- Hydepark: Opowieści o tych samych bohaterach - badanie terenowe

Hydepark:

inne

Opowieści o tych samych bohaterach - badanie terenowe

Punkt wyjścia problemu: opowiadania mające z innymi wspólnego bohatera, którego losy są odkrywane w kolejnych tekstach, ale założenie jest takie, że każdy z tych tekstów ma być jednocześnie autonomicznym utworem, dającym się czytać bez konieczności zapoznania się z całą resztą.

Czy w tego rodzaju quasi-cyklu dawalibyście krótkie, nieinfodumpowe, ale jednak “streszczenie” tego, co ważne, a chronologicznie (w obrębie biografii bohatera) wcześniejsze? Czy tylko wzmianki? Albo krótką opowieść czy inne przywołanie tylko tego, co naprawdę istotne? Czasem jest tak, że nowy bohater powinien się czegoś o tym starym dowiedzieć i co wtedy?

Autorzy wielotomówek, zwłaszcza amerykańscy, czasem coś takiego robią, nawet z tomu na tom, ale to oczywiście inna bajka i nie jestem pewna, czy w opowiadaniach nie będzie to irytujące. Dla mnie bywa również w powieściach, więc teraz stanęłam przed nie lada dylematem ;)

Komentarze

obserwuj

Albo przemycaj takie informacje gdzieś w dialogach i nie wszystkie na raz, ewentualnie idź na całość i na górze zamieść trzylinijkowe:

“W poprzednim odcinku...” :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Dawałbym tylko niezbędne wzmianki, ewentualnie smaczki dla tych zaznajomionych z bohaterami, ale tak, żeby rozpoznanie smaczków nie było potrzebne do zrozumienia historii. Na pewno nie streszczać. Bo jak streścisz pierwsze opowiadanie w drugim, a ktoś zacznie od drugiego, to po co miałby czytać pierwsze? Zresztą, jak Ci się opowiadań namnoży, to ile będzie tych streszczeń? 

Nie bałbym się też przesadnie powtarzania niektórych informacji, bo czasem to może nawet fajnie wybrzmieć, jak taki refren. 

Oki, dzięki. Streszczenia oczywiście nie przewidywałam, ale ponieważ w opowiadaniu mam nowy punkt widzenia, a poprzedni bohater jest, no, bohaterem ;) musi coś tam z wcześniejszych doświadczeń przemycic, bo w pewnym sensie wprowadza tego nowego w swój świat. Muszę zbalansować między konieczną informacją dla bohatera/narratora a irytacją potencjalnego czytelnika ;) I na pewno nie infodump, brrr :)

 

Z refrenem świetny pomysł, bo uniwersum mi się nie tyle rozrasta, ile pojawiają się nowe postacie i wątki, więc to dobry sposób, żeby dać jakiś łącznik między różnymi historiami, zazębiającymi się bohaterami.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja będę miała ten problem przy kolejnym tekście z serii, może wymyślę coś błyskotliwego ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Popieram to, co napisał Fun. Sam tak robię, bo moje teksty dzieją się we wspólnym uniwersum (ale różnych epokach i światach), więc mam pewne nazwy, które mogę dorzucać dla smaczku. Tekst natomiast staram się zrobić jak najbardziej samodzielny.

Inaczej mają się sprawy, gdy robisz bezpośrednią kontynuację, ale tutaj dałbym po prostu linka w przedmowie do tekstu. Kto zechce – przeczyta.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Podstawowe wiadomości o bohaterze i ewentualne wzmianki na temat poprzednich przygód. Jak u Pratchetta. Jeśli pojawia się Rincewind, to napisać/ pokazać, że jest tchórzliwy i nie bardzo potrafi czarować. Ewentualnie wspomnieć, jak wszedł w posiadanie Bagażu. Ale bez streszczeń poprzednich przeżyć, co najwyżej wzmianka, że wiele razy uciekał przed niebezpieczeństwem.

Babska logika rządzi!

Też bym bardzo chciała, żeby teksty były samodzielne, ale zarazem potrzebuję łączników, bo rozpiętość mam wprawdzie nie na całe epoki i światy, ale tak w granicach prawie stu lat. No dobra, mam rozgrzebane opowiadanie cofające się o trzysta lat i kilka “epok” wstecz, więc jednak. Ale to wyjątki.

 

Tekst, w związku z którym powstał ten wątek, niedługo pewnie się na tym portalu pojawi.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nowa Fantastyka