- Hydepark: Wybierz sobie Lożę (edycja 4) - DYSKUSJA

Hydepark:

inne

Wybierz sobie Lożę (edycja 4) - DYSKUSJA

Cześć i czołem!

 

Szaro i smutno za oknem, prawda? Spróbujmy to odczarować. Skoro rusza głosowanie, to i niech ruszy powódź cukru! Zasady takie jak w zeszłym roku. Loży byłej dziękujemy za ich cudowną pracę, naszym typom słodzimy mówiąc, czemu głosujemy właśnie na nich.

 

Dajmy im kopy motywacyjne, żeby dali radę przeżyć z naszymi wypocinami kolejnych dwanaście miesięcy!

 

Luźne dyskusje okołowyborcze też mogą się znaleźć w tym wątku, jedynym warunkiem jest brak hejtu i złośliwości. Z góry ładnie dziękuję :) Kto wie, może coś się zmieniło? Czego w tym roku oczekujemy od Loży?

Komentarze

obserwuj

I podbijam!

 

W przyszłym roku nie zobaczymy już w Loży śniącej i funa. Śniąca naprawdę błyszczała, organizując i jurorując w konkursach. Komentarze funa są jednymi z najbardziej merytorycznych, jakie można znaleźć na forum. Nie było mnie na stronie przez pół roku, ale z tego co widzę, reszta Loży też działała fantastycznie. To był chyba mój ulubiony team ze wszystkich trzech, jakie tutaj widziałam, i gdybym mogła, głosowałabym na was wszystkich ponownie :)

Dzięki, Kam. W połowie kadencji moja aktywność się trochę ograniczyła. 

 

Chciałbym na razie wymienić moich żelaznych kandydatów, nad innymi muszę się jeszcze zastanowić. 

 

CountPrimagen – bo mu się chce. Nie widać go pod każdym opowiadaniem, ale udziela się na portalu regularnie. Nawet po zrezygnowaniu z Dyżurów nie przestał nominować tekstów. No i spójrzcie na jego komentarze: uwagi i ogólne, i szczegółowe, łapanki, spostrzeżenia, krytykuje z klasą, chwali stosownie, czego chcieć więcej? Poza tym jest w swoich opiniach konsekwentny, rzetelny. Nie czuć, by humory zakłócały mu odbiór opowiadań. 

No i to porządny, inteligentny gość. Na żywo tylko zyskuje. Wbrew pozorom ;)

 

Thargone – bo go zmotywowałem do pisania komentarzy :D Jego opinie są rozbudowane, niepowierzchowne. Mówią, że liczy się jakość, nie ilość, ale ja twierdzę, że rozmiar ma znaczenie. Autor się nie rozwinie na podstawie krótkich “podobało mi się/nie podobało”. Thargone może czasem zbyt dużo chwali. Widać, że wkłada w portal serce. Dajmy nowym szansę! 

 

Cobold – komentarze ma raczej oszczędne, ale trafne. Dostrzega rzeczy, które innym umykają. W tym roku Lożował odpowiedzialnie, świecił przykładem. 

 

Mr.maras – aktywny, oczytany. Też pisze solidne komentarze, sporo czyta, często nominuje. No i myślę, że Loży przyda się świeża krew. 

Zapomniałem się wypisać z głosowania w terminie, więc tutaj wspomnę, że niestety ostatnimi czasy na portalu udzielam się dość rzadko (głównie przy konkursach), toteż znajdą się lepsi kandydaci ode mnie :D

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Kam, wielkie dzięki za te miłe słowa. Właśnie miałam sięgać po nutellę, ale po przeczytaniu Twojego komentarza stwierdziłam, że już nie potrzebuję :) 

 

Wicked G, jeśli dobrze rozumiem beryla, to wciąż można się wypisać z głosowania: 

Uznajmy, że każdy, kto zgłosi w tym temacie wyłączenie swojej osoby z głosowania, nie będzie mógł już swojej decyzji odwołać. Czas na przemyślenia macie do końca głosowania, ponieważ liczą się oddane głosy według stanu na koniec 23 grudnia (i te oddane wcześniej w związku z tym można do tej daty edytować).

Więc lepiej zapychaj do właściwego wątku z taką decyzją. 

 

Co do porcji słodyczy z mojej strony, to jeszcze muszę się zastanowić nad własnym wyborem, więc pewnie tu jeszcze wrócę. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Dzięki za ten wpis, Fun. A oto dlaczego. Zagłosowałem na solidną dwunastkę, ale szybko zorientowałem się, że zapomniałem o Thargone. Chciałem zmienić głos, ale traf chciał, że tuż pode mną zagłosował Wilk i było mi trochę niezręcznie. No a potem Fun rozwiał moje wątpliwości i wybrałem mniejsze zło. Sorry, Wilku ¯\_(ツ)_/¯

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

W regulaminie głosowania jest o tym, że głosy wolno edytować do końca trwania głosowania.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wiem, wiem. Chodziło mi o to, że to właśnie pan W. stracił miejsce na liście na rzecz pana T., a mógł się już nim uprzednio uradować.

 

Z ciekawostek. W kategorii “Gustopodobni” wygrywa AQQ, która, zdaje się, zagłosowała na tę samą, dwunastkę, co ja. Wie, co dobre, dziewczyna.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Spoko, spoko. Thargone vel ThargNoe to bardzo dobry kandydat, zdecydowanie lepszy ode mnie :-)

Pierwsze moje głosowanie, to chociaż uzasadnię.

 

Cień Burzy – szara eminencja, siedzi w cieniu i grzmi (bynajmniej swoją starą pierdziawą), przez co jego komentarze są zawsze soczyste... a dyskusja ma po prostu sens. Najlepiej pociągnąć go za język, bo w strumieniu słów lubi czasem skupić się na jednym wątku, pozostałe zostawiając chwilowo zapomnianymi.

Regulatorzy – przodowniczka pracy. Można się nie zgadzać z jej gustem, ale z surowym i wprawnym okiem nie wypada się wykłócać. Możesz pieścić swoje opowiadanie do woli, smarkać do woli, ale jakiegoś babola, nawet babolątko, zawsze znajdzie.

Cobold – dla mnie swoisty mariaż hiszpańskiego tenora, tancerza tango i upierdliwego w swych (sensownych) uwagach starego nauczyciela od niemieckiego. Wie jak pisać, wie jak komentować. I zawsze posłuży receptą.

Finkla – czy jest tekst gdzie pod którym jej nie było? Zdarzy się jej pewnie nawet etykietę proszku do pieczenia skomentować. Tytan logiki i związków przyczynowo-skutkowych. Nawet w absurdzie (bo głupota wcale nie musi być głupia ;).

NoWhereMan – dotychczasowo jedyny głos rozsądku w rozmowach na temat hardego sci-fi. W sensie, że rodzynek w lożanym cieście – jedyny fascynat. Zawsze przeczyta i pomoże swoim komentarzem. Nawet jeśli fajerwerkami psa Ci wystraszy.

Drakaina – bo przyda się trochę świeżej i wyjątkowo aktywej krwi. To jakaś wampirzyca, która przetrwała słonecznego Ludwika (i pewnie nawet z nim romansowała), przeżyła kolejne wieki, żeby w naszym spisać zebrane przez lata pomysły. Mariaż kryminału, steampunku i języków romańskich zawsze się w loży przyda!

Thargone – miałem wrażenie że dotyczhas wolał przesiadywać w cieniu (mała litera zamierzona), ale wytargany za uszy przez funa, zaczął błyszczeć tekstami i rozbudowanymi komentarzami. Niech loża spija od niego energię, póki mu się jeszcze chce.

Joseheim – niby jest, niby jej nie ma, ale zawsze się pojawi. Wspólnie z reg przeorają Ci tekst jak płóg kamieniste pole. Raczej surowa w swoich opiniach, co jest dodatkowym atutem. Zawsze merytoryczna. No i zna admina – lepiej się słuchaj.

MrBrightside – niby taka jasna strona, a czasem jak się uczepi zdania, to poczujesz się jak w ciemnej du*ie. Drugi (poza coboldem), który wychłoszcze Cię swoją wiedzą z dziedziny chemii oraz biologii. Komentarze zostawia raczej w odcieniach szarości – rzadko pochwali, częściej pogrozi palcem, ale zawsze będzie miał w tym sens do przekazania.

Mr.Maras – niech fascynatów hardego sci-fi będzie dwóch. Nie komentuje, on analizuje. I jeśli myślisz, że komentarz będzie prośbą o taniec, to spodziewaj się kilku przyjemnych kroków, które szybko zamienią się w merytoryczne sado-maso. W końcu to stary Maras z oczytanym wąsem.

Naz – szcześliwie chora na organizacyjne ADHD. Lubi stawać na opak, być kijem wsadzonym po sam koniec lożanego kręgosłupa i wykłócać się o sprawy dla niej ważne. Jeden z silniejszych pierwiastków romantycznych w proponowanej loży. 

 

Moja konfiguracja loży jest w większości głosem zachowawczym dla starego porządku, ale nie widzę też poważnego powodu, by robić wietrzenia i przemeblowania.

stn xD

Skoro o kijach mowa: chciałabym, żeby można było maksymalnie zasiadać 2 lata w Loży. Potem obowiązkowy rok przerwy <3

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Czy ktoś tu z obecnych (czyt. Naz), nie wspominał ostatnio, że nie chce być autorytetem i nie będzie głosować? Pamiętam mały bojkot z zeszłego roku... ;) Co się zmieniło w Twym podejściu, Droga Koleżanko? ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ale to chyba chodziło bardziej o bierne, a nie czynne prawa wyborcze. A jak ładnie Naz parytety ustanowiła na swojej liście :)

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Skoro nie zdezerterowałam, jak w zeszłym roku, z wyborów, i ktoś wpisuje mnie w swoje zestawienia, oczywistym jest dla mnie, że uczciwie i prawilnie jest również oddać głos, nie przypisując temu żadnej ideologii. 

Ja mam w zanadrzu dużo różnych bojkotów, nudno byłoby uskuteczniać latami jeden. Mam też sporo nie-bojkotów, bo moim jedynym priorytetem stały się teksty (zwłaszcza debiutantów), odkąd przyszło mi redagować i pracować z autorami, a jest to tak wspaniałe (i przytrafiło mi się dzięki częściowej dezercji z portalu), że szkoda mi czasu na produkcję frazesów by Naz ;) Opowiadania są ważniejsze od wszystkiego, co tam sobie myślę – także te na portalu, bo sama tu zaczynałam. Jako grafomanka, tak właściwie ;)

Tak że no... zabawa zabawą, drama dramą, a rzeczy istotne swoją drogą.

A teraz już nie poświęcajmy mi więcej uwagi, niż to konieczne, pójdę lepiej poczytać teksty na UFO.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Koleżanka nie chciała być też autorytetem jako członkini Loży, z tego, co pamiętam, więc tutaj też coś się zmieniło. Niemniej bardziej w tej chwili interesuje mnie kwestia Twojego nowego pomysłu, Naz. Rozwiń więc, proszę, i uzasadnij jakoś tę ideę, bo dla mnie nie ma to na ten moment większego sensu – Loża to nie władza w żadnym tego słowa rozumieniu, więc nie ma tu mowy o ograniczeniu jakichkolwiek wpływów i przywilejów, a jedynie o ograniczaniu kompetencji kompetentnym ludziom (i coraz mniej kompetentnym Cieniom). Tak więc... przekonaj mnie, Nazik. Przekonaj nas wszystkich.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czy ja wiem...

 

“Według klasycznej definicji Maxa Webera, władza to dowolna możliwość wykonywania własnej woli w ramach danych stosunków społecznych bez względu na sprzeciw i na to, na czym ta możliwość się opiera.”

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Na portalu jest mnóstwo osób, które mogłyby spróbować sił, ale nie mogą, bo jest za mała rotacja. Nie brakuje im w żadnym razie kompetencji.

Nie muszę nikogo przekonywać – napisałam, do czego sama jestem przekonana.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ja tylko wyraziłam zdzwinie. Choć mnie osobiście cieszy, że zmieniłaś zdanie. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Na portalu jest mnóstwo osób, które mogłyby spróbować sił, ale nie mogą, bo jest za mała rotacja.

Po to właśnie są wybory. Rotacja jest jaka jest, bo to użytkownicy wybierają, kogo chcą widzieć w Loży spośród wszystkich możliwych kandydatów. Nikt nikomu nie mówi, na kogo ma głosować, natomiast Twój pomysł to już i owszem, narzucanie pewnych norm. W dodatku narzucanie bezzasadne, gdyż – czego dowodzą przykłady Funa, NoWhereMana czy obecnie Drakainy – ludzie potrafią dostrzec i docenić Użytkowników naprawdę się wyróżniających pod względem szeroko i różnorako rozumianej aktywności na portalu, nawet jeśli są stosunkowo młodzi stażem i nie potrzebne są do tego żadne przymusowe rotacje.

 

Dobra, Bail, definicja władzy ładna. Tylko jakiego rodzaju własną wolę my wykonujemy bez względu na czyjkolwiek sprzeciw, przyznaję, nie bardzo wiem. Jedyne o czym Loża decyduje samodzielnie, to piórka (możliwość przyznawania których nie jest w moim rozumieniu żadnego rodzaju władzą) i – znacznie już mniej samodzielnie – kwestie okołopiórkowe, czyli też tyczące, w głównej mierze, zasad pracy samej Loży. Na życie i funkcjonowanie portalu poza tym aspektem Loża wpływu nie ma żadnego (choć przyznaję, że Piórka to jeden z ważniejszych – a w każdym razie istotniejszych – aspektów NF).

Generalnie prawda wygląda tak, że jakkolwiek zawsze miło jest być docenianym, pamiętajcie, że głosując, skazujecie ludzi przede wszystkim na dodatkowe obowiązki, aż nazbyt częste wyrzuty sumienia, stres związany ze sporą odpowiedzialnością i prostą drogę ku temu, by (przynajmniej do pewnego stopnia) zniechęcić ich i obrzydzić im to, co dotąd było dla nich czystą przyjemnością. Jak zresztą bywa ze wszystkim, co się robi, bo trzeba, a nie dlatego, że można.

Dobra, wracam do lożowania...^^

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ależ, Cieniu, ja doskonale rozumiem, że bronisz stołka. Natomiast pisanie mi, że narzucam bezzasadne normy, bo napisałam, że bym coś chciała – xDxDxD

<3 Moc serduszek.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Nie napisałem, że cokolwiek komukolwiek narzucasz, tylko że ten pomysł to już byłoby narzucanie. Subtelna acz ogromna różnica, jeśli już się ją dostrzeże i zrozumie. A co do mojego stołka... Wydawałoby się, że nie dalej jak w poprzednim komentarzu całkiem klarownie wyraziłem, jak wygodnie mi się na nim siedzi. Nie pierwszy raz zresztą.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wiem, wiem, bohaterskie męczeństwo ;)

Ech, to takie smutne, że nie dostrzegam i nie rozumiem subtelnych różnic, meh ;<

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Nic dodać, ciut ująć.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Życzę Wam żebyście oboje znaleźli się w nowej Loży i tam się dalej tak uroczo przekomarzali. 

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Ależ Bail, oni już byli razem w jednej loży. Wątki z archiwalnych głosowań są dark and full of terrors. ;D

Wiem, że byli. I właśnie takiego show ten zapomniany przez bogów i demony portal potrzebuje :D

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Na portalu jest mnóstwo osób, które mogłyby spróbować sił, ale nie mogą, bo jest za mała rotacja. Nie brakuje im w żadnym razie kompetencji.

Zrobiłam sobie pierwszą listę osób, na których chce głosować. Właściwie cała zeszłoroczna loża bez zmian.

Zrobiłam sobie listę ludzi, których też bym widziała w loży. Bo się znają, bo potrafią, bo im się chce. Kolejnych dziesięć osób, na które nie ma miejsca, bo obecna loża radzi sobie zajebiście. Mamy zbyt dużo fantastycznych ludzi na portalu, dramat :D

Pomyślałam.

Naz, doskonale cię rozumiem i ten pomysł z obowiązkowym rokiem przerwy też mi się podoba. I w ramach głosu zaufania będę głosować w tym roku tylko na świeżynki, choć kocham obecną lożę całym, pokrytym lukrem i posypką kokosową, serduszkiem.

<3 Popieram. I mnie również nie chodzi o to, że ktoś ze starych wyjadaczy się nie nadaje – chodzi mi o to, że całe mnóstwo nie-wyjadaczy się nadaje. Że szerokie, a nie wąskie grono ma kompetencje. To nie jest operacja na otwartym sercu, a jednocześnie to cenne doświadczenie i życzę go wielu osobom. A nie jest takie znowu czasowo obciążające.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Panie dobrze prawią. yes

Kurcze pieczone, miałem się nie wypowiadać, ale bardzo mi się ten pomysł ze świeżakami spodobał. Też mam pełną listę. Wychwaliłem wszystkich, na których zagłosowałem, myślę, że gdybym zmienił lożowników na świeżaków, ci pierwsi nie będą mieli mi tego za złe.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Też jestem za rokiem przerwy po dwuletniej kadencji.

Czy fakt, że np. Reg znajduje miejsce w loży którąś kadencję z rzędu wynika z tego, że swoją działalnością na forum zaskarbia sobie uznanie użytkowników, czy może dlatego, że jest częścią jakiejś masońskiej kliki, którą Naz namiętnie próbuje rozbić?

Pozwólcie, że się wypowiem jako człowiek, który niejeden system polityczny przeżył ;)

Dla mnie cały urok demokracji leży w jej prostocie. Wszelkie dodatkowe regulacje, czy, nie daj Boże, parytety psują tę ideę i psują samego wyborcę, traktując go jako leminga, który bez pomocy mądrzejszych będzie z uporem lazł w kierunku tej przepaści. Jestem przeciwny obudowywaniu elekcji dodatkowymi zasadami, bo i bez nich każdy kto ma rozum, może dokonać wolnego wyboru.

Co nie zmienia faktu, że bardzo chętnie czytałbym pod swoimi opowiadaniami lożowe opinie MrMarasa, Drakainy, Thargone, Counta i Naz. Ale żeby wyrazić taką wolę, nie potrzebuję kadencyjności.

Żałuję, że nie mogę głosować na Starucha.

Nie wyobrażam sobie Loży bez Cienia i Reg.

Jeżeli zostanę wybrany, mam zamiar za rok zrobić wolne miejsce w Loży.

Zasadniczo idea obowiązkowej przerwy mi się podoba – coś jak urlop, który koniecznie trzeba wykorzystać. Może pozwolić na spojrzenie na sprawy z innej perspektywy, może przypomnieć, jak to jest być szeregowym użyszkodnikiem.

Chociaż dałabym obowiązkową przerwę dopiero po trzech latach. I coś zamieszała w zasadach, żeby nie wyszło tak, że nagle do Loży dostają się same świeżaki. Jakoś bym to rozłożyła na raty, jak wybory do amerykańskiego senatu.

Babska logika rządzi!

Heh, a moim zdaniem najlepsza jest różnorodność. Szczególnie, że przy dziewięciu osobach nie stanowi ona problemu.

Są tu ludzie, którzy znikają na długie tygodnie i miesiące, ale i takie, które od lat udowadniają, że można na nich polegać. I dlatego powinny być w Loży – bo nie dość, że są kompetentne, to jeszcze zapewniają stabilność. Nawet jakby coś się posypało, one będą stanowić monolit i Loża, cóż... pozostanie sobą

Duża rotacja i powoływanie kolejnych rezerwowych też nie byłoby zbyt dobrym rozwiązaniem...

 

Gorzej, jeśli ktoś głosowałby tylko z przyzwyczajenia. No ale takie już uroki demokracji.

Ja, w mym hrabstwie, praktykuję raczej monarchiczne rządy dynastii i z tego co widzę, słyszę i czuję wychodzi to mieszkańcom na dobre ;D

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Nie wiem, Jasna Strono, dlaczego czepiasz się personalnie Naz. Jak napisał Cobi, każdy ma swój rozum i dalej, wiek nie jest wyznacznikiem wiedzy o władzy. Też przeżyłem niejeden system.

 

Nie widziałem jeszcze władzy, która by się sama tej władzy zrzekła.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Dopływ świeżej krwi jest jak najbardziej pożądany, ale nie sądzę, że powinien to być obieg wymuszony. Skoro już głosowanie i demokracja, to im prościej, tym lepiej. Ludzie wiedzą, na kogo głosują, to nie wybory parlamentarne. Grunt, że jest z kogo wybierać – można popchnąć świeżynki, można głosować na tych, którzy w Loży siedzą od zawsze, jak stary bóbr w pasiece... Dodatkowe ograniczenia chyba nie są potrzebne.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

“Czepiam się” Naz, bo zaczęła temat i wojuje najbardziej namiętnie, z użyciem nie do końca dla mnie zrozumiałej logiki. Przyznam, że zrobiło mi się bardzo miło, gdy zobaczyłem, że w pierwszych tegorocznych głosach pojawia się mój nick, bo to oznacza, że chociaż znawca czy profesjonalista ze mnie żaden, to jednak są osoby, które uznają moje wypowiedzi za jakkolwiek wartościowe. A tymczasem pada tutaj pomysł, by sumienność i dyspozycyjność nagradzać banem. Podpisuję się obiema rękami pod ideą wprowadzania nowych członków do loży, bo świeża krew, to zawsze nowe spojrzenie. Tylko czy spojrzenie aktualnych/byłych lożan jest gorsze? Za coś ich w końcu wybrano, prawda? Argument że się na kogoś nie głosuje, bo jest nowy, to bzdura, o czym niech świadczy moja obecność w loży. Bez publikacji, bez nawet piórka – wystarczy się udzielać i głosy się pojawią. Ja wierzę, że tutejsza społeczność nie potrzebuje banlist innych niż ta dobrowolna, bo swój rozum ma.

Też nie widzę powodu, by wprowadzać ograniczenia. To nie wybory parlamentarne, by stawiać krzyżyk przy pierwszym nazwisku na danej liście, głosuje ten, kto chce i tak, jak uważa za stosowne – przecież choćby ostatnie wybory dowodzą, że nikt nie blokuje napływu nowej krwi do Loży.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja próbuję rozbić masońską klikę? xD Jasna Strono, wybacz, ale popłynąłeś. Chyba nie przeczytałeś ani mojej wypowiedzi, ani Kam_mod. 

Wiem, że wszyscy chcą prosto i przyjemnie. I nie widzę we wprowadzeniu urlopu nic ani złożonego, ani nieprzyjemnego. Zresztą, wciąż powtarzam, że to tylko moje pragnienie. Moje obserwacje. Nie ogłaszam tu prawd objawionych. Każdy ma swoje obserwacje, niektórzy podobne do moich, inni nie. To wszystko jest szalenie proste.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

No nie no... stare chłopy, a wciąż idealiści... ;)

Nie widziałem jeszcze władzy, która by się sama tej władzy zrzekła.

A ja z uporem maniaka będę pytał: jakiej władzy?

 

Generalnie zgadzam się z Panem Brightem, Coboldem i wszystkimi, którzy zgadzają się ze mną. ;)

Szczególnie, że ci dwaj Panowie są żywymi – a przy tym nie jedynymi – dowodami na to, że jeśli ktoś zasłużył na kredyt zaufania od pozostałych Użytkowników, to ten kredyt otrzyma, niezależnie od stażu na portalu i prywatnych osiągnięć. A żeby nie było, że tylko się powtarzam, dodam jeszcze: i to otrzyma uczciwie, bez poczucia, że dostał się do Loży, bo kogoś trzeba było tam wepchnąć, a nie wszystkich się dało.

Mogę mówić tylko za siebie, ale wiem jakie to uczucie, kiedy dostaje się głosy, bo ludzie uznali, że na nie zasłużyłem, ale wiem też, jak to jest, kiedy biorą człowieka do drużyny, bo muszą. A mając takie porównanie – o ile w ogóle można to porównywać – powiem szczerze, że wolałbym już siedzieć na ławce i kibicować niż przyjmować tego rodzaju “zaszczyt”. Zwłaszcza w sytuacji, gdy mam świadomość, że tylko zajmowałbym miejsce komuś, kto bardziej na nie zasługuje (tak wiem, fajnie się gada, bo ja już swoje miejsce zająłem i wygrzałem dawno temu. Na swoją obronę mogę powiedzieć tylko: to Wasza wina, nie moja ;).

Po co więc kategoryzować – bo dla mnie to już jednak trąci kategoryzacją – kogokolwiek w ten sposób? Jeśli ktoś Waszym zdaniem zasługuje, żeby być w Loży, to na nią/niego głosujcie. Nawet jeśli się nie dostanie, to może chociaż Wasze... nasze głosy zmotywują tę osobę, żeby postarała się jeszcze ciut bardziej, a wtedy – kto wie?

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Rozumiem, Jasna Strono. Postaram się przymusowy “urlop” uargumentować, ale najpierw chciałbym rozdzielić dwie sprawy. Faktycznie, też nie jestem za samymi świeżakami w Loży, warto czerpać z doświadczenia Loży i uzupełnić ją świeżyzną. Tak właśnie zagłosowałem.

Co do urlopu, przełóżmy to na życie, bo chociaż tu fantaści, mam nadzieję, że nikt botem nie jest. Zastanów się, jak pracuje pracownik, który przez lata nie był na urlopie? Masz już wizję w głowie? Może ktoś powie – ale to nie praca, to wolontariat, przyjemność. Czy ludzie, których praca jest pasją, nigdy nie biorą sobie wolnego?

A gdybyś poprosił znajomego, który nigdy tu nie był, żeby przeczytał po dwadzieścia ostatnich komentarzy  wszystkich Lożowników, myślisz, że miałby problemy ze wskazaniem tych, którzy od lat nie byli na “urlopie”?

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Muszę się wylogować do życia (dobra, to nieprawda, bo ja nie mam życia, po prostu mam rozgrzebaną redakcję i Fenrir w końcu mnie zabije), więc napiszę jeszcze, bo mogę nie być na bieżąco: 

Od lat mam to samo stanowisko – w miarę możliwości decentralizować, angażować jak najwięcej osób i eksperymentować. Parę razy to mi nawet wyszło. Nie uważam, że jeśli coś jest wystarczające, to nie może być lepsze. Nie jest też tak, że zmiany zawsze są dobre. Wydaje mi się, że wszyscy są potrzebni, i tacy, i konserwatyści. Mogę mieć łatkę wichrzycielki, a proszę bardzo, nawet podoba mi się wizja masońskiej kliki i rozbijania (to brzmi tak estetycznie!) <3 Ale przynajmniej jest życie, coś się dzieje! Ludzie kminią nad systemem! Może coś zmienić, a może nic? Powiedzieć swoje zdanie czy nie? Dać jej po łbie? ;)

 

Cieniu, taki krótki elaborat? ;< Zmieniłeś się! :)

I podoba mi się komentarz Darcona, bo porusza inną kwestię. Ja byłam na urlopie i patrzcie, jaka żywa! ;)

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Moi drodzy,

Skład Loży jest ustalany w pełni demokratycznie i każdy z was ma prawo do zagłosowania dokładnie na tych ludzi, których uważacie za godnych zasiadania w niej. Żaden z członków Loży sam się ponownie nie wybierze. Nikt z was nie stoi również pod przymusem dostania się do Loży i każdy może zgłosić swoją rezygnację. Praktyka pokazuje, że sporo osób z tej możliwości korzysta, w tym również dotychczasowi członkowie Loży. Chcecie nowych twarzy? To na nowe twarze głosujcie. Chcecie sprawdzonych ludzi? To ponownie ich wybierzcie. Która koncepcja będzie bardziej popularna, ta wygra. Nie wiem w jaki sposób ograniczanie wyboru miałoby być fajne. Zamiast przychylać się do ograniczania wyboru kogoś, kto myśli inaczej, po prostu wskażcie swoim głosem te osoby, które wam pasują i tyle.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

A może zróbcie ankietę z tym przymusowym urlopem? Użytkownicy zagłosują i będziecie wiedzieli, co forum myśli. :p

Wchodzę niczym pisklę między stare kruczyska, ale moim zdaniem jak ktoś chce na urlop, to niech idzie. Jestem za kadencyjnością, ale przeciw przymusom.

Nie do końca rozumiem cel dyskusji.

Wybory trwają i odbywają się na ustalonych zasadach. Przyjmuję do wiadomości, że te zasady nie wszystkim się podobają, jednakowoż nie wydaje mi się, aby teraz, w czasie kiedy od kilku dni obywa się głosowanie, warto było zastanawiać się nad zasad tych zmianami, bo – o ile mi wiadomo – w trakcie gry nie zmienia się jej reguł.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wchodzę niczym pisklę między stare kruczyska, ale moim zdaniem jak ktoś chce na urlop, to niech idzie. Jestem za kadencyjnością, ale przeciw przymusom.

Wchodź, wchodź, zapraszamy! Większość z nas tutaj to stare wampiry, cieszy nas świeża krew! :)

 

 

Oburzacie się na te świeżynki, jakby ktoś z ulicy miał wpaść i robić w loży rewolucję.

“Świeżynkami” są, przykładowo, Ocha, Werwena czy CountPrimagen (patrzę na tych, co wylądowali w zeszłym roku tuż pod kreską). Ludzie, którzy są z nami od dawna i o ich zaangażowaniu w życie forum zdołaliśmy się niejednokrotnie przekonać.

 

Powiedzieć swoje zdanie czy nie? Dać jej po łbie? ;)

Fajnie widzieć, że ludziom zależy :)

 

Nie do końca rozumiem cel dyskusji.

Po to wynaleziono fora dyskusyjne, żeby sobie na nich... no, dyskutować. Nie przesadzajmy może z tym decydowaniem, o czym możemy i nie możemy dyskutować. Ktoś podniósł ciekawy temat – więc pogadajmy.

Oburzacie się na te świeżynki, jakby ktoś z ulicy miał wpaść i robić w loży rewolucję.

Nie oburzamy się w ogóle, to raz. Nie oburzamy się na świeżynki, (a w każdym razie nie bardziej niż zwolennicy świeżynek na nas), to dwa. Ktoś jednak chciałby zrobić w Loży rewolucję, to trzy.^^

 

Peace!

 

P.S.

Nie przesadzajmy może z tym decydowaniem, o czym możemy i nie możemy dyskutować.

Nie odniosłem wrażenia, jakoby Reg czy ktokolwiek inny próbował zabronić tutaj dyskusji na jakikolwiek temat. (cztery ;)

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ktoś chciałby zrobić w Loży rewolucję, to trzy.^^

 

Ale nie z ulicy, ona swoja! Nasza jak dziadzia Lenin! ;)

Nie przesadzajmy może z tym decydowaniem, o czym możemy i nie możemy dyskutować.

Kam, czy ja napisałam cokolwiek o decydowaniu i wstrzymywaniu się od prowadzenia  dyskusji???

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nikt nie pisał też nic o zmienianiu zasad obecnego głosowania, a jednak wypowiedziałaś się, by nam to odradzić. Czasem wypowiedź tekstową interpretuje się inaczej, niż autor by sobie życzył. Proszę o wybaczenie :)

Nikt nie pisał też nic o zmienianiu zasad obecnego głosowania, a jednak wypowiedziałaś się, by nam to odradzić.

Tak jak Naz napisała tylko, że chciałaby, żeby można było maksymalnie zasiadać 2 lata w Loży. Potem obowiązkowy rok przerwy, tak ja tylko wyznałam, że nie do końca rozumiem cel dyskusji.

Nie wydaje mi się też, abym swoją wypowiedzią mogła komukolwiek cokolwiek doradzać.

 

Czasem wypowiedź tekstową interpretuje się inaczej, niż autor by sobie życzył.

Zapewniam Cię, że swoją wypowiedzią tekstową nie pragnęłam wyrazić nic więcej, ponad to, co napisałam.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Naz, a skąd ten pomysł o kadencyjności? Przez to, że wybory są jawne? Czy może straciłaś wiarę w lud? ;)

Blackburn, każda próba ograniczenia czyjejś wolności wyboru (np. parytety, ograniczenie liczby kadencji) to oznaka braku wiary w wybory innych ludzi :)

 

edit: edytowałem głupotkę :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Beryl, nie zasmucaj mnie, nie chce mi się wierzyć, że Naz aż tak zmieniła front. Naz – dyktatorka? ;)

Przy kadencjach było łatwiej na kogoś nie zagłosować – tak bez wyrzutów sumienia, że nie doceniam działalności.

I would prefer not to.

Wybranietz dobrze prawi. Niby nie wyobrażam sobie Loży bez niektórych osób, bo naprawdę wkładają serce w działania portalu, ale ciekawie byłoby zobaczyć w tej roli nowy skład. Który, podejrzewam, okazałby się nie gorszy. 

Poza tym przy kadencjach zmieniałyby się też gusta decydujących. Wierzę, że Lożanie starają się oceniać poziom tekstów obiektywnie, a nie według własnych upodobań, ale wydaje mi się, że do niektórych pewne rodzaje tekstów po prostu nie trafią, zresztą przy ocenie każdy zwraca uwagę na trochę inne aspekty.

Nie mówię, żeby teraz na hurra wprowadzać jakieś dodatkowe zasady, bo rzeczywiście możemy przecież głosować, na kogo chcemy, ale taka opcja miałaby swoje plusy i w przyszłości można by ją rozważyć. Poza tym ostatecznie nie mówimy tu o wyrzuceniu kogoś z Loży na stałe, a jedynie o przerwie.

Najważniejsze na portalu jest doskonalenie umiejętności pisarskich. Dlatego moim zdaniem (z korzyścią dla wszystkich) solidna większość Loży powinna składać się z osób, których twórczość osiągnęła poziom drukowany. Które mają za sobą publikacje (z naciskiem na papier), znają pisarskie niuanse, redaktorskie sztuczki i potrafią docenić i ocenić opowiadanie na podstawie swoich umiejętności i doświadczenia. Poza tym potrzeba w Loży osób z doświadczeniem redaktorskim. Na szczęście mamy tutaj osoby łączące obie te zalety, jak np. Naz (waham się tutaj jeszcze nad głosem, bo coś mało komentuje), Finkla, Joseheim. Doświadczenie Drakainy z tłumaczeniem książek też jest cenne dla portalowiczów. Do tego również pisze i zaraz pewnie coś wyda. Pozostałe miejsca zarezerwowałbym dla Reg i Cienia. I nie muszę nawet uzasadniać dlaczego. 

Edit. Gdyby kogoś zastanawiało dlaczego wśród moich głosów nie ma Tenszy i Ceterari, które doskonale spełniają mój główny warunek, odpowiadam – bo praktycznie nie pojawiają się pod opowiadaniami. A szkoda wielka. Zresztą Ceterari sama się niedawno skreśliła z listy kandydatów.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Wybranietz, Teyami – dajcie spokój. Niech ktoś pozbawi mnie pewnych możliwości, bo wtedy będzie mi łatwiej? :) Doprawdy niezwykłe argumenty potrafią paść w tej dyskusji.

 

Blackburn – skądże znowu! :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Ja na razie uzbierałam piątkę :-)

 

NWM, Cień – za próbę wychodzenia poza własne upodobania przy ocenianiu tekstów.

Cobold – za apersonalną merytoryczność komentarzy.

Drakaina – bo przyda się fabularna antyfetyszystka w loży.

Naz – za zacięcie organizacyjne.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Ech, kot mnie obudził, to przyszłam o 5 rano ;D

A to ci dopiero, chcę ograniczać wolność i nie wierzę w wybory ludzi, ilu rzeczy się tu dowiem. To taka niepozorna funkcja, a ile ideologii tu jest pompowane. Niepozorne pragnienie, a jakże dla części brzydkie (dla innych znowu zwyczajne). Cudne to <3 :D To bardzo ciekawe z badawczego punktu widzenia, bez krzty ironii. Dzięki, że dyskutujecie.

A ograniczone kadencje to tak btw. norma w demokracji. A te przechodzenia na emeryturę przy zatrudnieniu? A fe, brzydka dyktaturo. Pracujmy dożywotnio (wiem, że istnieją dożywotnie stanowiska i teoretycznie emerytura to wybór, a nie przymus), co tam wymiana pokoleniowa! Prezydent też. Kurczę, strasznie ta demokracja dyktaturalna, że tak często nie można :(

PS. Mnie nic nie urazi, więc spokojnie, możecie pisać co chcecie #wolność #przyjaźń #naz

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

No właśnie, Naz nie zmieniasz frontu, choć musisz przyznać, że należało wziąć taką interpretację pod uwagę, stąd ten opór, ale chodzi raczej o coś, o czym pisała wybranietz, Teyami, i co można dostrzec w wypowiedziach kam_mod i Darcona. Sprawa nie jest taka błacha. 

 

Blackburnie, ja jestem teraz oświecona – ogranicza się moją wolność, bo nie mogę głosować na tego samego prezydenta, burmistrza i przewodniczącego kółka różańcowego do końca świata :((( To się robi bardzo poważna sprawa!

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Loży bliżej do samorządu klasowego, niż parlamentu czy prezydenckiego urzędu. Dlatego raczej niepotrzebne są jakiekolwiek ograniczenia kadencyjności albo przymusowa wymiana pokoleń. Nie widzę też powodów do wyrzutów sumienia, że głosowało się na tego, a nie tamtego (stąd zresztą tylko krok do tajności głosowania, co byłoby grubą przesadą). Brak ponownego wyboru to nie żadne wotum nieufności. I chyba nikt z lożowników nie obrazi się, że nie został ponownie wybrany. 

Tym bardziej, że głosuje kilkanaście, góra parędziesiąt osób, do tego jawnie. Jeśli ktoś uważa, że skład loży należy wymienić ze względu choćby na inne gusta nowych członków, toaleta może o tym otwarcie pisać i przekonywać głosujących. A oni albo się zgodzą, albo nie. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Thargone, kadencja rady uczniowskiej to zwyczajowo trzy lata.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

A wiesz, Thargone, podobno telefon podpowiada najczęściej używane wyrazy ;) :D

Po przeczytaniu spalić monitor.

Szczerze pisząc, zarzucanie (nawet w zawoalowany sposób) komuś, kto proponuje ograniczenie liczby kadencji, antydemokratycznych zapędów, jest zabawne. A gadka o absolutnej wierze w ludzkie wybory tak uroczo demagogiczna. ;)

Chociaż w tym konkretnym przypadku trudno mi zająć jednoznaczne stanowisko. Grono jest na tyle małe, że może rzeczywiście wystarczy dyskusja i uświadomienie sobie, żeby nie głosować z automatu.

Naz, jeśli chcesz regularnego odświeżania składu loży, wyraź to swoimi głosami. Jeśli więcej osób wpadnie na taki pomysł, zagłosują podobnie. Jeśli będzie was większość, może nawet i cała loża zmieni skład. To naprawdę takie proste!

Maras – to był jawny dowód na istnienie telepatycznego łącza telefon – właściciel. Jak myślisz, dokąd właśnie spieszyłem? 

Cóż, nigdy nie słyszałem (to znaczy może słyszałem, ale kontaktu nie miałem) o kadencjach rady uczniowskiej i tym podobnych. Może dlatego uważam, ze im mniej ograniczeń, tym lepiej, skoro od pacholęcia nasiąkałem zaufaniem do wolnego wyboru ;-) 

Naz, to, że nie możesz całe życie głosować na tego samego wodza, jest ograniczeniem wolności. Zważmy jeno proporcje – coś, co sprawdza się w przypadku, za przeproszeniem, organów, niekoniecznie musi być tak samo dobre, gdy w grę wchodzi grono kilkudziesięciu (albo i mniej) znajomych. Którzy prowadzą działalność, mającą wszelkie znamiona zabawy. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Thargone, statusy (eee statuty?) rad uczniowskich do obejrzenia w sieci :)

Niekoniecznie musi, ale może być dobre.

Jasna Strono, tak zrobiłam. I wypowiedziałam tutaj swoje pragnienie. To takie proste! :D

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Dyskusja przerodziła się w górnolotną wolność wyboru, a tak można rozmawiać bez końca.

 

Podałem solidne argumenty, dlaczego powinien być przymusowy “urlop” lub też kadencyjność. Rzeczywiste, z życia, ba, związane bezpośrednio z naszym forum i Lożą. I co? Zauważyła to Naz i nieśmiało zaznaczył Blackburn. Nawet mój kandydat, Jasna Strona nie odpowiedział na zadane pytanie, nie mówiąc o innych. Stałem się niewidzialny? Nie. Pytanie nie miało adresata.

Dlatego, Jasna Strono, Berylu, MrMarasie, Coboldzie, Blackburnie, Thargone, Cieniu i Ocho, oraz reszto zainteresowanych osób, odpowiedzcie na stawiane przeze mnie pytania. Rozmawiajmy o rzeczywistości, nie dyskutujmy na temat pojęć.

 

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Pytanie nie miało adresata.

Odwieczna zasada grup dyskusyjnych: jeśli jesteś na CC (CC = DW, czyli Do Wiadomosci), to Cię tam nie ma.

Podbijam pytanie Darcona, jestem ciekaw poszczególnych opinii.

A jakie to pytanie? Wybacz, włączyłam się do dyskusji późno i niestety nie zapamiętałam wszystkich zadanych pytań.

Zaczęło się od komentarza Naz “Skoro o kijach mowa: chciałabym, żeby można było maksymalnie zasiadać 2 lata w Loży. Potem obowiązkowy rok przerwy <3”, pytanie to najpewniej – co o tym myślicie?

Nie, chyba nie to, bo na to odpowiedziałam, że w tym konkretnym przypadku nie mam jednoznacznej opinii, ale może wystarczy dyskusja ( więc dobrze, że jest) i uświadomienie sobie, żeby nie głosować z automatu.

Pytania zawarłem w moim wpisie o urlopie, wczoraj o godz. 19.52.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Ach, o prawo pracy.

Rozumiem intencje, ale wydają mi się zdecydowanie nieprzystające do sytuacji. To nie praca, to dla większości (jak, mam wrażenie, obecnej “od zawsze” Regulatorce), hobby. No i nikt nie robi tego 5 dni w tygodniu 8 godzin dziennie. To taka praca z nienormowanym trybem, więc można sobie robić urlop kiedy się chce. I przecież można sobie brać miesięczne urlopy podczas lożowania. 

A co do znajomego, któremu miałabym pokazać komentarze – no to nie wiem i się nie dowiem, bo nie pokażę.

No to ja też odpowiem (choć chyba już swoje zdanie wyrażałem jasno) – podobnie jak Ocha, uważamy, że pomysł nie przystaje do sytuacji. W loży nie byłem, ale nie uważam, że to praca, od której potrzebne są przymusowe urlopy. Jeżeli komuś przestaje się chcieć, to może przestać lożować. Jeżeli inni zauważą, że temu komuś się nie chce i się obija, to mogą mu powiedzieć. Ściśle określone zmiany kadencji u inne ograniczenia mają sens w przypadku oficjalnych instytucji, by nie dochodziło do nadużyć, a wydaje mi się się (może mylnie) iż portal ma charakter raczej rozrywkowy. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dobrze, widzę, że muszę być konkretny. Niech będzie, że ja będę tym, który mówi wprost.

Nie, nie chodzi o żadne prawo pracy, Ocho.

No i nikt nie robi tego 5 dni w tygodniu 8 godzin dziennie.

To nieprawda, są Lożownicy, którzy są na portalu codziennie, dosłownie, świątek, piątek i niedziela.

więc można sobie robić urlop kiedy się chce. I przecież można sobie brać miesięczne urlopy podczas lożowania. 

Można, i jak wyżej, są Lożownicy którzy nigdy z tego prawa/przywileju nie korzystali.

 

Czy to ma wpływ na ich “pracę”? Duży.

 

Pytanie było skierowane do adresata, nie znajomego.

 

Żeby było jasne, doceniam ogromną, ogromną, pracę jaką niektórzy w Loży wykonują, ale Lożownik to nie dyżurny, nie musi być pod każdym tekstem. Użytkownik może komentować co i jak chce. Od Lożownika oczekuję jakości, a nie ilości komentarzy, a zwłaszcza pod nominowanymi opowiadaniami. 

 

 

 

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

A ograniczone kadencje to tak btw. norma w demokracji. A te przechodzenia na emeryturę przy zatrudnieniu? A fe, brzydka dyktaturo. Pracujmy dożywotnio (wiem, że istnieją dożywotnie stanowiska i teoretycznie emerytura to wybór, a nie przymus), co tam wymiana pokoleniowa! Prezydent też. Kurczę, strasznie ta demokracja dyktaturalna, że tak często nie można :(

Poważnie? Porównujesz to do emerytury, u podstaw której leżą skrajne inne założenia? :D

 

Naz, ograniczenie kadencji w demokracji ma pełnić rolę bezpiecznika na wypadek, gdyby ktoś poprzez nielegalne metody zmierzał do zostania na stołku nieskończenie długo. Porównywanie tego do naszej Loży... cóż, jest, zdecydowanie na wyrost. Bo te dwie sytuacje są do siebie skrajnie niepodobne.

 

I nie chodzi o górnolotne słowa o wolności, ale bądźmy szczerzy: jeśli ktoś postuluje ograniczenie liczby kadencji czegokolwiek (a argument nielegalnego przedłużenia urzędu nie wchodzi w grę), to jak inaczej można to rozumieć jak nie jako przypisywanie wyborom innych ludzi głupoty*? Każdy kieruje się przy wyborze swoimi kryteriami i nie można założyć, że Twoje (”wymiana pokoleniowa”) są słuszniejsze niż inne. Dlatego, jeśli ktoś chce widzieć na danym stanowisku tę samą osobę (osoby), to należy mu umożliwić taki wybór. Skoro Ty uważasz inaczej, to również masz prawo do tego, by je wyrazić poprzez głosowanie.

 

*wybaczcie, ale jak słyszę gdziekolwiek o tym pomyśle (np. ostatnio w przypadku wyborów do samorządu lokalnego, ale niechby to i był samorząd uczniowski), to irytuje mnie, że gdziekolwiek w jakichkolwiek okolicznościach istnieją jego zwolennicy.

Zastanów się, jak pracuje pracownik, który przez lata nie był na urlopie? Masz już wizję w głowie? Może ktoś powie – ale to nie praca, to wolontariat, przyjemność. Czy ludzie, których praca jest pasją, nigdy nie biorą sobie wolnego?

No i właśnie dlatego raz na rok macie szansę podziękować tym, którzy według was pracują mniej wydajnie.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Co sądzę na temat kadencyjności i w ogóle “wspierania” demokracji już napisałem.

Jeśli chodzi o urlop, zawsze traktowałem go jako przywilej a nie obowiązek.

Za podsunięcie samego pomysłu natomiast dziękuję, bo nad rezygnacją z lożowania zastanawiałem się wielokrotnie. Uwierzcie – zupełnie inna frajda jest z czytania i komentowania dobrowolnego, a inna, gdy istnieje presja czasu i wiążącej opinii. Wybór do Loży traktuję jako wyraz zaufania i przyjęty na siebie obowiązek, a rezygnację jako rodzaj słabości i odrzucenia tego zaufania. Idea urlopu to dobre alibi dla tych, którzy czują się wypaleni.

Mnie również zdumiewa dysproporcja między Lożą i jej pracą a zjawiskami, do których je porównujecie. Co ma Loża do polityki, władzy, pracy przez kilkadziesiąt lat aż do emerytury? Otóż, nic. Te przykłady są tak oddalone od portalowej rzeczywistości, że naprawdę nie rozumiem, jak komukolwiek mogły przyjść do głowy.

Każdy użytkownik działa tak, jak lubi. Każdy dyżurny i każdy lożownik może wziąć urlop, kiedy chce, kiedy czuje, że tego potrzebuje bądź nie starcza mu czasu. Każdy z nich może w każdej chwili zrezygnować. Jeśli ktoś nie chce być w Loży, otwarcie o tym mówi przed wyborami. Jeśli użytkownicy nie chcą kogoś widzieć w Loży, to na niego nie zagłosują. Jeśli chcą, to oddadzą głosy.

 

Co do samorządów klasowych to przepraszam, ale o jakich szkołach mówisz, Naz? Jak masz szkołę 3 czy 4 letnią to kurcze nic dziwnego, że dany samorząd nie przetrwa dłużej, bo jego członkowie skończą szkołę i pójdą dalej. Jeśli mówimy o podstawówce, to zrozumiałe, że nikt nie będzie się palił do wybierania uczniów z klas 1-3. Rzeczywiście, to ograniczenie do trzech lat jest więc świetnym przykładem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja potraktowałem pytanie Darcona jako retoryczne, a nie jako wywoływanie do tablicy z obowiązkową odpowiedzią.

Swoje zdanie na temat składu Loży wyraziłem powyżej. Raczej na marginesie dyskusji o kadencyjności. Nie wiem nawet, czemu zostałem wywołany personalnie. 

Poza tym nie czytałem wszystkich komentarzy piórowych, żeby sobie wyrobić zdanie czy się jakoś różnią.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Bardzo długo nie zaglądałam na ten wątek, a tu takie dyskusje! Zanim jednak się w tej sprawie wypowiem, dziękuję stn za jakże prawie trafne przedstawienie mojej biografii ;)

 

A czysto teoretycznie w kwestii nie tyle przymusowych urlopów, ile raczej przerw w zasiadaniu w ciałach kolegialnych – jestem za, a nawet przeciw ;) Tzn. jestem przeciw, kiedy wprowadzanie takiego zapisu pachnie próbami usuwania niewygodnych kandydatów, ale za ze względów psychologicznych. Historia pokazuje, że każde długie sprawowanie jakiejś funkcji grozi wypaleniem i rutyną z jednej strony, a wzrastającym przekonaniem o własnej niezbędności i nieomylności z drugiej. To drugie jest zresztą często wspierane i wzmacniane powtarzającymi się wyborami. Przerwa na jedną kadencję daje obu stronom możliwość refleksji, dlatego ma swoje zdecydowanie dobre strony. Jeśli po jednej kadencji nieobecności kandydat nadal jest dobrym i wybieranym kandydatem – tym lepiej dla niego i społeczności. A on sam ma możliwość spojrzenia na własną działalność z perspektywy, nabrania dystansu, wyluzowania.

 

Co do demokracji – to bardzo pojemne i zmieniające się w czasie pojęcie, wbrew pozorom. Stawiana nierzadko niezbyt mądrze jako przykład demokracja ateńska na przykład dawała prawo głosu wyłącznie określonej grupie mieszkańców Attyki (pełnoprawnych obywateli, co było warunkowane głównie urodzeniem i płcią; społeczeństwo ateńskie było ksenofobiczne i ekskluzywistyczne), a ideę ograniczonej liczby kadencji – którą ktoś nazwał tu antydemokratyczną – wymyślono właśnie w systemie demokratycznym (chyba pierwsze były USA) po to, żeby zapobiegać dyktaturze (rozumianej na sposób rzymski, nie mieszam się w kwestię systemów totalitarnych i ich pochodnych).

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

a ideę ograniczonej liczby kadencji – którą ktoś nazwał tu antydemokratyczną – wymyślono właśnie w systemie demokratycznym (chyba pierwsze były USA) po to, żeby zapobiegać dyktaturze (rozumianej na sposób rzymski, nie mieszam się w kwestię systemów totalitarnych i ich pochodnych).

Trudno byłoby wymyślić ograniczoną liczbę kadencji w systemie, które nie przewiduje wyboru na kadencje :D

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Ale, Berylu, wcześniejsze “demokracje” (ateńska czy polska szlachecka) czegoś takiego nie przewidywały, mimo że ich ciała kolegialne miały formalne kadencje. Wprowadziła to dopiero pierwsza dojrzała, przemyślana demokracja (choć w XVIII-XIX w. z naszego punktu widzenia jeszcze bardzo ograniczona). Oczywiście były o to kłótnie, przy których ta w tym wątku to pikuś, ale też stawka była dużo wyższa. No i nie twierdzę, że zawsze wymiana na świeżą krew jest dobra – abstrahując od Loży, szybkie zmiany przy władzy są równie fatalne jak rutyna i wypalenie, bo nie da się nic długofalowego zrealizować – tylko wyciągam wnioski z różnych sytuacji historycznych ;)

Edit: w praktyce oczywiście ograniczenie kadencji stosuje się głównie do prezydentów, rektorów i innych osób sprawujących najwyższą władzę, więc całe te rozważania w kontekście loży są akademickie, ale ciekawe.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja nie chcę tutaj wchodzić w dyskusję światopoglądowe (chociaż moje podśmiechujki chyba już wcześniej sprowokowały pchnięcie tego wątku na te tory – ba, nawet niektóre osoby jak zawsze potraktowały pewne zdania poważniej niż powinny) i rozwodzić się nad rozwojem demokracji :)

Tyle tylko, że – nie wybieracie w tych wyborach “władzy”, a dziewięć osób, których zadaniem jest przyznawanie piórek. Od trzech lat macie taką możliwość, bo wprowadziliśmy demokratyczne głosowanie. W związku z tym, każdy ze spełniających niewyśrubowane kryteria użytkowników ma możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii. Biorąc pod uwagę brak zagrożeń związanych ze sprawowaniem funkcji w Loży, a co ważniejsze brak możliwości fałszerstw wyborczych – nie ma moim zdaniem żadnego racjonalnego powodu, który przemawiałby za wprowadzeniem ograniczenia liczby kadencji. Większość argumentów zwolenników, jeśli nie wszystkie, sprowadzały się raczej do racjonalizowania tego, dlaczego pewne osoby w Loży być nie powinny, a nie dlaczego należałoby uniemożliwić głosowanie na te osoby. Co wobec faktu, że każde z was może zrealizować się poprzez głosowanie, jest moim zdaniem trochę śmieszne.

Mówimy tutaj cały czas o głosowaniu, w którym nikt nie musi popisywać się żadną specjalistyczną wiedzą (ani nic podobnego), gdzie do głosowania wystarcza minimalne obycie z portalem, wybierani nie mają faktycznie żadnej formy władzy, a możliwość przedłużenia swojej kadencji inaczej niż poprzez zdobycie głosów w kolejnych wyborach jest niemożliwe. Wobec tego wszystkiego uważam, że trudno o bardziej trafny przykład sytuacji, gdzie bezpośrednia, nieskrępowana demokracja powinna być stosowana.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Fajne to: "gdziekolwiek istnieją jego zwolennicy" czy "komukolwiek mogło przyjść do głowy" <3 Takie zawoalowane: pragnienia Naz są niedorzeczne. Urocze, ale mnie to nie rusza. Dla mnie urlop to wolność od. Jest taki rodzaj wolności. I tyle.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Naz, ja wiem, że masz niebywały talent, do pisania o sobie przy okazji dowolnej wymiany zdań (co na swój sposób podziwiam), ale ja naprawdę pisałem ogólnie. Uwierz mi, że nie jestem człowiekiem, który bałby się napisać coś komuś wprost. Więc cieszy mnie, że coś wydało Ci się urocze, a tym bardziej, że Cię nie rusza, bo nie miałem zamiaru czymkolwiek Cię ruszyć. W każdym razie w dyskusji ze mną możesz spokojnie oszczędzić sobie podobnych stwierdzeń jak “mnie to nie rusza” czy “mnie nic nie urazi”, bo z doświadczenia wiem, że im częściej i dłużej ktoś stara się o tym zapewniać, tym bardziej świadczy to o tym, że przekonuje raczej siebie, a nie innych, a moim zamiarem nie jest obrażanie kogokolwiek.

 

Dla mnie urlop to wolność od. Jest taki rodzaj wolności. I tyle.

Wolność, która jest narzucona przez kogoś? Interesująca konstrukcja.

 

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Och, następny woal: Naz jest urażona. :D

Według mnie wolność jest tak samo narzucanym konstruktem jak wszystko inne. Ale odchodzimy od meritum, jakim jest – “według mnie” oraz kluczowe początkowe “chciałabym” ;) 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Och, następny woal: Naz jest urażona. :D

Nie wydaje mi się, żebym coś woalował :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Ale napisałeś to tak ładnie! I “z doświadczenia wiem”, budując całe górnolotne zdanie <3 Podziwiam.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ale Wy się w końcu szturchacie, podziwiacie, czy wszystko na raz, bo mnie konfuzja zdjęła?

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Kurcze, Naz. Beryl Cię podpuszcza i znowu wstawiacie górnolotne gadki “być albo, nie być”, które od mojego postu można śmiało usunąć.

Daję konkretne argumenty, przedstawiam konkretne zjawisko, stawiam pytania – nawet do konkretnych osób. I co otrzymuję? Jedynie odpowiedź Cobolda można uznać za na temat. Ocha napisała coś o prawie pracy, MrMaras, że nie wie, reszta nadal milczy.

Dlaczego krążycie cały czas wokół pojęć, próbując wykazać między sobą kto jest mądrzejszy? Nigdzie w ten sposób nie dojdziecie. Forum NF jest rzeczywiste, są na nim konkretni ludzie, zachodzą konkretne zachowania i działania. Ile można piep#@# o wolności wyborów?

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Och, w nieskończoność!

I jakie nie na temat? Napisałam, że Twoje pytania moim zdaniem nie przystają do portalowej rzeczywistości. I tyle.

O Thargonie zapomniałeś. Poparł mnie. W tej kwestii. :)

Nie przystają, Ocha?

Czy będąc tu codziennie, komentując codziennie, w dosłownym tego słowa znaczeniu, jesteś w stanie utrzymać odpowiedni poziom i jakość komentarzy? Czy przerwa, urlop, mogą Ci dodać świeżego spojrzenia, nowych chęci?

Dlaczego w ogóle zacząłem ten temat? Bowiem komentarze lożowników przebywających tu non stop są do siebie podobne, niejednokrotnie można z nich robić kopiuj-wklej. To jednak nie jest mój największy zarzut. Początkowo odbierałem je jako pretensjonalne, lakoniczne, obdarzone obojętnością i obcesowością. Zdałem sobie sprawę, że zatrważającą większość z nich odbieram negatywnie, nie negatywnie co do tekstu, tylko negatywnie w odbiorze, napisane w sposób wywołujący negatywne emocje. I bez większego znaczenia jest, czy opinia o tekście jest pozytywna, czy negatywna.

A przecież rozmawiam z tymi osobami na co dzień i zupełnie takie nie są. Więc gdzie jest problem? Wypalenie, z którego może same sobie nie zdają sprawy? Zasiedzenie? Czy każdy z nas podchodzi do pracy tak samo entuzjastycznie po kilku latach, jak na początku? I dlaczego każdy z nas bierze w końcu urlop? I dlaczego w każdym demokratycznym państwie jest on wpisany w kodeks pracy i należy go wykorzystać?

Myślę, Ocho, że kwestia urlopu przystaje tu jak najbardziej.

 

 

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Czyli znowu: chodzi o to, że według Ciebie ktoś nie powinien być w Loży, bo masz pewne zarzuty związane z dotychczas wykonywaną przez te osoby pracą i według Ciebie problemem jest to, że zasiadają w Loży zbyt długo. Jest to argument za tym, że – w Twoim odczuciu – ktoś w Loży nie powinien być. Nie widzę jednak żadnego argumentu, który przekonywałby do tego, czemu ktoś inny nie mógłby na te same osoby zagłosować. Bo nie musi podzielać Twoich spostrzeżeń.

W jaki sposób możesz przekonać nieprzekonanych, że w tej sytuacji warto odebrać komuś możliwość zagłosowania na część portalowiczów?

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

komentarze lożowników przebywających tu non stop są do siebie podobne, niejednokrotnie można z nich robić kopiuj-wklej. To jednak nie jest mój największy zarzut. Początkowo odbierałem je jako pretensjonalne, lakoniczne, obdarzone obojętnością i obcesowością. Zdałem sobie sprawę, że zatrważającą większość z nich odbieram negatywnie, nie negatywnie co do tekstu, tylko negatywnie w odbiorze, napisane w sposób wywołujący negatywne emocje. I bez większego znaczenia jest, czy opinia o tekście jest pozytywna, czy negatywna.

 

Jestem tu od 2012 roku. Przez pierwsze 4 lata – bardzo intensywnie. Sama byłam w loży. Co roku wstawiam teksty, z których część dostało piórka, a jeszcze więcej – było nominowanych, chociaż niekoniecznie z sukcesem. Ale wiadomo – sama nominacja wystarczy, by zlecieli się ci lożownicy, jak sępy. Więc przeczytałam pod swoimi tekstami naprawdę wiele ich komentarzy – pozytywnych i negatywnych. I – oprócz kilku przypadków rzeczywiście lakonicznych komentarzy – nie odczułam ze strony lożowników pretensjonalności, obojętności czy obcesowości.

Nie wykluczam, że to kwestia wrażliwości lub odporności na krytykę – zdołałam sobie stworzyć tu dość grubą skórę i dystans. Ale to mi tylko dobrze zrobiło.

 

To prawda, Berylu, zgadzam się. Chciałem tylko naświetlić temat, zachęcić do refleksji, by nie głosować automatycznie.

Wiele nauczyłem się na portalu, wiele od osób, o których piszę, ale czy Loża może lepiej funkcjonować, niż teraz? Moim zdaniem – tak.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Darconie, tego chyba nie da się przeskoczyć, że się podpuszczamy a to z tym, a to z tamtym. Wybacz, że przez to odchodzimy od meritum, ale ktoś pisał, że my tu się mamy też bawić, więc... ;)

Chociaż sama nie uważam, że naszym głównym zajęciem jest zabawa (i nie sugeruję oczywiście, że ktoś tak uważa) – przyszłam tu niewiele potrafiąc (albo nic), to użytkownicy portalu nauczyli mnie podstaw i rzeczy dalece wykraczających poza podstawy. Do Fantazmatów mogłam iść tylko dzięki temu, i tak dalej, aż do (mam nadzieję) pisania i redagowania, z których można żyć. Dlatego tak strasznie ten portal lubię i zawsze chcę go aktywizować, chociaż nigdy na siłę – jakby wszyscy tutaj uznali, że moje chcenie jest karkołomne, to bym tej dyskusji nie kontynuowała, ale tak nie jest.

I tak te dyskusje, w porównaniu z innymi forami, są nad podziw czyste, kulturalne, zabawne i nie gubią całkowicie spraw przewodnich <3

Argumenty, że ograniczanie kadencji ogranicza nas, są zrozumiałe. Ale wiem też, że mózg lubi powtórzenia i przyzwyczajenia, a to czasem, choć niekoniecznie, może prowadzić do stagnacji. Większa rotacja w Loży to koncept dyktowany tym, że nie widzę tutaj dziewięciu kandydatów, tylko trzydziestu dziewięciu i że to fajna okazja do samorozwoju. Decentralizację (idea czysto demokratyczna, zwłaszcza na poziomie samorządów lokalnych) polubiłam na studiach, jak nas mordowali tym na administracji lokalnej. Wiele lat piastowany urząd to dla mnie centralizacja. Mogę się oczywiście mylić, ale to moje odczucia, które raczej się nie zmienią. Czy przekładanie ich na portal jest zasadne? W mojej opinii tak. Bawimy się, ale bawimy się “obnażeni” (spójrzcie na ostatnią dyskusję na SB o kasowaniu tekstów). Nowe oko to dla mnie nowe szanse. Dlatego też chętnie robię tu konkursy i ściągam ludzi (a także robię innym miejsce). A ta dyskusja na pewno jest przydatna, bo również Jasna Strona i ocha mają w moim odczuciu rację – być może wystarczy samo dogłębne przemyślenie głosów. A może nie. Moje chcenie to dla mnie mocno niewinny koncept, który w żadne wolności nie uderza – zasady nie są wieczne, można je modyfikować, bo to my je ustalamy. Ale nikt nie ma monopolu na prawdę ani na nagłe tych zasad zmiany :)

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ja, skoro też mnie tu wywołano, mogę tylko powiedzieć, że chyba nic więcej do powiedzenia nie mam. Pozwolę sobie zatem na stwierdzenie, że póki co żaden – poza może jednym wyjątkiem – z argumentów, których użyto za przymusowym przestojem, mnie nie przekonał, gdyż uważam, że są albo zbyt rozbieżne z meritum, albo dające się bardzo łatwo obalić – co zresztą i ja, i mądrzejsi ode mnie, robili to już wielokrotnie i na różne sposoby – albo jedno i drugie.

Wyjątek, o którym mówię, to argument Drakainy o dystansowaniu się i możliwości nabrania pewnej równowagi w tym wszystkim. Słowa “może” użyłem natomiast, ponieważ, mimo iż jest to argument trafny, wciąż uważam, że rozbija się o tę bodaj najprostszą i najbardziej oczywistą w tym wszystkim prawdę:

Quis custodiet ipsos custodes?

My. Poprzez wybory.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, równie mądrzy ludzie też mnożą przeciwne, dobre argumenty. Ten medal nie ma jednej strony, liczba odmiennych zdań jest wyrównana.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

No właśnie, Darconie, no właśnie! Kluczowe jest tutaj to “moim zdaniem”. Co pokazuje zestawienie opinii Twojej i Ochy – jak widać te zdania potrafią być skrajnie różne. Dlatego – macie ten, słusznie założony przez kam_mod temat, w którym możecie wymienić się spostrzeżeniami, przekonywać jedno drugie dlaczego warto zagłosować na te, a nie inne osoby. I każdy głosujący sam podejmie decyzję, która wyda mu się słuszna. Dlatego tak fajnym wydarzeniem (i jakże fajną portalową zabawą jednocześnie) są wybory do Loży.

 

I tak te dyskusje, w porównaniu z innymi forami, są nad podziw czyste, kulturalne, zabawne i nie gubią całkowicie spraw przewodnich <3

Co oczywiście jest zasługą wzorowej pracy administratora strony :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Cieniu, równie mądrzy ludzie też mnożą przeciwne, dobre argumenty. Ten medal nie ma jednej strony, liczba odmiennych zdań jest wyrównana.

Pozwolę sobie zatem na stwierdzenie, że póki co żaden – poza może jednym wyjątkiem – z argumentów, których użyto za przymusowym przestojem, mnie nie przekonał (...)

Peace!

 

Edit: Nie powiedziałbym, że liczba głosów jest wyrównana. Ale też orłem z matematyki nigdy nie byłem, więc no.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ha, a mnie w mojej argumentacji ważniejszy wydawał się ten argument o wypaleniu, rutynie i wierze w nieomylność ;) Ale to może to zboczenie zawodowe (na co dzień zajmuję się władzą w dawnych czasach i jej obrazem publicznym, autokreacją, propagandą, antypropagandą itepe). Bo to są przypadłości nawet najwybitniejszych polityków...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

True story, bro x 2 komentarze powyżej (ech, Drakaina mi rozwaliła komentarz, więc razy 3, bo to jest imo ważny argument, o którym pisze ;)).

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ha, a mnie w mojej argumentacji ważniejszy wydawał się ten argument o wypaleniu, rutynie i wierze w nieomylność ;)

Dyć to właśnie miałem na myśli, mówiąc o równowadze.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Zmieńmy troszkę temat, skoro już dyskutujemy o systemie, bo mnie tu jednak w różnych sprawach trochę nie było – jak stoimy ze srebrem? Czy to nadal funkcjonuje? Mamy losowo redaktorów, którzy czytają piórka, to wiem. Ale czy srebro jeszcze działa i prowadzi do publikacji papierowej?

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Oficjalnie – tak. Nieoficjalnie – tak sobie...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Pod którymś piórem Counta redaktor napisał, że poziom drukowalny. Ale nie dał się podpuścić, czy to oznacza srebro. :p

Okej... Coś podpytam może.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Edit: Nie powiedziałbym, że liczba głosów jest wyrównana. Ale też orłem z matematyki nigdy nie byłem, więc no.

A ja byłam ciekawa :> Głosów w dyskusji było 19, trzy nie wyraziły jasno poparcia dla żadnej ze stron. Z pozostałych wyszło mi 7:9 dla zwolenników kadencyjności. Więc jest w zasadzie pół na pół, i fajnie, bo wtedy dyskusje są najciekawsze.

No, i tym podsumowaniem można chyba skończyć ten temat – chyba że ktoś jeszcze chce coś dodać. Ja bym zawsze chętnie posłuchała, jak Drakaina opowiada o historii, bo robi to cudownie :3

 

A srebrne piórka to smutny temat :(

Zamiast drążyć temat srebrnych piórek, chętnie poczytałbym, jak argumentujecie glosy na swoich kandydatów. Nie mówmy o ideach, tylko o konkretnych osobach i ich aktywności.

Temat jest bardziej złożony, Berylu. Myślisz, że łatwo mi przyszło pisać powyższe?

Przypuszczam, że jest więcej osób myślących podobnie do mnie, ale wolą zostać w swojej strefie komfortu.

Czy będąc członkiem Loży i nie głosując na obecnego członka Loży, z którym Lożę tworzyłeś, opuszczasz swoją strefę komfortu? Tak.

Czy będą czynnym użytkownikiem,  nie głosując na obecną Lożę, opuszczasz swoją strefę komfortu? Tak.

Uczestnicząc w ogóle w jawnym głosowaniu także w pewien sposób opuszczasz swoją strefę komfortu i dlatego dziękuję wszystkim głosującym. To znaczy, że portal NF jest dla nas ważny.

 

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Trafne spostrzeżenia, Darconie. 

7:9, piękny wynik! :D 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Skoro poruszono temat srebrnopiórkowy, to pozwolę sobie poruszyć inny okołolożowy, który mnie frapuje. Czy nie dałoby się powalczyć o to, żeby – jeśli już nie biblioteczne, to przynajmniej piórkowe teksty mogły być nominowane do ogólnopolskich nagród jak publikowane? Albo wydawać corocznych antologii piórkowych (ewentualnie z dodatkiem tekstów, które miały nominacje – po odrębnym głosowaniu)? Z innego wątku wiem, że części aktywnych użytkowników nie zależy na zajdlach i innych takich nagrodach, ale jednak fajnie by było, żeby taka opcja istniała – to również kwestia zaistnienia autorów w szerszym obiegu czytelniczym.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nominowanie piórkowych opowiadań do Zajdli itp. to nie jest problem, który możemy tu rozwiązać. Wydaje mi się, że przy Zajdlu teoretycznie istnieje taka możliwość, bo ich lista opublikowanych tekstów jest tylko pomocnicza, ale... Jeśli dobrze pamiętam, piórkowy tekst Diriada dostał nominację, ale niezupełnie prosto ze strony.

Babska logika rządzi!

Obawiam się, Drakaino, że nie. Na regulaminy poszczególnych konkursów nie mamy wpływu, więc, tak na mój wiejski rozumek, zostaje jedynie opcja antologii, a tutaj jedynym graczem, który ma tak naprawdę coś do powiedzenia, jest – z tego, co kojarzę – Prószyński, wydawca NF. A Prószyński, jak na razie, nie bardzo jest skory do tego typu inicjatyw. Cała nadzieja w tym, że gdy wreszcie ruszy nowa, lepiej przemyślana, lepiej zrobiona i bardziej dochodowa wersja portalu – a nic mi nie wiadomo o tym, by coś się w tej materii zmieniło – wydawnictwo bardziej zainteresuje się możliwościami, jakie on stwarza. A wtedy – kto wie?

Przy czym zaznaczam, że niniejszą wypowiedź należy traktować jako moje osobiste spostrzeżenia i gdybania, a nie w jakimkolwiek sensie oficjalne stanowisko wydawcy, redakcji czy kogokolwiek innego.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nominowanie piórkowych opowiadań do Zajdli itp. to nie jest problem, który możemy tu rozwiązać.

Tak, z tego sobie zdaję sprawę. Ale ponieważ ponoć istnieje grupa chcąca zmian w formule Zajdla (znam sprawę z drugiej ręki, bo od trzech lat nie było mnie na fejsie, choć teraz się to zapewne minimalnie zmieni), może warto by z nimi nawiązać kontakt. Byle fanzin oznacza możliwość nominacji, a tu są naprawdę świetne teksty i szkoda, żeby nie miały szans startu do nagród.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Regulamin Zajdla dopuszcza nominowanie tekstów opublikowanych tylko w Internecie. Ale, póki co, nikt na te teksty nie głosował.

Teoretycznie dopuszcza, ale o ile wiem, toczyły się zajadłe dyskusje, co to konkretnie oznacza: tylko fanziny czy również fora, a może nawet blogi... Ale popytam lepiej zorientowanych, na czym w końcu stanęło.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Zajdle zajdlami, ale gdyby istniała możliwość puszczenia najlepszego, portalowego tekstu roku drukiem, w Fantastyce... To juz byłoby coś. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Wątek ciekawy i mający na tyle potencjału, że warto wydzielić go do osobnego tematu.

Jedna wielka kiszka... masakra po prostu. Do Zajdla nie da się, bo nie, choć nawet jeden z redaktorów  delikatnie sugerował kiedyś, że  można; kompletne niedostrzeganie, o co chodzi w dyskusji o kadencyjności – co naświetlił już trochę jaśniej Darcon w ostatnim poście (zajęło Ci to dużo czasu ;); ignorowanie, zaczynam podejrzewać że celowe, głosów zwykłych użytkowników – subtelnie informujących, o co chodzi; pływanie po ogólnych ideach, i absolutnie nieistotnych w tej sprawie, że mi odbierają prawa głosowania, i inne bzdury. Przedszkole...

 

Ja się pytam: Dlaczego opowiadanie Bellatrix nie zostało zgłoszone do Zajdla? Czy Loża może zgłosić i promować? Jeśli może, a tego nie robi, to nie chcę, jako użytkownik, takiej loży. Ale lepiej się wycofać, bo jak nie zagłosuję na kogoś z obecnej loży, kto się jednak dostanie, to potem nawet nie zajrzy raz na ruski rok, żeby zjechać kompetentnie  tekst, bo nie zagłosowałem za nią/niego.

 

Siedzicie w tej loży, i w administracji, i żeście oślepli. Nie macie za grosz perspektywy zwykłego użytkownika! Zastanawialiście się, dlaczego ciekawe osoby wycofują się z portalu? A... skasował swoje teksty dlatego pewnie, że chce gdzieś opublikować – logika godna mrówki. 

 

Żaden ze mnie wartościowy użytkownik, mam sporo sentymentu to tego portalu, bo to jedno z niewielu miejsc, gdzie można poczytać i podyskutować z inteligentnymi ludźmi. Jednak pewne postawy robią klimat, że tu się odbywają partykularne „interesy – układy”. Takie wrażenie to robi... 

Loża może zgłaszać opowiadania do Zajdla tak samo, jak każdy inny człowiek. Loża to instytucja jakoś tam ważna na portalu, ale nie poza nim. Wydaje mi się, że wyjść na zewnątrz i powiedzieć “jestem w Loży NF” to trochę tak, jak napisać w CV, że regularnie grywa się w siatkówkę i jest się rozgrywającym, co świadczy o wielkim talencie organizatorskim.

No dobrze. Dlaczego ciekawe osoby wycofują się z portalu?

Babska logika rządzi!

Tak sobie podczytuję tę dyskusję i chociaż od początku bardziej skłaniałem się (i nadal się skłaniam) przeciwko wprowadzeniu kadencji, to jednak pewien problem jest. Bo skoro pojawiają się głosy użytkowników, którzy naprawdę mają obawy przed niegłosowaniem na kogoś z obecnej loży bądź powoduje to pewien dyskomfort, to trudno to ignorować. Zupełnie abstrahując od tego, czy te obawy są zasadne czy nie. Fakt faktem, że są użytkownicy, którzy mogą z tego powodu w jakiś sposób głosować nie do końca “racjonalnie” czy wbrew sobie.

I zastanawiam się, czy pewnym kompromisem nie byłoby nie tyle wprowadzenie następnym razem tajnych wyborów, co po prostu danie możliwości zagłosowania tajnie. Czyli kto chce głosuje jawnie, a kto nie chce, bo na przykład się cyka, głosuje tajnie.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Czyli kto chce głosuje jawnie, a kto nie chce, bo na przykład się cyka, głosuje tajnie.

No, i od razu wszyscy wiedzą, że ktoś albo się cyka (czyli głosuje inaczej niż reszta) albo nie głosuje, czyli też stawia się gdzieś z boku. 

nie jestem pewna, czy to dobre rozwiązanie.

I would prefer not to.

Hmm... Można też pójść ostrzej i utajnić całe głosowanie. Jeśli skala takiego cykania się oraz na przykład mocnego sugerowania się głosami większości jest spora, nie byłoby to takie złe rozwiązanie. A jakby ktoś się chciał ujawnić, to mógłby wpisać swoich kandydatów wraz z uzasadnieniem w wątku takim jak ten (z takiej opcji pewnie skorzystałoby mniej osób i nie dałoby się tak łatwo zastosować metody eliminacji).

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Ale lepiej się wycofać, bo jak nie zagłosuję na kogoś z obecnej loży, kto się jednak dostanie, to potem nawet nie zajrzy raz na ruski rok, żeby zjechać kompetentnie  tekst, bo nie zagłosowałem za nią/niego.

Pokaż mi gdzieś taki przypadek; wskaż mi jednego członka Loży, odkąd jej skład jest wybierany demokratycznie, który obraził się na jakiegoś użytkownika za brak głosu i albo przestał zaglądać do jego tekstów, albo zaczął je zwyczajnie, a przy tym niezbyt zasadnie gnoić, bo chyba ominęło mnie na tym portalu coś naprawdę ciekawego.

Jeśli natomiast nie potrafisz tego zrobić, to może wstrzymaj się z takimi insynuacjami, bo są zwyczajnie krzywdzące dla całkiem sporej grupy osób.

 

Zarzucanie innym, że czegoś nie dostrzegają albo świadomie ignorują (bo walczą o “partykularne interesy)” tylko dlatego, że trzymają się swoich racji, przy jednoczesnym trzymaniu się tych swoich i – w wypadku tego konkretnego komentarza – atakowaniu interlokutorów jest... dosyć ciekawym podejściem do tematu.

 

Peace!

 

Edytka: Patrząc na głosowanie przez pryzmat tego problemu tajność głosowania faktycznie miałaby sens. Ale istnieje jakiś dobry, acz umykający mi w tej chwili powód, dla którego zdecydowano się przeprowadzać wybory jawnie. beryl przyjdzie, to nas tu oświeci, ale już teraz mogę Wam powiedzieć, że sprawa taka prosta nie jest.

Tym bardziej, że, choć podobne rozterki nie są niczym nowym i dotykają zapewne każdego tutaj (możliwe, że członków Loży nawet bardziej niż pozostałych), to jednak wynoszenie ich do rangi problemu mającego prowadzić do zmian w regulaminie wyborów jest czymś zupełnie nowym.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Przerwa na jedną kadencję daje obu stronom możliwość refleksji, dlatego ma swoje zdecydowanie dobre strony.

na przykład mocnego sugerowania się głosami większości jest spora, [...] A jakby ktoś się chciał ujawnić, to mógłby wpisać swoich kandydatów wraz z uzasadnieniem w wątku takim jak ten (z takiej opcji pewnie skorzystałoby mniej osób i nie dałoby się tak łatwo zastosować metody eliminacji).

jak na razie to chyba pięć osób powiedziało dlaczego na kogoś głosują.

taka ciekawostka.

(edit: w sensie, że gdyby nie można było po prostu przekopiować składu loży, to może byłaby tu jakaś dyskusja)

 

ciekawostkowo czekam też na przeciwwskazania co do utajenia głosowania ;)

 

jednak wynoszenie ich do rangi problemu mającego prowadzić do zmian w regulaminie wyborów jest czymś zupełnie nowym.

to chyba tym bardziej znaczy, że jest o czym dyskutować? 

pytanie tylko, czy sprawa się nie rozejdzie teraz po kościach i nie powróci dopiero w przyszłym roku, w następnym temacie okołogłosowoalnym.

 

I would prefer not to.

to chyba tym bardziej znaczy, że jest o czym dyskutować? 

Tak, chyba tak.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja osobiście uważam, że otwarte i jawne głosy zachęcają do oddania swojego. Ludzie widzą, że inni głosują i to ich także zachęca, a jak ktoś nie ma swojego zdania, to no cóż, jego problem. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Popieram, Morgiano. Oddając głosy otwarcie poddajesz się pewnej krytyce, otwarcie mówisz, co myślisz, to znacznie bardziej wiąże ze sobą grupę ludzi.

 

Droga Lożo i Administracjo w postaci Beryla.

 

Nic ni stoi na przeszkodzie dodać do wyborów punkt, w którym każdy użytkownik oprócz oddanych głosów na Lożę, odda na końcu listy głos za kadencyjnością Loży, dwuletnią, taki padał tu najczęściej okres.

oddając głos:

TAK – jesteś za kadencją Loży

NIE – nie jesteś za kadencją Loży.

 

Łatwo można się przekonać, czy lud chce zmian. Można poddać odwołanie do tego wątku. Zostało jeszcze 15 dni na głosowanie, każdy zdąży się zastanowić i uzupełnić swoje głosowanie. Głosy po równo przechyliłbym na TAK, gdyż przez następne dwa lata można zasiadać w Loży.

 

Pozdrawiam.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Cieniu Burzy, nie bardzo chce mi się robić teraz rzeczy, które każesz mi zrobić. Ale wystarczy uważnie przeczytać w tym wątku komentarze niektórych co odważniejszych użytkowników, żeby dostrzec jaki to mają gigantyczny opór przed zagłosowaniem na kogoś spoza loży i TWA, choć widzą równie „atrakcyjnych” kandydatów, jak się tłumaczą niektórzy, dlaczego chcą zagłosować na kogoś innego i mają nadzieję, że nikt się nie obrazi, i o czystym sumieniu, itp. I nikt w tym kontekście nie odpowiedział, tylko pisanie o jakimś ograniczaniu wolności. Trzeba chcieć to dostrzec. No chyba, że celowo się to omija. Nie ja te komentarze napisałem, więc chyba coś jest na sprawie. Problem w tym, że dopiero nieprzyjemny komentarz otwiera oczy... No cóż, i tak już spalam się, co mi tam.

 

Nie oburzamy się w ogóle, to raz. Nie oburzamy się na świeżynki, (a w każdym razie nie bardziej niż zwolennicy świeżynek na nas), to dwa. 

 

To w końcu się oburzacie czy nie?

 

Dostrzegacie temat czy nie? bo najpierw piszesz, żebym nie zarzucał niedostrzeganie, a potem, że problem być może istnieje. 

O ile ciągle uważam, że kadencyjność nie jest potrzebna, to tajne głosowanie, zwłaszcza w sytuacji, gdy większość by tego chciała... Cóż, zdawałem sobie sprawę z istnienia tych wszystkich stref komfortu i tym podobnych, ale w związku z tym, że na psychologii kompletnie się nie znam, jest mi psychologia owa sprawą mroczną, pokrętną i tajemniczą, niczym zawartość Necronomikonu. 

Dlatego nie sądziłem, że niezagłosowanie na jakiegoś członka loży może sprawiać komuś problem, albo że może zadziałać tu jakiś instynkt stadny, presja większości, czy co tam jeszcze. Jeśli tak, to rzeczywiście, może warto głosowanie utajnić, niech sobie wszyscy swoich strefach komfortu siedzą. To, że ja nie mam problemu, to nie znaczy, że inni mają nie mieć. Choć podejście w stylu "a może lepiej zagłosuję na tego tam z loży, bo jak nie zagłosuję, to ten tam się obrazi i będzie się mścił" wydaje mi się bardzo dziecinne.

Nie bardzo jednak wiem, jak coś takiego przeprowadzić – chyba trzeba byłoby słać głosy komuś na priv, a potem czekać aż policzy i ogłosi, albo słać posty z głosami jako anonimy. Tyle, że jak znam portal, to w pierwszym przypadku podniosłyby się głosy, że ów ktoś może sciemniać i manipulować, a w drugim, że anonimy nie są w stu procentach anonimowe i do bani z taką tajnością. 

Propozycja Darcona odnośnie głosowania nad wprowadzeniem kadencyjności wydaje mi się rozsądna. Skoro są różne poglądy na tę sprawę, to niech zdecyduje większość. 

Aha, Fun i Wybranietz mają rację, że warto jest pokrótce chociaż napisać, dlaczego głosowało się tak a nie inaczej. Choćby po to, by pokazać, że to nie tajemne arkana psychologii były główną siłą kierującą głosowaniem. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Zanim Darcon wezwie mnie do tablicy ;)

Odnośnie do zajdlowskich nominacji – zajrzałem sobie na stronę https://zajdel.art.pl/regulamin.html , czy aby nic się nie zmieniło w regulaminie. I co? Nic. (podkreślenia moje)

 

§ 11

Utwory kandydujące do Nagrody i Kategorie

  1.  Do Nagrody mogą kandydować wszystkie utwory literackie, których pierwsze wydanie w:

       a.  książce posiadającej numer ISBN; lub

        b. czasopiśmie drukowanym posiadającym numer ISSN

    ukazało się do 31 stycznia roku przyznania Nagrody z datą roku poprzedniego; oraz te, które z powodów wydawniczych nie mogły kandydować w roku poprzednim, z zastrzeżeniem ust. 2.

 2.   Komisja Nominacyjna może dopuścić do listy nominacji utwór opublikowany w innym miejscu niż wymienione w ust. 1, w sytuacji gdy utwór ten otrzyma wystarczającą do uzyskania nominacji liczbę głosów i nie kandydował do Nagrody w latach poprzednich.

 

§ 12

Wyłanianie utworów nominowanych do Nagrody

 

Kandydatury do Nagrody ma prawo zgłaszać każdy czytelnik fantastyki (zwany dalej Zgłaszającym) na ręce Komisji Nominacyjnej, nie później niż do 30 kwietnia. Zgłoszenie dla swej ważności powinno zawierać imię i nazwisko Zgłaszającego oraz jego adres. W przypadku zgłoszeń oddanych wyłącznie drogą elektroniczną, Zgłaszający zobowiązany jest podać dodatkowo numer telefonu. Komisja Nominacyjna uprawniona jest do weryfikacji zgłoszeń oraz odrzucenia zgłoszenia w razie niemożliwości jego weryfikacji.

 

Ergo – kandydatów do nagrody zgłaszają osoby fizyczne, nie żadne ciała kolegialne. Ciekaw jestem ilu spośród Użytkowników portalu skorzystało z tej okazji w poprzednich latach. Loża może tylko informować o takiej opcji i do niej zachęcać, choć osobiście byłem przekonany, że sprawa jest znana.

 

Jeśli natomiast chodzi o tajność głosowania – są tutaj Użytkownicy, z których opinią się liczę i zanim sam oddam głos, z chęcią przyglądam się ich typom, czy aby nie przegapiłem ciekawej kandydatury. W przypadku utajnienia brakowałoby mi tej opcji. Poza tym, zastanawiam się na czym miałaby polegać zemsta odrzuconego lożownika. Na nieprzyznaniu piórka? Ostatnie dwie Loże składały się w większości z użytkowników na których oddałem swoje głosy. Nie licząc tej nominacji, nad którą obecnie trwa głosowanie, dostałem w tych dwóch latach jeszcze 5 innych i ani jednego piórka od „swoich” lożowników. Dlatego nie dostrzegam tutaj żadnego patronackiego układu ani kolesiostwa (przecież w Loży zasiadam) i myślę, że jedynym problemem przy jawnym głosowaniu jest odwaga powiedzenia komuś prosto w twarz – „Na razie Ci dziękuję”.

A do odwagi nieodmiennie zachęcam.

 

EDIT: Co się natomiast tyczy propozycji Darcona dotyczącej głosowania nad kadencyjnością, pozwólcie, że wstrzymam się z opinią do czasu publikacji oficjalnego stanowiska Loży.

Blackburn, czyżby piątek był intensywny? :)

Po kolei – przyznam, że do głowy mi nie przyszło, że ktoś może...  bać się zagłosować zgodnie ze swoimi przekonaniami, bo “nie wypada”. No po prostu nie. Wydawało mi się, że w przeważającej większości znajdujemy się w towarzystwie osób dorosłych i dojrzałych.

Jest cała masa ludzi, którzy nie głosowali w poprzednich wyborach na członków ówczesnej Loży, są osoby, które pomijają na swoich listach obecnych członków Loży. I nie wiem o  żadnej sytuacji, w której na kogoś spadły negatywne konsekwencje z tego powodu.

 

I nikt w tym kontekście nie odpowiedział, tylko pisanie o jakimś ograniczaniu wolności.

Może dlatego, że nikt przed Darconem o tym nie napisał? A ograniczanie wolności jest całkiem ważnym tematem, bo ja – pisząc to właśnie z perspektywy użytkownika, który będzie głosował – nie chcę, żeby ktoś miał mi mówić, że na tych ludzi to nie mogę. Bo on się wstydzi na nich nie zagłosować, a jak ktoś inny za niego podejmie decyzję, że na nich nie można, to już będzie w porządku.

 

Nic ni stoi na przeszkodzie dodać do wyborów punkt, w którym każdy użytkownik oprócz oddanych głosów na Lożę, odda na końcu listy głos za kadencyjnością Loży, dwuletnią, taki padał tu najczęściej okres.

Stoi. Teraz trwają wybory do Loży i nie będę do tego mieszał niczego innego. O zbliżających się wyborach każdy wiedział, miesiąc wcześniej przypomniałem zresztą, że odbędą się na początku grudnia. Był czas na to (tzn. w zasadzie był na to czas w dowolnym momencie roku), żeby rozpocząć dyskusję na temat zmian, jeśli ktoś uważał to za konieczne. Nie będziemy robić nic w pośpiechu, chociażby dlatego, że nawet nie ma konkretu, który wyniknąłby z tej dyskusji i nad którym można głosować (ograniczenie kadencji, ale do ilu?) – a pojawił się np. nowy pomysł, tj. utajnienie głosowania. Dlatego – najpierw czas na dyskusję, a dopiero potem, na spokojnie, na ewentualne głosowanie.

 

Co do tajnego głosowania – były tylko dwa główne cele, któremu miało służyć jawne głosowanie. Najbardziej oczywisty, czyli fakt, że każdy może takie głosowanie skontrolować. I drugi, czyli zwiększenie aktywizacji (inni głosują, o, ja też miałem) poprzez podbijanie wątku i dyskusje podobne jak ta. Jak do tej pory wszystkie tajne głosowania na tym portalu raczej nieszczególnie cieszyły się dobrą frekwencją.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Oj, berylu... ;)

 

W kwestii jasności: wciąż mam wątpliwości, czy kadencyjność byłaby dobrym rozwiązaniem, jawność głosowań też ma swoje zalety, ale i wady... Chciałem zwrócić tylko uwagę, skąd te pomysły się biorą. Na pewno „złej krwi” w tym nie ma.

No i ja już, dzięki Darconowi właśnie, rozumiem skąd w ogóle ten pomysł. I szczerze przyznaję, że wcześniej nie przyszło mi takie wytłumaczenie do głowy. W każdym razie ten aspekt da się rozwiązać poprzez utajnienie głosowania, a nie blokowanie liczby kadencji.

Tak czy siak, ja uważam, że system funkcjonujący obecnie jest lepszy zarówno od ograniczonej liczby kadencji jak i od tajności głosowania :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Wystarczy, Berylu. Zastopuj zanim przesadzisz, nie obrażaj ludzi nazywając ich niedojrzałymi tylko dlatego, że prezentują inny punkt widzenia, niż Twój.

 

Teraz trwają wybory do Loży i nie będę do tego mieszał niczego innego.

Nie masz prawa decyzyjnego, już przy sprawie Gary’ego mówiłem Ci, że to nie jest Twój prywatny portal. Jesteś administratorem, a nie właścicielem.

Skoro tak stawisz sprawę i próbujesz ludziom zamknąć usta, myślę, że każdy członek Loży powinien się wypowiedzieć w swoim imieniu, czy chciałby głosowania, czy nie.

A jeśli nadal będziesz bronił możliwości wypowiedzi, nic nie stoi na przeszkodzie w napisaniu otwartego listu do redakcji NF z naświetleniem sprawy, na pewno znajdzie się grupa osób, która pod takim listem się podpisze.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Nie bardzo jednak wiem, jak coś takiego przeprowadzić – chyba trzeba byłoby słać głosy komuś na priv, a potem czekać aż policzy i ogłosi, albo słać posty z głosami jako anonimy. Tyle, że jak znam portal, to w pierwszym przypadku podniosłyby się głosy, że ów ktoś może sciemniać i manipulować, a w drugim, że anonimy nie są w stu procentach anonimowe i do bani z taką tajnością. 

Może tak jak plebiscyt na opko roku, który przecież jest tajny. W ogóle wydaje mi się, że wszystkie dotychczasowe argumenty przeciwko tajności można przenieść na coroczny plebiscyt. I ciekawi mnie, jaki jest powód, dla którego jedno jest tajne a drugie jawne.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Darconie, tak, jestem administratorem, a właścicielem portalu jest Wydawnictwo Prószyński. Pisz do kogo chcesz. Ja tutaj jestem przedstawicielem właściciela portalu. Chyba że zgodnie z Twoją teorią tylko pan prezes ma decyzyjność, bo to jego portal.

 

A jeśli nadal będziesz bronił możliwości wypowiedzi, nic nie stoi na przeszkodzie w napisaniu otwartego listu do redakcji NF z naświetleniem sprawy, na pewno znajdzie się grupa osób, która pod takim listem się podpisze.

Chyba wychodzisz za daleko w swoich oskarżeniach. W tej chwili trwa dyskusja na temat możliwych zmian. Tak samo, jak trwała dyskusja, która doprowadziła do narodzin obecnego systemu. I zanim rozpocznie się głosowanie nad zmianami trzeba dać czas takiej dyskusji na rozwinięcie się. Tak samo, jak tamta dyskusja mogła rozwinąć się, doprowadzając do pewnych stanowisk, które poddano pod głosowanie.

Nie ma powodu, żeby głosować nad czymkolwiek dzisiaj lub jutro. Jedyne, co mówię, to to, że trzeba porozmawiać i poczekać. Zmiany nie uciekną. A ja nikomu nie odbieram prawa głosu.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Darcon, daj spokój... przecież nie chodzi o to, żeby tu kogokolwiek straszyć, tylko zwrócić uwagę, pokazać inną perspektywę. Nie widzę, żeby była potrzeba pisania jakiegokolwiek listu.

Zrobiło się trudno.

Mam pytanie: kto jest na portalu władzą? Loża? Nope, Loża ma pewną władzę wykonawczą i suwerena, z którym musi się liczyć. Beryl? Beryl doskonale administruje i posiada inny rodzaj władzy niż omawiany – klasyczny porządkowy, niezbędny na forum. Sędziowską, nazwijmy to. Władza "ustawodawcza" należy do ludu, czy tak? Ja wiem, że tu mamy inna strukturę, ale wykorzystuję znane zjawiska do próby opisu rzeczywistości. W rzeczywistości tej wszyscy użytkownicy są równi. Czy oficjalne stanowisko Loży to jest zamykanie sprawy? Nie może nim być. Jeżeli pojawiają się zastrzeżenia i chęci zmian od pewnej liczby użytkowników, jestem przekonana, że odbędzie się referendum i nie będzie się głosów użytkowników zamiatać pod dywan czy udowadniać im niedorzeczności :) Ale mieszanie tego z głosowaniem nie wydaje mi się dobre.

Zróbmy może wątek: Referendum – tematy? Tam omówimy, co chcemy uwzględnić – kadencja, jawność, Zajdle, co kto wniesie to zostanie omówione.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

W kwestii Zajdli (utworzę osobny wątek, bo wydaje mi się że warto, ale nie będę tam przenosiła tutejszej dyskusji):

 

Coboldzie, dzięki za risercz. Czyli jak zwykle fejsbukowe gadanie, z którego nic nie wynika. Ale regulamin najwyraźniej dopuszcza forumowe opowiadania. Pozostaje mi tylko jeszcze wyguglać JeRzego i wątek może ruszyć (a jak nie wyguglam, to też ruszy).

 

zostaje jedynie opcja antologii, a tutaj jedynym graczem, który ma tak naprawdę coś do powiedzenia, jest – z tego, co kojarzę – Prószyński

No nie, bo to nie musi być papierowa antologia, ale może być taka do pobrania. Wystarczy zebrać opowiadania, ewentualnie społecznie doredagować i wpuścić jako zbiorek w net. ISBN to, o ile wiem, żaden problem. Dla wielu potencjalnych czytelników to może być ułatwienie w zapoznawaniu się z twórczością użytkowników portalu, a skoro takie antologie – po części właśnie dla możliwości nominacji – mogą wydawać kluby fantastyki, to dlaczego nie portal?

 

PS. Poruszyłam ten temat głównie dlatego, że gros opowiadań na portalu, nie tylko piórkowych, to teksty w moim odczuciu znacznie lepsze od większości tego, co w ostatnich latach miało nominacje do Zajdli. A forum jako społeczność ma moc sprawczą w postaci głosów “czytelników fantastyki”.

 

Czy Loża może zgłosić i promować?

Jako ciało kolegialne nie może zgłosić, bo zgłaszają “czytelnicy fantastyki”, ale może promować. Możesz uznać to za mój program wyborczy ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Masz rację, Blackurnie, ale źle działają na mnie wypowiedzi , które jednoosobowo chcą wszystko wygasić. Beryl często podnosi mi ciśnienie, możliwe, że ma taki sposób wypowiedzi i mam nadzieję,że nie prowokuje świadomie.

Zawsze jest możliwość rozmowy. Jak nie teraz to kiedy? Z propozycji Beryla wynika, że za rok.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Fantazmaty być może mogą pomóc w kwestii antologii, gdyby miała się przydać. Tzn. tylko teoretycznie, muszę zapytać szefa. Mamy już na głowie w zasadzie 3 antologie z portalu lub z portalem związane.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Drakaino, w zeszłym roku napisałem, żeby kandydaci pisali, dlaczego chcą do loży i co chcieliby zmienić/wprowadzić. Temat zdechł. Dlatego dziękuję teraz,  za ten krótki, ale ważny program wyborczy. Zagłosuję na Ciebie, i niestety zamiast Zygfryda, ale facet się chyba nie obrazi... ;)

 

Poza tym zgłaszanie do Zajdla opowiadania z portalu może w pewien sposób tęstronę promować, co za tym idzie opowiadania na nim.

 

 

Z listem mnie poniosło, ale to dlatego, że zależy mi na portalu. Bez urazy Berylowi i wszystkim, których zirytowałem.

Tak naprawdę, na moją propozycję Loża już opowiedziała. Wystarczy prześledzić wątek:

Fun, Finkla – za kadencją.

Cień, Reg, Jose, Cobold i Mr.Brightside – przeciwko.

NWM i Śniąca – na razie się wstrzymują.

 

Co do Zajdla, nie wiedziałem, że każdy może zgłaszać, jeśli zgłoszą wszyscy aktywni użytkownicy portalu, to będzie sporo głosów, tak myślę.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Tak, jestem za kadencją. A jeszcze bardziej jestem za tym, by zrobić oddzielny wątek z niewiążącą ankietą. I to teraz, bo im później, tym bardziej temat przycichnie. Zreszta zmienia się grono aktywnych użytkowników. Powinniśmy dynamicznie i elastycznie odpowiadać na bieżące potrzeby.

Darconie, jesteś pewien, że uważnie przeczytałeś moją wypowiedź na temat kadencyjności?

Babska logika rządzi!

Poza tym zgłaszanie do Zajdla opowiadania z portalu może w pewien sposób tęstronę promować, co za tym idzie opowiadania na nim.

O to między innymi mi chodzi. To z kolei potem może zwiększyć autorom szanse na publikacje gdzie indziej. Tu naprawdę jest bardzo dużo bardzo dobrych tekstów, szkoda, żeby pod korcem stały.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ups, poprawione, Finklo. Przepraszam.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Darconie, Finkli zamysł się podobał. Tylko dała większy próg niż ja.

Popieram Funa.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Zostałem przywołany i poczuwam się do interwencji.

 

Loża NF jest organem wybieranym demokratycznie. Każdy ma możliwość poparcia kandydatów, którym ufa, a kiedy to zaufanie mija, poparcie spada i miejsce takiej osoby zajmuje ktoś nowy. W tej sposób wymiana składu odbywa się w sposób naturalny. Ten system opiera się na dobrej woli uczestników i wzajemnym zaufaniu, więc byłoby miło, gdybyście jednego i drugiego mieli w sobie jak najwięcej. Tak po prostu, bez uprawiania lokalnej, za przeproszeniem, tfu tfu, polityki.

 

W kwestii nominacji do Zajdli, wystarczy zajrzeć do ich regulaminu:

§ 11

Utwory kandydujące do Nagrody i Kategorie

1. Do Nagrody mogą kandydować wszystkie utwory literackie, których pierwsze wydanie w:

a) książce posiadającej numer ISBN; lub

b) czasopiśmie drukowanym posiadającym numer ISSN

ukazało się do 31 stycznia roku przyznania Nagrody z datą roku poprzedniego; oraz te, które z powodów wydawniczych nie mogły kandydować w roku poprzednim, z zastrzeżeniem ust. 2.

2. Komisja Nominacyjna może dopuścić do listy nominacji utwór opublikowany w innym miejscu niż wymienione w ust. 1, w sytuacji gdy utwór ten otrzyma wystarczającą do uzyskania nominacji liczbę głosów i nie kandydował do Nagrody w latach poprzednich.

 

To jest pole do popisu dla społeczności fantastyka.pl, o czym już zresztą kiedyś pisałem, a co zostało chyba przeoczone.

 

W kwestii organizacji naszej społeczności tutaj, w tym ogłaszania referendum i tym podobnych działań, Beryl jest przedstawicielem redakcji “NF” i jego decyzje obowiązują. Jest tutaj adminem, a osoby, które czytają uważnie pismo, zauważą jego nazwisko w stopce redakcyjnej. Proszę nie podważać jego kompetencji.

 

Dziękuję za uwagę.

 

Wchodzisz do księgarni. Jesteś dorosły, masz własne pieniądze. I możesz wybrać sobie dowolną książkę. Kupujesz 36 tom Thorgala, poradnik kucharski i nowego Martina. Bo tak wybrałeś.

Opcja druga. Wchodzisz do księgarni. Jesteś dorosły, masz własne pieniądze. Zaraz przy wejściu podchodzi do Ciebie kolo i mówi:

– Hej! Polecamy nasze nowości. Nie, proszę nie spoglądać na komiksy. Thorgala już pan zna. Poradnik kucharski? Po co? Naprawdę? Nie lepiej kupić nasz nowiutki poradnik wędkarski? Martin? Naprawdę? Po co czytać fantasy? Czytał pan już fantasy w tym roku. Pamiętam. I czytał pan Martina. Wrócimy do tego działu za rok. Mamy natomiast wspaniałą biografię Joachima Brudzińskiego. Naprawdę warto.

Wychodzisz z księgarni. Jako że wstydziłeś się nieco przy kasie, zamówienie złożyłeś przez internet.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Darconie, osobiście jestem przeciwko kadencyjności i tajności głosowania. Jestem natomiast za naturalną, wynikającą z wyborów rotacją w Loży, rozwiązywaniem budzących spory kwestii w referendach ogólnych i podporządkowywaniem się woli większości, dopóki jestem członkiem danej społeczności lub jej wydzielonego kolegium.

 

Jak trudno nie być ekstremistą.

Co w sumie możecie uznać za mój program wyborczy.

Darconie, przykro mi, że podnoszę Ci ciśnienie. Być może odwykłem od prowadzenia dyskusji w internecie i trochę zardzewiałem.

W każdym razie, żeby było jasne: ustaliliśmy swego czasu, że zasady działania Loży będą określanie przez społeczność portalu w sposób demokratyczny i tak będzie. Nic tutaj się nie zmienia i nikomu ust nie zatykam. Ktoś jednak musi sprawować pieczę nad procesem przeprowadzania zmian, bo za chwilę  będziemy mieć pięć różnych referendów, każde ogłoszone przez innego użytkownika i każde z innymi pytaniami. Dziwi mnie szczerze, że nie uznajesz mojej kompetencji w tej sprawie. W każdym razie powołanie nowego wątku uważam za dobry pomysł – tam wykrystalizuje nam się, czego dokładnie oczekujecie i dopiero po kilku (kilkunastu) dniach, na spokojnie, będziemy mogli zorganizować głosowanie.

A tymczasem ja się żegnam na najbliższe kilka godzin, udaję się w podróż. Bądźcie grzeczni :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Mr. Marasie, lubię to ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

O czym Ty piszesz, Marasie??

Thorgal nr 36 jest niezmienny, tak samo jak poradnik kucharski, który stoi na półce. Uwielbiam schabowe i mógłbym jeść je codziennie, nie znaczy, że chcę schabowego w Loży czy też poradnik.

Wybieramy ludzi, a człowiek jest zmienny i omylny, a nie stały, jak Twój Thorgal 36.

 

Berylu, bez urazy.

Rzeczywiście nie byłem pewny, jakie masz prawa i obowiązki, chociaż chyba kiedyś o tym wspominałeś. Dobrze, że Jerzy tu zajrzał. Bo ślad  i informacja już zostanie.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

To kto zakłada wątek? Jestem z psami w lesie i trochę mnie jeszcze przy kompie nie będzie, ktoś?

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Piszę o tym, że wolny wybór dorosłego i świadomego człowieka, to wybór bez ograniczeń. I że taki wybór bez jakichkolwiek ograniczeń zawsze będę stawiał wyżej od wyborów ograniczonych odgórnie. To proste. Brak głosu też jest wolnym wyborem. Głosowanie na kogoś kto siedzi w Loży ósmy rok też jest wolnym wyborem. Głos na kogoś zupełnie nowego także. Więc po co to komplikować i ograniczać?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Pisałem o wypaleniu, o zasiedzeniu, o monotonii, nawet o spadku empatii, o wszystkim, co towarzyszy nam w zwykłej pracy, na co dzień. Dlaczego urlop jest wszędzie przymusowy?

Jesteśmy tu ludźmi, jak życiu, nie wirtualnymi botami.

 

A już w ramach ciekawości zapytam Cię o coś, Marasie. Zacząłem niedawno studia, wykłady mam w małej auli wielkości klasy. Na drugi dzień, wszyscy usiedli na tych samych miejscach, które zajęli pierwszego dnia. Odpowiedź mi, dlaczego?

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Podoba mi się Twój dynamizm działania i kreatywność, Darconie, choć w tym akurat względzie mojego poparcia nie masz.

To prawda, że odświeżona, złożona z zupełnie nowych ludzi Loża mogłaby być lepsza, a komentarze każdego z grupy stanowiłyby dla nominowanego dużą wartość, ale czy Loża nadal byłaby Lożą?

Czy chciałbyś, by w zespole którego słuchasz zostali wymienieni wszyscy muzycy? Nawet, jeśli byliby to ludzie o znacznie większych umiejętnościach (choć podobnym guście muzycznym)?

Taki zespół mógłby być lepszy, ale jednak byłby to już zupełnie inny zespół.

 

Dla mnie w Loży ważne jest również jej serce. Dlatego chciałbym tam Reg, która jest po prostu symbolem tego portalu, czy Cienia (tak, zmieniam front – rok temu na typa nie głosowałem ;p), który choć mało aktywny, jest wierny portalowi od wieeelu lat, pośredniczy w kontaktach z redakcją, zna się na tych wszystkich sprawach lokalnych.

Ale jestem również za zmianami, bo gdy komentarze są mało merytoryczne, a wyroki nie poparte konkretnymi argumentami, to wszystko traci na wartości. Jeśli KTOŚ głosuje ciągle na NIE, a drugi KTOŚ właściwie ciągle na TAK, to ich głosy są nieważne, eliminują się wzajemnie. I to mi się na przykład bardzo nie podoba.

 

No ale to wszystko może rozwiązać otwarte, nieograniczone w żaden sposób głosowanie. Fajnie tylko, by ludzie głosowali świadomie i szczerze, a jeśli podejście “tak wypada” rzeczywiście ma miejsce, to... cóż, fatalnie. Ale mam nadzieję, że jednak nie ma.

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Dorzucę moje skromne zdanie :)

W zeszłym roku wszystkie głosy oddałam na tak zwane “świeżynki”, bo uznałam, że większa rotacja w Loży to coś ożywczego dla naszej społeczności. To też większa okazja do rozwoju i, mimo wszystko, zabawy dla większej liczby użytkowników. Tych, którzy dostaliby się do Loży i pozostałych – bo pewnie mogliby zyskać bardziej zróżnicowane i cenne opinie. W tym roku wybrałabym identyczna strategie, ale niestety życie mocno ograniczyło mi czas na bywanie tutaj i uważne czytanie komentarzy, w związku z czym straciłam orientacje w mocnych “świeżakach” i część głosów oddam pewnie na obecnych lożan.

Nie wydaje mi się jednak, aby istniała konieczność wprowadzania odgórnych ograniczeń. Ja myślę tak, jak napisałam powyżej i w ubiegłym roku wyraziłam to w moich głosach. Każdy może to zrobić. Z drugiej strony kupuję ten argument o strefie komfortu, ale już nie do końca kupuję jego siłę. Tak, mi też  nieco niefajnie jest pomyśleć, że ktoś może mój głos odebrać jako niezadowolenie z jego roboty, ale szczerze mówiąc po pierwsze wcale nie wiem, czy ktokolwiek tak to zinterpretuje, a po drugie sądzę, że nawet jeśli, to chyba jednak mało kto będzie o tym pamiętał... hm, kolejnego dnia choćby ;) Sama zerkam sobie z ciekawości jak ludzie głosują i cieszą mnie głosy oddane na mnie, ale za Chiny nie powiedziałabym teraz, kto je oddał ;) 

Podoba mi się jawny system, z tego powodu, o którym napisał Cobold. Mamy przecież sporo aktywnych użytkowników – potencjalnych kandydatów, nie mamy za to pomocy w postaci jakiejś listy wyborczej czy czegoś takiego, łatwo więc kogoś przeoczyć. Nie mówię o sugerowaniu się głosami innych (choć wiem, że ciężko tego całkiem uniknąć), ale o rozważaniu kandydatur. Podoba mi się też to, że działa to motywująco. A bodajże dwa lata temu, gdy dodatkowo Bravincjusz komentował przebieg wyborów na SB – pamiętacie, jaka to była świetna zabawa? Dla mnie była rewelacyjna, absolutnie :D 

Wydaje mi się, że im więcej wprowadzamy sztywnych ograniczeń i piętrowych regulaminów, tym bardziej, niestety dzieje się to kosztem zabawy właśnie, i to chyba najbardziej mnie boli. 

Skoro powstał nowy wątek, może wrócimy tutaj do meritum, czyli pisania o swoich kandydatach?

To jest pole do popisu dla społeczności fantastyka.pl, o czym już zresztą kiedyś pisałem, a co zostało chyba przeoczone.

Nie zostało przeoczone, tylko jest trudne do znalezienia :P Od godziny usiłuję znaleźć tę wypowiedź, zatrudniłam nawet riserczera ;) Bo chciałabym ją wkleić do opisu kolejnego wątku – o portalu i Zajdlach.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Drakaino, a próbowałaś wejść na profil JeRzego, obejrzeć 100 ostatnich komentarzy i tam szukać?

Babska logika rządzi!

Mamy w Fantazmatach kronikarza Zajdlowego. Ale czekam na wątek :)

I pamiętajcie o wątku wydzielonym dla toczącej się tu dyskusji.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Nie, bo zafiksowałam się na tym, że znałam tę wypowiedź spoza kontekstu forumowego, przytoczoną przez kogoś, więc założyłam, że była gdzieś indziej :D Dzięki za podpowiedź rzeczy oczywistej <łup książką w łeb>

 

PS. Wątek zajdlowy już jest

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wtrącę się w kwestii jawności głosowania.

To, że zobaczyłam swój nick, zmobilizowało mnie to niezostawiania tego na ostatnią chwilę (przepraszam za zeszły rok). Owszem, trochę czasu mi zajęło ustalenie tej ostatecznej wersji, ale udało się :)

Nie przyszło mi do głowy, że ktoś może się poczuć dotknięty. Ostatecznie to jest głosowanie pod tytułem “kto ma być w loży” a nie “kogo ma w loży nie być”, do tego liczba miejsc jest ograniczona, wszyscy się nie zmieszczą.

 

Znam tylko pięć liter ;)

Jak zapewne zauważyliście i co sama zresztą jawnie przyznałam, nie mam ostatnio za dużo czasu na cokolwiek i rzadko tu zaglądam. A teraz zostałam ściągnięta tą dyskusją.  Wiem, że jest już nowy wątek poświęcony dyskusjom nad zmianami, ale wypowiem się jeszcze tutaj, skoro tu zostałam wywołana i tu znajduje się cała dotychczasowa dyskusja. 

Nie będę się odnosić do poszczególnych komentarzy, ale odpowiem bardziej zbiorczo. I zdecydowanie – jestem przeciwko odgórnie narzuconej kadencyjności i przymusowym urlopom. Tu zgadzam się w pełni z głosami, że jest to ograniczenie mojej wolności i odebrania mi prawa do zagłosowania na kogo chcę. Uważam, zresztą widziałam to w poprzednich wyborach (tegorocznych na razie nie śledzę, więc nie wiem, ale wątpię, by coś w tej kwestii się zmieniło), że jednak ludzie widzą, kto i jak udziela się na portalu i stosownie do tego, do własnych przekonań i gustu głosują. 

Jesteśmy dorośli (nawet jeśli nie wszyscy są pełnoletni). Mamy tu cały przekrój społeczeństwa, ale od zwykłych wyborców w powszechnych głosowaniach (przepraszam, ale jak już poszły takie polityczne porównania, to niech będzie, też skorzystam) różni nas to, że jest coś, co nas bardziej łączy. Literatura w ogólności, fantastyka w szczególności. A o czym to świadczy? Moim zdaniem o tym, że ludzie tu potrafią myśleć samodzielnie. Chcę w to wierzyć i wierzę, być może zbyt naiwnie, ale jednak.

Częściowo rozumiem argumenty o strefach komfortu (sama jestem osobą, która z ogromnymi oporami opuszcza swoją w pewnych sytuacjach), ale to już jest osobisty problem tych osób – nie chcę tu nikogo obrazić, wiem to po prostu po sobie. Nie widzę więc powodu, żeby z takiej przyczyny, zrobienia “dobrze” kilku osobom (wątpię, by była to liczniejsza grupa), ograniczać prawa większości. 

Co do wypalenia, też nie zgadzam się z argumentacją Darcona. Jak już zostało wspomniane – albo sam lożownik (albo dyżurny, albo zwykły użytkownik – bo dotyczy to każdego), gdy ma dość, może samodzielnie zrezygnować z czytania i komentowania, bycia członkiem loży, dyżurowania. Jeśli użytkownicy zauważą, że lożownik nie wykonuje swoich zobowiązań jakby tego oczekiwali z jakiegokolwiek powodu, to mogą w kolejnym głosowaniu wyrazić to poprzez swoje głosy. I tu wracam dwa akapity wyżej – wierzę, że ludzie zgromadzeni tutaj potrafią myśleć samodzielnie i nie trzeba ich (nas) na siłę uszczęśliwiać ograniczając w jakikolwiek sposób. 

I tak, jestem za jawnością głosowania. Popieram każdy argument, jaki padł tu w tej kwestii. A sceptyków mogę zapewnić, że tajne głosowania (tak, były tu takie), miały bardzo słabą frekwencję. Kiedy widzi się, ile już osób (i może czasem też  kto) zagłosowało, jest to dodatkowa motywacja do oddania własnego głosu. A nie ma w głosowaniu nic lepszego niż frekwencja – im więcej głosujących, tym lepiej. 

To wszystko, co napisałam powyżej, nie oznacza oczywiście, że automatycznie jestem przeciwko referendum na temat kadencyjności. Dyskusja na ten temat i, jeśli faktycznie taka będzie wola użytkowników, głosowanie jest jak najbardziej ok. Ale właśnie w takiej kolejności – dyskusja, a potem głosowanie. Jestem przeciwko mieszaniu, zwłaszcza na łapu-capu i wtrącania już w trakcie trwającego głosowania nowego elementu. 

 

Kończę już i mam nadzieję, że kolejne komentarze w tym wątku będą już tylko dotyczyły uzasadnienia wyborów. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Przyszło mi do głowy, że nasze różnice mogą wynikać stąd, że inaczej postrzegamy Lożę, jako “ciało”.

Dla mnie Loża to nominacje i komentarze piórkowe, nic więcej, nic mniej. Dlatego, Councie, Reg i dla mnie jest filarem portalu NF, ale jej komentarze nie są komentarzami piórkowymi.

Prawdopodobnie gdyby Loża miała w obowiązkach za zadanie promocję, działania na zewnątrz, działania na rzecz antologii i innych, pokrewnych tematów, szukałbym takich osób, jak Naz, która wszędzie dałaby radę wcisnąć się z takimi działaniami.

I inaczej, gdyby Loża tworzyła ciało administracyjne, pilnowania porządku na forum, regularnego bibliotekowania, organizowania konkursów, zajmowała się pracą nad poprawą działania portalu, też głosowałbym na kogoś innego.

Dlatego, na podsumowanie, w każdym z powyższych przypadków, głosowałbym częściowo na inne osoby. Może stąd nasze różnice, że każdy postrzega Lożę w trochę innej roli?

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Cieniu Burzy, nie bardzo chce mi się robić teraz rzeczy, które każesz mi zrobić.

Nie, ja nic Ci nie każę. To zwykła ludzka przyzwoitość wymagałaby popierania takich oskarżeń, na jakie sobie pozwoliłeś, konkretnymi przykładami albo wręcz dowodami.

 

 

Ale wystarczy uważnie przeczytać w tym wątku komentarze niektórych co odważniejszych użytkowników, żeby dostrzec jaki to mają gigantyczny opór przed zagłosowaniem na kogoś spoza loży i TWA, choć widzą równie „atrakcyjnych” kandydatów, jak się tłumaczą niektórzy, dlaczego chcą zagłosować na kogoś innego i mają nadzieję, że nikt się nie obrazi, i o czystym sumieniu, itp.

Znów dziwne oskarżenia (kurde, jakie TWA?) i znów brak przykładów. A sam, choć czytam tę dyskusję naprawdę uważnie, nie kojarzę, żeby ktoś napisał, że nie będzie głosował na nikogo nowego albo że będzie głosował tylko na starą kadrę bo tak, i już, więc będę wdzięczny za wskazanie mi tego.

Jak mówiłem, krygowanie się przed głosowaniem wedle sumienia to kwestia, która wypłynęła dopiero niedawno i, w moim odczuciu, nie miała wiele wspólnego z poprzednimi aspektami sprawy. Niemniej, skoro temat został podniesiony, to trzeba go przedyskutować. I mój głos w tej dyskusji brzmi tak, że nie bardzo rozumiem, dlaczego mielibyśmy czyjekolwiek problemy z podejmowaniem samodzielnych decyzji rozwiązywać poprzez dostosowywanie wszystkich i wszystkiego tutaj pod ich osobistą wygodę (bez urazy), oraz dlaczego zakładasz, że członków loży ten problem w ogóle nie dotyczy?

A no tak, bo jesteśmy TWA...

Tylko wyobraź sobie, też jesteśmy ludźmi, też mamy swoje dylematy i wyrzuty sumienia przy podejmowaniu takich decyzji, bo miejsc jest dwanaście, a ludzi, którzy mogliby wstąpić w szeregi Loży bez uszczerbku dla jakości jej prac – znacznie więcej. Przynajmniej w moim odczuciu. Ale właśnie po to powstał ten wątek (dzięki, Kam), żeby każdy mógł, jeśli chce i ma taką potrzebę, wyrazić, dlaczego głosuje akurat te osoby a nie inne, tym samym rozliczając się z TWA i własnym sumieniem, np. udowadniając, że nie głosuje przeciw TWA bo to... TWA.^^

 

I nikt w tym kontekście nie odpowiedział, tylko pisanie o jakimś ograniczaniu wolności.

Hmmm... Ktoś jednak odpowiedział. Poza tym może niektórzy skupiają się właśnie na tym, ponieważ postrzegają kwestię kadencyjności właśnie jako ograniczanie wolności całego portalu i wydaje im się ona znacznie istotniejsza niż prywatne niedogodności poszczególnych użytkowników? Nie musisz się z tym zgadzać, ale bzdurami nazywać tego też nie masz prawa.

 

Nie oburzamy się w ogóle, to raz. Nie oburzamy się na świeżynki, (a w każdym razie nie bardziej niż zwolennicy świeżynek na nas), to dwa. 

 

To w końcu się oburzacie czy nie?

Naprawdę nie widzisz, że to było jeno mrugnięcie okiem, odrobina autorionii?

 

Dostrzegacie temat czy nie? bo najpierw piszesz, żebym nie zarzucał niedostrzeganie, a potem, że problem być może istnieje. 

Więc najpierw piszę, że niesłusznie zarzucasz niedostrzeganie, a potem potwierdzam to, przyznając, że problem istnieje. Więc gdzie tu dysonans?

 

Odpowiadam tutaj, bo tutaj jest źródło cytatów, z którego czerpałem.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

.

 

Masońska klika brzmi fajniej niż TWA :P 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Aha, Fun i Wybranietz mają rację, że warto jest pokrótce chociaż napisać, dlaczego głosowało się tak a nie inaczej. Choćby po to, by pokazać, że to nie tajemne arkana psychologii były główną siłą kierującą głosowaniem. 

W odpowiedzi na apel Thargone uzasadniam moje głosy, krótko i nieco z przymrużeniem oka:

 

Regulatorzy – bo bez niej Loża to nie Loża (bo czyta wszystkie opowiadania bez wyjątku)

Cień Burzy – za styl komentarzy

MrBrightside – za konstruktywną krytykę

Cobold – za najlepsze pióro w całej stawce

Finkla – za Finklowe poczucie humoru i logikę

NoWhereMan – za fajerwerki (bo takie drobne detale są bardzo istotne)

CountPrimagen – by błogosławieństwo hrabiego zyskało większą moc

Drakaina – na pohybel księciu Wellingtonowi (tak naprawdę to za wysokie kwalifikacje do pełnienia tej funkcji)

Thargone – za potencjał, który w nim drzemie

Bellatrix – za najlepszy stosunek jakości do objętości (komentarzy, rzecz jasna)

Joseheim – bo stara piłkarska prawda mówi, że zwycięskiej drużyny się nie zmienia (oraz za redaktorskie spojrzenie na tekst)

Przez tę całą dyskusję zapomniałem, że nie napisałem paru słów uzasadnienia swego głosu (uparcie przy tym twierdząc, że warto to zrobić :-) 

Zatem:

Umiejętność pisania ponadrzeciętnych tekstów była z pewnością bardzo istotnym kryterium (oczywiście nie w przypadku Reg), ale nie jedynym. 

 – Finkla, Reg – Są od zawsze, wydaje się, że zawsze będą, bez śladów zużycia. Widzą na portalu wszystko, wszystko słyszą, jak dwa Allahy. Czytają prawie wszystkie teksty, a to bardzo istotne. 

 – Cień – też jest tu od wieków, co samo w sobie nie stanowi najważniejszej kwestii, ale jego rozbudowane, szczegółowe komentarze piórkowe, nierzadko wyjątkowo oryginalny punkt widzenia powodują, ze jest niezwykle cennym lożaninem. 

 – Cobold, Mr. Maras, Bellatrix – Na portalu udziela się wielu znakomitych fantastów, ale gdy myślę o terminie "fantasta", to głównie te nicki przychodzą mi do głowy. Znakomicie piszą, konkretnie i merytorycznie komentują (choć Cobolda i Bellę chciałbym oglądać częściej) mają ogromna wiedzę i wyrażają bardzo rozsądne opinie. Tak jak pisałem – jest tu takich osób więcej, jak choćby obecni członkowie loży, na których nie głosowałem – MrBrightside, czy Jose, więc czemu akurat te trzy? W przypadku Marasa i Belli z pewnością chodzi o czynnik świeżej krwi. Ale tak naprawdę to nie umiem tego konkretnie wyjaśnić – pewnie to jakaś szemrana psychologia. 

 – Naz, Drakaina – Energia, zdolności organizacyjne, pomysły, doświadczenie i kontakty pozaportalowe – to bardzo ważne rzeczy. Drakaina to w ogóle wydaje się być wszędzie jednocześnie. 

 – NoWhereMan – podobnie jak Reg czy Finkla – widać go pod większością tekstów. Poświęca portalowi mnóstwo czasu.

CountPrimagen – Bo w zeszłym roku na niego nie głosowałem i chciał mnie za to wyzwać na pojedynek. A poza tym bardzo cenię sobie jego opinie, bardzo celne, choć wydawałoby się, że często kontrowersyjne. Myślę, że wniesie do loży sporo zapału. 

 – Wybranietz – Niesamowicie zdolna i piekielnie inteligentna (i założę się, że piękna, choć w przypadku loży to akurat nie ma znaczenia ;-)) Znakomity przykład owej świeżej krwi, której loża i portal potrzebuje. 

 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

O swoich kryteriach wyboru pisałem powyżej. Teraz małe uzupełnienie.

 

Regulatorzy – Mistrzyni Formy. Od strony technicznej tekstu najlepszy korektor, redaktor i edytor na portalu. Czyta niemal wszystkie teksty, a czytanie naszych wypocin to zdaje się jej pasja. Jak tego nie docenić? Gdy brak nowych opowiadań, sięga po te sprzed lat. I sprawdza, poprawia, robi łapanki. Prawdziwy skarb portalowiczów.

 

Cień Burzy – pisze elaboraty na temat naszych dzieł. Zawiłe i skomplikowane wywody, którymi obdarowuje Autorów, są często bardzo osobistymi wypowiedziami. Podejrzewam, że Cień czyta całym sobą, a potem próbuje przelać na monitor wszystkie przemyślenia po lekturze i są one naprawdę bogate. Myślę, że to bogactwo przemyśleń wzbogaca też nasze teksty.

 

Cobold -  recenzent– gentleman. Oczytany i elokwentny. Widzi więcej. To humanista, który czuje literaturę i obdarzony jest wysokiej klasy zmysłem interpretacyjnym. I sporą wrażliwością. Dostrzega niuanse, szuka symboliki i wszelkich tropów w dziele. Wykształcenie medyczne, a jednak wie sporo na temat teorii literatury. Świetnie pisze. Publikuje. Opinii takich osób potrzeba młodym literatom.

 

Finkla – rzetelny inżynier literacki. Merytoryczny i logiczny analizator. Szuka sensu i bezsensu. Bada tekst pod kątem logiki i prawdopodobieństwa. Jedna z prawdziwych i kompetentnych Autorek oraz Redaktorek na portalu (Silmaris). Czyli fachowiec. Świetna w przecinki i wycinki. Loża potrzebuje takich osób.

 

NoWhereMan – facet z intuicją krytyczną. Komentuje raczej z punktu widzenia czytelnika niż autora (chociaż jak  trzaśnie swoje słuchowisko to wszystkim kapcie spadną). Może recenzuje mniej merytorycznie ale za to ma oko i czuja do dobrych opowiadań. Potrafi docenić to, czego inni w tekście nie dostrzegają.

 

Drakaina – zna się na literaturze i sztuce ogólnie. Kobieta renesansu, chociaż to akurat nie jej ulubiona epoka. Gotowa na papier jako autorka. Tłumacz literatury. Potrzeba nam osób z takim doświadczeniem. Ostatnie miesiące na portalu to jej czas – aktywna i kompetentna.

 

Joseheim – kolejny świetny autor z dorobkiem. Także redaktorka cudzych tekstów z doświadczeniem redakcyjnym (Smokopolitan) Czyli osoba bezcenna w Loży. Przenikliwy i świadomy czytelnik oraz komentator. Świetny warsztatowiec.

 

Thargone – po aktywacji literackiej i recenzenckiej mocny i wyraźny, świeży głos na portalu. Komentuje od serca, zazwyczaj przychylnym okiem stara się dostrzec i odnaleźć zalety tekstu. Czuły na pewien rodzaj literackiej magii, której wszyscy szukamy w fantastyce. Już teraz jego opinie to wyczerpujące i interesujące spojrzenie na dzieło. Chcę zobaczyć jak rozkwitnie jako komentator– lożownik.

 

Werwena – wrażliwa humanistka. Ocenia utwory innych z poziomu autorki jednego z najlepszych opowiadań w historii portalu. Jeśli ktoś ma docenić w Waszym tekście tropy stylistyczne, poetyckie zacięcie i emocje, to właśnie Werwena.

 

Bellatrix – kolejna autorka tekstu, który pozamiatał na portalu. Jeśli piszesz science– fiction to posłuchaj uważnie jej opinii na temat tego science w Twoim fiction. O poziomie literackim wypowie się równie sensownie.

 

MrBrightside – dobrze analizuje i dobrze "czyta tekst". Świadomy czytelnik. Potrafi przejrzyście i własnymi słowami opowiedzieć co jest dobre, a co złe w tekście. Zawsze obszernie i ciekawie komentuje dlatego warto poczytać co ma do powiedzenia. 

 

Naz – wahałem się chwilę, gdy rzuciłem okiem na ilość skomentowanych tekstów (1) w ostatnich miesiącach. A potem uświadomiłem sobie, że przecież Naz komentuje, np. teksty z Legendy,  które wcześniej tylko oznaczyła. A tego licznik nie pokaże. W każdym razie Naz spełnia wszystkie kryteria ważne dla mojehiy wyboru. Dobrze pisze, publikuje (także na papierze), redaguje teksty. Zna się na tej robocie. Do tego z pasją aktywizuje portal, organizując największe konkursy na fantastyka.pl. W Loży będzie mocnym, odrębnym głosem.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Pamiętam, że w zeszłym roku miałem problem, by wybrać 9 nicków. W tym głowiłem się, kogo wywalić, by zostało 12 osób. Postanowiłem zagłosować na osoby, których twórczość mnie jakkolwiek urzekła przez ten rok działalności w loży, ale i wcześniej. Jak widzę, niektóre typy nie są popularne, ale niech ten mój głos będzie taki życzeniowy, by bardziej zaktywizować wszystkie te postaci do dzielenia się doświadczeniami.

Zagłosowałem też na Reg, bo w loży z ośmioma zarobionymi twórcami, powinien być chociaż jeden ktoś, kto w razie czego wyłuska perłę z morza kamieni nominacją. Nikt tu nie czyta tyle co Reg i ma ona jeszcze jedną cechę, którą cenię: nie tworzy. Paradoks, wiem, patrząc na to, co napisałem powyżej, ale daje jej to świeższe spojrzenie, tak myślę. Reg najbliżej do statystycznego czytelnika, który sięgałby – albo nie – po Wasze przyszłe powieści w Empiku. ;)

Bo w zeszłym roku na niego nie głosowałem i chciał mnie za to wyzwać na pojedynek.

XDDD

No i bardzo się cieszę, że w tym roku poszedłeś po rozum do głowy, Thargone!

Dwa lata z rzędu to już byłoby za wiele, pomsty byś nie uniknął :PP

 

by błogosławieństwo hrabiego zyskało większą moc

Moim zdaniem powinno być warte 3xTAK, aczkolwiek jeszcze nie złożyłem w tej sprawie formalnego wniosku do Loży... Niemniej, myślę, że jest to tylko kwestia czasu.

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Thargone,

  

 – Wybranietz – Niesamowicie zdolna i piekielnie inteligentna (i założę się, że piękna, – Wybranietz – Niesamowicie zdolna i piekielnie inteligentna (i założę się, że piękna [...]

masz zdecydowanie najlepszy program wyborczy.

 

A z tego miejsca chciałabym przypomnieć pozostałych czwartkowych dyżurnych – stn i Blactom.

Co prawda nie zawsze, ale jak udało mi się załapać na komentarze od nich to były z gatunku tych pożytecznych ;)

I would prefer not to.

Głos oddałem już jakiś czas temu, a samą listę sporządziłem już w listopadzie. Ale tutejsza rozmowa uświadomiła mi, że naprawdę warto napisać, dlaczego ;)

 

Cień Burzy – dobry duch Loży, ale i mający mocno krytyczny stosunek do "byle czego", co potrafi wyargumentować w jednym komentarzu o rozmiarach dobrego szorta :)

 

Regulatorzy – cieszę się, że jest taka osoba, która dba o język polski. Mnie korpomowa (i zapewne lekkie moje niedbalstwo) skutecznie to utrudnia, toteż dobrze, że ktoś taki jest :)

 

Joseheim – ma spojrzenie redaktorskie. To ważne, bo potrafi przez to spojrzeć na tekst od strony, jakiej mi się nie śniło :)

 

Finkla – mówią, że w Mosadzie po Wojnie Jom Kipur, gdy grupa sporządza raport o jakimś zagrożeniu, jeden człowiek ma być takim "adwokatem diabła" i krytykować główny nurt wypowiedzi. W przypadku Finkli są to wszelkie próby emocjonalności – rozbiera opowiadania na czynniki pierwsze, nie daje się zwieść łzawym scenom. To się ceni – a także fakt, że także dobrze pisze, więc i doradzić potrafi :)

 

Tensza – doświadczenie redaktorskie i umiejętność pisania to coś, co zawsze warto docenić i kogo opinii warto wysłuchać :)

 

Ceterari – podobnie jak w przypadku Tenszy, nawet jeśli tutaj często nie zagląda, to jej doświadczenie we współpracy z redaktorami i pisaniu jest nie do przecenienia. Dlatego szkoda, że zrezygnowała :(

 

MrBrightside – podobnie jak Cieniu, nie bierze byle czego. Pisze do tego konstruktywne komentarze i gustuje w rejonach, które do mych koników nie należą. Próbuje także wyszukiwać diamenty tam, gdzie inni zrezygnowali (opowiadanie GaPy mi świadkiem) :)

 

Cobold – ktoś, kto nie patrzy na opowiadania tylko od strony pomysłu, ale także konstrukcji, proporcji scen. Do tego skutecznie, czego liczne dowody można przeczytać w Fantazmatach, Silmarisie i nie tylko :)

 

CountPrimagen – ma rękę i spojrzenie do scen czy horrorwatych opowieści. Potrafi zawrzeć emocje, potrafi też i je ocenić :)

 

Werwena – tak jak Finkla potrafi rozebrać opowiadanie od strony logiki, tak Werwena potrafi od strony przekazywanych emocji :)

 

Thargone – po aktywowaniu swoich ukrytych możliwości komentatorskich zaczął czynić obserwacje, które zaskakują także i mnie. Dlatego chciałbym, by jego głos miał jeszcze większe znaczenie :)

 

Drakaina – ma doświadczenie literackie oraz pisze bardzo konstruktywne komentarze. Do tego zauważa szczegóły, które potrafią umknąć niejednemu nieobeznanemu z XIX wiekiem :)

 

Mr.Maras –  rozsądny i oczytany, prosto z mostu powie, co mu się nie podoba, co należy poprawić i wskaże, gdzie szukać tego przyczyny :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

NoWhereManie... masz w komentarzu paskudny ortograf. Nie napiszę jaki, by śladu po nim nie było.

Chyba nawet wiem jaki ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ohoho, deadline wyborów zbliża się wielkimi krokami, czas więc najwyższy na wybrańtzów Primagrodu (zaspojleruje – nie ma wśród nich Wybranietz ;P)

A zatem, nie przedłużając...

 

Regulatorzy – nasza ikona, lubiana przez wszystkich, którzy jej nie nienawidzą. Oczytana (lubi Kinga – sztama, Reg!), gwarantuje solidne łapanki i dba w Loży o wnikliwy zwiad pośród poczekalniowego bezmiaru. Nie skupia się może na wnikliwej analizie, ale jest szczera i ocenia teksty tak, jak by to zrobił przypadkowy czytelnik, który kupi Waszą książkę w Empiku. Opowieść po prostu “ma się podobać” i czy tak jest, nasza Reg szczerze zakomunikuje.

Cobold – precyzyjny, kulturalny i wnikliwy. Czasem się naszemu Coboldowi nie chce, ale gdy się zmotywuje, to jego komentarze są tak wartościowe, że klękajcie narody. Swoją opinią potrafi podnieść poziom osoby piszącej już naprawdę dobrze. A tego właśnie trzeba ewentualnym zdobywcom piórek.

Naz – kto pamięta jej ostatnią kadencję, ten wie, że to cudowna lożanka. Podziw budzi szczególnie jej poświęcenie dla portalu i opowiadań które czyta, komentuje, nominuje... Jest szczera i wnikliwa, a jej doświadczenie w pracy z redaktorami sprawia, że wartość opinii Naz rośnie jeszcze bardziej. Ja tam ją chcę w Loży bardzo bardzo.

Cień Burzy – nie lubię typa, ale co tu dużo mówić – jest potrzebny i przydatny. Jest świetnym pośrednikiem w kontaktach z redakcją, jest doświadczony w pracy lożanina i PRZEDE WSZYSTKIM – jest wierny portalowi. Przez wiele, wiele lat. Dlatego go potrzebujemy. Nawet jeśli coś się posypie, ktoś zrejteruje, a kto inny zawiedzie, ja wierzę, że Cień wciąż tu będzie.

Poza tym, pisze wartościowe opinie. Co prawda za dużo w nich wodolejstwa, ale jeśli przesiejesz to-to  przez sito o małych oczkach, zostanie Ci mega wartościowy komentarz. Szczególnie pod względem logiki fabuły, która jest przecież nieodzowna w arcydziele.

MrBrightside – nasz służbista ;D Rozbierze tekst do negliżu (a to zbereźnik! ;D) na czynniki pierwsze, zagwarantuje solidną łapankę i skrupulatnie przeanalizuje ewentualny element medyczny. Jest spokojny, dokładny i konsekwentny. Nie idzie “za tłumem”, jest wierny własnej opinii, jest szczery. Świetny lożownik.

Tensza – u schyłku dekady niewiele udziela się na forum, ale w końcu nie to jest najważniejsze u członka loży. Liczy się jakość, nie ilość, a pod tym względem nasza Tęcza jest naprawdę dobra. Jako doświadczona pisarka i redaktorka ma olbrzymią wiedzę i wyczucie. Jej opinie z pewnością pomogą rozwinąć się nawet wprawionemu już pisarzowi.

Thargone – no, lubię tego gościa, co zrobić! XD Ale ale – bądźmy profesjonalni. Thargone, początkowo nieśmiały, skupiający się na czytaniu nie komentowaniu, powoli rozwijał swe skrzydła i, z tego co widzę, wciąż je rozwija. Zwykle patrzy na tekst ogólnie, w szerszym kontekście (czyli podejście a la Reg), ale ma świadomość, że pisarzowi do rozwoju potrzeba krytyki. I jest w stanie nadzwyczaj celnie wskazać element, który można by poprawić. Jest oczytany i nie idzie “za tłumem”. Cenię sobie opinię tego  Pana (nie tylko pod moimi tekstami ;) ).

Drakaina – przybyła do nas niedawno, ale dała się poznać jako oczytana, konsekwentna osoba. Trochę za bardzo lubi historię Francji (:P), ale potrafi odciąć się od tych sympatii czytając cudze opowiadania i ocenić je jak najbardziej obiektywnie. Na chłodno. Ma świadomość, że nawet opowiadanie, które niekoniecznie jest w jej guście, może być godne piórka. Wie również, że piórko to nie papier (jeśli wiecie, o co mi chodzi ;) ). Uważam, że jej opnie byłyby bardzo cenne dla przyszłej loży.

Werwena – last but not least! Stała bywalczyni forum, choć przez dość skąpą aktywność ostatnio kończy w głosowaniach do loży tuż poniżej kreski. Ale, w razie potrzeby, można na nią liczyć. Świetnie pisze, co oznacza, że rozumie, jak powinno wyglądać dobre opowiadanie. Jest wrażliwa, potrafi trafnie odczytać tekst pod kątem emocji – a, przynajmniej zdaniem Counta, jest to bardzo ważny element. Historia to jedno, ale jeśli pisanina potrafi wzbudzić konkretne uczucie... jest naprawdę wielka. Wierzę w Werwenę i ją wspieram.

 

No, rozpisałem się prawie jak Cień. Kto nie głosował – głosujcie, proszę. Czym większa frekwencja, tym większa wiarygodność przyszłej loży. No i nadzieja na jeszcze fajniejsze piwka fantastyczne. Choć i tak są już świetne ;D

Trzymajcie się.

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Zagłosowałam, to uzasadnię.

Jak zawsze, zagłosowałam na osoby komentujące najwięcej tekstów.

Primo. Uważam, że Loża przyznaje za mało piórek. Póki co, na stronie wisi 26 piórek przyznanych w 2018. Tych dwóch złotych nie liczę – to nie Loża. Zakładając, że w każdym numerze NF idą trzy polskie teksty (czasem bywa mniej, czasem więcej) – MC przyznał w tym czasie 33 złota. Wygląda na to, że złoto łatwiej zdobyć niż brąz, a to już dziwna sytuacja. Znacznie prościej było dostać się do legendarnej antologii, niż zdobyć pierze. Tak że tego...

Secundo. Sądzę, że osoby czytające więcej tekstów będą łagodniej głosować. Oczywiście, że są wyjątki, ale... Być może mają szerszy zakres ulubionych tematów. Na pewno mają większą bazę do porównywania kandydatów – czytają nie tylko te już mocno odsiane (nominowane i drukowane) opowiadania. I jest większa szansa, że nominują jakiś tekst. Bo nominację Dyżurnych też trudno uzyskać – prawda, jest po trzech dziennie. Ale nie każdy czyta wszystko z dyżuru, niektórzy zatrzymują się na 50%. Więc jeśli Loża nie nominuje, a świetny tekst świeżynki przeczyta dwóch dyżurnych, to obydwaj muszą się zachwycić. A do tego część Dyżurnych to Lożownicy, którzy i tak swojej połówki TAK-a nie dorzucą.

 

A do tego nie mam dylematów moralnych. I nikt nie powinien mieć pretensji, że na niego nie zagłosowałam. Było więcej komentować... ;-)

 

Edytka: I jeszcze widać, że tym najaktywniejszym ludziom się chce i znajdują czas na portal.

Babska logika rządzi!

Finklo, rozumiem, że Twoim zdaniem Loża przyznaje za mało piórek, ale porównywanie tego, co robi Loża, do tego, co robi MC, uważam za mocno nietrafione. Loża nie ma limitów ani wytycznych, pracuje nad materiałem, który dostaje, a który bywa nierówny. MC tymczasem ma założenie, że musi wybrać trzy teksty na numer i przebiera w morzu opowiadań (zakładam, że ma do dyspozycji znacznie większą liczbę tekstów, niż trafia na portal) – dodam, że opowiadań, których autorzy najprawdopodobniej uważają je za bardzo dobre, skoro zdecydowali się je wysłać do redakcji pisma, a nie wrzucić na portal, gdzie szlifują warsztat i testują pomysły, poza tym zapewne do MC pisze o wiele więcej osób niż zakłada konta na portalu. Tu po prostu nie ma co porównywać.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Uważam, że pytanie, ile tekstów miesięcznie trafia do MC (oraz ile Redaktor ich czyta), to bardzo dobre pytanie. :-)

A przekonanie autora o świetności tekstu... Bo to mało widzieliśmy tu początkujących czekających na hołdy i oburzonych krytyką? Trafiały się i przypadki twierdzące, że trzeba startować w konkursach i słać do redakcji, nawet jeśli nie do końca umie się pisać... Skądś biorą się te anegdoty o 90% mierzwy...

Babska logika rządzi!

Nie no, ja za odpowiednik publikacji uważałem bibliotekę. A piórka to już takie nasze Zajdle ;)

Zresztą, przy okazji tekstu z Silmarisa, odniosłem wrażenie, że i dla Ciebie piórko to jednak więcej niż publikacja w czasopiśmie.

Jednak przyznaję, że NF jest bardziej prestiżowym czasopismem niż Silmaris.

My nie dostajemy aż takich strasznych ilości tekstów, jak Jose wspominała o NF.

Babska logika rządzi!

32 głosy... nie jest źle, ale to wciąż mało. Dlatego – kto wciąż nie zagłosował – niechaj to uczyni jak najszybciej! A jak już zagłosował, ale zna kogoś, kto tego nie zrobił, to niechaj mu przypomina często.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Berylu, czuj się pogoniony!

Ale ja mam problem z byciem autorytetem!

A tak poważnie – tradycyjnie już głosuję ostatniego dnia i tak też będzie tym razem :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Tak jeszcze zareklamuje None, jakby ktoś rozważał ewentualne zmiany.

 

Dostałam cztery zestawy komentarzy piórkowych w ciągu ostatniego pół roku i jak patrzę na to, co on pisze, to myślę, że byłby diablo cennym dodatkiem do Loży.

Merytoryczne uwagi, świeże spojrzenie, które naprawdę daje do myślenia – a taki jest chyba sens tych komentarzy, nie?

I would prefer not to.

Na tę chwilę skład nowej Loży wygląda następująco: Cobold, CountPrimagen, MrBrightside, Regulatorzy, Thargone, Finkla, Cień Burzy, Drakaina, NoWhereMan.

 

To naprawdę dobry skład. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

W zeszłym roku było 46 oddanych głosów.

Chyba w tym nie będziemy gorsi?

Dalejże do urn, a chyżo!

To ja tak zachęcająco wspomnę, że w pierwszym głosowaniu uczestniczyło 51 użytkowników!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Niebawem wyniki głosowania. Gdyby kogoś interesowało, jak głosy wyglądały o północy, to wyglądały tak:

https://i.imgur.com/fU3Ryj0.jpg

Niestety, w wątku wygląda to inaczej, ponieważ dwoje użytkowników zmieniło swoje głosy po terminie (co dla mnie przy podliczaniu nie ma znaczenia – liczę ze zrzutu ekranu, ponieważ czas na głosowanie minął o północy). Sytuację na ten moment pozostawię bez dalszego komentarza.

Muszę jeszcze zweryfikować, czy wszystkie oddane głosy są ważne.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Z moim głosem, jak widzę, podziało się tam coś dziwnego na tym zrzucie i części typów zwyczajnie nie widać...

Tak więc rodzi się oto o fundamentalnym znaczeniu pytanie:

Strollować beryla czy nie?^^

 

Peace!

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Niestety, mam spisane głosy i jak coś się nagle zmieni... to będę wiedział :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Berylu, a masz takie możliwości administratorskie, żeby sprawdzić godzinę edycji/historię wpisów? Jestem ciekawy, ile się spóźniłem.

Sprawdzałem też po wpisie MrB, czy rzeczywiście działa edycja. W sumie, to trochę szkoda, że po zamknięciu tematu można edytować wpisy.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Nie mam takich możliwości z punktu widzenia interfejsu portalu. W każdym razie ja nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że już o północy głosy wyglądały tak, jak na zrzucie ekranu.

 

W tych okolicznościach sytuacja prezentuje się tak, że Darcon zagłosował na Cienia Burzy, nie na Naz, a głos kam_mod nie jest brany pod uwagę, ponieważ zgodnie z zasadami głos powinien zawierać co najmniej 9 nicków osób, które nie wyłączyły możliwości bycia wybranym, a jej głos zawierał Starucha, który był wpisany na listę osób niepodlegających głosowaniu i tylko 8 innych osób.

 

Niestety, od tego są terminy i zasady, żeby się ich trzymać i czasem trzeba podjąć niełatwą decyzję.

 

Jednak! W związku z powyższą sytuacją uważam, że jak najbardziej zasadne jest zmienienie zasad oddawania głosów. Niestety, twórca portalu zostawił mi takie narzędzia, jakie zostawił i nie jestem w stanie technicznie zabezpieczyć głosowania przed możliwością edycji. W związku z tym albo musimy przejść na głosowanie tajne, albo rozwiążemy to w ten sposób, że każdy z was będzie głosował poprzez przesłanie mi wiadomości, a ja będę sam dodawał kolejne komentarze z głosami, z zastrzeżeniem, że raz oddany głos nie może być zmieniony.

Przyznaję, że warto również przemyśleć zmianę zasady mówiącej o bezwzględnej nieważności głosu, w opisanym wyżej przypadku.

Tak czy inaczej – to kwestia do omówienia na przyszłość, a teraz stało się to, co się stało i wyniki zostaną podliczone biorąc pod uwagę powyższe.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

W przypadku kam_mod nieważność głosu jest dyskusyjna już w obecnym “stanie prawnym”, bo nie jest nigdzie powiedziane, że głos, w którym znajdzie się osoba niekandydująca, jest nieważny. Za nieważne uznane są explicite wyłącznie głosy zawierające niewłaściwą liczbę nicków. Jest, owszem, punkt, że nie można głosować na osoby, które zrezygnowały z biernego prawa wyborczego,  ale msz nie jest to tożsame z nieważnością głosu. Interpretowałabym to tak, że po prostu taki nick nie jest brany pod uwagę w liczeniu głosów i tyle.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

  1. Trzeba zagłosować na co najmniej 9 osób (”głosujecie podając od 9 do 12 nicków”).
  2. Nie można głosować na osoby, które się wypisały → taki głos jest nieważny.
  3. Wpisanie 9 osób, w tym jednej, na którą głosować nie można, to faktycznie zagłosowanie na 8 osób.

Moim zdaniem wszystko jest bardzo jasne.

Swoją drogą – gdyby interpretować to po Twojemu, to można byłoby w ten sposób faktycznie głosować np. na jedną osobę, uzupełniając listę ośmioma nieważnymi głosami.

 

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

No, tylko trudno oczekiwać, by każdy głosujący co chwilę sprawdzał czy jego lista głosów nadal jest zgodna z lista dostępnych kandydatur. Jeśli w momencie pisania pierwszej (jeszcze nieedytowanej) wersji kandydatów Kam wszystko się zgadzało... 

Kam_mod zagłosowała 23 grudnia o 23:57, a Staruch (na którego padł nieważny głos) wypisał się 2 grudnia o 20:08. Informacja o tym fakcie wisiała pod zasadami.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

gdyby interpretować to po Twojemu, to można byłoby w ten sposób faktycznie głosować np. na jedną osobę, uzupełniając listę ośmioma nieważnymi głosami.

To nie jest “po mojemu”, to druga możliwa interpretacja przy lekko dziurawym zapisie. I tak, teoretycznie można by.

Ja tylko chciałam wskazać, że przepis nie jest jednoznaczny (to, co podajesz po → to interpretacja, a nie zapis) i dobry prawnik wybroniłby kam :P Swoją drogą, jak interpretowałbyś ten sam przepis, gdyby ktoś wpisał nie dziewięć, ale 10-12 osób, w tym jedną niewybieralną? Albo kogoś, kto zadeklarował niewybieralność jako osobę trzynastą? To wszystko właśnie jest polem do interpretacji.

Jeśli nie chcemy bawić się w kazuistykę, to należy znaleźć wśród użytkowników prawnika i poprosić, żeby spisał regulamin w sposób absolutnie jednoznaczny i niepozostawiający wątpliwości.

 

Skądinąd albo w tym, albo w innym wątku enderek rzucił uwagę, że dolne ograniczenie jest bezsensowne (zwłaszcza dla relatywnie nowych użytkowników – taka była argumentacja) i w sumie się z nim zgadzam.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nie, to nie jest lekko dziurawy przepis. Jak wskazałem wyżej, nie ma tutaj niejasności. W ustępie 2 mowa jest o tym, że głosuje się (głosować = oddawać głosy) na od 9 do 12 osób. W ustępie 5, że nie można głosować na osoby wypisane. Innymi słowy podanie 9 nicków, z których jeden to nick osoby niepodlegającej głosowaniu, to oddanie głosów na 8 osób. Zagłosowanie na więcej niż 9 osób, w tym na jedną wypisaną, to nadal ważny głos (tak się złożyło w przypadku głosu belhaja).

Swoją drogą – tak się składa, że ja jestem prawnikiem.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Cóż, pozostaje mi jedynie złożyć broń wobec autorytetu, ale o różnych możliwościach interpretacji tego rodzaju zapisów mówiła mi akurat (praktykująca) prawniczka, kiedy użerałam się z pewną instytucją. No i w sumie nie wiem nadal, co z głosami 10-12, w których byłby jeden nieważny nick? Też całkowicie nieważne? Wybacz, ale dla mnie to jest niejasny przepis, bo nie jest powiedziane, czy każde wpisanie niewybieralnej osoby anuluje głos, czy tylko takie, które obniża liczbę osób, na które zagłosowano, poniżej dziewięciu?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Drakaino, belhaj oddał głos na 11 osób, w tym na dwie, które wypisały się z głosowania. 11 osób, 2 nieważne nicki, zostaje 9, głos jest ważny. Beryl sam zresztą to wyżej napisał.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Fajna dyskusja :)

Powiedział ktoś, kto miał problem z wypisaniem kilku nicków poprawnie ;p

 

Edit. Piotrze, przyznaj, że lubisz NWM po prostu.

Po przeczytaniu spalić monitor.

?! :D 

 

EDIT: tak, te fajerwerki są chwytliwe :D No i nawet mój pies ich się nie boi :)

Nowa Fantastyka