- Hydepark: Anime 20+

Hydepark:

filmy i seriale

Anime 20+

Problem polega na tym, że – chcąc nie chcąc – muszę przyznać, że starość zaczyna mnie żreć. A jedną z wyraźnych tego oznak jest to, że coraz mniej niegdyś uwielbianych "chińskich bajek" jestem w stanie przyswoić.

 

Nie mówię tu o powrocie do młodości, nie, tylko o tym, że przejrzałam sobie listę zapowiedzi na sezon anime zima 2013/2014. Bo lubię czasem sięgnąć do anime, tak jak lubię przeczytać dobrą książkę – odświeża mi to mózg i resetuje sposób postrzegania świata.

 

Wypisałam szereg tytułów.

 

Zaczęłam je po kolei testować.

 

Zdecydowaną większość wywaliłam z hukiem do kosza.

 

 

 

Czy Wy też tak macie, być może?

 

Dlaczego, ach dlaczego tak duży odsetek anime skupia się na szkolnych problemach głupiutkich, naiwnych bohaterów? Dlaczego tak często góra przy drugim odcinku sięgam po wiadro, bo albo dziewczyna wpatruje się maślanym wzrokiem w chłopaka, albo chłopak w dziewczynę? Dlaczego nawet jak twórcy wymyślą fajny, obiecujący świat, to zaludniają go idiotami/nastolatkami (niepotrzebne skreślić)? Ile można jechać po tym samym schemacie?

 

 

Tyle, jeśli chodzi o użalanie się. A zalożyłam wątek nie po to, by jęczeć, tylko by zapytać Was, jakie tytuły skierowane do oglądacza, który już skończył gimnazjum, a nawet liceum, możecie polecić. Tytuły, które nie powielają wałkowanych od dziesięcioleci elementów, a które mają jakąkolwiek głębię? Anime 20+, a może nawet 25+.

 

 

 

Dodam, że cenię sobie produkcje typu Darker Than Black, Cowboy Bebop, Nana, Trigun, Juuni Kokki, Shiki, Durarara, Pandora Hearts, Scrapped Princess, .hack//SIGN, Another – o, to ostatnie niby dzieje się w szkole, a jednak można je było zrobić z sensem. I mrocznie.

 

 

 

Moja wiara w dobre anime zostaloa zachwiana. Nie pozwólcie jej upaść ; P

 

 

Źródło obrazka: http://upload.dbnao.net/files/2_1243734191_512657.jpg

Komentarze

obserwuj

starość zaczyna mnie żreć. – buahahaha :D   Powiem ci, że kiedyś mogłam oglądać wszystko, co podchodziło pod anime, bo było tego w naszym kraju tak mało! Ale to były inne czasy, młodopolskie ;)   Teraz głównie wracam do anime ale już pełnometrażowych. Seriale jakoś już tak nie smakują. Nowości nie znam, ale może w takim razie coś starego – Iria. Hellsing. Vampire Hunter D.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Kurdę, wymieniłaś już NANE, Darker than black, także nie będę się powtarzać. Polecam też za to Death Note, Full Metal Alchemist, Full Metal Panic (jeśli lubisz bardziej robociarskie), Fate Stay Night. Honey Clover też oglądałam kiedyś… hmm…  Było też takie anime z babką, która chodziła po górach ośnieżonych z kijkiem, ale nie pamiętam tytułu… Za to anime bardzo dobrze zrobione, lecz specyficzne, bo nie typowa rąbanka.     Jak mi się coś jeszcze przypomni to dam znać. Polecam stronę: http://anime.tanuki.pl/strony/ O ile jeszcze na niej nie byłaś :) 

Oczywiście to są w miarę stare tytuły, bo w nowych trendach w anime się nie orientuje teraz :P 

Prosze, jako styczniowo-piwowe towarzystwo!   Hellsinga, FMA, Death Note oczywiście (; P) znam, podobnie jak Vamipire Hunter D, mechów niestety nie lubię, a Fate Stay Night jakoś mi nie podeszło. Ale i tak już wymieniłyście coś, czego nie próbowałam ; )   A jakie pełnometrażówki sobie cenisz, Krajemarto? Osobiście doskonale wspominam produkcje sudia Ghibli, czy też może bardziej Hayao Miyazakiego – Spirited Away i Ruchomy Zamek Hauru ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Anyway, na Tanuki istnieję, owszem, nawet pod tym samym nickiem co tu, tylko że co próbuję stamtąd wybrać, to jednak głównie trafiam na te nastoletnie serie…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

"Ghost in the shell" – mało oryginalne, ale to mogę oglądać do dziś.

Znam ; D Zaskoczcie mnie!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zapomniałam o moim ulubionym "Rurouni Kenshin: Trust & Betrayal"

Jesteś za dobrze przygotowana : D    Ja osobiście na przykład nie trawię wszelkich Anime, gdzie występują postacie o wzroście pięciolatków.  Jeszcze Basilisk mi się przypomniał – klimat zbliżony trochę do Naruto, ale tyko trochę. Wg mnie lepszy, z lepszym klimatem, no i nie ckliwy.    A co do NANY jeszcze, to to było jedyne romansidło, które mimo że przegięte w pewnych momentach, to jednak bardzo mi się podobało. Dobrze narysowane, dobra muzyka i opowieść. 

NANA TO NIE ROMANSIDŁO!   Uważaj, stąpsz po cienkim lodzie ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Też od pewnego czasu szukam czegoś takiego. ;) Oglądam raczej bardziej znane tytuły, więc pewnie Cię niczym nie zaskoczę. Ale widzę, że w wymienionych pozycjach nie pojawiło się Ergo Proxy, więc polecam i zachęcam.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ale Ergo Proxy to chyba mech, nie?    NANA to jest romansidło! Tylko takie dramatyczno-komediowe momentami ; D

Nie, NANA  jest obyczajowa. Moim zdaniem.   Do Ergo Proxy miałam jedno podejście, ale odpadłam, to tak bardzo nie mój klimat. Ale mam poczucie, że powinnam spróbować jeszcze raz…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ale Ergo Proxy to chyba mech, nie? 

Oglądałem je bardzo dawno temu, więc mogłem już zapomnieć, ale mechów sobie nie przypominam. ;P 

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Elanar – To mi się coś pokićkało :)    Joseheim – też, ale dominują w niej wątki romantyczne, które właściwie spajają całą fabułę i posuwają ją do przodu. To chyba kwestia spojrzenia też. Dla mnie to nie do końca jest obyczajówka z krwi i kości, bo nie zawiera tego wszystkiego, co ja bym chciała widzieć w obyczajówce, natomiast dla ciebie może byc inaczej, i właściwie nie ma co o gustach dyskutować w tym przypadku, więc niepotrzebnie piszę posta, ale skoro już zaczęłam, to skończe :P 

polecam samurai champloo, ze wszystkiego co znam, bo jest najbardziej nietypowe :D

 

walki samurajow w rytmi hip hopu, genialnie połączone, a i fabuła całkiem zgrabna :D i kreska i muzyka i postacie i humor i caly swiat :D

a i z filmów polecam Milleniu Actress – płakałem jak bober :D

Nana = świetna, Full Metal Alchemist – genialny, Fate/stay night jest gites:), Pandora Hearts– – boskie – manga jest jeszcze lepsza;D Ale to znasz:) Osobiście polecam Samurai 7 (kocham), Seikano jest w spoko, możesz zerkną.ć na Ghost in the Shell. Jeszcze zerknę na swoją listę i dam Ci znac:)

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

Samarai Champloo znam, nawet sobie niedawno z Berylem odświeżaliśmy ; )   Ale i pojawiły się dwa kolejne niznane mi tytuły. Kontynuujcie… ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

07 Ghost, Ef – a tale of melodies, Higashi no Eden jest dziwne, ale myślę, że warto zerknąć. Juuousei, Phantom – requiem for the phantom, no i osobiście uwielbiam Natsume – mangę w szczególności.

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

Oooo, jeśli masz mocne nerwy to pewnie podpasuje Ci Gunslinger girl podpasuje. Ja się nie odważylam;P

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

gunslinger girl jest jakis plytki, bez emocji zupełnie, obejrzalem i zapomnialem :D

 

za to samurai 7 wymiata :D genialna adaptacja filmu kurosawy w bardzo nietypowy sposob :D (po dwoch pierwszych odcinkach juz wiadomo o co chodzi :D)

Z ostatnich 3 lat (żeby była szansa na zaskoczenie): Uchouten Kazoku, Usagi Drop (tylko za nic nie ruszać odcinków mangi kontynuujących anime!), Mawaru Penguindrum, Mahou Shoujo Madoka Magica, Ano Hi Mita Hana no Namae o Bokutachi wa Mada Shiranai Polecam też Mondaiji-tachi ga Isekai kara Kuru Sou Desu yo? i Tsuritama choć nie wiem, czy to koniecznie 20+ O Hataraku Maou-sama! i Shin Sekai Yori pisałam już chyba na becie Z obecnego sezonu trawię jedynie Noragami – zachęciło mnie do przeczytania mangi i czekam na kolejne odcinki. Poza tym posucha.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

No to chyba będę musiała wreszcie ruszyć to Samurai 7 ; ) Wymienione przez więcej niż jedną osobę. Ale i inne tytuły przejrzę!   @Alex. Ha! Modokę uważam za koniec końców udaną. Poza tym znam trzy inne wymienione przez Ciebie tytuły z ktorych zrezygnowałam na jakimś etapie ; P A nowiutkie Noragami właśnie oglądam. Ale jest tyle innych wymienionych przez Ciebie możliwości! ; ) Dzięki!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Problem polega na tym, że – chcąc nie chcąc – muszę przyznać, że starość zaczyna mnie żreć.

Na to jest jedno rozwiązanie – bobas ; )

I po co to było?

Nie mogę się doczekać, aż Beryl to przeczyta ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Na to jest jedno rozwiązanie – bobas ; ) Kot też jest niezły. Albo chomik.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Attack on Titan (Shingeki o Kyojin) było? Mimo że drastyczne czasami, to jedno z lepszych jakie ostatnio widziałem. I zdecydowanie nie dla dzieci.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

To to z olbrzymami? Nie zmogłam…   Mam sześć kotów. Dostarczają mi dość rozrywki. A jak tam kotek Elanara? ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jak to dobrze że dopiero niedawno, po wielu latach unikania zacząłem przygodę z animę. Tyle dobrego mnie czeka, mam nadzieję. Na razie lecę po kolei wszystkie filmy studia Ghibli i jak dotąd za każdym razem rewelacja. Polecam wszystkim, którzy, podobnie jak ja, nie przekonali się do tej pory do "chińskich bajek".

Na to jest jedno rozwiązanie – bobas ; ) Idź gdzie indziej rozsiewać swoje złote myśli, co? ;p

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

No racja, akcja w Tytanach dluuuugo się rozkręca. Nawet jak na japończyków, którzy są mistrzami w rozwlekaniu wszytkiego co się da, i długo jak sie da.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Cóż, ja szczerze powiedziawszy mam podobny problem. Kiedyś oglądałem anime na potęgę, obecnie tylko cztery, pięć tytułów na sezon, bo reszta okazuje się być poniże mojego poziomu tolerancji. No ale niestety takie jest życie, kiedy człowiek przestaje być targetem danego medium. Jeśli chodzi o poważniejsze tytuły, to wbrew pozorom jest tego sporo. Polecam najpierw sięgnąć po kinówki, bo one są generalnie bardziej ambitne od serii telewizyjnych. Na pewo wszystkie filmy Satoshiego Kona. Napewno wszytskie Makoto Shinkaia. Polecam również Summer Wars (choć główni bohaterowie są nastolatkami, to jednak ten film ma moc i grzechem byłoby go nie obejrzeć), jak również Ookami Kodomo no Ame to Yuki (bo ponoś kobiety lubią wyciśkacze łez). Ze starszych kinówek jest też oczywiście nieśmiertelny Akira i Hotaru no Haka. Jeśli chodzi o serie telewizyjne polecałbym przełamać swoją niechęć do mechów i obejrzeć Code Geass (bo ma najlepszego głównego bohatera w historii japońskich kreskówek) oraz Tengen Toppa Gurren Lagan (bo żadna inna kreskówka nawet nie zbliża się do poziomu czystej mocy i energii tego tytułu). Z bardziej poważnych tytułów, tym razem z niewielką ilością nastolatków, jest jeszcze Baccano, Monster, Steins Gate. No i Mushishi – tak, to jest pozycja, która może spodobać ci się najbardziej ze wszystkich.

Sześć kotów? SZEŚĆ? Nie wiem czy gratulować, czy współczuć. :P A mój, cóż… jak to kot. Sieje zamęt i zniszczenie.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

O, Vyzart wystrzelił ; )   Mushishi znam. Obejrzałam całe, a to juz o czymś świadczy. Jest dziiiiwne takie przez duże O.O   ; P   TTGL i Code Geass niestety nie dla mnie, podobnie w sumie jak Steins Gate, Baccano i Monster – coś nie chwyciło. Hotaru no haka obejrzałam po raz pierwszy dzieckiem będąc (było to jedno z pierwszych poważnych anime na naszym rynku ever) i do tej pory mam traumę.   Ale też wymieniłeś kilka całkiem nowych dla mnie tytułów, więc kopalnia, przez którą będę mogła się przedzierać, zadowolająco rośnie ; )   Dzięk9i wszystkim! ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

@Elanar – Takie są najlepsze ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Przypomnialy mi się jeszcze dwa anime – Wolf's rain  i Canaan

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

Joseheim, że ile masz tych kotów???? Schronisko zakładasz????

Kotki są słodkie… ;-) Sama kiedyś chciałam. Tak samo jak drugą fretkę, kilka chomików, papugę, węża, pająki, żółwie, gekony, wiewiórkę, rybki… Skończyło się na marzeniach w większości przypadków ;-D

Be patient.

A co do tematu… Nie pomogę niestety, bo jedyne anime, jakie oglądnęłam to KissXsis i to dawno temu…

Be patient.

nikkitaa ja uwielbiam zwierzęta, może oprócz przebrzydłych, wrednych pająków, ale tyle kotów??? No, chyba, że jest ogród i masa miejsca dla futrzastych ;-) A wracajac do tematu "Kotonoha no niwa" jest bardzo miłe ;)

Nie ma ogrodu, jest trzecie piętro. Ale w domu z ogrodem też mamy koty – cztery i piątego dochodżącego rudzielca ; P   Wolf's Rain znam, nie ma to jak studio Bones. Ale Canaan już nie ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A rudzielec dochodzi, bo nie jest wykastrowany :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Ja bym ci polecił "Rainbow: Nisha Rokubou no Shichinin"

Oglądałaś "Neon Genesis Evangelion"? Wprawdzie fabuła opowiada o nastolatkach, ale seria ma sporo psychologicznej i filozoficznej głębi. Tylko ostrzegam, że to anime wzbudza skrajnie różne emocje ;) Zwłaszcza główny bohater jest przez wielu znienawidzony. Ale polecam, warto się zapoznać.

NGE – płaczący przez cały sezon i cały film ("prawidłowo kończący" anime) główny bohater i wiele innych, dziwnych rzeczy :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nie, za NGE podziękuję ; ) Nie zmogłam. Poza tym są tam mechy ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Płaczliwego Shinjiego można przeboleć, a inne postacie są ciekawsze. Dziwne rzeczy faktycznie są, ale to przecież zaleta!:) Dzięki temu jest niesztampowo.

Są mechy, ale nie o nie tam chodzi ;) Ale jeśli nie zmogłaś, to nie ma co się zmuszać, bo potem nie będzie raczej lepiej ;) Przypomniała mi się jeszcze jedna seria – "Higurashi no Naku Koro ni", taka horrorowata, nastrojowa. Tylko że zastosowano tam znany skądinąd mechanizm kilkukrotnego opowiadania historii na różne sposoby, co może niektórych irytować. Ale dla samego klimatu warto. No, ale zaznaczam, że oglądałem to jak miałem jeszcze -naście lat, nie mam pewności, czy mnie-staremu koniowi nadal by się to podobało ;)

@Akmari –  Edward Elcric ma wzrost pięciolatka, a seria świetna. @ose – zastanów się kochanie, po co ci dwa bobasy?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Cholerne literówki…

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ceterari – Zgadza się, ale jednego, czy tam dwóch przeboleje. Natomiast próbowałam oglądać Shakugan no Shana i wymiękłam :P 

Na to jest jedno rozwiązanie – bobas ; ) – syf. No tak, dzieci tak nas odmładzają… ho ho! No chyba, że w zimie, bo sobie można na sankach pojeździć, głupoty robić, pajacować…   jose – ja również Ghibli. Dla mnie genialny jest Totoro. Sprzedałam już swojej córeczce i też uwielbia. Kiedyś zauroczył mnie też Rurouni Kenshin, ale pełnometrażowy. Serial nie :( I ostatnio takie coś oglądałam o jakiejś szkole, gdzie wampiry się uczyły (?) Nie było złe. Dziewczęce. A ja… no cóż, wolę od kilku lat, żeby filmy miały XXX w tytule ;)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

krajemar, to spróbuj xxxHolic;)

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Też miałam to zaproponować ; D Mnie się podobało ; ) Odpowiednio dziwne.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ze swojej i Zubra strony mogę polecić HunterxHunter(2011) – z początku wygląda być może niepozornie, ale rozkręca się zdecydowanie i my akurat wsiąkliśmy z kretesem. Nie zawiera fillerów. Z tego co pamiętam dość ciekawe było również Claymore. Bardzo specyficzne, ale interesujące jest Mononoke (nie księżniczka, tylko po prostu Mononoke). Ma klimat. Reszta, która przychodzi mi do głowy została już polecona : P

A FAKTYCZNIE, ZAPOMNIAŁEM. musze polecic jedno anime, wrecz anime-klucz (ma 3 odcinki wiec nie umrzesz)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

boku no pico.

claymore, miłe pod koniec da sie wrecz wczuc w postac, ma moc ;)

co do higurachi – moze byc ale za dlugie, jest tego jakby inna wersja – umineko no naku koro ni – mniej krwawe i jeszcze bardziej irytujace ;D

 

 

ja tam lubie takie smaczki jak we wlasnie claymore :) bohater ktory rozni sie jednym, ale waznym, detalem :) jaram sie jak flota Stanisa :) z anime tego typu to bedzie darker than black, w/w claymore ;) czy The Third: Aoi Hitomi no Shoujo :D

a po trzecie i ostatnie (jejku 3 posty pod sobą :(   ) zapodaje moj link, kiedys to prowadzilem nawet :D

 

http://myanimelist.net/animelist/tarzan104&show=0&order=4

 

druga pozycja najlepsza na swiecie :D

Nie wydłużaj tak postów, bo będę kasował.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

przepraszam, nie bede, obiecuje :)

Elfen Lied? Że też jeszcze to nie padło :P

Co do Claymore, to manga bardziej przypadła mi do gustu niż anime. Poza tym zakończenie anime nie było fajne :P tak dziwnie odbiegło od mangi i takie fe się stało :<

Elfen Lied – mała dziewczynka, która robi "miu!" i zabija ludzi? ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

mała nie jest, ale tak, robi 'nyu' i zabija :)

No i anime jest okraszne,  przecudną ścieżką dźwiękową…

Elfen Lied – o tak pamiętam to :D dostałam pierwszy odcinek oglądam, a tu za plecami młodsza siostra podgląda – trzy dni miała koszmary :D W sumie rzeczywiście coś w tym jest, że ostatnio trudno mi znaleźć tytuł który powaliłby na kolana fabułą, wszystko już takie oklepane. Chyba poprostu zmieniły mi się oczekiwania (co te studia robią z człowiekiem…). Ciągle miło mi wrócić do Spirited Away czy Totoro, a ostatnio nawet parę odcinków Sailor Moon i Ouran :D, ale z tych stosunkowo nowych tytułów to raczej nic poza Madoką. Tak mnie naszło o tych kotach – jest taki film pełnometrażowy "Narzeczona dla kota" :D w sumie taki dziecinny, ale przyjemnie mi się oglądało no i oczywiście kotki kotki kotki :D:D

Kotki kotki kotki są zawsze mile widziane ; D   Bardzo dziękuję wszystkim za propozycje, będę miała się przez co przekopywać w wolnych chwilach ; ) Na razie staram się być na bieżąco z Noragami, a także przymierzam się do Samurai 7. Potem przyjdzie czas na testowanie kolejnych propozycji ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Anime, które jeszcze z jakichś powodów nie padło, a warte jest polecenia: Hellsing Ultimate – lepszy od zwykłego, Fate/Zero, Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai (co prawda o nastolatkach, ale w przypadku TEGO anime powinnaś zrobić wyjątek), Kamisama no Memochou, Psycho-Pass, Deadman Wonderland, Paprika, Cuticle Tantei Inaba – dla odprężenia.  Co do kotków – jeśli jeszcze nie widziałaś, obejrzyj Cat Soup. Popatrzysz na kotki w zupełnie inny sposób.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

O GOD CAT SOUP??? brrr po seansie nie mogłam się przez miesiąc wyleczyć… PsYcHoDeLiA :D:D

Cat Soup jest mocno zryte :D

Z Deadman Wonderland zrobili anime? :>

Zrobili i to wcale dobre. Problem w tym, że ucięli z tego słyszałem mniej więcej w 1/3 plotu. Co z resztą się czuje, jak się anime ogląda. Ale mimo to ten 12 odcinkowy twór jest dobry sam w sobie. A psychodela Cat Soupa jest chyba jego najmocniejszą stroną, nie?

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

A zakończenie jest takie samo jak w mandze, czy też zaczęli anime tworzyć na długo przed końcem i potem musieli improwizować?

Ja polecam Spice and Wolf – dobra fabuła, główna bohaterka nie do podrobienia ;) i wątek kupiecki – niby fantasy, wilcza bogini itd. ale nie przesadzają z niesamowitością, jak w większości anime o tej tematyce :) Jeszcze jest manga, nieocenzurowana /w kilku scenach bohaterka jest naga ale nie przesadzają z tym – np. ma normalny rozmiar biustu ;) poza tym nie są to sceny, wciśnięte na siłę, byleby upchać jak najwięcej fanserwisu/. Coś jeszcze... Suisei no Gargantia, w miarę znośne, chociaż nierówny poziom – mogliby trochę rozwinąć wątki i odrobina fanserwisu. Inuyasha – anime o demonach (w ujęciu typowo japońskim), ciekawa fabuła, humor, zwalający chwilami z nóg i “główny zły”, który jest faktycznie przebiegły a nie tylko określany tym mianem. 

Och, ktoś temat ożywił.

Opóźniona odpowiedź – Bravincjuszu, anime zrobili na podstawie mangi, ale z tego co się orientuję bardziej by wypromować sam komiks. Mangi nie czytałem, acz przymierzam się do niej, ale podobno wiernie odtworzyli.

Shadow Star (Narutaru) – to anime jest... dziwne. Miejscami nudnawe, a miejscami wgniatające w fotel. Nie wiem nawet czy faktycznie je polecam – sugeruję, żebyś na własną rękę przekonała się czy to coś dla ciebie.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Polecam Gekkan Shoujo Nozaki-kun. Pierwszy odcinek trzyma się mangi, a manga... Przeczytałam i śmiałam się jak głupia. Po ogladnięciu odcinka anime zaczęłam przegladać i smiałam się. Ba, jak pomyślę o scenie w kiblu z teningu przed mikserem to już zaczynam chichotać. Jestem ciekawa czyjejś opinii – czy to faktycznie jest tak zabawne, czy czas zasięgnąć porady specjalisty.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Gekkan Shoujo Nozaki-kun jest świetne, ale wpisuje się w nielubiany przez autorkę tematu nurt “dziewczyna wpatruje się maślanym wzrokiem w chłopaka”. ;-)

 

A ja to sobie myślę, że się cieszę, że mam 30 lat, bo jakbym miał 20 i byłbym za stary na anime o nastolatkach, to straciłbym mnóstwo zabawy.

 

Jose, a czemu nie sięgniesz po prostu po blok NoitaminA? Przecież on powstał konkretnie z myślą o dorosłych.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Do 20+ zdecydowanie trzeba dopisać Mahou Shoujo Madoka Magika. Trochę jakby za Czarodziejkę z Księżyca zabrał się Stephen King na spółkę z Neilem Gaimanem. To nie jest anime dla małych dziewczynek...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

@ brajcie – ja bym nawet nie stwierdziła, że ono się wpisuje – ono się w nurcie pławi, bezczelnie sikając przy tym do tej rzeczki:D Mam nadzieję, że nie schrzanią reszty ekranizacji, bo ryzyko, że zrobią z perełki dokładnie to, czego Jose nie cierpi zawsze jest:D

@Ceterari – Madoka świetna, tylko do ostatniego odcinka miałam mieszane uczucia.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

W kontekście Madoki, myślę, że cała twórczość Mistrza Urobuchiego spokojnie podpada pod kategorię “20+”. Nie żeby młodsi nie mogli tego oglądać, ale... cóż, jak Ceterari słusznie zauważyła, Gen nie tworzy dla małych dzieci.

Psycho-Pass i Fate/Zero – ten sam twórca co Madoka, ten sam mrok z lekką dozą epickości (szczególnie w przypadku F/Z).

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Ojtam ojtam, dzieciarnia bardzo lubi jego serie. Z obecnym Aldnoah.Zero nie sądzę, aby było inaczej. Swoją drogą słodka ta księżniczka! <3

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dzieciarnia lubi też alkohol, fajki, blanty i przygodny seks. Nie znaczy to jednak, że są dla nich odpowiednie. ;)

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Dziewczynka z zapałkami – główna bohaterka ginie. Kopciuszek – siostry kopciuszka obcinają sobie palce u nóg. Urobutcher wpisuje się w całkiem popularny nurt bajek dla dzieci. ;-)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Tylko, że teraz raczej nie czyta się oryginalnych Grimmów tylko jakieś disney-ulepszanki ;) Nie, żeby Disney był zły...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nie, żeby Disney był zły....

 

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

No tutaj cd. to przerażajacy jak z Grimmów

 

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Ok, mówię o dobrym Disneyu. Twój argument drogi brajcie wygląda mniej więcej tak, jakbyś powiedział, że jesteś fanem muzyki, a ja bym ci rzuciła dyskografię Biebera...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ale muzyka jest odpowiednikiem animacji, nie Disney’a jako konkretnego producenta. ;-)

 

Po dwóch odcinkach Zankyou no Terror wciąż rewelacja. Parę innych serii też bardzo fajnych, ale nie pasują do wytycznych z tematu. Choć w sumie Zankyou też nie pasuje, bo to świat zaludniony nastolatkami.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ok, w takim razie uważam za nieludzkie porównywanie Montany chociażby do takich tytułów jak: Wall-E, Odlot albo Toy Story 3.  To i to Disney.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ooo, ten temat żyje! ; )

 

Dzięki wszystkim za reanimację. Teraz po kolei...

 

To nie tak, że ja wszystkich nastolatków z góry odrzucam jako nieoglądalnych. Są takie serie, zrobione z głową, pomysłem, humorem itp., które jak najbardziej da się obejrzeć, nawet jeśli 90% fabuły dzieje się w szkole średniej (na przykład ociekający różem Ouran Highschool Host Club), a są takie, które od razu porażają infantylnością. Albo na przykład... jak to się nazywało? Już wiem, Kamisama hajimemashita – seria z gatunku, którego zazwyczaj nie cierpię, ale zrobiona w tak uroczy i ciepły sposób, że obejrzałam z prawdziwą przyjemnością. Tak że wszystko zależ, co to za nastolatki ; )

 

Narutaru może sobie daruję, opis mnie jednak nie przekonał ; )

 

Gekkan Shoujo Nozaki-kun spróbuję, dobrze jest się czasem pośmiać/odmóżdżyć. To, że anime jest dobre, nie oznacza automatycznie, że trzeba po jego zakończeniu chować się pod biurko i płakać.

 

Dzięki, Brajcie, bo o Noitaminie wcześniej nie słyszałam – wrzuciłam sobie w zakładkę stronkę z listą anime, na pewno będę ją sukcesywnie przeglądać.

 

Madokę oglądałam, podobała mi się. Choć też uczucia miałam raczej mieszane.

 

Fate/Zero próbowałam i nie podeszło mi. Psycho-Pass mam na oku, ledwo wczoraj ściągnęłam pierwszy odcinek, by je wypróbować ; )

 

Ogólnie mam teraz po urlopie więcej energii i chętkę na nowe serie, więc... będę próbować różności ; ) Jak traficie na coś dobrego, dawajcie znaki. A ja na razie powolutku w celach rozrywkowych przebijam się przez Log Horizon i – nieco szybciej – oglądam Hitsugi no Chaika.

 

Pozdrawiam wszystkich ; )

 

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Chaika? Z punktu widzenia osoby dorosłej, o niebo lepszą serią fantasy z wiosennego sezonu jest “No game no life”. Znacznie ciekawsza konstrukcja świata, zdecydowanie bardziej oryginalne pomysły, wszystko po kolei. Nie daj się zwieść pastelowym kolorom i rozerotyzowanym bohaterom – ta seria ma o wiele więcej do zaoferowania niż inne z podobnej kategorii.

No i Sidonia no Kishi, o której kiedyś pisałem, ale to już SF.

 

No i spróbuj koniecznie aktualnej serii z NoitaminA, Zankyou no terror. ;-)

 

Z innych obecnych... obyczajowy Barakamon sprawdza się w kategorii “chcę czegoś dla dorosłych”. Przypomina nieco znakomitą serię z NoitaminA – Usagi drop, ze wzgędu na postać dziecka, ale tym razem nie opowiada o byciu rodzicem.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

No i zedytować komentarza się nie chciało, co?  :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Sam byś coś polecił. :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ja cierpię od roku–półtora na wstręt do anime i mangi – nic mi się nie podoba, więc już nawet nie mam chęci, żeby coś nowego próbować. Czytam tylko Naruto, bo skoro już te 7 lat temu zacząłem, to wypadałoby skończyć... ; )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Jak od 7 lat czytasz, to nic dziwnego, że cię anime i manga odrzucają ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Chyba nie zrozumiałem dowcipu :P

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Ceterari w trafny i elegancki sposób wyraziła swoją opinię dotyczącą niskiej wartości artystycznej mangi Naruto.

Dowcip wytłumaczony.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

NGE, jestem tego tworem, geniusz zamysłu nadal jest dla mnie niedościgły. Notatnik Śmierci, wiadomo, klasyk. Psycho Pass – rewelacyjne SF, dopiero jeden sezon, powala na kolana, zero uczniaków. Wojna Tytanów, ja się rozpływam nad tym, nieprzyzwoicie rajcuje mnie cały zamysł, ale jest mnóstwo krwi, flaków (ja akurat lubię), a tytani wyglądają okrutnie źle. Sword Art Online... jeden sezon. Rewelacyjny pomysł jak dla mnie, bo jestem maniakiem gier, nad wykonaniem można się sprzeczać. Drugi sezon straszny. Mogę jeszcze zaryzykować Afro Samuraja... mnóstwo ludzi klnie, że to porażka, ale dla nie bardzo dobry poziom. Texhnolyze, to mam zamiar właśnie obejrzeć, opis niczego sobie.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Drugi sezon SAO... mówisz o ALO czy GGO?

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

ALO, faktycznie podziałka na sezony nie jest tu szczęśliwa

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

“Grobowiec świetlików” na TVP Kultura o 21:50.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Wojna/Atak Tytanów to Shingeki no kyojin

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

c21 (chyba był taki cyborg w DB...), tak z ciekawości, jest jakieś zdrobnienie od twojego imienia? 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Herusia.

Sorry, taki mamy klimat.

Piszcie tu, piszcie, ja wszystko notuję w pamięci ; P

 

Grobowiec Świetlików zaiste klasyk, kto jeszcze nie widział niech się wstydzi (i niech pokaże rodzicom).

 

Tytanom rady nie dałam, pokonali mnie ; / Psycho Pass czeka w kolejce.

 

A o Sword Art Online słyszałam, że dziecinne ; p Nie wiem, komu wierzyć...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jestem Naz. SAO to coś fajnego, jak ktoś lubi expić, zwłaszcza po nocy ;) Nie wiem, nie poczułam, żeby było dziecinne, zajarało mnie, można przecież spróbować odcinek czy dwa i jakby co zrezygnować ;)

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Zależy jak wysoko podciągamy wiekowo granicę “dziecinne”. SAO ma swoje wady, ale ostatecznie jak ktoś zacznie oglądać, to wciąga i się ogląda do końca. Ale za bardzo dorosła to ta seria nie jest.

 

Ja chyba odświeżę któryś z innych tematów o anime, bo szkoda, żeby te bardziej młodzieżowe serie były zaniedbane w dyskusji.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Obejrzałam pierwszy odcinek Psycho-Pass – podoba mi się ; )

 

SAO może w wolnej chwili spróbuję. Bo mam nadzieję, że od środy wreszcie będę miała dużo wolnego...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Psycho Pass to by w ogóle mogli zekranizować – na moje oko byłby świetny film. Tylko w główną bohaterkę musieli by tchnąć nieco więcej życia...

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

All you need is kill zekranizowali teraz z Cruisem jako “Na skraju jutra”. Jakieś opinie? Ktoś widział? Może porównać?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

A to anime? ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Anime nie ma, ale była manga publikowana swego czasu w Jumpie. Nie czytałem.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Aha ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Z SAO dobra była pierwsza część – drugą już zkiepścili, pomysł niby dobry ale dużo oklepanych motywów jak bohaterka z wielkim biustem itp. Poza tym, pierwsza była utrzymana w nieco poważniejszym klimacie.

Ja się będę upierał, że ten biust był akurat najbardziej udany z całego ALO. No może drugi po scenie z mackami.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

GTO kiedyś czytałem. Myślę, że i dziś odważyłbym się wejść w ten świat. Znasz?

 

Monolog:

/No przecież Anime dorasta wraz z fanami.

/Tak, masz rację. Dorosłe kobiety potrzebują większego biustonosza, a niedojrzali chłopcy chcą wiedziec co owy skrywa.

@Jose, pamiętając, że podobało ci się Kamisama Hajimemashita mam propozycję podobnego anime (choć bez wątków supernaturalnych): Gekkan Shojo Nozaki-kun. Trafiło mi się do recenzji i muszę przyznać, że obejrzałam całość z bardzo dużą przyjemnością.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

O, Ty wiesz, że mam ściągnięty pierwszy epizod do przetestowania, już od jakiegoś czasu? ; ) Dobrze wiedzieć, dzięki!

 

GTO nie dla mnie, próbowałam kiedyś ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Możesz obejrzeć  Btoom – co prawda, czytalam tylko mangę, ale myślę, że można zwrócić uwagę (przymknąwszy oko na zachowanie glównego bohatera – kto czytal/oglądal, to wie, o czym mówię:P)

 

Skoro lubisz Kamisame, to możesz zajrzeć do Hana to Akuma – jest tylko manga, ale gdyby zrobili kiedyś anime, obejrzalabym sobie;P

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

Marsylka, ładny masz podpis ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Bardzo ładny podpis ; D

 

A co do Hana to Akuma – poczekam na anime ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Nowe zapotrzebowanie: szukam anime, najlepiej góra 30 odcinków, w którym główny bohater jest strasznym dupkiem. Im większym tym lepiej. Gatunek w sumie dowolny, płeć chyba też, choć pewnie łatwiej będzie o faceta. Ach, i byle fabuła była na poziomie ;). Czyli w 20+ się mieści jak najbardziej. Panowie i damy, start!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Z tego co pamiętam: Ergo Proxy? Black Lagoon?

Może podpasuje. :)

Edit: O Hellsingu i Death Note może nawet nie będę wspominał...

Edit2: A! Berserk i Calymore. Jak mogłem zapomnieć... I Evangelion może...

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

To była odpowiedź na które pytanie? ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ceterari – polecam School Days. Znienawidzisz tego gnojka od pierwszego wejrzenia. Ponadto (będę rzucał raczej mainstreamem): Another, Durarara!! (tu w zasadzie nie główny bohater, ale moja ukochana postać jest naprawdę ZŁA), Maria to Holic, No Game No Life (dupek może nie straszny, ale za to nadrabia pretensjonalnością – kocham to anime), Senyuu. i Senyuu. 2 (parodia fantasy przygodówki. Drugi z głównych bohaterów jest dupkiem, ale robi to naprawdę popisowo i przy okazji jest SUPER EPICKI). Od kumpla polecam jeszcze Yahari Ore no Seishun Love Comedy wa Machigatteiru.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Senyuu musiało mnie już kiedyś zaintrygować, bo kojarzę fabułę. Another bardzo dobre anime, ale nie widzę tam jakiegoś super dupka ;). Może spróbuję to School Days, dzięki! Yahari też brzmi ciekawie :)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Też nie kojarzę dupka w Another. I Sora z No Game No Life wcale nie jest dupkiem, moim zdaniem.

 

W Durarara!! się zgadzam, bardzo fajna podła postać się przewija ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ceterari i Jose – dzięki, mnie też się podoba:D

Jose – obawiam sie, że trochę potrwa, zanim ktoś zrobi anime z Hana to Akuma.  Ale prędzej czy poźniej pewnie zrobią, at least I hope so;P

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

Pora wskrzesić ten temat, bo w ostatnich miesiącach obejrzało się trochę nowych tytułów, które można polecić.

Watashi ga motenai no wa dō kangaetemo omaera ga warui! Tak, tytuł jest dość długi :) Anime jest mocno niestandardowe i odbiega od wszystkiego co widziałem, o podobnej tematyce. Jednocześnie smutne u zabawne – trudno to osiągnąć, ale tutaj się udało. Klip.

Kill la Kill. Opowieść o dziewczynie, która pragnie wytropić mordercę swego ojca i pomścić jego śmierć, w świecie, gdzie niektóre ubrania żyją i mogą stanowić broń masowej zagłady. Fabularnie mocno zakręcone, ale pod względem kreacji świata i praw nim rządzących, całkiem oryginalne. Klip.

Panty & Stocking with Garterbelt. +18, do tego mocno porąbane. Mamy dwa aniołki, które spadły z nieba i muszą zarobić na powrót, walcząc z demonami. Czuwa nam nimi nieśmiertelny ksiądz, który też ma swoje dziwne sekrety. O dziwo, angielki dubbing jest tu lepszy niż oryginalna wersja. Odcinki są dość krótkie, bo ok. 10 min. każdy, i często są to parodie różnych produkcji filmowych. Klip.

Oooo tak, Watamote wymiata. Jest śmieszne i depresyjne na raz – trzeba mieć talent, by coś takiego zrobić.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jak już Brav odkopał temat, to dopiszę do listy polecanych Princess Tutu. Niby bohaterowie są nastolatkami, ale oglądałam to już po tym, jak spadła mi tolerancja na durne zachowania w anime. Ta pozycja jest starsza, więc nie jest tak schematycznie. Bardzo ciekawa koncepcja miasteczka, w którym baśnie wymieszały się z rzeczywistością, oraz zabawa konwencją, gdyż "autor" rozmawia ze stworzonymi przez siebie postaciami.

 

A co do Berserka, który był tu wspomniany dość pobieżnie, dodam, że to naprawdę dobry tytuł, ale tylko dla tych, którym nie przeszkadzają hektolitry krwi i ciężki klimat. Polecam głównie ze względu na genialne relacje pomiędzy trójką głównych bohaterów i bardzo mocną końcówkę.

Jeśli zaś chodzi o o mnie obecnie siedzę w dość sportowych seriach takich jak: Kuroko no Basket, Ace of Diamond klasyka Prince of tennis, Area no Kishi, Haikyuu, Whistle. Inne tytuły to oczywiście Full metal alchemist obie serie, Akatsuki no Yona, Pandora Hearts, 07 ghost,  kiedyś oglądałam też myself, yourself taka historia z dramatem w tle ale to było dawno. Rurouni Kenshin, Phantom requiem for the phantom choć jest tam wiele niedociągnięć ale da się z tym żyć,  Ao no exorcist, Hikaru no Go polecam mimo tematyki czyli grze w go, jest naprawdę wciągające, D Gray– man klasyka także warta uwagi, z chęcią wracam do tego tytułu, Death Note, K project, Katekyoshi Hitman reborn klasyczne od zera do bohatera ale mi tam odpowiada, La Corda O’ro  szczególnie za muzykę naprawdę coś jeśli chodzi o dobór klasycznych utworów. Kuroshitsuji obie serie choć moim zdaniem pierwsza nieco lepsza.

Nie wiem, czy to koniecznie 20+, ale ja zdecydowanie mam ponad 20, a z prawdziwą przyjemnością obejrzałam Seven Deadly Sins. Przygodówka, lekka, shounen, sympatyczna, a miejscami pokazuje naprawdę ciekawe pomysły i zabiegi fabularne. Bohaterów nie sposób nie polubić (poza głupią księżniczką, oczywiście, ale w każdym anime znajdzie się taka jedna...). Jeśli ktoś szuka czegoś rozrywkowego na odstresowanie po długim dniu pracy – serdecznie polecam.

 

A teraz jestem po dziesięciu odcinkach Akatsuki no Yona i jestem zachwycona ; ) Jakże smutne byłoby moje życie bez anime ^ ^

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czy ktoś wspominał już o Serii “Blood”?

Nowa Fantastyka