- Hydepark: Nowofantastyczne piwo - WROCŁAW

Hydepark:

inne

Nowofantastyczne piwo - WROCŁAW

:)

Komentarze

obserwuj

Jest ktoś chętny na spotkanie we Wrocławiu w piątek, 10 listopada? W całej Polsce piwa nowofantastyczne, a na Dolnym Śląsku dawno się nic nie działo.

Cyklotrimetylenotrinitroamina i ja zapraszamy :) 

Miejsce jak zwykle do ustalenia. A jeśli są chętni, tylko termin nie pasuje – też piszcie. 

Wstępnie – chętnie. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ja też bardzo chętnie bym się z Wami spotkała. Termin raczej w porządku.

Narzekaj na śląsk, co ja mam w Niemczech powiedzieć? :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Prosit cheeky?

[sorry za offtop]

"Z wiekiem romantyzm wypierany jest przez reumatyzm" - Arnubis

Dla mnie to już ostatnie podrygi, więc kto wie, może dam radę się zmobilizować.

Elanarze, Teyami – liczymy na Was :)

 

Mytrixie, myślę, że w całych Niemczech znalazłoby się paru portalowiczów. A na pewno za granicą. 

 

Vargu, “ostatnie podrygi” brzmią niepokojąco. 

Eee, nie, nie miało być niepokojąco ;)

Traf chce, że akurat dziesiątego przylatuję do Wrocka na łykend. Hańbą byłoby nie wykorzystać! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Przyjechałbym, ale złamałem twarz.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, możesz przecież pić przez słomkę ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Cieniu, to chyba epidemia, bo też złamałem twarz. ;_;

Do Wro mam za daleko, ale jak byłem pozwiedzać we wrześniu, to akurat nikt nie organizował. :<

Cieniu, MrB – tylko nie zaraźcie innych!

Count opuści Primagród i również przybędzie. Do zobaczenia!

W Fungornie jest wiele ciekawych lokali. Coś wymyślimy, Minko ;D

 

Przyjechałbym, ale złamałem twarz.

Jeśli to Le Fort trójka, to bidnyś, Cieniu. Ale jakbyś się zaleczył, wpadaj ;)

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Jeśli masz jakieś propozycje, Hrabio, to chętnie wysłuchamy. Niestety Fun i ja znamy tylko typowo studenckie lokale :D

Niestety Fun i ja znamy tylko typowo studenckie lokale :D

Albo Wyspę Słodową :)

Ja to w ogóle nic nie znam. Ostatnio byliśmy w czeskim filmie. A może przedostatnio. Mnie jest zasadniczo wszystko jedno.

A to nie idziemy na ten, jak mu tam... Clubbing? ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Pisarze fantasy/s-f na clubbingu – to dopiero brzmi niepokojąco.

A to nie idziemy na ten, jak mu tam... Clubbing? ;-) 

Idziemy. Pytanie, gdzie robimy bifora ;)

Kurczę, nie wiem. Kiedy robiłem bifory, to najczęściej było zero siedem na dwóch, na ławce obok śmietnika. Ale czasy chyba już się zmieniły...

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Niestety Fun i ja znamy tylko typowo studenckie lokale :D

Przecież studenckie są najlepsze! ;D

Mnie od dawna intryguje Incognito, ale na takie spotkanie spotkanie to chyba średni pomysł...

Już wysłałem pijacki zwiad i czekam na sprawozdanie ;)

 

Idziemy. Pytanie, gdzie robimy bifora ;)

Hehe, dobrze, że teraz noce są długie. Na wszystko starczy czasu!

Tylko trzeba skusić więcej fantastek, bo w tylu chłopa rozszarpiemy nieszczęsne Minkę i Teyami :P

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Raczej zanudzicie na śmierć.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Hahaha, niewykluczone XD

Choć, skoro Ciebie nie będzie, to wciąż pozostaje nadzieja ;P

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Dołączam się do Mytrixa i spoglądam na was z zazdrością. Ech, mało fantastów na północy Polski :(

A czy Ty wiesz, Kammo, że każdy, kto wypowiedział się w tym wątku, musi przybyć na spotkanie? :3

 

Burgrabia Mytrix jeszcze o tym nie wie, ale jako że przebywa teraz na emigracji, wysłałem po niego sterowiec :D

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Jak wyślesz po mnie karetę to się dogadamy :P

O nie. Nieeeee! Z radością wysłałbym godną Ciebie karetę, Kammo, ale akurat wydałem wszystkie primapunkty na kwietnik Lamprocapnos spectabilis do Twojego ogrodu... :((( I pomyśleć, że miał to być dar rekompensujący nadużycie zaufania sojuszniczki, szlag!

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Lamprocapnos spectabilis 

Ładne to. Wybaczam, hrabio!

Count, wiesz, co mówią o nadziei?^^

 

Oficjalnie – dla pewności złamałem sobie ryja ponownie, tym razem w poprzek, więc nie ma szans, byśmy dotarli. A szkoda, powiem Wam, bo Wrocław lubię. Niemal tak bardzo, jak Wrocławianki.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu drogi, Ty się tam nie rozpędzaj za bardzo z łaski swojej, dobrze? :(

 

Count, jak tam pijacki zwiad? Ja niestety też nie mam pomysłu, gdzie można pójść, a w piątek niestety spontan na bank nie wyjdzie. Ostatnio ze znajomymi obeszliśmy cały rynek, by w końcu wylądować na chacie u koleżanki z powodu braku miejsc. Kojarzę jedynie Motylą Nogę, ale tam z maniakami Starłorsów mamy zawsze wynajęte całe podziemia, a spotkanie na kilka osób może wyjść gorzej.

 

Czy może wszyscy kreują tu tylko wizerunki zarobionych pisarzy, którzy nie mają czasu na takie przyziemne rzeczy jak odwiedzanie lokali, a naprawdę wszystkie już zaliczyli? Przyznawać się! ;)

Ja raczej pijam w warunkach domowych, więc lokali nie mam zaliczonych zbyt wielu :(

 

A która godzina Wam pasuje? 

Cieniu drogi, Ty się tam nie rozpędzaj za bardzo z łaski swojej, dobrze? :(

Eeee... nie?

Będę sobie lubił Wrocławianki, szczególnie te, które już znam, czy się to komuś podoba, czy nie.

 

Ale że wątek już mnie nie dotyczy, to kończę spamować. Generalnie jednak Czeski Film jako miejsce do rozważenia na Wasze potrzeby mogę w miarę szczerze polecić. Co prawda byliśmy tam chyba w niedzielę, a nie w piątek, ale lokal i tak powinien stwarzać warunki do spokojnej rozmowy w miłej atmosferze.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Będę sobie lubił Wrocławianki, szczególnie te, które już znam, czy się to komuś podoba, czy nie.

Ale lub sobie wrocławianki ile chcesz! Z twarzą nie przeginaj!

I nikt z wątku nie wygania – jak już sam nie możesz przybyć, to przynajmniej postami podwindujesz nam wątek na górę i może ktoś jeszcze się namyśli :)

 

Co do godziny, hmm... Jak wszystkie piątki do tej pory miałam wolne, tak teraz mi jakieś gunwo na studiach dowalili i przed 19 raczej się nie wyrwę. Jeśli zaczniecie wcześniej, to po prostu dołączę w trakcie, nie ma problemu, ale niech się właśnie reszta wypowie.

Ha, knajpy się zmieniają, a ja za rzadko bywam ostatnio we Wrocławiu, żeby mieć obraz regularnie odświeżany. Ale z tego co pamiętam, istotnie Czeski Film miał odpowiedni klimat – pojemny wewnątrz i bez przesady z muzyką – można spokojnie pogadać. Podobnie Literatka. Ale jeśli spotkanie liczebnie nie przekroczy kilku osobników (a na to się zanosi) to właściwie każda kameralna knajpka pod nasypem się nada. Zresztą – zasuwam z najdalszego zadupia na zachodzie Europy (no, może poza Islandią) więc miejsce i godzina nie ma znaczenia :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

O Thargone. Skąd zatem zmierzasz? Ja latam dosyć regularnie do Wrocławia z Glasgow.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Z Galway w Irlandii. Dalej na zachód jest już tylko Islandia :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

To rzeczywiście kilka stopni dalej na zachód od Aberdeen.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Galway w Irlandii! Czytasz to, Kammo? Mytriksie? Wy narzekacie na odległość, a Thargone, proszę! Podróż samolotem mu nie straszna, by tylko zamienić słowo i wypić piwko z fantastami! ;D

 

Count, jak tam pijacki zwiad?

Droga Teyami. Po czasochłonnych i wycieńczających libacjach poszukiwaniach, moi ludzie donieśli o trzech knajpach: XIII Igieł, Cegielnia i Przybij Piątaka. Można je rozważyć, choć jeśli Cień i Thargone polecają Czeski Film, byłby to chyba bezpieczniejszy wybór... Swoją drogą, dzięki za cynk, Cieniu.

 

A szkoda, powiem Wam, bo Wrocław lubię. Niemal tak bardzo, jak Wrocławianki.

A bułki wrocławskie? :>

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Czytasz to, Kammo?

Kochany Hrabio, jest jednak między mną a Thargonem pewna różnica – on ma we Wrocławiu lokum  (tak zakładam) a ja, choć zdarzało mi się nocować na dworcach, nie mogę powiedzieć, bym czyniła to z zapałem xD

Cegielnia to chyba bardziej jedzonko, niż piwo. Nad Przybij Piątaka się zastanawialiśmy, ale jest okropnie zatłoczone (szczególnie w piątkowe wieczory) i dość głośne, więc chyba odpada ;c

 

Na jakich dworcach, Kammo? Raczej dworach i to “we” dworach! Prędzej krew przeleję, niż dopuszczę, by moja Sojuszniczka spała na dworcu, grr...

A odnośnie Thargone’a, to lepiej nic nie zakładajmy, bo może nam wyobraźni braknąć ;D

 

No i super, Minko. Możemy je zatem odhaczyć. Ech, jak trudno w dzisiejszych czasach o dobry pijacki zwiad...

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

W Krakowie też cicho nie było, a daliśmy radę. Co prawda słyszałem co trzecie słowo Cienia z drugiego końca stołu, ale daliśmy radę. XD

To Cień wtedy powiedział więcej niż trzy słowa?

Na jakich dworcach, Kammo? Raczej dworach i to “we” dworach!

Nie wiem, jak wy na południu, ale mi wystarczy wyjść z domu i już jestem na dworze :D

To Cień wtedy powiedział więcej niż trzy słowa?

Miał swój monolog na jakiś okołoportalowy temat, ale jak mówię, z racji wybitnie niefortunnego miejsca, niewiele z niego wyniosłem. ;D

MrBrightside – co trzecie to i tak całkiem nieźle, ja nie słyszałam żadnego :D

 

No ciężko, Hrabio, ciężko. Trzeba było samemu się wybrać na zwiad :D

Trzynaście Igieł rzeczywiście było fajne. Mam nadzieję, że się nie zmieniło. Ale niech organizator decyduje! 

Kam, istotnie mam lokum, może nie w samym Wrocławiu, ale blisko. Niestety małe i zatłoczone ;-) 

Ale może Hrabia, skoro tak pięknie nakłania, zaoferuje Ci nocleg w Primagrodzie ;-) 

EDIT:

We Wrocławiu też się wychodzi na dwór :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Niestety w Fungornie nie ma już wolnych komnat :( Wszystkie gościnne pokoje zajął Hrabia i jego primaświta.

Dlatego dodałem “we”, Kammo. “Na dworze” również nie godzę się, byś sypiała :)

Prawdę powiada Fun. Primagród hen daleko, a ja, w bezmiarze swej próżności, zabrałem do Fungornu naprawdę liczną świtę... ;(

Niemniej, jesteś tam zawsze mile widziana!

 

Taaaak, Minko. Następnym razem wezmę sprawy w swoje ręce ;D

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Piątek się zbliża, wypadałoby coś zaklepać. Nikt nie ma jakichś szczególnych wymagań, więc zakładam, że zdajecie się na nas. Zatem wstępnie zobaczymy, czy jest wolny stolik w Czeskim filmie. 

Czy wszystkim pasuje godzina 19?

W Krakowie też cicho nie było, a daliśmy radę. Co prawda słyszałem co trzecie słowo Cienia z drugiego końca stołu, ale daliśmy radę. XD

To Cień wtedy powiedział więcej niż trzy słowa?

MrBrightside – co trzecie to i tak całkiem nieźle, ja nie słyszałam żadnego :D

W tym wypadku wypadałoby zacytować Gandalfa: Po prostu mówiłem głośno do siebie. Prastary zwyczaj kazał zwracać się do najmądrzejszej osoby wśród obecnych, bo długie wyjaśnienia, których trzeba by udzielać młodym, są nudne.

Ale że ja też ni chu chu nie słyszałem, o czym młódź po drugiej stronie stołu sobie gadała, to może nie będę ryzykował. Zamiast tego posłużę się metodą o nie mniejszej tradycji i równej, jeśli nie lepszej skuteczności – FOCH!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Kurczeż, okazuje się, że mam spotkanie z inną fantastyczną grupą w tym terminie. Ale jako że jest w Rzeszowie, to raczej się tam nie wybiorę – chyba, że luba będzie naciskać. Niemniej, moja obecność na naszym nowofantastycznym piwie nie jest już całkiem pewna.

 

19 jest dla mnie ok (choć pewnie się spóźnię). Nie byłem nigdy w Czeskim filmie, ale też ok. Ewentualnie mogę zaproponować jeszcze Kocią Kołyskę w tamtych okolicach. ;p

 

Parafrazując klasyka: Joł!

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Mnie pasuje. Jak was poznam? Umówimy się na jakiś znak sygnał, czy po specyficznym błysku szaleństwa w oczach? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Specyficzny błysk szaleństwa w oczach brzmi dobrze. 

Ale jak ktoś chce, to mogę na privie podać numer telefonu. 

To ja bym prosił.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dzięki serdeczne za podjęcie się zadania, Fun. Mnie wszystko pasuje, tego dla jestem dla Was!

Jakbyś dał radę zarezerwować stolik, można to chyba zrobić na hasło, na przykład “Fungorn” :D Albo “Nowa Fantastyka” jeśli taka Twoja wola. Wtedy każdy bez problemu znalazłby miejsce przeznaczenia :)

 

I ja też poprosiłbym numer XD

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Myślę, że nie ma sensu pozbawiać innych możliwości zgadywania i rozpoznawania błysków szaleństwa. Zresztą sam będę wypatrywał i od biedy machał do przypadkowych, niewinnych ludzi :P

Ekhm, czyżbyś do czegoś nawiązywał? :P

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Tak. Żałuję, że nie widziałem, jak w Primagrodzie pytałeś kogoś, czy nie jest przypadkiem “tajemniczą damą” :D

A sam w Krakowie głupio wyszczerzyłem się do jakiejś pary, bo myślałem, że to Brightside i Nerissa.

Chłopaki, Wy to potraficie człowiekowi dodać odwagi. Teraz jak przy szukaniu wyjdę na idiotkę, to przynajmniej ze świadomością, że nie mnie jednej na świecie się to zdarzyło :D

W ramach czelendżu postaram się was namierzyć bez dzwonienia do Funa :-) 

Będę podchodził do ludzi i pokazywał im muminka. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Słuszna decyzja. Count swojego czasu podszedł do jakiejś Bogu ducha winnej pary przy stoliku i właśnie tak zagadał do dziewczyny – “Jesteś tajemniczą damą?”. Mina obojga bezcenna :D

A Fun i Minka, skubani, spóźnili się. Służba dobrała Funowi złą poszetkę i stąd owa zwłoka!

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

W Czeskim za rezerwację w weekend życzą sobie 30 zł od osoby, które można potem wykorzystać na barze... Więc oficjalnej rezerwacji nie mamy, po prostu pójdziemy tam trochę przed 19 z Cyklo i Hrabią, zajmiemy stolik albo dwa i będzie dobrze. Gdzieś się pomieścimy, bo na razie chęć zadeklarowało  tylko 7 osób. Jeśli jakimś cudem w Czeskim nie znajdziemy wolnego stolika, to będziemy improwizować. 

Pasuje? :)

Hrabio, to był Twój sterowiec? A ja paliłem z armat...

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Szlag! I czym ja mam teraz latać, Mytriksie?!

Rozumiem, że ostatni najazd tego wyszczekanego potomka Habsburgów trochę Cię rozdrażnił, ale żeby tak od razu z armat do cywilnej jednostki? …

 

Pasuje, Fun. 30 zł za osobę? Masakra, powinno być za cały stolik...

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Moje najbliższe dwa dni to zupełnie nieplanowalny chaos, więc jak to tam z moją obecnością będzie, okaże się w piątek o 19:01. Raczej celuję w spóźnienie.

Na wypadek gdybym po drodze zwariował i nie mógł się odnaleźć – także poproszę o dane kontaktowe.

Na wszelki wypadek przypominam, że widzimy się dzisiaj, za parę godzin ;)

W razie czego dzwońcie, piszcie na priv, piszcie tutaj – będę wyczekiwał.

Nie pochlejcie się za bardzo :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Niestety zdarzylo sie najgorsze. Tym samym nie uda mi się z Wami spotkać. Szkoda. Do następnego razu.

Fajnie było Was poznać, Teyami i Thargonie (wraz z panią Thargone ;)). Dziękujemy za spotkanie :) 

Count również dziękuje – tak Saber, Scottowi oraz Pani Scotta za udane spotkanie, jak i, przede wszystkim, Mince i Funowi za ukazanie piękna i gościnności Wrocławia. Trzymajcie się, do następnego!

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Ja też dziękuję wszystkim członkom tego niewielkiego, acz wielce zacnego grona :) Naprawdę przyjemne spotkanie, mam nadzieję, że uda się zobaczyć na kolejnych.

Thargonowie (Scottowie) również dziękują! Mało nas było, ale przyjemnie. 

Cofam swą uprzednią opinię, że Fun jest osobnikiem złowrogim ;-) 

Choć któreś tam z kolei piwo tak jakby wyzwoliło iskierkę zła na dnie jego oczu... 

Dziękuję wszystkim, było miło was poznać! 

Mam nadzieję, że następnym razem w większym gronie! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nowa Fantastyka