- Hydepark: O fantastyce naukowo

Hydepark:

inne

O fantastyce naukowo

Nie wiem, czy na forum udzielają się w większej liczbie osoby zajmujące się fantastyką naukowo, ale pojedyncze egzemplarze chyba tak. W związku z tym, ponieważ znalazłam przypadkowo link do potencjalnie ciekawej i na dodatek prestiżowej konferencji, uznałam, że może warto założyć taki wątek. Zawsze, poza wszystkim, warto zbierać w jednym miejscu informacje o różnych wydarzeniach i inicjatywach.

W tym wątku oprócz takich linków jak w pierwszym komentarzu, można będzie np. wrzucać informacje czy ogłoszenia o zajęciach akademickich poświęconych fantastyce albo pokrewnym zagadnieniom, konferencjach w Polsce i za granicą, prelekcjach na konwentach – z tym że w tym ostatnim przypadku chodzi raczej o literaturoznawców czy filmoznawców itp. mówiących o specyfice fantastyki czy jej gatunków, a nie o różnej maści akademików opowiadających o swojej działce nauki jako temacie fantastyki. Czyli, brzydko się wyrażając, o metarefleksję ;)

Komentarze

obserwuj

Dla osób zainteresowanych fantastyką m.in. w kontekście gender – konferencja w Oksfordzie. Deadline do 1 grudnia.

 

https://arthist.net/archive/19092

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

How has anticipatory literature (including short stories, graphic novels, films, TV series…) interacted with the life sciences to question the biologisation of race and gender?

 

How have its scenarios addressed the African-American, Chicano/a, Asian-American, Native American experience, double-consciousness, colourblindness, whiteness or white privilege?

 

To będą wyjątkowo monotematyczne wykłady, wygłaszane pod (udowodnione już na etapie pisania tytułu przemowy) tezy braku uprawnienia i ogólnego poczucia niesprawiedliwości w społeczeństwie.

Wiesz, osobiście wycofałam się z literaturoznawstwa, bo już po studiach wyszło na to, że mnie takie rozkminy nie interesują ;) Ale taka teraz moda. W sumie nawet w szczegółach nie czytałam ogłoszenia, bo nie jestem zainteresowana, a na dodatek nie bardzo wiem, dlaczego to się znalazło na stronie z ogłoszeniami z dziedziny historii sztuki, też zresztą niezupełnie mojej. Niemniej uznałam, że może ktoś się taką tematyką interesuje, a jest na temat, no i Oksford to Oksford, potem w razie czego prestiżowa publikacja, a przy polskiej obsesji punktowej w nauce to jest dość istotne...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Rozumiem Cię doskonale, ale ostatnimi czasy uczelnie... przestają pełnić swoją pierwotną rolę. Nie podoba mi się trend szukania błędów i zła w tak zwanej “większości”, przy okazji zapominając o nadaniu jakichkolwiek kryteriów oceny (a zatem pewnej jakości) samemu/samej sobie. 

Tu był “ciekawy” wykład (w CERNie):

https://drive.google.com/file/d/1c_NyUhOZ8erdqU2AGZJZtNfFeA91Kefj/view

Zgadnij jaką reakcję wywołał wśród słuchających (głównie kobiet), podając im garść statystycznych faktów? ;)

PS. Oficjalna reakcje CERNu.

 

Tym bardziej nie podoba mi się próba wymuszania na piszących (i czytających) zwrot w kierunku tematów nadanym przez grupę najgłośniej krzyczących.

To niestety jest głównie problem finansowania – na tematy w danym momencie “modne” zawsze jest najwięcej pieniędzy, co gorsza, w humanistyce oznacza to również kwestię modnych “metodologii”. Pomijając własne boje, znam osobę, doktorantkę, której kilkakrotnie odrzucono wniosek o grant Preludium (teoretycznie jeden z najłatwiejszych do dostania), ponieważ jej temat jest bardzo tradycyjny i, co więcej, musi być badany tradycyjnymi metodami.  Co z tego, że obiektywnie dla kultury polskiej ważniejszy i opisujący ciekawsze zjawisko niż kolejna książka o “najnowszych trendach” w tym, tamtym czy owamtym? Nikt na to nie zwraca uwagi. Więc ludzkość idzie za ciosem i wymyśla takie projekty, bo wie, że one dostaną finansowanie, a vicious circle się zamyka. Niemniej z praktyki wiem, że często tematyka proponowana bywa bełkotliwa, a część (albo i większość) prelegentów potem mówi sensownie o zwyczajnych rzeczach ;)

 

A co co CERN-u to ciekawe, aż podpytam znajomych, bo za ok. dwa tygodnie jadę w odwiedziny tam właśnie :)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nowa Fantastyka