- Hydepark: Jak pies z kotem - KONKURS

Hydepark:

konkursy

Jak pies z kotem - KONKURS

Cześć, czołem i kluska!

Zapytałbym, czy tęskniliście, ale chyba boję się odpowiedzi. Napomknę zatem, że ja za Wami i owszem, trochę – no, może nawet trochę bardziej niż trochę (chociaż podoba mi się na wakacjach) – a potem przejdę do rzeczy, bo na rzeczy jest sporo i (prawie) wszystko, mam nadzieję, ucieszy Was tak, jak cieszy mnie.

Zacznę może jednak od tego “(prawie)”, bo wątkiem niniejszym zaburzam jedynie słuszny rzeczy porządek, za co serdecznie chciałbym przeprosić imć Wickeda G i miłe panie z jury jego odjechanego konkursu (który, skoro już mam okazję, również polecam wszystkim zainteresowanym). Przepraszam, że się Wam wtryniam do piaskownicy z własnymi zabawkami, ale tak wyszło, że siła wyższa (zrozumiecie – i, mam nadzieję, wybaczycie – za chwil kilka).

No więc konkurs, tak.

A jak konkurs, to zasady, jury, i – oczywiście – nagrody. Ale to wszystko jest takie fajne, ale to takie fajne, że nie wiem, od czego zacząć.

Dlatego zacznę może od czegoś zupełnie innego; od kontekstu.

Niewielka część z Was wie już od dawna, część od niedawna, a część dowie się, nim postawię tu kolejną kropkę – otóż wreszcie doczekałem* swojego pełnowymiarowego, książkowego debiutu (no bajka, i co z tego? ;), a co za tym idzie, nadszedł dla mnie czas świętowania. A jak świętować wydanie książki, to tylko z literacką moją rodziną i przyjaciółmi, inaczej być nie chce i nie będzie. Właśnie dlatego postanowiłem zorganizować niniejszy konkurs; jest to moje dla Was zaproszenie do wspólnego świętowania, próba podziękowania za... no za wszystko, za co podziękować bym chciał (a mam i za co, i mam komu dziękować) oraz całkiem chyba niezły sposób na to, by podzielić się z Wami – i to bardziej dosłownie niż w przenośni – odrobiną tej mojej małej radości.

Ponadto, mam nadzieję, dla wszystkich będzie to świetna zabawa oraz... Ale o tym może za chwilę.

 

Zasady konkursu:

1. Tematem konkursu jest opowiadanie fantastyczne (podgatunek dowolny, ale im cieplej i sympatyczniej, tym szczerzej będę się do Was uśmiechał**) nawiązujące do motywu przewodniego, czyli “Jak pies z kotem”.

 

2. Z kilku różnych względów – wśród których znajduje się i baczenie na termin konkursu Wickeda – prace o długości do 15 kilo znaków wedle licznika strony, można oddawać do dnia 20.10.19, do godziny 23:59:59. Przy czym zarówno objętość jak i termin mogą zostać przekroczone, ale tylko o długość kociego ogona.^^

 

3. Udział w konkursie może wziąć każdy zarejestrowany Użytkownik Portalu, niemniej nie każdy Zarejestrowany Użytkownik ma możliwość otrzymania kompletnej nagrody, nawet jeśli znajdzie się na podium albo wśród wyróżnionych. Jeśli nie wiesz dlaczego, nie przejmuj się – sprawa najprawdopodobniej i tak Cię nie dotyczy.* ;)***

3a. W razie, gdyby laureatem konkursu został ktoś, komu kompletna nagroda nie przysługuje, nieprzysługująca część tej nagrody przejdzie na innego, wyróżnionego przez jury uczestnika konkursu – bo każdy kot w końcu musi znaleźć drogę do domu.

4. Jury nie narzuca sobie (tudzież ja nie narzucam Jury) żadnych konkretnych wytycznych, którymi będziemy się kierować podczas oceniania prac – mam zaufanie do wiedzy, umiejętności, talentu i zdrowego rozsądku całej ekipy – niemniej mam nadzieję, iż oczywistym jest, że stricte literacki (”warsztatowy”) aspekt dzieła również ma niebagatelny wpływ na odbiór całości. Ergo – postarajcie się, bo warto.

5. Ze względów na ciasne ramy czasowe jedna osoba może dodać tylko jedno opowiadanie, przy czym anonimy są jak najbardziej dozwolone. Uprzejmie informuję jednak, że jeśli okaże się, iż tekst dodany anonimowo został napisany przez kogoś, kto wziął udział w konkursie również “oficjalnie”, oba opowiadania (czy tam ile ich będzie) zostaną nieodwołalnie zdyskwalifikowane. Zaznaczam również, że jeśli jakiś Anonim zostanie laureatem konkursu, ale nie zechce ujawnić swojej tożsamości (przynajmniej jury bądź adminowi), należna mu nagroda zostanie przeznaczona dla innego, wybranego przez Jury uczestnika konkursu bądź rozdysponowana w inny sposób.

 

Przebieg konkursu:

 

Konkurs odbędzie się w dwóch etapach:

1. W pierwszym etapie spośród wszystkich nadesłanych i zaakceptowanych prac, Jury Niższej Instancji możliwie najszybciej wyłoni pięć najlepszych**** opowiadań i złoży je na ręce Jury Wyższej Instancji.

2. Jury Wyższej Instancji spośród pięciu opowiadań wyłonionych przez Jury Niższej Instancji wybierze trzy najlepsze teksty*****.

3. Rozstrzygnięcie: Mam szczerą nadzieję, że wyniki uda się ogłosić najpóźniej za miesiąc co do dnia, czyli 27.10.19r. (data nieprzypadkowa*), ale jurorów mam naprawdę zapracowanych, więc może być różnie. Po prostu trzymajcie kciuki, dobra?

 

Jury (TAKA ekipa):

 

Jury Pierwszej Instancji:

gravel – która jest fizycznie zbyt blisko, bym odważył się pisać cokolwiek – dobrego czy... dobrego – na jej temat (kto nie kojarzy, do profilu marsz!)

Iluzja – moja najulubieńsza Szefowa, nieodłączna towarzyszka wszystkich konkursowych trudów i przyjaciółka jakich tylko pozazdrościć, a do tego młoda mama, co dopełnia obrazu jurorki idealnej w konkursie iście bajkowym.

Cień Burzy – ja.

 

Jury Drugiej Instancji:

Pani Joanna Czarkowska, redaktor naczelna wydawnictwa Alegoria (znajdziecie pod tym linkiem zacną reprezentację Nowofatastów płci dowolnej, więc warto zajrzeć, coś tam kliknąć, ślad zostawić), a przy tym chodząca antyteza stereotypu polskiego wydawcy, co zdumiewa mnie nieodmiennie od kilku ładnych już lat.

Jerzy Rzymowski, publicysta, redaktor naczelny Nowej Fantastyki (no, to się JeRzy zdziwi ;).

Michał Cetnarowski, pisarz, publicysta, redaktor działu prozy polskiej w Nowej Fantastyce.

Marcin Zwierzchowski, publicysta, redaktor działu prozy zagranicznej w Nowej Fantastyce.

 

Nie pytajcie jak, ale uzyskałem obietnice od każdego z moich Jurków, że skomentują wszystkie teksty, które przejdą przez ich ręce (czyli, w przypadku Jury Drugiej Instancji, pięć najlepszych**** opowiadań z pierwszego etapu). Macie więc naprawdę fajną okazję, żeby błysnąć, i to nie tylko na własnym podwórku, ale też pokazać się w szerokim świecie. A że macie się z czym pokazać, wiem doskonale. I trzymam za Was kciuki.

 

Nagrody (tu też fajnie):

Dzięki uprzejmości pani Joanny Czarkowskiej i wydawnictwa Alegoria, autorzy pięciu wyróżnionych prac otrzymają egzemplarz książeczki pod chyba niezgorszym tytułem “Kot Czarownicy”, natomiast – tym razem dzięki uprzejmości redakcji Nowej Fantastyki – osoby z miejsc podiumowych (jest takie słowo w ogóle?) otrzymają dodatkowe książki-niespodzianki w nieznanej mi bliżej ilości.

 

Inne:

Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do uzupełniania ewentualnych luk w regulaminie, do ewentualnych (kosmetycznych) zmian w tymże, do aktów spontanicznego szaleństwa, do rozdawania dodatkowych nagród sumptem własnym, do przygotowywania kolejnych fajnych niespodzianek – acz nic nie obiecuję – oraz do pewnych niezgodności z opisem (o jejku, jejku, wszystko dzieje się tak szybko!).

 

Dobra, z mojej strony to już prawie wszystko, jednak zanim odeślę Was do klawiatur, chciałbym z tego miejsca serdecznie podziękować, komu następuje:

Jurkom – bo są.

Berylowi – bo możemy być.

Wam  wszystkim – bo mamy dla kogo być.

 

Peace!

 

 

 

 

* – No dobra, jeszcze nie doczekałem. Oficjalna premiera “Kotka” odbędzie się za miesiąc co do dnia, 27.10.19 (a nawet 26.10.19, ale to się już wytnie;), na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie. Jednakowoż tego dnia (26.10.19) na stoisku Alegorii, prócz mnie, będziecie mogli spotkać także Gosię Lisińską (Emelkali), Agnieszkę Osikowicz-Chwaję (Ochę), Magdalenę Świerczek-Gryboś (Naz) i Marka Zychlę (Koika). Wszyscy będziemy mieli się na czym podpisywać, tak więc już teraz serdecznie zapraszamy do Krakowa.

 

** – Zastanów się dobrze, czy chcesz, żebym się do Ciebie uśmiechał. Naprawdę dobrze się zastanów. Zawsze też możesz mnie wkurzyć, (spróbować) przestraszyć albo rozczulić jak ciotkę na ślubie chrześnicy – wszystkie chwyty dozwolone.

 

*** – A tak serio: po jednym egzemplarzu bajki wystarczy, nie?

 

**** – Naszym zdaniem.

 

***** – Ich zdaniem.

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

obserwuj

.

 

Peace!

 

P.S.

Berylu, proszę jeszcze tylko o plakietkę i jedziem z koksem.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czyli można już, tak?

No to:

Cieniu, gratuluję książkowego debiutu!

Jak żyć kiedy znowu trzeba pisać ;))

 

To ja zostawiam tu komentarz węszący.

Gratulacje, Cieniu :)

Znam tylko pięć liter ;)

Cień umie zrobić dobre wejście :-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Uff, ale mnie ta tajemnica (która znam od paru dni) męczyła...

Gratulacje, Cieniu!

A tournee po innych miastach nie przewidujesz? Na przykład... wpisywania dedykacji na katowickim Piwie ;)?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ja również gratuluję. ^^

Odnośnie motywu przewodniego, to czy bohaterowie muszą się koniecznie nienawidzić, czy mogą mieć po prostu skrajnie różne charaktery?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

O, ja lubię kotki. :) Trzeba coś pomyśleć.

książki-niespodzianki w nieznanej mi bliżej ilości.

Liczbie!

 

Sympatyczny konkurs z rewelacyjnymi nagrodami. Wracasz, Cieniu, z przytupem! ;D

 

Gratuluję, Cieniu. :-)

Babska logika rządzi!

Wreszcie :D okrutnie i strasznie bardzo bardzo bardzo się cieszę.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Gratulacje, Cieniu! :)

Obrodziła nam druga połowa roku konkursami. A czasu tak niewiele...

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Gratuluję, Cieniu!!! 

No i w takim konkursie wstyd nie wystartować.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

<3 <3 <3

Początek semestru vs dwa świetne konkursy... Mission accepted!

To ja w kwestii formalnej. 

Po pierwsze, jestem fanem Cienia, więc tak, kuźwa, też tęskniłem.

Po drugie – o co kaman z “do profilu marsz”? Pomaszerowałem i nadal nie wiem, czy Gravel jest dziewczyną, żoną, córką czy sąsiadką Cienia :(

 

P.S. Skopałeś link do swojego profilu Cieniu...

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

O kurczę. Co zrobić, można tylko zacząć poszukiwania zacnego pomysłu. I oczywiście gratulacje dla autora!

Piotrze, jeśli dostanę autograf, to spróbuję napisać na Wasz konkurs. ;) Gratuluję publikacji. <3

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Gratuluję publikacji!

 

Melduję też, że wydłużyliśmy termin konkursu “LocoMotywnik” do 14-11-2019 23:59, żeby wszyscy zainteresowani spokojnie zdążyli napisać coś na konkurs “Jak pies z kotem” :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Melduję też, że wydłużyliśmy termin konkursu “LocoMotywnik” do 14-11-2019 23:59, żeby wszyscy zainteresowani spokojnie zdążyli napisać coś na konkurs “Jak pies z kotem” :)

Wicked G <3

Serdecznie gratuluję, Cienu :)

Gratulacje smiley

Co do tematu “Jak pies z kotem” – Ale pies może być z kotem najlepszymi przyjaciółmi, więc to chyba niekoniecznie musi być o konflikcie!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Jak sprawdzałam definicję, to powiedzenie dotyczyło życia ze sobą we wrogich stosunkach.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Jako wegus mam nadzieję, że nie chodzi o danie z dwóch składników?

Dzień dobry od kostek po mostek!

 

Z góry upraszam o wybaczenie, że tak po łepkach:

 

Oszkodobrzy ludzie, tak, już możecie oficjalnie gratulować, a ja mogę oficjalnie za te gratulacje dziękować, co też niniejszym czynię; zbiorczo co prawda, ale radośnie, szczerze, i – mam nadzieję – dostojnie, jak na prawdziwego (bajko)pisarza przystało:                               

                                              Dziękuję!

Dziękuję! Dziękuję!

                                                 Wiiiii!

 

Fajnie, że do zobaczenia w październiku, Szanowna Pani Autorko.

 

grzelulukas – Nie wiem, Panie, ale mam sugestię (za konsekwencję zastosowania się do której nie biorę żadnej odpowiedzialności): żyj pisaniem, a może kiedyś będziesz żył z pisania. Niezależnie jednak ile jest mądrości w tej mondrości, w jednym się z Tobą zgadzam na pewno: coś na konkurs napisać trzeba.

 

Wilk, jak widzę, jest już na tropie Kotka. Dobrze, dobrze, doskonale.

 

Mytrixie, Ciesze się, że Ci się – się starałem.

 

Staruszku, dziękuję, że mnie nie zdradziłeś przed czasem. Tym szczerzej, że akurat do Ciebie podobnej prośby nie kierowałem.

Co do Katowic, to chętniej niż do (spożywania) piwa, co do piwa, to chętniej niż do podpisywania czegokolwiek, co do podpisywania czegokolwiek natomiast – z przyjemnością.^^

 

Ajzan, dziękuję. Motyw przewodni kulturowo jest dość jednoznaczny, prawda, ale osobiście sugerowałbym, a nawet zachęcał, do wyłamywania się z tych ram i swobodnej zabawy tematem (patrzaj opis “Kotka”). Oczywiście na tyle, żebyśmy chociaż przy odrobinie dobrej woli – a tej, mam nadzieję, nie braknie – potrafili znaleźć właściwy “klucz” do interpretacji tekstu pod właściwy temat. Ergo – to nie jury powinno pokazywać Wam, jakie są ograniczenia w interpretacji tematu, tylko Wy powinniście pokazać jury, że te ograniczenia... nie istnieją.^^

Mam nadzieję, że pomogłem.

 

Irka_Luz, Mam nadzieję, że polubisz i tego kotka. Pomyśl, wymyśl i zadziałaj.

 

Jaśnie Panie

książki-niespodzianki w nieznanej mi bliżej ilości.

Liczbie!

Kur... czątko i kociątko, a tak dobrze mi szło!

Myślę jednak, że możemy roboczo założyć, iż JeRzy szarpnie się na tych książek ilości hurtowe, więc póki życie tego założenia nie zweryfikuje, uznaję, że błędu niet.^^

 

Śpioszko, tak, wreszcie. A nawet WRESZCIE, bo – i tu ciekawostka z cyklu: autor dowiaduje się ostatni – premiera premierą, a Kotek (podobno) jest do nabycia już w tej chwili.

 

ZnikądBracie – Tak, wiem, z tym czasem to nyndza trochę (a nawet więcej niż trochę – gdyby nie dobra wola beryla, ten konkurs by się nie odbył).

P.S. Mam nadzieję że “do wkrótce“.

 

Mr.Marasie, grzechem będzie się nie zgodzić.

 

Drakaino,

 

Aryo,

oho, widzę, że niedogodności terminowych jest więcej, niż wziąłem pod uwagę. Ale zawsze mogło być gorzej, np. koniec semestru, prawda? Trzymam kciuki za Twój challange.

 

Werbenko,

<3

 

Bail,

Tobie serduszek może nie będę wysyłał, ale no... No.

 

Co do gravelka, to nasze osobiste relacje w kontekście tego konkursu nie mają realnego znaczenia – zdradzę tylko, że nie jest ona moją córką ;) – natomiast znaczenie ma jej olbrzymi talent i tego talentu owoce, których każdy zainteresowany może posmakować, wchodząc na profil mojej jurorki i wybierając sobie do czytania któreś z jej opowiadań – naprawdę warto.

 

Co do linku natomiast, to dziękuję za cynk, ale nie wiem, w czym rzecz, bo u mnie działa prawidłowo. A jak to wygląda u Ciebie?

 

Nir – trzymam kciuki.

 

Morgianko,

poruszyłaś ciekawą kwestię. Myślę, że zaryzykuję twierdzenie, iż mój autograf, dedykacja czy tam inny bazgroł (z akcentem na bazgroł właśnie) na każdej książeczce-nagrodzie jest jak najbardziej do ogarnięcia, jeśli ktoś będzie chciał dostać wybrakowany egzemplarz. Tylko może trzymajmy się właściwej kolejności, dobrze? Napisz, wygraj, zgarnij bazgroła.^^

 

Wickedzie,

super, ekstra, eleganio. Dziękuję i jeszcze raz przepraszam.

 

Aha, byłbym zapomniał... No dobra – zapomniałem. Dajcie mi poniedziałek, a – mam nadzieję – będzie kolejny konkursowy bonus. Dobrze jest bowiem pozamykać stare sprawy, nim zacznie się coś nowego.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To ja też się dołączę do gratulacji, bo baja naprawdę śliczna i wzruszająca, jak to u Piotra heart, a ilustracje świetne, jak to u Gosi heart

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Gratulacje Cieniu:DDD i cieszę się z obu rzeczy, a nawet trzech, bo jeszcze z konkursu i takiego świętowania, i że zaprosiłeś  portal do udziału w nim, i że książka o kocie jest. Wyszło ponad trzy, ale to nie szkodzi:),  sam wiesz, jak to jest, kiedy kalkulator się gdzieś posieje.

Ja tam tęskniłam za komentarzami.

Termin krótki, ale inny być nie może, więc zrozumiałe. I ja spróbuję coś skrobnąć, zwłaszcza, że nie musi być o kocie, ani psie:), a nagroda kusi.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

E, tam, nie ma za co przepraszać, w końcu to internet, wolna przestrzeń ;) Są tu i tacy zawodnicy, co nawet jakby było i dziesięć konkursów na raz, to i tak by napisali na wszystkie :D

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Będzie ciekawie! Brak dolnego limitu, czyli pojawią się wiersze i fragmenty. No, po prostu miodzio ;)

I, kurka wodna, jak tu ugryźć taki temat?!

Najważniejsze, że Lokomotywnik opóźnił odjazd!

Dołączam się do gratulacji, włączając tym samym motywatora i śledzika.

Gratuluję książkowego debiutu!

próba podziękowania za... no za wszystko, za co podziękować bym chciał (a mam i za co, i mam komu dziękować)

Jeśli chodzi o to, że portal Nowa Fantastyka pomógł dojść Ci do tego sukcesu, to dajesz nadzieję wszystkim użytkownikom uczącym się tu pisać, w tym mnie :3

W konkursie mam zamiar wziąć udział pod warunkiem, że przyjdzie mi do głowy jakiś genialny pomysł.

Przepraszam, jednak muszę zapytać: czy Alegoria wyjaśniła już sprawę braku przelewów dla autorów i grafików? Tak tylko pytam z wiadomych powodów...

https://fantazmaty.pl

Fenrirze, rozumiem temat, ale czy nie wypadałoby najpierw na PW?

 

Łał, Cień umie odpisać skrótowo?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

podgatunek dowolny, ale im cieplej i sympatyczniej, tym szczerzej będę się do Was uśmiechał**

 

** – Zastanów się dobrze, czy chcesz, żebym się do Ciebie uśmiechał. Naprawdę dobrze się zastanów. Zawsze też możesz mnie wkurzyć, (spróbować) przestraszyć albo rozczulić jak ciotkę na ślubie chrześnicy – wszystkie chwyty dozwolone.

Cieniu, jeszcze gwoli ścisłości, nie musi to być nic ciepłego i pięknego, antyutopijne bagno też przejdzie? :P

aryo, jako przedstawiciel tej części jury, która antyutopijne bagno bardzo lubi, zapewniam, że jak najbardziej przejdzie :P

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Aloha kakahiaka,

 

Basia jak zwykle mnie wyprzedza. Klepałem ten konkurs na szybko i zupełnie zapomniałem wspomnieć – między innymi – i o naszej Gorii, czyli Gosi Lewandowskiej, która bezkonkurencyjnie wygrała mój mały casting na ilustratora, i dzięki której kotek teraz jako żywy biega sobie teraz po kartach książki – tu się z Basią w pełni zgadzam. Natomiast jeśli chodzi o bemikową opinię odnośnie treści, to nie potwierdzam i nie zaprzeczam – bo kimże jestem, by opiniować twórczość własną?

Niemniej Basia – podobnie jak Bogini Regulatorzy – jest jedną z tych osób, które do końca życia będą łapką na muchy oganiały się od mojej szczerej i zupełnie zasłużonej wdzięczności za wkład w tę publikację – i za wiele, wiele innych rzeczy – więc jest też i doskonałym źródłem opiniotwórczym.^^

Dziękuję.

 

Asylum, dziękuję trzy bądź i więcej razy, i niecierpliwie czekam na Twój wkład w ten konkurs.

 

Wickedzie, nie chcesz przeprosin, to przyjmij chociaż podziękowania za swoją postawę, albowiem godną jest ona naśladowania.

 

Peterze, ja też myślę, że będzie ciekawie.

 

Fizyku, dzięki i nie żałuj tego śledzia.

 

Sonato, ależ skąd! Wydanie tej książki to wyłącznie moja zasługa, bo jestem taki mondry (dlaczego ten głupi internet podkreśla mi to słowo na czerwono?), utalentowany, sprytny i zajebisty, i sam napisałem tą ksiąrzkę, więc musieli ją wydać nie?, a portal to tylko tak sobie, dla promocji...^^

Nie powiem, że jesteś w najlepszym możliwym ku temu miejscu, bo nie wszędzie byłem i nie wszystko widziałem, ale jestem pewien – gwarantuję nawet – że jeśli chcesz się twórczo rozwijać, to warto z nami zostać.

Pierwsza moja sugestia – olej swój warunek uczestnictwa w konkursie; nie wymagaj od siebie genialnych pomysłów i genialnych tekstów, tylko pisz i ciesz się tym pisaniem, bo to jest absolutnie najważniejsze. Reszta, mam nadzieję, przyjdzie sama.

 

Fenrirrze, ja też Cię przepraszam, ale nie odpowiem na Twoje pytanie. Nie tylko nie mam ku temu kompetencji, wszak nie pracuję w Alegorii, ale brak mi też upoważnienia, by dzielić się tą cząstką wiedzy, którą w danym temacie posiadam. Mogę się natomiast podzielić swoimi spostrzeżeniami; spostrzeżeniami człowieka, który perturbacje w wydawnictwie odczuł na własnej skórze pewnie mocniej i na pewno dłużej niż ktokolwiek tutaj. A może i nie tylko tutaj. Bywało naprawdę różnie, fakt, ale w tym momencie Alegoria wydaje się być w rozkwicie jak nigdy dotąd; w tym samym czasie wydają kilka nowych tytułów (i to w naprawdę zacnym tempie), są obecni na wszystkich ważniejszych imprezach literackich w kraju i wiem, że odwalają kawał naprawdę dobrej, ciężkiej roboty, by wyjść na prostą. I wierzę, jestem przekonany nawet, że na tą prostą wychodzą.

Inna rzecz, że Mytix ma rację i to zdecydowanie nie jest miejsce na tego typu dywagacje.

 

Mytixie,

Cień potrafi bardzo wiele, ale zazwyczaj mu się nie chce.^^

 

Aryo, słuchaj gravelka jako i ja słucham. 

 

Z takich obwieszczeń stricte technicznych: czy gdybym załatwił jakieś egzemplarze po nieco fajniejszej niż okładkowa cenie, to ktoś byłby zainteresowany zakupem? Pytam, bo nie wiem, czy chce mi się wdrażać tego rodzaju kanał dystrybucji i czy to ma w ogóle sens.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu – ja jestem chętny!!!

Ale tylko jeśli pobazgrolisz coś gdzieś w środku ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Na takich zasadach, to i ja wejdę.

Babska logika rządzi!

Gratulacje :)

Super, Cieniu! Gratulasy. :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Podziękowania przyjmuję :D

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Gratki, Cieniu. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Ja bym wziął, ale też z autografem :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Nie ma świętych wydawnictw. Czy korpo, czy mała oficyna, ja w kwestiach problemów swoje widziałam, zresztą dalej widzę, bo współpracuję z wydawcami na różnych polach. Rynek wydawniczy to jest taka łąka upstrzona krowimi plackami. Bez szwanku przejdziesz tylko fartem. Ani to Cienia wina, ani zasługa, co się dzieje u wydawcy, a coś się dzieje u każdego (nic się nie dzieje tylko u takiego, który nic nie wydaje). Fajnie, że sobie nakręca kreatywnie promkę, a wydawca wspiera :) I z tego co wiem (Alegoria również mnie wydaje, za dwa tygodnie) wydawnictwo ma przyjacielskie relacje z NF, więc to jest najlepsze miejsce na taki konkurs i bardzo dobre tej przyjaźni wsparcie oraz danie jej wyrazu :)

Przyjemny konkurs i szkoda, że raczej nie znajdę czasu ;< Ale może mnie coś któregoś dnia napadnie.

Gratuluję bajki, Cieniu, której pierwowzór chyba czytałam?

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

gravel – i jak po takim wyznaniu pisać coś innego niż postapo? devil

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

drakaino, akceptujemy także bagna nieszczęśliwej miłości, okrutnych tortur, straszliwych zbrodni i wojennych turbacji :D

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Uffffffff ;) Nie chciałabym napisanej już połowy tekstu wyrzucać do kosza ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja się zgodzę nawet na bagno miłości szczęśliwej.

 

Czy chcę, czy nie, dostanę pewną pulę egzemplarzy na handel, więc jeśli ktoś by jeszcze chciał, to proszę pisać tu albo prywatnie. Możecie mnie też wypatrywać w sobotę na bazarku.^^

 

Naz, racja – nie ma świętych wydawnictw, a każdy ma swoje problemy. Niemniej, jeśli chodzi o Alegorię i panią Czarkowską, to przez niemal pięć lat naszej znajomości ani razu nie odczułem jakiegoś rodzaju złej woli – wręcz przeciwnie – więc jedyne, o czym można by tu mówić, to ewentualne problemy wydawnictwa. Tyle że nie można – to naprawdę nie jest miejsce i czas na

Czy konkurs jest wyrazem przyjaźni między Alegorią a Nową Fantastyką? Z pewnością, ale prawda jest taka, że zaplanowałem go sobie, a zarówno chłopapaki z redakcji Naszej Fantastyki jak i pani naczelnik z Alegorii, przyklepali na długo przed tym, nim ktokolwiek mógł sobie ową przyjaźń imaginować. Co, swoją drogą, tylko lepiej świadczy zarówno o jednych, jak i o drugich. A mi zostaje się tylko cieszyć.

Naz, przecież dla Ciebie napisanie czegoś na ten konkurs to przecież betka, ot, zajęcie do porannej kawy, więc nie kręć noskiem tylko pisz.

Bardziej niż możliwe, że czytałaś pierwowzór tej bajki, ale zastrzel mnie, poćwiartuj i ugotuj zwłoki, a potem nakarm nimi swoje wilki, jeśli pamiętam, czy tak było faktycznie – trochę lasów spłonęło od czasu, gdy napisałem Kotka.

Dałbym sobie natomiast ogolić brew, że treść Twojej najnowszej książki (no dobra, pewne jej elementy) nie jest mi obca.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No i, kurczę, mam pomysł :p 

Pamiętam taką bajkę o kotku, który (edycja antyspojlerowa). 

Możesz coś kojarzyć, ale książka jest zupełnie czym innym niż pierwotny zamysł, a raczej szczątki zamysłu. 

Nie wiem, o co chodzi z imaginacjami, po prostu Joanna kiedyś mówiła, że jest dobre porozumienie między redakcjami ;) 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

No więc jakby tego, no, właśnie napisałam opko na ten konkurs. Teraz jeszcze poprawki i ścięcie do limitu. Ekhem.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nie wiem, o co chodzi z imaginacjami, po prostu Joanna kiedyś mówiła, że jest dobre porozumienie między redakcjami ;) 

Bo jest, nie twierdzę niczego innego. Po prostu konkurs jest jeszcze przedporozumieniowy.^^ A pamięć masz dobrą. Niemniej jest w tym faktycznie element spojlera, więc może mała edycja komentarza? Będę wdzięczny.

Możesz coś kojarzyć, ale książka jest zupełnie czym innym niż pierwotny zamysł, a raczej szczątki zamysłu. 

Kojarzę też, że jestem tego zamysłu współwinny.^^ Fajnie, że nie poszło to na zmarnowanie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Sądzę, że za dużo zasług chciałbyś sobie przypisać :P Ale niech będzie ;) 

 

Już edytuję. 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Dzięki.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Okazało się, że mam prawie gotowy tekst, więc wrzuciłam. :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

A ja właśnie się zastanawiam, czy zamiast przycinać ten tekst, który napisałam, nie rozbudować go, a na konkurs może napisać coś innego :D Tylko zawsze jest groźba, że też się rozrośnie...

 

Edyta: Cieniu, jak (w znakach) zmierzyć ten ogon kota? Kot, którego kiedyś uratowałam, ma na przykład bardzo długi ogon :D

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Cieniu, a nie stworzysz wątku w hydeparku? Żeby ten, kto przeczytał, mógł zostawić komentarz?

 

Póki co – śliczne gratulacje. Okładka od razu rzuciła mi się w oczy, jak mi wyskoczyła gdzieś na fejsie :) Urocza!

www.facebook.com/alecojak

Kam dobrze prawi, zwłaszcza że tu w tej chwili ginie dyskusja o konkursie... A ja bardzo proszę o odpowiedź na pytanie o długość ogona kota :D

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

O nie, aż muszę kontynuować, skoro takie bzdury się pojawiły. Wg informacji na FB (a zgłosiło się sporo poszkodowanych) wydawca NIE płacił za wykonaną pracę, jednocześnie uczestniczył w imprezach branżowych (co wcale tanie nie jest). No ale to przecież na pewno problemy wydawnictwa, że wielokrotne przypominanie się o przelew pozostało bez odzewu. :) No cóż, niestety obraz Alegorii nie jest taki fajny, jak próbują przedstawiać na portalu osoby z nim bezpośrednio powiązane. I jednocześnie temat kończę, bo nie mam ochoty się wdawać w przepychanki – odpowiednie posty na FB nadal wiszą i możecie sobie darować próby przekonania mnie na priv (jak już dwie osoby uczynić próbowały), że mi się wydawało i że nie mam racji. 

 

No i oczywiście źródło: https://www.facebook.com/wojciechowska.dorota/photos/a.224980817549357/2776469869067093/?type=3&permPage=1 

https://fantazmaty.pl

Fenrirze, aż tak ci zależy na rozkręceniu gównoburzy?

Jeśli tak ci zależy na losie poszkodowanych pisarzy, to może uderz, nie wiem, do Alegorii? Wspomóż tych biedaków poradą prawną?

 

To wątek konkursowy, w którym w dodatku nasz znajomy chwili się debiutem. Dywagowanie na temat stanu finansowego wydawnictwa jest w tym miejscu tak zasadne, jak włażenie do domu pracownikowi na produkcji Fiata i atakowanie go, że twojemu znajomemu popsuł się samochód.

 

Cień nie jest rzecznikiem wydawnictwa i nie powinien się tutaj w ogóle tłumaczyć, bo swoją wiedzą – wybiórczą, bo jest tylko autorem i nikt mu prawdy nie powie, nie oszukujmy się – może tylko namieszać w sytuacji, a nie ją rozjaśnić.

 

A w ogóle to wszystko offtop, bo wątek jest na temat konkursu, i czy miłościwie nam panujący Beryl mógłby rozważyć małą wycinkę?

www.facebook.com/alecojak

To raczej nieodpowiednie miejsce na tego typu dyskusje.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Drakaino!

W encyklopedii PWN znajdujemy takie oto informacje nt kota domowego*:

długość ciała 45–80 cm;

długość ogona 30–50 cm

 

Uśredniając wartości, przyjmijmy, że przeciętny kot mierzy sobie 62,5 cm, zaś jego ogon – 40 cm. Skoro tak, długość kociego ogona stanowi 64% długości całego ciała, wobec czego limit możemy wydłużyć o kolejne 9600 znaków.

Cieniu, obalisz moje rozumowanie?

 

 

A ja bardzo proszę o odpowiedź na pytanie o długość ogona kota :D

Bardzo przepraszam, że się wtrącam, ale proponuję aby to była długość ogona Kota z wyspy Man. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wystarczy mi 2k

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Uśredniając wartości, przyjmijmy, że przeciętny kot mierzy sobie 62,5 cm, zaś jego ogon – 40 cm. Skoro tak, długość kociego ogona stanowi 64% długości całego ciała, wobec czego limit możemy wydłużyć o kolejne 9600 znaków.

Czy ponieważ teksty mają traktować o kocie z psem, to nie powinniśmy dodać do wyliczeń także długości psa? Wikipedia mówi, że najdłuższy pies mierzył 250 cm, najkrótszy zaś ledwie 10, zatem średnia, choć pewnie nie do końca reprezentatywna wyniosłaby 130 cm. W takim razie suma (pies + kot) wyniosłaby 192,5 cm, zaś długość kociego ogona, ustalona już na 40 cm, obejmowałaby niespełna 21% limitu, zatem zaokrąglając 3,1k znaków.

 ;)

Nir, Cień napisał, że można przedłużyć o długość kociego ogona, stąd te dywagacje ????

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Popieram wyliczenia Wiktorii, mają najwięcej sensu. 

No ja rozumiem to tak, że całość, czyli opowiadanie = kot + pies. I ta całość może mieć maks 15k, więc wydłużenie o długość kociego ogona to wydłużenie o część tej całości. Ale nie upieram się, dodatkowe 9k znaków pewnie i mi się przyda :)

I tam od razu dywagacje, takie poważne słowo...

Właściwie nie sposób odmówić rozumowaniu Nir logiki, więc proponuję przyjąć zakres od 3,1 do 9,6k nadwagi!

Mnie bardziej interesuje przekroczenie terminu o długość kociego ogona.

Jeśli się nie mylę, to z obliczeń Wiktorii wynika:

długość kociego ogona stanowi 64% długości całego ciała

Cały konkurs trwa 24 dni (ogłoszony 27 IX, do 20 X).

24*64%=15,35 dni, czyli ponad dwa tygodnie.

A słyszeliście o Przygodach Filonka Bezogonka? :P

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Ja pamiętam. ^^

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Mój błąd! Za szybko czytałem i myślałem, że Nir w obliczeniach uwzględnia, zupełnie zbędnie, długość psiego ogona. Najmocniej przepraszam i przyznaję ci rację! 

Obawiam się, że jak Cień Burzy to przeczyta, to i tak racja przyznana zostanie AQQ :D

Ej, ale Filonkowi coś tam pewnie zostało z tego ogonka. :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Filonek Bezogonek urodził się z ogonkiem, ale stracił go we wczesnym dzieciństwie (szczur mu go odgryzł).

 

Coś tam ma :D 

Kam, przede wszystkim to ty wytnij przekleństwo ze swojego posta :)

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Żeby uciąć Kotu ogon... pfu! To znaczy spekulacje, musicie wiedzieć jedno – jeśli koci ogonek okaże się zbyt długi, Jurki z drugiej instancji (z których jeden i bez tego jest niepewny) owiną mi go wokół szyi i... i kto Wam potem będzie podpisywał książeczkę? Dlatego pójdę za głosem pierwszej zainteresowanej zaglądaniem kotu pod rzeczony ogonek (taki filemonkowy, prawda) i zamkniemy limit w maksymalnie (ale to naprawdę maksymalnie) dwóch dodatkowych kiloznaczkach. Czyli 17 kilo. I dej Wam Bastet, żeby to był uzasadniony ogonek, bo inaczej ryzykujecie swoim dziewiątym życiem.^^

Wątek pochwalno-pochwalny założę zaraz, czemu nie? Dziękuję Ci, Kam, za przypomnienie i za trafne spostrzeżenia odnośnie dywagacji na temat alegorii. Imć Marasie, dziękuję i Tobie.

Cień nie jest rzecznikiem wydawnictwa i nie powinien się tutaj w ogóle tłumaczyć, bo swoją wiedzą – wybiórczą, bo jest tylko autorem i nikt mu prawdy nie powie, nie oszukujmy się – może tylko namieszać w sytuacji, a nie ją rozjaśnić.

Chyba nie do końca, ale, generalnie, Kam ma tu sporo racji i jest to jeden z powodów, dla których nie mam ochoty ponownie zabierać głosu w tej sprawie. Drugi jest taki, że nie bardzo podoba mi się ton wypowiedzi Fenrirra, a trzeci, że to faktycznie prowadzi donikąd.

Jednakowoż...^^

Jednakowoż jestem cholernie ciekaw, o jakich “bzdurach” mówimy? Czy za takowe uznaje się moje twierdzenie, że wydawnictwo faktycznie ma swoje problemy (czemu zaprzeczać nie ma sensu) ale myślę, że powoli z nich wychodzi; oparte na własnych doświadczeniach twierdzenie, że – mimo tych problemów – Alegoria to nie jest siedliszcze kombinatorów i złodziei, tylko ekipa naprawdę fajnych ludzi w niekoniecznie fajnej sytuacji, czy też może bzdurą jest informacja, że pani Czarkowska naprawdę robi bardzo wiele, by wyjść na prostą? Oczywiście nie stoję nad nią z batem i nie pilnuję, ale też i nie muszę, by wiedzieć takie rzeczy.

Żeby jednak nie było niedomówień, w żadnym wypadku nie twierdzę, że niepłacenie komukolwiek jest okej i mam szczerą nadzieję, że ani mnie, ani nikogo innego więcej to już nie spotka. A tym, których  spotkało, zostanie wynagrodzone. Rozumiem za to, że pokazywanie się na wszelkich imprezach literackich, mimo iż faktycznie swoje kosztuje, jest po prostu inwestycją, która zwraca się z nawiązką (inaczej po co ktokolwiek pchałby się na takie targi?), a więc i jednym ze sposobów, by utrzymać się w siodle, co, z perspektywy każdego zainteresowanego, powinno być zrozumiałe, bo bez takich kroków – nawet jeśli są one stawiane kosztem innych zobowiązań – wydawnictwu zostałoby tylko pakować walizki. A wtedy odzyskanie jakichkolwiek pieniędzy od nich byłoby już właściwie niemożliwe. Ty, jako redaktor i wydawca, wiesz o tym lepiej niż ja.

Ale dobra, dajmy temu pokój. Tutaj tylko tematy stricte konkursowe, dobra?

 

Peace!

 

 

P.S.

Kam, nie wycinaj przekleństwa ze swego posta. Jestem w nim (poście) szczerze zakochany, więc proszę go nie kastrować.^^

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To nie wszystkich obowiązuje na tej stronie regulamin? ;>

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ja tylko proszę.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Długim konkursowym ogonom mówię stanowcze NIE :D

Cień dobrze wyczuwa pismo nosem, że mogłoby się to źle skończyć :D Dla wszystkich, muahaha!

Zdecydowanie to nie jest odpowiednie miejsce   na dywagacje dotyczące wydawnictwa (a autor nie jest osobą, do której należy kierować pytania), ale Kam – na portalu nie należy używać słownictwa uznawanego za wulgarne. Tym bardziej kiedy określasz czyjeś zachowanie. Myślę jednak, że wystarczy tego tematu w tym temacie.

 

Na marginesie zauważę tylko, że jeśli komuś zależy na moim szybszym pojawieniu się ma do dyspozycji opcję zgłoszenia komentarza :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Bemiku, Cieniu Burzy – dziękuję Wam ogromnie za tak ciepłe słowa! !heart

Nie, Gosiu – to ja dziękuję Tobie. Wymiatasz.

 

Peace!

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Gorio, nieodmiennie i zawsze będę twierdziła – Twoje ilustracje są piękne, ale pięknie rysować potrafi całkiem sporo osób. Wyróżnia Cię to, że Twoje ilustracje pełne są emocji.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

“JAK PIS Z KOTEM”?

Oj dalibyście już spokój z tą polityką. I jeszcze ma być ciepło i sympatycznie – to pachnie ocieplaniem wizerunku przed wyborami ;)

 

A tak na poważnie – gratulacje Cieniu!

I aż się przypomniał tematyczny dowcip:

Co robi Prezes, kiedy ktoś pyta go o pożycie?

Obraca kota ogonem.

 

Dzięki, Unfallu.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

heart

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Politycznie poprawna forma brzmi: “pieseł z kotem” ;)

Jeśli już, to pieseł z kotełem...

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Pytanie formalne – czy temat konkursu dotyczy jedynie konfliktu, czy np. jest możliwe opowiadanie w którym pies współpracuje z kotem?

Ajzan – “Jak sprawdzałam definicję, to powiedzenie dotyczyło życia ze sobą we wrogich stosunkach.”

 

Cień – “Ajzan, dziękuję. Motyw przewodni kulturowo jest dość jednoznaczny, prawda, ale osobiście sugerowałbym, a nawet zachęcał, do wyłamywania się z tych ram i swobodnej zabawy tematem (patrzaj opis “Kotka”). Oczywiście na tyle, żebyśmy chociaż przy odrobinie dobrej woli – a tej, mam nadzieję, nie braknie – potrafili znaleźć właściwy “klucz” do interpretacji tekstu pod właściwy temat. Ergo – to nie jury powinno pokazywać Wam, jakie są ograniczenia w interpretacji tematu, tylko Wy powinniście pokazać jury, że te ograniczenia... nie istnieją.^^

Mam nadzieję, że pomogłem.”

 

Opis Kotka (fragment):

“Ci zaś, którzy wolą psy, przekonają się, że powiedzenie „żyją jak pies z kotem” wcale nie musi oznaczać wrogości, lecz wierną przyjaźń i niesienie sobie pomocy.”

Unfall żyje :O

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Szefowo, dziękuję za szybką reakcję. Sam bym tego lepiej nie ujął.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czy powrót Unfalla oznacza powrót Miotłocyklistki?

Staruch, może być też kotoosoba (określenie z książki) ;)

 

A tak poważnie. Konkurs bardzo mnie zainteresował, gorzej z czasem.

Cieniu, czy jest możliwość wydłużenia terminu konkursu choćby o koci włos?

Jasne, ale bez szaleństw. Pół godziny za każdy dzień trwania konkursu brzmi uczciwie?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jeśli dobrze liczę, jakieś 12 godzin. Postaram się zdążyć, ale nie obiecuję.

O, Unfall :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Mam jeden problem. Ten co zawsze. Jak, na Boga, mam się zmieścić w tym limicie? surprise

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Podwiń ogonek pod siebie.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

 

Mały (broszurkowy wręcz ;) motywator, żebyście wiedzieli, o co (między innymi) toczycie bój.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wyglądają zacnie, więc powalczę.

Po przeczytaniu spalić monitor.

No to koń w... nie, zaraz, inaczej: no to kopia w dłoń i na koń!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Raczej z konia i do klawiatury. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Próbuję.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Mnie się nie udało:( wyszło opko na 30k

15K dla kota i 15K dla psa?

Legitnie, prawda? :D

Hmmm... wygląda jak przyprawa pewnej, znanej firmy?

Eee... Ale o so chozi, przepraszam bardziej? Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Rzeczywiście!

Dzięki, Sonato (mam nadzieję, że się odmienia). Właśnie o tę firmę chodziło... może tylko czarny pieprz byłby bardziej odpowiedni ;)

A więc tak.

Czarny kotek się spieprzył (czyt. magicznie zamienił się w ziarenka pieprzu. To już jest fantasy).

Tego się kotu nie robi...

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Się Wam zebrało na pieprzne żarty, a to bajka jest. Dla dzieci. Wstydu trochę. Przyzwoitości!^^ Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cytując Anet: "Przyzwoitość zawsze jest pozytywna ;) Swoją drogą nieprzyzwoitość jest ciekawsza."

:)))))

Znam tylko pięć liter ;)

Hop, hop – ostatni dzwonek, deadline zbliża się kocimi krokami, więc nie spać, pisać, zaiwaniać!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czy to już groźba karalna? :D 

Spać, spać ]:-> 

 

Jesteście senni, Wasze powieki robią się ciężkie...

Aż mi się przypomniało słynne “adin, dwa, tri...” :D 

 

Hahahaha :D

Ja korzystam z czasowego ogonka. Wciąż 525 znaków do wywalenia.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Dwadzieścia osiem prac, chyba wszystkie zakwalifikowane – na bogato. Dziękuję wszystkim za udział, a jednocześnie z przykrością informuję, że na rozwiązanie konkursu bardziej niż prawdopodobnie będziecie musieli poczekać dłużej, niż planowałem. Za dużo dzieje się na raz, po prostu nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkiego na raz.

Będziemy się jednak starać, by nie przeciągnęło się to za bardzo. Maks kilka dni, mam nadzieję.

Jeszcze raz przepraszam, jeśli faktycznie damy ciała.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nadzieja matką opóźnień. Nie istnieje projekt, który kończył się terminowo. ;)

Zgadzam się z stn-em, opóźnienia są wpisane w każdy projekt:) Spokojnie, liczy się, że piszemy:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nowa Fantastyka