- Hydepark: Spotkanie użytkowników w Warszawie 4 marca!!!

Hydepark:

inne

Spotkanie użytkowników w Warszawie 4 marca!!!

4 marca, 16:00, “Znajomi Znajomych” na Wilczej 58A (Warszawa)

Kliknij, aby trafić bez pudła. Pińcet metrów od metra czy pociąga.

 

Witam was serdecznie! Ostatnio naszła mnie myśl, aby spotkać się w naszym fantastycznym gronie! Jak napisałem w tytule chciałbym, aby spotkanie odbyło się w Warszawie 3 marca (międzynarodowy dzień pisarza), tak więc zapraszam wszystkich użytkowników z Warszawy i jej okolic do dyskusji. Pomysłu na miejsce nie mam, ale razem na pewno wymyślimy coś wspaniałego.

Co się zaś daty tyczy, to ewentualnie możemy spotkanie przełożyć na 4 marca (sobota). Jak by to miało przebiegać? Nijak, nie jesteśmy aktorami, żeby układać sobie scenariusz. Po prostu spotkamy się, pogadamy, podyskutujemy. Wiem, że są tacy, którzy nie będą mogli być i niezmiernie tego żałuję. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie wszystko nam się wyklaruje i ustalimy sobie konkrety.

Pozdrawiam, Wilku!

Komentarze

obserwuj

Wpis obserwacyjny :)

Ledwo wczoraj czy przedwczoraj ten temat poruszaliśmy w kuluarach... :) Jestem jak najbardziej ze spotkaniem na tak, choć w marcu może być przeróżnie z terminami. W lutym będzie mi łatwiej znaleźć czas.

 

A ja się zapytam przy okazji: kto chce w Warszawie iść grupką już w niedzielę na Łotra 1 (tak, tak, to już za 3 dni)? Najlepiej Imax.

Ja bym chętnie poszedł! Jeszcze  dopytam w domu i dam ci znać.

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Wpis obserwacyjno-planistyczny, wstępnie mogę być.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Mamy już waszą trójkę, mnie LanęVallen.

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

No właśnie miałam napisać, że ja prawdopodobnie będę (znaczy będę, ale gdy mówimy o tak odległym terminie, to oczywiście nie wiadomo, co się może zdarzyć) ;)

"Określać znaczy ograniczać" ~Lord Henryk Wotton, Portret Doriana Graya

Obs :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Termin odległy, więc zostawię sobie wpis obserwacyjny. Chociaż piątek na pewno nie będzie wchodził w grę, to przecież wpis obserwacyjny jeszcze nigdy nikomu krzywdy nie zrobił :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Też uważam, że sobota byłaby lepszym dniem. W piątek to jeszcze praca, szkoła itp.

Też fakt, sobota.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ok, będzie w sobotę, a miejsce?

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Lepiej od razu organizuj podłogi do nocowania ludzi spoza :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

W tym problem, że nie dam rady nic zorganizować bo sam mieszkam raczej pod Warszawą (I ludzie spoza Warszawy pewnie nie będą mogli). Mam nadzieję, że ustalimy jakieś miejsce ciekawe do pogawędki (długiej!!!!).

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Trzeci marca to termin tak odległy, że nie śmiem planować, ale w niedzielę na Łotra 1 z chęcią się wybiorę. W sumie chętniej nie do IMaxa, ale może być i IMax.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Chętnie dołączę, mam też w mieszkaniu jedno wolne łóżko dla fantastycznych imigrantów :) Jest na tyle duże, że spokojnie zmieszczą się na nim dwie osoby i niczyja intymność pogwałcona nie zostanie ;) 

Obserwacyjne. Jeśli akurat będę w Warszawie, dołączę :)

Ja mobilizuje szofera, wiec moze sie uda ;) na razie obserwacyjnie

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Wybaczcie, że zaniedbałem temat, ostatnio urwanie głowy w szkole, ale wróciłem. Chciałem zachęcić was do proponowania jakiegoś miejsca, w którym możemy urządzić zgromadzenie. A i chciałem zapytać, czy ktoś byłby chętny, pomóc mi w organizacji tego wszystkiego. Nie chciałbym, żeby to nie wypaliło...

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

To tak:

Kufle i kapsle (ale nie można rezerwować na piątki i soboty, a po 18 ciężko znaleźć więcej miejsca niż na 3 osoby) na Nowogrodzkiej. Jeśli nie KiK to są w bliskiej odległości jeszcze 3-4 knajpy z piwami rzemieślniczymi (mniam, mniam, mniam).

Paradox Cafe (Anielewicza 2) – knajpa dla miłośników fantastyki. https://www.facebook.com/ParadoxCafe/?fref=ts

Poza tym w gronie fantastów byliśmy już w Państwomiasto (bodaj na Andersa) i Miejsce Chwila (chyba Żelazna, w każdym razie na Woli).

Dzięki Sirinie, zrobię listę, poczytam o tych miejscach na internecie i coś się wybierze. 

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Wilku, ja mogę pokrzykiwać i mobilizować ;) I domagać się wina w knajpie.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Jakieś info odnośnie szczegółów spotkania?

Info niedługo, rozpoczął się kolejny semestr i sprawy szkolne przycichły więc zabieram się za organizacyję naszego sabatu.

POKÓJ

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

A może moi mili podacie jeszcze jakieś fajne propozycję, albo zagłosujecie za miejscówkami Sirina?

(Tylko, żeby były takie miejsca, że mnie wpuszczą, bo nie chciałbym was przez okno knajpy oglądać ;P)

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

I jeżeli będę miał już wszystko ustalone to powysyłam wam wiadomości ze szczegółami.

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Ja, szofer pewnej Gravelki, będę głosował za wszystkim, co ma parking i niealkohole w bufecie. I, ewentualnie, jest na tyle daleko od Wiejskiej, że w razie wszelkich dziwnych zdarzeń w okolicach sejmu, nikt mnie nie będzie tam szukał.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wpisuję się, żeby mi gwiazdka z nowościami migała. 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Och nie, Cień się wybiera? To ja chyba zdezerteruję... ;)

 

Byłam rok temu w świetnej knajpie. Dopytam znajomków o tę i inne.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Nawet o tym nie myśl Naziu... Bo dorwę i będę rozszarpywał przy świetle księżyca.

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Moi najulubieńsi ulubieńcy! Właśnie mam problem z wybraniem lokalu, przejrzelibyście propozycje Sirina i zagłosowali (w końcu jest chyba demokracja na portalu, co nie?)? Proszę was moi ulubieńcy, chcę by wszyscy byli kontent z miejsca, także głosujcie. I udzielajcie się bo ja z warszawskimi knajpami jestem tak blisko jak mysz ze słoniem.

Pozdrowienia moi ulubieńcy! POKÓJ NAD POKOJE Z WAMI!!!!!!!!!!

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Paradoks dla mnie ma ten plus, że mam go tuż obok, ale byłbym raczej za czymś innym – nie jest on ani najpiękniejszy, ani nie ma tam wielkiego wyboru, a ze stolikiem dla więcej niż paru osób może być problem. W Państwomiasto ostatnio było fajnie, ja z kolei słyszałem dużo dobrego o PodWieczorkach i PoRankach na placu Unii Lubelskiej. Pozostałych wspominanych nie znam.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Dzięki! Jeszcze czekam na propozycję to sporządze jakąś listę!

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Znajomi Znajomych na Wilczej

Warka na Wilczej

Berek na Jasnej

 

Takie dostałam info od znajomych (w kolejności fajności).

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

O, kolejne miejsca. Jak fajnie!

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Państwomiasto wspominam tak raczej słabo – okrutnie głośno tam było i z ostatniego spotkania wyszłam strasznie zmęczona podnoszeniem głosu i wsłuchiwaniem się żeby wyłapać, co mówią inni. Ale jako że nie wiem jeszcze czy będę, a niestety sporo może stanąć na przeszkodzie, to moje zdanie rzucam ot tak, dla poszerzenia perspektywy, nie trzeba się bardzo nim kierować ;)

Będę. 

Prim "Corcoran" Chum

Werweno, fajnie jakbyś była. Dzięki za opinię i pozdrawiam! Prim, cieszy mnie kolejny uczestnik naszego sabatu ;)

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

W sumie racja z głośnością. To popieram Werwenę.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Czyli jeden lokal mniej. Jest progres.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Może ktoś z Was będzie zainteresowany wypadem w sobotę, 4. lutego do Klubu Komediowego? Poza tym, że można tam wypić lampkę wina, to akurat wtedy wystawiają "Space operę w trzech aktach". Jestem ciekaw, ile w tym będzie fantastyki, a ile komedii.

Słuchajcie Kochani! Propozycja Naz chyba na obecną chwilę wygrywa. Znajomi znajomych wygląda ciekawie, a i ceny mają dosyć przystępne. Chociaż wyboru piwa tam nie ma wielkiego, ale są też inne trunki. Kochani zajrzyjcie sobie na stronę i się wypowiedzcie: http://znajomiznajomych.waw.pl/ 

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Dla mnie jest ok, bo mam duży wybór w kwestii niezbożowych alkoholi i nie zbankrutuję przy tym ;)

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

No i są soki indecision dla mnie i dla Cienia indecision

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

A data już ustalona na sztywno? Bo będę chyba tydzień później w Wawie ;p

Trzeba by reszty zapytać bo wstępnie był 4 marca.

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

4ty i tak mnie nie ratuje, bo będę od 5. No nic, najwyżej następnym razem, albo jak coś w 3city się zrobi ;)

Wpis obserwacyjny :) Może dam radę

Cieszę się, że nas tak dużo. W ferie wysyłam wszystkim wyżej podpisanym informacje o miejscu i konkretnej godzinie. Właśnie godzina... Miejsce jest, czas jest, godziny nie ma. Jaką sugerujecie?

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Będę się starać być inkognito.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

A dlaczego? :)

Dołączam się do pytania ;)

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

No jak to? Dj jest tak wielką gwiazdą, że gdyby nie był incognito, knajpę roznieśliby fani! <3 Ja sama nie wiem czy nie zacznę podskakiwać i wołać: kto ma gitarę?! Klarnet? Wirginał?!

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

A, no chyba że tak :) 

Domyślam się też, że takie szychy muszą w miejscach publicznych zachowywać wszelkie środki ostrożności. No wiecie – ONI nie śpią i tylko czekają na chwilę nieostrożności dj... ;)

Kurde, myślałem że to będzie spotkanie dla skromnych pisarzy a tu takie szychy! :-D

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Możliwe, że i mnie się uda zajrzeć. Z przyjemnością zestawiłbym imiona/ksywy z twarzami :)

 

Spokojnie .Da się mnie rozpoznać – będę miał na sobie maseczkę z wizerunkiem awatarkowym :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

@Banshee ze mną będziesz miała fajnie :)

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Gitara, klarnet – spoko.

Ale wirginał skojarzył mi się tak, że postanowiłem zaguglać. I dobrze.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

@SamotnyWilk -> jestem jedynym męskim Banshee w tym Uniwersum ^^ :D

Ups... rzadko kiedy patrzę na te małe literki pod nickiem :D

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

No problemo :)

Uzupełnij w wąteczku miejsce i godzinę i datę, bo przeczytywanie wszystkiego jest błe.

Albo dj poprawi, jak mu się powie, co

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dobra, Jajek jak dasz radę to uzupełnij: Spotkanie 4 Marca, godzina... (Proponuję 14:00) miejsce “Znajomi znajomych” na Wilczej. (Trzeba jakieś stoliki jeszcze zarezerwować). No i na privie powysyłam wiadomości do ludzi którzy napisali, że są chętni.

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

To jak 14:00 może być fantastyczny ludu?

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Z mojej strony raczej po 18, choć na dzień dzisiejszy 14 tez nie wykluczam.

Stanowczo za wcześnie. Co to za godzina? Wilku, o której masz być w domu? :P Trzeba cię odprowadzić?

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Nie mam czas do około 23:00 bo chyba wtedy ostatni pociąg odjeżdża. A jeżeli już jesteś Naziu miła, Naziu wspaniała to mam pytanie czy udało by ci się zarezerwować miejsca w tymże zacnym przybytku? 

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Wilku, w którą stro­nę bę­dziesz wra­cał z Wawy? (mo­żesz od­pi­sać na priv, jeśli wo­lisz) My z Gra­vel po­je­dzie­my w stro­nę Łodzi, więc jak Ci pa­su­je, to mo­żesz się za­brać z nami.

 

Mi tam czter­na­sta tak samo pa­su­je jak i nie pa­su­je. Choć jakby to prze­su­nąć o go­dzin­kę czy dwie, to też nic się chyba nie sta­nie.

 

Kto w ogóle się zde­kla­ro­wał, bo od tego trze­ba za­cząć przy re­zer­wa­cji:

Nie-Ta­ki-Zno­wu-Sa­mot­ny-Wilk,

Gra­vel,

Nazik (+M?),

Lana,

Prim,

Le­szek,

Ja.

 

To są osoby, które obec­ność zde­kla­ro­wa­ły. Może nie wszyst­kie. Eny­wej, proś­ba taka, żeby każdy się już za­czął jasno okre­ślać, i to jak naj­szyb­ciej. Zwiększ­my sobie szan­se, że wszyst­ko się faj­nie uda.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja na privie napiszę jutro do wszystkich i będzie dobrze. Ten Nazik mi się fajnie kojarzy hy hy... Deutschland uber alles!

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Z rezerwacją można jeszcze poczekać, bo liczba osób wciąż się klaruje. Co do “M”, on odmawia sobie przyjemności siedzenia z bandą fantastycznych nerdów, wśród których zna jedynie osoby, których znać nie chce ;)

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ech, czyli o zaproszeniu na wesele możemy zapomnieć?^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja się potwierdzam :)

Ustalcie jeszcze godzinę, bo dj wpadnie na godzinę, dwie i nie będzie siedział od 14 do wieczora żeby spotkać coponiektórych :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Ja się potwierdzam :)

Przeczytałem ten ustęp komentarza i zgupłem, bo coś wydało mi się nie tak. Po chwili zupełnie jak na mnie krótkiej przyszło olśnienie: Dj mówiący o sobie w pierwszej osobie! Kuniec świata.

 

I fajnie bardzo, że Didżej będzie. A może Didżej wyciągnie jeszcze Jerzego jako przyzwoitkę?

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dobra, dj już się poprawia i pyta uprzejmie, jaka finalnie godzina :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Jak musi być 14, to niech będzie. Zamiast wina wypiję kawę.

 

Ekhem. Lampki wina, oczywiście...

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Lampka srampka. Jak się z djem nie napiszesz..

No to się nie napijesz.

Tak.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Może jednak o jakiejś zdrowszej godzinie? Co najmniej 17? Anyway, ja raczej będę.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Wybieram się, ale nie będę raczej siedział nie wiadomo ile, bo późnym wieczorem przenoszę się gdzieś indziej. 18 mi odpowiada.

Mnie też dopiszcie do listy uczestników.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Tak jeszcze dla porządku dodam, że w Znajomych znajomych są obowiązkowa płatna szatnia i świetne owocowe szoty ;)

Byle nie kawa i wuzetka.

To finalnie która godzina?

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Jak się okazuje, i ja jestem zmuszona nadal sprzeciwiać się 14, bo o tej godzinie to dopiero przyjadę do Warszawy (a i tak zapewne z opóźnieniem). Wilku, nie ma też co robić ze mnie rezerwistki, wyznaczmy kogoś ze stolicy.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Sirin wydaje się obeznany z przybytkami warszawskimi laugh

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Wilku, dopisz mnie, proszę :)

15? 16? Dj zapowiedział, że znika z domu ale chce wiedzieć, o której ma się pojawić:)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

My koło dwudziestej pierwszej będziemy chcieli wyjeżdżać z Warszawy, a mamy szczwany plan nacieszyć się trochę Waszymi ryjkami, więc taka siedemnasta to dla nas absolutne maksimum. A jakby tak coś wcześniej, to tylko lepiej. Howgh!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wilk zaskomlał o pieniądze do mamusi, i 16:00 pasuje ;) Niestety pić się nie napiję, bo ograniczenia wiekowe, ale osiemnastka za rok to kto wie, może wtedy. I kurde! Cieniu mistrzu, wreszcie cię ujrzę!

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

16 jest git, nawet z opóźnieniem dam radę :)

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ech, żeby jeszcze było co oglądać...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wilku, skorygowałabym nazwę tematu na 4 marca, bo niektórzy mogą wejść i nie będzie im się chciało sprawdzać wszystkich komentarzy, żeby się dowiedzieć, że to jednak 4.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Jak 4tego to może uda mi się pojawić na godzinkę, dajcie w pierwszym poście jakieś dokładne namiary i godziny :)

Bella, spotykamy się u Znajomych Znajomych na wilczej, wstępnie koło szesnastej. I fajnie, fajnie, fajnie, wpadaj.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

a jakieś znaki rozpoznawcze? :D NF na stole albo co? :) nie obiecuję na 100%, że będę, ale są szanse :)

Dj będzie miał skorupkę na głowie.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Koniecznie zmieńcie nazwę wątku i info w pierwszym poście. Ja przegapiłem zmianę, cały czas myślałem, że rozmawiamy o trzecim. Samotny Wilku, odezwij się w tej sprawie do Beryla, bo sam chyba nie możesz.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Ktoś poprawił.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

A jak tam w ogóle z parkingami jest?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W sobotę? Darmowo. A miejsce? Są jeszcze ferie więc powinno być niestraszliwie.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

No, i eleganio.

Wdzięczność, Diżeju.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czujesz wdzięczność – stawiasz drina?

Czujesz żal – Dj stawia?

Plus i minus się kasują, mam nadzieję, bo jak się żale zbiorą to z pensją wejdę a wyjdę bez :D

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Drina to ja Ci postawię, zasłużyłeś. A jeśli mam o coś żal do Cię, to o to chyba jedynie, że nas zostawiłeś tu samych, sieroty niemoty.

Z drugiej jednak strony jakby więcej Cię tu ostatnio, więc... No cóż, chyba wychodzisz na plus.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Niestety – jednak odpadam. Nieprzekładalny kurs mam akurat w ten weekend.

Chciałabym i nawet się nie boję, ale po prostu weekend odpada, bo wyjeżdżam. Miałam nadzieję, że jednak to będzie 3.III... Innym razem chętnie! :)

Zamierzam być. 16 dla mnie jest idealna :)

Moi mili! Miałbym wielką prośbę do was. Byłby ktoś w stanie zarezerwować miejsca, ponieważ ja nie dam rady. W tym tygodniu będę biegał po różnych szkołach z prośbami o przyjęcie (wynoszę się z tej mojej) i zwyczajnie będę strasznie zabiegany. 

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

No dziś to już by pasowało, żeby ktoś dryndnął. 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ru­szy­ła ma­chi­na , już nikt nie za­trzy­ma...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

O, widzę że Cień bardzo chce zadzwonić :P

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Nie, Cień nie chce zadzwonić – Cień zadzwonił.

Godzina szesnasta, stolik na dziesięć osób (większych nie mają, ale jakoś damy radę, w razie jakby co), rezerwacja pod hasłem Nowa Fantastyka. Ewentualnie na Pana Dudka.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Napisałabym coś miłego, ale spadłyby mi statystyki. W każdym razie jestem wdzięczna, bo ja dzwonić nienawidzę.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Flotam się.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

A ja w piątek po pracy wybieram się do Polski z rodzinką (zaległy urlop za zeszły rok 2 tygodnie :D), ale żeby do Warszawy w sobotę, to mam niestety z Bobolic (k. Koszalina) za daleko :D

A w zachodniopomorskim nikt już nie mieszka? :(

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Ja niestety nie dam rady dotrzeć. W sobotę o 17 wpadła mi rodzinna impreza, której nie mogę ominąć...

W sobotę o 17 wpadła mi rodzinna impreza, której nie mogę ominąć...

Taka luźna uwaga, ale chyba zawsze przy okazji Piwa Nowofantastycznego, nieważne gdzie i kiedy, u kogoś pojawia się impreza rodzinna, której nie da się ominąć. Tak więc, jakkolwiek szkoda w wuj, że Cię nie będzie, przynajmniej tradycji stało się zadość.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja potwierdzam udział, będę na 16tą.

Belhaju, to ty się wybierałeś? ;> Chyba nie wspominałeś!

Ile jest milczków?

<bujna wyobraźnia się budzi> A może tu są jacyś psychopaci/psychofani? Zabrać paralizator? :P

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Weź, Naziu, zawsze jak ktoś będzie niepokoił nasz sabat to magia elektryczności się przyda.

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Naz wybierać się wybierałem, ale nie deklarowałem tego. Jak się okazuje słusznie, bo i tak bym w końcu nie dotarł niestety.

Choć mam nadzieję, że uda się kiedyś spotkać.

I kupa, nie dam rady się ruszyć z Torunia :( Bawcie się dobrze!

Ale do Łodzi masz za to piękną autostradę :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

O! O! O! Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Skorzystam z niej przy następnej okazji ;)

My, jakby co, bedziemy miec z pol godziny opoznienia, gdyz Krakow, jak zwykle, nabruzdzil. Ale nie lekajcie sie – predzej czy pozniej dotrzemy. Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja właśnie usadowiłam tyłek.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Miłego ;)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Nikogo nie zjadł psychopata? Nikt się nie pochorował od moich ciastek?

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

I jak tam spotkanie? Popiliscie trochę?

Mnie się bardzo podobało, strasznie szybko czas zleciał. Fajnie było w końcu poznać ludzi z taką samą zajawką. A ciastka pycha :)

Alesz to było przemiłe Was spotkać  (za mało ciastek, Naz).

To niesamowite, poznać ludzi z portalu i odkrywać, że w rzeczywistości są jeszcze bardziej zajebiści.

 

Dj dziękuje.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Belhaju, piwo lało się, oj lało, i wino, i cyder, i coca-cola – strumienie trunku wszelkiego.

Super spotkanie, świetni ludzie, pyszne ciastka od Naz :)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Ale że Dj się dopiero teraz dowiaduje o publikacjach to jest mu smutno :(

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Spotkanie zajebiste. Ludzie jeszcze bardziej. Ciastka kawowe były zajebiste, głównie dlatego, że nie smakowały kawą.^^

DJu, jakich publikacjach?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Może niektórzy nie lubią się chwalić, dju! 

 

Potwierdzam, że było bardzo miło :) Chociaż musiałam najwcześniej wyjść, a potem nie mogłam spać, bo mi coś na krtań siadło (oj, już ja wiem, kto urok próbował rzucić) i spędziłam noc na głębokich przemyśleniach literacko-nfowych. 

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Ciastka zacne, przemily gest :) Dj, co to ze impreza 18 marca, bo nie zapisałem, a mam dziury w głowie.

Cóż za coming out :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

;< takie fajne rzeczy, a tu do Warszawy daleko.

"Ateny są jak ospały koń, a ja jak giez, który próbuje go ożywić". Sokrates

Jak się zna gwiazdę wieczoru, to jakaś zniżka przy barze będzie?

Hmm, wszyscy znają :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Hej, a 18go to ja chyba nawet będę w stolycy!

Spieszcie się rezerwować stoliki.

A nie, już nie ma.

 

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

A ja myślałem, że uda się na spontanie...

23 kwietnia będzie kolejna okazja ;)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Nowa Fantastyka