- Hydepark: Zgadnij tytuł - zabawa

Hydepark:

inne

Zgadnij tytuł - zabawa

 

 

Nie uważacie, że przydałoby się tu trochę więcej rozrywki? Bo ja owszem. W końcu to jest dobra rzecz, ta cała rozrywka.

Wydumałem więc sobie, że pokażę Wam pewną fajną zabawę, która – co wnoszę z osobistych obserwacji i doświadczeń – elegancko się sprawdza w przypadku wszelkiego rodzaju e-społeczności: wciąga, bawi, uczy i integruje.

Pozwoliłem sobie trochę zmienić znane mi zasady, by zabawa bardziej pasowała do Profilu portalu i upodobań jego użytkowników. Niemniej, są one bardzo proste:

 

1. Pierwsza osoba (czyli, że ja), wrzuca w komentarzu cytat z jakiejś powieści/opowiadania/wiersza/piosenki/filmu/et cetera, albo screen (zdjęcie) z filmu/serialu. Najlepiej coś charakterystycznego.

 

2. Kolejne osoby zgadują w komentarzach, z jakiego dzieła pochodzi ów cytat/screen

a) Należy podać tytuł i – w wypadku utworu literackiego – nazwisko autora/wykonawcy

 

3. Pierwsza osoba, która odgadnie tytuł i (ewentualnego) autora, przejmuje pałeczkę i zadaje własną zagadkę na tych samych zasadach.

a) Przed zadaniem swojej zagadki należy poczekać, aż autor poprzedniej potwierdzi, że odpowiedź jest prawidłowa. Chyba, że:

b) Odpowiedź jest tak oczywista, że potwierdzenie staje się zupełnie zbędną biurokratyczną procedurą, której pominięcie uszczęśliwi wszystkich zainteresowanych.

 

4. Celujemy oczywiście w fantastykę, ale:

a) Jeśli ktoś wklei zdjęcie Cate i Leo uzupełniających kolekcję much na uzębieniu podczas wycieczki Titanikiem albo refren piosenki Boysów, to też nic się nie stanie, gdyż:

– Po pierwsze, że to tylko zabawa.

– Po drugie, nakładanie sobie niepotrzebnych ograniczeń jest głupie. I mogłoby skrócić żywotność zabawy niebotycznie.

 

5. Poziom może być – i będzie, jeśli się co do Was nie mylę – zróżnicowany jak formy życia w toalecie, i to jest dobre, a nawet zajebiste, ale postarajmy się jednak nie przeginać. Fragment piosenki Czteropaca albo Didżeja Stacha spod Strzechy, czy też zdjęcie nocnego nieba dające się dopasować do miliarda różnych filmów, wcale nie będzie fajną zagadką. Co nie znaczy, że nie powinniście zmuszać innych użytkowników do poważniejszego wysiłku intelektualnego. Ale wszystko w granicach rozsądku.

a) Gdyby zdarzyła się zagadka zbyt trudna, to można dorzucać podpowiedzi. Powiedzmy, ze dwie.

– Podpowiedzią może być tylko inny cytat lub zdjęcie z danego dzieła.

b) Nie widzę sensu narzucać jakiegoś określonego czasu, po którym trzeba/można dodać podpowiedź bądź rozwiązanie zagadki. W końcu każdy wchodzi na Portal kiedy ma ochotę i/lub czas. A z tym bywa różnie. Tak więc podpowiedzi zostawiamy w gestii autora zagadki. Dobrą sugestią, kiedy dać podpowiedź, może być blask pochodni odbijający się w dopiero co naostrzonych widłach należących do losowo wybranego przedstawiciela rozsierdzonego tłumu.

– Myślę jednak, że dwa dni na rozwiązanie danej zagadki to dostatecznie dużo. Nie ma co się rozwlekać. Jeśli przez ten czas nikt nie poda prawidłowej odpowiedzi, to autor wymyśla nową. Jeśli autor zniknie gdzieś na dłużej, to misja wymyślenia kolejnej zagadki wraca do poprzednika.

 

6. Pamiętajcie, że to jest tylko zabawa, więc gorąca prośba: nie oszukujmy. Wrzucić cytat-zagadkę do Internetu to żadna sztuka, ale po co to robić? Jak nie wiem, to pozwalam bawić się innym albo po prostu strzelam i trzymam kciuki, żeby nie wydurnić się za bardzo.

 

7. Bawcie się dobrze! Bo jak nie...

 

Peace!

 

Komentarze

obserwuj

Kirke, Medeline Miller. Świetna książka.

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Kirke?

O kurczę, panowie. Równocześnie zgadliście prawidłowo. Ale wyświetla się pierwszy MaSkrol, więc dajesz kolejną zagadkę. 

Powiadali, że wyszedł wprost z fal Morza Północnego i że zrodził go ich lodowaty, wściekły bezmiar, a powiła zapłodniona przez morze topielica.

Powiadali, że wyszedł z Pustkowi Trwogi, gdzie powstał jako płód czyichś nieczystych myśli, inny niż pozostałe Cienie. Inny, bo we wszystkim podobny do człowieka.

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza?

Zostaw ten żyrandol.

Tak, Twoja kolej Verus!

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Komputer zatrajkotał w podnieceniu sam do siebie, gdy zauważył iż bez wyraźnej przyczyny otworzyła się i po chwili zamknęła śluza powietrza. Stało się tak, ponieważ przyczynowość właśnie poszła na obiad.

Mniej znany cytat z dość znanej książki. Mam nadzieję, że ktoś skojarzy. :)

 

Zostaw ten żyrandol.

A strzelę sobie “Przyczynowy anioł” Hannu Rajaniemi. Pewnie dlatego, że fragment “przyczynoość właśnie poszła na obiad” nie może mi dać spokoju, bo gdzieś to czytałem. 

Niestety, to nie to ;)

Zostaw ten żyrandol.

Coś Douglasa Adamsa? “Autostopem przez Galaktykę”? (strzelam oczywiście)

Też miałem AUTOSTOPEM PRZEZ GALAKTYKĘ strzelić, ale się spóźniłem. W takim razie strzelę WARTSTWY WSZECHŚWIATA lub DYSK (dwa tytuły tej samej powieści)Pratchetta.

Deirdriu, trafione, to "Autostopem..."! Oddaję pałeczkę w Twoje ręce.

Zostaw ten żyrandol.

 Grę zepsuła mi budowa w Monocerosie. Potwór wyskoczył z bramki ułamek sekundy po jej odpaleniu, zupełnie jakby skurwiel przez cały czas na to czekał, jakby nienawiść i głód rosły w nim z każdą sekundą każdego stulecia, gdy pełzliśmy przez próżnię, by go uwolnić. Może właśnie w cos takiego zmieniła się ludzkość wiele milionów lat po starcie Eriophory.

Czyżby Peter Watts POKLATKOWA REWOLUCJA? 

Tak jest, Jogurcie! Twoja kolej :)

Moim skromnym zdaniem najlepsza książka Petera Wattsa.

“-No wiesz...Kradną dzieci w całym kraju. To piraci.

-Nie są piratami– poprawił go drugi Cygan– To kanibale. I stąd ich nazwa.

-Chodzi ci o to, że jedzą dzieci?

– Tego nikt nie wie. Zabierają je, a potem nikt już więcej nie spotyka tych dzieciaków.

– Wszyscy o tym słyszeliśmy-stwierdziła Lyra– My już od miesięcy bawiliśmy się w zieci i Grobalów...”

Philip Pullman, trylogia Mroczne Materie, Złoty Kompas.

Zgadza się dajesz.

Nieopodal siedział autentyczny pies, z krwi i kości; z tych, co to się ich już nie widuje. Istny kolekcjonerski okaz. Siedział przywiązany do słupka sygnalizatora ulicznego. Sygnalizator nakazywał: STAĆ. Pod sygnalizatorem kulił się robosmutas. Miał szopę dredów na głowie i trzymał wyświechtaną karteczkę z nabazgranym odręcznie napisem: “głodny i bezdomny. proszę o wsparcie”. Mandy minęła go drobnym, paralitycznym kroczkiem, głowa latała jej na wszystkie strony.”

Chyba zadałam trudną zagadkę. Więc jako podpowiedź dodam:

Mandy wyszła z całodobowej Wurtciarni, przyciskając kurczowo do piersi torbę z towarem.

No to jak “Wurtciarnia”, to może WURT Jeffa Noona. Strach pomyśleć jak mało mi zostało w głowie z tej książki.

Zgadza się. Twoja kolej :)

Moim zdaniem przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa. Ale tylko erotyczna”– z jakiego filmu to cytat?

 

Kiedy Harry poznał Sally.

Niestety nie. Cytat jest z polskiej komedii, która premierę swą miała w tym samym roku co KIEDY HARRY POZNAŁ SALLY.

Seksmisja?

Nie jest to także SEKSMISJA. Film, o który mi chodzi to druga część trylogii. Z tym, że trzecia część trylogii powstała w 2019 r.

Kogel-mogel?

A dokładniej GALIMATIAS, czyli KOGEL MOGEL II.

Dajesz.

“Anihilacja”(2018), reż. Alex Garland. 

Uwielbiam ten film. Nie jest dokładną ekranizacją trylogii VanderMeera, co jest na korzyść. Muszę jeszcze raz obejrzeć.

Tak! Też uwielbiam :)

Drabina Jakubowa.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nareszcie! Twoja kolej, Cieniu :)

Niech i tak będzie.

 

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Może MIŁOŚĆ, Śmierć i ROBOTY?

Zajebisty pomysł na zagadkę, że też na niego nie wpadłem...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czy konie mnie słyszą???

Ach, cholera...

Dobra, to jakiś bardziej reprezentatywny screen.

 

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To chyba grafiki promujące grę Dishonored. 2.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nie jestem na razie w stanie orzec czy to jakiś film, serial czy gra. Tym razem stawiam na grę. MORTAL KOMBAT. Wprawdzie nigdy nie grałem, ale tak sobie ją wyobrażam.

W takim razie, zainspirowany przez Cienia Burzy, kontynuuję temat gier:

https://www.gamereactor.pl/media/41/aimakesmorrowind_2694173b.png

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Wygląda dokładnie jak coś, czego zupełnie nie kojarzę.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Kto grał, ten nie będzie miał wątpliwości ;)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Kolejny obrazek. Jest to trzecia część popularnego cyklu, którego charakterystyczną cechą jest otwarty świat.

https://assets.nuuvem.com/image/upload/t_screenshot_full/v1/products/557dba7069702d0a9c4b2400/screenshots/fxm5uxtztiwgryfhjvj4.jpg

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

The Elder Scrolls

Podałaś nazwę serii, a nie konkretnej gry ;)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

The Elder Scrolls III: Morrowind Tak lepiej?

Tak jest – zadawaj :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Na pewno oglądaliście ten film. Drugi kadr.

Hmmm, czy to nie jest to drugie “Nine” z 2009 roku, które nie jest filmem o Guido Continim? :d

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

O, to ja oglądałam ten o Guido :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Minuskuło – tak! Jak ktoś nie oglądał, polecam.

Cet, it’s something :D Strasznie dziwne, że w tym samym roku wyszły dwa filmy o tym samym tytule. O, przepraszam. O tytułach: “Nine” i “9” ;)

 

Zagadka ode mnie:

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Czyżby “Parasite? :)

Tak, aryo, Twoja kolej ;)

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

No to lecimy :)

 

Najpierw myślałam, że to Vaiana, ale tamten miał inne oczy, więc może A monster calls?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Kurczę nie jestem pewien... Siedem minut po północy?

Edit. Okej, chyba obstawiłem to samo co, Ceterari, tylko z tłumaczonym tytułem... xD

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Damn..za łatwo :D Oczywiście 7 minut po północy:) Wrzucaj, Cet!

Akurat oglądałam z rok temu, zresztą bardzo fajny film. :-)

 

Cytat z książki

"Nocni Łowcy, W Czerni Wyglądacie Lepiej Niż Wdowy Naszych Wrogów od 1234".

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Okej, podpowiedź numer 1

 

– Po prostu jesteś wściekły, że Simon ma coś, czego ty nie masz.

– Ma wiele rzeczy, których ja nie mam – odparował Jace. – Na przykład krótkowzroczność, złą postawę i beznadziejny brak koordynacji ruchowej.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Cassandra Clare, Dary aniola?

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Tak, to dokładnie ten cykl. Oba tom 1. Dajesz!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Okej, to może coś prostego:

 

“– A więc, do roboty. Po pierwsze, potrzebny nam samochód. Poza tym kokaina. I magnetofon z dobrą muzyką, i jeszcze jakieś hawajskie koszule. 

Uznałem, że w takiej podróży najlepiej zrobić z siebie pajaca i pójść w kompletny odpał, z piskiem opon przelecieć przez pustynię i napisać artykuł.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

lęk i odraza w las vegas

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Tak jest.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Dobra, to znowu coś prostego...

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Spiderman: Far From Home.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Bardzo dobrze, twoja pałeczka (przejełyśmy stronę? ;P)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

To może powrócimy do literatury?

Nieee, bez sensu

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Jadymy. 

 

“ – Króliki mają trzy powieki i nie wymiotują – wtrącił niespodziewanie Whitby.

Kontroler, zaskoczony tym, że kierowca przemówił, przez chwilę doszukiwał się w jego słowach większego znaczenia, niż należało.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Na pewno to kiedyś czytałem, ale nie potrafię tego sobie umiejscowić. Proszę o dalsze podpowiedzi.

Fizyku, dopiero co były dwie książki?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zatem podpowiadajka:

 

“Granica sięgała jakichś stu dziesięciu kilometrów w głąb lądu, licząc od latarni morskiej, i mniej więcej sześćdziesięciu pięciu kilometrów na wschód i sześćdziesięciu pięciu kilometrów na zachód wzdłuż wybrzeża. Kończyła się tuż poniżej stratosfery, a pod ziemią – tuż nad astenosferą.

Mieściły się w niej drzwi albo przejście do Strefy X.

Możliwe, że te drzwi nie były dziełem tego, co stworzyło Strefę X.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Vandermeer, Anihilacja?

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Vandermeer, tom drugi, Ujarzmienie. Dajesz.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Czy konie mnie słyszą?

Ops, sorki. Za dużo naraz na głowie.

 

Wrzucam fragment kadru filmowego:

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

A se szczelę w Irlandczyka!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dju, aktor dobry, ale film nie :)

 

Druga część tego kadru:

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Joker.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Tak. To był kadr w całości:

 

 

Gravel, scena jest Twoja.

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Trzeba w końcu obejrzeć!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Lecim:

 

“– Gdzie jesteś?

Flay pojawił się natychmiast z ciemności jednego z kątów.

– Która godzina?

Flay wydobył ciężki zegarek. – Ósma, wasza wysokość.

Przez parę minut Lord Sepulchrave przechadzał się wzdłuż biblioteki z głową zwieszoną na piersi. Flay śledził go, póki pan nie zatrzymał się naprzeciw służącego.

– Życzę sobie, aby piastunka przyniosła mi mego syna. Oczekuję ich o dziewiątej. Przeprowadzisz ich przez las. Możesz odejść.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

“Tytus Groan” albo coś innego z trylogii Gormenghast. 

fun, zgadza się. Twoja kolej. 

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Seabert? Myślałem, że istniał jedynie w dziecięcych kreskówkach :P

Nie. Podpowiedź: ta seria komiksowa jest uznawana za jedną z najlepszych ostatnich 10 lat.

To może strona z głównymi bohaterami. 

Saga? [B.K.Vaughan (scen) i F.Staples(rys)] 

(^O^)

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Oczywiście :) 

Twoja kolej, Asylum. 

Kadr z filmu

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czy to ten najnowszy? Ona leci w kosmos i zostawia córeczkę?

Mhm:), tj. tak. Kafelki w łazience w Bajkonurze mnie rozłożyły na łopatki, a francuskie dzieciaki grają rewelacyjnie (to już drugi film, choć z inna dziewczynką), albo potrafią je poprowadzić, poza tym dobre dwie godziny spieraliśmy się o pewien myk w tym filmie.

To Proxima.

Dajesz, teraz TY  (^o^)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czy powie nam pan, jak on umarł?... Czy powie nam pan o innych światach wśród gwiazd... o innych ludziach, o innym życiu?

Kurcze. Czyżby MÓWCA UMARŁYCH Orsona S. Carda?

Nie.

A już miałem obawy, że znowu zbyt łatwy fragment wybrałem.

Patrz, a byłem prawie pewien, że to to.

Nikt nie kojarzy ostatniego zdania? Pierwszego nie zacytuję, bo to żaden fun. Poszukam czegoś mniej oczywistego, bo to przecież klasyka jest. Kanon nawet. W poniższym fragmencie jest już mocna podpowiedź.

“Statek lądował wśród wielkiego huku i ognia. Białe kłęby pary uniosły się z rykiem, kiedy stabilizatory statku zagłębiły się w wielkie jezioro wody i błota utworzone przez ogień z jego dysz. Głębiej pod bagnem była wieczna zmarzlina, twarda jak granit, na której statek stanął idealnie pionowo…”

Już myślałem, że to jest MATKA EDENU Chrisa Becktta, ale to chyba kanonem nie jest dlatego strzelam w WIOSNĘ HELIKONI Aldissa.

W “Wiośnie” lądowały statki kosmiczne? Kurczę, dawno czytałem i nie pamiętam. Ale nie to nie to.

Pewnie w  “lecie”, a nie w “wiosnie”. Mógłbym powiedzieć w jakiej sytuacji to robili, ale nie chciałbym spojlerować.

“Wiosna Helikonii” , rok wydania 1989, cena 5500 złotych, leży na biurku i czeka na czytanie. smiley

To może “LEWA RĘKA CIEMNOŚCI”Le Guin? Tam też z zewnątrz ktoś przylatywał i to chyba najbardziej znana obok WYDZIEDZICZONYCH książka z cyklu Ekumeny. Ale tak dawno to czytałem i tak mało z tego pamiętam, że to bardziej dla podtrzymania dyskusji.

Chyba odgadłeś Jogurcie:), zaraz pewnie Fizyk potwierdzi, bowiem i ja mam podejrzenia, że to Le Guin i “Lewa ręka ciemności”.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jak to mówią, “do trzech razy sztuka”, Zgadłeś Jogurcie. Twój ruch.

Z twarzy podobny zupełnie do nikogo

Na pewno stary film polski typu kultowy. Miś?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Miś na bank. Ja ci dam “typu kultowy”, zawsze i wszędzie Miś kultowy będzie! ;-D

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Haha ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zgadza się. Dajesz joseheim.

Krzesło, stół, lampa. W górze, na białym suficie, płaskorzeźba w kształcie wieńca – zagipsowana pustka, jak miejsce na twarzy, z którego usunięto oczy. Kiedyś musiał tu wisieć żyrandol. Usunęli wszystko, do czego można by przywiązać linę.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Byłam przekona, że natychmiast ktoś odgadnie...

 

– Nie na mężów musicie uważać – mówiła Ciotka Lidia – tylko na Żony. Zawsze starajcie się sobie wyobrazić, co taka Żona czuje. Oczywiście, one wam będą niechętne, to zupełnie naturalne. Postawcie się w ich położenie. 

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

pAMIĘTNIKI pODRĘCZNEJ.

 

eDIt:

Tfu, opowieść.

Mocna rzecz.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Opowieść, zgadza się.

 

E tam, Psycho. Ja tego zupełnie nie kupiłam, byłam rozczarowana.

 

No ale dajesz!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No co ty? Poważnie? Ja wiem, że to trąci szowinistycznym kobiecym świnizmem, tfu, myślą feministyczną o uciśnieniu niewinnych, ale chociaż ta pełzająca zmiana, obojętność gawiedzi – zupełnie nie ruszyło? Łatwość, z jaką wszyscy wskakują w swoje role w nowym porządku?

 

 – Powiedz mi, Tomaszu, wiem, że zadawano ci to pytanie milion razy, ale powiedz, naprawdę, jak to jest być...

– Synem Stephena Abbey? – Znów to odwieczne pytanie. Właśnie niedawno oświadczyłem matce, że nie nazywam się Tomasz Abbey; tylko Syn Stephena Abbey. Westchnąłem i zająłem się przepychaniem resztek sernika z jednego krańca talerza w drugi. – To trudno powiedzieć. Pamiętam, że był bardzo sympatyczny, bardzo czuły. Może po prostu bez przerwy chodził ubzdryngolony.

Jej oczy rozbłysły. Zdawało mi się wręcz, że słyszę, jak pracowicie tykają w jej głowie małe sprawne trybiki. A wiec On był alkoholikiem! 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

“Kraina chichów”.

No to, chi chi, dierżyj pału, chi chi ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Wielkie Żarcie :D

AAA – w kinie byłem.

 

Aragorn jako spasiony italianiec. Ale mi się chciało palić i pizzy na tym seansie.

 

Green Book.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pała wraca do Ciebie, PsychoFishu :) 

Prawda jest taka, że każdy duży zbiór nawet zwyczajnych książek deformuje przestrzeń, o czym łatwo się przekonać, odwiedzając jeden z tych naprawdę staroświeckich antykwariatów – jeden z tych, które wyglądają jak zaprojektowane przez M. Eschera, kiedy miał zły dzień, mają więcej schodów niż podestów i długie rzędy półek kończące się małymi drzwiczkami, z pewnością zbyt niskimi, aby przeszedł przez nie pełnowymiarowy człowiek. Tłumaczy to następujące równanie: wiedza = potęga = energia = materia = masa. Dobra księgarnia to po prostu elegancka czarna dziura umiejąca czytać.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pratchett, myślę, że cykl o Straży, ale nie wiem, która konkretnie książka :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

No ta pierwsza, najważniejsza ;-) A więc pałę mą w dłoń Twą!

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Terry Pratchett na bank. Tylko co...?

Blask Fantastyczny?

 

/Offtop mode on/

A co do “Opowieści”, Psycho, owszem, pewne wrażenie zrobiły na mnie zachowania bohaterów, ale ponieważ tak bardzo nie byłam w stanie kupić przedstawionej wizji świata, wydawała mi się tak nierealistyczna, absurdalna i przesadzona, że książka głównie mnie denerwowała. Drażniły mnie też sprzeczności logiczne (typu: zdrowe płody są tak ważne, bo skażenie środowiska, ale jednocześnie zabronimy stosowania USG i będziemy zmuszać zdrowe, płodne kobiety do rodzenia “niedzieci:, niech mają za karę, bo przecież wcale nie szkoda, żeby wykorzystywały swoje młode ciała na stracone ciąże; aha, i kąpmy je wszystkie tylko raz w tygodniu). A sami bohaterowie drewniani jak nogi od stołów. Wiem, tak miało być. Ale dla mnie ta książka była wielkim rozczarowaniem i skutecznie zniechęciła mnie do sięgnięcia po inne tytuły Atwood.

 

EDIT: Spóźniłam się, ale i tak nie trafiłam, jeśli to Straż ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A, w takim razie Straż! Straż! :D

 

To daję...

 

Sprzeczne wymagania. Starali się być na tyle genialni i wspaniali, aby wyróżniać się z grupy, ale wystarczająco przeciętni, by móc ze sobą współpracować. Byli wystarczająco dojrzali, żeby posiadać głęboką wiedze i doświadczenie, ale dostatecznie młodzi, by znieść fizyczne trudy czekającego ich zadania. Dość ambitni, by ze sobą konkurować, lecz na tyle spokojnego charakteru, by umieć współżyć z resztą grupy. I, rzecz jasna, na tyle szaleni, aby pragnąć na zawsze opuścić Ziemię, a jednocześnie na tyle opanowani i trzeźwo myślący, by zataić tkwiące u podstaw tego pragnienia oczywiste szaleństwo i w gruncie rzeczy bronić go jako całkowicie racjonalną motywację, wieczną i niezmierzoną pasję poznawczą człowieka i coś w tym rodzaju... Ponieważ to właśnie wydawało im się najbardziej preferowaną przez komisję motywacją, wszyscy naturalnie utrzymywali, że są najbardziej spragnionymi poznania uczonymi w historii ludzkości!

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Straż straż :-)

 

A ten, to Twoje – no nie wiem :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Podpowiedź: książka pięknie by się wkomponowała w mój konkurs. Tylko łazików brakuje, bo kiedy autor pisał tę książkę żadnego działającego na Marsie jeszcze nie było.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Bradbury Ray i stopnie Fahrenheita?

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pudło :)

Trzeba szukać czegoś mniej znanego.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Podpowiedź?

To pierwsza część trylogii.

 

I jeszcze kolejny cytat:

– Cały czas uświadamiam wam tylko – oznajmił Arkady, wpatrując się w nią z niedowierzaniem – że lecimy na Marsa na zawsze. Na dobre! Musimy tam zbudować nie tylko osiedla, w których będziemy mieszkać i wyprodukować sobie żywność, ale także stworzyć wodę, a nawet powietrze, którym będziemy oddychać, i wszystko to na planecie, gdzie nic z tego nie ma. Jesteśmy w stanie tego dokonać, ponieważ rozporządzamy techniką, dzięki której możemy manipulować materią aż do poziomu molekularnego.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

O ho, nie czytałem, ale po imieniu, podpowiedzi i temacie wyszukałem co to. Wygląda interesująco :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

I ja nie czytałam, ale po podpowiedzi wygooglałam. Ciekawe:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Niech ktoś w końcu zgadnie, bo chcę przeczytać, a jestem za leniwa na googlowanie :p

Zostaw ten żyrandol.

W tytułach wszystkich części są kolory :)

Dawać, nawet wyguglowane ;)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Czerwony MArs

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bingo :) Dajesz.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Irka popięciokrotna... Cholera, muszę przestać pić.

 

Poprąciem tytuł utworu i kolor pewnej charakterystycznej części ubioru...

 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Po prąciem?

Zasięprzedsiępodsiębiernym.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pszsz to jest Firefly, taki serial drewniany? Ale co oni tam nosili za ciuchy, to nie pomnę.

Cholerna komórka, zawsze coś schrzanię :)

Już się redukuję :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Losiot, prawidłowo tytuł. A o odzienie – podpowiem, że chodzi o ciuch, który przywoływali fani serialu określając się w internetach, a który nosił kapitan w przeszłości swej militarnej...

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Świryb! Dobre to. Ja się trochę boję fanów Firefly, wiem że sporo ryzykuje pisząc, że to było drewniane... Ktoś mi musi pomoc zgadnąć. Wiem, że gość miał płaszczyk taki bordo? Chociaż jeśli to z wojska, to może onuce?

Płaszcz, płaszcz, ty heretyku ty, ty spaczeniu telewizyjny... You can't take the sky from me!

Kolor blisko, ale to nie to. No, dajesz... ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Przychodzą mi do głowy “Czerwone koszule”. A ten obrazek, to tak i pasuje i nie. Bo niby dlaczego taki?

Obrazek to "Serenity", statek bohaterów serialu "Firefly".

Element ubioru to płaszcz.

Losiot musi tylko kolor wskazać prawidłowo, bo jest drewniany zgadywacz ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sprawdziłem w mej przepastnej pamięci. Plaszczyk był brązowy. Koszule miał bordową. Czerwone koszule to u Scalziego :P

Naści pałę, drewniany Łosocie :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ale was pojadę. To będzie coś z klasyki SF, ale nigdy nie zgadniecie. (I dał cytat z własnego opowiadania).

Ja tylko , aby nie zawieść oczekiwań @Łosiotra. Serenity to dzielny transportowiec, a strzelali się jak na dzikim Zachodzie. Drobiazgami się nie przejmujmy:p

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Brown coats 4 life! ‘;-D

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dlaczego Łosiotra? Odmieniasz mi tu nicka, Asylum, jakbym był jakimś jesiotrem :))

Ja bym odmieniał:  Łosiota 

 

Zagadka:

Kuźwa, Rutger Hauer, ale to nie “Łowca”...

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dorshu, ciiiii, to podpucha.

I tak jesteś drewniany aż do korzenia ;-D

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A może to –  Split second (W mgnieniu oka) i detektyw Stone?

Najmilszy @Łosiot.. cie xd Dobrze, jeśli preferujesz to, Łosiota:D

Ryby są przyjazne. Niestety zdarzało mi się być zabójcą i świadkiem. Brrr.

Żarty, mus dodać, jakby co:p

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak, Asylum, super! Kurczę myślałem, że to będzie trudniejsze. 

Nie dla Asylum, ty niecny Łosiotrze! ;-) Asylum, dawaj zagadkę :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ło panie. To już ponad tydzień od jakiejś zagadki.

O, przepraszam, zginęła mi gwiazdka.

Już podaję, pewnie będzie łatwe:) 

 

Widział wszystko, co działo się we wnętrzu pana Kotta – tętniące glublanie. Tymczasem powłoka pana Kotta powiedziała 

– Uwielbiam Mozarta. Zaraz wam coś puszczę.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Daj jakąś podpowiedź...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Już jestem z podpowiedzią, musiałam sprawdzić inny polski przekład i pewnie dlatego się nie skojarzyło. Chodzi o słowo “glublanie”. W nowszym przekładzie Jabłońskiego jest lepsze “ścierwianie”. 

A teraz podprowadzenie: absolutna klasyka, stara ale jara i w dodatku na NFie “na czasie” w związku z jednym konkursem. Nie jest najbardziej znaną powieścią tej osoby, ale reprezentatywną :-)

Cytat:

Ścierwiało teraz. Jak okiem sięgnąć, wszędzie ścierwiało. Na końcu mostu pojawiła się grupka tych, którzy go nie lubili, trzymając lasso z zębów rekina. Był cesarzem. Ukoronowali go pętlą, a on usiłował im podziękować, ale zsunęli mu ją z głowy na szyję i zaczęli go dusić. Zacisnęli pętlę i rekinie zęby odcięły mu głowę. Znów siedział w ciemnej, wilgotnej piwnicy otoczony zgniłym próchnem, słuchając wszechobecnego plusk-pluskania wody. To był świat ścierwia, a on był niemy. Rekinie zęby odcięły mu głos.

– Jestem Manfred, powiedział.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ostatnia podpowiedź, zamieszczam długi cytat, aby pojawił się kontekst. Autor jest absolutną klasyką i popełnił wiele książek. Ta, cytowana,  nie jest najbardziej znaną, ale porusza wątki dla niego charakterystyczne.

Jeśli nie uda Wam się odgadnąć w niedzielę napiszę, skąd to było i wstawię coś nowego. Mam nadzieję jednak, że uda się rozszyfrować:)

– Obawiają się… cóż, nie chcą, żeby na skolonizowanych planetach istniało to, co nazywają „wybrakowaną populacją”. Pragną zachować czystość ludzkiej rasy. Może pan to pojąć? Ja tak, a jednak… Cóż, nie potrafię się z tym pogodzić. Zapewne z powodu mojego dziecka. Nie, po prostu nie mogę. Nie martwią się anomalnymi dziećmi w Domu, gdyż sami nie mają ambicji, które wiążą z nami. Musi pan zrozumieć ich idealizm i niepokój, który odczuwają w związku z nami… Pamięta pan, co czuł, nim przybył pan tu z rodziną? Tam, w Domu, uważają, iż anomalne dzieci na Marsie to oznaka, że jeden z większych ziemskich problemów został wyeksportowany w przyszłość, gdyż dla nich to my jesteśmy przyszłością, i…

– Jest pani pewna, że mogą to uchwalić? – przerwał jej Steiner.

– Uważam, że tak. – Spojrzała na niego, zadzierając podbródek; w jej inteligentnych oczach widniał spokój. – Musimy być bardzo czujni. Byłoby straszne, gdyby zamknęli Obóz BG i…

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

“anomalne dzieci na Marsie”– to może MARSJAŃSKI POŚLIZG W CZASIE Philipa K. Dicka?

Yupi:) Tak, masz rację!

Przekazuję pałeczkę w Twoje ręce:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Rozważamy czy po żołądkowej dalej pić żołądkową, czy może whisky, który to dylemat roztrząsamy regularnie. Zwykle dalej pijemy żołądkową, a potem napoczynamy whiskey. Nalewam więc żołądkowe i włączam bułgarski rap.

“Horyzont” Małeckiego :D 

Zgadza się. Dajesz.

1 stycznia

Jutro zacznę pisać dziennik. 

 

3 stycznia.

Przedwczoraj napisałem: jutro zacznę pisać dziennik. Przedwczoraj napisałem, że wczoraj zacznę pisać dziennik. Nie zacząłem, nie dotrzymałem. 

Podpowiedź: autor z pogranicza fantastyki i niefantastyki. Książka z zeszłego roku.

 

7 stycznia

Nie zabiorę dzieci do Prokocimia. Nie pokażę im okien mieszkania, bloku, ulicy, na której grałem w kolarzy. Nie będę szukał ścieżek i zatartych tropów. Prowadzić dzieci po własnych śladach, pokazywać wyblakłe widoki – można. Ale nie. 

Miałem dzieciństwo, każdy miał. Moje było dobre. Ale ilekroć myślę o Prokocimiu, nie czuję nic. Nie drżą struny nostalgii, nic nie drży. To było brzydkie miejsce i takie pozostanie. Mnie tam nie ma. Wspomnienia oderwały się od miejsca. Jestem gdzie indziej. 

Orbitowski?

Takie i ja mam skojarzenie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie, ale kolega tegoż. I tytuł proszę ;) 

To jak kolega, to może Żulczyk? Ale tytuł, to nie wiem. Tyle, że nie Zmorojewo.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To jak nie Żulczyk to Twardoch, albo Szostak. Jako, że Twardocha ostatnie książki czytałem to pewnie Wit Szostak, ale niestety jego ostatniej pozycji nie czytałem, ale jej tytuł to PODWOJENIE, albo coś podobnego.

Stawiałabym chyba na Szostaka?, ale nie czytałam, więc nie wiem:(

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jogurt pierwszy zgadł Szostaka i tytuł praaaaawie się zgadza, bo to “Poniewczasie”. Jogurcie, pałeczka wraca do Ciebie. 

Właśnie odkryłem, że książka ta znajduje się w moim księgozbiorze, tylko nie zdążyłem jej jeszcze przeczytać. Moja zagadka dotyczy filmu. “Kierunek, wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja,”

Ja wiem, ale nie powiem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Seksmisja? Niechcący coś zgłosiłam do moderacji, sorry...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zgadza się Ceterari. Twój ruch.

 

Ale albo zawrócicie, albo za jakieś dziesięć sekund odkryjecie, co sprawi większy ból: lejąca się wam na głowy płonąca oliwa czy tuzin bełtów z kuszy, które wbiją się w wasze piersi.

– Oliwa – powiedział Kest.

 

 

Pytanie o imię i nazwisko autora cyklu, z którego pochodzi cytat ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nie chce mi się przepisywać ;P

Podpowiedź i drugie z imion bohaterów.

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ej, wygląda na coś, co chciałbym przeczytać. laugh

@fizyk – ja się świetnie bawiłam i z utęsknieniem czekam na finałowy czwarty tom...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Strzelam, że to Wielkie Płaszcze de Castella, choć nie czytałam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Bardzo dobrze. Właśnie miałam wrzucać ostatnią podpowiedź, która brzmiała:

 

“Nazywam się Falcio val Mond i jestem jednym z ostatnich królewskich Wielkich Płaszczy. Jeśli dobrze się wsłuchasz, może zdołasz usłyszeć mój krzyk”.

 

Twoja paleczka

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Wybaczcie opóźnienie. Powinno być łatwe.

 

Wojna narobiła zamętu na świecie. Spłonął las na Przyjmach, kozacy zastrzelili syna Cherubinów, brakowało mężczyzn, nie było komu kosić pól, nie było co jeść.

Dziedzic Popielski z Jeszkotli zapakował dobytek na wozy i zniknął na kilka miesięcy. Potem wrócił. Kozacy splądrowali mu dom i piwnice. Wypili stuletnie wina. Stary Boski, który to widział, mówił, że jedno wino było tak stare, że krajali je bagnetem jak galaretę.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tokarczuk, Prawiek i inne czasy.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Tajes, dajesz!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Josy, czytałaś i jak? Ja tego nie zrobiłam, bo lękam się. 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ale że Prawiek? No mnie nic nie urwał. Takie 6/10. Dla mnie to kolejny przykład typowej, współczesnej książki, do której autor wsadził masę nieszczęść i udowadnia, że życie jest do bani (wojna jest brudna, na świecie są dewiacje i zboczeńcy, a nawet jak ludzie na początku się kochają, to potem i tak sobie spowszednieją i ich małżeństwa nie są udane). Takie rzeczy. Wszystkie głośne, nagradzane książki z ostatnich lat które czytałam zasadzają się na tym samym schemacie.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ok, dzięki!:) Tak, schematy się powielają i chyba muszą, pytanie, czy spisane tak, że opowiada “nas”, w jakimś stopniu. Mam, w ebooku, dalej się boję/lękam. Jak przeczytam, dam znać!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czy konie mnie słyszą???

 

Kolej dla Gravel:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Kurde, sorry, jakoś zupełnie mi ten wątek umknął. Już nie wstrzymuję, leci zagadka:

 

Łowiectwo książek było jednak i pozostanie ryzykowanym sposobem zarabiania na chleb, ponieważ z pokolenia na pokolenia trzeba było zdobywać coraz to nowe obszary labiryntów, a im głębiej się schodziło, tym większe pojawiały się niebezpieczeństwa. Nieznane dotąd formy życia, olbrzymie insekty, wysysające krew latające stworzenia, lawowe robaki, gryzące chrząszcze i jadowite węże nie czyniły ich pracy łatwiejszą. Ale najbardziej niebezpiecznym zjawiskiem dla łowcy książek był nadal inny łowca.

 

 

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Mogę mylić część, ale wydaje mi się, że to “Miasto Śniących Książek”. :D

Zostaw ten żyrandol.

Dobrze, Verus. Jedziesz.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Yey! :D Mam nadzieję, że nie będzie za trudno, bo książka chyba niestety nie cieszy się wybitną popularnością:

 

Choć myślę, że jest pan aroganckim, samolubnym sukinsynem, to jest pan też zimnym, kalkulującym sukinsynem. Typem faceta, który ma plany awaryjne planów awaryjnych. Nie uwierzę nawet na chwilę, że wszedłby pan w tak duże przedsięwzięcie bez planu B.

Zostaw ten żyrandol.

Nie wiem co, ale podoba mi się :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ja mam wrażenie, że kojarzę bardziej niż powinienem, ale boję się zgadywać. Kojarzy mi się z Pomnikiem Cesarzowej Ziemiańskiego, tam też był bardzo podobny dialog.

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

To nie to. :D Próbujcie dalej.

Mnie też się podobało i polecam :P

Zostaw ten żyrandol.

Niecharakterystyczny ten dialog. Wydaje mi się, że coś mi dzwoni, ale to wygląda na coś, co mogłam czytać w trzech różnych książkach ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobra, podpowiedź. Drugi cytat z tej samej książki:

 

Jestem tylko starym człowiekiem, który lubi opowiadać bajki. Nic nie poradzę, jeżeli jest pan na tyle szalony, żeby w nie wierzyć.

Zostaw ten żyrandol.

Zepsułam. :o Uznaję więc, iż trochę zbyt mało znana książka – to i tak były najbardziej charakterystyczne cytaty moim zdaniem.

Z tego też powodu zmienimy tekst. :D Tu cytat z innej książki, chyba popularniejszej, żeby ożywić zabawę. Całość jest prozą, mimo że cytat to wiersz.

I jak wówczas zmniejszyliśmy szanse wroga

W błazeńskiej bufonadzie człowieka i Boga?

Po prostu –

W domu, lekceważąc strach i

Tocząc grę przetworzoną w snach.

Zostaw ten żyrandol.

Czym była pierwsza zagadka?

 

I daj coś do drugiej, bo wszyscy zapomnieli o wątku...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

I daj coś do drugiej, bo wszyscy zapomnieli o wątku...

Fakt, wszyscy, włącznie ze mną. :P No dobrze. Pierwsza to byli “Śpiący giganci” Sylvian Neuvel.

 

A do drugiej, tu jest cytat-podpowiedź:

Starzec pisze swą autobiografię. Rozpoczyna ją od słów, które zdaniem mojego świętej pamięci stryja powinni wypowiadać sceptycy religijni w formie preludium do swych nocnych modlitw. Oto te słowa: “Do wszystkich zainteresowanych”.

Zostaw ten żyrandol.

czy jest na sali grabarz?

I would prefer not to. // https://www.facebook.com/anmariwybraniec/

Jest ogrodnik. Wykopałem odpowiedź. Założę się, ze poza Verus, nikt tego nie czytał. crying

Slapstick, albo nigdy więcej samotności,  Vonnegut, Kurt.

 

A, i możecie uznać, że nagroda mi się nie należy. Wtedy Verus daje raz jeszcze. wink

 

Edit:

Ale coś, co ludziska czytali.

 

Jeśli Verus nie odezwie się do jutra proponuję, by Fizyk jednak zadał coś nowego, bo straszny przestój mamy.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Na boga, myślałam, że Slapstick to popularna książka. :P Przejmuj pałeczkę, fizyku.

Zostaw ten żyrandol.

– To bardzo dziwne zjawisko – powiedział Człowiek, Który Czuwał Nad Bezpieczeństwem Mieszkańców Ziemi. – Bardzo dziwne – powtórzył głośniej – i bardzo niepokojące.

Nie wiecie, czy Kawkę pijecie????

 

Ja nie wiecie ;(

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podpowiadam:

 

floretycjanubis

 

Kojarzycie?

Nie

Przynoszę radość. A CMowi ból i pożogę.

Strzelam PROCES Franza Kafki.

Nie.

Chyba Starucha trzeba zawołać.

Polska powieść z lat 70-tych.

Jeśli “fioletycjanubis” nie pomaga, to nic nie pomoże.

Myślałem, że Kawka dużą literą to podpowiedź.

Zdaje się, że nie czytałem. Ale już jestem zaciekawiony!!!

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Jak Staruch nie wie, to nikt nie zgadnie.

Czesław Chruszczewski – “Fenomen kosmosu”.

To macie inny cytat. Styl tak charakterystyczny, że nawet czytać tej konkretnej powieści nie trzeba.

Ale bez tytułu, nie ma wygranej.

 

Pięciometrowej szerokości rynna, na której stali, kończyła się nieco wyżej, łukiem uchodząc w głąb przezroczystego korytarza czy raczej szybu, tak stromo nabierał wysokości i srebrnawą rurą wnikał w przeraźliwie rozjarzony gąszcz pęcherzy, które nawisały nad nimi, wypełniając – niczym nieprzeliczone rojowisko komórek szklanego ula – cały kopulasto wzniesiony przestwór. Świetlane odbicia flary zwielokrotniały się w skupiających blask, przejrzystych ściankach.

Chruszczewski – baaaardzo znana książka, ale akurat jakoś mnie ominęła!

 

A to drugie – po stylu nie rozpoznam, bo “stylowania” nie lubię.

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Ty, akurat powinieneś poznać po treści. laugh

Może. Ale jak mówię, ja się skupiam na treści, a nie na ozdobnikach.

To mógłby być ewentualnie “Powrót z gwiazd”, ale pewnie nie.

 

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Po stylówie to pewnie Dukaj.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ciekawe, czy ten tekst spotkał by się z uznaniem na forum?

Podpowiedź druga. Będzie jeszcze trzecia. 

 

Z dołu z jednej strony w drugą sunęły olbrzymie,krzyżujące się, niejednakowej grubości walce, rury czy kolumny,miejscami wybrzuszały się, gdzie indziej cieniały, wirując jednocześnie wokół swojej długiej osi, przesłaniały się nawzajem, wibrowały i z głębi tego rozpostartego we wszystkich kierunkach, bezustannie poruszającego się lasu lśniących cielsk dobiegało nie wiadomo skąd płynące coraz szybsze mlaskanie, które nagle ustawało, następowało kilka bulgocących odgłosów i ta seria dźwięków powtarzała się od nowa.

Oesu :-), Fizyku, pewnie że by się spotkał! Z moim na bank.smiley

Nie mam książki pod ręką, ale toż to Lem i „Eden”, jak mniemam, po bulgotach.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Przywracasz wiarę w to, że ludziska na tym forum czytają klasykę. heart

Dajesz Asylum. yes

Ha, poznałamwink, czekaj, pomyślę do jutra, aby nie było zupełnie z głowy.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zapomniałem o wyrazach podziwu dla Starucha, który przecież dobrze wyczuł Lemowy styl już w pierwszym fragmencie.

Ukłony Starcze. enlightened

Ano, :-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Już mam! Ciekawe, czy rozpoznacie?

 

– Jest bardzo zimno. Dlaczego siedzisz w takiej ciemności? Wpuśćmy tutaj trochę słońca.

– Nie. Oczy.

– Światło im szkodzi?

– Tak. Jak ze szkła. Stłuką sięHmm. Tr-aaach. Trrach.

– Twoje oczy stłuką się w świetle?

– Mmm.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Szklane oczy z czymś mi się kojarzą, ale w tym kontekście, to zupełnie nie wiem. :(

Drugi dam jutro :-). No ciekawe.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To przecież "Siewcy szklanych kwiatów " Żongler.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Trafione, zatopione, Marasie. :-)

Przekazuję Ci pałeczkę wink

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Znalazłem fracturedcity.org, największe forum dyskusyjne dla świrów pasjonujących się dublourbanologią, maniaków oszalałych na punkcie Ul Qomy i Beszel. Na forum  powszechnie  uważano je za pojedynczy obiekt badań, co rozsierdziłoby opinię publiczną w obu miastach.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Jak Ul Qoma i Beszel to chyba MIASTO i MIASTO China Mieville’a.

Oczywiście, Jogurcie! Przepraszam za opóźnienie. Dajesz następne :)

Po przeczytaniu spalić monitor.

Losowali zatem strony. Jimmy’emu dostali się Pieczyngowie i wygrał. Mieszkańców Bizancjum zaszlachtowano, bo tak postępowali Pieczyngowie wyjaśnił. Wszystkich od razu szlachtowali, albo przynajmniej mężczyzn. Po pewnym czasie pod nóż trafiały także kobiety.

Derkacz źle przyjął przegraną swoich graczy, trochę się dąsał.

“Oryks i Derkacz” Margaret Atwood? 

Jak dam podpowiedź to nie ma siły. Musi ktoś zgadnąć. Dajesz.

Już śmiało ruszyliśmy na głębinę; niebawem zagubimy się w jej bezkresnym, pustynnym ogromie. Zanim to się stanie, zanim omszały kadłub “Pequoda” popłynie bok w bok z okrytym mięczakami kadłubem Lewiatana, już na samym początku dobrze będzie zająć się sprawą, która jest niemal niezbędna dla pełnego zrozumienia i oceny co specjalniejszych, lewiatanicznych rewelacji i aluzji wszelkiego rodzaju, jakie dalej nastąpią. 

Pragnąłbym  ukazać wam coś w rodzaju usystematyzowanej wystawy wielorybów we wszystkich możliwych odmianach. Wszelako niełatwe to zadanie. Usiłuję tu dać ni mniej, ni więcej, tylko klasyfikację składników chaosu. 

Moby Dick (?)

“Król” Twardocha? 

Moby Dick. Dajesz, Ocho. 

Panie, to już się nagrywa?

Więc nim Heniek zobaczył Matkę Boską, miał sen o pszczołach. Był ranek, gdy mi o tym opowiedział. Pamiętam. Ja pamięć mam lepszą niż słoń. Czekałem na śniadanie i czytałem w “Polityce”, jak Rakowski tłumaczy się z cen umownych. Danka gotowała jajka i parówki i smarowała chleb margaryną, a dzieci kotłowały się pod stołem. Kuba okładał Adasia gumowym smokiem chińskim i śmiał się okropnie, Adaś wrzeszczał, Danka darła się na nich obu, ja uciszałem ich wszystkich i próbowałem czytać tego Rakowskiego. Słowem, był pierdolnik jak to zawsze u nas o siódmej rano.

“Kult” Orbitowskiego. 

No to wymiana. :) Teraz Ty.

“Sceptycy najczęściej określają całą sprawę mianem mistyfikacji, chociaż niechętnie przyznają, że w wypadku Relacji Navidsona mamy do czynienia z mistyfikacją wyjątkowo wysokiej próby. Niestety, wśród tych, którzy uważają Relację za autentyczną, jest wielu wiernych czytelników brukowców i miłośników UFO. Trudno zaś mówić o wiarygodności, gdy po poręczeniu za film dyskusja znienacka schodzi na kwestię tego, dlaczego Elvis nadal żyje i prawdopodobnie spędza zimę na wysepkach u brzegów Florydy. Jedno jest pewne: wszelkie kontrowersje towarzyszące filmowi Billy’ego Meyera o latających spodkach musiały ustąpić pierwszeństwa domowi przy Ash Tree Lane”. 

Nieźle bawiłem się przy tej powieści. Pamiętam jak na nocce w pracy o 3 nad ranem próbowałem odczytać lustrzane pismo. Ciekawie musiałem wtedy wyglądać. W niezłą schizę wtedy wpadłem.

A tytuł? :) 

A tytuł może zgadnie ktoś inny.

Przykładowa strona jako podpowiedź:

Labirynty miłości, czyli Dom z liści – Art of Reading

Jeśli ktoś czytał, to na pewno by rozpoznał. Jakby się taka osoba zjawiła, proszę zgadywać, a tymczasem inna zagadka:

frank miller 300 | ... Post : First 300 trailer captures compared ...

300.

 

Peace!

 

Edyta: zapomniałem – autor Frank Miller.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Okej, z trzech następujących powodów: bo wszyscy wiemy, że zgadłem, bo szkoda czasu, bo komisja oglądania gier i zakładów, w składzie Cień i Burza, zgadza się jednogłośnie, że mogę^^, nie czekam na formalne potwierdzenie (mam nadzieję, że mi wybaczysz, Fun) i zapodaję następną zgadywankę:

– Czy tam leży naprawdę ciało Lucy, czy to jakiś demon, który przybrał jej postać?

– Leży i nie leży – odparł profesor. – Za moment pan zobaczy.

Ostre zęby i ohydnie zakrwawione usta tworzyły szatańskie zaprzeczenie czystej niewinności panny Lucy. Profesor niezwykle sumiennie porozkładał przyniesione przez siebie akcesoria. Znalazły się wśród nich: lutownica i mała naftowa lampa do jej podgrzewania, noże i lancety, zaostrzony kołek grubości około sześciu do siedmiu centymetrów oraz duży młot, jaki jest używany do kruszenia dużych brył węgla.

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czyżby “Dracula”?

Czyżby czyżyk.

 

Niech żyje Cobold Pałeczkodzierżca, Pierwszy Tego Imienia, i oby jego zagadka była wymagająca a ciekawa.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Mi przez myśl przeszła ”Villete” Brontë, tylko tam narzędzi nie było i takiej sceny. W takim razie czekam na Coboldową zagadkę.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tuż po północy. Szurające kroki. Sprzedawca piorunochronów maszerował opustoszałą ulicą, kołysząc w potężnej dłoni niemal pustą skórzaną torbę. Jego twarz miała spokojny, zadowolony wyraz. Skręcił za róg i przystanął.

Białe ćmy, miękkie niczym bibułki, obijały się o szybę pustego sklepu, zaglądając do środka.

Zaś na wystawie, niczym wielka trumna ze szkła koloru gwiazd, na dwóch kozłach spoczywała bryła lodu z Kompanii Śniegów Alaski, przycięta do rozmiarów klejnotu z pierścieni olbrzymów.

Zaś zamknięta wewnątrz lodu tkwiła najpiękniejsza kobieta świata.

Chyba Bradbury, z tej opowieści o lunaparku, nie przypominam sobie jeszcze tytułu, pomyślę, lecz gdy nie wpadnę na nią – sprawdzę niedzielną porą, wieczorem. Może ktoś wcześniej odgadnie. :D

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Dla formalności potwierdzam, że Cień zgadł :P

Asylum, chyba nikt nie chce Ci pomóc, sprawdź szybciej ;)

Nie odpowiadam, co to za fragment, bo nie pamiętam, podrzucam tylko tytuł dla Asylum: podejrzewam, że myślisz o “Jakiś potwór tu nadchodzi / Something Wicked This Way Comes”. Czytałam po angielsku 20+ lat temu, nie rozpoznałabym cytatu, więc w kwestii samej identyfikacji się nie wypowiadam :D  

Kolejną zagadkę publikuje Asylum w porozumieniu z Ninedin ;)

Ale to nie fair :).

To jest książka, na którą poluję od dawna, ale nigdzie nie można jej kupić!

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Mag od dawna zapowiada, że wznowi całą trylogię.

 

EDIT: A tak w ogóle, to King ze Straubem mogliby za to Bradbury’emu wiązać rzemyki u sandałów.

Ja i Asylum już pracujemy nad zagadką :)

No dobrze, wobec tego może tak: 

 

Tubka alienryny z przymocowaną skeczem strzykawką. I stare zdjęcie z zielonookim facetem. Niezdarny podpis: Mojej kochanej Judy. Podszedł do umywalki i chlusnął w twarz zimną wodą. W kryształowym lustrze zobaczył swoje odbicie. Jasne, wzmocnione kontaktami oczy, długie, czarne włosy i zmięte czasem policzki. Wargi poruszały się nerwowo raz w prawo, raz w lewo. Wysokie czoło przecięła jedna głęboka zmarszczka. Zjawiała się zawsze, kiedy musiał zabijać.

 

 

Pierwsza podpowiedź: inny fragment.

 

Jego teren to było centrum Los Raques. Miał wyznaczone ulice. I znał swoje możliwości. Takich jak on nazywano detoxami. Działali metodami potępianymi przez prawo, ale to samo prawo wydało cichą zgodę na każdą skuteczną formę obrony przed fantosami. To znaczy na eliminację źródeł. Nie izolowanie. Nie przestawianie na heroinę. Należało niszczyć zainfekowane alienryną mózgi. 

Druga podpowiedź: polski autor, z zawodu wyuczonego (i wykonywanego) kolega po fachu Stanisława Lema i całego mnóstwa naszych forumowiczów :); powieść z roku 2000. 

Mam tę powieść w kolejce, ale jeszcze nie czytałem. I co?

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

No to jak masz, to możesz zgadnąć tytuł :)

Opuścić Los Raques” – Maciej Żerdziński?

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Tak! Bardzo lubię i uznałam, że przypomnę :)

To teraz cała władza nad zagadkami w ręce Starucha. 

OFFTOP: Lem nie przystąpił do końcowych egzaminów ;P

CD OFFTOP Zawsze się człowiek czegoś nowego na tym forum dowie  :)

OFFTOP 3: Czyli jeszcze mam szansę zostać drugim Lemem. Dzięki, Korona! 

Ok.

 Być może Ziemianie będą nareszcie mogli rozwijać i doskonalić swe naturalne skłonności, do czego przez tysiące lat nie mieli prawa. – Rumfoord kichnął.

 

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

No dobra, to podpowiedź:

Odpowiedź wypisana była wielkimi głazami na pewnej ziemskiej równinie, która obecnie znajduje się na terytorium Anglii. Zachowane do dziś szczątki tej odpowiedzi znane są jako Stonehenge. Stonehenge, widziane z lotu ptaka, oznacza (...): “Część zapasową wysyłamy błyskawicznie”.

Trochę wykropkowałem, żeby nie był za łatwo :)

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

No dobra, nie byłam pewna, który to Vonnegut, ale w tej sytuacji to są prawie na pewno “Syreny z Tytana”.

Na pewno :)!

Pałeczka wraca do Ciebie, Ninedin!

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

No to łapcie. 

 

Przycupnięta na krawędzi ostatniego stopnia Fea Flisyon nie odrywała spojrzenia od migoczących na nabrzeżu świateł. Jej wąska twarz i opasujący czoło kryształowy diadem świeciły w mroku tak mocno, że wkrótce Szarka musiała odwrócić wzrok. Dostrzegła jednak, że z lewej, kurczowo zaciśniętej na naszyjniku, ręki bogini wyrastało sześć palców. Za drobną, rozświetloną postacią otwierała się szczelina, wejście do pałacu i jedyna droga w głąb góry. Po wyspie krążyła pogłoska, że bogini trzyma w pieczarach niezmierne skarby i wielu kusiło się je odnaleźć. Żaden nie wrócił.

– Olśniewające miasto, prawda? – spytała Zaraźnica.

Brzezińska, jak mniemam, ale że nie mam pojęcia, który to mógł być tom sagi o Twardokęsku, strzelam w “Zbójecki Gościniec”.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak! Trafione, autorka i tytuł. 

Okej, to jedziemy. Autor z rodzimego podwórka. Opowiadanie, więc może być tytuł opowiadania bądź zbioru.

 

– Powiem panu coś zabawnego. – Taksówkarz widział mnie w lusterku. – Żona mówi mi, że zwariowałem. Ale rok temu, też w Wigilię, diabeł wyskoczył mi pod koła. Pasażer, co z przodu siedział, mówił, że to duży kot. Ale ja wiedziałem, że to pieprzony szatan.

– Jak poznać diabła ery komputerów?

– Normalnie. Był czarny jak smoła i miał oczy jak koła młyńskie.

– I co pan zrobił?

– A co pan by zrobił? Dodałem gazu i przejechałem skurwysyna. 

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Autor z podwórka, NFowiec znaczy?

 

Nie wiem co to, ale sam chętnie bym się pod tym podpisał.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

NFowiec w sensie związany z NF jako pismem, owszem ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podpowiedź, fragment z innego opowiadania z tego tomu.

 

Myślałem, że przeznaczono mnie do wielkich zadań. Gorzko się pomyliłem. Wierzyłem w magię cudownych narodzin, ale życie włożyło mi głowę w imadło i przykręciło korbę. Uśmiałem się szczerze. Teraz piszę i czekam na pierwszą gwiazdę. Na psy.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Strzelam w Orbitowskiego.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

A ja – być może – dobiję: Wigilijne psy.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To się podzielcie zagadką, bo macie oboje absolutną rację ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No i eleganio.

Zaraz mój człowiek zada Wam zagadkę.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cień zrzekł się władzy nad pałką, więc zagadkuję wam ja:

 

Psychowiedźma (...) spojrzała przez swój dziwnie zdobny drogimi kamieniami, wprawiony w oczodół wziernik, niczym wyglądająca z kanału egzotyczna ryba, poruszająca się powoli, z wdziękiem i bardzo niebezpieczna. Jedno ze swych organicznych oczu poświęciła, by móc nawiązywać więź z tym, co subatomowe, z tym co się dzieje na poziomie niższym niż chromosomatyczny. 

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Fragment drugi:

A czym tak w ogóle ten Quin się zajmuje, pytacie? (Jakbyście mieli prawo do zadawania pytań komuś siedzącemu po kolana w odpadkach. Ale skoro już zapytaliście, odpowiem:) Quin robi zwierzaki. na przykład takie, które kiedyś istniały, ale już ich nie ma (tygrysy, owce, nietoperze, słonie, delfiny, albatrosy, mewy, pancerniki, bagienniki żółtoczelne), ale też i te, których istnienie nigdy nie wyszło poza mity, płaskie media czy holosy (dżabbersmoki, grinche, ganesze, lalkarzy, gulgochrapy, żmirłacze) albo takie stworzenia, które nie istniały wcale, dopóki nie wymyślił ich Quin (robakolizdy, węgokozy, małpłądy).

 

I podpowiedź pierwsza: autor amerykański, jeden z czołowych twórców związanych z gatunkiem new weird. W 2018 na podstawie jednej z jego powieści powstał film sci-fi z Natalie Portman w roli głównej.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Film z Natalie Portman kojarzy mi się ANIHILACJA na podstawie UNICESTWIENIA Vandermeera. A ten fragment może pochodzi z jego ZRODZONEGO (troszkę mi się z nim kojarzy, ale tak do końca to nie).

Autor się zgadza, ale książka trochę wcześniejsza, bo “Podziemia Veniss”. Uznajmy, że zaliczone. Dajesz, Jogurcie.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

-Kim jest pani Sigsby?

– Królową suką– odparł George– Poznasz ją i radzę żebyś nie pyskował.

-Jesteś TP czy TK?– zwróciła się Iris dp Luke’a.

– Myślę, że TK.– Tak naprawdę był tego raczej pewien.

King, Instytut.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zgadza się.

Wybaczcie, jakoś nie miałam pomysłu. Jak ktoś czytał, to będzie łatwe:

 

– Jaka jest ta ziemia Piotra Władimirowicza? – zapytał Konstanty swego towarzysza pewnego ranka. Posłaniec się wzdrygnął. Jechali od tygodnia, a przystojny pop otwierał dotąd usta tylko po to, by zjeść  posiłek.

– Bardzo piękna, batiuszka – odparł z szacunkiem. – Drzewa wspaniałe jak katedry i bystre strumienie. Latem kwiaty, jesienią owoce. Tyle że zimą zimno.

– A twój pan i pani? – Konstanty, chcąc nie chcąc, był ciekaw.

– Piotr Władimirowicz to dobry człowiek. – Gdy posłaniec to mówił, jego głos zrobił się ciepły. – Czasem surowy, lecz sprawiedliwy, a jego ludziom nigdy niczego nie brakuje.

– A twoja pani?

– Och, dobra kobieta, dobra kobieta. Nie taka, jak poprzednia pani, ale też dobra. Nie mogę powiedzieć o niej nic złego.

Rzucił Konstantemu ukradkowe spojrzenie, a pop zastanawiał się, co też posłaniec przemilczał.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Nikt, nic?

 

Wasia chciała uciekać, lecz nogi odmówiły jej posłuszeństwa. Jego oddech cuchnął gorącą krwią, dyszał prosto w jej twarz.

 – Jestem nikim – powiedziała, zebrawszy się na odwagę. – Odejdź, zostaw nas w spokoju.

Jego wilgotne palce wystrzeliły i uniosły jej podbródek.

– Kim ty jesteś, dziewczyno? – I dodał ciszej: – Spójrz na mnie. – W jego oku kryło się szaleństwo. Wasia nie chciała patrzeć – wiedziała, że nie wolno jej tego zrobić – lecz jego palce były niczym żelazne wnyki i lada chwila będzie musiała...

Nagle pochwyciła ją i odciągnęła lodowata dłoń. Poczuła zapach zimnej wody i sosnowych szyszek. Nad głową usłyszała głos:

– Jeszcze nie, bracie. Wracaj.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podbijam, bo cisza nastała.

Zostawiam tamtą zagadkę, może ktoś, kto tu zajrzy, będzie znał, a tymczasem co innego:

 

Czasami się zapominam i zdarza mi się zrobić coś, co nie do końca pasuje do mojego wyglądu, na przykład zaczynam sobie śpiewać jakieś pasterskie pieśni po aramejsku, czekając w kolejce w Starbucksie. Ale mieszkanie w amerykańskim mieście ma ten plus, że że ludzie tutaj albo ignorują ekscentryków, albo wyprowadzają się na przedmieścia, żeby od nich uciec.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czy konie mnie słyszą?

Zapomniałam na śmierć. Słuchajcie, może ktoś inny niech zadaje, bo moje dwie nie pyknęły...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobra, to może ja, bezczelnik imprezy:

 

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To jest Underworld chyba, ale który?

strzelam że pierwszy

Precz z sygnaturkami.

Bill Nighy wiecznie żywy, Babe, a pałek przechodzi do Kosmity rąk własnych.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To ja tylko gwoli wyjaśnienia napiszę, że pierwsza moja zagadka to był “Niedźwiedź i słowik” Katherine Arden, którą to książkę serdecznie polecam Waszej uwadze.

Z drugiej książki dałam mało charakterystyczny cytat, więc nie napiszę co to, może kiedy indziej dam oczywisty i zobaczymy, czy ktoś czytał ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ciekaw jestem, czy ktoś widział ten film :)

Precz z sygnaturkami.

Miasto Cienia.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Czyli wcale nie była to taka trudna zagadka.

Grav, pałeczka dla Ciebie!

Precz z sygnaturkami.

Widziałam ten film chyba ze sto dwadzieścia lat temu i pewnie bym nie rozpoznała, gdyby nie to, że ostatnio mi się przypomniaj i go szukałam ;) Taki zbieg okoliczności.

 

Okej, meine zagadke:

Mój światły syn. Jako ktoś, kto czytał wiele o buddyzmie i wysłuchał dwóch lub trzech wykładów różnych guru, a nawet złapał raz w Indiach biegunkę, muszę powiedzieć, że mój dwutygodniowy syn jest jest pierwszym oświeconym człowiekiem, jakiego udało mi się spotkać. On naprawdę żyje w teraźniejszości: nigdy nie ma pretensji, nie boi się przyszłości. W ogóle nie ma ego. Nie próbuje wcale bronić swojego honoru ani nie przypisuje sobie zasług. Dziadkowie, nawiasem mówiąc, założyli już dla niego program oszczędnościowy i ilekroć dziadek, kołysząc go w kołysce, tłumaczy mu, jak dobry procent może osiągnąć i ile pieniędzy dostanie przy spodziewanej średniej jednocyfrowej inflacji za dwadzieścia jeden lat, gdy zwolnią się środki z programu, mały wprawdzie nie odpowiada, ale kiedy dziadek tak mu wylicza procenty i zyski, ja mogę policzyć, ile zmarszczek na czole mu się pojawia – pierwsze pęknięcia na ścianie jego nirwany.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Czy to nie opowiadanie Etgara Kereta z “Siedem dobrych lat” ? Sprawdzę, które.

 

Edytka: “Duże dziecko”.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Pieknie, Asylum. Dajesz!

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Kadr z filmu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Persepolis. Tylko czemu nie kadr z komiksu? ;) 

E, bo ja najpierw film widziałam wink

Trafione, zatopione, oddaję Ci pałeczkę Funie. ;-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Wojny klonow?

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

– Llopy. Wszystko sprowadza się do nich.

– We wczesnych sprawozdaniach przyrównywano je do hien – powiedziała Valentine.

– Rzekłbym, że takie porównanie nie oddaje sprawiedliwości – odparł Dabeet.

Valentine wyszczerzyła zęby.

– Hienom czy llopom?

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Ender, ale który?

Znaczy – Orson Scott Card.

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Autor się zgadza, teraz pozostaje tylko podać tytuł. Podpowiem, że cytat pochodzi z opowiadania drukowanego w zeszłym roku w NF ;)

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Wiem.

“Renegat” :)

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Tak jest. Twoja kolej.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Ktoś pamięta?

Te wlaśnie przedmioty oni najwidoczniej nazywali detonatorami., okrągłe szare krążki o średnicy mniej więcej siedemdziesięciu milimetrów, starannie ułożone obok siebie w dopasowanych gniazdach. Detonatorów było jedenaście, dwa gniazda były puste i było widać, że wyścielone są białawymi włoskami przypominającymi pleśń i że włoski te są w ciągłym ruchu, niczym żywe, zresztą w jakimś tam sensie zapewne były żywe.

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

No dobra – podpowiedź:

“Jeden z detonatorów poddano próbom na regenerację. Eksperyment dał rezultat ujemny – w odróznieniu od wielu przedmiotów materialnej kultury Wędrowców detonator nr 12 (znak – gotyckie M.), kiedy go zniszczono, nie zrekonstruował się. A dwa dni później w północnych Andach trafiła pod kamienną lawinę grupa uczniów z internatu Templado – dwadzieścioro dziewcząt i chłopców wraz z Nauczycielem. Wiele z nich było rannych i potłuczonych, ale wszyscy uszli z życiem, oprócz Edny Lasco, personalna teczka nr 12, znak “gotyckie M”.

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Coż to może być? xd 

Czy to aby nie Strugaccy i „Żuk w mrowisku”?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Oczywiście :D

Dajesz, Asylum

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Autora i tytuł, poproszę. :-)

 

„Czarodziej nie żyje. Pogrzeb w poniedziałek. Nie wiem, co robić.

Dodo

Peter Kid usiadł na skrzyni w ciasnym przedpokoju, ukrył twarz w dłoniach. Czuł na skórze woń świeżego drewna. Najmilszy zapach świata, który, tym razem, nie przyniósł ukojenia.

Biel upuszczonej chwilę wcześniej kartki przeświecała przez szczeliny między palcami. Obok, pulsując jaskrawym różem, leżała koperta z dziecięcej papeterii.

Wiszący nad głową mężczyzny zegar tykał. W głębi domu rozległ się dzwonek telefonu, po kilkunastu powtórzeniach umilkł.

Zegar tykał...”

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ewa Marchwińska :) Czas zawraca w Neverville.

Taaak. :-) tytuł się zgadza, a Autorkę wygooglałam. xd

W Twoją dłoń przekazuję pałeczkę.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Łatwo zapomnieć ile lat ma Jojo, póki się go nie zobaczy obok policjanta. Łatwo na niego spojrzeć – na tę tyczkowatą postać, z fałdą tłuszczu na brzuchu – i pomyśleć, że jest dorosły. Ale to przecież dzieciak. I kiedy sięga do kieszeni, a policjant wyciąga broń i celuje mu w głowę, Jojo jest tyko berbeciem na krzywych nogach z grubymi kolanami. Powinnam krzyczeć, ale nie mogę.

Pierwsze skojarzenie: Jojo Rabbit. Nie kojarzę jednakowoż, czy film jest ekranizacją jakiejś książki, poza tym jakoś nie pasuje mi tu ten “policjant” – nie te czasy, nie to miejsce raczej – ale nic innego nie przychodzi mi do skażonej uporczywym przeświadczeniem z gatunku: znam to! myślownicy.

Poza wszystkim trochę posunąć sprawę do przodu nie zaszkodzi, nie?

 

Peace!

 

P.S.

Zadanie Werbenki, kiedy akurat nie patrzyłem, uważam za zachowanie co najmniej skandaliczne.^^

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Pudło, Cieniu.

Aktualniejsze klimaty.

Jak Jojo, to może “Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie”? 

Dzierż pałeczkę!

Death Note tak bardzo.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wiadomo ;) Twoja kolej.

Powinno być łatwe (dla odmiany ;p)

– Co krzeszesz? – dopytywał się nerwowo mężczyzna.

– Nie mam pojęcia, o czym mówisz...

– Pytam, co krzeszesz?! – krzyknął.

Odepchnął na bok jatagan i przyłożył jeden pistolet bezpośrednio do jej czoła. Było za ciemno, żeby widział tęczówki Karris, ale wkrótce i tak by się zorientował, więc odpowiedziała:

– Zieleń. Zieleń i czerwień.

– No to krzesz drabinę i wynoś się stąd. Natychmiast!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Naprawdę nikt, nic? Sięgam ostatnio po same pierwsze tomy popularnych serii i nikt ich nie czytał? ;p

 

– A niech mnie. – Gavin się zaśmiał.

– Co? Co to znaczy?

– Przekonamy się później.

– Później? To znaczy za rok albo dwa? Dlaczego wszyscy dorośli rozmawiają ze mną jak z głupim?

– W porządku. O ile nie okażesz się prawdziwym dziwadłem, to najpewniej jesteś nieciągłym dichromatą.

Kip zamrugał zaskoczony. Nie jakim czym?

– Powiedziałem, że nie jestem głupi; bycie ignorantem to co innego.

– A ja miałem na myśli później tego samego dnia.

– Och.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czarny Pryzmat? Kojarzę po imionach. EDIT: Brent Weeks, jeśli to to.

Tak jest!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No to jedziemy z tym koksem.

A strzele sobie. Jojo Rabbit?

Niestety, pudło. Po pracy wrzucę podpowiedź.

No to może ktoś widział wcześniejszą wersję (1967)? Macie czas do północy :P Jak i to nie pyknie, to wrzucę coś prostego do zgadnięcia.

“Producenci” Mela Brooksa.

Tak! :D A screen wyżej z wersji z 2005.

Potem stało się dla mnie jasne, dlaczego zainstalowanie pełnych płuc w osobie zmarłej z powodu braku powietrza nie przywraca jej do życia. Zawieszone w plątaninie drucików listki pozostawały w równowadze między ciągłymi prądami powietrza. To pozwalało im szybko zmieniać położenie, lecz również oznaczało, że jeśli przepływ powietrza ustanie, wszystko będzie stracone.

Zatem podpowiedź: Tytułowe opowiadanie ze zbioru polecanego przez Baracka Obamę.

 

Wszechświat zaczął się jako potężny oddech wstrzymywany w płucach. Kto wie, dlaczego tak się stało, ja jednak cieszę się z tego, ponieważ zawdzięczam swoje istnienie owemu faktowi.  Wszystkie moje pragnienia i rozmyślania są po prostu wirami powietrza towarzyszącymi powolnemu wydechowi naszego wszechświata. Dopóki ten wielki wydech się nie skończy, nasze myśli będą trwały.

Czy to aby, czasami, nie – Ted Chiang, opowiadanie “Wydech”. Bardzo ciekawy. :-) Tworzy tylko krótkie formy, chyba (?).

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Mój idol – nie pisze książek ;)

 

Zadajesz, Asylum.

Nie, tak jak Ty, Coboldzie nie robi tego i pewnie nie zamierza, choć tyle nagród już dostał. Ciekawe. Wygląda na fajnego faceta, w końcu informatyk. Z głównie czego żyje – nie wiem. ;-) 

 

Znaczy zadaję, a więc... czyje to jest i jaki ma tytuł

Spojrzałem przez okno, na zostające w tyle pola i lasy wschodniej Łotwy. Sądząc po wykazie stacji, niedługo przekroczymy granicę z Rosją, a mój stan zdawał się coraz gorszy. Dezodorant i perfumy ledwie maskowały woń umierającego ciała. Skóra rąk i stóp dawno spełzła, odsłaniając budyniowatą tkankę gnijącego mięsa. Naczynia popękały, ich światło wypełniały kruszące się skrzepy czarnej krwi, teraz zaścielające większość foteli mojego przedziału. Strawiony przez bakterie gnilne nos odwinął się do góry i częściowo odpadł, upodabniając nozdrza do świńskiego ryjka.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

“Smakołyk dla dżdżownicy “ Hrabiego ;P

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Iiiii, pamięć jest w narodzie dobra. ;P

A już miałam przygotowany drugi bardziej naprowadzający fragment. To jest jedno z opek, które wciąż pamiętam, choć czytałam w dziwacznych okolicznościach, ponad półtora roku temu. :-)

 

Twoja kolej, AQQ. :-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To jest opko, które zapada głęboko w pamięć :D

Właściwie to ta Łotwa mnie naprowadziła na właściwy trop :D

 

To ja tradycyjnie zaproponuję kadr z filmu i mam przeczucie, że bardzo szybko ktoś odgadnie ;)

 

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Mad Max? Choć wygląda trochę jak nie Mad Max :P

Dream big.

Mad Max, Mad max, choć wybrałam fotkę, na której nie wygląda jak Mad Max ;P

W zanadrzu miałam jeszcze jedną, z Tiną :D

 

Masz dobre oko, Pierożku. Dajesz!

 

 

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Zmieniam nieco rejony :-)

Dream big.

Mononoke :)

Zgadza się :-) Pałeczka twoja.

Dream big.

Pozostaję w temacie.

To może wersja anime?

Kojarzę, że to coś z mahjongiem w tytule. Chciałam kiedyś obejrzeć, ale jakoś się nie złożyło.

Dream big.

Tak, to miało długi podtytuł. Ale głównym tytułem było po prostu imię głównego bohatera. Może coś Ci się kojarzy? Jak nie, to trudno, oddaję pałeczkę, bo to i tak był bliski strzał xD

Niestety pamięć nie chce współpracować ;-) Ale skoro oddajesz pałeczkę, to kolejna animacja.

Dream big.

Nie wiem co to ale piękne zdjęcie ;) 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Autor animacji był też plakacistą ^^. Mnie się zestawienie kolorów szalenie podoba :-).

Dream big.

? Jan Lenica “Labirynt”,  surrealistyczny film, a może już nie. O Ikarze.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak! Asylum, twoja kolej :-).

Dream big.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie wiem, co to, ale mi się podoba.

Precz z sygnaturkami.

W takim razie już bardzo charakterystyczna karta. :-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

No coś nie idzie. Jeśli nikt -nic, jutro zmienię.

Tymczasem mała podpowiedź: przygodówka, młodzieżowa, linearna, przegadana i schematyczna, ale jaki świat fauny i flory! no i mantrissa.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Aldebaran, Leo.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

:-), tak. 

Zadajesz.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

– Wracaj tu! Słyszysz! – Po raz pierwszy w głosie czarownika zabrzmiał strach. – Wracaj, ty przeklęty bękarcie! Wyciągnąłem twoich ludzi! Na lodowcu! Wyciągnąłem ich! Pamiętaj!

Oficer przystanął.

– Gdybyś ich nie wyciągnął, czarowniku – powiedział głośno. – Gdybyś ich nie wyciągnął, ja wyciągnąłbym ciebie z tej dziury i oddał w ręce Boreheda.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Hm... Meekhan?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak jest. Dajesz ;)

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Nawet bym strzelała, że to pierwszy tom, ale skoro uznałaś, to nie będę doprecyzowywać zbyt usilnie ;)

 

Czarownica siedziała przy wąskim stole z szufladami, gryząc paznokieć. Na jej twarzy malowało się ciężkie skupienie.

– Uch... – Podniosła ręce i przez chwilę tarmosiła sinoniebieskie włosy. Potem opuściła dłonie na blat i stojący na nim dziwaczny czarny przedmiot, pełen guzików. Pionowa ścianka płaskiego obiektu lśniła niezdrowym, białawym światłe.

Rozległo się stukanie.

– Co robisz? – nie wytrzymał Jord.

– Uzupełniam luki w waszych życiorysach – odpowiedziała, nie przestając pukać palcami w guziki. Na jaśniejącej płaszczyźnie pojawił się ciąg znaków. – Nie mogę pozwolić na to, by któryś z was tu wrócił, bo nie będzie jeszcze czegoś wiedział.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Anna Szumacher, “Słowodzicielka”? Tam chyba jest Jord.

 

edit: Tam na pewno jest Jord. :)

Pewnie ;p Zadajesz!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Awwww

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

^_____^

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Cienie ani drgnęły.

– Idźcie! – rzuciła.

Cienie w trawie pozostały tam, gdzie były. Więcej, wydawały się jeszcze ciemniejsze, bardziej rzeczywiste niż wcześniej.

Nie masz nad nami władzy.

– Może i nie – odparła Lettie. – Ale to ja was tu wezwałam, a teraz mówię wam, żebyście wróciły do domu.

“Ocean na końcu drogi” Gaimana?

Known some call is air am

Zgadza się! :)

Czyli teraz ja? Widziałem że można nie tylko książki, więc oto i plansza

 

Known some call is air am

Marvelman/Miracleman. 

Zgadza się :) Twoja kolej

Known some call is air am

Nikt? 

To powinna być wystarczająca podpowiedź: 

Pin de Damian Portillo em Brooklyn 99 | Legendas de filmes, Series ...

Brooklyn 9-9?

Tak. Dajesz. 

Metal Gear Solid. Ale nie wiem który :>

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

A pudło, niestety :>

To strzelę, że Yakuza Kiwami :P

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Również nie. No, trochę mylący może być ten screen. Jutro jeszcze jakiś dorzucę.

Watch dogs?

Known some call is air am

Dokładnie tak, przejmujesz pałeczkę.

Będzie cytat z książki, którą uważam za jedną z najbardziej surrealistycznych, jakie dane mi było przeczytać:

 

Za samochodem szła stara Meksykanka o skórze koloru terakoty i włosach barwy śniegu. Była ubrana w płócienne buty i szarozielony roboczy kombinezon z mnóstwem zapinanych na suwak kieszeni. Nosiła okulary przeciwsłoneczne z miedzianego drutu, z barwionymi na pomarańczowo szkłami i bocznymi osłonami z miedzianej siateczki.

Miała na imię Eva i była więcej niż na wpół obłąkana. W niektóre dni całymi godzinami chodziła w kółko, okręcając włosy na palcach i gadając do siebie. Kiedy jej się to zdarzało, Alex i Naomi zatrzymywali się i czekali, aż jej przejdzie. Alex był dżipem. Naomi była brontozaurem.

Known some call is air am

Trojka, Chapman.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Zgadłeś! Teraz Twoja kolej :)

Known some call is air am

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

The boys?

Tak, dajesz.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Sala pękała wprawdzie w szwach, ale Kevin i tak wyłowił wzrokiem w tylnych rzędach pewnego przystojnego mężczyznę o dystyngowanym wyglądzie i wpatrywał się teraz w niego.Człowiek ten obserwował go z czułym, pełnym dumy uśmiechem, jakiego Kevin oczekiwałby raczej od ojca, mimo że tamten nie mógł być jego ojcem z racji wieku.

Powyższy cytat pochodzi z powieści, która światło dzienne ujrzała w 1990 r. Jednakże w Polsce została wydana po raz pierwszy w 2019 r. Na jej podstawie nakręcono w latach dziewięćdziesiątych film, w którym zagrali Keanu Reeves i Al Pacino. 

Ich wspólny film? Czyżby “Adwokat diabła”. :-) Książki nie czytałam

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

A ja filmu nie oglądałem. Dajesz.

A książka – ciekawa?

 

Daję fragment. Ciekawa jestem, czy ktoś rozpozna? Chyba trudne.

Nacisnął klamkę, pociągnął ku sobie. Zza drzwi wylała się żywa, pulsująca tkanka. Najwyraźniej nie mieściła się w pomieszczeniu, do którego ją wtłoczono. Oblewała go, wspinała się coraz wyżej. Nie stawiał oporu, świadom, że nic mu nie pomoże. Dotyk Serca nie był zresztą nieprzyjemny, a ciepły i zaskakująco delikatny. Wstrzymał oddech, kiedy masa dotarła do szyi. Czekał, aż go pochłonie i sprawi, że cały stanie się pulsowaniem. Nic się nie stało. Czekał. Ciemnoczerwone macki rozpoczęły odwrót. Bez wyjaśnienia wycofały się całkowicie – Serce powróciło do swej komórki. Zrozumiał, że może odejść, zamknął drzwi, ruszył korytarzem. Długo łomotał, zanim strażnik mu otworzył.

– Czyli mówiła prawdę. Jesteś pusty. Możesz odejść, pasożytów nam nie potrzeba.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie wiem co to, ale brzmi intrygująco ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

wygląda na weird fiction ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ha, jutro wrzucę inny fragment, może będzie bardziej charakterystyczny. Strasznie mi niektóre opowiadania zapadają w pamięć.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zapomniałam wkleić kolejny fragment.

Oto on:

Zaczął znosić kamienie w jedno miejsce, pod króliczą głowę, żeby wybudować coś w rodzaju schronienia na deszczowe dni. Od kiedy pojawił się na terenie, pogoda ani razu się nie zmieniła, ale bezpieczniej było przygotować się na taką możliwość. Kiedy bardzo mu się nudziło, czytał ulotki z ciężarówki. Kobieta znała je niemalże na pamięć.

– Stek bzdur. Chcą wpędzić nas w poczucie winy, bo nasze istnienie nie służy dobru społeczeństwa. Nie budujemy własnymi ciałami tego, co nadaje rytm reszcie. Aż rzygać się chce.

– Serce nie ma z nas pożytku – stwierdził.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie mam pojęcia. Na pewno tego nie czytałem.

Known some call is air am

Raczej nie mogłeś, chyba że... Zdumiałam się, kiedy zobaczyłam, że dałeś odpowiedź. To zdecydowanie wykopaliska. Ciekawe, czy ktoś pamięta? Zobaczymy...

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zgaduję zatem, że to opowiadanie ze strony ;p

 

EDYTA: No zaiste... wyszukiwanie pomogło. Myślę, że to trochę poniżej pasa, oczekiwać, że ktoś pamięta opowiadanie sprzed czterech lat, które nie dostało piórka, więc miało ograniczony zasięg... 

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ha, racja. Pytanie czyje?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie widziałam, że napisałaś edytkę. W takim razie zgadłaś, dotarłaś!

Wiele osób czytało to opowiadanie, sprawdziłam, a to bardzo charakterystyczne opowiadanie. Czytałam je przed rokiem i ciągle jeszcze pamiętam.

 

Pałeczkę przekazuję Tobie @Joseheim. ;-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czy ja się w końcu dowiem, jak brzmi odpowiedź? ;)

Podaję <trochę się stropiłam> ;-)

Pusty, BardzoGrubaLola

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/15862

 

A pałeczka wędruje do @Joseheim

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Komisja Oglądania Gier i Zakładów w niezmiennym składzie Cień i Burza, chyb pierwszy raz w historii tej zabawy, zdecydowała się zawetować decyzję zadającego zagadkę o przekazaniu pałeczki, co uzasadnia się w sposób następujący: po pierwsze, Jose sama otwarcie przyznała, że musiała użyć wyszukiwarki, by poznać odpowiedź, co jest niezgodne z regulaminem oraz – rzecz ważniejsza – z duchem całej zabawy. Przy czym, ma się rozumieć, Komisyja widzi i docenia, iż rzeczona Jose, przyznając się do łamania zasad, jednocześnie w żaden sposób tych zasad nie złamała, ponieważ – i to po drugie – nie podała żadnego, nawet cząstkowego rozwiązania.

Reasumując – Asylum, zadaj, proszę, nową zgadywankę (albo znajdź inny sposób, by pozbyć się pałeczki ;).

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Decyzję Komisji przyjmuję. ;-) Sądziłam, że @Joseheim wyszukiwała z pamięci po forumowych opowiadaniach.

 W takim razie zadaję. Tym razem kadr z filmu

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Arrival, zwany Nowym początkiem, zwany Historią twojego życia.

 

a właściwie odwrotnie.

“Nowy początek” na podstawie opka Chianga.

Do tego Villeneuve reżyserował. 

A mimo to nie tak dobre, jak proza.

 

EDIT: No pacz panie, za długo w klawiaturę stukam :D

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Tak, zadajesz, Coboldzie. :-)

Dzięki filmowi odkryłam Chianga.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To coś z branży:

Mówiłeś mi o tym ostatnio, ale i tak musiałem wygooglować. Trudne. 

Cholera, a wiedziałabym ten “Nowy początek” ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gdyby ten film startował w naszym konkursie mitologicznym, Atropos wyglądałaby tak:

Zabicie świętego jelenia?

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

No pewnie, że tak!

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Gra o tron, konkretnie to chyba pierwszy odcinek ostatniego sezonu?

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Brawo Ty!

/Grv/

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ok, to na ekspresie moja zagadka:

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Podpowiedź – reżyser tego filmu po prawej jest jednocześnie twórcą tego dzieła po lewej ;)

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

To dzieło po lewej to MIASTECZKO TWIN PEAKS ewentualnie OGNIU KROCZ ZA MNĄ, a ten po prawej wiem czym nie jest. Nie jest  DZIKOŚCIĄ SERCA i zdecydowanie nie jest ERASERHEAD, DIUNĄ i CZŁOWIEKIEM SŁONIEM. Natomiast może to być film Lyncha, który chciałbym obejrzeć, ale po obejrzeniu ERASERHEAD nie mam odwagi, czyli BLUE VELVET albo MULLHOLAND DRIVE. Innych filmów Lyncha nie pamiętam.

Jogurt – Zaginiona autostrada FTW. A Eraserhead nie miałem odwagi obejrzeć do końca ;)

Known some call is air am

czy konie nas słyszą?

Precz z sygnaturkami.

Ups, zagapiłam się – to jest Mullholand Drive :) Dawaj, Jogurcie.

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

-O co tu chodzi? Co ma znaczyć ta uwaga a powitanie?

– To słynne zdanie wypowiedziane przez Stantona, które zapewniło mu miejsce w historii. Kiedy umarł Lincoln.

‘’Teraz należy on do historii’’– powtarzał Stanton zmierzając w stronę schodów.

Książki nie czytałam, więc będzie to strzał w ciemno. Saunders, Lincoln w Bardo?

Dream big.

Nie jest to Lincoln w Bardo. Powieść, z której pochodzi cytat czytam po raz drugi, ponieważ postanowiłem wrócić do prozy autora, którego drugie imię to Kindred.

No to jakiś Dick XD

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Możemy cię zbudować?

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Zgadza się. Dajesz IrkoLuzie.

 

A proszę bardzo :)

 

...z otwartymi ustami patrzył na zaróżowioną twarz młodego człowieka, który opowiadał o tej łagodnej, spokojnej krainie, jakby była zamieszkana przez demony z najbardziej nienawistnej otchłani. Feeney rozwijał przed nim listę brudów, które bardzo wymagały pralni: żadnych zabójstw, ale złośliwość, bezmyślność i wszystkie zbrodnie ludzkiej ignorancji i głupoty.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Puk, puk! Jest tu kto?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To teraz z imieniem jednego z bohaterów.

 

– Czy chodzi teraz o przemyt, panie? – zapytał.

– Owszem, Drumknott. Prawdę mówiąc, przemyt mi nie przeszkadza. Wymaga przedsiębiorczości, dyskrecji, oryginalności myślenia, jednym słowem atrybutów, które należy wspierać u prostych ludzi. W rzeczywistości nie wyrządza wielkich szkód, a człowiekowi z ulicy pozwala na lekkie frisson podniecenia. Każdypowinien od czasu do czasu złamać prawo w jakiś skromny, ale rozkoszny sposób. To dobre dla higieny mózgu.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Pratchett. Ale ktora ksiazka? Obstawialabym ktorys z pozniejszych tomow. Niuch?

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Trafiony, zatopiony. Tak to Pratchett i faktycznie Niuch :) Dajesz :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Yay.

 

Wysłuchawszy uważnie mej opowieści, Arabowie zaczęli deliberować nad dalszym postępowaniem. Jeden z nich powiedział:

– Proponuję, żebyśmy okradli go z resztek dobytku, przelecieli kolejno od tyłu i ucięli głowę, jak zwykła postępować z podróżnymi nasza perfidna rasa.

– Ja zaś proponuję – odezwał się inny – żebyśmy napoili go i nakarmili, wsadzili na wielbłąda i wieźli ze sobą, aż napotkamy kogoś, kto go wyleczy i zaopiekuje się nim.

– Dobrze – zgodzili się pozostali ze swadą.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Wątek ostatnio musi być wskrzeszany w zasadzie bez przerwy XD

Ludzie, za trudne zagadki dajecie :P

Precz z sygnaturkami.

No, gravel, musisz dać jakąś podpowiedź, bo nie mamy pojęcia z czego ten fragment :)

Known some call is air am

Wybaczcie, zapomniałam, że zadałam zagadkę :D

Fragment z imieniem głównego bohatera, które jest także w tytule książki.

 

– Powstań, Pomponiuszu.

Usiadłem z wysiłkiem i zobaczyłem u mego boku chłopca o rumianych, pyzatych policzkach, jasnych oczach, kręconych włosach koloru blond i odstających uszach. (...)

– Przyszedłem prosić cię o pomoc. Jestem Jezus, syn Józefa. Mój ojciec został niesłusznie skazany na śmierć na krzyżu dziś wieczorem.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Czyżby Coetzee?

Nie. Autor tej książki pochodzi z Hiszpanii, jest związany z Barceloną, a akcja wielu jego dzieł toczy się w tym mieście.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

To może Zafon?

Known some call is air am

Ja bym obstawiała Eduardo Mendoza.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Irko, zgadłaś :) Pałka Twa.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Hi, hi, a nawet nie czytałam :)

 

No dobra. To powinno być łatwe, bo inaczej wstyd będzie ;)

 

Zbójca także zlustrował przeciwników: chudzielec, piękniś i rycerz. Łatwy łup.

– Oddajcie nam wszystkie cenne rzeczy, to może pozwolimy wam odejść – zaproponował.

– No nie wiem, trudno będzie mi się rozstać z taką twarzą.

– Agni zaprezentował się z lepszego profilu.

 

 

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

“Słowodzicielka”, Anna Szumacher. Niedawno była, sama wrzucałam ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Niedawno była, sama wrzucałam ;p

Ups, jakoś mi umknęło :)

Ale odpowiedź poprawna, dajesz :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Mustafa Mond pochylił się i dla podkreślenia swych słów potrząsał przed studentami dłonią z uniesionym placem wskazującym.

– Spróbujcie sobie uświadomić, co to znaczyło mieć żyworodną matkę.

Znów nieprzyzwoitość. Teraz jednak żadnemu ze studentów nawet do głowy nie przyszło się uśmiechnąć.

– Spróbujcie sobie wyobrazić, co znaczyło “żyć na łonie rodziny”.

Spróbowali. Jednakże najwidoczniej bez żadnego skutku.

– A czy wiecie, co to był “dom rodzinny”?

Potrząsali głowami; nie wiedzą. 

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

U, u, wiem! Nowy wspaniały świat Huxleya!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Poprzednie może też wiedziałaś, co? ; p

 

Dajesz!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Poprzednie mi świta, ale musiałabym sprawdzić }:‑) Moja zagadka, dialog, ale wrzucam z telefonu więc formatowanie może się... zbiesić. . – No... bo ja... Ja mam tu koze. – Moje gratulacje – odparła grzecznie Oda. – Ale ta koza... no... Rany boskie... jęknął głos w słuchawce, po czym najwyraźniej zebrał sie w sobie, bo wyrzucił z siebie na jednym wydechu: – No bo ta koza mówi, żebym do pani zadzwonił!!! Oda na moment przestała oddychać. Aż wreszcie nabrała powietrza w płuca, powoli policzyła do pięciu, po czym wypuściła. – Pan mi ją da do telefonu. Tę kozę.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nie wiem, nie znam się, bo nie czytałam, ale stawiam na jakiś kisiel.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zgadza się, ten ostatni, uroczny. Oddaję patyk

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jak oceniasz “Oczy”? Bo ja w końcu jakąś Kisiel będę musiała dla spokoju ducha przeczytać...

 

A niech to, nie spodziewałam się, że tak szybko odzyskam pałeczkę...

 

Ciekawe, czy ktoś pamięta:

Cyrk pojawia się znikąd.

Nie poprzedzają go żadne zapowiedzi, na słupach i tablicach w mieście nie ma plakatów, w gazetach żadnej wzmianki ani reklamy. Cyrk po prostu jest, podczas gdy wczoraj go nie było.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jose, przeczytaj opko "Szaławiła" i jeśli ci podpasuje jedziesz z "Oczami", bo one następują chronologicznie – o czym niestety nie wiedziałam , więc czytałam nie w tej kolejności

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jestem prawie pewien, że jest to CYRK NOCY, Erin Morgenstern. Wspaniała lektura.

Tak jest, Jogurcie!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

-to nie gra, mamy cheaty do pełnego skanu.

– ale to jest zabawka , przecież rozumiecie, nijak nie sczyta całości, to znaczy do każdego atomu kory mózgowej.

– A skąd wiesz ile trzeba sczytać? Może tyle właśnie wystarcza? Równie dobrze mógłbyś żądać skanu kwarków i strun.

Na podstawie tej książki został nakręcony film dla NETFLIXA.

Modyfikowany węgiel?

Known some call is air am

Nie. Pisarz urodził się nad Wisłą.

Kurde, na półce leży i czeka na swoją kolej – “Starość aksolotla”

Known some call is air am

Zgadza się.

"Wszyscy ludzie karmią się aktami przemocy, wszyscy chętnie wykorzystują swoją władzę, mało kto jednak posmakował – tak jak my – władzy najwyższej. Ci, którzy nie posiedli Talentu, nie mają pojęcia o niezrównanej ekstazie, jaką daje zabicie człowieka. Bez niego nawet ci, którzy faktycznie Żerują na innych, nie mogą rozkoszować się emocjami myśliwego i zwierzyny; nie znają upojnego triumfu napastnika, który za nic ma wszelkie zasady i groźbę kary; nie mają pojęcia o niezwykłej, na poły seksualnej uległości ofiary w tej ostatniej chwili prawdy, gdy cały potencjał nagle się wyczerpuje, wszystkie przyszłości zostają wymazane, wszelkie możliwości znikają w akcie władzy absolutnej."

Known some call is air am

Podpowiedź: na AMC był emitowany serial na podstawie powieści tego autora. Ale cytat pochodzi z jego innej, starszej powieści.

Known some call is air am

Nowa Fantastyka