- Hydepark: Nowofantastyczne piwo w Krakowie 2019 ?

Hydepark:

inne

Nowofantastyczne piwo w Krakowie 2019 ?

Skoro wszystkie miasta się zwołuja noworocznie, to może Kraków nie pozostałby w ogonie? Fantazmatowo-nowofantastyczna ekipo, co wy na to? Sugeruję jakąś styczniową sobotę, niestety moje imieniny wypadają w poniedziałek :(

Komentarze

obserwuj

PS. W ramach śledzia – skoro to Kraków, to jak dla mnie każdy inny dzień tygodnia też oczywiście może być :)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Taktyczny Antoni.

Wpuszczam śledzika.

Ja też śledzia, bom z Krakowa. 

Jak Kraków, to wpuszczam gołębia.

Może zamiast akwarium jakieś konkretne propozycje, co?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Może zamiast akwarium jakieś konkretne propozycje, co?

 

Przyjedźcie do Wrocławia albo Łodzi pod koniec stycznia.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Tak!

W sensie przyjedźcie do Łodzi :)

Na przełomie stycznia i lutego to ja muszę siedzieć w Krakowie ...

 

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Kraków da się zrobić.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ponieważ data jest dla mnie prawie całkowicie obojętna (nie mogę wyłącznie 1 lutego, a i to nie wiem, czy przez cały wieczór), to osoby, które mają sesję czy inne ograniczenia proszę o zgłaszanie propozycji.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

j.w.

Ja mogę najwyżej zgłosić brak sesji i ograniczeń. :)

Wskakuję do akwarium i zaczynam obserwację. :)

No to żeby może zacząć jakąś sensowną dyskusję. Na początku roku, a przed feriami akademickimi (szkolne są ponoć w Małopolsce 14-27.01; na UJ sesja jest do 9.02) dysponujemy czterema weekendami stycznia i jednym lutowym (podaję daty piątków/sobót):

 

4/5 stycznia

11/12 stycznia

18/19 stycznia

25/26 stycznia

1/2 lutego

 

Proszę głosować, bo inaczej jak to w Krakowie będziemy się kręcić w kółko w tym akwarium, obserwując ;)

 

Propozycję miejsca może lepiej wysuną osoby bardziej bywałe, choć lokal, w którym spotkaliśmy się z Wickedem i Naz podczas Imladrisu, na Dolnych Młynów w tym kombo kawiarniano-knajpianym, nie był zły. Ale nie pamiętam jak się nazywał.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Dolne Młyny jeszcze funkcjonują, nie miały zostać zamknięte?

Ja najchętniej 4/5.

11/12 i 25/26 chyba mogą być.

18/19 odpada.

Luty to zbyt odległa przyszłość dla dyżuranta.

Podbijam propozycję Iluzji. Zmiana powietrza dobrze wam zrobi :) Zamiast dusić się w Krakowie, chodźcie na wycieczkę do Łodzi!

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

W Łodzi jest tylko iluzja rynku. ;)

W Łodzi nie ma nic do zwiedzania, więc to kolejny powód, by napić się piwa :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Jakie tam daty w końcu knujecie?

Na razie jest jeden głos przeciwko 18/19, więc najlepiej głosować na pozostałe:

 

4/5 (preferencja Cobolda)

11/12

25/26

Wszystkie styczniowe ofkors

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

18/19 na pewno nie mogę. Co do reszty – mocne wskazanie na soboty.

Dobra, czyli po dwóch głosach wiemy, że 18/19 raczej odpada, a soboty to:

 

5 stycznia (typ Cobolda)

12 stycznia

26 stycznia

 

Prosimy o dalsze głosy!

 

 

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

A ja zobaczę :)

Nie biorę narkotyków. Jestem narkotykiem - Salvador Dali

Może być Coboldowy 5 stycznia. Inne terminy też pasują.

Wszystkie terminy zajebiste :P

Nie biorę narkotyków. Jestem narkotykiem - Salvador Dali

W związku z tym, że jak to w Krakau dyskusja jest niezwykle dynamiczna :P proponuję głosowanie nad konkretem. Czyli: komu nie pasuje 5 stycznia (data Coboldowa, sobota wg śnieżnego wilka)?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

A może niedziela 6.01? Zjemy rosół. 

Podbijam temat.

 

Ile osób zjawiłoby się 5 stycznia (sobota)?

 

A ile 6 stycznia (niedziela)?

 

A ile wolałoby inny termin (poza 18/19, bo Cobold nie może).

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Oba terminy na dzień dzisiejszy do przyjęcia, jednak życie potrafi zaskoczyć w ostatniej chwili. :)

 

U mnie tak samo jak u AQQ, aczkolwiek gdybym miał wybierać, na chwilę obecną obstawiłbym sobotę.

No, sobota byłaby pewnie lepsza, zwłaszcza, że nie umawiamy się na nowofantastyczną kawę. ;P

Ja osobiście też preferuję soboty, bo jakkolwiek poniedziałki normalnie mam wolne, tak w styczniu będę miała do ogarnięcia kosmiczną biurokrację okołozatrudnieniową :/

 

Czyli, drogie Krakusy! ogłaszamy wstępnie 5 stycznia (sobota), godzina i miejsce do dogadania. Ilu chętnych?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Akurat 5-tego przyjeżdżam do Krakowa w godzinach popołudniowych. Jeżeli po podróży będę miał jeszcze siłę przywlec się do lokalu, to wpadnę :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Jest szansa, że na chwilę uda mi się wpaść.

Propozycje godzinowo-lokalowe? Oraz ktoś, kto podejmie się rezerwacji?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Podbijam temat, bo jeszcze chwila i uwierzę w to, że nasze miasto śpi austrowęgierskim snem i nic się tu nie da zorganizować ;)

 

Jak na razie oprócz mojej skromnej chęć uczestnictwa w spotkaniu 5 stycznia wyrazili:

Cobold

AQQ

erp.karon

 

Jest szansa na:

Wickeda

Ochę

wilka-zimowego (chyba że wybierze Wrocław)

 

Naz, Teyami, ninedin, Mr.B – ???

 

 

Skądinąd gdyby dwie imprezy były w dwóch miastach w tym samym czasie, można by wideokonferencję zorganizować ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Byłbym, ale po 6 stycznia, wcześniej bunkruję się w domu na zaległym urlopie.

U mnie 5.01 kompletnie bez szans, więc zostaje mi chyba wypatrywać czegoś na wiosnę. :)

Ja bym pewnie wpadła, jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego. To znaczy mniej więcej do 20 mam spotkanie rodzinne, ale już namówiłam męża, by się potem gdzieś zadekował w Krakowie, żeby mnie w odpowiednim momencie odebrać. To na godzinę lub dwie mogłabym dołączyć.

Wygląda na to, że będę z dzieckiem. A miejscowkę niech Wicked zaproponuje ;)

Termin jest jeszcze do dyskusji: jeśli chętni na 5.01 wyrażą zgodę na zmianę, nie widzę przeszkód na przełożenie np. o tydzień. Nie jest nas aż taki tłum, żeby nie dało się tego zrobić. Po prostu 5.01 był jak dotąd jedynym konkretem :P

 

Możemy zrobić alternatywną listę na 12.01 i zobaczyć, czy liczba chętnych się zwiększy. Cobold wykluczył jedynie weekend 18/19.01

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Gdyby były jakieś przesunięcia terminu ew. kolejne piwa, to chętnie wpadnę (zwłaszcza w marcu, bo mam w Krk konferencje).

Termin oczywiście można przełożyć, jeśli to cokolwiek zmieni.

Dobra, to kto chętny na 12.01, bo być może zbierze się nas więcej. Ja mogę.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nie patrzcie na mnie, proszę, bo nie mam nawet planu zajęć na styczeń. Patrząc, jaką mam sesję, wiem tylko, że do końca lutego z książkami się nie rozstanę. :C

Cienias. Ja na którymś tam roku studiów miałem 9 przedmiotów w sesji zimowej i chodziłem na piwo i wszystko ładnie zaliczyłem. Dla chcącego nic trudnego.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Patrzymy też na stn

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Berylu, już to pisałem w którymś wątku, ale niech ktoś przebije to, że kiedyś sesję letnią zamknąłem w grudniu :P

Studia 3+2 w 2+1, przebijcie to ;) Z pierwszych przepisane tylko lektoraty i jeden przedmiot poboczny, a zakuwanie może nie takie jak na prawie i medycynie, ale i tak hardkorowe.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja tydzień później mogę, ale w godzinach wieczornych, wcześniej mam dzieci na wyłączność, znaczy one mają mnie.

Dajcie mi żyć! Wśród licznych atrakcji zaplanowano mi egzamin praktyczny z chirurgii! XD

A kiedy ten egzamin? 18/19 odpada, chwilowo trwają zapisy na 12.01, żeby sprawdzić, czy będzie więcej chętnych, ale można też głosować na 26.01, byle konkretnie. Bo w sumie jak na razie możemy równie dobrze zacząć dyskusję o styczniu 2020, a  i tak potem okaże się, że wybraliśmy dzień, w którym Cobold ma dyżur, ale przynajmniej będzie czas na zmiany ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Jeśli o mnie chodzi to 12-go najprędzej, ale naprawdę nie chcę niczego obiecywac, dlatego proszę się nie sugerować.

Wszystko dobrze się układa. 12 zrobicie spotkanie w Krakowie, a 5 każdy pędzi na piwo do Łodzi :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Okej, proszę o zgłaszanie chęci uczestnictwa 12.01 :)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Pierwszy!

 

Ja się melduję, ale jeszcze rzeknijcie jak z godzinami.

 

17stego mam krótką prelekcję na UJ, więc w sumie pasuje mi cokolwiek po tym terminie. Wcześniej – prawdopodobna lipa.

Czyli 12 też nie :(

 

A jaka to prelekcja?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wrocław – w ogóle nie negocjuje. Kraków – z automatu przesuwa terminy.

Dlatego lubię Katowice. Terminy były wybierane, całość zagłosowała, miejsce wybrano i nawet Wielki Zjazd Burżujów nie przeszkodził w obradach.

Może stn jednak się wyrobi choć na chwilę – nie można non stop siedzieć nad przygotowywaniem prelekcji ;)

 

(Nie żeby na tego 12.01 tłumy się zgłosiły...)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Eche, nadal żyję trybem studenckim: muszę dokończyć badania, których wyniki zamierzam tam pokazać. ;)

Oooo, w temacie badań studentów, to wiele legend krąży o tym, jak się bawią polibuda i AGH :P 

E, z tego się tak łatwo nie wyrasta ;) Ja mam panel 1 lutego i na razie w ogóle o nim nie myślę...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

(Nie żeby na tego 12.01 tłumy się zgłosiły...)

Pewnie ci co mogą 12.01 siedzą cicho. :)

Mnie, jak na razie, pasują wszystkie terminy.

Czyli 5.01 już nie jest dyskutowany, dobrze rozumiem?

Ocha, a możesz 12? Bo z 5 to obawiam się, że poza wszystkim z rezerwacją mogłoby być krucho tak późno, a o lokalu to nawet nikt nie zaczął dyskutować. I tu ja się nie bardzo nadaję, bo nie jestem na bieżąco – dzięki Imladris poznałam Dolnych Młynów i tyle.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Z 12 nie jestem pewna. Będę wiedzieć na ostatnią chwilę. :)

No to zgłaszajcie się, zgłaszajcie, a jak wrócę do domu, to zrobię podsumowanie jak wygląda lista na 12.01

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Co do 12 to wtedy będę Krakowie, ale nie wiem, jak będę stał z czasem.

 

Co do lokali to sugeruję AFK na Czarnowiejskiej, miejsca jest dość sporo  (z tym że w weekend mimo wszystko lepiej zrobić rezerwację), można względnie tanio czegoś się napić, są też przekąski na ciepło. W Steamlandzie też jest sporo miejsca (o ile nie pomyliłem tego klubu z jakimś innym).

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Ja bym obstawiał Dolnych Młynów i Weźże Krafta. Gdyż mają tam dobre krafty.

W Dolnych Młynach to zdaje się bywa bardzo głośno? Raz tam byłem i się ekipą rpzenosiliśmy, bo nie szło gadać. Ale może mylę z innym lokalem.

Fakt, bywa różnie, ale jeśli chcemy cicho, to nie ma chyba zbyt wielkiego wyboru. Może Albo Tak?

Tam, gdzie było spotkanie w sierpniu, nie było słychać Cienia z drugiego końca nie tak długiego stołu. :C

A to? Tylko nie wiem jak z głośnością  w weekendy.

Tam, gdzie było spotkanie w sierpniu, nie było słychać Cienia z drugiego końca nie tak długiego stołu. :C

To jeszcze o niczym nie świadczy, bo mnie często nie słychać nawet z drugiego końca barłogu. Ale Was też nie było słychać, prawdę mówiąc, a przeca trwało lato, biały dzień jeszcze, sporo ludziów na polu siedziało, drugie tyle pewnie na blantach... plantach, grillach, w Kryspinowie albo gdziekolwiek indziej, wyświadczając nam tę grzeczność, że nie robili zwykłego krakowskiego tłoku okołoweekendowego. Znaczy robili, ale z pewnością mogło być gorzej, znacznie gorzej, o wiele gorzej i w chu... dą szkapę gorzej.

Idźcie może do klubu bilardowego o wdzięcznej nazwie... której nie pamiętam. Prawie na pewno Karo albo Caro, a już całkiem na pewno coś związanego z kartami. Nie musicie grać w bilard ani w rzutki, ani w piłkarzyki, ani w nic – choć głupio zrobicie, jeśli nie spróbujecie – ale możecie zarezerwować względnie duży stolik w fajnej kanciapie, gdzie nikomu nie będziecie przeszkadzać jakoś szczególnie, i gdzie – co znacznie bardziej istotne – nikt nie będzie przeszkadzał Wam.

Generalnie kluby bilardowe mają tę zaletę, że nie ma tam głośnej muzyki, pieprzonej telewizorni ani rozwrzeszczanych tłumów rozjazgotanych imprezowiczów. Za to jest piwo, jest jakaś zakąska (choć chyba nic na ciepło; nie licząc kawy i herbaty) i – rzecz jasna – jest bilard.

 

Peace!

 

 

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jak rozumiem termin 5.01 nieaktualny? Bo nie wiem, czy mam sobie coś planować?

Najwyraźniej nie. Zawsze mnie zadziwia, jak bardzo wszystko powoli dzieje się w Krakowie. Zadziwia, mimo że mieszkam tu od urodzenia, a i z dziada pradziada...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Mnie też to zadziwia. :) Drakaino, jako pomysłodawczyni, tupnij nogą i powiedz: spotykamy się wtedy i wtedy, tu i tu, o tej i o tej, a wy stańcie na głowie, ale macie być! :D

Problem w tym, że ja nie zaproponuję miejsca, bo nie jestem na bieżąco. Będę jedynie wdzięczna za lokal, gdzie jest raczej cicho.

 

Mogę jedynie powiedzieć – ludziki, 12.01 – załatwiać lokal!

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

W temacie lokali, to nic nie zaproponuję, bo mam kilkunastoletnią przerwę, jednak z łezką w oku wspominam czasy, kiedy można było spokojnie wypić piwo w kulturalnym towarzystwie i klimatycznych wnętrzach takich lokali, jak "Europa", czy "Nowa". XDDD

Mnie też trudno coś lokalowo zaproponować, bo od kilku lat mieszkam 40km od centrum Krakowa i bywam w knajpach sporadycznie. W zeszłym tygodniu byłam w Nowym Kraftowym na Pl. Nowym, gadać się dało. Duży wybór dziwnych piw, co akurat 12.01 miałabym w poważaniu, bo i tak bym się nie napiła. Co innego ten 5.01, już sobie tak ustawiłam wieczór, że mogłabym się nawet z Wami napić, ech...

GDYBYM miała się zjawić, to jednak wolałabym, żeby ten lokal był gdzieś w Starym Mieście albo – najlepiej – na Kazimierzu, a nie jakiejś zadupiatej Czarnowiejskiej. ;) Jednak nadal nie jestem pewna, czy będę, więc też po prostu sobie Was poobserwuje jeszcze trochę.

Smog was ogarnął i zagubiliście się w czasie i przestrzeni...

Dla mnie zadupiasty jest Kazimierz :D

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja tam mam bliżej na Kazimierz. :P

Widzę, ze rozmowy z dupy-Maryni przeskakują na zadupie-Kazimierza.

To krakowskim targiem Stare Miasto?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Niech będzie Stare Miasto. Nie kombinujmy. :)

Właśnie sobie przypomniałam, że ostatnio byłam w Botanice, gdzie są ok przekąski, ale nie wiem jak z piwem, bo jestem niepiwna. Ale za to na górze jest mała antresolka, którą może dałoby się zarezerwować

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

A co powiecie na Bunkier Sztuki? Mają tam gorącą czekoladę z wiśniówką, jak kuchmistrz ma lepszy dzień to jedną filiżanką można się nawalić : )

Jeśli tam jest cicho, to niezły pomysł. Byle nie w tej zewnętrznej części w te mrozy ;) Jeśli w ogóle jest teraz czynna.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nie zgłaszam sprzeciwu. Bunkier może być.

Czas na podsumowanie dyskusji zeszłotygodniowej. Poza tym, że zaczynam się zastanawiać, czy aby nie umawiamy się na za rok ;), sytuacja przedstawia się następująco.

 

12.01, Bunkier Sztuki. Godzina – ? (17? 18? propozycje?)

 

Erpie, załatwisz rezerwację, jakby co?

 

AQQ, erp.karon, drakaina, wilk-zimowy (?), Ocha (? będzie wiedziała w ostatniej chwili), Cobold (? nie zgłaszał sprzeciwu wobec daty), Wicked (?)

Stn – jest szansa?

 

No i pozostali, jak tam z czasem?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Będę.

Prawdopodobnie tak.

Będę.

Czyli co, rezerwacja tak na 10 osób?

To teraz – jak z godziną? Dla mnie optymalne byłyby okolice 20, jeśli wcześniej, to niewiele.

Postaram się wpaść chociaż na chwilę, jak nie napotkam jakiegoś kataklizmu to powinienem być.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Proponuję jednak nieco wcześniej.

Generalnie fajnie, że moje posty są widzialne i czytelne, a zawarte w nich propozycje brane chociaż pod uwagę. Zwłaszcza, że nie rzucałem ich bezinteresownie.

No ale dobra, skoro już macie miejscówę, to może powie mi ktoś, jak tam jest z miejscami parkingowymi w okolicy? Źle, bardzo źle czy Kraków-Standard? Nie chcę straszyć na zapas, ale jest jakaś szansa, że się pojawię.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, powiedziałabym, że standard. Mam rodzinę po drugiej stronie Plant, jakieś miejsce zawsze znajdę. Kawałeczek dalej, na Filipa, są też dwa parkingi prywatne, 3,5 za godzinę, tak jakby co.

W weekend parkowanie jest za darmo, ale za to znalezienie miejsca graniczy z cudem, bo ostatnio zilkwidowano bardzo dużo miejsc parkingowych.

 

Osobiście  sugerowałabym zaparkowanie na trasie darmowego autobusu zastępczego z Bronowic. Za Alejami już powinno dać się znaleźć miejsce bez problemu,  autobus jedzie jakoś z okolic nieczynnych pętli tramwajowych, a potem na pewno Kazimierza Wielkiego i Łobzowską – tu już wiem, bo mieszkam na trasie. Na tym odcinku jest kilka numerów, wszystkie mają końcowy przystanek pod teatrem Bagatela, a więc dosłownie naprzeciwko miejscówki. Jeżdżą co cztery minuty max, a jak się trafi na odpowiednią porę, to i co dwie minuty. Kazimierza Wielkiego ma ten plus, że przystanki w obie strony są na tej samej ulicy. Tip: w pobliżu przystanku Urzędnicza w bocznej ślepej uliczce jest sporo miejsc parkingowych, podobnie w okolicy przystanku Plac Axentowicza na placu i plątaninie małych uliczek. To jest odpowiednio cztery i trzy przystanki do Bagateli, kilka minut.

 

A co do klubów bilardowych – z karcianą nazwą znalazłam Pik na Kazimierzu – nie dość, że najgorsze miejsce do parkowania w Krakowie, zwłaszcza w weekend, to na dodatek reklamuje się wielkimi ekranami do oglądania “innych dyscyplin sportu”.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Napiszę, jak było wczoraj, bo byłam ok. 18 na Filipa i w okolicach. Na mojego citroena C1 było kilka miejsc, zaparkowałabym bez problemu, ale krowa mojego męża miała problem, więc – nie kręcąc się specjalnie i nie szukając długo – wjechaliśmy na parking prywatny, na którym miejsc było w cholerę. Za dwie godziny zapłaciliśmy 7 zeta.

To teraz myśl, Cieniu. :)

Tyle że akurat z Filipa do Bunkra Sztuki to jest jeszcze dość kawałek... Niewiele bliżej niż z Alej między Karmelicką a Łobzowską. Jak się przyjeżdża ogólnie do centrum, to ok, ale w to konkretne miejsce, jak się potem chce w miarę szybko wrócić do samochodu to imho taki sobie układ. Na Łobzowskiej blisko Plant jest sporo miejsc, na Garbarskiej, Rajskiej, Krupniczej niby też, ale w weekend może być tłoczno i to jest loteria. Możesz się kręcić po jednokierunkowych uliczkach dziesięć minut i zaparkujesz w końcu dość daleko albo zabulisz.

 

Z innej beczki – GODZINA?

 

Erp.karon sugerował 20, ale także ze względu na potencjalnych zamiejscowych lepsza byłaby godzina wcześniejsza, a ci, co nie mogą wcześnie, przyjdą później (na odwrót niewykonalne). Katowice miały chyba 17 i było ok.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Dziękuję, dziewczyny. Krk to dla mnie wciąż obce, a przy tym średnio przyjazne użytkownikowi miasto, więc najchętniej bym to olał i przyjechał busem, ale to się tak nie da, niestety. Będę – o ile będę – kombinował jakoś z użyciem Waszych wskazówek. Może się uda. 

 

A co do klubów bilardowych – z karcianą nazwą znalazłam Pik na Kazimierzu – nie dość, że najgorsze miejsce do parkowania w Krakowie, zwłaszcza w weekend, to na dodatek reklamuje się wielkimi ekranami do oglądania “innych dyscyplin sportu”.

O, to, to, to! Pik właśnie. Dawno tam nie byłem – a kto wie, czy nie na piwie z fantastami – ale mieli tam taką kanciapkę, gdzie nie było ani telewizorów, ani sąsiedztwa (no, może jakieś minimalne), a za to dość trochę miejsca dla większej grupy osób. Bez luksusów może, ale siedziało się fajnie. No, ale mniejsza – nowe miejsce, nowa przygoda.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

http://kmkrakow.pl/parkuj-i-jedz.html

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Berylu, zaproponowałam Cieniowi wersję light tego właśnie – zaparkowanie znacznie bliżej, ale nie w centrum, plus szybki i często jeżdżący darmowy autobus, bo akurat teraz z powodu remontu jednej z ulic jest taka opcja :) Te cztery parkingi są daleko albo bardzo daleko od centrum, więc jak się nie przyjeżdża na cały dzień, to taka sobie opcja, zwłaszcza że komunikacja publiczna w naszym pięknym mieście nie należy do najsprawniej funkcjonujących (mimo że ostatnio dość się poprawiła)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Mi godzina jest raczej obojętna.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Akurat dojazd tramką z Czerwonych Maków to ~20 minut, co takim złym czasem nie jest. Reszty P&Rów nie znam.

Te cztery parkingi są daleko albo bardzo daleko od centrum, więc jak się nie przyjeżdża na cały dzień, to taka sobie opcja, zwłaszcza że komunikacja publiczna w naszym pięknym mieście nie należy do najsprawniej funkcjonujących (mimo że ostatnio dość się poprawiła)

Nie chcę wam tutaj offtopować (no, komu jak komu, ale mnie to nie przystoi na pewno) ale akurat krakowska komunikacja miejska była najlepszą z tych, z jakich przyszło mi w dłuższym okresie korzystać (ale w porównaniu biorą udział tylko Łódź i Radom).

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Fakt, ja mam małe porównanie w Polsce. Czerwone Maki na pewno mają najlepsze skomunikowanie z centrum z tych czterech

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Jeśli krakowska jest jedną z najlepszych komunikacji miejskich, to chyba w niejednym regionie jest Nadkomunikacja. Nie no, krakowska to taki średniak w tym zakresie. Ani chwalić, ani narzekać.

Nieśmiało przypominam, że sobota już blisko.

Na czym stoimy? :D

Wygląda źle, bo BS powiedział mi, że nie robią imiennych rezerwacji :/ Niestety ganiając wczoraj i przedwczoraj za uniwersytecką biurokracją nie dałam rady do nich podejść osobiście, bo może wtedy rozmowa byłaby inna – nie wiem, czy dziś erp da radę, ale marnie to widzę.

 

Ergo jesteśmy w punkcie wyjścia, jeśli chodzi o lokal :(

 

W najbliższej okolicy stamtąd byłam niedawno w Tribece w Kamienicy Szołayskich, ogólnie cicho i znośnie, ale w takich miejscach jest pewnie cienko z piwem, nie mam pojęcia.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wygląda na to, że w tę sobotę jednak nie dam rady.

Bawcie się dobrze!

Zostaje jeszcze Botanica, o której mówiłaś. Jak tam jest z rezerwacją?

A może ktoś ma jeszcze jakieś propozycje?

 

Edytka:

Właśnie znalazłam takie coś: http://cafebarmagia.pl/ 

Wygląda sympatycznie i nazwa mi się podoba. :D

W sumie najwazniejsze jest, by:

– Dało się rozmawiać (hałas)

– Nie czuć było fajami z nieszczelnej palarni

– Niezmotoryzowani niekrakowiacy mogli trafić

:)

 

A w tej Magii mają małdrzyki!

Wilku, Cafe Magia jest na Placu Mariackim, więc trudno nie trafić.

A jak nic nie ustalimy, to można umówić się, jak tradycja nakazuje, pod Adasiem, albo koło skarbonki, i potem próbować się gdzieś wcisnąć na siłę. :D

Żartowałam!

– Nie czuć było fajami z nieszczelnej palarni

Popieram z całego serca...

W Magii nigdy nie byłam, ale na zdjęciach wygląda ok

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czy ktoś będzie dzisiaj w okolicach Rynku i mógłby tam zaglądnąć i sprawdzić, jak to wygląda?

Ja akurat mam księcia po kolędzie i muszę warować w domu. :(

Update: w Magii mają albo stolik na 8 osób, ale w sobotę jest od 14 do nie wiadomo której zarezerwowany – może ok. 17 już będzie wolny :/ Poza tym proponują – ha ha ha – wynajem sali za 450 zł.

 

Spróbuję jeszcze zadzwonić do Botaniki, ale za chwilę muszę wyjść i nie będę mogła dalej nic załatwiać, więc w razie czego ktoś przejmie pałeczkę...

 

Ile nas tak orientacyjnie jest?

 

W Botanice da się rezerwować, nawet z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, może mi się tam uda dziś wieczorem podejść i sprawdzić konkrety. Ale potrzebna liczba chętnych! Może ktoś policzyć, bo ja już nie zdążę.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Tak “na oko” z wcześniejszych deklaracji wychodzi, że jakieś osiem osób.

Może nawet dziewięć, bo Cobold będzie z dzieckiem na ręku. :D

Dobra, to można założyć, że na max 12, bo ninedin może da radę. Spróbuję podejść do Botaniki.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

A ja tymczasem, wybaczcie, poczyniłem samowolkę, żeby w razie czego była jakakolwiek opcja.

Zadzwoniłem do Dziórawego Kotła (https://www.facebook.com/dziorawykociol/) i wykonałem rezerwację na 10 osób (pewnie i 12 wejdzie) na sobotę na 18:00, hasło “fantastyka”.

Jeśli znajdzie się lepsza miejscówka to zawsze można odwołać, a jakby co, to już jakiś lokal jest.

Osobnych boksów żadnych nie mają, ale dostaniemy ponoć stolik na takim podejście w jednej z dwóch sal.

Przepraszam, że akurat w lokalu utrzymanym w takiej konwencji, ale nic innego nie przyszło mi już do głowy : )

Klimat klimatem, ale dojście tam może stanowić wyzwanie, jeśli ktoś z władz/służb miejskich nie zrobi choćby minimalnego porządku z tym, co leży na ulicach w samym centrum :D Wczoraj w okolicach Novum parę razy omal nie wywinęłam orła, ponieważ na Plantach był nierówny lód z piaskiem leżącym w zagłębieniach, a na okolicznych ulicach niewiele lepiej.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wstępnie możecie mnie doliczyć x2, chociaż raczej na krótko. :)

Link do kotła nie działa.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W sumie mogę to obczaić, bo może przyda się na przyszłość na promocję młodzieżówki ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Lokal fajny, ale otwarty do dziesiątej tylko, co jest słabe.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Można też zmienić rezerwację na 17 lub 17.30

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

UWAGA UWAGA!

 

To już pojutrze. Stanęło na tym, że godzina 18, Dziórawy Kocioł, ul. Grodzka 50, hasło “fantastyka”. Nigdy tam nie byłam, ale ponoć jest spox.

 

Dla przyjezdnych: zapomnijcie o zaparkowaniu w pobliżu, bo albo strefy najbardziej ograniczonego wjazdu, albo zatłoczone ulice z darmowym w weekend parkowaniem, albo bardzo drogie parkingi na pl. Na Groblach (podziemny) i Straszewskiego (nadziemny). Ale za to blisko z przystanków tramwajowych Plac Wszystkich Świętych oraz Wawel (jakkolwiek ten przystanek się oficjalnie nazywa).

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Okej, powinienem przybyć o czasie.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Uwaga: Właśnie się dowiedziałam od osoby, która dziś była po sąsiedzku na Grodzkiej, że nie ma szyldy, należy się kierować pod nr 50 i gdzieś z boku jest nazwa, miejscówka istnieje, choć na pierwszy rzut oka jej nie widać

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

No i nie uda mi się dotrzeć. :< Bawcie się grzecznie i do zobaczenia oby następnym razem!

Szkoda :( Ja powinienem się pojawić za jakieś 25 minut.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Spóźnię się o kilka.

Pewnie, że szkoda. :( Ja też w drodze.

Ja chyba za kwadrans dotrę

 

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja też się spóźnię.

Na mnie nie czekajcie raczej.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja mam nadzieję dotrzeć niebawem.

Dziękuję wszystkim za miłe spotkanie, było super :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Dzięki wszystkim obecnym za super rozmowy i miłe spotkanie!

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Dzięki wszystkim za fajne spotkanie. :)

Zrobiłam sobie właśnie grzańca o smaku grzańca, zapachu grzańca, w którym są nawet promile. ;)

Ja też dzięki i kajam się za niezrealizowanie piwnej części tytułu spotkania : )

Nie przesadzaj, przecież piwo kremowe było :D

I lokal ok, bo się dobrze rozmawia :)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nowa Fantastyka