- Hydepark: Równość na forum

Hydepark:

inne

Równość na forum

Ten temat założony jest w jednym celu, by przekonać tych, którzy nie byli przekonani, czy powinna być kadencja w Loży. Dzisiaj macie na to dobry przykład, tu na forum, z życia. Ósmego marca mamy dwunastu członków Loży.

„Zabawnie wyszło”, jak napisał Beryl, dodał jeszcze „oni pomagali przy plebiscycie rocznym”, a także: „właśnie się żegnają”.

Tak? To 9 osób w Loży nie dało rady zająć się jednym, elektronicznym plebiscytem roku z 10 opowiadaniami? A pożegnanie ile będzie trwało? Bo od ogłoszenia wyników minęły już prawie dwa tygodnie. A dostęp do tajnych wątków Loży jak był tak jest.

 

Powiem Wam też, co się za chwilę stanie. Przyjdą tu obrońcy uciśnionych, którzy będą dobrowolnie bronić dobrego imienia Lożowników i inni, zachwalający i wymieniający zalety trójki opieszałych. Także ci, co w ogóle nie będą widzieć problemu i ci, którzy żadnej władzy tu nie widzą.

 

Powiem Wam też, kto nie przyjdzie.

Nie przyjdzie ani jedna osoba, ani jedna, która przy wyborach do Loży wysyłała mi słowa wsparcia na PW, czy też na pocztę. Żadna osoba, która gdzieś, nieśmiało pod opowiadaniami skreślała wtedy kilka dobrych słów pod moim adresem. Ani też żadna z kilkudziesięciu osób, które zalogowały się i widziały moje pytania na SB i odpowiedź Beryla i nic niewłaściwego w tym nie widzą.

 

Bo fajnie być fajnym i trzymać się w grupie fajnych ludzi. A że nie ze wszystkim się zgadzam? Nie będę przecież taki, jak Darcon. Lepiej być fajnym.

Komentarze

obserwuj

Ja chętnie się wypowiem, jeśli dowiem się o co chodzi, bo chyba coś mnie ominęło?

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Mamy 9 członków Loży.

Stary skład Loży zakończył swoją działalność 15 stycznia, wyłaniając piórka za grudzień.

Zostałem jednakże poproszony o to, żeby nie odbierać uprawnień 3 starym członkom Loży z uwagi na fakt, że za zorganizowanie plebiscytu na najlepsze opowiadanie roku odpowiada Loża poprzedniej kadencji. I zawsze tak było. W przypadku wymiany składu starzy członkowie zostawali ciut dłużej, by zrealizować to zadanie – wybrać 10 najlepszych tekstów i czuwać nad przebiegiem plebiscytu. W związku z tym nie widziałem przeszkód, żeby na to przystać. “Stara” trójka nie miała nic wspólnego z bieżącą pracą Loży.

Wczoraj otrzymałem od przewodniczącego Loży informację o tym, że wszystkie zadania zostały wypełnione i mogę bez przeszkód odbierać uprawnienia i dzisiaj poprosiłem w związku z tym Funa, Śniącą i Jose o pożegnanie się z obecnymi członkami Loży.

Komentarz “zabawnie wyszło” dotyczył tego, że Śniąca właśnie – jak to określiła – urządzała papatki, kiedy Darcon oburzył się, że nadal widzi jej nick wyświetlający się w tajnym wątku.

Co powyższe ma do “równości na forum” czy kadencyjności nie mam pojęcia.

 

Jeśli ktoś postrzega powyższą sytuację jako niewłaściwą, mogę jedyne wyrazić swoje ubolewanie z tego powodu.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Również prosiłbym o jakiś szerszy kontekst. Co właściwie zrobiła loża i co ma udowodnić ten screen?

zygfryd89, klasyczna afera dla samego faktu afery. Nikt nikogo nie zamordował, nie okradł, nawet nie znieważył – ot, 3 osoby zdawały obowiązki i miały dostęp do jakiejś Supertajnej Zawartości, nic więcej.

http://fantazmaty.pl

Mówiłem, że to Reptilianie, Masoni i Żydzi! My, Iluminaci nie mamy z tym nic wspólnego, zapewniam. Ja się nie dostałem do Loży i teraz czytam o tym co gadają w tych tajnych wątkach z ruchu warg. I powiadam Wam, ta liczba dwunastu członków Loży też nie jest przypadkowa. Na pewno knują, obgadują, handlują prawami autorskimi i ustalają kto zdobędzie piórka, a kto będzie wiecznie potępiony w poczekalni z czterema głosami.

 

Ps. Co Wy macie z tym węszeniem spisków na portalu. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Coś ostatnio jest z pogodą, że kałszkwały po forum hulają? 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jako "nowa" loża nie widzę problemu

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

A co takiego jest trudnego w zorganizowaniu elektronicznego plebiscytu, aby musieli pozostać starzy członkowie Loży?

Zobacz, co zrobiliście mimo tak gorącej dyskusji przy okazji ostatnich wyborów. Starzy, zasiedzieli członkowie Loży znaleźli sztuczny obowiązek by można było pozostawić jeszcze jakiś czas innych starych zasiedziałych członków Loży.

Równie dobrze, moglibyście znaleźć jeszcze kilka innych powodów żeby trzymać starych członków cały bieżący rok i pewnie skutecznie to uzasadnić.

Poczytaj sobie, co napisałeś:

Zostałem jednakże poproszony o to,(...)

starzy członkowie zostawali ciut dłużej, by zrealizować to zadanie (...)

czuwać nad przebiegiem plebiscytu(...)

Wczoraj otrzymałem od przewodniczącego Loży informację

Brzmi, jak z jedynej słusznej telewizji.

 

Czy uznaję sytuację za niewłaściwą?

Tak.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Brzmi, jak z jedynej słusznej telewizji.

To konkretne zdanie może być z deka obraźliwe. Nie zauważyłem, żeby wypowiedzi Beryla “swojaków” czyniły półbogami, a “nieswojaków” mieszały z błotem.

 

A ogólnie, to co takiego daje etykieta loży, ze aż tak ważna? Podsumujmy:

 

– Głosowanie na piórka – ale w przypadku osób, które miały wydłużony czas posiadania etykiety nie ma to znaczenia, bo od styczniowych tekstów już nie głosują .

– Konieczność czytania nominowanych tekstów – ale jak wyżej, osób, które już nie są w loży nie dotyczy.

– Dostęp do tajnych wątków – tu akurat “przedłużeni” mają, ale co z tego? Wątki mogą budzić ciekawość, ale czy naprawdę to takie istotne? Równie dobrze lożanie i byli lożanie mogliby założyć wątek na betaliście i nie wpuszczać tam innych osób. Takie wątki niebetowe na betaliscie już  zresztą parę razy różne grupy osób zakładały i nic w tym złego.

 

Czyli jeden przywilej, który osób z nieprzedłużoną kadencją nie dotyczy, jeden obowiązek, który osób z przedłużoną kadencją nie dotyczy i dostęp do wątków budzących ciekawość, ale... nielożanie mogą sobie tworzyć podobne wątki. I tyle – nic więcej :-)

 

No właśnie. Ja zupełnie nie pojmuję, co Ciebie tak niepokoi, Darconie, że aż założyłeś osobny wątek i zakrzyknąłeś “TADAM!!! PATRZCIE CO ONI ROBIĄ! PRZYŁAPAŁEM ICH!!!”.

Co się właściwie stało takiego strasznego, że trzech “starych” członków Loży miało dostęp do “tajnych wątków”? Ty sobie wyobrażasz, że o czym oni tam gadają w tych wątkach? O Twoim przeznaczeniu? O przejęciu władzy nad światem? O przymusowych szczepieniach na grypę? 

Starzy członkowie Loży działali przy plebiscycie, działali społecznie, potem sobie pogadali jeszcze o dupie Maryny. I co w tym złego? Przecież portal to grupa koleżeńska, nie musimy zabijać się dla punktów regulaminu. Naprawdę nie pojmuję, po co te wszystkie akcje mające na celu zaostrzenie, wypunktowanie, legalizacje, ograniczanie, zasad na portalu. Czy my jesteśmy w wojsku, czy na portalu literatów-amatorów? 

Jak czytam Rybaka, który pisze o grupach, interesach, oszustwach itd. to mnie skręca. Potem Ty, Darconie wyskakujesz z taką pierdołą w podobnym duchu. Przecież znasz każdego członka Loży z portalu.  Znasz portalowo, towarzysko, literacko, czasem osobiście. Lubisz tych ludzi, sympatycznie sobie z nimi dyskutujesz. A potem widzisz, że ci sami ludzie są razem w grupie, mówią o czymś, o czym Ty nie wiesz, bawią się bez Ciebie w innej piaskownicy i zaraz Cię skręca? Z ciekawości? Z zazdrości? Z poczucia praworządności? Dlaczego wytykasz ich palcami? O co ich właściwie posądzasz? O łamanie jakiegoś  REGULAMINU? Zrobili coś złego komuś na portalu? Skrzywdzili Ciebie? Popełnili niewybaczalne wykroczenie przeciwko tej społeczności? 

Jaja sobie robisz? Czy może traktujesz ten portal zbyt serio? A może cierpisz katusze, gdy ktoś łamie REGULAMINY? Chociaż nie wiem jaki regulamin tutejszy zabrania pogaduszek starych członków Loży po terminie kadencji. A jeśli zabrania rygorystycznie (pod karą czego? czytania wszystkich opowiadań z czwartków?) to znaczy, że był pisany przez jakiegoś służbistę, niespełnionego urzędasa, nadgorliwego biurokratę, któremu pomyliło się hobby z armią.

Więcej luzu! Portal to tylko zabawa i miejsce spotkań ludzi o podobnych zainteresowaniach. Nikt tu nikomu za udział i działalność nie płaci. Szukanie spisków, układów, klik itd. węszenie i nagonka (to powyżej co wkleiłeś to jakaś nagonka właśnie) na innych uczestników tego sympatycznego, niezobowiązującego i towarzyskiego forum psuje atmosferę, wprowadza jakieś dziwne klimaty, wywołuje niesnaski. 

Jakiekolwiek regulaminy, przepisy, reguły, sami ustalamy po to, żeby było sprawniej, prościej itd. Ale nie są to reguły zakonu! Te zasady są dla nas, a nie my dla zasad. Traktujesz to chyba  (i Rybak również) zbyt poważnie i zbyt serio. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

A tak w ogóle to nowi członkowie loży mają dostęp do tych wątków sprzed czasu, kiedy zostali wybrani, więc to dopiero granda, co nie? (ironizuję, żeby było jasne oraz: nie czytałam z wypiekami na twarzy, w ogóle nie czytałam więcej niż tyle, co losowo wpadło w oko przy przewijaniu na dół)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

No masz! Są tam pewnie kompromitujące nas materiały. Staruch ze smoczkiem, LeśnyDziadek na nocniku, Rybak z legitymacją PZPR, Mr.Maras kłamiący przy spowiedzi, Cobold nie znający jeszcze literek itd.

edit. Zapomniałem o Darconie z fryzurą na enerdowskiego metala.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ale... że co?

Co mam Ci powiedzieć, Darconie? To ja chciałem, żeby Beryl poczekał z odbieraniem uprawnień, dopóki nie załatwimy sprawy plebiscytu. Jose chciała pozbyć się plakietki chyba wcześniej, Śniąca też raczej nie miałaby nic przeciwko. No i po załatwieniu Beryl zapomniał odebrać, ja w sumie też zapomniałem (po mojej śladowej aktywności można domyślić się, że nie poświęcam portalowi tyle uwagi, co dawniej).

Jasne, można to było zrzucić na barki innych. Przez “to” rozumiem przede wszystkim pomoc w weryfikowaniu merytoryczności komentarzy. Przepraszam, że wyręczyłem kogoś w robocie i poświęciłem trochę swojego czasu. 

I tak, przy okazji miałem dostęp do tajnych wątków, ale nie rozumiem, co w tym złego? Praktycznie się tam już nie wypowiadałem. Tajemna wiedza służyła właściwie tylko mojej ciekawości, bo czemu innemu miałaby służyć? To nie pytania retoryczne, chętnie poznam odpowiedzi. 

Więc jeśli masz jakieś oskarżenia, możesz je skierować do mnie. Tylko postaraj się proszę wyrażać trochę precyzyjniej, żebym zrozumiał, o co Ci właściwie chodzi. 

Fun, tak naprawdę “załatwienie” kończyło się dopiero 6 marca – taki był termin reklamacji co do przydzielenia do niewłaściwej grupy. Teoretycznie mógł się ktoś zgłosić tuż przed północą, więc omawialibyśmy taki przypadek raczej 7 marca. Ale reklamacji nie było, 7 przewodniczący poprosił Beryla o usunięcie Wam plakietek. A 8 zaczęła się imprezka pożegnalna i afera...

Babska logika rządzi!

Ale ja się zgadzam z tym, że Loża zdołałaby to wszystko załatwić bez naszej trójki. Jose, Śniąca i ja mogliśmy zostać usunięci zaraz po wybraniu dziesiątki opowiadań do plebiscytu. Ale nie zostaliśmy. Nie rozumiem, co w tym złego. I jestem bardzo ciekaw wyjaśnień Darcona. No chyba że trollował. 

A ja sądzę, że lepiej do oceniania merytoryczności komentarzy nadają się te osoby, które czytały teksty.

Babska logika rządzi!

Odpowiedź kieruję do Ciebie, Funie. Bo widzisz, gdy przesiejesz ten inteligentny hejt, gdy oddzielisz żartownisiów i sarkazmowców, osoby które będą próbowały umniejszyć stawiany przez Ciebie temat, czy to bagatelizując go, czy też wyolbrzymiając Twoją reakcję, niejednokrotnie poddając bezpośrednim atakom, by umniejszyć w ogóle Twoją osobę. To przekonasz się, że prawdziwych argumentów jest często bardzo mało.

Odpowiedź będzie krótka. Pomoc to nie jest argument. Chęcią niesienia pomocy można uzasadnić cały rok w Loży i gotowość niesienia pomocy przy takim czy innym plebiscycie albo miesiącu piórkowym.

 

Podczas wyborów do Loży było jasno określone kiedy kończy kadencję stara Loża i kiedy zaczyna nowa. Nowy użytkownik wchodzący na forum w tym roku widzi dwunastu członków Loży, co jest niezgodne z prawdą, bowiem może trafić do zakładki redakcja, ale nie musi.

A teraz muszę Cię przeprosić, są jeszcze inne przyjemności i obowiązki poza portalem.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Sorry, Darconie, ale robisz z igły widły. Ilu nowych użytkowników zaczyna od sprawdzania stanu liczebnego i personalnego Loży oraz tego, czy plakietki przy nickach się zgadzają? Jest tu ktoś, kto od tego zaczynał?

 

A skoro już tak, to czemu nie wytoczysz wojny temu, że w belce nad opowiadaniami (i przy komentarzach) podani są nieaktualni dyżurni? Tego zmienić się ponoć nie da z przyczyn techniczno-formalnych, ale jeśli coś jest mylące, to właśnie to, bo na to się znacznie szybciej wpada – masz wypisanych przy swoim tekście dyżurnych, którzy niby mają obowiązek go skomentować, a tu żadne z nich nie przychodzi. Dla świeżaka to znacznie większy problem, jak mniemam, niż skład loży.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

gdy oddzielisz żartownisiów i sarkazmowców, osoby które będą próbowały umniejszyć stawiany przez Ciebie temat

Darconie, mój komentarz nie bł żartem, ani umniejszaniem. Zwyczajnie wypunktowałem co daje plakietka loży (daje trzy rzeczy) i podsumowałem co te rzeczy oznaczają w praktyce dla byłych-lożan.

Darconie, powiedz proszę, kto i jak dokładnie (cytat) poddał Cię bezpośredniemu atakowi, by umniejszyć Twoją osobę.

 

Uprzejmie proszę również o dokładne sformułowanie, jak prosił funthesystem, jaki właściwie masz zarzut pod adresem Loży bądź jej byłych członków, oraz w jaki sposób to, co piszesz, ma związek z kadencyjnością Loży lub jej brakiem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Żartowniś i sarkazmowiec to ja. Mam wrodzoną i permanentną tendencję do bagatelizowania i dowcipkowania ironicznego i sarkastycznego w zetknięciu z każdą przesadzoną, rozdmuchaną, nadętą, wyssaną z palca teorią spiskową czy gównoburzą o nieistotne pierdoły. Uczulenie na szukanie afer i psucie atmosfery koleżeńskiej. Wysypkę na nakręcanie paranoi podejrzeń i oskarżeń. Biegunkę na sugerowanie jakichś podejrzanych działań. Czkawkę na radykalizowanie i usztywnianie towarzyskich reguł obowiązujących w luźnym, koleżeńskim gronie. Cały mr.maras. Niepoważny i żartujący w tak poważnym temacie jak trzy plakietki “LOŻA” przy nickach trzech byłych członków Loży, którzy działali społecznie i dobrowolnie przez cały poprzedni rok na rzecz portalu. Tysiące nowych portalowiczów popuszcza w nocy ze strachu i zagubienia: o co chodzi z tą dwunastoosobową Lożą dziewięcioosobową?! Co kryje się za tym ZŁAMANIEM REGULAMINU? Czy to już koniec świata? Czy Darcon to widzi? Czy zareaguje? Czy nas ocali? Tymczasem nie śpią po nocach, przestali przyjmować pożywienie, swędzą ich plecy.

I jeszcze ten wgląd do tajnych wątków! Podobno CBA i CBŚ we współpracy z Interpolem i CIA już przygląda się temu wątkowi. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

yes Marasie

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Niechże ktoś z łaski swojej wytłumaczy mi co się zmieniło ostatnio na portalu, bo choć w zeszłym roku sam podlewałem lożę żółcią (że niepotrzebna), to mam wrażenie, że teraz trwa jakaś krucjata przeciw gwałcicielom świętych zasad. Szczyty absurdu zdobywaliśmy już wczoraj, dajcież spokój, ja więcej nie dam rady. Przecież ten portal to tylko zabawa, prawda?

“Tysiące nowych portalowiczów popuszcza w nocy ze strachu i zagubienia: o co chodzi z tą dwunastoosobową Lożą dziewięcioosobową?!”

XD

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Żarty żartami, ale zawczasu apeluję o nienakręcanie się. Bo już widzę, w jaką stronę tutaj zmierzamy.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Tym razem nie rozumiem przyczyny burzy, podobnie jak Michał Pe. 

Dla mnie to naturalne, że stara Loża była odpowiedzialna za zakończenie 2018 roku, co więcej, bardzo doceniam, że chcieli to zrobić, przecież to poświęcanie swojego czasu. Również naturalne są pożegnania i żadnego, żadnego  uchybienia w tym nie dostrzegam, lecz raczej fajne zachowania, przekazywanie obowiązków, może trochę rad, gdyż nie jest  łatwo – moim zdaniem –  pełnić  rolę członka Loży.

Także niniejszym, dziękuję osobom ze starego składu, że wspierają na początku nowy. XD

 

Przykro mi, że ilekroć wchodzę  na portal on dymi, błyska i grzmi.  Chcialabym napisać  Darconie, co Ciebie ugryzło, chciałabym napisać Mr. Marasie  spróbuj niekiedy wyważać słowa.

Szkoda, że ta para nie idzie w opowiadania, pisanie, komentarze :( 

I chociaż wiem, że procesy grupowe  mają swoją dynamikę i już, to nielekko być “in” oraz ciężko wędrować w czasie burz.

pozdrawiam serdecznie, wszystkich!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Berylu, przyzwyczaiłem się już do Klubu Fajnych Żartownisiów na forum. Niemniej doceniam, że stajesz na wysokości zadania, jako administrator.

Nie kryję zdziwienia, bo przecież w Klubie są osoby, które mienią się dziennikarzami, pracownicy naukowi, a może nawet osoby pracujące i wykładające na uczelni, czy w ogóle piszący, czyli takie, które chcą dotrzeć do drugiego człowieka właśnie słowem.

I tak jak samemu nieraz twardo broniłem swoich ideałów, tak nikogo świadomie nie hejtowałem.

 

Wyraziłem tutaj własne zdanie i wątpliwości. Nic więcej.

 

To mój ostatni wpis, jeśli ktoś jeszcze oczekiwał mojej odpowiedzi, mogę tylko powiedzieć przepraszam, ale już jej nie będzie.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Powiem Wam też, kto nie przyjdzie.

Nie przyjdzie ani jedna osoba, ani jedna, która przy wyborach do Loży wysyłała mi słowa wsparcia na PW, czy też na pocztę. Żadna osoba, która gdzieś, nieśmiało pod opowiadaniami skreślała wtedy kilka dobrych słów pod moim adresem.

Darconie, z tego, co pamiętam, to jestem jedną z tych osób, które “nieśmiało pod opowiadaniami skreślała wtedy kilka dobrych słów pod moim adresem”.

 

Przyszedłem. Myliłeś się :)

Co nie zmienia faktu, że problemu tutaj nie widzę.

Nie zmienia to też faktu, że kibicuje Ci w odwiecznej “walce z wiatrakami”, bo robisz to bardzo barwnie. Budzi to we mnie sympatię do Twojej osoby.

To po co ten wątek, skoro właściwie nikt Cię nie zrozumiał, Darconie? Może jako aspirujący pisarz powinieneś jednak spróbować lepiej się wysłowić? Mówisz, że coś zrobiliśmy źle, ale nie chcesz (nie potrafisz?) wytłumaczyć co. 

A teraz, pozostawiwszy niesmak, uciekasz i wymigujesz się od odpowiedzi. 

Miałem na myśl Jose i Asylum. Tobie odpowiedziałem.

Odpowiedź będzie krótka. Pomoc to nie jest argument. Chęcią niesienia pomocy można uzasadnić cały rok w Loży i gotowość niesienia pomocy przy takim czy innym plebiscycie albo miesiącu piórkowym.

 

Podczas wyborów do Loży było jasno określone kiedy kończy kadencję stara Loża i kiedy zaczyna nowa.

Myślę, że napisałem zrozumiale. Więc nie wymiguję się od odpowiedzi, bo dawno jej udzieliłem. Nie uciekam, ale nie będę stał i czekał na kolejne drwiny.

 

 

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Darconie, ale przecież Beryl w swoim pierwszym poście wyjaśnił sytuację. Fun, Jose i Śniąca przez trzy miesiące po zakończeniu kadencji mieli dostęp do paru lozowych wątków (co zapewne technicznie wiąże się z plakietką "Loża" przy nicku – nie wiem jak to wygląda od strony technicznej) by domknąć sprawy plebiscytu, na którego kształt mieli wpływ przez okres kadencji. 

Nie uczestniczyli w normalnej działalności loży, nie wypowiadali się na temat nominowanych opowiadań, tym bardziej nie mieli żadnego wpływu na głosowania. 

Zwróciłeś uwagę na fakt pozornego dwunastoosobowego składu loży i uznałeś, że to problem. Miałeś prawo również uznać, że jest to problem istotny, choć wszyscy inni, wypowiadający się na ten temat, uważali go za błahy. 

Ale wydaje mi się, że post Beryla wyczerpująco i satysfakcjonująco odpowiedział na Twoje pytanie ze wstępu. Jeśli nie, to ja również nie rozumiem o co Ci chodziło. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

A ja odpowiedziałem i Berylowi i ogółowi:

Czy uznaję sytuację za niewłaściwą?

Tak.

Więc nie wiem, o co  Tobie chodzi.

Mogę mieć własne zdanie, czy muszę płynąć z mainstreamem?

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Ale co jest w tym niewłaściwego? Kiedy lekarz zmienia innego na dyżurze, też jest ich więcej przez jakiś czas. 

Czy gdyby dopisać oficjalnie, w regulaminie, że członkowie poprzedniej Loży zachowują “plakietkę” do czasu zakończenia spraw związanych z plebiscytem, byłoby już w porządku? 

Naprawdę, chciałbym się dowiedzieć, co zrobiłem źle (albo ktoś inny zrobił źle). Jeśli zrobiłem źle. Jak się powinniśmy zachować? Co zmienić na przyszłość? 

Nie drwię z Ciebie, Darconie, chciałbym tylko poznać konkretne rozwiązania. 

Darconie, tajne wątki to żadna przyjemność ;) 

Wydaje mi się, że całoroczna dyskusja na temat Loży nie ma sensu. Widzisz, ja przestałam sobie tym zawracać głowę po wyborach i zdążyłam przeprowadzić konkurs. 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Nie przywołuj przykładów nie związanych z tematem.

Naprawdę nie wiesz, co można było zrobić inaczej?

A dlaczego byli członkowie Loży mają zachować plakietkę? Czy ogłoszenie wyników plebiscytu musi być pod koniec lutego? Nie można tego przełożyć o chociażby miesiąc albo i dłużej? Tak, by nowa Loża zapoznała się na spokojnie z opowiadaniami? Aby ten plebiscyt zamykać wraz z innymi sprawami w jednej kadencji każdej Loży? Jakie widzisz w tym trudności?

Myślę, że temat został wyczerpany. Zaraz zaczynają się Fryderki i chciałbym trochę popatrzeć.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Takie, że nowa Loża ma czytać bieżące teksty (dla niektórych to jest spore obciążenie), a nie stare. A żeby wyłonić plebiscytową dziesiątkę, wypadałoby przeczytać wszystkie piórka, nie tylko tę dychę.

Po co kazać nowym ludziom w pośpiechu zdobywać kwalifikacje, które już ma stary zespół? Wydaje mi się, że to słaby pomysł, nieefektywny.

Babska logika rządzi!

Nowa Loża nie bierze się z kapelusza. Trzeba się dobrze i merytorycznie udzielać cały rok, żeby dostać ten kredyt zaufania.

Sugerujesz, że nowi członkowie Loży nie podołaliby zadaniu?

Z mojej strony to pytanie retoryczne. Zostaję przy swoim zdaniu, też nie wziąłem go z kapelusza.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Darconie, specjalnie przedłużyliśmy kadencję poprzedniej Loży o miesiąc, by zrównało się to z rokiem kalendarzowym i by “stara Loża” mogła we własnym gronie ogarnąć plebiscyt od A do B. Dlaczego? Ano dlatego właśnie, żeby było wygodniej, efektywniej i, przede wszystkim, szybciej.

Do tej pory było tak, że członkowie nowej Loży musieli na chybcika czytać i komentować opowiadania z jedenastu miesięcy nieswojej kadencji (plus, oczywiście, swoje grudniowe), żeby móc oddać głosy w pierwszym etapie plebiscytu. Przechodziłem przez to, więc mogę Cię zapewnić, że taki maraton to nic fajnego, szczególnie na “dzień dobry” w Loży i może człowiekowi obrzydzić tę robotę... A nie, sorry – za robotę, zdaje się, ktoś komuś płaci... ten wolontariat, a przy tym cały proces przeciągał się niepotrzebnie o miesiąc, dwa, trzy. Raz chyba było i tak, że w Nowej Fantastyce wyniki plebiscytu zostały opublikowane dopiero w czerwcu.

Tak więc sam chyba przyznasz, że były to problemy o wiele istotniejsze dla całej społeczności, osobliwie dla nowych członków gremium, niż zagadnienie, z ilu osób faktycznie składa się Loża.

Inna rzecz, że moim skromnym zdaniem poruszane przez Ciebie zagadnienie jest zupełnie nieistotne i – przede wszystkim – ni jak się ma do tematu kadencyjności, bo zupełnie o niczym nie świadczy, a sama kadencyjność niczego by w takim przebiegu plebiscytu nie zmieniła.

Natomiast jeśli chodzi o to, czy tych troje świetnych ludzi, pisarzy i lożan (jeśli myślenie o nich – czy o kimkolwiek na tym portalu – w ten sposób generuje TWA, to tak; mam tu swoje TWA, kłaniam się pięknie) było faktycznie potrzebnych tak długo, to odpowiadam z pełną świadomością i odpowiedzialnością: tak.

To był nasz rok, my za niego odpowiadaliśmy, więc przebieg plebiscytu od A do Z powinien pozostać w “naszych rękach”. Tak jest po prostu uczciwie wobec wszystkich.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Sam się zbesztam za offtop, ale dzięki temu wątku  poznałem, jakże wdzięczne określenie kałszkwał.

 

Dziękuję, turlam się uprzejmie i już nie wtrącam!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

To ja jeszcze dorzucę Jajkowi drobiazg od Rynn Rysuje (Rynn ma dla ciebie  ekskre... ekstrema) i się zamykam ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Tak. Fajne koncepty, myślę sobie jednak, że pękają w kontakcie Ja-Ty. Są uogólnieniami, a chyba warto usłyszeć innych i rozmawiać, lepiej chyba wtedy samego siebie widzimy i klaruje się rzeczywistość.

Pytanie, czy w Internetach to możliwe, ja sądzę, że  w pewnym stopniu – tak, a zależy to tylko od nas. 

Nie przepadam za jednomyślnością, chociaż mnie cieszy, jest przyjemnie, lecz wartość postrzegam w różnicy (no nie dla niej samej, naturalnie;p).

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, wycałuj estetyka z chorą wątrobą, jeśli masz go pod ręką ;) Resztę ciała profesorskiego też możesz.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Nowa Fantastyka