- Hydepark: Wattpad

Hydepark:

inne

Wattpad

Czy ktoś z tego portalu ma może profil na tej stronie? Co o nim sądzicie, jak również o tym,  że twórczość wattpadowa jest wydawana w formie prawdziwych książek, także w Polsce?

Komentarze

obserwuj

Jak dla mnie Wattpad to ciekawe zjawisko, bo spopularyzował wydawanie internetowej twórczości (bądźmy szczerzy, nie zawsze dobrej jakości), co wcześniej nie było aż tak powszechne.

Powiem brutalnie, ale szczerze: uważam Wattpad za jednego z największych szkodników na rynku literackim, właśnie dlatego, że daje złudzenie “wydawania” “twórczości”, jak sama zauważyłaś, nie zawsze dobrej jakości – a to jest eufemizm. Powszechność wydawania niedobrej twórczości nie jest zaletą, jest wadą i szkodnictwem.

Potem przychodzi taki ktoś z “publikacjami” na Wattpadzie np. na różne grupy fejsowe i uważa, że to ma jakąś obiektywną wartość, bo tam wisi, a on w związku z tym jest pisarzem. Oczywiście, na portalu NF jest też sporo chłamu, niemniej istnieją przynajmniej wewnętrzne klasyfikacje tekstów: Biblioteka, piórka, konkursy z jury. No i istnieje ostra krytyka, podczas gdy, o ile się zorientowałam, na Wattpadzie panuje kultura komentarzowego pochwalnego banału.

No i chyba nie przypadkiem ta platforma ma ksywę Odpad.

 

Oczywiście, nie twierdzę, że na taką platformę nie może nigdy trafić perełka. Wszędzie może. Chodzi jednak o proporcje. Takoż, w kwestii proporcji, obstawiam, że większość twórczości wattpadowej wydawanej w formie książek, to selfpuby i vanity, a nie prawdziwe publikacje.

http://altronapoleone.home.blog

Nie mogę nie przyzna Ci racji.

Z publikacji wattpadowych widziałam w księgarniach głównie te, które wcześniej zostały wydane za granicą. Najciekawszym przypadkiem wydaje mi się seria After autorstwa Anny Todd. Jak Grey, zaczęła jako erotyczny fanfik, gdzie wystarczyło pozmieniać imiona aby poszedł do druku. Najlepsze, że w przypadku After pierwowzorem był zespół One Direction, więc mowa tu o rpf.  Na dodatek polskie okładki podają nick, pod którym publikowała Anna Todd, imaginator1D, więc tego... Chyba Grey był już subtelniejszy.

Dla jaj założyłem sobie tam konto. Tragedia. Na początku sam nie widziałem własnego tekstu (którego dodanie było utrudnione, bo po prostu nie chciało mi to działać), wszedłem następnego dnia i nadal zero wejść, chyba rzeczywiście to się nigdzie nie wyświetla, poza tym jakieś nastolatki tworzą opowiadania o wilkołakach, wszystkie podobne, i wszystkie z setkami bezużytecznych komentarzy od innych nastolatków...

I jeszcze ten avatar z krówką, który musiałem szybko zmienić. :)

 

Dasz linka, Corrinn? ;-)

Muszę przyznać, że na Wattpadzie jestem od ponad czterech lat. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że na tego typu portalach, gdzie opka może publikować każdy, najlepiej radzą sobie fanfiki, bo tego właśnie głównie się tam szuka. To samo dotyczy romansideł z wampirami i wilkołakami.

I zgodzę się, że informatycznie Wattpad często szwankuje. Wczoraj na moment mnie wylogowało, kiedy byłam w trakcie wprowadzania nowego tekstu – opowiadania, które tutaj zostało całkiem dobrze przyjęte. Statystyki na razie marne (głównie moje wejścia), ale zobaczę, co będzie dalej.

Fanfik “Uprowadzona przez idoli”, koniecznie z komentarzami przy akapitach, to absolutny majstersztyk jeśli chodzi o Wattpada. Serdecznie polecam! Oki to pa! ;D

Przeglądanie tego typu dziel, to moje guilty pleasure, ale RPF-y uważam za zmorę kkategorii fanfików. Pomijając względy etyczne, nie interesują mnie. Co ciekawe, w angielskiej wersji portalu jest rozdział między nimi a fanfikami do fikcji.

 

Brightside, daj linka devil

http://altronapoleone.home.blog

Po odkryciu naziopek i fanfików z polskim youtuberami niewiele mnie zdziwi.

OMG, sama chciałam. Tego się nie da odzobaczyć. Umarło mnie na tym kawałku dialogu:

http://altronapoleone.home.blog

MrB, znalazłeś potwora. Popłakałem się, gdy przeczytałem wstęp i kawałek pierwszego dialogu. Przesada XD

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Może dlatego nie mam wejść, bo nie jest skończone? Widzę, że skończone teksty lepiej sobie tam radzą, niż te w trakcie pisania, co akurat wydaje się być naturalne.

I o co chodzi z tymi “szablonami okładek”,  bo znalazłem bardzo ładną, ale wygląda jak zerżnięta z czyjejś powieści... :)

O. JEZU. NA. BICYKLU.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Corrinn, Wattpad wprowadził niedawno nowy generator, pozwalający tworzyć okładki do opek. Jeśli spędzi się nad tym trochę czasu, może wyjść coś naprawdę ciekawego bez konieczności korzystania z zewnętrznych źródeł obrazków i programów graficznych typu Photoshop. Jak dla mnie fajna sprawa, bo wcześniejszy generator był do bani.

Ej, to może wstawmy na Wattpada fragment nienapisanego BESTSELLERA, mam nadal Twój konspekt Drakaino, dodamy jakieś wilkołaki i zombie, będzie hit. :)

Zamiast zombie, wstawiłabym BTS i/lub wampiry. I tytuł koniecznie w kiepskim angielskim i ze znakami interpunkcyjnymi.

Zobaczcie komentarze do “CO KURWA ;)”

;D

 

PS. Wiem, że to jest raczysko okropne, ale wytrwajcie do 3-4 części, aż padnie kultowe “Oki to pa” – warto!

:)

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

A można też spojrzeć na to z innej strony.

Jakaś młoda dziewczyna pisze swoje pierwsze opowiadanie (tak napisała) i – pomijając jakość – podoba mi się, że pisze, pisze, pisze i nie poddaje się. Nałupała tam chyba ze 120 rozdziałów.

A taka bezpretensjonalność w tekstach też jest czasem urocza. ;)

 

Może nie jest to od razu materiał publikowalny, ale jako zabawa/hobby/wprawka dla początkujących autorów – fajna sprawa.

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Mój tekst jest na 440 miejscu w kategorii “ciemność”. Dobrze, że nie na pierwszym w kategorii “ciemnota”. :D

El Loby Muymalo, niby tak, ale przy takim feedbacku łatwo wyhodować skrzydła, których w sumie tam być jeszcze nie powinno, a później radź sobie człowieku, po zderzeniu z rzeczywistością...

Corrinie, XD.

Niektórzy moi znajomi pisywali coś na wattpadzie, ale nie napiszę im szczerej do bólu opinii, dopóki sami o to nie poproszą, lub nie powiedzą, że chcą się jakoś w tę stronę rozwijać – nie chcę ich stracić.

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Mam podobne odczucia, co El Lobo Muymalo, ale zgadzam się też z MaSkrolem. Nie wszyscy piszą na poważnie i może podoba się im się prosty feedback.

MaSkrol – to też prawda.

 

Corinn – wpadłem, wybacz, że moje komentarze nie są typowo wattpadowe, ale ja inaczej nie potrafię xD w ogóle to coś się namieszało, bo te 2. i 3. komentarz chciałem dodać przy tekście, a wyszły pod spodem

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

El Lobo Muymalo, nic nie szkodzi xd

To ja podzielę się również swoim. Jak wspomniałam wcześniej, opko dostępne jest również na tym portalu (Fantastyki) w całości, ale przy publikacji na Wattpadzie wprowadzam drobne poprawki. Poza tym chciałam wypróbować wstawianie rozdziałów w regularnych ostępach.

Ajzan, na pewno zajrzę.

Dodałem też sagę o Wielkich Bohaterach Duela, w bardziej wattpadowym stylu. :) hihi

Corrinnie, jest to jakiś pomysł XD

http://altronapoleone.home.blog

Zanieśmy kaganek literatury w to mroczne miejsce! Windujmy naszych autorów!

I ty możesz zostać bohaterem!

Znalezione obrazy dla zapytania: i want you krieg meme"

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jakbyście tam w Polsce usłyszeli huk pod podłogą, to mnie szczęka opadła po przeczytaniu fragmentu Drakainy i przebiła się na drugą stronę kuli ziemskiej.

 

:O

www.facebook.com/mika.modrzynska

Od samych cytatów większe emocje budzi u mnie traktowanie "książek" wattpadowych jak klasycznych blogasków. Często w spisach trześci pomiędzy rozdziałami znajduję posty z informacjami lub Liebster Award.

Kam, do usług :)

 

Skądinąd system komentowania jest tam porażający. Styl zresztą też...

 

Ajzan, sama dajesz te “książki” w cudzysłów, więc nie powinnaś się niczemu dziwić.

http://altronapoleone.home.blog

Ja się temu nie dziwię, po prostu widzę to jako ciekawe zjawisko, będące pozostałością po erze pisania opek na Onecie i Bloggerze, tak samo jak zwiastuny.

Swoją drogą, możliwość komentowania poszczególnych akapitów jest dobra do łapanek.

Tak się zastanawiam, czy jeśli rozdziały są krótkie i jest ich mało (całość ma ponad 20 tys. znaków), to czy tygodniowe odstępy między publikowaniem kolejnych części, nie są przypadkiem za długie.

Chyba nie odkryję Ameryki, ale na Wattpadzie chyba najlepiej radzą sobie fanfiki, zwłaszcza RPF-y.

Wstawiłam stare drabble do Harry’ego Pottera. Zobaczę, co z tego wyjdzie. Moje fanfiki muminkowe co jakiś czas dostają gwiazdki, a nie jest to topowy fandom.

W zasadzie Drakaina wyczerpała temat, ale ja chętnie dorzucę coś od siebie.

 

Wattpad to zarówno syf techniczny (polski mieszający się z angielskim, kłopoty z ukazywaniem się komentarzy i powiadomień, niezapisywanie się ustawień, bardzo ubogie funkcje edycji tekstu), jak i społecznościowy.

 

Wattpad to niestety wysypisko. Nie chodzi mi już o chłam typu “rucchollłł mneee bedbojjj” albo “sexyyyy z ŁAN daJrekszyn FANFIKSZYN xDDDD”, ale o zwykłe odpady niemające nawet ambicji być najbardziej śmieciową literaturą.  Chodzi mi o “nominacje” oraz memy. Czemu administracja tego nie usuwa?

 

Na dodatek podejście większości autorów jest naprawdę infantylne. Wytkniesz komuś błędy na NF, to ci ten ktoś najczęściej podziękuje. Spróbuj jednak zastosować taką krytykę na Wattpadzie. Ja przedwczoraj spróbowałem i mnie “ałtorka” zablokowała z fochowatym tekstem: “JAK SIĘ NIE PODOBA, TO NIE CZYTAJ!”. Tragedia.

 

Nienawidzę Wattpada jak psa, jednak mam tam konto (w sensie zamieszczam linki do mojego dysku Google). Dlaczego? Bo to mnie nic nie kosztuje, a daje jakąś szansę na czytelnika ambitnego, który zagubił się w tym bajzlu.

Podasz linka do profilu, Piotrze?

Co do technikaliów się zgodzę. Przynajmniej dwa razy muszę ustawić, że tekst jest w języku polskim, bo uparcie ustawia angielski. A do tego bugi crashujące stronę... Raz też trafił mi się zapis po chińsku.

Orientuję się, że aby zaistnieć na Wattpadzie, warto samemu komentować, ale obawiam się sytuacji takich, jak ta opisana przez Ciebie, Piotrze. A możliwość komentowania poszczególnych akapitów kusi wielce do łapanek.

Co do memów, nominacji, artbooków i takich, to wydaje mi się, że ma to związek właśnie z łatwością, z jaką takie cuda razem z opkami można tworzyć na Wattpadzie. Za czasów świetności blogasków należało zadbać o takie rzeczy, jak szablon, układ, czcionki etc., aby nie przerazić potencjalnego czytelnika. Na wtt w zasadzie wystarczy martwić się o okładkę, bo czcionka jest ta sama i nie ma opcji na wyjustowanie obustronne.

https://www.wattpad.com/user/pwalkowski

 

W sumie tam są tylko linki do mojego dysku. Nie będę zamieszczał bezpośrednio na Wattpadzie, bo tekst wygląda syfnie.

 

Zastanawia mnie, czemu na tym forum, chociaż dysponuje promilem promila budżetu Wattpada, teksty mogą wyglądać dobrze, a tam się wszystko rozłazi, gubi znaki, akapity itd.

Myślę, że takie formatowanie może mieć związek z możliwością czytania tekstów na telefonach.

Na telefon Wattpad też wygląda jak syf. Wkurza na laptopie, wkurza na smartfonie. No po prostu ta platforma nie ma zalet. No, może poza darmowością.

Wattpad to gówno. Można się pośmiać i na tym koniec. Sposób dodawania/edytowania opowiadań to syf. Target tego portalu pisze tragiczne potwory zazwyczaj. Może po angielsku MOŻE da się tam znaleźć coś sensownego. A może i też nie.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Nie przepadam za One Direction, ale autentycznie szkoda mi tego zespołu. Nie da się policzyć, w ilu syfiastych opkach ci ludzie wystąpili.

A mnie zastanawia, czy jakieś problemy towarzyszyły publikacji After. W końcu to cudo zaczęło jako RPF o Harrym Stylesie, a na okładce podano wiele mówiący nick autorki.

...a na okładce podano wiele muwiący nick autorki.

Ajzan, bój się bogów!!!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Przepraszam, poprawione. Uroki pisania z komórki.

Ajzan, podwójne przeprosiny to aż nadto, nawet jeśli pisane z komórki. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dzisiaj w przypływie naiwności wpisałem w wattpadową wyszukiwarkę słowo “koronawirus”. Dobra, nie spodziewałem się dobrej literatury, ale po cichu liczyłem, że ktoś przynajmniej SPRÓBUJE stworzyć W MIARĘ poważne opko na ten temat.

 

Co mi wyskoczyło? KORONAWIRUS MEMY.  Naprawdę się wkurzyłem, bo to jest najpopularniejsze.

Mogło być gorzej. Mnie takie takie rzeczy jak zbiory memów i headcanonów nie dziwią, niech sobie wattpadowicze tworzą. W końcu to nie jest taki sam portal, jak Nowa Fantastyka. Owszem, wkurzające są takie zbiorki, kiedy szuka się opek o konkretnej tematyce (ile już widziałam śmieszków z anime, to moje). Przynajmniej nie są taką plagą topek, jak blogi roleplayingowe za czasów świetności blogasków onetowych.

Forum NF to troszkę coś innego. Za to na Wattpadzie BEZWZGLĘDNIE nie powinno być żadnych memów. To nie jest kwejk albo Joe Monster. Dla mnie osobnik wrzucający memy na Wattpada jest na równi z kimś, kto wysypuje śmieci na przestanku tramwajowym. Tak się po prostu nie robi. Niech sobie idą na JM.

Ja stawiam Wattpad na równi z DeviantArtem i Tumblrem (działam na wszystkich trzech), jako portale, na których każdy może publikować cokolwiek, obojętnie na to, ile włożył w to wysiłku, bo prędzej, czy później znajdzie odbiorcę, któremu się to spodoba.

Jeśli dobrze zrozumiałam, to autorce nie podobają się komentarze w stylu Reg. I jak ulgowo podchodzę do twórczości internetowej (bo nie wszyscy publikują na poważnie), tak nie znoszę zasady “jak się nie podoba, to nie czytaj”. Niby prosta prawda, ale autor w ten sposób zniechęca potencjalnego do czytania, nawet jeśli kontrowersyjne sceny lub jaskrawe błędy go nie ruszają.

Jak się komentarze nie podobają, to nie publikuj. xD

A skąd ktoś ma wiedzieć, czy mu się podoba czy nie, jeśli nie przeczyta.

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Od jakiegoś czasu działam też na forach Wattpada. Z tego, co zauważyłam, bardzo tam cenione jest wsparcie dla autorów, w tym krytyki i autopromocja. Jedyny minus taki, że w większości tematów jest w języku angielskim, Inne kraje oczywiści mają swoje tematy, ale z Polską jakoś słabo. Naliczyłam może ze trzy osoby pochodzenia polskiego, które udzielają się na forach.

Jakoś wpadło mi do głowy, kiedy przeczytałem Waszą dyskusję o zwyczajach na Wattpadzie :

“Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu… Mmmm… Tak, nie… Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy.”

:)))

Dobra, pora na mały esej, z góry przepraszam za popełnione poniżej błędy. Jestem zmęczony i napewno coś przeoczę. 

Wattpad w samym swoim założeniu nie jest bardzo złym frankensteinem. Problem polega na różnicy poznawczej z kilku perspektyw. Mam na myśli, community wattpada, ludzi z zewnątrz i grupy dla której wattpad może być żyłą złota. Ale po kolei.

 

Wattpad jest platformą, której zadaniem ma być pozwolenie na podzielenie się swoją “twórczością” na masową skalę. Wszystko po to, żeby odbiorcy sami zdecydpwali co chcą czytać. Można by to określić mianem tysiąca nisz. Taki konwent gdzie każdy może “sprzedawać” swoje nie publikowanie nigdzie oficjalnie potworki. 

Część ludzi lubi historie posiadajace konkretnie te “tagi” i pozbawione innych “tagów”. Historie, które czasami niemal zajeżdżają klonowaniem. Do tego te historie maja marne szanse zostać wydane oficjalną droga wydawniczą bo najzwyczajniej w świecie oficjalny rynek wydawniczy ich nie wchłonie. Dlatego nawet jeżeli interpunkcja, gramatyka czy składnia czasami leżą kompletnie, to czytelnicy chcący konkretnego towaru i tak to przełknął, bo nie maja innego wyboru. W końcu oficjalny rynek wydawniczy tego nie przyjmie. W szczególności europejski, z naciskiem na nasz rodzimy, gdzie literatura wciąż ma lekką otoczkę tej lepszej kultury niż filmy czy gry.

Możliwe, że lekko się zagalopuję tutaj, ale dobrym przykładem byłyby twory japończyków. Nie wiem jak na to patrzycie, ale sam kiedyś w imię badania innych styli i kultur sięgnąłem między innymi właśnie po anime, mangi i nawet nowelki. I choć nie nazwę się tym “przysłowiowym weebem” to zostałem w tematyce na dłużej. Tam na stronach przypominających wattpada powstaje tona chłamu. Tona to nawet mało powiedziane. I spośród tego chłamu wydawnictwa wyłapują poczytnych autorów i jeżeli piszą chłam, ale który się sprzedaje to pomagają im ze strony technicznej i wtedy ich wydają, podobnie jeżeli piszą coś dobrego(Tak właśnie było w przypadku Overlorda, który napisany jest nie gorzej niż niejedna europejska książka).

 

 

Druga grupa to ludzie z zewnątrz. Przeważnie należący do mainstreamowego systemu wydawniczego. (Ten zwrot ma sens?) Mam na myśli tych, którzy czują ból, widząc powtarzane w koło schematy, niskiej jakości teksty i błędy na poziomie podstaw logiki. Osoby, które często(z dużym marginesem błędu) w nieuprzedzony sposób wytykają błędy w dobrej wierze. Chcą, żeby ktoś się po prostu poprawił. Niejednokronie te osoby same piszą, ale nie publikują na tej platformie, albo najzwyczajniej mają wiedzę na temat zasad pisowni. Te osoby przeważnie(tutaj z naciskiem na to słowo, bo nie mówię o wszystkich) patrzą na społeczność wattpadową z góry z powodu różnicy umiejętności.

Nie zwracają uwagi, że wattpadowicze są tam nie by przeczytać jakąś książkę, ale by poznać historię zawierajacą konkretne motywy. Można to porównać do formy uzależnienia, kiedy alkoholik wypije wszystko jak długo ma procent, tak samo oni przełknał każdą jakość stylu autora jak długo historia zawiera konkretne, zadowalajace ich elementy.

 

No i trzecia grupa czyli wydawnictwa, które w naszym kraju chyba rzadko korzystają z tej możliwości, ale wiem, że w wielu krajach jest to praktykowane. Czyli, obserwowanie “sprzedających się” perełek i następnie przygotowanie ładnej opraw by można było wprowadzic to na rynek dla wygłodniałych tego typu historii “czytelników”(tutaj użyłbym raczej słowa odbiorca, bo czytelnik kojarzy mi się z kimś kto docenia kunszt pisarski. Tym ludziom jednak przeważnie zależy na historii, a medium jest tylko formą jej przekazu, więc mało ich obchodzi czy coś oglądają czy czytają)

 

 

Z powodu tych różnic w perspektywie wytwarza sie wielu osobom strefa buforowa przed krytyką.

Postaw sie w sytuacji kogoś kto chce jakiegoś rodzaju historię, ale cały rynek wydawniczy nic takiego ci nie podaje(patrz na przykład na fanfiki czy historie zawierające dosyć kwestionowane publicznie elementy, odwołam się tu do pojawiajacego sie często właśnie w japońskich tworach motywu haremu) To nie tak, że takich historii nie ma, po prostu jest ich niedosyt. Połkniecie je i wtedy zaczynacie pisać sami tego typu historie, bo chcecie tego więcej, a do tego chcielibyście żeby jakiś motyw czy wątek został zastosowany odrobinę inaczej.

Jesteście w pełni swiadomi, że rynek czegoś takiego nie przyjmie ale i tak piszecie. Jednak to wam nie wystarcza, dlatego sięgacie po inne takie twory i mimo że widzicie gorszy poziom zaciskacie zęby. Żeby tylko nie zniechęcić autora. W końcu jak go zniechęcicie to przestanie tworzyć. Przestanie tworzyć, stracicie kolejne źródło tego rodzaju historii. Oczywiście pojawiają się osoby, które się samodoskonalą i starają się pomóc w ten sposób innym. Jednak przeważnie pojawia sie ktoś kto sam nie tworzy, czy może tworzy ale “nie daje nam” widzieć co tworzy bo czuje się za dobry by publikować na tej witrynie. Ktoś taki jest zły, bo uważa “nas” za gorszych.

Z grubsza taka mechanika powstaje w podświadomości i tworzy firewall blokujący wiekszość krytyki. I nie powiem, wiele historii które tam powstaje są rakowe, nie ma sensu negować tego faktu. Ale prawda jest taka, że wiele z tych osób pisze by zaspokoić swoje fantazje, a nie by celować w szczyty literackie.

 

Oczywiście jest masa osób nie wpasowująca się w schemat, który tutaj przedstawiłem, ale uważam, że zdecydowana wiekszość ma z nim sporo wspólnego.

 

Człowiek jest istotą bardzo skomplikowana z biologicznego punktu widzenia, psychologicznego przeważnie też. Ale kiedy chodzi o rozrywkę, zasada jest kompletnie inna. “Skomplikowana” rozrywka czyni cię “lepszą” osobą, ale rozrywka skupiająca się na prostocie zarówno w procesie tworzenia jak i odbioru pozwala na łatwiejsze odcięcie sie od natłoku danych w tych przepełnionych informacjami czasach.

 

Wybaczcie, zacząłem sie wymądrzać jakbym miał do tego jakiekolwiek prawo. Ale podsumowując.

Wattpad jest narząedziem, które miało pozwolić na sortowanie twórczości na tą którą chcą czytelnicy, a tą która nawet bedąc dobrą literaturą niekoniecznie jest warta zachodu w tych czasach. Jednak skończyło się na tym, że stał się platformą zaspokajającą potrzeby odbiorców którzy nie znajdują ukojenia w powszechnym rynku. Choć sądzę, że za kilka do kilkunastu lat się to zmieni.

Mam nadzieje, że chociaż trochę światła rzuciłem na tą mroczna strefę twórczości ludzkiej XD

 

 

 

Osobiście też korzystam z wattpada. Choć robię to w dosyć specyficzny sposób. W formie ćwieczenia, pisze serię opowiadań, czy może rozdziały historii, które staram sie regularnie umieszczać na swojej stronie.

I za każdym razem kiedy skończę pewien jej segment, wrzucam to na wattpada jako formę reklamy, mając nadzieję że jakaś część cztelników przywędruje do mnie. Choć jak dotąd mam dosyć marne z tym wyniki. Ale skoro juz sie powymądrzałem, to skorzystam z okazji i też się pochwalę swoimi wypocinami.

https://www.wattpad.com/story/47794405-iv-wojna-wszechświatowa-arc-i-prawda-stojąca-za

 

 

Zgadzam się z tym, o czym napisał james99987.

Nowa Fantastyka