- Hydepark: Zgadnij tytuł - zabawa

Hydepark:

inne

Zgadnij tytuł - zabawa

 

 

Nie uważacie, że przydałoby się tu trochę więcej rozrywki? Bo ja owszem. W końcu to jest dobra rzecz, ta cała rozrywka.

Wydumałem więc sobie, że pokażę Wam pewną fajną zabawę, która – co wnoszę z osobistych obserwacji i doświadczeń – elegancko się sprawdza w przypadku wszelkiego rodzaju e-społeczności: wciąga, bawi, uczy i integruje.

Pozwoliłem sobie trochę zmienić znane mi zasady, by zabawa bardziej pasowała do Profilu portalu i upodobań jego użytkowników. Niemniej, są one bardzo proste:

 

1. Pierwsza osoba (czyli, że ja), wrzuca w komentarzu cytat z jakiejś powieści/opowiadania/wiersza/piosenki/filmu/et cetera, albo screen (zdjęcie) z filmu/serialu. Najlepiej coś charakterystycznego.

 

2. Kolejne osoby zgadują w komentarzach, z jakiego dzieła pochodzi ów cytat/screen

a) Należy podać tytuł i – w wypadku utworu literackiego – nazwisko autora/wykonawcy

 

3. Pierwsza osoba, która odgadnie tytuł i (ewentualnego) autora, przejmuje pałeczkę i zadaje własną zagadkę na tych samych zasadach.

a) Przed zadaniem swojej zagadki należy poczekać, aż autor poprzedniej potwierdzi, że odpowiedź jest prawidłowa. Chyba, że:

b) Odpowiedź jest tak oczywista, że potwierdzenie staje się zupełnie zbędną biurokratyczną procedurą, której pominięcie uszczęśliwi wszystkich zainteresowanych.

 

4. Celujemy oczywiście w fantastykę, ale:

a) Jeśli ktoś wklei zdjęcie Cate i Leo uzupełniających kolekcję much na uzębieniu podczas wycieczki Titanikiem albo refren piosenki Boysów, to też nic się nie stanie, gdyż:

– Po pierwsze, że to tylko zabawa.

– Po drugie, nakładanie sobie niepotrzebnych ograniczeń jest głupie. I mogłoby skrócić żywotność zabawy niebotycznie.

 

5. Poziom może być – i będzie, jeśli się co do Was nie mylę – zróżnicowany jak formy życia w toalecie, i to jest dobre, a nawet zajebiste, ale postarajmy się jednak nie przeginać. Fragment piosenki Czteropaca albo Didżeja Stacha spod Strzechy, czy też zdjęcie nocnego nieba dające się dopasować do miliarda różnych filmów, wcale nie będzie fajną zagadką. Co nie znaczy, że nie powinniście zmuszać innych użytkowników do poważniejszego wysiłku intelektualnego. Ale wszystko w granicach rozsądku.

a) Gdyby zdarzyła się zagadka zbyt trudna, to można dorzucać podpowiedzi. Powiedzmy, ze dwie.

– Podpowiedzią może być tylko inny cytat lub zdjęcie z danego dzieła.

b) Nie widzę sensu narzucać jakiegoś określonego czasu, po którym trzeba/można dodać podpowiedź bądź rozwiązanie zagadki. W końcu każdy wchodzi na Portal kiedy ma ochotę i/lub czas. A z tym bywa różnie. Tak więc podpowiedzi zostawiamy w gestii autora zagadki. Dobrą sugestią, kiedy dać podpowiedź, może być blask pochodni odbijający się w dopiero co naostrzonych widłach należących do losowo wybranego przedstawiciela rozsierdzonego tłumu.

– Myślę jednak, że dwa dni na rozwiązanie danej zagadki to dostatecznie dużo. Nie ma co się rozwlekać. Jeśli przez ten czas nikt nie poda prawidłowej odpowiedzi, to autor wymyśla nową. Jeśli autor zniknie gdzieś na dłużej, to misja wymyślenia kolejnej zagadki wraca do poprzednika.

 

6. Pamiętajcie, że to jest tylko zabawa, więc gorąca prośba: nie oszukujmy. Wrzucić cytat-zagadkę do Internetu to żadna sztuka, ale po co to robić? Jak nie wiem, to pozwalam bawić się innym albo po prostu strzelam i trzymam kciuki, żeby nie wydurnić się za bardzo.

 

7. Bawcie się dobrze! Bo jak nie...

 

Peace!

 

Komentarze

obserwuj

"Manaraga” Sorokin?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zgadza się.

Ostatnie podpowiedzi były bardzo podpowiadające :).  "Wrzucę” wieczorem, aby z pamięci nie cytować.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Będzie chyba trudne, bo stare, ale może się uda :D, przytoczę dłuższy cytat:

      – A więc zginąłeś Oanie – mówiłem – Wreszcie zginąłeś, podły zdrajco! W starożytnej księdze ludzi jest powiedziane: każdy z nas pełni wolę tego, który go posłał. Ty spełniałeś wolę swoich okrutnych panów, a może jesteś jednym z nich przebranym za kogoś innego. Nie, Byłeś! Teraz jesteś tylko zmaterializowaną pamięcią o ukaranym zdrajcy!... My też spełniamy wolę tych, którzy nas posłali – ciągnąłem głosem przerywanym ze wzruszenia. – My, to znaczy ludzie i gwiezdni przyjaciele ludzi. A posłano ans do Ginących światów, abyśmy dowiedzieli się, jak żyją tu istoty rozumne, aby im dopomóc, jeśli potrzebują pomocy, uczynić ich swoimi przyjaciółmi i czegoś się od nich nauczyć. Ty tego nie potrafisz zrozumieć, bo nie wiesz co to miłość żywego do żywego, bo jesteś cały nienawiścią i pogardą. A nienawiść zasługuje jedynie na nienawiść. Trwaj więc wiecznie zasklepiony w swojej nienawiści i pogardzie! Teraz nie jesteś już dla nas groźny...

      Uspokojony nieco tą dziwną przemową z martwym wrogiem poszedłem na stanowisko dowodzenia, gdzie Oleg z Osimą i Olgą, pozostawiwszy statek pod nadzorem automatów, opracowywali plan ratunku dla resztek eskadry...”

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ooo, super Asylum :D.

Siergiej Sniegow, trylogia “Ludzie jak bogowie”.

Zdaje się, że tom ostatni, “Pętla wstecznego czasu”.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Done!, nawet podałeś tytuł tomu:D

Nieśmiało, liczyłam na Was, chociaż miałam przygotowany kolejny cytat o smoku Gromowładnym– Głosie, no i kolejną, bardziej współczesną pozycję.

Dajesz:))) i zgadujemy

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Bo to jedna z ukochanych książek mojego dzieciństwa :D.

No dobra, to ja w podobny deseń:

Pług gmerał kawałkiem kredy przy końcu poziomej linii – wyszła gwiazda. To była głowa jelenia. Nieważne, że nie była podobna do głowy. Zarówno pług, jak i Łunin uznawali umowność sztuki. Pług odsunął się od ściany, przechylił pysk na bok i znieruchomiał, rozkoszując się widokiem rysunku. Rodziła się w nim próżność. W kreseczkach widział ogromne, ciepłe jeszcze cielsko jelenia i dlatego nie szukał porównań z tym, co potrafili pokonani wrogowie. Teraz jeleń nie ucieknie. Został powalony.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Nic?

Podpowiedź:

Pług rzucił w Łunina kawałkiem kredy, bo nic lepszego nie nawinęło mu się pod łapę. Kreda odbiła się ku ścianie, pozostawiając na piersi skafandra biały punkcik. Łunin instynktownie odskoczył za występ skalny.

Kiedy wyjrzał ponownie, zobaczył tylko czarną plamę – plecy pługa przedzierającego się przez zarośla.

Czarna plama znikła. Liście drżały jak w porywach wiatru. Trzask gałęzi ścichł.

Łunin obrócił się do skały. Kamień w cieniu był fioletowy i świeciły na nim dwa jelenie. Czerwony i biały.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wiem, że czytałam i było to raczej opowiadanie niż książka, ale nic więcej nie potrafię sobie przypomnieć.

Zawsze coś :).

Zdecydowanie opowiadanie.

Autor zza miedzy.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Kurcze, dalej nic?

Choć w cytacie podałem tytuł opowiadania :(?

To był “Czerwony jeleń, biały jeleń” Kira Bułyczowa.

 

To może to?

Zegar w salonie zaśpiewał: Tik tak, tik tak, godziny siódmej znak, wstawania czas, wstawania czas, godziny siódmej znak – jakby się bał, że nikt nie będzie chciał wstać. Dom dalej spał. Zegar tykał zapełniając monotonnymi dźwiękami pustkę. Siódma sześć, śniadanie jeść, siódma sześć!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Czyżby “Kroniki marsjańskie” Bradbury’ego?

Babska logika rządzi!

Specjalistka od “Kronik...” się odezwała ;).

I owszem, to opowiadanie, “Nadejdą deszcze”. wchodzi też w skład tego cyklu, choć ja je znam z innej antologii.

Dajesz, Finkla:)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Takie głupoty łatwiej zapamiętać. ;-p

Wyspa Gont, samotna góra wznosząca swój wierzchołek o milę ponad poziom umęczonego przez sztormy Morza Północno-Wschodniego, jest krainą sławną z czarnoksiężników.

Babska logika rządzi!

Ziemiomorze, Ursula Le Guin, ale który tom to nie pamiętam :(

[offtop mode on]

Głupoty?

Że też już nie ma klęczenia na grochu...

A Twoje to co? Nie głupoty? Tyż klasyka, i tyż taka... Hm ;).

[offtop mode off]

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Minuskuło, uznaję odpowiedź.

Staruchu, a jak inaczej nazwać SF, w którym automatyczny dom od lat przygotowuje posiłki w martwym mieście czy może nawet planecie? Skąd bierze energię, skąd jajeczka na śniadanie? Spróbuj przez pół roku nie płacić za prąd...

Babska logika rządzi!

Rany, a o energii słonecznej słyszałaś? Albo o zimnej fuzji? 

No nie pogrążaj się ;P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Słyszałam. Coś o folwarkach, które produkują prawie całe żarcie dla właścicieli też. Ale jakoś nie o kombinacji jednego z drugim.

No i jak długo urządzenie może działać bez żadnej konserwacji? Wichura nie pozrywa paneli słonecznych? Drzewa nie rzucą na nie cienia? Paliwko w elektrowni się nie skończy? Nie wierzę w roboty dostatecznie cwane, żeby dopilnować takich rzeczy, a jednocześnie dostatecznie głupie, żeby nie zauważyć, że to nikomu niepotrzebne.

Babska logika rządzi!

Finkla, nie pogrążaj się :P

A o tym słyszałaś – https://pl.wikipedia.org/wiki/Centennial_Light ?

Odpowiedź na pytanie brzmi: długo! Może nawet (przy odpowiednim projekcie) wiecznie?

I kończ ten offtop, bo na Beryl z lasu wyrzuci :P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

“Od lat” to bym się nie czepiał. Łykam SF, gdzie autonomiczne systemy są w stanie bez konserwacji pociągnąć funkcjonowanie wymarłego miasta przez dziesiątki czy nawet setki lat.

Wiecie, dlaczego? Bo nie ma ludzi, żeby to spieprzyć :)

 

Dawajcie zagadkę!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Minuskuła utonęła w morzu offtopów ;).

Czy Minuskuła mnie słyszy?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

To zagadka ode mnie:

 

– Zamurowali okna – mówię cicho, powoli, jakbym sama w to nie wierzyła.

– Jak? Co? Zamurowali? – pyta Iga.

– Nie mam pojęcia – nadal mówię cicho. – Nie mam pojęcia.

Zamiast Parku Krakowiskiego, alei, zamiast widniejących naprzeciwko drzew w oknach tkwią proste rzędy białych cegieł.

Edit:

 – Tak, Staruchu, słyszę! – rozległ się cichy głos spod sterty gruzów-postów.

Zapadła cisza, więc podkręcam temperaturę kolejnym fragmentem:

 

“Oni” wiedzą, że nie mogą nas wypuścić. Z dwóch powodów. Po pierwsze, na zewnątrz możemy zrobić im wszystko; zamknięci tutaj, nie możemy zrobić im nic. Po drugie, wypuszczenie nas oznaczałoby koniec zabawy.

Będą nas tutaj trzymać, dopóki nie oszalejemy. Teraz już wiem – “Oni” nie chcą tego mieszkania. “Oni” chcą czystej zabawy, chcą tego nieokreślonego czegoś, czego chce kot przerzucający sobie z jednej łapy do drugiej jeszcze żywą mysz ze złamanym kręgosłupem.

 

Jak jeszcze jutro wieczorem będzie milczenie, to podpowiem co do autorstwa :)

O matko.  Czy to nie jest  INSTYTUT Żulczyka?

Tak, to jest “Instytut” ;) Wybrała i ściągnęła go z półki maszyna losująca w postaci mojego ramienia. Oddaję pałeczkę!

Powinienem po pierwszym cytacie się zorientować, ale za bardzo skupiłem się na “rzędzie białych cegieł”

 

Jestem Hjalmar, drugi syn Rothara, Króla Wiatru. To prawda, że mój kraj jest mały. ale od niepamiętnych czasów odpowiadamy za Kamienny Krąg i za święte drzewa.

Imię głównego bohatera już poznaliście. Może coś pomoże jak napiszę, że cytowana powyżej książka pochodzi z hiszpańskojęzycznego kręgu kulturowego.

– Niech Cię szlag , Hjalmarze z Ziem Wietrznych! Niech Cię szlag! Dlaczego mnie ugryzłeś?

– Przepraszam. Nie umiałem nad tym zapanować. Nie wiedziałem co robię.

– Schowaj ten nóż Olcho – odezwał się ze spokojem Wytatuowany– Powściągnij swój temperament.

– Skąd w ogóle wziąłeś tego gbura? Niech go ziemia pochłonie!

– Daj spokój– nalegał arcymag– aż taką szkodę potrafi wyrządzić byle łasica?

Jednakże rana była głęboka i Olcha, gdy medycy z wieży wypalali jej zanieczyszczone tkanki rozpalonym żelazem, a następnie zszywali ciało, strasznie krzyczała. Wtedy zaczęła mnie nienawidzić.

Książka, o którą pytałem nosi tytuł KSIĘŻNA JELEŃ, a napisał ją Andres Ibanez.

 

Z jakiego filmu pochodzi ten cytat: “ Nie znasz mafii!!! Znajdą Cię nawet u diabła w dupie”.

Od razu zawężę pole poszukiwań i powiem, że chodzi o film polski.

 

A nie można było tych trzech ostatnich rzeczy napisać w jednym komentarzu z wykorzystaniem edycji? Zobacz, jak to wygląda.

 

EDIT: Liczyłem, że przeczytawszy to pofatygujesz się i zrobisz z trzech jeden komentarz. Szkoda, że muszę zrobić to sam. I jeszcze wcześniej dwa komentarze dodane w odstępie 3 minut... łącznie 7 pod rząd. Rozbiłeś bank.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Hmmm... “Chłopaki nie płaczą”, być może. Nie kojarzę takiego tekstu z tego filmu, ale pamiętam scenę, w której teoretycznie mógłby on paść.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Niestety jest to zła odpowiedź.

Czuję, że już przebieracie nogami z niecierpliwości za kolejnymi podpowiedziami. Zatem znajcie moje dobre serce

– reżyserem filmu jest Juliusz Machulski;

– zagrali w nim między innymi Jerzy Stuhr i Cezary Pazura;

– tytuł tego filmu jest także tytułem filmu amerykańskiego.

King size?

Killer?

Babska logika rządzi!

Nie jest to dobra odpowiedź.

Drogą eliminacji pozostaje Deja vu.

KIllerów dwóch?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Zgadza się coboldzie. Aż dziw bierze ile filmów Machulski zatytułował tak obco brzmiącymi słowami. Przychodzą mi jeszcze do głowy VABANK i GIRL GUIDE. Pewnie jeszcze coś by się znalazło. W Twoje ręce powierzam pałeczkę pierwszeństwa zadawania pytań.

“Vinci” też nie brzmi rdzennie. ;-)

Babska logika rządzi!

Ani V.I.P.

Po przeczytaniu spalić monitor.

To tak, żeby udobruchać Beryla:

 

Święta Berylia Artykulantka z Krakowa. Panuje przekonanie, że zeszła z tego świata śmiercią męczeńską w połowie piątego wieku. Legenda głosi, iż Berylia – jako młoda i nadobna niewiasta – została wbrew swej woli poślubiona pewnemu poganinowi, ale księciu, imieniem Kazimierz. W noc poślubną modliła się tak żarliwie, by Pan wstawił się za nią, że aż jej wargi trajkotały. Oczekiwała, że za chwilę pojawi się cudowna broda – nawiasem mówiąc, trzymała w gotowości niepozorną brzytwę oprawioną w kość słoniową, tak zwaną damską brzytwę – na wypadek, gdyby broda jednak się pojawiła. Zamiast brody Stwórca zesłał na Berylię łaskę trajkotania o wszystkim, co przyszło jej do głowy przez całe dnie, bez przerwy na posiłek.

A i najnowsza Volta wygląda podejrzanie.

“Dobry omen”? Pratchett i Gaiman w duecie? (takie sobie było ale będzie teraz na ekranie)

Po przeczytaniu spalić monitor.

No i nie dałeś szansy imiennikowi świętej...

Ja tu tylko sprzątam.

A “Dobry omen” był całkiem dobry.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

– Najwyraźniej jesteś Martianianem z Vareny. – Tilliticus niemal wypluł z siebie te słowa. – Choć nie jesteś tego wart, zostałem zobowiązany do oznajmienia tobie, że po trzykroć umiłowany przez Dżada cesarz Waleriusz II prosi, bys jak najszybciej stawił się u niego w (…) Pakiet, który trzymasz, zawiera pewną sumę pieniędzy, które będą ci pomocne w podróży, oraz zapieczętowane i podpisane przez samego kanclerza zezwolenie na korzystanie z noclegów oraz innych usług w cesarskich zajazdach pocztowych, a także list, do przeczytania którego na pewno kogoś sobie znajdziesz. Głosi on, że twoje umiejętności są potrzebne przy ozdabianiu nowego sanktuarium  Świętej Mądrości Dżada, które obecnie wznosi cesarz  w swej własnej wielkiej mądrości.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Pożeglować do Sarancjum Kaya

Oczywiście. Swoją drogą piękna powieść. Zadajesz, Coboldzie.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ech, spóźniłam się na jedną z ulubionych książek...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

No, dobra. To pierwszy tekst, który przeczytałem kiedyś w “Fantastyce”:

 

Wiedział, że stoi oko w oko z demonem Starego Świata i to przeświadczenie sparaliżowało go na chwilę. Trąba potwora uniosła się badawczo i zamglone oczy spojrzały pustym spojrzeniem. Barbarzyńca pojął, że stwór jest ślepy i ta myśl przywróciła mu zdolność działania.

"Wieża słonia"?

Po przeczytaniu spalić monitor.

No przecież!

Obchody towarzyszące narodzinom księżniczki Suldrun były ciche. Król Casmir nie proklamował żadnego radosnego obwieszczenia, a królowa Sollace odmówiła audiencji wszystkim poza jednym Ewaldo Idry, który był Adeptem Kaukaskich Misteriów. W końcu jednak, by nie przekreślać wszystkich zwyczajów, król Casmir zarządził uroczystą procesję. 

W dniu, gdy z nieba spływały tylko pojedyncze, kruche promienie słońca, a zimny wiatr gonił skłębione chmury, otworzyły się bramy przed zamkiem Haidion.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Wydaje mi się, że to czytałam, imiona brzmią znajomo, ale nie mam pojęcia, co to jest ;)

Znam tylko pięć liter ;)

Według Andrzeja Sapkowskiego pozycja z kanonu fantasy. W jego prywatnym top 10. W moim także.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Moja lista pozycji “chcę przeczytać” rośnie w tak zastraszającym tempie, że chyba będę musiała niedługo rzucić pracę, by mieć na to wszystko czas ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Całkiem możliwe, ja nie mam tak jak Wy :(

I teraz, skoro to takie znane, wstydzę się strzelać :/

 

 

Znam tylko pięć liter ;)

Ok. Druga podpowiedź. Raz wydane w Polsce przed laty. Fragment pochodzi z pierwszego tomu trylogii. A cała trylogia nosi tytuł od tytułu pierwszego tomu. Autor jest jednym z mniej znanych w Polsce, a bardzo znanych w świecie autorów. Zdobywca Hugo, Nebula i World Fantasy (także za całokształt twórczości).

 

Nie będzie mnie przez większość dnia w internecie dlatego jeśli się zniecierpliwicie za bardzo, niech ktoś podejmie grę. Chyba że poczekacie.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Sprawdziłem dziesiątkę Andrzeja i obstawiam Vance'a. A takie klimaty fantasy, to chyba Lyonesse. Ale nie czytałem.

Dokładnie. Tom pierwszy trylogii "Lyonesse". Też polecam.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Jestem nęciarzem. Nikt nie rodzi się nęciarzem, chyba że we francuskich powieściach  – tam wszyscy.

To zbyt proste. Roger Zelazny. "Bramy jego twarzy, lampy jego ust".

Po przeczytaniu spalić monitor.

Proste, a bawimy się tylko we dwójkę ;)

To ja też proste.

 

Kiedy po śmierci przebudził się w tej dolinie, nad tą rzeką, nie potrafił zwalczyć wątpliwości, jakie istniały w umyśle każdego człowieka, poddanego wczesnemu uwarunkowaniu religijnemu i żyjącego w społeczeństwie, które przy każdej okazji podkreślało swoją religijność. Teraz, widząc obcego, który szedł w jego stronę, nabrał pewności, że istniało inne, nie tylko nadnaturalne wyjaśnienie fenomenu zmartwychwstania. Był jakiś fizyczny, naukowy powód pojawienia się tutaj, a szukając go, nie musiał uciekać się do judeistyczno-chrześcijańsko-muzułmańskich mitów.

Po przeczytaniu spalić monitor.

“Gdzie wasze ciała porzucone”?

Oczywiście. Zadajesz.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Jest tyle wskazówek w samym cytacie, że powinno to być proste.

 

– Moje gratulacje, złodzieju – mówi. Jej głos jest cichy i opanowany, zdradza jednak odrobinę pogardy. – Uciekłeś.

– Mam nadzieję, bo na razie równie dobrze mogłem się znaleźć w kolejnym wariancie Dylematu. Dotychczas archontowie byli raczej konsekwentni, ale nie można mówić o paranoi po tym, jak naprawdę przesiedziało się szmat czasu w wirtualnym piekle.

Hannu Rajaniemi, KWANTOWY ZŁODZIEJ? Albo któraś z kontynuacji.

Strzał w dziesiątkę, dokładnie “Kwantowy złodziej”. Zadajesz.

Słyszeli o Szapirze również Szmul Lubawer i Janusz Mączewski z Otwocka. Pobożny Lubawer  aż wzdrygnął  się  na to wstrętne mu nazwisko.

Słyszeli coś tam o Jakubie Szapirze również Głowacki i Kawulski z Pragi, ale niezbyt ich ta wiadomość poruszyła, bo nie interesowali się ani boksem, ani Żydami.

Król?

Nie zgadza się. Ale trop podjąłeś dobry.

 

Królestwo?

Bingo

– Nie chodzić na czterech nogach – oto jest prawo! Czyż nie jesteśmy ludźmi?

– Nie chłeptać wody – oto jest prawo! Czyż nie jesteśmy ludźmi?

Czy to Wyspa doktora MOreau? Nie wiem czy ktoś tu już kiedyś nie wrzucał tego cytatu. ^^

Ja sobie nie przypominam, ale to właśnie ta wyspa ;)

Oglądał ktoś taki film?

Wanted?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Yup and a new puzzle is wanted now asap. :p

Okropny film, tak na marginesie :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Okej:

Szygoń pozostał sam.

Był w stadium jednej ze swoich słynnych “ucieczek”. Pewnego dnia ni stąd, ni zowąd znachodził się ten dziwny człowiek o kilkaset mil od rodzinnej Warszawy, gdzieś na drugim krańcu Europy, w Paryżu, Londynie lub w jakiejś trzeciorzędnej mieścinie we Włoszech – budził się ku niezmiernemu swemu zdziwieniu w jakimś nieznanym hotelu, który oglądał po raz pierwszy w życiu. W jaki sposób dostawał się niespodzianie w obce sobie środowisko, nie umiał nigdy w takich razach wytłumaczyć.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Grabiński?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

A wiesz, nie jestem wcale zdziwiona, że akurat Ty odgadłaś ;) Oczywiście, to “Demon ruchu”. Dajesz.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak, nawet obstawiałabym “Demona” :)

 

No dobra:

 

Beznadziejny smutek wionął na nas z tego morza śmierci. Niepodobna sobie wyobrazić krajobrazu, gdzie by było więcej spokoju i więcej martwoty. Skały tu nawet spływają jakoś z wolna i jakby leniwie ku głębinom, szczyty dźwigają się senne, ogromne, a takie w blaskach słońca ponure, jak gdyby wzniosły się z trudem i niechętnie li tylko dlatego, że im kazano stanąć na straży i ogrodzić ową okropną pustą i szarą równinę.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Niezbyt pomocny ten fragment.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wbrew pozorom jest bardzo pomocny :P Są w nim słowa klucze. Ale proszę bardzo, następny:

 

 Nie bez przykrego uczucia żalu a nawet i niepokoju opuszczaliśmy krainę biegunową. Znaliśmy ją już i wiedzieliśmy, co nam dać może, podczas gdy wszystko, co nas czekało, było tajemnicą i przypuszczeniem. Mieliśmy się znowu narazić na palące słońce długich dni i mrozy nocy, zdających się nie kończyć nigdy, mieliśmy przebywać znowu wąwozy, góry, a może i pustynie w podróży do kraju, o którym nie wiedzieliśmy zgoła, czy nas przygarnie i wyżywi. Nadto brak paliwa niepokoił nas mocno. Co się stanie, myśleliśmy, jeśli się nabój naszych akumulatorów skończy nadspodziewanie prędko, prędzej niż znajdziemy materiał do rozpalenia ognia i puszczenia w ruch maszyny, aby je nabić na nowo! Czy zdążymy wtedy powrócić piechotą przed nocą do Kraju Biegunowego, aby się zabezpieczyć przed nadchodzącym zimnem, tym groźniejszym dla nas, że nie będziemy mieli ognia?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Kojarzy mi się z "Na srebrnym globie".

I prawidłowo Ci się kojarzy :) Dajesz

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Zaczytywałem się tym w podstawówce ;) Nie pamiętałem, że tam był też upał, to mnie zmyliło. Ale fraza jednak znajoma.

 

A tego chyba jeszcze nie było:

Kinga od kilku lat nie panowała nad wonią świętych kwiatów, która rozchodziła się wokół niej. Zawstydzało ją to, ale nie potrafiła powstrzymać subtelnego aromatu, który unosił się wokół jej postaci. Umiała pohamować jasność wokół palców; błękitne światło bijące pomiędzy jej prostymi ciemnymi włosami łapała w siatkę i gęsty woal, a dźwięk anielskich głosów, który potrafił odezwać się w najmniej odpowiednim momencie, zagłuszała, udając kaszel.

“Korona śniegu i krwi” Cherezińskiej?

Babska logika rządzi!

W rzeczy samej!

– Do tego nie jestem ci potrzebny – odparł flegmatycznie spoza drzwi. – Gdzieś tam musi być czwartkowy, idź z nim...

– Jaki znów czwartkowy? To niemożliwe...

– Ja chyba wiem, czy możliwe, czy nie, skoro już jestem w piątku, a zatem przeżyłem zarówno twoją środę, jak i jego czwartek...

Babska logika rządzi!

Dzienniki gwiazdowe (chyba), ale która podróż?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Uznaję odpowiedź, dajesz. :-)

Babska logika rządzi!

Ha, brzmiało jak Lem...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Proszę:

 

– Słyszałeś go. Rozsądna. Inteligentna. Jego bratanica pewnie należy do tych okropnych nowoczesnych dziewcząt, które mają własne poglądy i uważają, że kobiety powinny studiować w Oksfordzie. – Wyciągnął patelnię i kilka puszek. – Wyjątkowo odrażający typ dziewczyny. Nie to, co panna Mering. Taka ładna i niewinna.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Trzech panów  w łódce ?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie, choć klimaty podobne ;) Ale fantastyka.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Imię panny mnie zwiodło:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, idziesz dobrą drogą, ale w złym kierunku, albo w dobrym kierunku, ale złą drogą ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

:D, dobrze, myślę dalej, droga albo kierunek ;p

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie licząc psa, Connie Willis?

Tak, myślę, że odgadłeś:), dla pewności zobaczymy, czy Drakaina potwierdzi.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jogurt, bingo. Dajesz :)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czuję się trochę niezręcznie, bo nie czytałem książki tylko wiedziałem, że jest oparta na DWÓCH PANÓW W ŁÓDCE (NIE LICZĄC PSA). Jak coś znajdę to zamieszczę.

Ja też Connie (tej ksiażki) nie czytałam. Kiedy wracając do domu drążyłam te dobre/złe drogi i kierunki to zamajaczyła mi w głowie. Zastanawiałam się, jak to sprawdzić i już w domu przeczytałam, że wpadłeś na ten sam trop:D  Wskazówka świetna:D

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jego zdaniem przeznaczenie takich mężów polega na tym, aby być, jeśli można się tak wyrazić “wiecznymi mężami” albo lepiej , być w życiu tylko mężami i więcej niczym.

Z niczym mi się nie kojarzy:( albo z tysiącem.  Pewnie nie czytałam.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Drastycznie zawężam poszukiwania i podpowiadam, że powyższy cytat pochodzi z powieści autorstwa Fiodora Dostojewskiego.

No, wiedziałam, że z czymś mi się kojarzy ten “wieczny mąż”... Ale Dostojewskiego czytałam w liceum, a to już parę lat ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czyli jaki jest tytuł?

No właśnie tego nie wiem, bo zbyt dawno czytałam :D

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja w liceum na pewno “Zbrodnię i karę” czytałam ;)

Znam tylko pięć liter ;)

Nie jest to “Zbrodnia i kara”.

Czyżby Idiota?

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

IDIOTA to także zła odpowiedź.

Czybyś tytuł podrzucił?:) – Wieczny mąż

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zgadza się. Jedna z mniej znanych powieści Dostojewskiego i żeby jeszcze bardziej zachęcić jedna z najkrótszych, bo ma tylko 150 stron.

Stare, lecz charakterystyczne.

– Cicho! CICHO! – wrzasnął O’Mara i zaczął okładać FROB-a.

Jakimś cudownym trafem po dziesięciu minutach Hudlarianin przestał płakać.

 

O’Mara, trzęsąc się, wrócił na kanapę. Na te dziesięć minut opanowała go mordercza, nieopanowana wściekłość. Zajadle tłukł i kopał malca, aż w końcu ból rąk i chorej nogi zmusił go do rezygnacji z tych kończyn. W dalszym ciągu jednak kopał zdrową nogą i wykrzykiwał obelgi. Okropność tego, co zrobił, wstrząsnęła nim i poczuł do siebie obrzydzenie.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Pewnie któraś z części Szpitala kosmicznego.

Tak, zaliczone :D, pierwsza, “Szpital kosmiczny”. 

Zadajesz

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To akurat jest stosunkowo nowe.

 

Jestem czysta. (...) Jestem dzieckiem i takie tam. Jestem tak burzowo czysta, że właściwie rzygam tęczą.

“Burzowość” wyraźnie wskazuje na Archiwum Burzowego Światła Sandersona, ale “rzyganie tęczą” z kolei absolutnie do tego uniwersum nie pasuje, więc... ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No właśnie, więc...? Jesteś pewna, że nikt tam nie był tak niepoprawny?

Czy ja wiem... chodzi o to, że to jest takie bardzo współczesne określenie, wynikające z pewnych zjawisk związanych z naszą kulturą XXI w. na Ziemi ;)

Ale skoro już wiemy, że chodzi o Sandersona, to niewyparzoną gębę miała Zwinka (a przynajmniej pierwsza mi przyszła do głowy). Natomiast sam cytat mimo wszystko wiele nie wyjaśnia, może chodzić zarówno o “Słowa światłości”, jak i którąś część “Dawcy Przysięgi”...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zgadza się, to jest Zwinka, a cytacik pochodzi ze “Słów światłości”.

Twoja kolej. :)

Musisz pamiętać, że koniec jednej historii to tylko początek kolejnej. Zdarzało się to już wcześniej. Ludzie umierają. Znika dawny ład. Powstają nowe społeczeństwa. Kiedy mówimy, że “świat się skończył”, zazwyczaj kłamiemy, bo sama planeta ma się dobrze.

Ale tak właśnie kończy się świat.

Tak kończy się świat.

T a k  k o ń c z y  s i ę  ś w i a t.

Po raz ostatni.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wspaniała książka. Ale się powstrzymam jako, że już dawałem z niej cytat na początku 2018 r.

Piąta pora roku, Nora K. Jemisin?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak, zgadza się, Asylum ;)

 

To było rok temu, Jogurcie! A ja nawet nie wiedziałam/nie pamiętam, bo czytałam relatywnie niedawno, więc jak kiedyś dałeś cytat, to było to jeszcze dla mnie obce i nie zwróciłam uwagi.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Chyba łatwe.

Pańskim celem było nie tylko to, abym ocenił całą sytuację w taki sposób, w jaki to zrobiłem, ale również to, abym stracił pewność siebie po tym, jak pomyliłem się trzy razy z rzędu, co w końcu zmusiłoby mnie do podniesienia środkowej filiżanki i stwierdzenia, że naprawdę jest pusta. Pańskim prawdziwym celem było podważenie mojego zaufania do własnego osądu, zgodnie z tą pańską taktyką błędu, czyż nie tak?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Gordon R. Dickson, “Taktyka błędu”. Dałbym radę bez tytułu w cytacie :D

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Jasne :D,  zgadłeś. Pierwszy  tom  zrobił kiedyś  na mnie duże wrażenie.

Twoja kolej:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

OK, tym razem coś trudniejszego:

Arabowie o czarnych oczach polują na lwa.

Ściągają gęste, równo wycięte linie ciemnych brwi, w ciszy pod gwiazdami stają kołem na stygnących piaskach i słuchają nocy.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Trudne, nic mi się nie kojarzy. Może inni spróbują?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, może może, wypada mieć nadzieję ;)

Podpowiedź:

Autor od czasu do czasu pojawia się na portalu. Ale tekst nieportalowy.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Pisz mi takie podpowiedzi jeszcze;p Toć ja, ledwie od końca listopada, zaglądam tutaj. Niechaj się rozpędzą w odpowiedziach portalowi, przynajmniej roczni oseskowie.

 

Arabowie mi się tylko z Finklowym opowiadaniem kojarzą, ale ono chyba było portalowe i o czym innym. Poza tym te stygnące piaski i słuchanie nocy do jej sposobu obrazowania trochę mi nie pasuje, a co najważniejsze – jest, a nie wpada.

Co zrobić? Ponoć w grupie siła, więc pisnę – “Pomóżcie” :DDD

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To na pewno nie ja. :-)

Lew i Arabowie byli w “W pustyni i w puszczy”, ale Sienkiewicz się chyba u nas nie zarejestrował, więc nie mam pojęcia.

Babska logika rządzi!

No pacz pan, jeśli Ty nie wiesz to... chyba psiakostka

Żeby się jeszcze autor często na portalu pojawiał, to może szansę odgadnąć bym miała, gdyby w moim czasie. 

Pisk trwa...

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Finklo, gdyby to był cytat z Ciebie, ktoś by już zgadł :)

Asylum, niestety, psiakostka ostatnio tutaj nie zagląda ;)

Autor jest na portalu popularny – kiedy już się udziela, zwraca powszechną uwagę. Jestem przekonany, że go kojarzysz. A cytat prawie że zawiera tytuł.

Ależ pomagam nieprzyzwoicie ;) 

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Hmm, jest antologia pod tytułem “Polowanie na lwa”, ale przyznam, że nie czytałam.

Jak rozumiem jest to opowiadanie?

Dla mnie też jedynym skojarzeniem było “W pustyni i w puszczy” :/

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

W takim razie MC ?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Mamy odpowiedź :) "Polowanie na lwa" to wczesne opowiadanie Michała Cetnarowskiego, które znam z antologii pod tym samym tytułem (wyd. 2006).

Czyli: tak, Asylum, on ci jest, nikt inny! Tak, Minuskuło, opowiadanie.

I tak, Irko_Luz, trafiłaś w sam środek. Jak dla mnie – wygrałaś. Zadajesz :) 

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Irko, zadajesz :D

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

No proszę, a nawet nie przeczytałam. :)

 

Zagadka chyba prosta, książka wydana całkien niedawno.

 

Opowiadam dalej, że wieczór, kiedy zobaczyłam smoka, był niezwykle ciepły i z migdałowców sypało się okwitłe kwiecie, gdy szliśmy przez błonie na przedmurzu wioski, odprowadzani obelgami dzieci vermigliani. Bo wiedzcie, panie, że nasi sąsiedzi nigdy nie przepuszczali okazji, by przypomnieć mojej matce, że jest jedynie grudką łajna, przyczepioną do podeszew butów swych nabożnych i ciężko pracujących ziomków.

Styl Brzezińskiej, ale tego konkretnego tekstu chyba nie czytałam, może coś z “Wód głębokich jak niebo”, które mam jeszcze niedoczytane do końca?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Autorka się zgadza, tytuł nie. Dasz rady doprecyzować? Cytacik pochodzi z książki wydanej dużo później niż “Wody głębokie”.

Ups, to włosko brzmiące słowo mnie poprowadziło ku “Wodom...” Nie są to raczej “Córki Wawelu”, które też na razie wyrywkowo czytałam, więc pewnie ta ostatnia powieść – “Woda na sicie” (nawet tytułu nie jestem pewna...)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Strzał w dziesiątkę. Tytuł zapamiętałaś poprawnie. Twoja kolej.

 

Przeczytaj w wolnej chwili, mnie się bardzo ta książka podobała. :)

Mam całą nieprzeczytaną Brzezińską na shortliście ;)

 

Proszę bardzo:

 

– Widziałeś mojego dzika, panie Wilku? – zapytal z dumą.

– Piękne zwierzę – przyznał Wilk, choć bez szczególnego entuzjazmu. – Ale czy nikt ci nie powiedział, że zwyczaj każe schodzić dzikowi z drogi, kiedy już nabije się go na włócznię?

– Szczerze mówiąc, nie pomyślałem o tym – przyznał chłopiec. – Ale czy nie byłoby to... no... tchórzostwem?

– Czy aż tak ci zależy na tym, co o tobie pomyśli świnia?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Jakaś podpowiedź?

Seria, która niedawno została w Polsce wznowiona. Podrzucę niedługo następny kawałek, jakby co, ale muszę się do przekładu znów dorwać.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czy konie mnie słyszą?

Konie usłyszały, konie powinny się chwilowo wypisać z zabawy, bo z powodów losowych jej nie ogarniają logistycznie ;)

 

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

No to luz; Irka Luz.

Irko, prosim nową zgadywankę.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Rozumiem, że Drakaina oddaje kolejkę. No to proszę, coś co akurat czytam.

 

– Zdarzają się różni stalkerzy [...]. Gwałciciele, maniacy, niezrównoważeni fani, a za mną łażą chmury dymu. I nie mam zielonego pojęcia, czego chcą.

Hmm, jest tu ktoś jeszcze? Potrzebujecie podpowiedzi?

Współczesna książka, z Polski rodem.

Coś dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele. Czy to Marta Kisiel?

Nie, ale płeć się zgadza. :)

Kurczę, jestem prawie pewna, że czytałam powyższy fragment, tylko nie mogę go do niczego przykleić :(

“Bagno szaleńców” Teyami?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

“Żniwiarz. Pusta noc”, Hendel?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Staruchu, niestety  błąd. :(

Asylum, nawet tom wskazałaś poprawnie. Dajesz. :)

Zaryzykowałam z pierwszym tomem:), ponieważ nie czytałam, lecz wyglądało na przedstawienie postaci i pomyślałam sobie, że  50/50 dasz pierwszy tom. 

Coś poszukam, ale nie za wiele fantastyki mam teraz pod ręką, zobaczymy.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Łatwe...

„Próbowałem, ale moje wysiłki przybierały formę wyrozumowanego spojrzenia na Getheńczyka najpierw jako na mężczyznę, potem jako na kobietę, przez co wciskałem go w kategorie nieistotne dla jego natury, a tak ważne dla mojej. Tak więc pociągając dymne, wytrawne piwo, pomyślałem sobie, że przy stole zachowanie Estravena było kobiece, sam wdzięk, takt i lekkość, zręczność i zwodniczość. Może właśnie ta miękka, elastyczna kobiecość budziła we mnie podejrzliwość i antypatię? Bo nie sposób było traktować jak kobietę tej ciemnej i ironicznej, emanującej siłą postaci siedzącej obok w rozświetlonym ogniem mroku, a jednocześnie, ilekroć pomyślałem o nim jak o mężczyźnie, wyczuwałem jakiś fałsz”

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

LeGuin, Lewa ręka

Pewnie :D,  zadajesz :)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Mam nadzieję że nie będzie zbyt łatwo i dacie mi szansę na następny fragment. ;)

 

Szczep Greene miał charakter koczowniczy: niezdolność do uzyskania dostatecznych zbiorów i niezbędnej żywności zmuszała go do częstej zmiany miejsca. Polegało to na posuwaniu do przodu barykady przedniej, a cofaniu tylnej.

“Non stop” Aldissa?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Zaaa łatwe jednak. Twoja kolej.

Ktoś ostatnio wspominał:

Nie wiem, jak się nazywam. Ludzie, wśród których się znajduję i którzy, jak dotąd, byli dla mnie dobrzy, nazywają mnie Poderżnięte Gardło.

Gdyby nikt nie podał właściwej odpowiedzi, proszę o kopniaka w piątek!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Chyba wiem, ale nie powiem, bo nie bardzo mi idzie ostatnio wynajdywanie zagadek... Więc może znajdzie się ktoś inny.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Hopszszszsz!!!!!! Mentalny kopniak, który wyszedł bardziej jak plaskacz.

Dzięki za czujność, Jogurcie :).

No to siup:

– Nie wiesz, skąd pochodzisz – powiedział półczłowiek – ale ja ci to wyjaśnię. Gdzieś daleko stąd, pośród wzgórz jest mała dolina. Tam się urodziłeś, między ludźmi, którzy pamiętali dawne lata i potęgę, jaka była udziałem człowieka. Tam się wychowałeś, ale w tym czasie inni gdzieś zniknęli i w pewnej chwili ujrzałeś, że wszyscy dookoła są od ciebie starsi, że jesteś ostatnim ze swego pokolenia. Potem oni umierali, a ty już wiedziałeś, że gdy ich zabraknie, zostaniesz sam wśród zezwierzęconych bestii, grzebiących w ziemi w poszukiwaniu korzonków lub łapczywie chłepczących ciepłą jeszcze krew. Gdy wreszcie nadszedł ten dzień, twój umysł odmówił ci posłuszeństwa i poszedłeś przed siebie, byle dalej od wygasłego ogniska i spoczywającego przy nim trupa starej kobiety. Wkrótce znaleźli cię Wiggikki.

Gwoli jasności dodam, że to dość znane opowiadanie autora, który niedawno odszedł pisać zupełnie gdzie indziej.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No to pewnie Gene Wolfe, ale jakie opowiadanie, to nie mam pojęcia.

To była “Pieśń łowców” Gene’a Wolfe’a.

No trudno. To może to?

W pierwszym wspaniałym powiewie wolności po Oswobodzeniu naprawdę żywiłam nadzieję, że świat się zmieni, że w jakiś sposób pozbędziemy się nierówności, matriarchalnej dominacji i tych pozbawionych poczucia humoru kobiet zdeterminowanych, by zniszczyć wszelkie objawy męskości w świecie w ogólności, a trzecią osobę rodzaju męskiego z języka w szczególności.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Strzelam, ponieważ nie mam jak sprawdzić;)

Czyżby to była Connie Willis, jeśli ona, to opowiadanie “Nawet królowa”???

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Yes yes yes!

Jak najbardziej – zadajesz, Asylum :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

*), w takim razie z innego pudełka zadam. Jedno z moich ulubionych, imię  postaci zamieniłam na „X”.

Mam nadzieję, że szybko odgadniecie.

 

Zobaczyła wszystkie swoje bibeloty lecące wprost do nieba, serwetki na tacę i rodzinne zdjęcia, kapturki na imbryk do herbaty i babciny dzbanuszek do śmietany w kształcie łodzi, i wyszywane srebrem i jedwabiem przysłowia, wszystko, wszystko, wszystko! – i myślała zachwycona: „O, jak wspaniale! Cóż ja poradzę, biedna, mała X, przeciwko wielkim siłom przyrody? Czy po czymś takim cokolwiek jeszcze będzie można zreperować? Nie! Nic! Wszystko jest wysprzątane! I wymiecione!”

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

O, Muminki. Filifionka właściwie, co wierzyła w katastrofy, albo się ich bała. Nie pamiętam już dokładnie.

O tak :DDD ; wierzyła. Dwanaście minut plus jedna na napisanie.

W takim  razie oddaję pałeczkę, Twoja kolej:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, książki z dzieciństwa pamięta się najlepiej. ;)

 

Pomijając podobieństwo zewnętrzne, pewne cechy mogą być wynikiem nie genów, lecz złych wpływów najbliższego otoczenia. Kultura jest tu istotnym czynnikiem. Możliwe, że największy geniusz matematyczny świata pcha w tej chwili taczki.

Irka, Ty tu archeologię biblioteczną czynisz :D 

???

jeśli to “Ostatni statek z planety Ziemia” to jeszcze z tej serii książek z brulionowatymi okładkami i kosmitą w górnym rogu :) 

Kurcze, a ja myślałam, że to będzie trudne.

Tyle że w rogu to chyba kosmonauta, a nie kosmita jest. ;)

Dajesz.

No to jedziemy (z pamięci):

 

– Muszę uściślić, ma pan prawo nie odpowiadać na moje pytania.

– Może pan nie uściślać , ja zawsze mam takie prawo.

 

Nie wiem, nie wiem, nie wiem, psiakostka!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Filifionkę bym zgadł :(

A tak to pustka w skorupce.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Czekam do jutra, a potem pierwsza podpowiedź :-)

Berylu, Berylu, czy widzisz ten nick krzyczący głośno “jestem spamerem” i tę nieudolną próbę linkowania z profilu? ;-)

Już go nie ma :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Podpowiedź:

Edukator lubiący cytaty, a w innych wątkach istota ponadśmiertelna, choć momentami zadziwiająco normalna.

 

No masz Ci los, podpowiedź warta cytatu;) Znaczy chyba forumowicz, opowiadanie znane. Szukajcie, sprawdzajcie, skojarzenia, mile widziane;)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Podpowiedź 2:

Duet autorski.

Może jednak zmiana zagadki?

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Też tak myślę. Chodziło o “Niedoskonałych” Strugackich, dialog prowadzony między Demiurgiem a inspektorem.

 

A że nie mam konceptu na nową zagadkę , to może przejmiesz stery Dogsdumpling? 

Nie mam teraz nic pod ręką. Postaram się jutro coś wrzucić.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Poproszę autora:

 

Na zarośniętym ostami wzgórzu, obok wiatraka ze złamanym skrzydłem i kuźni, w której palenisko od dawna wygasło, stała karczma należąca do wiedźmy Doboszowej. Była ona wdową po doboszu, znanym rozbójniku. Przez czterdzieści lat Dobosz grasował na drogach Polski, rabując kupców jadących do Krakowa, Warszawy, Gdańska i Lipska, dzięki czemu zgromadził ogromny majątek. Kiedy go wreszcie schwytano i powieszono, Doboszowa wyszła za mąż za Lapituta, swojego obecnego męża, który był na wpół człowiekiem, a na wpół diabłem. Osiedlili się w karczmie i praktykowali swoje czary na podróżnych, którzy zgubili drogę.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Kolejny cytat:

 

Doboszowa trzymała w niewoli trzy dziewczyny, które były jej służącymi. Jedna nazywała się Reitze, druga Leitze, a trzecia Neitze. Reitze miała czarne włosy i oczy, Leitze jasne włosy i niebieskie oczy, a Neitze była rudowłosa i miała zielone oczy.

 

I podpowiedź. Autor nie pisał po polsku.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Hmm, to może pisał w jidisz? Czy chodzi o Singera?

Tak :-)

Cytat pochodzi ze “Strasznej karczmy” ze zbioru “Opowiadania”.

Przejmujesz pałeczkę.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Tak mi się skojarzyło, kiedy czytałam opka Finkli.

 

Później, lata później, miałam usłyszeć opowieść o naszym spotkaniu ubraną w pieśń. Chłopiec, który ją śpiewał, częściej fałszował, niż trafiał we właściwy dźwięk, niemniej jednak słodka muzyka wersów przesłaniała jego nieudolność. Obraz mojej osoby mnie nie zaskoczył: oto dumna czarodziejka bezbronna przed mieczem bohatera klęczy i błaga o łaskę. Poeci w niczym się tak nie rozsmakowują, jak w opisach poniżeń kobiet. Jakby każdy wysiłek mężczyzn był skazany na klęskę, jeśli nie nakażą nam pełzać i łkać.

Nie znamy, ale cytat dobry :(

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Nie wiem, czy wszyscy tak pilnie piszą i/lub czytają Mitologie..., czy też potrzebna jest podpowiedź.

 

Na wszelki wypadek: autorka wzięła się za temat i postać mitologiczną. Jednak do naszego konkursu raczej by się ta książka nie nadawała, nie tylko z uwagi na limit znaków, ale przede wszystkim dlatego, że akcja toczy się w czasie rzeczywistym.

Hmmm, czy to “Kirke” M.Miller?

Mitologia pasuje, ale chyba nie do końca łapię, o co chodzi z czasem rzeczywistym, więc przepraszam, jeśli palnęłam głupotę.

Nie palnęłaś, to “Kirke”. Czas rzeczywisty, czyli taki, w którym wydarzenia dzieją się naprawdę. Prościej mówiąc, Kirke nie została przeniesiona w nie swoje czasy. :)

Twoja kolej.

O, to wszystko jasne. Swoją drogą bardzo dobra książka :)

 

To zagadka ode mnie:

 

Jenny.

Mówi z akcentem z Glasgow, którego usiłowała ją oduczyć matka i poniosła fiasko. Jej matka wierzyła, że należy iść do przodu, a ojciec, że zostawać z tyłu, i w rezultacie oboje tkwili dokładnie w tym samym miejscu aż do dnia osiemnastych urodzin Jenny, gdy w końcu się rozstali i nigdy więcej się nie zobaczyli.

Spotkałem ją znowu w siódmym życiu.

Dodaję kolejny cytat-podpowiedź. Jeśli i to nie pomoże, to jutro dodam informację o autorstwie.

 

Dwunaste życie.

Zebranie Bractwa Kronosa to rzadkie zjawisko. W siedzibie stowarzyszenia ciągle są obecni jacyś członkowie, ale walne zgromadzenie całego regionu – zwołane za pomocą zaproszeń ze złotymi lamówkami; porządek dzienny: dyskusja o końcu świata – to niezwykły widok. Miałem sześć lat i byłem najmłodszy, a osiemdziesięciodwuletni Wilbur Mawn najstarszy. W dzieciństwie Wilbur poznał księcia Wellingtona, a jako młody człowiek w Londynie wymieniał wizytówki z uczestnikami wojen napoleońskich. Teraz miał zostać naszym następnym posłańcem; zbliżał się moment jego śmierci, po czym mógł przekazać wiadomość ouroboranom żyjącym w 1844 roku. Świat się kończy, ale nie wiemy dlaczego. Co powinniśmy zrobić?

Czy to może ??? :)

Claire North, “Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta”

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Bingo, Asylum! Twoja kolej :)

:D, drugi cytat mnie upewnił, nie mam już książki.

W takim razie pierwsze zdania z pewnej książki i przekręcam piaskową klepsydrę, taką do dłuższego pomiaru czasu... a może nie, bo pójdzie błyskawicznie?

Dzi­siaj umarła mama. Albo wczo­raj, nie wiem. Do­stałem de­peszę z przy­tułku: „Mat­ka zmarła. Po­grzeb ju­tro. Wy­ra­zy współczu­cia”. Nie­wie­le z tego wy­ni­ka. To stało się być może wczo­raj.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Książka nie jest z obszaru fantastyki. Chyba trudne, chociaż pierwsze zdania wydawały mi się charakterystyczne. Jeśli się nie uda, jutro podpowiem autora:)

W takim razie drugi fragment – tym razem zdania ostatnie. 

Ja również byłem gotów przeżyć wszyst­ko od nowa. Jak gdy­by ten wy­buch wiel­kiej wściekłości oczyścił mnie ze zła, ode­brał mi na­dzieję; wo­bec tej nocy pełnej znaków i gwiazd po raz pierw­szy po­zwo­liłem się ogarnąć tkli­wej nie­czułości świa­ta. Czując, że tak jest do mnie po­dob­ny, tak bra­ter­ski, pojąłem, że byłem szczęśliwy, że je­stem nim nadal. I aby wszyst­ko się dopełniło, abym po­czuł się mniej sa­mot­ny, po­zo­stało mi jesz­cze pragnąć, by w dniu mo­jej eg­ze­ku­cji było dużo widzów i by mnie po­wi­ta­li okrzy­ka­mi nie­na­wiści. 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

No dobrze, spróbujmy inaczej:)

Autor: klasyk doskonały, wręcz statua; egzystencjalizm i naturalnie Francuz (cóż poradzę, kiedy statystycznie ich myśl jest odmienna od powszechnie obowiązującej, no z małymi wyjątkami).

Aha i pierwszy trop, skojarzenie będzie najlepsze:)

Ostatni cytat:

Wszyscy wiedzą, co to jest nieszczęście. Ono czyni człowieka bezbronnym.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Halo, halo, puk puk puk?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Camus – Obcy

OMG, zapomniałam!

Już jestem i z wielką radością przekazuję pałeczkę  Ikowi. Tak bałam się, że może nikt nie odgadnie, a przecież …

Dzięki Ik:)))

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To ja w sumie coś podobnego:

 

Jestem w pokoju mojej matki. Teraz ja w nim mieszkam. Nie wiem, jak tam dotarłem. Może karetka pogotowia, w każdym razie jakimś pojazdem. Ktoś mi pomógł. Sam bym nie zdołał. Może ten człowiek, co przychodzi co tydzień, może dzięki niemu tu jestem. Chociaż on mówi, że nie. Daje mi trochę forsy i zabiera kartki. Ile kartek, tyle forsy. Tak, znowu pracuję, niby jak dawniej, tyle że mi już nie idzie. Ale podobno to nie ma znaczenia. Chcę teraz pomówić o rzeczach, które mi pozostały, pożegnać się i umrzeć do końca.

Hm, podobne – dedukuję, więc początek, też kanon. Matka, pesymista skończony. Mistrzowsko posługuje się słowem, ciemnym, emocjonalnym.

Mam na myśli „jednego typa” – doskonały był, ale nie jestem pewna, gdyż ciut nietypowe, lecz może? Jutro późnym wieczorem, kiedy będę już w domu, sprawdzę coś i zaryzykuję;)

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Samuel Beckett, “Malloy”. Czy tak?

Nie zdążyłam dzisiaj, jest już jutro:(

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

“Molloy”, ale tak, to to! Zadajesz zagadkę!

Zatem zadaję, tym razem ikona

My, ludzie ziemscy, mamy talent do niszczenia wielkich i pięknych rzeczy. Jedyną przyczyną, dla której nie umieściliśmy kiosków z parówkami w środku egipskiej świątyni w Karnaku, jest to, że leży na uboczu i nie można byłoby zrobić dobrego interesu.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Hmm, Czytałem, jak nic.

Autostopem przez galaktykę?

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Czytałeś jak nic! chyba wszyscy go czytali:), a Adams – moim zdaniem – lekko się nim inspirował.

To nie jest “Autostopem przez galaktykę”, wcześniejsze.

 

Dwa cytaty, nie mogę się powstrzymać, gdyż drugi bardzo lubię;)

Jeśli nie można sobie pozwolić na rzeczywistość, równie dobry jest sen.

– Jesteś szalony.

– Nie będę się sprzeczał na ten temat.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Alicja w Krainie Czarów?

A jednak nie czytałem!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Natan, niestety, to nie jest Alicja i Szalony Kapelusznik:(

 

dj Jajko, hm, może nie czytałeś, chociaż trudno mi w to uwierzyć;)

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ja też nie czytałam, ale mam na liście “Must read” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Kroniki marsjańskie?

TAAAAAAAAK, Irko dajesz :-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ostatnio czytane:

 

– Pan narusza moją prywatność! Proszę stąd natychmiast wyjść albo zaraz zadzwonię na policję.

Przybysz westchnął ciężko.

– Ciekaw jestem, co im powiesz. "Przepraszam, panie władzo, ale przyszedł do mnie jakiś facet i nie pozwala mi się powiesić"?

Kłamca?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Dokładnie. :)

Twoja kolej.

 

“ – Mayday kontroluje dźwięk. Taką ma zdolność.

Duncan zastygł z łykiem piwa w ustach.

– Właściwie to nie ma żadnych dowodów, ale wielu ludzi podejrzewa, że ona... – Barman nachylił się konspiracyjnie, wsparty na łokciach. – Zresztą przejdź się po okolicy, to sam zobaczysz.  Dzieciaki  na podwórkach  co chwila bawią się w Gwardię i wszystkie chcą być Mayday, nawet chłopaki”.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Podpowiedź: pół tytułu jest w cytacie

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Podpowiedź druga: Autorka książki zgarnęła w tym roku multinominację do Zajdla. 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Multi to Marta Kisiel zgarnęła ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ale to akurat nie Kisiel :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

"Triskel. Gwardia" K. Chodorowska?

Wiem ; p Znam odpowiedź, ale z Googli, więc siedzę cicho.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Minuskuło, dajesz

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Taki oto ucięty kadr z filmu wrzucam na zagadkę:

Logan.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Tak, Berylu! Twoja kolej :)

W takim razie ja też zadam zagadkę obrazkową:

 

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Ja wiem, ale mąż zabronił mi powiedzieć.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To powiedz po cichu, może nie usłyszy ;)))

Znam tylko pięć liter ;)

The Magicians

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zadajesz: )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Miałam zostać przy kinematografii ale nie wiem jak przez telefon dołączyć obrazek, więc zostaje mi cytat... – Byłeś kiedyś w Gomorze? – Jasne. Pamiętam jedną świetną gospodę. Znakomita kuchnia i przepyszne koktajle na nalewce daktylowej. Z gałką muszkatołową i skórką cytryny, zaraz.. to był… – Chodzi mi o POTEM! – Och…

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Dobry omen!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Bingo!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jeśli ktoś czytał, będzie łatwe:

 

Duch powiedział jej, że czeka ich beztroska dwudniowa przejażdżka do Nowego Londynu. Kelsea zastanawiała się, czy nie powinni zrezygnować z postoju, ale do zachodu słońca porzuciła ten pomysł. Potrzebowała snu, a rana zaczynała boleć. Wspomniała o tym po cichu Buławie, on zaś skinął głową.

– Ja w zasadzie nie sypiam, pani. Dlatego ty możesz.

– Musisz czasem spać.

– Niezupełnie. Na świecie jest zbyt wiele niebezpieczeństw, żeby móc zasnąć.

– A w dzieciństwie?

– Nigdy nie byłem dzieckiem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jeszcze jeden cytat. Najwyżej zmienię, jeśli nikt nie odpowie.

 

– Sądzisz, że zdołałbyś do mnie dotrzeć, kiedy już znajdę się w twierdzy?

– Potrafię dotrzeć do każdej osoby w tym królestwie. Jestem groźniejszy niż Mort, groźniejszy niż Caden. Ukradłem regentowi wiele rzeczy i miałem go na ostrzu noża. Mogłem go zabić już nieraz, ale musiałem zaczekać.

– Na co?

– Na ciebie, królowo Tearlingu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dooobra, kochani, w powyższym cytacie zawiera się tytuł książki.

 

Jeśli nikt nic, to jutro wrzucę co insze.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja wiem, jaki to tytuł, ale nie znam autorki, a nie chcę oszukiwać googlem :(

Lepiej tak niż wcale ;) Jak wiesz, jaki to tytuł, to znaczy, że przynajmniej słyszałaś o książce, a to już coś. Właśnie czytam i jestem naprawdę zadowolona, jak skończę pierwszy tom na pewno skrobnę coś o tym w wątku “Teraz czytane”, bo kurczę dawno żadna książka nie wołała do mnie tak silnie: “Czytaj mnie!” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ten tytuł to "Królowa Tearlingu". Właśnie widziałam gdzieś w internecie recenzje, ale zdawało mi się, że to takie typowe YA. Jak mówisz, że warto, to faktycznie skrobnij coś potem w wątku, chętnie zerknę :)

No więc przede wszystkim nie nazwałabym tego Young Adult, na ten moment, po 360 stronach. Tak, to oczywiście “Królowa Tearlingu”, Minuskuła zadaje ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wracam zatem do zagadek filmowych i ponownie wrzucam fragment kadru.

 

 

Nikt? Podpowiedź: film biograficzny z 2019 roku. Jeśli i to nie pomoże, jutro wrzucę pełen kadr.

Powiem tak: nie widziałem jeszcze tego filmu, ale wygląda to to jak Anglia i skoro biograficzny z tego roku, to powiedziałbym, że Tolkien.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Berylu, dobrze byś powiedział :) Po lewej widać bark Nicholasa Houlta, odtwórcy tytułowej roli, a sam film dość trafnie oddaje magię twórczości Tolkiena, tak więc polecam obejrzeć. A tymczasem – zadajesz!

Trochę mi wstyd zgadywać tytuł, którego nie znam, ale trudno :)

Ponieważ jestem nieoczytany, to pozostańmy przy obrazkach. Poniżej kadr z serialu, z aktorką wcielającą się w główną rolę, więc kto oglądał, ten odgadnie szybciutko:

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Pewnie Chilling Adventures of Sabrina, czy jakoś tak. Też nie widziałam.

 

EDIT: Ale mi kiedyś cały czas wyskakiwało na głównej stronie Netfliksa.

 

Zadajesz :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

– Prosiaczku.

– Co?

– To był Simon.

– Mówiłeś już.

– Prosiaczku.

– No?

– To było morderstwo.

– Przestań! – krzyknął Prosiaczek ostro. – Co dobrego przyjdzie z takiego gadania?

Poderwał się i stanął nad Ralfem.

– Było ciemno. Był ten... cholerny taniec. Były błyskawice, pioruny, deszcze. Baliśmy się!

– Ja się nie bałem – powiedział Ralf wolno – ja... nie wiem, co się ze mną działo.

Władca much.

No, czytałam ostatnio.

 

Znam tylko pięć liter ;)

To ja wkleję zdjęcie, bo nie potrafię bezbłędnie przepisać.

 

LeGuin, “Czarnoksiężnik z Archipelagu”? :P

Pudło!

Co prawda Anet potwierdziła i to wystarczyło, ale dla formalności jeszcze ja to zrobię. Tak, "Władca Much".

Ups... ;))))

Znam tylko pięć liter ;)

Jakiś czarodziciel albo inny cykl z magią gramatyczną :D

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Bardzo poważna książka bardzo poważanego autora.

Coś Stephensona jak czuję. Gdzieś to widziałem.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Nie, nie Stephenson. Kolejny cytat już bez tych znaczków:

– Ulga i wesele! Weselny dzień. Wracaj szybko, Petar, szybko. Czytaj nam Księgę Dziwnych Nowych Rzeczy, czytaj i czytaj, aż zrozumiemy. W nagrodę damy ci... damy ci... – Oazjanin trząsł się z wysiłku, szukając właściwych słów, i w końcu rozłożył szeroko ręce, jakby starając się wskazać wszystko, co znajdowało się pod słońcem.

Nie czytałam, lecz leży na wirtualnej półce – to chyba Faber, “Księga nowych dziwnych rzeczy”?

Stawiałam na Pamuka, ponieważ on dużo eksperymentuje, a niewiele jego czytałam, acz te znaki inne. 

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Brawo, Asylum!

Mnie się podobało.

No właśnie, w takim razie spróbuję:)

Czasami, tak bardzo lękam się rozczarowania, że przewlekam ponad miarę, co z drugiej strony nie jest takie trudne przy niedoczasie.

Zadam jutro, gdyż muszę wyszukać dobry obrazek;)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Kadr z filmu

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Wes Anderson, Wyspa psów :)

Jasne :)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Wrzucam kadr-zagadkę.

 

 

Twin Peaks

Coś czułam, że to szybko pójdzie ;)

Dajesz, Coboldzie!

Pojawiłam się w Gazne na kaftanie poety Ferdausiego, autora Księgi królewskiej, gdy recytował czterowiersz o najbardziej misternych rymach. Okazał się lepszy od dworskich poetów szacha Mahmuda, którzy się z niego wyśmiewali, twierdząc, że jest tylko chłopem. Kiedy Rustam, legendarny bohater Księgi królewskiej, udał się w dalekie strony w poszukiwaniu zaginionego rumaka, byłam na jego kołczanie, w potem we krwi, która trysnęła z legendarnego potwora, gdy Rustam przeciął go na pół swoją cudowną szablą. Byłam wreszcie na fałdach narzuty, na której Rustam kochał się namiętnie z piękną córką pewnego króla, udzielającego mu gościny. Tak naprawdę byłam wszędzie i jestem wszędzie.

Prosta zagadka. No bo jak może się nazywać ten, kto tak o sobie mówi?

Asylum, przecież wiesz.

Wiem:D, ciekawa byłam drugiego cytatu:)

Uwielbiam występować w scenach bitewnych, w których krew rozkwita jak maki, uwielbiam pojawiać się na kaftanie najbardziej utalentowanego z bardów, słuchającego muzyki podczas wycieczki na wieś, gdy piękni chłopcy i poeci raczą się winem, uwielbiam barwić skrzydła aniołów, usta panien, śmiertelne rany i broczące krwią ścięte głowy.

Słyszę pytanie cisnące się wam na usta:...

„Nazywam się czerwień”,  O. Pamuk

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

:)

Kadr z filmu

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

The Square :)

Tak, wiedziałam, że natychmiast rozpoznasz:)

W takim razie, Twoja kolej!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Dziękuję za wiarę w moją wiedzę filmową ;)

Tym razem zagadka dla fanów animacji:

Udzielam podpowiedzi: jest to wyprodukowany przez Cartoon Network mini-serial autorstwa jedenego z twórców "Pory na przygodę".

Chyba trudna zagadka. Ech, a chciałam tylko, żeby miłośnicy animacji też mieli coś dla siebie.

No dobra – ostatnia podpowiedź. Jak się nie uda, to jutro wieczorem zmieniam zagadkę.

 

Kadr przedstawia braci, którzy są głównymi bohaterami miniserialu.

 

Och, jest pokemon, który wygląda jak Greg i stał się swego czasu memem/creepypastą. XD "Za bramą ogrodu"

MrB :D chyba nie jestem zaznajomiona z pokemonem-memem, ale bardzo cieszę się, że udało Ci się odgadnąć! ;D Jak to mawiają w wolnym tłumaczeniu: podłoga jest twoja!

Zalinkuję jutro, jak tylko dorwę się do kompa. Wtedy też zagadka, bo również chciałem wrzucić obrazek. :)

No dobra, rzeczony memowy Pokemon: KLIK.

 

A moja zagadka brzmi: co to za film? ^^

“Faworyta”

Nie chce być inaczej.

Żebyście nie myśleli, że nie grałem nigdy w grę:

Podobny obraz

no grałem w to, grałem...

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Ale na Atari?

Cholera, nie pamiętam. Strzelałem w Vastara (na automatach był), ale to nie to

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Zybex. Grałem jak miałem -10 lat.

 

Ach, te wspomnienia...

Brawo, Ty! Ja miałem jakieś 15 i jarałem się tą grafiką.

Potężne fale pierwotnej magii wrzały dziko wokół fundamentów samego multiversum, wszystkimi szczelinami wlewając się do spokojnych dotychczas wymiarów i wywołując eksplozje novych i supernovych, kolizje gwiazd, przeloty dzikich gęsi i zatapianie urojonych kontynentów.

Wygląda na Pratchetta

Dokładnie :) Charakterystyczny styl.

A nie gviazd i kontynentóv? ;) To nie Pratchett imo, zbyt odpolszczony przekład.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

O, czyli jednak.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Coś o Rincewindzie. Tylko nie wiem, czy "Kolor magii", czy "Blask fantastyczny".

“Kolor magii” :)

 

Zadajesz. :D

No to film:

Adwokat diabła, bardzo lubię tę scenę;)

Tak jest. Właśnie ma się ukazać tłumaczenie książki, na podstawie której nakręcono ten film.

To teraz literacko. Tekst niefantastyczny, ale autor jak najbardziej. Zresztą raczej prościzna:

 

“Jakkolwiek tyle już powiedziałem o rzeczach, co wypełniały moje dzieciństwo, nadal czuję, że nie wywiązałem się z zaciągniętego u nich długu. “Zagruntowaniem duszy” nazywam na własny użytek ową pierwszą warstwę doświadczenia, za światem komunikującego, które okazuje się z czasem niewymienne – na żadne inne. To “zagruntowanie duszy” sprawia potem, że można sobie dwadzieścia razy być materialistą i ateistą, a zarazem odczuwać słodkie ściskanie w dołku, kiedy się słyszy dźwięk muzyki organowej albo bicie dzwonów, podczas kiedy głos, jakim muezin nawołuje wiernych do modlitwy, jest tylko obcą, choć może i pociągającą – egzotyką”

Lem? Ale tytułu nie strzelę, skoro tekst niefantastyczny. 

Zgadza się. A jak Lem o dzieciństwie to tylko Wysoki Zamek. Jeśli nie czytałeś to polecam, to jest czysty litetacki miód:)

Mój ojciec, ilekroć kończył kręcić film, zarzekał się, że już nigdy w życiu w niczym nie zagra. Ale, jak większość jego oświadczeń, był to pic na wodę, wystarczało bowiem parę tygodni odpoczynku i łakoma oferta wysmażona przez agenta, żeby ojciec pędził z powrotem w światła jupiterów, na czterdziestą trzecią triumfalną maskaradę. 

Po czterech latach belfrowania mówiłem to samo co on. Miałem już po dziurki w nosie prac semestralnych, posiedzeń ciała pedagogicznego i trenowania szkolnej drużyny koszykarskiej dziewiątoklasistów. Dzięki spadkowi mógłbym spokojnie robić, co zechcę, tylko że, mówiąc szczere, nie bardzo wiedziałem, co mógłbym robić, zamiast uczyć w szkole. Poprawka – miałem jeden bardzo konkretny zamysł, ale o charakterze mrzonki. Nie byłem pisarzem, nie miałem pojęcia o aparacie badawczym i nawet nie przeczytałem wszystkich jego dzieł – chociaż nie było ich tak wiele. 

Moim marzeniem było napisać biografię Marshalla France’a, najbardziej tajemniczego, najwspanialszego autora najlepszych na świecie książek dla dzieci.

Daleki strzał – “Kraina Chichów” Carrolla?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Strzał daleki, ale precyzja snajperska ;) Zgadza się, dajesz, Staruchu..

Ok, to ja tradycyjnie – klasyka.

Ekscelencja przysunął ją bliżej do siebie i widziałem teraz, że to jest rzeczywiście futerał z gładko wypolerowanego materiału w kolorze bursztynu, wzdłuż biegła idealnie prosta linia, oddzielająca nieco wypukłą pokrywkę od masywnej podstawy.

(...) Odepchnął Ekscelencję, ujął pokrywkę oburącz, podniósł ją i odłożył na bok.

Te właśnie przedmioty oni najwidoczniej nazywali detonatorami, okrągłe szare krążki o średnicy mniej więcej siedemdziesięciu milimetrów, starannie ułożone obok siebie w dopasowanych gniazdach. 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Strugaccy, “Żuk w mrowisku”?

Babska logika rządzi!

Co tak szybko??

Oczywiście!

Finkla, przekazuję detonator ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

To ja z drugiego końca skali:

My, niżej podpisani robotnicy fabryki “Drucianka” uważamy za swój obywatelski obowiązek poinformować o rażąco nieodpowiednim zachowaniu inspektorów zjednoczenia biorących udział w wycieczce na grzyby, podjętej przez nasz zakład w ramach akcji “Wrześniowy Borowik 1988”. Na początek pragniemy zaznaczyć, że wyżej wymienieni w celach alkoholowo-seksualnych przemycili na naszą wycieczkę nieletnią płci żeńskiej, co więcej, niefigurującą na liście uczestników.

Dla ułatwienia dodam, że ta wycieczka odbywała się zimą. ;-)

Babska logika rządzi!

Dobór słów sugeruje Pilipiuka, ale znów tytułu nie podam. Może jakieś podpowiedzi dla bardziej zaznajomionych z tym panem? 

Tak, Pilipiuk na mur, pytanie która powieść, jak z krańca sali to pewnie któraś najnowsza, ale nie czytałam, więc milczę.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Racja, to Pilipiuk. I czas na drugi cytat:

– [...] A te cele do likwidacji?

– Sześć. Po pierwsze, wampiry Marek i Igor, pracują jako robotnicy w fabryce na warszawskiej Pradze. Przy okazji zlikwidujemy też ich wychowankę Małgorzatę.

– Wampiry robole?! – Młody wytrzeszczył oczy.

Babska logika rządzi!

Strzelałbym w Wampira z M-3 w takim razie :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Pudło. Wampir już się na Ciebie czai.

Babska logika rządzi!

Innych nie czytałem, więc strzelanie po kolejnych byłoby już oślepem totalnym :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

No dobra. To był “Wampir z KC”. W tej sytuacji zaostrzony osinowy kołek przekazuję w ręce Funthesystema, który pierwszy odgadł autora.

Babska logika rządzi!

Dziwnie to może wyglądać, ale kto czytał lub chociaż zajrzał, ten powinien rozpoznać. To wszystko jeden fragment:

 

Wielu gościom najbardziej utkwił w pamięci piękny księżyc, który świecił tamtego wieczoru. 

                                                                                                       Ann Brighney, Czas wojny i straty

 

W kilku opowieściach o tamtym wieczorze wspominano niezwykłą światłość księżyca. 

                                                                                                       Edward Holt, Długa droga ku chwale

 

Wspólnym akcentem we wszystkich tych opowieściach jest złocisty księżyc wdzięcznie zawisły nad całą sceną. 

                                                                                                        Bernadette Evon, Wieczorki w Białym

                                                                                                             Domu. Antologia

 

Noc była bezksiężycowa, a niebo zasnuwały gęste chmury. 

                                                                                                          Wickett. op. cit.

 

Opasły zielony półksiężyc wisiał nad całym tym obłędem niby flegmatyczny sędzia na wszelkie szaleństwa ludzkie zobojętniały.

                                                                                                           Dolores P. Leventrop, Moje życie

Lincoln w bardo?

Domyśliłem po tej wzmiance o Białym Domu ;)

 

Przez całą zimę godzinami trenuję młode Perty w klatce. Nocą bawię się i fruwam ze swoimi dziećmi, a za dania bawię się z nimi jako chłopiec. Pisklęta ze snu nie różnią się niczym pod względem osobowości od tych z jawy, toteż trenowanie młodych Perty przychodzi mi z łatwością. Znam je jako swoje własne dzieci.

Hmm, brzmi jak "Ptasiek" W. Whartona.

Nie chce być inaczej.

To zagadka ode mnie:

 

Niektóre z moich segmentów w górnym mieście nawet odwróciły się w stronę wody Przed-Świątynią, zanim zrozumiały, że najlepiej zostać na miejscu. Każdy segment na placu i w świątyni odwrócił się w stronę domu. Jeden mój segment pobiegł sprawdzić, co z porucznik Awn, dwa powiedziały jednocześnie “Górne miasto!”, a dwa następne: “Syrena sztormowa!” i przez dwie sekundy zdezorientowane kawałki mnie próbowały zdecydować, co robić. Segment Dziewiąty wbiegł do świątynnej rezydencji i zbudził kapłankę śpiącą obok syreny sztormowej, która ją uruchomiła.

“Zabójcza sprawiedliwość”, Ann Leckie. Świetna, moim zdaniem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Moim zdaniem wręcz rewelacyjna :) Twoja kolej!

Moim zdaniem też świetna! :)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tristran przeszedł przez otwór w kamiennym murze i znalazł się na łące po drugiej stronie.

Odwróciwszy głowę, ujrzał trzech stojących w otworze mężczyzn, zastanawiając się, czemu pozwolili mu przejść.

A potem, wymachując trzymaną w jednym ręku torbą i ściskając w drugiej dłoni przedmiot, który dał mu ojciec, Tristran Thorn ruszył pod górę łagodnym zboczem w stronę lasu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Brzmi jak Gwiezdy pył Gaimana.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Wiedziałam, że będzie łatwe ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To coś trudniejszego (chyba).

 

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Ups, znam to, lecz pytanie skąd ???

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Bo to bardzo dobry film jest ^^.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Walc z Baszirem. Zaciągnęli mnie na to jeszcze w szkole, jeden z nielicznych filmów, które mi się spodobały. Nastrój zdecydowanie niepowtarzalny, pamiętam po latach.

Heh, mnie w szkole nie zaciągali na takie filmy... Kurczę, w sumie nawet nie pamiętam, na co :P

Zadajesz :-)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Hmm, na zagadkę książkową zupełnie nie mam pomysłu, na zagadkę filmową w sumie też nie, ale spróbujemy.

 

Dobra, dodaję podpowiedź – wbrew pozorom to horror, wyszedł parę lat temu.

Skoro to horror, to już wiem, czemu nie wiem ;)

Teyami, znam odpowiedź, ale oszukałem, stosując nowoczesne technologie. I co teraz?

Łosiot, na razie jeszcze siedzisz cicho w kąciku. I dostajesz linijką po łapach za oszukiwanie! :D

Rany! Pani profesor od fizyki? Tutaj? Błagam, tylko nie znowu linijka!

<poprawia okulary w rogowej oprawie i uśmiecha się złowieszczo> Specjalnie założyłam tu konto, aby Cię odnaleźć, mój krnąbrny uczniu.

 

Podrzucam jeszcze jeden kadr – jeśli nikt nie zgadnie, to jutro rano wrzucę coś łatwiejszego.

 

Film nazywał się „Lekarstwo na życie”. Fabularnie raczej typowy horror, ale pod względem wizualnym ładniusi.

 

Z czego to? (dokładnie)

 

Któreś nowe Star Warsy, chyba “Przebudzenie Mocy”.

Zgadłeś, jedziesz :) Że SW to było łatwe, ale która to część to musiałam sobie sama wcześniej sprawdzić :D

Czyżby Sandman Gaimana?

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

A może ŚMIERĆ Neila Gaimana? 

To chyba ostatnia opowieść z “Preludiów i Nokturnów”.

To chyba ostatnia opowieść z “Preludiów i Nokturnów”.

Dokładnie! 

To kto ma pałeczkę?

Ty. Dogsdumpling co prawda rozpoznała postać, ale nie odgadła tytułu albumu/zeszytu. 

To coś łatwego. Film. Chociaż książka też.

Znalezione obrazy dla zapytania prestige hats

Prestiż?

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Tak, to ten kot.

“Prestiż” to świetny film swoją drogą.

 

No to cytat i kadr z filmu:

Czyli, tłumacząc:

Myślicie, że Bóg siedzi w niebie, bo też boi się tego co sam stworzył

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Zgadza się. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Nie wierzę, że nikt nie oglądał. Film włoski, niefantastyczny, ale całkiem znany. Czy mam zawołać Minuskułę? XD

Minuskuła nie potrafi pomóc, bo chyba tego nie widziała :O szok i wstyd!

Z włoskich takich bardziej znanych z ostatnich lat to ten z Katarzyną Smutniak. Miał on tytuł chyba DOBRZE SIĘ KŁAMIE W MIŁYM TOWARZYSTWIE, bo HABEMUS PAPAM to chyba nie jest.

“Perfetti sconosciuti” (Jogurt wyprzedził mnie o 3 minuty).

Pałeczkę przejmuje Jogurt! Pani Smutniak zresztą jest na tym zdjęciu.

 

Tymczasem, Minuskuło:

Niebieski Człowiek Głowonóg został czasowo pozbawiony swych nadludzkich możliwości

 

 

 Mało znana powieść bardzo znanego autora. Nawet redaktor MC w przedmowie do tej powieści przyznał się, że przeczytał tę książkę przygotowując się do napisania taj właśnie przedmowy.

-Jak myślisz czy my we dwójkę zdołamy zrobić to czego się od nas wymaga? Czy zdołamy wspólnie wymyślić cudowną broń? No wiesz... przykro mi to powiedzieć...prawdziwą broń?

– Jasne.

– Skąd ją weźmiemy?

– Z miejsca które...odwiedzamy.Kiedy bierzemy psylocybinę.  Zbliżoną jak sama dobrze wiesz do hormonu nadnercza epinefryny. Ale ja zawsze lubiłem myśleć, że używamy teonanacatylu.

– Co to takiego?

– Nazwa pochodzi z języka Azteków. Oznacza “ciało boga”. Znasz je pod nazwą jego alkaloidu. Meskalina.

“Zap Gun” Dick’a – Niebieski Człowiek Głowonóg w tym wypadku wskazuje drogę. Polskiego tytułu nie znam, mogę wygooglować ;)

 

Edit: Czytam tak ten drugi cytat i myślę, że strzele – polski tytuł to by był “Cudowna Broń”?

Zgadza się.

Dobra, zostańmy w kosmosie. Dwa cytaty – pierwszy bo go lubię, drugi by można było zgadnąć tytuł ^^

 

“Jaką ważną instalację miałoby sens budować w Randtown? – zapytał na głos Morton. – Nic z tego nie rozumiem. Nie ma tu nic ciekawego. Kto wysłałby siły inwazyjne na drugi koniec Galaktyki, żeby zbudować pięciogwiazdkowy ośrodek narciarski? To szaleństwo.”

 

“– Rammy, skup się, proszę. Czy mi pomożesz, jeśli znajdę dowód? – Muszę go zobaczyć, nim rozważę odpowiedź na to pytanie. Jeszcze jedno, Justine. Będzie musiał być niepodważalny. Chcę zobaczyć, jak ten Gwiezdny Podróżnik zapładnia nieletnią, nieślubną córkę papieża. Na własne oczy, in flagranti i w PSZ. Nic mniej mnie nie zadowoli. A nawet wtedy nie mogę ci niczego zagwarantować.”

Coś od Hamiltona? Ale za cholerę nie pamiętam co. Raczej nie Reality Disfunction?

Blisko, cykl dobry.  :)

No to Naked God, trzecia. Sorki ze podaję angielskie tytuły ale tak czytałem. Rany, to było fajne czytadło!

Judas Unchained :) Ale jako, że to teraz jedyny logiczny wybór... Zadajesz!

Super! To zostajemy w kosmosie. "Prosiaczki zrobiły to, co robią prosiaczki, z własnych, prosiaczkowych powodów."

Prosiaczki to chyba “Mówca umarłych”?

Eh, za łatwe. Myślałem że mało kto poszedł dalej niż Gra Endera. The floor is yours. Pozdro!

Nie jestem bardzo zadowolony. Cały dzień jest zimno. Łańcuch powoli wyłazi ze ściany. I mam wielką złość na matkę i ojca. Pokażę im. Zrobię co już raz zrobiłem.

Będę skrzeczeć i śmiać się głośno. Będę biegać po ścianach. W końcu będę wisieć głową w dół zaczepiony wszystkimi nogami i będę się śmiać i tryskać zielono dookoła dopóki nie pożałują że nie byli dla mnie dobrzy.

Jeśli znów spróbują mnie bić to im tak zrobię.

Czytałem to na pewno. To było opowiadanie, dość krótkie, taki wycinek z życia rodziny mama+tata+mutant... Pamiętam nawet motyw bicia kijem. Przejmujące. Ale za cholerę tytułu i autora nie pomnę.

Dobra, mam. Richard Matheson, Zrodzony z Męża i Niewiasty. Rany ale to mnie męczylo.

Jeśli tak, to nie mogę się powstrzymać, aby nie dodać – on napisał Legendę:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak, to ten sam Matheson. A "Zrodzonego..." szczerze polecam.

“Obowiązuje tylko jedna zasada: Dowozicielator ma honor, dowozi pizzę w trzydzieści minut. Jeśli nie, możesz se wziąć ją za darmo, zastrzelić kierowcę, rąbnąć mu samochód, a oprócz tego wytoczyć firmie proces.”

30 minutes or less?^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nope :P

To jeszcze: Dowóz pizzy stał się jedną z gałęzi przemysłu. I zarządzania. Ludzie przez cztery lata studiują w CosaNostra Pizza University, żeby się tego nauczyć. Zgłaszają się na egzaminy nie potrafiąc sklecić zdania po angielsku, walą tu z Abchazji, Ruandy, Guanajuato i południa Jersey, a po czterech latach wiedzą o pizzy więcej niż beduin o piachu. Pizza i jej dowóz stały się problemem naukowym.

Zamieć? Stephenson?

Ta jest! Brawo Ireneusz!

No, to jazda...

 

Każdy człowiek, który kiedykolwiek żył, żyje bądź żyć będzie, ma swoją pieśń. Nie jest to pieśń napisana przez kogoś innego. Ma własną melodię, własne słowa. Niewielu ludziom przypadło w udziale zaśpiewać swą pieśń. Większość z nas obawia się, że nasz głos nie zdołałby oddać jej uroku albo że słowa są zbyt błahe, zbyt uczciwe, zbyt banalne. Zamiast więc śpiewać swe pieśni, ludzie je przeżywają.

Któryś Neil Gaiman, Amerykańscy Bogowie?

Któryś tak, ale nie ten. Spróbuj jeszcze raz. :)

Chłopaki Anansiego?

Bingo! Dajesz.

Osobiście podejrzewam tyfus. Grecy są jednak święcie przekonani, że źródłem choroby jest gniew Apolla. Widywalem go z oddali – zarówno na Olimpie, jak i tutaj – i rzeczywiście typ jest dość paskudny. Apollo to patron łuczników, pan srebrnego łuku, bóstwo "niosące śmierć z oddali" i chociaż nosi tytuł Boga zdrowia, włada również chorobami.

Dan Simmons Ilion?

Jo! Nieźle Jogurcie.

O kurcze. Jestem szczerze zdziwiony.

Na szczęście pod ręką była OASIS, wyjście awaryjne do lepszej rzeczywistości. Dzięki Oasis nie zwariowałem, to tu mieściło się moje podwórko i moje przedszkole. Magiczne miejsce gdzie wszystko było możliwe

U, a to chyba znam, przez OASIS.:) Czy to “Player one”, Ernest Cline?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Też mi się tak wydaje :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zgadza się.

Kadr z filmu

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Służąca? :P

Niestety nie,  na Mulan czekam;)

Ten film jest dla mnie majstersztykiem z uwagi na fabułę i  obrazy.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, trafiłam? Bo nie jestem pewna – “Służącej” niestety jeszcze nie widziałam mimo wielu dobrych rekomendacji. Podejrzewałam jeszcze “Wyznania gejszy”, ale tam były inne stroje i fryzury.

Kiedy odpowiadałam Funowi, twój komentarz pewnie się jeszcze ładował i go nie było

Tak, tak, trafiłaś :DDD  Bardzo polecam, najlepiej na dużym ekranie. 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Super, na pewno nadrobię :)

 

To na szybko cytat ode mnie:

 

Gdy Słoneczko nauczyło się chodzić, zaczęli zamykać je w piwnicy – nie mogli przecież pozwolić, że pobiegnie gdzieś, kiedy oni będą w polu albo przy świniach.  Nie mieli z tego powodu wyrzutów sumienia, piwnica była co prawda chłodna, ale sucha i w miarę czysta, a dziecko mogło zabrać ze sobą zabawki, które ojciec odkupił tanio od sąsiada, twierdząc, że chce je podarować siostrzenicy w mieście.

Seria Niefortunnych Zdarzeń? Czuję tu zmyłkę jakąś...

To nie to :)

No to kolejny fragment:

 

From: Piotr Bogdanik <piotr_bogdanik@gmail.com>

To: Biały dom <opowiesci@interia.pl>

Subject: kontakt

Date: Mon, 21 Dec 2015 15:42:28

 

Szukam mojej narzeczonej, Marty Kozłowskiej. Ona narysowała obrazek z białym domem. Proszę, odezwijcie się, jeśli wiecie, gdzie ona jest.

 

P.

 

Po namyśle dopisał też:

 

PS Boję się, że mogli ją porwać Wieprz i Wilk.

 

A potem, ponieważ nic innego nie przyszło mu do głowy, kliknął na stronę “Opowiadania” i zaczął czytać “Opowieść o zmianie”.

Chyba domyślam się, czyja to może być książka, ale jej nie czytałam;)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jak potrafisz jeszcze dopasować autora do tytułu, to dawaj! :D

Kańtoch i “Niepełnia”  o białym domku, chyba w górach? Czytałaś?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak! To ta pozycja. Przeczytałam w pociągu na raz – bardzo interesująca powieść szkatułkowa. Nie zrozumiałam pewnie połowy rzeczy, ale i tak ogromnie mi się podobało :D Polecam!

To ja zapodam kadr z filmu, uwaga _film stary

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Oooo, widziałam fragment tego! Woman in the Dunes z 64?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jejku! Brawo:D

Tak to ten film, “Kobieta z wydm”, Hiroshi Teshigahara.

W takim razie, Twoja kolej.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ha, raz coś wiedziałam, yupi!

 

To dalej lecimy z kinematografią.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jak mniemam Amerykańscy bogowie ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Bardzo dobrze :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nina miała osiem lat, gdy z nieba spadły anioły.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Kańtoch, “Tajemnica diabelskiego kręgu”?

Babska logika rządzi!

Tajes, zadajesz.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Kilkakrotnie któryś z przechodzących powyżej ludzi zwrócił na nich uwagę. Za każdym razem Agni prostował się, posyłał zainteresowanemu swój najlepszy uśmiech i wołał:

– Kolega zapodział flaszkę!

Babska logika rządzi!

XD

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ta radość powyżej to, jak mniemam (bo jeszcze nie miałam okazji czytać), spory spoiler do zagadki :D

To która zgadła, Ceterari czy Minuskuła? ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To nie wygląda na fantastykę z tą flaszką po.prostu...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Póki co tytuł nie padł, zagadka ciągle jest do wzięcia.

Babska logika rządzi!

Ok, do odważnych świat należy.

Czy to “Słowodzicielka” Anny Szumacher? :D

Tak! Flaszka Pałka Twoja! ;-)

Babska logika rządzi!

To kadr ode mnie:

Wygląda na Westworld, na który ciągle brakuje mi czasu. :p

Tak, to jest Westworld, który bardzo dobrze mi się oglądało, dopóki nie zaczęłam pisać o nim magisterki :D Zadajesz!

Czad! Muszę zatem wysupłać trochę czasu dla niego.

 

Ja sobie poczytuję od wczoraj taką książkę:

Podaję dowód i zaraz cofam rękę. Przecież nigdy nie uiszczę tej kary. Pytam, ile to wyniesie, jednocześnie grzebiąc w plecaku. Kontrolerka wymienia kwotę i zaznacza, że jeśli zapłacę od razu, to będzie mniej. Przecież mam tego od cholery, podaję dwieście złotych, a ona zaczyna wypisywać kwitek i wydaje resztę. Nad moją głową zawisa dłoń pełna drobnych.

Biorę te pieniądze, już dojeżdżamy do dworca. Powinienem coś powiedzieć tej kobiecie, bo na pewno czuje się źle ze swoją pracą. Wstaję, wyciągam rękę i mówię niskim głosem:

– Dziękuję pani bardzo. Mógłbym panią zabić. Bardzo pani dziękuję.

 

Brzmi jak EXODUS Łukasza Orbitowskiego, którego niedawno czytałem. Główny bohater też miał w plecaku pieniądze.

Zgadza się, Twoja kolej!

W latach 1965-1970 wspólnie z Rogerem Penrose’em wykazałem, że zgodnie z ogólną teorią względności wewnątrz czarnej dziury musi istnieć osobliwość– to znaczy punkt gdzie gęstość materii i krzywizna czasoprzestrzeni są nieskończone.

Hawking by pasował. Może “Krótka historia czasu”?

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Zgadza się.

No to moja zagadka:

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

The Good Place!

Tak! Szybko poszło. ;)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Też wiedziałałam :))), byłeś szybszy XD

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

No akurat kliknąłem w forum i oto ukazał się kadr z serialu, który baardzo lubię. Reszta to już instynkt i refleks kobry. Ode mnie zagadka:

Pierwsze skojarzenie to jest KRYPTON, ale to raczej nie to. Drugie skojarzenie to Equillibrium. Pierwszego nie oglądałem, a drugie oglądałem dawno temu.

Nie jest to Krypton. Nie jest to Equilibrium. Podpowiedź – to film z końca ubiegłego wieku.

Underworld?

Też nie, coboldzie.

To może tak: 

 

To może  “Dark city”?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

I oto mamy zwyciężczynię! Dobry film, co nie?

Tak, dobry:D

W takim razie jeszcze jeden kadr

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Incepcja?:)

Jasne :) , a więc oddaję Tobie  głos:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zagadka:

 

Czy z tyłu widzę doktora Watsona z tej najnowszej komedii o Sherlocku Holmesie, która dostała w tym roku kilka złotych malin?

Nie wiem, jak aktor, ale film na pewno nie ten :)

Bokobrody mnie zmyliły.

Kolejny kadr-podpowiedź:

 

No, to myślę, że kadr z główną bohaterką serialu powinien przesądzić sprawę ;)

 

Wygląda jak “Ania z Zielonego Wzgórza”

Tak, to jest adaptacja tej książki, tylko serial ma nieco inny tytuł. Poczekam jeszcze do północy, czy ktoś go może nie kojarzy, jeśli nie – pałeczka będzie Twoja :)

No ja wiem, ale nie oglądałam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A to jest jakiś warunek? :P Śmiało!

Tytuł to “Ania, nie Anna”, ale miało być do północy, a to Bella rozpoznała bohaterkę, więc moim zdaniem Bella powinna zadawać ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobrze odgadnięty tytuł dobrego serialu :) Ale słowo się rzekło, więc w takim razie kolej Belli.

No dobra :) To screen z gry, dość starej. Jakiej? :)

 

Nikt nic? To drugi screen :) (na górze powinna się znajdować nazwa gry, ale wycięłam, żeby nie było za łatwo :P)

Jeśli do północy nikt nie będzie miał pomysłu, to przekazuję pałeczkę joseheim :)

Bello, czy to nie jest aby Dragon Knights III, czyli Knights of Xentar?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ta jest :) Zatem w Twoje ręce, Asylum :) (choć spodziewałam się, że to prędzej jakiś facet zgadnie ;)))))

Tak myślałam, ale pewna nie byłam, niewiele miałam do czynienia, wolałam zamykać się w łazience i sama rysować scenki:)

W takim razie wracamy do książek, cytat:

Jest upalny letni wtorek. Stoi na placu przed dworcem Centraal, ma włączone gałki oczne. Kanał skrzy się słońcem, wokół śmigają skutery i rowerzyści-kamikadze, ze wszystkich stron trajkocą turyści. Plac pachnie wodą, ziemią, rozgrzanym metalem i spalinami z zimnych katalizatorów, jak pierdnięciem; w tle podzwaniają tramwaje, nad głową fruwają ptaki. 

Cholipciuś, o szybkie odgadnięcie poproszę, bo klasyk:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Poważnie? Czytałem, namawiam ludzi na czytanie tego i nie zgadłem tylko wygooglałem? Wstyd.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

dj, nie wiem, może wybrałam mało reprezentacyjny cytat:( Lubię początki, a książka zbójcza;)

Jeśli nikt nie odgadnie to, pozwolisz że oddam Ci głos?

 

Inny fragment, może bardziej znośny:

– Co to za super pomysł?

– Takie archiwum – odpowiada Sirhan, stwierdzając, że już czas na reklamę. – Na najniższym poziomie można w nim po prostu przechowywać kopie zapasowe własnej tożsamości. Dobra rzecz, bez dwóch zdań, prawda? Ale to nie koniec. Chcę oferować pakiet zagnieżdżonych światów – wielkich i chodzących szybciej od czasu rzeczywistego – o wielkości i kompletności pozwalającej inteligencjom ludzkiego poziomu na analizę i modelowanie samych siebie. Jak wypączkowywanie duchów, ale na o wiele większą skalę – można dać im całe lata na rozwój, zdobycie nowych umiejętności, a potem ocenić, który najbardziej odpowiada wymaganiom rynku i wtedy zdecydować, która wersja samego siebie najlepiej nadaje się do uruchomienia w prawdziwym świecie. 

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nowa Fantastyka