- Hydepark: "Strategia gnomiego scruuvi sztuce wojennej wbrew", czyli Chro w NF 07/2022

Hydepark:

czasopisma

"Strategia gnomiego scruuvi sztuce wojennej wbrew", czyli Chro w NF 07/2022

Większość z nas trafia na portal z pewnym marzeniem, które im dłużej tu jesteśmy, tym bardziej wydaje się nieosiągalne. I choć zdaje się to być niczym fatamorgana, to jednak czasem się ziszcza.

 

W lipcowym numerze NF ukazało się moje debiutanckie opowiadanie: "Strategia gnomiego scruuvi sztuce wojennej wbrew".

To fantasy z universum Dragensborga, który to świat i postaci mieliście już okazję poznać z innych portalowych tekstów.

Dla kogo?

Dla miłośników klasycznego fantasy w klimatach Tolkiena czy Sapka.

Dla pasjonatów starochińskiego traktatu "Sun Tzu – Sztuka wojny".

Dla tych, co lubią strategię i gry wszelakie.

Wreszcie dla fanów brydża, bo tytułowe scruuvi, z jego zasad czerpie i do niego nawiązuje.

 

Z chęcią poznam Wasze wrażenia z lektury.

 

Korzystając z okazji, chciałbym podziękować portalowym betom: Bellatrix, Alicelli, BasementKey oraz Verus, za uwagi do pierwotnej wersji tekstu. Michałowi Cetnarowskiemu za redakcję, Gosi Lewandowskiej za ilustrację, a przede wszystkim raz jeszcze Bellatrix za brydżowe inspiracje, bez których to opowiadanie nigdy by nie powstało.  

 

 

 

Dla tych, którzy chcieliby poznać dalsze/wcześniejsze losy Rokycana, Towrina czy Rezka, podaję listę innych opowiadań z tego samego uniwersum:

 (kolejność chronologiczna):

– Sprośności pięknej Klematisz

– Strategia gnomiego scruuvi sztuce wojennej wbrew

– Niechaj płonie (niepublikowane)

– Piersi białe jak wapno (niepublikowane)

Sztolnie Klattensteigu

Szósty kręg szyjny

oraz

Wieśgmin (spin-off)

Komentarze

obserwuj

Chro, chyba gratulowałam Ci już ze trzy razy, ale gratulacji nigdy za wiele, więc... gratuluję po raz czwarty :)

No i jeszcze gif, bo co to za gratulacje bez gifa xD

 

"Ani połowy spośród was nie znam nawet do połowy tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie".

Serdeczne gratulacje!

Krążę i krążę nad Twoimi tekstami i się dotąd nie mogłem za nie zabrać. Najwyższa pora to zmienić. Większej zachęty sobie nie wyobrażam (no, może poza przelewem na moje konto :P)

Jeszcze raz gratuluję i – zaznaczę – zdrowo zazdroszczę.

 

 

"- Zniszczyliśmy coś swoją obecnością - powiedział Bernard - być może czyiś świat." V. Woolf

Gratuluję :)

Przynoszę radość :)

Bardzo mi się to opowiadanie podoba: ma fajne światotwórstwo, ciekawe pomysły fabularne i postacie. Generalnie z Twoich tekstów te o krasnoludach zdecydowanie lubię, a to chyba jeden z najlepszych. Jasny punkt numeru :)

Dziękuję :)

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

Gratulacje, Chro!

Jeszcze nie czytałem, bo walczę z Wcieleniami, ale na pewno przeczytam i się podzielę wrażeniami.

Gratulacje, Chro!

Jeszcze nie czytałem, bo walczę z Wcieleniami, ale na pewno przeczytam i się podzielę wrażeniami.

Gratulacje jeszcze raz. <3

Zostaw ten żyrandol.

Gratulacje!

„Poszukiwanie prawdy, która, choćby najgorsza, mogłaby tłumaczyć jakiś sens czy choćby konsekwencję w tym, czego jesteśmy świadkami wokół siebie, przynosi jedyną możliwą odpowiedź: że samo poszukiwanie jest, lub może stać się, ową prawdą.” J.Kaczmarski

Gratulacje, Chro!

Przeczytane z dużym zainteresowaniem! Opko wciągnęło – kilka razy myślałem, że już wiem, jak to wszystko pójdzie, ale zawsze, choćby i delikatnie, ale jednak złamałeś schemat. Zakończenie bardzo przypadło mi do gustu :) Nie ma tu tej beztroskiej rubaszności jak w “Sprośnościach...”, ale to wciąż fantasy, które bardzo lubię i chętnie polecę innym!

Nie zabijamy piesków w opowiadaniach. Nigdy.

Dzięki, Krokusie, za wrażenia z lektury.

Tak, “Sprośności...” były w zupełnie innych rejestrach. Troszkę na żywioł, troszkę dla zabawy, troszkę by puścić do jurorów oko. Tutaj jest tekst pisany na poważnie, z konkretnym pomysłem, i co niestety zbyt rzadko mi się zdarza, konsekwentnie bazujący na tym pomyśle od początku do końca.

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

yes

Gratulacje!

Quidquid Latine dictum sit, altum videtur.

Uszanowanko!

 

 

https://www.facebook.com/konserwatywnenarzekanie

Przeczytawszy, pochwaliwszy.

Gratuluję publikacji oraz świetnego tekstu. Wciągające, w klimatach Sapkowskiego (scruuvi bardzo mocno skojarzyło mi się z gwintem), fajnie napisane. Ze wszystkich Twoich krasnoludzich tekstów ten najbardziej przypadł mi do gustu, nie był tak przaśno-rubaszny jak poprzednie ;)

Gravelko, tak ten gwint u Sapka miał podobne elementy, bo podobnie do najfajniejszych karcianek też był dwufazowy (licytacja + rozgrywka). Choć Sapek akurat przy gwincie poszedł bardziej taki humorystyczno-przaśny klimat, a w szczegóły nie wchodził.

Za to gwint w Wiedźminie III to już w inną stronę wyewoluował.

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

Przeczytałem. W brydża nie grałem, za Sapkiem i Tolkienem nie przepadam, za to lubię militarne klimaty i gry strategiczne. Trochę z początku myliły mi się imiona i nazwy, ale się wyklarowało z czasem.

Najsłabiej dla mnie wypadła część przed pojedynkiem, gdy jeszcze nie wiedziałem, o czym to w ogóle będzie. Sam pojedynek bardzo dobrze rozegrany, czuć emocje, postacie zarysowane odpowiednio do konwencji ((Anezka wygrywa), a końcówka najlepsza. Smutna i prawdziwa. Ponieważ (jak udowodniła Gra o Trona) ważniejsze, jak się kończy, niż zaczyna, lekturę uważam za przyjemną. Gratulacje raz jeszcze!

Dzięki, Zanaisie, za uwagi.

Czy dało się tę część przed pojedynkiem napisać przystępniej? Pewnie tak, choć jednak nieco wody musi upłynąć w rzece, by zbudować napięcie. Było tu trochę dłuższe wprowadzenie potrzebne, by choć w zarysie omówić zasady gry, nakreślić sytuację, zbudować zręby postaci.

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

Przeczytane, bardzo zacny tekst. Ciekawe, pełnokrwiste postacie, pojedynek trzyma w napięciu. Prawdę mówiąc obok tekstu o małpach najbardziej mi przypadł do gustu z całego numeru. Uśmiechnąłem się na tekst o cieciowaniu u bram – przypomina mi klimat ponuro-sarkastycznych grepsów z Wiedźmina.

https://www.facebook.com/konserwatywnenarzekanie

Chro, ja nie twierdzę, że się nudziłem, tylko dalsza część była dla mnie ciekawsza :) Nie wiedziałem tylko, w którą stronę pójdziesz fabułą (prócz tego, że będzie jakaś gra), bo nie było jasno określonego celu.  

Ja również przeczytałem i dołączam do gratulacji. Od czasów przeczytania "Szóstego kręgu szyjnego" wielce polubiłem Twe krasnoludy i ten świat, a i ten tekst mnie nie zawiódł.

Dla miłośnika fantastyki, który grał  trochę w brydża sportowego to była świetna zabawa. Tytuł mnie zaintrygował, ale w życiu bym się nie domyślił, że w realu mógłby brzmieć “Systemy Słabych Otwarć w praktyce” i być częścią wydawnictwa brydżowego. Ubawiłem się setnie. Świetne!

Wybaczcie, że zaglądam tu tak tylko z doskoku, ale moje dziecko pokój sobie remontuje, więc uczę co to gładź, a co akryl...

 

@GreasySmooth

Piszemy zwykle to, co lubimy czytać, a ja Sapka uwielbiam, więc nie dziwota, że te młodzieńcze inspirację się tu pojawiają. Dzięki za dobre słowo.

 

@Realuc

Tak, pamiętam, że lubiłeś ten świat. Dla takich czytelników warto pisać.

 

@Hedora

Strasznie się cieszę, że ten tekst trafił w ręce brydżysty, bo dzięki temu mogłeś wyciągnąć z niego to, co najlepsze – drugie dno, dla wtajemniczonych ;).

 

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

Najszczersze gratulacje!

Gratulacje :)!

 

Swoje wrażenia (a trochę kręcę nosem) zawarłem w odpowiednim wątku.

I żeby nie było  – naprawdę mi się podobało!

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Staruchu, lubię te Twoje recenzje numerów NF-a.

I przyznam, że na lipcową czekałem z wielką niecierpliwością.

To taka fajna dodatkowa “nagroda” za publikację. Recenzja od Starucha :).

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

No nie przesadzaj.

Pewnie gdybym miał jeszcze trochę więcej czasu, chętnie bym z Toba podyskutował.

W brydża się sporo ongi grywało :)

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

A ja powiem szczerze, ze jako fan Sun Tzu spodziewałem się jednak czegoś bardziej angażującego :( 

 

Ja, z kolei nie,  Wilku, ponieważ potrzeba byłoby więcej znaków. ;)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Kwestia gustów. Jeśli większość osób – i to z bardzo różnymi upodobaniami – mówi, ze im się podobało bardzo, to  znaczy, ze coś w tym jest. 

W moim jednak przypadku chyba zderzył się sposób narracji, bardzo pasujący do bądź dynamiki, bądź głębi, z bardzo powolną i nadmiernie rozciągniętą opowieścią. Może być jednak i tak,  że nie wyłapałem wartości wynikającej z nawiązania do Gwinta (nie grałem w Wiedźmina) i co najwyżej z MtG pokojarzyłem. 

 

I ja nie grałam, a jeśli trochę to nie sądzę, źe wpłynęło to jakkolwiek na moje gusta czytelnicze. Tutaj mamy kompletną zamkniętą historię, co cenie w opowiadaniach. Rozgrywkę, w której nikt nie zwycięża, lecz nie mamy odczucia przegranej. Raczej sądzimy, że piłka jest w grze. ;-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Może być jednak i tak,  że nie wyłapałem wartości wynikającej z nawiązania do Gwinta (nie grałem w Wiedźmina) i co najwyżej z MtG pokojarzyłem. 

Wilku, ale tam nawiązań do gwinta nie ma. Są do brydża sportowego, bo i strategia i reguły gry na nim bazują. Opowiadanie jest jednak tak skonstruowane, że znajomość tej gry nie jest konieczna, ale gdy ktoś ją zna, to ma olbrzymią wartość dodaną.

 

Asylum, bardzo cieszę się, że Ci się podobało :). Super ta Twoja recenzja :).

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

Nowa Fantastyka