- Hydepark: Wratislavia bibens et cantans

Hydepark:

inne

Wratislavia bibens et cantans

Wiele już piwa, wina, nie mówiąc o miodzie 

Przelano ostatnio w tym prapiastowskim grodzie

Beze mnie. Jednakowoż jam nie cudzoziemiec 

I drogie mi są jak dzięcieliny rumieniec 

Pewnemu wieszczowi owe odrzańskie błota, 

Milsze niż morze, tęcza, tudzież garniec złota. 

Przeto zmierzam Norwida nostalgią niesiony

Wraz z tanim przewoźnikiem, szybciej niźli gromy. 

A gdyby się udało w miłym towarzystwie 

Piwo wypić, czas spędzić, ba! Nie na modlitwie 

A na hulankach, swawolach, cnej opowieści, 

Pobyt w mieście krasnali wnet nabrałby treści! 

Komentarze

obserwuj

Dobra, bo jak człowiek da się ponieść kiepskiemu trzynastozgłoskowcowi, to trudno się uwolnić. Bail coś o tym wie. 

Zatem krótko – zakładam nowy wątek, bo poprzednie wrocławskie nowofantastyczne piwo użyte było do dwóch spotkań. 

Będę we Wrocławiu od 15 do 22 lutego, bardzo krótko, ale gdyby ktoś zechciał i mógł spotkać się i wypić piwo z (nie)sławnym Thargonem i jego nadobną małżonką, w sobotę, 16 lutego, to byłoby wspaniale! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Uch, mnie niestety w lutym nie poniesie na zachód, bo inne sprawy wypadły, dopiero w marcu :(

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wpadaj Thargnoe na Śląsk, a nie jakieś Dolne Krainy!

Cóż, szkoda, Darkaino. Ja niestety też nie mam pola do manewru. 

Wilku – toć wpadam na Śląsk! Historycznie, Śląsk jest jeden, a Wrocław to jego stolica. To, że od szesnastego wieku zaczęto wydzielać z niego jakąś prowincję, którą potem nazwano "Górnym"... ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Historycznie to Polska do dwóch mórz sięga ;-) 

O, to to. A najlepiej, żeby sięgała od Białego do Czerwonego, co by do flagi pasowało :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

A tak nawiasem stolica stolicą, ale obszary, o których mowa, były Śląskiem już wcześniej niż wspomniany XVI wiek :-) 

Mój trzynastozgłoskowiec w wersji około tysiącwersowej po przeczołganiu przez Finklę czeka tylko na szlify, tak że drżyjcie. Natomiast na bibensach oczywiście standardowo nie będę, standardowo ubolewam i standardowo życzę dobrej zabawy.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Czy naprawdę w tym wątku też muszę zadeklarować się pierwsza? Potem będzie, że pijaczka...

Trzynastozgłoskowiec  niezły, okoliczności wiadome, szkoda że nie Trójmiasto:(. 

@Teyami – idź jak w dym:), niegroźne lecz przyjemne nad wyraz być może. :)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktuB. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ależ deklaruj się, Teyami, deklaruj. Zawsze możesz zadeklarować, że będziesz piła mineralną. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

"To co, szociki?" – W. Orłowski, Aforyzmy, sentencje, luźne toasty.

O, jest i Wiktor! Dobrze, bo już chcieliśmy zgłaszać zaginięcie. Wyszedł po papierosy i do tej pory nie wrócił. 

Znaczy reflektuje? Mogą być i szociki, choć tu zalecam ostrożność, bo ja z tym to od razu na ogień ciągły, jak działko rotacyjne ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Reflektoruję. A historię szocików przytoczymy w trakcie. Jakąś rezerwację pewnie by wypadało, co?

Będę. Prawdopodobnie nie sam ;)

No to pięknie. Myśleliśmy o nasypie, ale przy kilku osobach może być ciasno. Może lepiej zostawię wybór miejsca autochtonom :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Woohoo, Thargonalia coraz bliżej! XD

Ech, tym bardziej ubolewam, że nie będę mógł się na nich stawić...

 

Jednak w ramach rekompensaty, wyślę z poselstwem mojego brata bliźniaka – Primadena. Ufam, że wybaczycie mi tę rejteradę.

 

 

 

Szociki? Ty uważaj, Wiktorio, by bestii przypadkiem nie obudzić. Jednej bądź kilku ;p

 

 

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Bestii? Ależ hrabio, pan chyba nie zamierza się schlać jak wieprz? Mi już przyobiecano pański podpis w tanecznym bileciku. A propos – idziemy tańczyć? :D

Wypraszam sobie – me przestrogi dotyczyły ino Twojej osobie, milordzie.

 

Tańczyć?!

Z tym może być problem. Jedyny taniec, do którego w powadze swego pochodzenia i tradycji jestem gotów stanąć to menuet. A w Fungornie to chyba tylko do kozaka idzie poskakać...

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Marudzicie, panie. Oczekuję Was wyfrakowanym i dyspozycyjnym.

Nie wiem, jak to wyjdzie, ale ponoć mój małżonek wybiera się we wspomniany weekend na jakieś wrocławskie granie, zatem na wszelki wypadek zostawię śledzika, gdyż być może tak się szczęśliwie złoży, że będę mogła się z nim zabrać :)

Byłoby znakomicie, Werweno. Zapraszamy! 

Hrabio, w Fungornie tańczymy mandryla. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nie do końca rozumiem, o czym mówicie. Przecież przyjeżdżacie do Orłowca.

Dawno się tak nie uśmiałem, Wiktorio.

Count, zdobądź się na czyn społeczny i zatańcz, inaczej Wiktor dalej będzie męczyć biednych cywili :( Werweno, wpadaj koniecznie!

Tancerze się zadeklarowali, ale kto w takim razie będzie śpiewać?

Ja mogę. Mam tyle oktaw, co Drakaina. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

To gdzie najlepiej i o której? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Może Karavan? O której – gdzieś w okolicach 18?

Czas jak najbardziej cacy, ale miejsca nie znaju, choć ładnie się nazywa. Gdzie to? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dobra, żona wyguglowała i mówi, że cacy! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nie wiem, czy z rezerwacją będzie cacy, spróbuję po weekendzie.

Dzięki. Właściwie to nie wiemy ile osób wpadnie. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ja, Thargoni (x2), Teyami, Żongler, Fun (x2?), Jaśnie Hrabia. Ktoś jeszcze? Proszę podnieść łapkę.

No tak, osiem osób to rezerwacja raczej niezbędna. Jeszcze Majkubar wcześniej odgrażał się, że może być, ale potem ucichł. Może napiszę do niego na priv. 

Ha, Thargoni będzie razy dwa tylko jeśli Minithargon zechce zostać z dziadkami i wypuści panią Thargoni z domu ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Tradycyjnie siedzę cicho :)

To przez zupę piwną :D

Nie inaczej ;D

Zapraszamy, Vargu. Nawet, gdybyś miał stuporzyć :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Podnoszę łapkę, folks! :) Może wreszcie dotrę.

Poprzednio, w sobotę, zajechałem już w łódzkie – rodzinne strony, a że pobudka wyszła w niedzielę o 12.00, nie dojechałem do Łodzi na spotkanie. 

Czyli 16.02.???

Tak jest, 16.02. Przyjeżdżaj, Majkubarze! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Mówisz Karawan, Wiktorze?

Nie macie tam jakieś Trumienki do kompletu? ;)

(Też się raczej doturlam^^)

I would prefer not to.

Super, będę wtedy we Wro siedział akurat. Karavan?

Ależ mamy Trumienkę – według niektórych najlepszą cukiernię we Wrocławiu. Nawet byłaś w pobliżu. ;) 

 

Jeszcze nie wiem, czy Karavan. Dam znać (zakładam, że tam też będą jakieś dziwne hece z rezerwacjami).

Ust nawet nie zmoczyli, a już się turlają. I to jeszcze do trumienek. Wrocław taki piękny :>

To cukiernia “Pod Trumienką” jeszcze istnieje? Dawno nie byłem na Grunwaldzie.

Istnieje, dalej robią pączki.

e, patrz jak się dobrze kojarzysz – i to na wielu płaszczyznach ;D

I would prefer not to.

Ech, niby wiedziałam, że usługi pogrzebowe są drogie... Karawan bierze 50 zł za rezerwację od osoby, do wykorzystania na barze. Jesteśmy zainteresowani czy szukamy czegoś innego?

Zawsze możemy na żywioł, jak ostatnio, grunt żeby posadzić zacne poślady miarę wczesną godziną, kiedy jeszcze nie ma tłumów.

Jeszcze rozpuściłam wici za innymi rezerwacjami, ale ewentualnie możemy tak zrobić. To może spotkajmy się wcześniej?

O 18 powinno się znaleźć miejsce. Ale jeszcze nie wiem czy nadciągający ze wschodu fungornski orszak (złożony z 4 osób) wyrobi się tak punktualnie, by coś zaklepać. 

Z czterech. Moja dama, ja i jakaś szlachta zagrodowa z prowincji. 

A im bliżej ul. Św. Antoniego, tym lepiej. 

Raport ze zwiadu: KRVN odpada, Siwy Dym nie ma miejsca, Mercado nie rezerwuje, czekam na odpowiedź od Miodosytni. Ktoś ma jeszcze pomysły na jakieś knajpy? Może ta Motyla Noga jednak? 

To jakim zasobem ludzkim w ogóle dysponujemy? Ja, Wybraniec, Teyami, Żongler, Funtastyczna Czwórka, Państwo Thargonowie, Hrabia, Varg, Majkubar....13 osób?

Jedenaście. Dwoje z wymienionych przez Ciebie z nicku ma zaszczyt wchodzić w skład mojej świty. 

Uf, bo już zaczęłam sobie diagnozować migotanie przedsionków. Dobra, walczę z oporem materii dalej.

O, moi drodzy, szybka piłka – Przybij Piątaka na Kazimierza Wielkiego (niezbyt daleko od św. Antosia) – rezerwacja 5 zł od osoby do wykorzystania na barze, chyba możemy na to przystać. Tylko ktoś musiałby wpaść tam najpóźniej w piątek i zapłacić, mnie niestety do soboty nie ma we Wrocławiu (chyba że będzie ogień i nóż na gardle, to załatwię, żeby ktoś tam podszedł). Co sądzicie?

 

Edit. W sumie to profilaktycznie zarezerwowałam tam miejsce, w razie społecznego niezadowolenia można odwołać. :D

Dla mnie cacy. Jakby co, to możemy wpaść w piątek wieczorem (przylatujemy po południu) i zapłacić. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Wstępnie zawróciłam gitarę chłopakowi, żeby tam podjechał, jakby do piątku nie miał czasu, to trzymajcie płetwę na pulsie.

jakaś szlachta zagrodowa z prowincji. 

Oj, jeszcze odszczekasz te słowa, Funthesystemie, gdy będziesz potrzebował primagrodzkiego azylu... ;p

 

Dzięki za wsparcie lokalizacyjne, Wiktorio.

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Minowym!

Przybij piątaka – bardzo pasuje :)

No dobrze, mamy wpłaconą zaliczkę. W sobotę każdy mi wyskakuje z piątaka, inaczej będę naliczać odsetki i wysyłać na PW przedsądowe wezwanie do zapłaty.

Czy ktoś mógłby podesłać mi napisać priv numer telefonu, co by w razie czego skontaktować się można w sobotę było? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Pojszło :)

Podesłałem. 

Dzięki! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Wiem, że z doskoku, ale jak już mnie Fun szturchnął, to znajdzie się jeszcze jedno miejsce przy blacie? :) Tak na 85% powinienem w sobotę wyrobić. Ewentualnie przepadnie mi zaliczka (jeśli da się jeszcze coś z rezerwacją zakombinować).

Myślę, że przy tylu osobach dasz radę wcisnąć się bez rezerwacji. Najwyżej będziesz siedział Funowi na kolanach.

W takim wypadku zasadnicza kwestia to czy Fun jest bardzo kościsty. Rozpoczynanie późniejszych tłumaczeń na temat “dlaczego boli mnie bagażnik” może być niełatwe.

Sorry, moje kolana już zarezerwowane. Ale na pewno się jakoś zmieścimy, więc wpadaj (przylatuj?).

Czy na 85% – to już Twoja sprawa. Dotychczas staraliśmy się nie przekraczać 40.

W końcu to Mały Słowik, nie Duży Słow. Zmieści się :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Godzina 18.00 zostaje?

Zostaje.

Jakieś znaki szczególne, np.ostatni nr NF na stoliku? :) Nie znam nikogo... A nie chciałbym zaczepiać niewinnych ludzi ;)

Czy wy tak już co miesiąc? Bo nie wiem czy za miesiąc nie zajrzeć :) 

Zajrzyj, zajrzyj, może Cię tym razem kierowca nie wykurzy.

A daj spokój. Ale generalnie z korespondencji, jaka wyszła po skardze, wynika, że trochę sygnałów na tego kierowce mieli. Za bilet zwrócili, zapowiedzieli, ze będą tego kierowce obserwować, przyznali, że “pewne sygnały zostały potwierdzone” i tyle. Czyli “tak, kierowca przeginał”, najwidoczniej nie tylko tym razem, ale “żeby to było przedostatni raz”.

Wilku, teraz już się zapowiedziałeś, nie masz wyjścia, musisz przyjechać na następne wrocławskie.

Naciski, lobbingi, wymuszenia, wabienie wegańskimi potrawami XD 

Czy ktokolwiek z tych najwytrwalszych przeżył wczorajsze spotkanie? Bo coś podejrzanie tu cicho.

Może nie pamietają spotkania?

Pamiętamy!

To kiedy kolejne?

Pfh. Poszedłem w porządną kimę dopiero gdzieś koło 15. Proszę nie wymagać wpisów w stanie wykluczającym z działania połowę zmysłów ;).

 

No, tego. Ludzie wspaniali, atmosfera świetna (nawet aspołeczna jednostka mojego pokroju się w miarę odnalazła – chociaż wciąż jestem znakomity w wyjątkowo niezręcznych pożegnaniach :P),  aż człowiek zaczyna łapać, czemu to forum jest takie wyjątkowe i ciągnie go do powrotów.

Tylko jednego nie rozumiem. Co za idiota wymyślił połączenie alkoholu i soku pomidorowego w tak absurdalnych proporcjach?!

Żyjemy, żyjemy. Bywało gorzej. 

Dzięki za kolejne spotkanie! :) 

Żongler – jakieś propozycje?

Oj, zazdroszczę wam młodości i... wolnej niedzieli. :)

Ale też przetrwałem.

 

Dzięki za super wieczór i fajne pogaduchy! 

Może następnym razem jakiś kulinarny klimat, skoro temat wskoczył...? 

 

Słowiku, zostawiam ci tu parę propozycji na wieczór – takich wczoraj nie piłeś. ;)

 

Zostawiam takie zabawy na kolejne spotkania. Jeszcze trochę osób nie miało okazji nic mi wylosować. No i, cholera, kiepsko byłoby przeskoczyć z picia raz na cztery lata w pijaństwo ;). 

Jak ma być kulinarnie, to niedługo jest Tłusty Czwartek... Można zrobić Tłustą Sobotę (02.03) i fantastycznie zacząć marzec. Poza tym, 3-ego (niedziela) wypada Międzynarodowy Dzień Pisarzy (serio, wygoglujcie).

To co, celebrujemy? Kto na 2.03?

Ludzie, wolniej trochę, odetchnąć nie dacie! (zwłaszcza portfelowi)

A, w sumie... skoro i tak już mnie rozgryźli, że jestem na portalu tylko dla piwa, to co mi tam :D Nie wiem jeszcze, czy będę wtedy we Wrocku, ale jeśli zbierze się jakaś ekipa, to grzech takiego ważnego dnia nie świętować.

Ciekawa okazja. Ja mam chyba wyjazd w pierwszy weekend marca. :( Ale niepotwierdzony jeszcze.

 

Dzięki wszystkim za spotkanie i szkoda, że nie mogę częściej wpadać. 

Majkubarze – o pojedynku pamiętam, ale proponuję zaczekać z wyzwaniem do końca tygodnia, urlopowe rozleniwienie przepędza weny. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Jasne, Thargone, nie ma pośpiechu. Myślę, że sekundant(ka) nie będzie miała nic przeciwko... :)

Mamy grupowe zdjęcie. Wrzucać, czy ktoś chce zachować wizualną anonimowość? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Jeśli o mnie chodzi, możesz wrzucić. :D A jeśli nie, to prześlij mi proszę na maila, zaraz podeślę na PW.

To ja będę legendą tych wrocławskich spotkań, bo niby jestem, ale nie ma mnie na zdjęciach...

Żongler, domyślam się, że w lustrach też się nie odbijasz?

W porządku, będziesz jak Duch Biblioteki. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

U mnie sobota się odblokowała, mogę zajrzeć 2.03.

Już jest. Brakuje Żongler, która musiała zrywać się wcześniej niż Kopciuszek, bo inaczej jej sześćdziesięciokołowa karoca zmieniłaby sie w zwykły skład osobowy relacji Wrocław – Wałbrzych. Oraz Beatki (pani Thargone), która robiła zdjęcie, a ja, w przypływie pijackiej bezmyślności, nie poprosiłem nikogo innego o zrobienie drugiego zdjęcia.

 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ja widzę, ze z każdą libacją uczestników przybywa!

A widziałeś moją minę? Po prostu bali się nie przyjść...

Ciebie tam nie ma, Wiktor, panów jest sześciu, więc komplet. O, zauważyliście, że jakaś dziewoja w czerwieni się wam do zdjęcia przypałętała?

My się tu wszyscy ostatnio jacyś towarzyscy robimy. Za moich czasów (heheszki) to były dwa spotkania w roku na całą Polskę, a teraz nagle dwa w miesiącu na jedno miasto... Nie żebym narzekała, oczywiście.

Nie żebym narzekała, oczywiście.

Spokojnie, Saber. Zapewniam, że nikt (przynajmniej spośród osób w tychże spotkaniach uczestniczących) nie pomyślał, że możesz narzekać ^^

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Hrabio, nie masz litości!

 

BTW Sądząc po minie, Cyklo na bank coś knuje. Pewnie trzymała to wino/piwo/whatever, żeby je wylać Wiktorowi na nogi.

Nowa Fantastyka