- Hydepark: Siostry Sowy, Bracia Skowronkowie - KONKURS!

Hydepark:

konkursy

Siostry Sowy, Bracia Skowronkowie - KONKURS!

Siostry Sowy i Bracia Skowronkowie!

Nie możecie spać po nocach?

Zrywacie się bladym świtem?

Drżą wam pióra z niecierpliwości w oczekiwaniu na przelot UFO?

 

Jako wygranietz SJP zostałam wywołana do zorganizowania nowego konkursu – no to proszę:

Komentarze

obserwuj

Temat: Sowy i Skowronki

Długość: 10k – 20k według licznika strony

Czas: od 15 listopada, godz. 0:01, do 15 grudnia, godz. 5:59!  do 17.12 do godziny 2.29!

ALE!

Opowiadania konkursowe prosimy dodawać między 0:01 a 5:59 

 

Wyniki: na święta ;)

 

I dalej:

Jeden premierowy tekst na jednego autora. Dozwolone jest betowanie i poprawianie tekstów przed terminem, ale trzeba liczyć się z tym, że sowiejurki mogą zajrzeć wcześniej.

 

I najważniejsze po raz pierwszy!

Do pomocy w jurorowaniu zwerbowałam:

Tytonidae  Bellatrix!

Strigidae Drakaina!

 

I najważniejsze po raz drugi!

JeRzy przychylił się do prośby o wsparcie, więc są przewidziane nagrody:

→ trzy książki za pierwsze miejsce

→ dwie za drugie 

→ jedna za trzecie

I would prefer not to.

Jupi!

Rozumiem, że tematyka dowolna? :-)

Babska logika rządzi!

byle gdzieś nawiązywało do sów i/lub skowronków – nie muszą być ptaki, mogą być senne preferencje. 

czy coś.

;)

I would prefer not to.

Finkla, my nie możemy. W regulaminie jest, ze tylko premierowe teksty ;( 

Wilku, nie rozumiem. Napiszę nówkę sztukę nieśmiganą. I to będzie prapremiera. Na czym polega problem?

Babska logika rządzi!

No ale, ale... W systematyce typów spania oprócz sów idących spać późno i skowronków wstających bardzo wcześnie często wymienia się tez wilki jako ludzi najbardziej nocnych. A tu co, dyskryminacja jawna :P 

Premiera tekstu, ale czy premiera Finkli? 

wilki nie siedzą na drzewach.

I would prefer not to.

Zbójeckie prawo organizatora konkursu. Zawsze możesz zorganizować coś o wilkach. :-)

Babska logika rządzi!

Ale wilki drzewa znaczą, żeby był porządek i systematyka jak w katalogu bibliotecznym, o!

Miły pomysł, może pozwoli trochę odskoczyć od męczenia się z budowaniem tekstu na UFO, bo dzisiaj właśnie skreśliłem dwa najlepsze pomysły jakie miałem i znowu jestem z niczym. Może z sowami pójdzie lepiej?

Zostawiam śledzia i idę spać. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Śledzić śledziem sowy i skowronki... Wiara czyni cuda. ;-)

Babska logika rządzi!

Zrób latającego wilka, który siedzi na drzewie i pohukuje :P

 

Edyta: to nie jest podpowiedź, jak wygrać ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Sowy to jeden z moich ulubionych motywów i akurat niedawno myślałam nad czymś w tym temacie. Może coś skrobnę w przerwie pomiędzy pracami nad tekstem na UFO.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Unidentified Flying Owl.

Padłam.

Nie wiem jak Naz, ale ja to chcę.

 

Edyta: to nie jest podpowiedź, jak wygrać ;D

I would prefer not to.

Dobra ta godzina dodania, wytrzebie część konkurencji.

Może wena przyjdzie.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Skowronki zostaną sowami, a sowy skowronkami.

Dobre te godziny dodawania opek, takie nie za wczesne. :)

So many konkursów, so little czasu...

 

Ale pomysł niebanalny, coś bym, kurka, napisał... Będę miał Cię na oku, Wygrańtzu :)

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

kurka, mówisz?

 

jeszcze trochę i zostanie tylko wypranietz ;P

I would prefer not to.

Chodzenie spać z kur(k)ami to skowronkowość.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Oho, w takim razie kurka nie, z powodu że ze mnie jest rasowy puchacz, a skowronkowatość tylko wymuszona rewolucją industrialną.

 

A Ty nie bądź taki Załamanietz ;)

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Idę myśleć, zostawiam śledzącego puchacza.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zdrada! Organizatorka pisze w tym wątku w godzinach dziennych!

Trzeba przecież odwiedzić wątek od razu po przebudzeniu, ne? :P

Regulamin nie zabrania pisania w wątku w godzinach nieregulaminowych ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Mam nadzieję, że komentowania konkursowych tekstów też nie. :-)

Babska logika rządzi!

Nie mogę przestać oglądać tego filmiku z sową bojową i w wersji evil :D no piękna jest :D Wilk będzie miał u mnie chyba dodatkowy punkt za tego linka :P

Bo temat konkursu trzeba czuć :D 

Sowy i skowronki powiadacie...

Nie rozumiem jak Drakaina może być w jury konkursu w którym maksymalna ilość znaków to 20k. Nie dałaś rady zwiększyć tego limitu? ;) Bo właśnie mój stary pomysł pasuje, ale przycinanie może je zabić. 

Hmmm... Jak się siedzi w jury, to perspektywa na liczbę znaków nagle się zmienia? ;) A serio, nie czepiałam się akurat tego, bo Wybrańczyni szefuje :) No i przy UFO lepiej nie mnożyć dużych tekstów...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Deidriu, nie rozumiesz... Wybranietz narzuciła jury maksymalną długość komentarza pod opowiadaniami ;-)

 

:D

 

Dwa konkursiki, które połączone tworzą tekst  z 60k znaków... zrodził mi się w głowie niecny czyn połączenia tych dwóch opowiadań w jedno uniwersum. 

Btw czy jest szansa przykleić ten wątek?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

też uznałam, że z Ufo za rogiem/nad głową lepiej nie tworzyć zbyt rozbudowanych rzeczy. 

Pierwszy konkurs, to ostrożnie podchodzę do zagadnienia ;P

 

jury nie potrzebuje limitu znaków w komentarzu, bo to Cienia nie ma ;P

 

Deirdiu, zmieniłaś awatar i nie wiem, kim jesteś ;_;

 

I would prefer not to.

20K jest dość rozbudowane :P W 10K spokojnie można zmieścić na tyle sporo :-)

Aż sprawdziłam – opowiadanie Lema o najgłupszej maszynie rozumnej ma trochę ponad 18 tysięcy znaków.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Z drugiej strony są też opowiadania Dukaja...

Ale spamujecie.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Zapuszczam żurawia! Eee, to znaczy skowronka.

Przyczajony bocian, ukryty żuraw ;>

I would prefer not to.

Wilku... "Unidentified Flying Owl"... Już masz tytuł!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Cicho tam, nie budzić o tak wczesnej porze!

Jeszcze cztery godziny...

i wrzucisz UFO? ;D Nie ten wątek ^.^

I would prefer not to.

Ups... To oczywiście miało iść na wątek o UFO, nie wiem, co mnie zaćmiło (brak okularów?) :D Zaraz usunę i wrzucę tam

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Buahahaha!

Myślałam, że tu też odliczasz do startu xD

I would prefer not to.

Okej, najwyraźniej totalnie mnie zaćmiło <lol> Bo w sumie mogłam nie wyrzucać... Ale nowy regał, złe okulary i smog chyba zlasowały mi muzga.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Łee, książka w nagrodę, kiedy już taki wielmoża, jak JeRzy macza w tym palce? Książkę każdy może w sklepie nabyć.

Dajcie raz, jak Czernobóg przykazał, publikację trzech zdań drobnym drukiem w NF i to będzie unikalna nagroda i jakaś motywacja, a nie.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Pytanie nietypowe. Czy może być opowiadanie dwuautorskie?

Plus czy współautorstwo eliminuje możliwość samodzielnego tekstu  (czyli  półtora przez autora)?

Może być współautorskie, ale półtora przez autora to o pół za dużo ;)

Czyli eliminuje.

I would prefer not to.

Świta (nomen omen) jakiś pomysł, zatem chyba spróbuję. UFO (nie idzie mi w konkursach Naz i Fantazmatach) pewnie odpuszczę, ale tutaj w mniejszej formie pewnie się sprężę. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Z niemałą dozą chełpliwości muszę przyznać, że moje sowy i skowronki wykluwają się w zastraszającym tempie, aż sam siebie nie poznaję.

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Mi się już wykluły i jest dramant – te  10-20k to tak mur beton, czy jest jakiś zakres płynności w tych ramach? (No 300 za dużo, szlag!)

Ostatnio w konkursach zwykle pozwalają na jakieś lekkie nagięcie limitu, może tutaj też? Czy jest na sali Wybrańtzyni?

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

*taktycznie ziewa*

Jak tak będą ciągle wszyscy pytać o marginesy, to potem organizatorzy zaczną robić limity np. na 19500 znaków, żeby potem zgodzić się na 500 nadmiaru :P 

Limit można lekko nagiąć, ale jak ktoś przegnie, to zastrzegamy sobie prawo do pęknięcia przed końcem ;> 

I would prefer not to.

Pierwszy skowronek przyleciał.

ironiczny podpis

A dwie sowy już pod nim pohukały ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Po napisaniu 4000 znaków stwierdzam, ze do bani, tekst do skasowania. Tak się kończy pisanie w porze skowronków.

Bo tylko godzina wilka jest słuszna do pisania ;)

Przepraszam za zamieszanie, niedoczytanie regulaminu i wstawienie tekstu w nieodpowiedniej porze... :( Tak czy inaczej, chyba postaram się napisać coś innego :)

No, ale dlaczego? Tamtego nie czytałam, jednak skoro jest gotowy i został napisany...

Babska logika rządzi!

Przywróć, Katiu, to, co było.

 

Niekoniecznie od razu i niekoniecznie dokładnie to samo – zmiany są dopuszczone – choć dobrze by było, gdyby zachował się jakiś ślad oryginalnego tekstu.

I would prefer not to.

Oki, tym razem spróbuję dodać po 00:00 :)

A ja chciałem wnieść protest. W jury są trzy zadeklarowane sowy, a nie ma żadnego skowronka. Jest to skandal, stronniczość i afera grubymi nićmi szyta. Wszyscy autorzy piszący o skowronkach stoją na straconej pozycji, bo ich teksty będą dla jury niezrozumiałe. Co taka sowa może wiedzieć o ćwierkaniu o poranku?

To zemsta za terror skowronków w życiu codziennym ;P

Ciekawe czy dzienne protesty są w nocy słyszalne :P 

Jeśli taki protest zostanie usłyszany i – odpukać – obudzi Jurorki, to protestant będzie miał przerąbane i pięć punktów karnych. ;-)

Babska logika rządzi!

A co z hybrydami, co to są czasami sowami, a kiedy indziej skowronkami? Sowonki? Skowy? Gdzie jest reprezentant mniejszości ptaków całodobowych, ja się pytam?

Może żuraw? One chyba czujne są.

Babska logika rządzi!

Żuraw komisji potrzebny od zaraz!

Są dwa rodzaje hybryd. Sowy z bezsennością i skowronki z nadgodzinami :P 

Właśnie mnie oświeciło, ze to pierwszy konkurs, który zakończy się nie o północy xD 

Ptaki całodobowe? To chyba ja. Chociaż bardziej sowa z bezsennością... insownia.

Insownia – tytuł na opko, jak się patrzy ;-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

E, e, e, prawa autorskie i procenty od wygranej! *kaszl*

Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu byłem przekonany, że to nie “skowronkowie” tylko “kanarkowie” w temacie są (nie ważne, że to by sensu nie miało) i za cholerę mi ten kanarek do opowiadania nie pasował. Jaki był mój szok, jak właśnie przeczytałem dokładnie tytuł...

A co z hybrydami, co to są czasami sowami, a kiedy indziej skowronkami? Sowonki? Skowy? Gdzie jest reprezentant mniejszości ptaków całodobowych, ja się pytam?

Takie ziomeczki i wszelkie egzemplarze pośrednie, to kolibry, i podobno takich jest większość.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Insownia?

Sowy i kanarki?

Sowonka skolibrowała skowę?

 

Wy przestańcie wymyślać tytuły a zacznijcie pisać teksty! ;P

 

Czemu tak właściwie kolibry?

I would prefer not to.

Śmiała się jaskółka z pani koliberek:

“Pani mąż to ma chyba mały kaliberek?”

“Owszem”, rzecze ona, rumieniąc się szczerze.

“Za to na sekundę do dwustu uderzeń”.

 

Nie pamiętam, kto jest autorem. W dzieciństwie czytałam, cytuję z pamięci.

Babska logika rządzi!

Mały, ale wariat.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Czemu tak właściwie kolibry?

To już trzeba byłoby się Smolensky’ego i Lamberg spytać. Tak kiedyś wymyślili i mniej lub bardziej się przyjęło ¯\_(ツ)_/¯. Jeśli miałbym strzelać, to obstawiałbym, że chodzi o torpor, a bardziej ogólnie, możliwości adaptacyjne kolibrów.

Swoją drogą, jak tak skakałem po Wikipedii, dowiedziałem się, że niektóre jerzykowate mają zdolność echolokacji. No proszę.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Jerzyki potrafią latać bez lądowania nieustannie nawet do trzech lat. Osobiście tego nie ogarniam.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Aż dziw, że nie walą laserem z oczu.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

No i zjadają 20 tys. komarów dziennie lub 40 tys. mniejszych owadów latających....

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ciekawe, czy jakiś jerzyk zmarł w locie i jak długo po tym jeszcze unosił się w powietrzu.

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Osobiście tego nie ogarniam.

Ważne, żeby jerzyki ogarniały ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Śmiała się jaskółka z pani koliberek:

Brzmi jak Waligórski, Bajeczki babci Pimpusiowej. Było tego więcej.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Ale wydaje mi się, że ja to czytałam wydrukowane i jako samodzielny utworek, a nie zwrotkę.

Babska logika rządzi!

Mogło być wydrukowane, choć nie dałabym dzieciom takich wierszyków.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

No bo to nie były aż takie wierszyki. Trochę lepiej zakamuflowane. O, jeszcze taki mi się przypomniał:

Jeleń jelenia kumpla spotkał na polanie:

“Dokąd idziesz, stary? Na podryw, na łanie?”

“Daj spokój, te zabawy coś nie bawią mnie już

Odkąd mi przyprawiła małżonka kapelusz.”

Babska logika rządzi!

Mam pytanie do szanownych jurorek. Czy gdybym postanowił opatrzyć opowiadanie przypiso-uwagami, tłumaczącymi makaronizmy i wyjaśniającymi kilka nawiązań historycznych, ale nie stanowiącymi integralnej części tekstu (w sensie nie będącymi koniecznymi do zrozumienia całości), to czy mogłyby one wyjechać poza limit (dla rozwiania wątpliwości czy samo opowiadanie się mieści, mogę te uwagi zamieścić w pierwszym komentarzu)?

Światowiderze, a nie lepiej je umieścić w przedmowie? Czy też byłyby to spojlery? Zasadniczo w ogóle jestem wrogiem przypisów od autorów, tłumaczy i redakcji, więc ogólnie jestem uprzedzona do idei ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Popieram drakainę. Z przypisami są tylko dwie możliwości: albo nie są niezbędne do zrozumienia tekstu, i wtedy należy je pominąć, albo są, i wtedy należy je tak wpleść, by stały się jego integralną częścią.

Natomiast, drakaino, przypisy od redakcji bądź tłumacza są akceptowalne, gdy są niezbędne do zrozumienia tekstu, ale nie ma możliwości wplecenia wytłumaczenia w tekst, bo nie jest się autorem :)

ironiczny podpis

Limit można lekko nagiąć, ale jak ktoś przegnie, to zastrzegamy sobie prawo do pęknięcia przed końcem ;> 

Wrzuć to w komentarz, nie będzie podlegało ocenie.

 

Jeżeli uważasz, że jednak jest ważne, to wpleć jakoś zgrabnie w tekst ;)

I would prefer not to.

Natomiast, drakaino, przypisy od redakcji bądź tłumacza są akceptowalne, gdy są niezbędne do zrozumienia tekstu, ale nie ma możliwości wplecenia wytłumaczenia w tekst, bo nie jest się autorem :)

Tu się nie zgadzam: jeśli dodanie informacji nie narusza integralności tekstu (a wyobrażam sobie to jedynie w przypadku tekstu wysokoartystycznego), uważam, że wolno to zrobić. Jeśli autor, dajmy na to, wymienia nazwisko oczywiste dla Amerykanina, ale niekoniecznie dla kogoś innego, to dodanie informacji w rodzaju “prezydent” czy “generał w wojnie secesyjnej”, czy też daty, miejsca itp., nie jest zbrodnią i jest lepsze od przypisu od tłumacza. A jeśli już, to akceptuję słowniczki na końcu książki, ale nie akceptuję przypisów od tłumacza. Raz redakcja wepchnęła mi takowy bez mojej wiedzy (bo w uwadze do redaktora napisałam, że warto by dodać w tekście – i opacznie zrozumiał, ale to zły redaktor był) i do dziś mi z tego powodu wstyd, bo idzie na moje konto.

A już największym ZUEM są przypisy “nieprzetłumaczalna gra słów (przyp. tłumacza)”...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Napisałem uwago-przypisy, bo chodziło mi bardziej o takie uwagi, które nie straszą w tekście cyferkami czy gwiazdkami, tylko znajdują się na końcu, tak jak robi to np. Komuda. Osobiście uwagi Komudy czytam często z większym zainteresowaniem niż same jego powieści, bo umieszcza tam fajne tropy do dalszych poszukiwań, stąd przyszedł mi do głowy pomysł, by samemu spróbować takiego rozwiązania.

Dziękuję za pomyślny werdykt Rady Puchaczy. Jeszcze nie przesądzam, czy takowe uwagi końcowe się pojawią, ale chciałem zawczasu wiedzieć, że taka opcja będzie legalna ;)

Na końcu książki może być cokolwiek, byle nie straszyło w tekście :)

 

Ale w opowiadaniu jednak wplotłabym w narrację.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czy istnieje cień cienia szansy na przedłużenie terminu konkursu? Tak np. do 5.59. w poniedziałek 17.12? Tak aby był jeszcze weekend na dokończenie opowiadania, gdy człowiek zapracowany i załatany w tygodniu?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ja nie mam nic przeciwko (można dać np. godzinę 2.29), ale muszą się pozostałe sowy wypowiedzieć.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

No ale teraz to czekamy i nie ma wymówek, że cośtam.

I would prefer not to.

no to przyklepuję :P

Ale przyklepujecie 5:59 czy 2:29? ;-)

(pyta osobnik, który kiedyś dodał tekst o 2:42)

 

Nie wiem, ja to tak pół żartem (a trochę krakowskim targiem) napisałam...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ojej, te dodatkowe dni są bardzo zachęcające... Jury nasze kochane, przyklepujecie ostatecznie?

wilku, będziesz się musiał sprężyć ;)

 

święta idą, możecie dostać trochę więcej czasu. 

tylko ładne teściki prosimy wyklepać ^^

I would prefer not to.

Dziękuję Jury za wyrozumiałość. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Mały OT. Robię po raz nie wiem który w życiu obowiązkowy uczelniany kurs BHP. I tam taki kwiatek:

 

Najwyższa sprawność umysłowa człowieka w ciągu doby przypada na:

Wybierz jedną odpowiedź:

A. godziny przedpołudniowe (około 9:00)

B. godziny ranne (6:00 – 7:00)

C. godziny nocne (około 24:00)

 

Mam ogromną ochotę zaznaczyć C. I niech mi udowodnią, że nie jestem wtedy bardziej sprawna umysłowo niż w pozostałych godzinach. [Skądinąd mogliby napisać “statystyczna” do tej “poprawnej” ok. 9:00, a i tak nie jestem pewna, czy to prawda.]

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Teoretycznie prawna – na amerykańskich uczniach kiedyś wykazali, że mieli wyższe osiągi w obojętnie jakim przedmiocie, jeżeli zajęcia zaczynali od 9, a nie od 7-8. ;) Natomiast dla zaawansowanych sów to i tak zgon, o dziewiątej przewracają się na drugi bok.

wykazali, że mieli wyższe osiągi w obojętnie jakim przedmiocie, jeżeli zajęcia zaczynali od 9, a nie od 7-8.

No, to akurat mnie nie dziwi :D Szkoda, że nie sprawdzili, jak to jest o 10 itd.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Mój umysł w godzinach 7-11 jest niezdatny do użytku, później się poprawia i gdzieś od 14 można normalnie używać. Co udowadniałam nie raz, na turniejach brydżowych, dogorywając przez poranne sesje i nadrabiając w popołudniowych ;)

Mi regularnie spada produktywność w okolicach 17-18.

W sumie to najbardziej kreatywne rzeczy – pomimo zmęczenia – zdarzało mi się robić już po C, w okolicach 1 w nocy. A samo pytanie ma błąd logiczny,, bo nawet gdyby wykluczyć podział na sowy i skowronki, to przecież  ludzie budzą się i zasypiają o różnych godzinach, a to tez wpływa na to, o której godzinie zacznie im się szczytowa aktywność.

To jest podobny błąd logiczny jak to nieszczęsne “ostatni posiłek o 18”. Powinien być cztery godziny przed snem, a nie o jakiejś z góry ustalonej godzinie.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Oj tak, zwłaszcza, że zdarzało mi się jeść pierwszy posiłek o 18 :)

Hmmm. Wydaje mi się, że każde niespersonalizowane dobre rady, reguły zdrowego życia, nawyki efektywnych ludzi itp. są bez sensu.

Babska logika rządzi!

“4 godziny przed snem” to też błąd, bo pomija aktywność  Jak 2 godziny przed snem skończę półgodzinny bieg, który zrobię bezpośrednio po godzinnym crossie, to jednak zrobienie solidnego (ale lekkostrawnego) obiadu jest zasadne (a ze jego przygotowanie też trwa...).

Pewnie, chodziło mi o ogólną zasadę dla statystycznego człowieka, a nie szczegółowe przypadki. Ja na przykład mam bardzo szybki metabolizm, więc dwie godziny po posiłku jestem po prostu głodna i staram się jeść częściej a mniej. I jakbym jadła ostatni raz cztery godziny przed snem, to żołądek by mi się do kręgosłupa zdążył przyssać. Ma to jeden plus: szybko również trzeźwieję :P

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

pytanie ma błąd logiczny

Muszę wtrącić – nie logiczny, a merytoryczny :) to nie forma tego pytania jest błędna, tylko treść.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Czy dobrze rozumiem, że do nocy z niedzieli na poniedziałek można poprawiać teksty?

Babska logika rządzi!

Tak

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Poprawiać jak poprawiać, ale czy dodawać? :-) 

Miejmy nadzieję, że i dodawać jeszcze można. W każdym razie moja sowa właśnie wyruszyła na łowy ;)

I poprawiać, i dodawać.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Uniżenie proszę szanowne Jury o przymknięcie sowiego oka na jednominutowe przekroczenie terminu. Mogę się wytłumaczyć inną strefą czasową, oraz tym, że zasnąłem z telefonem w ręku, zanim klepnąłem "publikuj"... 

EDIT 

Ale czas był do 5.59 tak? Nie do 2.29?

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Czas był do 2.29.

 

Zdaję sobie jednak sprawę, że z tą godziną wyszło pewne zamieszenia i choć było sprostowania na SB i w reklamie u Mytrixa, to mogło to gdzieś umknąć.

Z jednej strony, to tylko forumowa zabawa, więc Ciebie i wojtasa dopuścimy, ciężko wzdychając, i niepewnie poprawiając się na krzesłach.

 

Jednocześnie, żeby inni uczestnicy nie czuli się pokrzywdzeni, wydłużamy czas na poprawki do wtorku 18.12, do północy – czyli od zegarowej środy nie grzebiecie już przy tekstach.

I would prefer not to.

Wielkie dzięki! 

Swoja drogą, muszę uważniej czytać. Byłem absolutnie przekonany, że chodzi o 5.59 (którą też zresztą przespałem) 

Dopiero komentarz Marasa i godzina dodania jego tekstu zatrzepotał w mym sercu ćmą niepewności :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Chyba sową niepewności :P

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

W związku z tym że całkowicie i niepodważalnie zaspałem i o konkursie oraz jego zasadach, w tym terminie,  przeczytałem dopiero dziś tuż przed trzecią w nocy, bardzo proszę Organizatora i Uczestników o zgodę na mój start w nim z tzw. “dziką kartą”.  Tekst napisałem dziś, już zamieszczony,   przed godziną 15. Jest to godzina znacząca, gdyż podobnie jak godziny trzeciej w nocy dotyczy jej właśnie temat mego opowiadania. Co – jeśli się zgodzicie – wpisuje się jednak  w zasady Konkursu.

:)

Jako rzekłam w krzyczącym pudełku, optuję za wersją “wyróżnienia pocieszenia” dla tekstów wrzuconych po terminie konkursowym, ale przed terminem poprawkowym :)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

O proszę, a ja tu w błogiej nieświadomości całego zamieszania. Też byłem pewien, że czas jest do 6 rano.

Dziękuję bardzo wyrozumiałemu jury. 

O, tak, choć w porównaniu z Bellatrix to ja nie jestem bardzo radykalnym przypadkiem ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

hmm...

Czy to przypominajka w sprawie wyników konkursu? ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Racja, musicie pamiętać, żeby ogłosić je pomiędzy 00:00 a 05:59.

ironiczny podpis

Słusznie prawisz :) Najlepiej w samym środku tego przedziału ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja tam nic przecież nie sugeruję : ) 

Główna Organizatorka niedługo poda wyniki!!!

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

czekam na heheszki: a czy to będzie jeszcze w tym roku?

^^

I would prefer not to.

Zwłaszcza że Nowy Rok niedługo, więc wcale nie musi ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

 

Wyniki: na święta ;)

Dla niezorientowanych: Wybranietz chodziło o Wielkanocne! :D

Wystarczą prawosławne, jak zaproponowała w tajnym jurorskim wątku :P

 

Edit: ja już się też nie mogę doczekać, bo chciałabym komentarze zacząć pisać...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czy powinienem być zaniepokojony, że wyniki tuż tuż, a jeszcze jedna Jurorka nie przeczytała mojego tekstu?

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Przeczytała, tylko jakiś złośliwy chochlik internetowy zeżarł sowę :) Już naprawione :)

Dzięki ;)

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Ponieważ wokół konkursu robi się jakieś dziwne zamieszanie, chciałem tylko powiedzieć, że zabawa przy tym konkursie była dobra, a i temat – choć pozornie prosty – okazał się ciekawy. Dzięki! :-) 

 

Ponieważ wokół konkursu robi się jakieś dziwne zamieszanie

To niesamowite, że wystarczy jedna niezadowolona osoba, żeby wywołać złe wrażenie. Polecam jednak temu wrażeniu nie ulegać :) I życzę wszystkim spokoju w nowym roku :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nie widzę żadnego dziwnego zamieszania, widzę za to jednostkowe negatywne niczym konkretnym nieumotywowane emocje, nie odzwierciedlające w żaden sposób rewelacyjie pozytywnej konkursowej aury. :D. Jak to mówią mądrzy ludzie: Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Dla Organizatorek Konkursu szczere gratulacje i podziękowania za okazję do narodzin Nawigatora Snuffa, dla Podiumowiczów gratulacje z serca – świetne opowiadania!:D

Jakieś komentarze Szanowne Jury przewiduje, czy nie były w planie?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ja zdążyłam napisać kilka, po czym dopadła mnie 1) biurokracja (z deadlinem), 2) mnożące się jak króliki inne deadliny. Jak się wygrzebię choćby spod kawałka tego wszystkiego, to będę kontynuować...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Będę komentarze wrzucać, w kolejności dodawania tekstów (kilka pierwszych już skomentowałam). Niestety po drodze walczę z własnym UFO i muszę ogarnąć jeszcze parę innych rzeczy, więc może być drobny poślizg. Ale wszystkie konkursowe teksty zostaną przeze mnie skomentowane.

I tak idzie lepiej niż z komentarzami jurorskimi pod “Legendą” :D 

Właśnie, Arnubisie. Podobno jak na Ciebie nakrzyczeć, to zaczynasz pisać na konkursy :P

Tak mawiają :D Mamy weekend, może się uda, krzycz śmiało :D 

Nowa Fantastyka