- Hydepark: Nowofantastyczne piwo - Gdańsk

Hydepark:

inne

Nowofantastyczne piwo - Gdańsk

Tekst w pierwszym komentarzu.

Komentarze

obserwuj

 

Dzień dobry państwu!

 

Pozazdrościłyśmy południu i postanowiłyśmy zabawić się we własnym towarzystwie :) Spotykamy się w piątek 20 kwietnia u Belli (miejscowość Banino, po wskazówki dojazdu zgłaszamy się do niej) około godziny osiemnastej. Z Gdańska Wrzeszcz można się tam dostać autobusem 126 o 17:33. W programie dnia mamy podpisywanie autografów przez gwiazdy Nowej Fantastyki, Bellatrix, Naz i Tenszę, oraz robienie sztucznego tłumu przeze mnie, rose i Dogsdumpling. Takich atrakcji nie można przegapić!

 

Serdecznie wszystkich zapraszamy :3 Południe też jest mile widziane, możemy po was wysłać parę niedźwiedzi polarnych!

Na takie seksistowskie spotkanie nawet misie polarne mnie nie zaciągną :P. Na północy urzeczywistniła się “Seksmisja” czy co?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Staruchu, no też tym bardziej powinieneś chcieć wpaść, żeby zrównoważyć trochę ten babiniec :D

Zostawiam obsa :)

 

Ps. Gdzie jest kino Krewetka? ;-;

Z tej zdecydowanie słusznej koncepcji pasuje mi piwo.

 

Nie pasuje mi Gdańsk.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Śledzik :)

Bella,

Krewetka jest naprzeciwko (no dobra, po drugiej stronie ulicy:P) dworca w Gdańsku głównym.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Dzięki, chyba tam trafię :)

Myślę, że wymienimy się numerami telefonu bliżej przed spotkaniem, tak na wszelki wypadek :D

Ja sprawdziłam i mam bezpośrednie połączenia z Poznania. W zaledwie trzy i pół godziny mogę być w Gdańsku i powinnam skorzystać z faktu, że do października przysługuje mi studencka zniżka. Możecie się mnie spodziewać i chyba w przypływie spontanu, kupię jutro bilet. 

:D :D

Woohoo!!! <3

Super!!! Zapraszamy :-)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

W razie zapotrzebowania, ‘zagranicznych’ mogę u siebie przenocować :)

Yay :D

Tylko nie "Tęcza"!

TRZY sojuszniczki przy jednym stole i do tego Pierożek!

I do tego piękny Gdańsk!

I do tego krewetki!

...

I do tego noc u Belli! XD

 

 

Chyba wreszcie odnalazłem swoje El Dorado <3

 

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Bilety kupione, nie ma odwrotu, przyjeżdżam do Gdańska na piwo (jak to ekstrawagancko brzmi). 

Hrabio,

nawet nie wiem, jak skomentować TAKIE wyznanie XD

 

Rosebelle,

zapowiada się ekstrawaganckie spotkanie :D

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Przyciągnęło mnie tu słowo “piwo”, chociaż Gdańsk daleko :) Wpisuję się więc tylko w celu śledzenia tematu. No i tak nieśmiało zauważam, że organizując piwo w sobotę zwiększacie szanse na przyjazd osób spoza Trójmiasta. Co się jednak wiązałoby z ryzykiem przybycia mojej osoby ;)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Rose, szalenie się cieszę! <3

 

Berylu, teraz to już po ptakach. Raz, że rose ma bilet, dwa, że ja akurat we wszystkie soboty od 21-go  kwietnia pracuję – a wcześniej też mi średnio pasowało, bo miła mi osóbka, dla której właśnie jeżdżę do Gdańska, ma sesję do 18 kwietnia :c Ale zapamiętam twoje uwagi na przyszłość i mam nadzieję, że przy kolejnym piwie uda nam się ściągnąć trochę południa do Gdańska :D

Jest problem :( Okazało się, że mój mąż jednak w piątek pracuje na popołudnie i nie mam co zrobić z dzieckiem. Albo impreza beze mnie, albo impreza u mnie :p (da się dojechać z wrzeszcza autobusem, później mogę przenocować/porozwozić).

Nie wiem, co powiedzą dziewczyny, ale domówka brzmi dobrze :-) A jeśli można wiedzieć, gdzie? Bo ja znowuż czworonoga na noc samego zostawić nie mogę ;-)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Banino pod Gdańskiem, dojeżdża się 126 a powrót – mogę porozwozić ja albo mąż jak wróci z roboty :)

To nawet mam  niedaleko ;-)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

To jeszcze kwestia, co pozostali myślą o zmianie miejsca akcji i czy dadzą się namówić :) Dacie? :D

Albo impreza beze mnie, albo impreza u mnie :p

Zdecydowanie u ciebie! :D

No to 3 głosy za :) Jeszcze Rose i Tensza, coby można przyklepać :)

Tez jestem za. Mam samochód, mogę kogos podwiezc :)

Tylko nie "Tęcza"!

No to w takim razie muszę się przyznać publicznie, że tyż się z mężem wybieram – zrobiliśmy sobie z tego piwa pretekst dla weekendu nad morzem – mam hotel zaklepany i też mam samochód (choć chętnie wypiłabym tytułowe piwo)... :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Super :) Po wskazówki dojazdu piszcie na priv z zaznaczeniem, czy samochód czy komunikacja :) Jak komunikacja – to z Wrzeszcza 126 (jeździ co godzinę, sugerowałabym ten wcześniejszy, 17:33) i wysiadamy na przystanku Borowiecka (na żądanie). Obok jest Biedronka i Żabka. Idziemy kawałek ulicą Borowiecką (prostopadła do głównej, ta przy Biedronce) i skręcamy w lewo w drugą – Tuchomska (przy przedszkolu, zaraz też jest szkoła). Idziemy prosto jakieś 15 minut (najpierw skończy się asfalt, potem yomby...) aż dochodzimy do Sezamkowej. A reszta na priv ;) I niech ktoś władny zmieni pierwszy post.

 

PS. Ktoś z Was jest bezglutenowy, cobym uwzględniła w przekąskach?

Jam jest bez lepku. A co z rosebelle, bo ona dojeżdża pewnie gdzieś na dworzec, i jeszcze zapewne ogranicza ją bilet powrotny?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

My z rose będziemy z dworca jechać, a wracamy obie następnego dnia :)

 

Cieszę się, Naz, bardzo, że do nas dołączysz :)

 

(choć chętnie wypiłabym tytułowe piwo)... :P

 

Myślę, że skoro Bella planuje jakieś przekąski, fajnie będzie, jeśli każda z nas kupi coś do picia :)) Choć od piwa wolałabym wino :3

 

Pierwszy post zmieniony :)

Ja zawsze wożę ze sobą bezglutenowe piwo :P A wino jest mi równie miłe i równie często je ze sobą targam. W końcu, jak mówią specjaliści, dwa litry dziennie trzeba wypić (nie wnikajmy w szczegóły, czego konkretnie...).

 

No to dobrze, jak jedziecie razem :)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Zawsze możecie zaopatrzyć się po drodze w Biedronce :) Piwa bezglutenowego co prawda chyba nie mają, ale wina trafiają się całkiem przyzwoite :)

To ja mam głupie (?) pytanie. Chciałam wziąć nalewkę własnej roboty, ale a) nie wiem, czy wypada (bo w domu dziecko, a połowa towarzystwa nie pije), b) czy lubicie?

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Śmiało bierz :) dziecko ma 3 lata i uparty charakter, ale wie, że dorośli czasem piją alkohol ;)

a) nie wiem, czy wypada (bo w domu dziecko, a połowa towarzystwa nie pije)

Która połowa towarzystwa nie pije, pokazać mi ich!

 

b) czy lubicie?

Jestem studentem Trzeba w życiu próbować nowych rzeczy, nieprawdaż ;)

Ja lubię nalewki. Nawet bardzo. 

Jeszcze raz dzięki za zaproszenie, Bella! Szczerze mówiąc myślałem do dzisiaj, że to będzie spotkanie płci żeńskiej i mam już rodzinne plany. Pozdrawiam i życzę miłego spotkania. :)

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

To chyba musisz popracować nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem, Darcon. Bo nie tylko ja w głównym wątku pisałam, że możemy jeszcze wszystko zmienić i dopasować się do reszty (NoWhereMan, tu patrzę z wyrzutem na ciebie), i że zapraszamy wszystkich, ale i zapraszałysmy Staruszka i Beryla do Gdańska.

NoWhereMan, tu patrzę z wyrzutem na ciebie

Niestety pewne plany miałem ustalane do ostatniej minuty, a zadeklarowałem branie w nich udziału :P A kiedy się ostatecznie wyklarowały, nie miało sensu krzyczeć i zmieniać planów wszystkich pod jedną osobę (zwłaszcza że Rose ma bilet kupiony od dawna) ;) Ale spokojnie, nadrobię przy następnym razie, jeśli Bóg i przełożeni pozwolą :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Zrozumiałem. Miałem na myśl, że to będzie wyjdzie spotkanie płci żeńskiej. I mam jak NWM, fajnie się zgrałyście i po co zmieniać. Pozdrawiam.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Ja jestem też w sobotę, jakby ktoś chciał posiedzieć wieczorem na plaży.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

O, ktoś o mnie wspomina? Aż się zarumieniłem ;).

Ale, dopóki nie wynajdą teleportów, w takie wyprawy na koniec świata ruszam wyjątkowo rzadko (by nie rzec – w ogóle). Poza tym – jak tylko się żona dowiedziała, ile młodych i pięknych kobiet się u Was spotyka, od razu mnie przekonała, że takie spotkanie w ogóle mi się nie spodoba :P.

Dzięki za zaproszenie w każdym razie! My z kolei zapraszamy na piękne południe, gdzie co prawda plaż nie ma, ale za to moc innych atrakcji.

 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Chyba niektórym się wydawało, że my jakiś zlot czarownic organizujemy ^^. Staruchu, zabierz żonę ze sobą :-)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Staruszku, no widzisz, a teraz te wszystkie piękne kobiety będą wzdychać i tęsknić, okrutnyś! :(

;)

Naprzywoziły win, nalewek, teraz człowiek niemrawy... :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Zaraz tam niemrawy. Już od godziny redaguję koledze artykuł brydżowy. Wg mnie napisany całkiem przyzwoicie, jego reakcja na pierwszy zredagowany fragment: “ojej, aż tyle błędów?”. Po prostu tak mam :P

Fajnie było, zróbmy to kiedyś jeszcze :D

Tylko nie "Tęcza"!

Spoko. Możecie w sumie wpaść dzisiaj, jeszcze mi zostało sporo ciasta na pizze i makaronu bezglutenowego :D

Wybacz, Bello, wczoraj już mieliśmy plany. A dziewczyny były jeszcze u ciebie? :D

Tylko nie "Tęcza"!

Miały wczoraj pociąg w południe, ale zdążyłyśmy obgadać pół portalu przy kawce ;)

Trzeba ustalić zasadę, że spotykając się ze mną należy uważać na telefon :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Następnym razem schowam go z dala od czekolady XD

 

I zgadzam się, fajnie było, a Bella nas tak ugościła, aż szkoda było jechać <3

Też uważam, że było fajnie :D

Jak kiedyś przyjdzie mi pisać scenę gejowskiego seksu, to już wiem do kogo się zwrócić o pomoc XD

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Mnie też się podobało <3 Fajnie było wreszcie poznać kilka osób i dowiedzieć się, że kam jest profesjonalną agentką FBI, a Bella mistrzynią gotowania (ilość pizz na minutę była imponująca). 

Dla mnie Gdańsk jest całkiem blisko, a następnym razem chciałabym go też trochę zobaczyć, więc jestem otwarta na podobne eventy w przyszłości :D

Nowa Fantastyka