- Hydepark: Pytanie

Hydepark:

czasopisma

Pytanie

Nie wiem czy to dobre miejsce do napisania tego, bo jestem nowy i ogólnie nieogarnięty życiowo, ale chciałbym się zapytać kogoś kto ma jakąkolwiek wiedzę o pisaniu czy tworzenie tekstu, którego motywem przewodnim jest samobójstwo ma jakąkolwiek rację bytu? Mam na myśli czy ktokolwiek, gdziekolwiek podjąłby się opublikowania czegoś takiego?

Komentarze

obserwuj

Zapewne by się podjął, tak jak się podejmowano wiele razy w przeszłości, natomiast głównym motywem opublikowania czegoś gdzieś jest raczej wartość tekstu, a nie tematyka, tj. słabe teksty o samobójstwie nie będą publikowane, a dobre będą. Też nie wiem, co dokładnie nazywasz motywem przewodnim – czy jakieś niekończące się depresyjne dywagacje, czy faktycznie zabicie się i jakieś tego fantastyczne implikacje. Już lektury szkolne i seriale netflixowe dostarczają tego typu wątków.

Motyw przewodni, to temat, który jest co jakiś czas poruszany w utworze, przynajmniej moim zdaniem, i w moim tekście jest to właśnie samobójstwo.

A temat jest prosty – człowiek jedzie samochodem i ratuje przed śmiercią trzy ( lub cztery bo jeszcze nie dokończyłem ) osoby. I oni zaczynają rozmawiać, w międzyczasie zatrzymują się na stacji, spotykają innych ludzi, coś jedzą, sikają. Z założeniu to miało być coś w  rodzaju powiastki. Tekst jest komediodramatem. O ile jakąkolwiek książkę można nazwać komedią. Bardziej dramatem z elementami komicznymi.

I dzięki za odpowiedź.

Kurde podoba mi się na tym forum, że takie ładne akapity same się robią :D

Noszę w sobie ból, bez berła ślepy król.

Po prostu napisz dobry tekst ;)

Przynoszę radość

Pula tematów, których nikt (albo mało kto) nie chce publikować jest całkiem spora, ale samobójstwo raczej jest od nich dalekie. Co nie zmienia faktu, że im bardziej “oklepany” wątek weźmiesz na warsztat, tym większe stawiasz wyzwanie sam sobie. Widzę to doskonale w redaktorskiej robocie – żeby dobrze wykorzystać znany i popularny motyw to trzeba wręcz stanąć na głowie, by wyszło z tego coś fajnego i niepowtarzalnego. Tekst, który będzie tylko poprawny, ale mdły i nudny, to nie jest dobry tekst.

https://fantazmaty.pl

faktycznie zabicie się i jakieś tego fantastyczne implikacje

fantastyczną implikacją jest święty spokój <3

 

I would prefer not to.

fantastyczną implikacją jest święty spokój <3

I see what you did here. ;D

 

Pula tematów, których nikt (albo mało kto) nie chce publikować jest całkiem spora

A to z kolei bardzo ciekawe twierdzenie. Mógłbyś podać jakieś przykłady, Fenrirze?

 

MrBrightside, a choćby z pamięci i z brzegu jeden przykład, jaki kiedyś dostaliśmy w Fantazmatach: opowiadanie, które niemal w całości składało się z, przepraszam, cytuję, ssania penisów. Także nieletnich. Uwierz mi, że z opowieści znajomych redakcji słyszę, że takie, ekhem, rodzynki, co jakiś czas się trafiają.

https://fantazmaty.pl

To raczej wiadomy hardkor. Myślałem, że jest jakieś tabu wśród tematów cięższych, choć wciąż pozornie neutralnych, np. holocaust z perspektywy nazisty albo dotknięcie tematu gwałtu/molestowania (ale nie: opisywanie każdej czynności krok po kroku).

Nie, raczej chodzi o całe spektrum tekstów, które można by ująć w słowo “obrzydliwe”. Nie spodziewaj się zatem, że znajdziesz wydawcę np. na opowiadanie, w którym skoncentrujesz się jako autor na jak najbardziej sugestywnym ukazaniu jakiegoś zboczenia albo wręcz połączenie czegoś takiego z wymienionymi przez ciebie tematami. Tematy takie jak holocaust z perspektywy nazisty na pewno nie będą bardzo rozchwytywane, ale tu nie mówiłbym o większych problemach – oczywiście o ile tekst będzie dobry i nie kontrowersyjny (np. nie będziesz przemycał tam tez, że obozy koncentracyjnie wcale nie były niemieckie). 

 

Faktem jest jednak, że istnieje całkiem spora grupka autorów, która jest zaskoczona, że nikt nie chce publikować, a nawet czytać tego, co mają do przekazania. I to nie dlatego, że to najczęściej mierne literacko teksty, tylko z powodów, które wymieniłem powyżej.

https://fantazmaty.pl

Dzięki za odpowiedź! :)

A to nie chodzi o przypadkiem nie o to co napiszesz, ale jak? Bo jeżeli ktoś napisze ten tekst o samobójstwie i opiszę odebranie sobie życia przez nastolatka w taki sposób, który skłoni czytelnika do odebrania sobie życia, to będzie złe. Ale można ten temat potraktować łagodniej, to znaczy opisać problem z różnych perspektyw, nie pisać tylko, że życie jest złe i trzeba się zabić, bo się będzie cierpiało i nic nie ma sensu.

I ciekawi mnie jakie to są tematy, których nikt nie chce publikować. Pedofilia na pewno. Może jakieś skrajnie polityczne czy obrażające konkretną grupę ludzi, na przykład gejów. Ale co jeszcze? Będę wiedział o czym nie pisać.

Noszę w sobie ból, bez berła ślepy król.

I z ciekawości – ciągle masz gdzieś na dysku to opowiadanie o ssaniu penisów ? XD

 

Noszę w sobie ból, bez berła ślepy król.

Jednym z absolutnie największych bestsellerów wszech czasów oraz jedną z najbardziej społecznie wpływowych powieści są “Cierpienia młodego Wertera”, rzecz o samobójstwie ;)

http://altronapoleone.home.blog

I to jest nasza lektura. Potencjał ogromny, ale książka ma 300 lat prawie i trąci dziś już myszką. Poza tym, z tego co pamięta, nasza nauczycielka nie chciała rozmawiać za bardzo na ten temat.

Noszę w sobie ból, bez berła ślepy król.

Bo to nie powinno być lekturą w liceum, w każdym razie nie w całości. Większość osiemnasto– czy dziewiętnastowiecznych powieści docenia się później, a szkoła może zniechęcić. No i właśnie – nauczyciele też nieprzygotowani...

http://altronapoleone.home.blog

Ja się odbiłem w pewnym momencie życia od książek właśnie przez lektury.

Noszę w sobie ból, bez berła ślepy król.

Nowa Fantastyka