- Hydepark: Nietypowe dialogi - potrzebuję porady

Hydepark:

inne

Nietypowe dialogi - potrzebuję porady

Stworzyłem przed chwilą plan opowiadania i jest jedna kwestia, z którą nie wiem do końca jak sobie poradzić. Nie chcę zdradzać szczegółów fabuły, ale postaram się streścić w czym jest problem. Opowiadanie będzie napisane w pierwszej osobie. Bohater mojej historii posiada coś w stylu swojego alter ego – niewidocznego dla innych ludzi, lecz często wtrącającego jakieś komentarze. Zastanawiam się, jak układać dialogi, by wszystko było czytelne. Wydaje mi się, że częste wtrącenia Alter ego po półpauzie będą wprowadzać niepotrzebny chaos. Macie jakieś sposoby, by napisać to jak najbardziej przystępnie dla czytelnika? Byłbym wdzięczny za jakiś przykładowy dialog.

Komentarze

obserwuj

Osobiście, w takich sytuacjach, stosuję kursywę od nowego akapitu. W taki sposób pisałam w swoim ostatnim opowiadaniu. Poza tym, jakikolwiek sposób nie wybierzesz, jeżeli zastosujesz go konsekwentnie, to czytelnik nie będzie miał żadnych problemów. 

Też jestem za kursywą. Ważne, żeby się wyróżniało.

Spotkałam się kiedyś z takim zapisem, że jeden bohater mówił tak, drugi tak, a trzeci tak. Dzięki temu od razu było wiadomo, kto opowiada “swoją” część.

Znam tylko pięć liter ;)

Kursywa wydaje się w porządku, jeśli to są niezależne wstawki. Jeśli bohater na te wstawki odpowiada, to chyba jednak byłbym za myślnikami dialogowymi (ale może same kwestie przy tym kursywą, czemu nie).

Generalnie od strony składu to będzie coś w rodzaju zapisu myśli bohatera. W tym przypadku nie ma jednej praktyki, jest kilka wersji, poczytaj o tym TUTAJ i jeszcze TUTAJ, i coś sobie wybierz. Tylko jeśli oprócz tych wstawek będziesz też używał faktycznych myśli bohatera, to niech będą inaczej zapisywane.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Dzięki za porady. Bohater będzie narratorem pierwszoosobowym, więc myślę, że zwykła kursywa od nowego akapitu zda egzamin.

Gorzej, jak będziesz musiał użyć kursywy do innych celów :)

Czytam teraz “Dysfunkcję rzeczywistości” Hamiltona i tam bohaterowie porozumiewają się na dwa sposoby: werbalnie i telepatycznie. Pułapka polega na tym, że werbalnie porozumiewają się wszyscy, a telepatyczne rozmowy prowadzone są tylko pomiędzy konkretnymi osobami, oczywiście nie odbierane przez innych. I te rozmowy telepatyczne zapisywane są pismem pogrubionym. Na początku dziwnie mi to wyglądało, ale przyznaję, że na dłuższą metę jest to rozwiązanie genialne. Czytelnik od razu wie, o co kaman, a i autor nie musi za każdym razem zaznaczać, które części rozmowy prowadzone są w zaciszu umysłów.

www.herbatkauheleny.pl

Ja bym użył zwykłej formy zapisu dialogów, ale jednocześnie nie zdradzał przez większość tekstu tożsamości tego drugiego. Niech się czytelnik przyzwyczai do dwójki bohaterów, do ich kłótni i dyskusji, a na koniec drobna niespodzianka ;) 

W jakiejś książce, którą tłumaczyłam, gdzie było kilka sposobów “odzywania się” bohaterów, wymyśliłyśmy z redaktorką zapis zaczynający się od ~ a potem była chyba kursywa, ale tego to już nie pamiętam. Może jednak nie, może ~ zamiast półpauzy wystarczało, żeby zaznaczyć, że to ten inny sposób mówienia. Po angielsku w oryginale to oczywiście było jakoś inaczej rozwiązane, nie wiem, czy nie właśnie przez nasze zwykłe półpauzy.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Można jeszcze poeksperymentować z inną czcionką. Albo wersalikami (tak mówi Śmierć u Pratchetta). Ale to nie tym portalu. Gdzieś spotkałam się z zapisem, że wypowiedzi w języku migowym zaczynały się bodajże od “::”. Mnóstwo opcji. :-)

Babska logika rządzi!

W opowiadaniu konkursowym chciałam wprowadzić na końcu coś podobnego: telepatyczny dialog między dwoma bohaterami, który wyglądał jak zwykły zapis wymiany zdań z półpauzami, ale wypowiedzi dodatkowo potraktowałam italikami.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Nowa Fantastyka