- Hydepark: Zgadnij tytuł - zabawa

Hydepark:

inne

Zgadnij tytuł - zabawa

 

 

Nie uważacie, że przydałoby się tu trochę więcej rozrywki? Bo ja owszem. W końcu to jest dobra rzecz, ta cała rozrywka.

Wydumałem więc sobie, że pokażę Wam pewną fajną zabawę, która – co wnoszę z osobistych obserwacji i doświadczeń – elegancko się sprawdza w przypadku wszelkiego rodzaju e-społeczności: wciąga, bawi, uczy i integruje.

Pozwoliłem sobie trochę zmienić znane mi zasady, by zabawa bardziej pasowała do Profilu portalu i upodobań jego użytkowników. Niemniej, są one bardzo proste:

 

1. Pierwsza osoba (czyli, że ja), wrzuca w komentarzu cytat z jakiejś powieści/opowiadania/wiersza/piosenki/filmu/et cetera, albo screen (zdjęcie) z filmu/serialu. Najlepiej coś charakterystycznego.

 

2. Kolejne osoby zgadują w komentarzach, z jakiego dzieła pochodzi ów cytat/screen

a) Należy podać tytuł i – w wypadku utworu literackiego – nazwisko autora/wykonawcy

 

3. Pierwsza osoba, która odgadnie tytuł i (ewentualnego) autora, przejmuje pałeczkę i zadaje własną zagadkę na tych samych zasadach.

a) Przed zadaniem swojej zagadki należy poczekać, aż autor poprzedniej potwierdzi, że odpowiedź jest prawidłowa. Chyba, że:

b) Odpowiedź jest tak oczywista, że potwierdzenie staje się zupełnie zbędną biurokratyczną procedurą, której pominięcie uszczęśliwi wszystkich zainteresowanych.

 

4. Celujemy oczywiście w fantastykę, ale:

a) Jeśli ktoś wklei zdjęcie Cate i Leo uzupełniających kolekcję much na uzębieniu podczas wycieczki Titanikiem albo refren piosenki Boysów, to też nic się nie stanie, gdyż:

– Po pierwsze, że to tylko zabawa.

– Po drugie, nakładanie sobie niepotrzebnych ograniczeń jest głupie. I mogłoby skrócić żywotność zabawy niebotycznie.

 

5. Poziom może być – i będzie, jeśli się co do Was nie mylę – zróżnicowany jak formy życia w toalecie, i to jest dobre, a nawet zajebiste, ale postarajmy się jednak nie przeginać. Fragment piosenki Czteropaca albo Didżeja Stacha spod Strzechy, czy też zdjęcie nocnego nieba dające się dopasować do miliarda różnych filmów, wcale nie będzie fajną zagadką. Co nie znaczy, że nie powinniście zmuszać innych użytkowników do poważniejszego wysiłku intelektualnego. Ale wszystko w granicach rozsądku.

a) Gdyby zdarzyła się zagadka zbyt trudna, to można dorzucać podpowiedzi. Powiedzmy, ze dwie.

– Podpowiedzią może być tylko inny cytat lub zdjęcie z danego dzieła.

b) Nie widzę sensu narzucać jakiegoś określonego czasu, po którym trzeba/można dodać podpowiedź bądź rozwiązanie zagadki. W końcu każdy wchodzi na Portal kiedy ma ochotę i/lub czas. A z tym bywa różnie. Tak więc podpowiedzi zostawiamy w gestii autora zagadki. Dobrą sugestią, kiedy dać podpowiedź, może być blask pochodni odbijający się w dopiero co naostrzonych widłach należących do losowo wybranego przedstawiciela rozsierdzonego tłumu.

– Myślę jednak, że dwa dni na rozwiązanie danej zagadki to dostatecznie dużo. Nie ma co się rozwlekać. Jeśli przez ten czas nikt nie poda prawidłowej odpowiedzi, to autor wymyśla nową. Jeśli autor zniknie gdzieś na dłużej, to misja wymyślenia kolejnej zagadki wraca do poprzednika.

 

6. Pamiętajcie, że to jest tylko zabawa, więc gorąca prośba: nie oszukujmy. Wrzucić cytat-zagadkę do Internetu to żadna sztuka, ale po co to robić? Jak nie wiem, to pozwalam bawić się innym albo po prostu strzelam i trzymam kciuki, żeby nie wydurnić się za bardzo.

 

7. Bawcie się dobrze! Bo jak nie...

 

Peace!

 

Komentarze

obserwuj

Słuchajcie, to naprawdę proste...

 

Dzień był piękny.

Jak wszystkie do tej pory. Upłynęło ich aż siedem, a przy tym nikt jeszcze nie wymyślił deszczu. Niestety na wschód od Edenu już zbierały się chmury zwiastujące nadejście pierwszej prawdziwej burzy z piorunami.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ktoś tu chyba nie umie się bawić w tę grę :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

NA WSCHÓD OD EDENU, John Steinbeck.

Niestety nie, Jogurcie ;p Myślę, że zwrot ten pojawił się w cytacie bądź przez wzgląd na poczucie humoru autorów, bądź przez wzgląd na poczucie humoru tłumacza.

 

OK, teraz albo nigdy:

 

Książka nie sprzedawała się. W ogóle. Nawet w Lancashire, gdzie księgarz umieścił ją na wystawie z dopiskiem “rodzimy autor”. Autora, a właściwie autorkę, niejaką Agnes Nutter wcale to nie zaskoczyło, gdyż nic, co było z tego świata, nie mogło zaskoczyć Agnes Nutter.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobry Omen, Terry Pratchett i Neil Gaiman. Zmylił mnie pierwszy cytat ale pozostałe dwa są łatwe.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

TAK! Dzięki Ci!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Książka z tego roku (łatwiej będzie namierzyć)

 

Mimo że lokator zdawał się zniknąć jakiś czas temu, grób nie był pusty. Ostrożnie, by nie zatrzeć śladów, Dora uklękła przy brzegu i sięgnęła  w głąb, odgarnęła dłonią trochę ziemi i odsłoniła grubą, mleczną folię. Wewnątrz prawie na pewno było ciało. Piętrowy grób  – pomyślała z irytacją.  – Jak efektywnie!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

"Daria pacnęła się dłonią w czoło. Potrzebowała jeszcze ze stu lat, i to w trumnie, by dorównać ich szajbie. Była w najlepszym wypadku nowicjuszką w tym wariatkowie".

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jest to polska autorka, posiadająca kilkanaście książek na koncie.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Wiedziałam, że Finkla mnie uratuje. Tak, Dzikie Dziecko Miłości Jadowskiej!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Wywołuję Finklę do tablicy. Zadawaj zagadkę!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Hop! Hop! Jest tu kto?

Brzmi jak TERROR Dana Simmonsa, ale mówię to z dużą dozą niepewności.

Nie mógł napisać po prostu “Londyn”? :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Charlotte Cleve do końca życia miała się obwiniać o śmierć syna, ponieważ kolację z okazji Dnia Matki postanowiła zorganizować o 18 zamiast w południe...

Myślę, że chodzi o “Małego Przyjaciela” Tartt. Bardzo smutna książka.

Zgadza się.

"Z pewnością nastąpiła pomyłka. To nie może być prawda. Kartka Prim była jedna na wiele tysięcy! Prawdopodobieństwo jej wylosowania graniczyło z niemożliwością, więc nawet się nie martwiłam. Przecież o wszystko zadbałam. Wzięłam astragal, jej na to nie pozwoliłam. "

Igrzyska śmierci?

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Tak

Odważnie rzucę taki widoczek – może ktoś zgadnie po gamie barw? ;)

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

"Czerwona planeta"?

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

To nie to, choć kolorystycznie faktycznie pasuje ;)

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Marsjanin?

Dream big.

Też nie – udzielę podpowiedzi, że akcja wbrew pozorom nie dzieje się na Marsie :D

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Kojarzy mi się to z amerykańskim miastem z przyszłości, chyba Los Angeles

Blade Runner 2049?

Zasadniczo ANDO miała rację, ale właściwy tytuł podał fun, brawo! :) Twoja kolej.

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

To też filmowo:

Znalezione obrazy dla zapytania daredevil fight elektr

Jedna z najgorszych adaptacji komiksowych, czyli DAREDEVIL?

A ta scena była jedną z najgorszych w tym filmie :)

Twoja kolej. 

-Czy to jest Batman?

– Gorzej. Cytując nomenklaturę międzynarodową. Superman

Zdejmij kapelusz. Będziemy uprawiali miłość francuską.

Znam to. Z Szykulską? Nie wiem, jaki tytuł :(

Przynoszę radość

Hydrozagadka :D

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

No, już wiem ;)

Przynoszę radość

Zgadza się. Jest to Hydrozagadka. Dajesz Akuku.

Tak na szybko bez przepisywania.

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Postapokaliptyczny Kraków kojarzy mi się z Berserkiem Pawła Majki, ale końcówka tekstu nie pasuje do tego wybitnie.

Niestety nie.

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

No to teraz wyjdzie, kto czytał, albo chociaż kojarzy ;)

Ja się domyślam, ale nie czytałam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja nawet chyba wiem, ale też nie czytałam (jeszcze). Ale skoro to nie jest warunek konieczny...

 

“Openminder”

Brawo dla Ochy! Zadajesz pod warunkiem, że podasz autora. :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Nawet autorkę podam. :)

Magdalena Świerczek-Gryboś.

O dammit, ominęły mnie dwie zagadki, na które znałam odpowiedź. Ech...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

To gdzie zagadka?

No właśnie. Moze po tygodniu ciszy zadaje, kto pierwszy, ten lepszy?

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Czyń honory, Didżeju.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

ocha! Ocha!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

O kurczę, nikt nie potwierdził, a ja zapomniałam. Dajcie mi 10 minut.

Przepraszam, że nie potwierdziłam. Myślałam, że to oczywiste. :D

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Sturmhond pochylił się do niego i odezwał się bez cienia dotychczasowego śmiechu w głosie. Jego swobodę zastąpiło coś ostrego jak krawędź ostrza. – Nie obchodzi mnie, kim jesteś na lądzie. Na tym statku jesteś jedynie balastem. Dopóki nie wyrzucę cię za burtę, bo wtedy będziesz przynetą na rekiny. A ja lubię rekiny. Mięso mają twarde, ale zawsze to jakaś odmiana. Pamiętaj o tym, kiedy następnym razem przyjdzie ci do głowy grozić komuś na tym statku. – Odsunął się i wróciła jego dobroduszność. – A teraz zmykaj, przynęto na rekiny. Wracaj do swego pana.

Sorry, z telefonu, to zmasakrowało cytat. Wystarczy podać serię.

Pierwsze skojarzenie to drugi tom “Niecnych Dżentelmenów”, ale to chyba nie to.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Niestety, nie. Zgadza się tylko “drugi tom”. ;)

 

Jak nikt nie zgadnie, to jeszcze dziś dam inny cytat. Na razie napiszę tylko, że właśnie to czytam i Sturmhond (oraz jego aliasy) ma szansę zająć miejsce wśród moich ulubionych bohaterów literackich. :)

Co prawda nie wierzę, że można zapamiętać cokolwiek innego, nie zapamiętując cudownego Sturmhonda, ale spróbuję jeszcze raz:

 

“– Nie rozumiesz tego, o czym mówisz – odpowiedziałam Sturmhondowi. – Żaden grisza nigdy nie przyjął drugiego amplifikatora. Ryzyko...

– O, lepiej nie wypowiadać tego słowa w moim towarzystwie. Lubię ryzyko aż do przesady.

– Nie tego rodzaju – powiedziałam ponuro.

– Szkoda – mruknął. – Jeśli Zmrocz nas dogoni, wątpię, czy ten statek i jego załoga zniosą drugą bitwę. Drugi amplifikator mógłby wyrównać nasze szanse. Albo jeszcze lepiej: dać nam małą przewagę. Szczerze nie cierpię uczciwej walki.

– Albo mógłby mnie zabić, zatopić statek, stworzyć kolejną Fałdę Cienia lub coś gorszego.

– Lubisz tragizować.”

Skoro użycie czterech kluczowych słów w jednym fragmencie nie pomogło, to nic nie pomoże.

To drugi tom trylogii griszów, “Oblężenie i nawałnica” Leigh Bardugo.

 

To teraz klasyka klasyk i kto pierwszy, ten lepszy:

 

“Bardzo proszę o wydanie mi zaświadczenia – tocząc dzikim wzrokiem, powiedział z wielkim naciskiem Nikołaj Iwanowicz – zaświadczenia, gdzie spędziłem dzisiejszą noc.

– W celu okazania komu? – surowo zapytał kocur.

– W celu okazania milicji i mojej żonie – powiedział stanowczo Nikołaj Iwanowicz.

– Zazwyczaj nie wydajemy zaświadczeń – powiedział kot i nadął się – ale dla pana zrobimy wyjątek.

I Nikołaj Iwanowicz ani się obejrzał, a już goła Hella siedziała przy maszynie, a kot dyktował jej:

– Zaświadcza się niniejszym, że okaziciel niniejszego zaświadczenia, Nikołaj Iwanowicz, spędził wyżej wymienioną noc na balu u szatana, gdzie został zaangażowany jako środek lokomocji... otwórz, Hella, nawias, a w nawiasie napisz “wieprz”. Podpisano “Behemot”.”

Mistrz i Małgorzata

No i szybko poszło. :)

Dajesz.

Absolutna klasyka.

Pierwsze zdania przedmowy.

Nr 1 na mojej liście.

Wygwiazdkowałem rzeczownik, aby nie ułatwiać.

I tak powinno być dla niektórych z was oczywiste.

 

Jakkolwiek zgorszę wielu Czytelników słowami, które nastąpią, wypowiedzenie ich uznałem za swój obowiązek. Książek takich jak ta nigdy dotąd nie pisałem, a że nie jest w zwyczaju, by *matematyk poprzedzał swoje prace wynurzeniami osobistej natury, mogłem ich sobie oszczędzić.

To na dobranoc jeszcze taki mały fragment:

 

Za podstawowe cechy mego charakteru uważam tchórzostwo, złość i dumę. Tak się złożyło, że owa trójca miała do dyspozycji określony talent, który ukrył ją i pozornie przeinaczył, a pomogła mu w tym inteligencja, jedno z przydatniejszych w życiu urządzeń do maskowania przyrodzonych cech, jeśli się taki zabieg ma za pożądany.

No dobrze, kiedy już ponownie się zalogowałam to postawię swój typ:

“Głos Pana”, Lem???

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak, tak, tak. 

Dajesz Ty.

Kadr z filmu

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

“Kot Bob i ja”?

Niestety nie, a już jest ekranizacja?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jest film, DVD też :)

O, fajnie, nie wiedziałam:) A jak oceniasz?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie znam książki. Film oceniam jako średni. Na pewno nie jest to ambitne kino, raczej historia w hollywoodzkim stylu, momentami wzruszająca. Do oglądania z dziećmi raczej się nie nadaje, za dużo w nim trudnych problemów, np. bezdomność czy narkomania.

Książka za to, moim zdaniem jest fajna, taka, o jakich się czasami mówi “książka przyjaciel”.

 

Jednakże wracając do filmu – ZAGADKI, zamieszczam drugi kadr i mała podpowiedź, przede wszystkim dla kociarzy, musieli to widzieć. Film głośny, stosunkowo niedawny, dokument.

Drugi kadr

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Kedi, sekretne życie kotów?

TAAAK!:DDD

Przekazuję w Twoje ręce zagadkową pałeczkę.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

"Rozejrzałem się dookoła. Plac był po prostu wspaniały. Schludne jasne domki otaczały go ze wszystkich stron. Przed domkami na miękkich poduszkach leżały świeżo wykąpane szczenięta. (...) Pośrodku placu stał pomnik starszego pana, pod którym umocowana była tabliczka z napisem : Doktorowi Dolittle, dobroczyńcy i lekarzowi zwierząt, wdzięczne psy. "

Doktor Dolittle i jego zwierzęta? Chociaż pewnie podpucha. Niestety tak dawno czytałem, że autor mi wyleciał z głowy.

Akademia Pana Kleksa?

Sonata zgadła. Z doktorem była podpucha ;)

"Dziewczyna leżała na podłodze martwa, z rozciętą piersią, a przy niej klęczał czarodziej, trzymając w okrwawionej ręce wielkie, gładkie, szkarłatne serce, które lizał i gładził, ślubując zamienić je na własne." Nie o psach i kotach, ale trudno :c

To jeszcze jeden cytat, łatwiejszy:

“Opowieść o Czarze Marze zawiera jednak jedną z najwcześniejszych literackich wzmianek o animagu, bo przecież praczka Mara posiadała ową rzadką magiczną zdolność przemieniania się w zwierzę.”

Dedukcja: skoro mamy animagów, to uniwersum Harry’ego Pottera. Skoro nie główny cykl, to Baśnie Barda Beedle?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak!

Czerwony Związek od dwóch dni atakował kwaterę główną Brygady 28 Kwietnia. Jego czerwone flagi łopotały nieustannie wokół budynku niczym płomienie łaknące drewna.

Dowódca Czerwonego Związku czuł strach, ale nie przed zaciekle broniącymi się czerwonogwardzistami z Brygady 28 Kwietnia. W porównaniu z weteranami Czerwonego Związku, utworzonego w 1966 roku, na początku wielkiej proletariackiej rewolucji kulturalnej, ponad dwustu członków brygady było żółtodziobami. Ci pierwsi zahartowali się w starciach na terenie całego kraju i wielkich wiecach na placu Tiananmen, zwoływanych przez przewodniczącego Mao.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Problem Trzech Ciał?

Tak jest!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To ja zapodam coś niestandardowego (o ile technika mnie nie pokona).

Zagadka będzie muzyczna.

A właściwie to muzyczno-filmowa.

Poniżej link do kawałka muzyki z filmu jak najbardziej science fiction.

Fragment muzyki

Obawiając się trochę, że odgadnięcie tytułu filmu będzie zbyt łatwe, zadanie brzmi:

Podaj tytuł filmu i nazwisko wykonawcy.

 

Wykonawcę znam, ale film??

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Phil Collins i stawiam, że Gravity z Bradem Pittem, bo tekst piosenki

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Uff, już się obawiałem Staruchu, że zepsułeś zabawę. wink

Niestety Ceterari, dwa pudła.

O matko, jaki to film?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

A wydawało mi się, że to bardzo łatwe będzie. Wrzucę refren (nie wiem czy uda się dzisiaj) to może będzie łatwiej. cheeky

Jak to dobrze czasami mieć opóźnienia w filmach. W tym roku obejrzałem film Wall-e, a śpiewa kolega z byłego zespołu Phila Collinsa czyli Peter Gabriel. Przynajmniej tak mi się wydaje.

No to nie muszę już zgrywać refrenu. Dajesz zagadkę Jogurt.

 

Wyjazd z Los Angeles na autostradę był koszmarem. Z nieba lały się potoki wody, a o pancerną karoserię wozu tłukły kamienie wielkości baseballowych piłek. Tanner zapalił papierosa i włączył światła terenowe

Peter Gabriel, no oczywiście! Tak jest jak się słucha jednym uchem, soooorrryyyy Peter...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zelazny?

A tytuł?

 

Aleja Potępionych. Jeśli  Zelazny to tylko to.

 

Zgadza się.

Mam farta ostatnio. smiley

Opowieść o facecie, który jest, a jednocześnie nie jest człowiekiem. Żyje, ale fizycznie jest martwy. Przemierza galaktyki, zmienia światy, zna inne poziomy rzeczywistości, funkcjonuje w kilku wymiarach naraz! Widział rzeczy niedostępne innym istotom. Jest w jakimś sensie bogiem, chociaż nie stwarza lecz niszczy. Ale nie jest wysłannikiem zła. Przeciwnie, ma szlachetną, choć bardzo złożoną naturę.

Nie wiem czy taka trudna ta zagadka, czy nikt tu nie zagląda?

Daję wam szansę do 22.00, potem wrzucam podpowiedź.

Ja zaglądam, ale nie wiem ;)

 

22 :)))

Przynoszę radość

No, tego....

Obowiązki domowe.

 

Bohater nazywa się Daimon Frey.

 

Kossakowska? Ale nie wiem, która cześć.

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Siewca wiatru?

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Żarna niebios, Kosz na śmierci.

Zadajesz AQQ.

Hmmm... zobaczymy.

Chyba bardzo łatwe. :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Wybory 13 października :P?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wiedziałam, że młodzież nie wpadnie na to. XD Podaj tytuł i zadawaj!

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

E tam, poczekam na Piotra W. :D

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

:D

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Ja też wiem. Ale poczekam na młodzież. angel

Który jest który? ;)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

No, to się będziemy przekomarzaćangel

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zdaje mi się, że ten z lewej jeszcze może namieszać.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Szkoda czasu na czekanie, dawajcie nowe zagadki! Staruchu?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dawaj, Staruchu :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Ale mua? Jak to tak?

No dobra. Pamięta ktoś?

– Nie gwol – mówił jeden. – Byłem tam wczoraj. Ni ful.

– Bo jesteś tufa. Fulowo szukałeś. Jakbyś, dyrba, nie zgwalał przed tymi fulami, zachapałbyś od fula żarła – oponował drugi.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Znamy te przekleństwa :), Staruchu. Zajdel i Cylinder von Troffa?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak jest, Asylum :D.

Zadajesz!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No dobrze, znaczy dalej pójdziemy w trudne, klasyka i Hugo był.

Cóż, Jubal wcale nie był pewien, czy on sam je pojmuje – dawno temu postanowił, żeby w dni parzyste wierzyć we Wszechświat stworzony przez kogoś, a w nieparzyste w istniejący bez początku i końca, niczym wąż połykający własny ogon (każda z tych hipotez, aczkolwiek sama w sobie paradoksalna, unikała paradoksów drugiej), z jednym dniem w każdym roku przestępnym, w którym nie wierzyłby dokładnie w nic.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Powiedziałbym Autostopem przez galaktykę Douglasa Adamsa, ale chyba Hugo nie dostała ta powieść. Cytat dziwnie znajomy.

Czy to nie jest z dziwnej książki Heinleina "Stranger in a Strange Land?" Pamiętam, ciekawe było ale trudne do zmęczenia.

Tak ! to “Obcy w obcym kraju”, Heinleina, do szóstego rozdziału pamiętam czytało się bardzo dobrze, końcówka była słaba, ale Hugo 1962:)

Dajesz zagadkę:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Fajnie! Sorki za tytuł po angielsku, czasem coś czytnę w oryginale i zapamiętuje tytuł oryginalny. Moja zagadka: "Ludzie przychodzili tu często z pobliskiego miasta Abbenay w nadziei ujrzenia statku kosmicznego, bądź tylko zobaczyć mur. Ostatecznie był to jedyny graniczny mur w ich świecie. Nigdzie indziej nie mieliby okazji oglądać tablicy z napisem "Wstęp wzbroniony".

Tytuł angielski nie przeszkadza, jasny!:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To może kolejny fragment:

 

Nie mamy nic prócz samych siebie. Tu dostrzega się klejnoty, u nas oczy. A w oczach przepych, bogactwo ludzkiego ducha. Bo u nas ludzie są wolni. Nie mając nic, cieszą się wolnością. A wy, posiadacze, jesteście, opętani posiadaniem. Wszyscy jesteście więźniami. Każdy samotny z bagażem swojej własności. Żyjecie w więzieniu i umieracie w więzieniu. W waszych oczach dostrzegam tylko mury!

Nno dobra, to było z "Wydziedziczonych" Le Guin. Nie wierzę, że lektura Wam nieznana, pewnie cytaty mało reprezentatywne?

Dawaj następną :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dalej ja? Chyba wolę zgadywać. "Pokój jest próżną nadzieją. Być może pewnego dnia nasza Krucjata otrzyma inną nazwę, ale naprawdę nigdy się nie zakończy. W odległej przyszłości istnieć będzie tylko wojna".

Ekhm, ekhm...

Strzelam troche na ślepo, ale skojarzyło mi się z Diuną :P

Aj waj, zamuliłem. 

aryo, to nie Diuna :)

Dobra, to daję cytat-konkret, może ktoś czytał jednak, fajna siepanina:

 

-Długo uważałem, że to eldarzy pozbawią nas prymatu w galaktyce – powiedział. – Choć ich cywilizacja chyli się ku upadkowi, ich geniusz jest niezaprzeczalny i gdyby ktoś miał rozbić Imperium i zniewolić ludzkość, zapewne byliby to oni. Potem sądziłem, że zielonoskórzy są większym zagrożeniem. Jest ich wszak tak wielu, a ich brutalna siła wydaje się niezłomna. Teraz jednak, przyjaciele, jestem przekonany, że wykończą nas poborcy podatkowi.

Dobrze, coś mi przypomina, dobra rzemieślnicza robota: Abnett, i strzelam “Czas Horusa”?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak jest Asylum!

Cytat z klasyki i klasyków:) Zgadniecie?

Nieee, las to nie dla człowieka. I czego tam szukają? Pchają i pchają maszyny jak w przerębel, maszyny toną, zamawiają następne, znowu toną, a oni od nowa...Odurzająca,cuchnąca zielona obfitość. Obfitość barw,obfitość zapachów. Obfitość życia. I wszystko obce. W czymś tam znajome, w czymś tam podobne, ale obce w swojej istocie. Zawsze najtrudniej pogodzić się z tym, że to jest zarazem i obce ,i znajome. Że to jest kłączem naszego świata, krwią z naszej krwi, ale zerwało z nami i nie chce nas znać. Zapewne, tak by mógł myśleć pitekantropus, o nas, o swoich potomkach– ze strachem i goryczą...

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Pierwsze skojarzenie to “Wiosna Helikonii”, ale to pewnie nie to.

Nie, niestety, starsza klasyka.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Mam wrażenie, że czytałem gdzieś te słowa, ale nie potrafię sobie skojarzyć. Może GOBELINIARZE Andreasa Eschbacha? Tyle, że to nie jest starsza klasyka.

Pewnie tak, czytałeś ich, albo trawestacje, Jogurcie. Niektóre koncepty, kiedy są trafione, stają się poręczną metaforą i dobrem publicznym. Niestety, nie, starsze:(. To duet autorski, ceniony i płodny niebywale.

Pewnie książkę wybrałam, może nie dość reprezentatywną. Szukałam cytatu lepszego, ale i ten wybrany nie jest idealny. 

W żaden sposób nie możesz zrozumieć, że na świecie nic nie ma oprócz miłości, głodu i dumy. Oczywiście, wszystko jest zaplatane w jeden kłębek, ale za jakąkolwiek nitkę pociągniesz, zawsze trafisz na miłość albo władzę, albo jedzenie..

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Znam tylko jeden ceniony, płodny duet. To bracia Strugaccy. A skoro klasyka klasyków, to strzelę “Piknik na skraju drogi”, chociaż, przyznaję się, cytaty zupełnie mi do tego nie pasują.

Edit: Sprawdziłem daty. Piknik ‘72, Wiosna ‘82,  Eschbach ‘95?. Może to to?

Yupi:), tak,  to ten duet!, a książka nieznana, chyba już zapomniana – „Ślimak na zboczu”.

Zastanawiałam się nad wstawieniem innego, ale ten wydał mi się mocniejszy. Ten inny:

Był tylko Księżyc – okrągły, lśniący i jakiś taki złowrogi. I nagle pojął, że jest sam, że nie ma nikogo. Wokół śpią ludzie, którzy mnie lubią, wiem o tym, widziałem to wiele razy. A jednak jestem sam, jakby wszyscy nagle umarli, albo stali się moimi wrogami.

Przekazuję Ci pałeczkę zgadywanek xD.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

No to odwdzięczę się jeszcze starszą klasyką klasyki. laugh

 

Nic pan nie rozumie! Pański mózg jest zbudowany tak, że nie ogarnia tej koncepcji,jak nie ogarnia wieczności czy nieskończoności. Potrafi pan jedynie o tym mówić. Skoro znikoma cząstka zakłóciła pańską równowagę, to co będzie, kiedy przyjdzie właściwe zjawisko? Pańska świadomość stanie w obliczu zagadnienia, które przerasta granice jej poznania. Oszaleje pan zupełnie i trwale.

Nie wiem czy za trudna ta zagadka, czy też nikt tu nie zagląda. Anyway, wrzucam następny fragment.

 

Przyszło panu kiedy do głowy, że w odpowiednio prostym systemie grawitacja stanowiłaby bardzo nieskomplikowany problem? Wyobraźmy sobie świat, w którym jest tylko jedna planeta z jednym słońcem. Planeta krąży po idealnej elipsie, a pojęcie siły przyciągania narzuca się tak oczywiście, że można je uznać za pewnik. Na takiej planecie astronomowie odkryliby prawo grawitacji zapewne i bez teleskopu. Wystarczyłaby obserwacja gołym okiem.

Mnie to pachnie Asimovem, ale tytułu za nic sobie nie przypominam.

Zagląda, ale ja nie wiem;) Przychylałabym się do węchu Łosiota – prawdopodobnie Asimov, lecz z żadnego cyklu. Wskazują na to wyjaśnienia naukowe, on lubił popularyzować wiedzę i logikę. Może jakieś opowiadanie albo powieść. Jeśli opko, to stawiałabym na bardzo znane, niestety, nie przeze mnie. 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Dobrze wam pachnie i jest to bardzo znane opowiadanie. Uznane nawet za najlepsze opowiadanie sf  wszech czasów. Jeśli nikt nie poda tytułu do 21.00 to przyznam zwycięstwo Łosiotowi.

 

Nastanie nocy?

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Tadam!!!

Irka wygrywa. yes

Irko, gratki:)))

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

No proszę, grawitacja mi się skojarzyła, ale pewna nie byłam.

To teraz trochę inne klimaty.

 

Chcę poznać życie. Chcę ująć je w dłonie. Chcę zostawić ślady stóp na piasku bezludnej wyspy. Chcę grać z ludźmi w piłkę. Chcę... Chcę wszystkiego.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Irka, daj coś, czego nie znajdzie się w Google ;-) 

A Ty czego tam szukasz, wilku? Linijką po łapkach za googlowanie! :D

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Jakbym chciał wykorzystać, to bym podał odpowiedź :P 

Też zerknęłam w Google. Książkę czytałam, ale cytat dałaś bardzo nierozpoznawalny, imho.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A ładnie to tak podglądać?

Cholera, próbowałam znaleźć coś, czego nie będzie w internecie i po pięciu próbach daję sobie na wstrzymanie.

Uprasza się o niezawracanie głowy wujkowi Guglowi!

 

Pierwotnie było ich czworo, lecz stracili Haruna w jaskini powyżej, kiedy ifryt, z natury zbyt pewny siebie, jak cała jego rasa, wkroczył w miejsce okolone trzema lustrami z polerowanego brązu i został przez nie pochłonięty w rozbłysku metalicznego światła. Po chwili widzieli go już tylko w zwierciadłach, nie w rzeczywistości.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

A wystarczyło wybrać inną stronę ;-)

Jest tu kto?!!

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Za trudny fragment :/

Zgadzam się.

Z Harunem to mi się Salman Rushdi tylko kojarzy, “Harun i morze opowieści”, ale jest w ebookach w długiej kolejce. Znam tylko z tytułu.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, źle Ci się kojarzy.

A teraz łatwiej?

 

Cmentarz nie zdradzał swych tajemnic.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Nic nie łatwiej, pewnie po prostu nie czytałem. sad

Nie wiem, pewnie nie czytałam. Ale spróbujmy inaczej. Jakaś książka Neila Gaimana, on też tak czasami krążył wokół cmentarzy? Która, nie wiem.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, cieplutko, cieplutko. :) Pomyśl jeszcze o tytule, już go prawie masz. :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Jak Neila Gaimana to jedynie kojarzy mi się KSIĘGA CMENTARNA, ale niestety nie czytałem tego, choć mam na liście.

Dokładnie, dobrze Ci się skojarzyło. Dajesz!

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Rzecz jasna byłem w błędzie. Coś strasznego już się wydarzyło. Byłem w istocie zupełnie obcy w całkowicie obcym i zdumiewającym kraju.

“Obcy w obcym kraju” Heinleina?

Wpadłeś w moją misternie utkaną pułapkę coboldzie. Nie jest to wszakże OBCY W OBCYM KRAJU, ale moja misterna intryga posuwa się naprzód i wiedzcie, że autorem cytowanej powieści jest Heinlein. jednakowoż pierwsze słowo tytułu to imię znane z Biblii.

Szamocąc się w sieci: "Hiob. Komedia sprawiedliwości".

Dzieci Methuselaha (Methuselah’s Children)?

Matko, czytałem to tak dawno temu, ale tytuł się wypalił właśnie przez imię :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Hiob. Komedia sprawiedliwości. to prawidłowa odpowiedź. Dajesz coboldzie.

Bardzo chciałem zadać tę zagadkę:

 

Mężczyźni na ogół odczuwali dolne partie ciała jako elementy z zimnego żelaza lub drewna balsowego. Kobiety identyfikowały analogiczne partie własnej anatomii z mokrą watą albo stęchłym piwem imbirowym. Pigułki działały tak skutecznie, że można by było zawiązać gościowi oczy, kazać mu recytować Przemowę Gettysburską, w trakcie recytacji kopnąć go w jaja a on nie opuściłby ani jednej sylaby.

Brzmi jak jedno z opowiadań Vonneguta, z którego pamiętam wierszyk  (”Zboża nie siałem, butów nie szyłem, dzięki pigułce też nie grzeszyłem...”), ale tytułu – nie. 

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Dobrze kombinujesz, Jerohu. To jest to opowiadanie, za które Vonnegut zgarnął rekordową gażę od Playboya.

No to podpowiedź ostateczna:

 

No więc, jak J. Edgar Nation skończył z małpiarnią, trudno ją było odróżnić od Sądu Najwyższego stanu Michigan.

Ech, a ja dopiero co zamówiłam sobie w Empiku opowiadania Vonneguta... Raczej nie zdążę przeczytać przed rozwiązaniem zagadki :P

Dream big.

Chyba już wiem, lecz nie czytałam, więc palma pierwszeństwa do Jeroha należy za trop Vonneguta. Naturalnie przez pewne słówko.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

No tak, to było do ustrzelenia. “Witajcie w małpiarni”. Zadaję.

 

– Po pierwsze, większość Demos i wielu Theraponów ma ograniczoną kontrolę nad swymi daimonami, więc nie potrafią ich w najlepszy sposób wykorzystać – zauważyła Zhenling. – Po drugie, masz wprawdzie agresywne daimony, ale… – spojrzała na niego przenikliwie – czy często spuszczasz je ze smyczy?

Mataglapa – nigdy, pomyślał Gabriel.    

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Kossakowska, ale tego jeszcze nie czytałem – zatrzymałem sie na drugim tomie i na razie robię przerwę.

Walter Jon Williams – “Aristoi”, dobra rzecz. Odstępuję zagadkę, kto pierwszy, ten lepszy.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Fizyku, dałeś się zwieść pozorom ;) Bailoucie, masz oczywiście rację: WJW, Aristoi i dobra. Ktoś zadaje :)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Jeśli Boilout odstępuje, to ja wrzucę drugie zdanie z pierwszej książki SF, którą przeczytałem, i która wyznaczyła w jakiś sposób moje, nie tylko literackie, zainteresowania.

 

Nie lubię latać na smokach, bo trąci mi to starożytną teatralnością, a powolnych pegazów wręcz nie znoszę. Na Ziemi posługuję się zwyczajną wygodną awionetką, pojazdem niezawodnym.

Fizyku, i moja to ulubiona książka dzieciństwa. Czy to Sniegow i jego “Dalekie szklaki” ? Przez ostatni tom przedzierałam się po rosyjsku, eh.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak. Muszę przyznać, że ja bym jej po tym fragmencie nie rozpoznał, chyba muszę sobie odświeżyć.

Twoja kolej, Asylum.

Czytałam ją wiele razy, wtedy. To zdanie stanowi zapowiedź wszystkiego, co dzieje się potem. Wiele mogłabym o niej napisać.

W takim razie proponuję kadr z filmu, nie był najbardziej kasowym, ale do zapamiętania. Trochę psikus z tym zdjęciem.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Poza tym, że Cerleg ma to w profilu, to obstawiam "Dziwne dni". :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

AQQ, brawo:D. I psikus rozszyfrowany, i film odgadnięty!

Dajesz, nie sądziłam, że tak szybko pójdzie:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Stary film, ale bardzo dobry. Oglądałam kilka razy. :)

 

To ja też podrzucam filmowego starocia :P

 

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

12 małp.

Dream big.

Dajesz, Dogs. :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Raczej proste.

Dream big.

Drugi obrazek i podpowiedź. Film należy do klasyki animacji, a już na pewno do klasyki animacji fantastyki. Powstał w latach 70. Produkcja francusko-czechosłowacka, ale znany raczej jako produkcja francuska.

Dream big.

Dzika Planeta?

Dokładnie :-D Twoja kolej.

Dream big.

Film

Drakula?

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Tak.

To znów filmowo.

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Podrzucam następny kadr z filmu. Jeśli do wieczora nikt nie zgadnie, to zmienię zagadkę.

 

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Czyżby film o Frankie Paige? Czy to „Stygmaty”, Wainwright’a?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak, "Stygmaty". :) Dajesz.

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Najpierw będzie grzeczny cytat. książka nienowa i niestara:

 

“Wsuwa do ust śliską, półprzejrzystą bryłkę ngoh.

Atak smaku, uderzenie cukru i płodności. Kwiatowa bomba oblepia mu język. Całkiem jakby wrócił na pola Mega-Plonu w Iowa, kiedy dostał pierwszą w życiu, maleńką landrynkę od agronoma z Midwest Compact, będąc jeszcze tylko bosym chłopakiem ze wsi między łodygami kukurydzy. Ten wstrząsający aromat smaku – prawdziwego smaku – po wypranym z niego życiu”

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Drugi cytat, powinien być latwiejszy

W Japonii była cudem. Tu jest tylko nakręcanką. Śmieją się z jej dziwacznego chodu i krzywią się z niesmakiem, że w ogóle istnieje. Dla nich jest zakazanym stworzeniem. Tajowie z miłą chęcią zgnietliby ją w swoich metanowych kompostownikach. Jakby mieli do wyboru ją albo kaloriarza z AgriGenu, trudno powiedzieć, kogo skompostowaliby pierwszego.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Domyślam się, ale nie czytałam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czy to Nakręcana dziewczyna?

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Yupi:) Tak, to Bacigalupi “Nakręcana dziewczyna”.

Minuskuło, przekazuję pałeczkę:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To ja może zaszaleję i wrzucę kadr z gry. Na początek może ktoś rozpozna po postaciach drugiego i trzeciego planu – jeśli nie, będziemy się piąć w górę hierarchii ważności ;)

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Podkręcamy tempo, drugi kadr:

 

 

W grze wystąpił w roli naukowca powyższy pan – oczywiście za sprawą techniki motion capture. Bonusowo dodaję, że gra została wydana w 2013 roku początkowo na PS3.

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Sorki za opóźnienie; to przez rozjazdy. Jak nikomu nie uda się odgadnąć, to jutro zmieniam zagadkę.

 

Poniżej główna bohaterka na plakacie z gry. Sama gra wyszła z tego samego studia, co tytuły takie jakie Heavy Rain i Detroit: Become human :)

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

O kurczaki, chyba przedobrzyłam, bo nikomu nie udało się zgadnąć :( Gra to Beyond: Two Souls, bardzo dobra i wzruszająca  – polecam!

 

Filmowa zagadka zastępcza:

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Widziałem, niedawno. Rany, nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Brad Pit. Wystarczy?

 

Edit:

Mam, mam, mam.

Ad astra.

Fizyku, wiem, że wiesz, bo pamiętam nasza wymianę zdań na SB ;) Tak więc przekazuję Ci pałeczke. A tytuł to "Ad Astra". Edit: no i wszystko jasne ;D

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Krótki fragmencik bardzo znanej książki.

 

Nie lubił płakać i rzadko to robił; teraz, w ciągu niecałej doby płakał już trzeci raz. I za każdym razem było gorzej.

Wiem, że to nie był charakterystyczny fragment, ten też nie powinien. Powtarzam raz jeszcze, to sławny tytuł jest.

 

Ojciec nadał wam imiona świętych. Więcej nawet, ochrzcił was, gdy tylko matka wróciła po porodzie do domu. Ona nie chciała się zgodzić. Kłócili się o to  za każdym razem, nie dlatego, że nie chciała chrztu, ale nie chciała, byście byli katolikami.

Czyżby GRA ENDERA?

A właśnie szukałem następnego, niecharakterystycznego fragmentu!

Po czym rozpoznałeś?

Twoja kolej Jogurt.

 

W większości firm powiedziano by– No, no. 99 punktów na 100 to prawie idealnie. A ja powiem tak: to oczywiście prawda. Ale w Circle ten brakujący punkt nie daje nam spokoju.

Tytuł oczywiście zawarty jest w powyższym cytacie, dlatego proszę też o podanie nazwiska autora powieści.

Może jeszcze podpowiem, że Tom Hanks zagrał w ekranizacji.

Krąg, Dave Eggers?

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Zgadza się.

No to próbujemy innych klimatów:

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Jacyś Odwróceni 2? Tak bym obstawiał

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Niestety DJu to nie to, ale trop jest dobry – polski serial związany z gangami/mafią warszawską.

 

Podpowiedź:

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Ślepnąc od świateł.

Tak, fizyku, Twoja kolej :)

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

To ja znowu muzycznie – filmowo.

Zgadnij tytuł filmu. Wersja hard.

Za bardzo hard :(

Przynoszę radość

No to spróbujcie wersji medium.

(jak nie zgadniecie to wieczorem będzie wersja light).

Close Encounters of the Third Kind ?

Zgadza się, zadajesz Corrinn.

(medium było light, to wrzucę jeszcze wersję light jako bonus).

No to proszę:

Owa postać spoczywająca na ogromnym głazie u stóp krągłej wieżycy był to rozłożystoramienny szerokopierśny krzepkoczłony szczerooki czerwonowłosy gęstopiegi rozwianobrody szerokousty wielkonosy długogłowy niskogłosy gołoudy mocarnoręki włochatonogi rumianolicy węźlastociosany bohater. Od ramienia do ramienia mierzył wiele łokci, a podobne kamiennym pagórkom kolana okryte były, jako i insze widne oku członki ciała jego, włosem szczeciniastym, podobnym barwą i twardością janowcowi górskiemu (Ulex Europius).

James Joyce – Ulisses?

Taaaaak!

No to git :D

Dziś popołudniu wrzucę swoją zagadkę jak tylko wrócę z pracy i odgrzebię coś ze swojej biblioteki :P

Chyba będzie banalne :) :

– Słuchajcie, rybie móżdżki – warknął, uruchamiając jeszcze na wszelki wypadek telepatię. – Ta wojna jest już przegrana. Rozkminiliśmy, co tu jest grane. Mamy miażdżącą przewagę techniczną oraz konkretne i mordercze zamiary, których nie poniechamy. Ale to nie jest wasza wojna. Nie musicie ginąć za swojego władcę. Kanał biegnący do Wisły jest zablokowany. Jeśli jednak zaniechacie oporu, uznamy, że się poddajecie, podniesiemy siatki i wypuścimy was tamtędy. Odpłyniecie, żeby stać się wolnymi rybami w wolnej rzece, i aż do Wigilii macie święty spokój. Kto zostanie, zginie. Fersztejen? Pięc minut na naradę i oczekujemy kapitulacji. 

Cisza więc dziś po 18:00 będzie podpowiedź numer jeden blush

Karpie Bijem?

 

Tak! Przekazuję pałeczkę :)

Ale fart, niedawno przeszło mi przez ręce :) Skoro padło słowo “Wigilia” to może coś, co poniekąd powinno się z Wigilią kojarzyć:

 

– Pan musiał w swoim czasie widzieć ciekawe rzeczy?

- Może masz słuszność, Tomie – odpowiedział stary, wykrzywiwszy się w sposób wielce skomplikowany, potem zaś, westchnąwszy głęboko, dodał.  – Niestety! Jestem ostatni z rodu.

 – A miał pan liczną rodzinę? – zapytał Tom Smart.

 – Było nas dwunastu zuchów, dobrze zbudowanych, a prostych jak głoska I. To nie to, co wasze teraźniejsze pokurcze. A przytem tak nas wysztafirowano (chociaż nie powinienbym mówić tego o sobie), że aż serce się radowało.

 – Cóż się stało z innymi?

 Stary gentleman przyłożył łokieć do oka i odpowiedział smutno:

 – Pomarli, Tomie, pomarli! Ciężka wypadła nam służba, a nie wszyscy mieli moje zdrowie. Podostawali reumatyzmu w nogach i rękach, tak, że poodnoszono ich do kuchni i innych szpitalów. Jeden z nich, wskutek długiej służby i złego obchodzenia się, tak się roztrząsł, iż postanowiono go spalić; przykry to koniec, Tomie.

Kojarzy mi się z Dickensem, tylko mam wrażenie, że tej konkretnej nie czytałam.

Zostaw ten żyrandol.

Tak jest, w ramach podpowiedzi dodam, że jest to fragment zatytułowany “opowieść komiwojażera”, w którym główny bohater rozmawia z fotelem

Ło panie! Chyba padł rekord.

To w zamian za to zaproponuję coś innego. “Iksem” z wiadomych względów ukryłem kluczowe imię żeby nie było zbyt prosto

 

– Nie możesz jej tego dać! – wrzasnęła – To niebezpieczne.

TO MIECZ zauważył X. ONE NIE MAJĄ BYĆ BEZPIECZNE

– Przecież to dziecko!

ZABAWKA JEST KSZTAŁCĄCA

– A jeśli się skaleczy?

BĘDZIE TO WAŻNĄ LEKCJĄ.

Widziałam to ostatnio w jakiejś grafice reklamowej powieści, ale gdzie – nie pomnę :D

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Pratchett. Ale który?

HO. HO. HO.

Wiedźmikołaj, oczywiście.

 

Wstawianie “X” zamiast Śmierci było bez sensu ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

tak jest (zamiast X był właśnie Wiedźmikołaj)

...aaa, chyba że był Wiedźmikołaj we własnej osobie, nic dziwnego, że musiał zostać zamaskowany ;)

 

Jak ktoś czytał, pewnie zgadnie bez trudu, inni może się domyślą:

 

A więc – pomyślałem – muszę znów zacząć tańczyć, pięknie, tak by wszystkich zachwycić. Kroki taneczne to jedyna rzeczywista rzecz. Są konkretnie określone. Nie ma co się zastanawiać. Są wyryte w mojej głowie jak tysiącprocentowa rzeczywistość. Muszę tańczyć. Bardzo pięknie. Zadzwonić do Gotandy i zapytać: – Słuchaj, czy ty zabiłeś Kiki?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czy to czasami nie Murakami, “Tańcz, tańcz, tańcz”?

 

PS. Niesamowite, OT odbierała przed chwilą złoty medal, Nobla!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie wiem jak przegapiłam Twoją odpowiedź... za długo nie zaglądałam na stronę chyba ; / Tak, to prawidłowa odpowiedź ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja z kolei przegapiłam Twoją odpowiedź:( 

W takim razie pora na nową zagadkę. Może być łatwa i bardzo trudna. Dzisiaj wrzucę trudniejszy fragment:)

Martwi się o materiał, szpera w szafkach, sprawdza kosz na śmieci, aż w szufladach znajduje trochę okruchów, śrubek z ułamaną główką, spinaczy, drucików, odpryski farby, metalu i rdzy. Mimo wieku jego palce zachowały giętkość, są ruchliwe i szybkie. Ugniata to wszystko w czarne drobne kulki, które pod jego dotykiem zmieniają „się w ruchliwe ciałka; z lekkiego kurzu ściśniętego między opuszkami palców powstają delikatne płatki, cienkie błonki. Gramatyk, pomagając sobie koniuszkiem języka, przytwierdza je do ciał, wrastają bez oporu, poruszają się szybko, po kilku nieudanych startach słychać bzyczenie, najpierw urywane, nierówne, potem doskonałe; najlepsze miniaturowe silniczki. To wygląda jak muchy. To muchy. On robi muchy! Już oblazły mu ręce i kręcą się nad jego głową.

Siadam z podziwu

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Drugi cytat, powinien być jasny:) Spróbujcie.

Świat składa się z punktów widzenia, ja jestem jednym z nich. Będę opowiadać, opowiadać o nich; istoty takie jak oni nie potrafią same mówić za siebie, o mało nie umarły przez to milczenie.

Nie obchodzi mnie czas, tyle już razy wywiódł nas w pole. W języku, w którym piszę, przeszłość i przyszłość różnią się tylko jedną samogłoską. „E” przechodzi w „y”, i brzmi to jak zawołanie.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czytałem gdzieś to, ale nie potrafię sobie umiejscowić. Z braku laku strzelam MROCZNE MATERIE, niech będzie, że ZŁOTY KOMPAS. Były tam żuczkopodobne coś, które było stworzone ręką człowieka, ale one były chyba zmajstrowane przez kobietę, matkę głównej bohaterki. Już nie pamiętam jej nazwiska.

Nie:(, niestety, aczkolwiek zmajstrowane przez kobietę, i powieściopisarkę, i boginię, której nie stworzyła, ale niejako reaktywowała. Jest obecnie – obecna, dla mnie ważna, przez tematy, które porusza, tyle:)

Jutro, wrzucę kolejny cytat, ostatni. A potem pomyślę, co dalej.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jakaś Tokarczuk? :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Tak, tak, tak!  

To z “Anna In w grobowcach świata”.

Uff, jestem szczęśliwa, że skojarzyłaś, Cet :DDD

 

Dajesz kolejną zagadkę, a spróbuję odgadnąć:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Na razie trochę podchwytliwe, ale jakby co drugi obrazek będzie łatwiejszy ;)

 

 

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

I podpowiedź numer dwa. Co to za serial?

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

No, teraz to łatwe, Gilmore Girls!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Paleczka twoja!

Na tym wyższym obrazku jest lekko widoczny napis Stars Hollow ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ciekawam, czy ktoś zna:

 

W Old Central czas płynął powoli albo wcale. W korytarzach i na klatkach schodowych rozlegały się odgłosy kroków, dźwięki te jednak były stłumione i nie miały żadnego związku z poruszeniami wśród cieni.

Kamień węgielny pod budynek położono w roku 1876, w tym samym w którym generał Custer i jego ludzie zostali dziesiątkowani nad rzeką Little Bighorn, daleko na zachód stąd, i w tym samym, w którym w Filadelfii, daleko na wschód, zaprezentowano pierwszy telefon. Old Central School wzniesiono w Illinois, równo w połowie drogi między tymi wydarzeniami, ale z dala od głównego nurtu historii.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podpowiedź: autora kojarzycie na 100% za pewną grubaśną powieść SF, nagrodzoną Locusem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Druga podpowiedź: książka ta jest reklamowana jako inspiracja twórców “Stranger things”.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Cóż, poszukiwana książka to “Letnia noc” Dana Simmonsa.

 

Teraz obrazkowo:

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Spider-Man Uniwersum.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Uff, Cieniu, tak jest. Zadawaj!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Uff, Jose, tak jest – zadaję!

 

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jeździec bez glowy

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ja tam tę głowę widzę, nawet dość wyraźnie. Ale poza tym wszystko się zgadza.

 

Batuta Twoja, Cetunio.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ja tam widzę jakiegoś niewyraźnego Walkena z przodu , ale z tyłu jak żywi Johnny Depp i Christina Ricci ;P

Jeden z moich licealnych standardów wielokrotnego oglądania :D

 

No dobra, moje łatwe ;)

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Pół wieku poezji później :P

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Dobrze, pałeczka twoja B-)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Minuskuło! ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

O kurczę, zapomniałam, przepraszam! :D

Zapodaję kadr.

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Podpowiedź: jest to tegoroczny film świąteczny.

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Jedyny tegoroczny film świąteczny jaki mi się kojarzy to Last Christmas z Emilią Clarke. Istnieje szansa, że jest na którymś z tych zdjęć. Ona jest jedną z tych osób, których nie potrafię rozpoznać bo podobna jest zupełnie do nikogo.

Jogurcie, to był świąteczny strzał w dziesiątkę ;) Twoja kolej.

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

– A mnie wcale nie jest przykro-powiedziała policjantka– Bez ciebie nie miałabym niczego. Denerwująca kompletna pustka. Boisz się?

– Bywa.

– To normalne w tych okolicznościach. O ile w tym przypadku cokolwiek można nazwać normalnym.. Pery cię satysfakcjonuje?

– Co?

– Peryferal. Sama go wybrałam. Niestety nie dysponowałam czasem, ale mam wrażenie, że w tym wyborze jest element poezji.

"Peryferal" Williama Gibsona?

Zgadza się. Dajesz.

Kiedy się urodziłam, nie było słowa, które określałoby to, kim byłam. Nazywano mnie nimfą, zakładano bowiem, że okażę się podobna do matki, ciotek i tysiąca kuzynek. Zajmowałyśmy ostatnie miejsce w ostatnim rzędzie boginek, a nasze moce były tak skromne, że ledwo zapewniały nam nieśmiertelność. Rozmawiałyśmy z rybami, opiekowałyśmy kwiatami i zwabiałyśmy krople deszczu z chmur i sól z morskich fal. Słowo “nimfa” wyznaczało długość i sens naszego bytu. W naszym języku nimfa to nie bogini, lecz panna młoda.

Kirke, Medeline Miller. Świetna książka.

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Kirke?

O kurczę, panowie. Równocześnie zgadliście prawidłowo. Ale wyświetla się pierwszy MaSkrol, więc dajesz kolejną zagadkę. 

Powiadali, że wyszedł wprost z fal Morza Północnego i że zrodził go ich lodowaty, wściekły bezmiar, a powiła zapłodniona przez morze topielica.

Powiadali, że wyszedł z Pustkowi Trwogi, gdzie powstał jako płód czyichś nieczystych myśli, inny niż pozostałe Cienie. Inny, bo we wszystkim podobny do człowieka.

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza?

Zostaw ten żyrandol.

Tak, Twoja kolej Verus!

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Komputer zatrajkotał w podnieceniu sam do siebie, gdy zauważył iż bez wyraźnej przyczyny otworzyła się i po chwili zamknęła śluza powietrza. Stało się tak, ponieważ przyczynowość właśnie poszła na obiad.

Mniej znany cytat z dość znanej książki. Mam nadzieję, że ktoś skojarzy. :)

 

Zostaw ten żyrandol.

A strzelę sobie “Przyczynowy anioł” Hannu Rajaniemi. Pewnie dlatego, że fragment “przyczynoość właśnie poszła na obiad” nie może mi dać spokoju, bo gdzieś to czytałem. 

Niestety, to nie to ;)

Zostaw ten żyrandol.

Coś Douglasa Adamsa? “Autostopem przez Galaktykę”? (strzelam oczywiście)

Też miałem AUTOSTOPEM PRZEZ GALAKTYKĘ strzelić, ale się spóźniłem. W takim razie strzelę WARTSTWY WSZECHŚWIATA lub DYSK (dwa tytuły tej samej powieści)Pratchetta.

Deirdriu, trafione, to "Autostopem..."! Oddaję pałeczkę w Twoje ręce.

Zostaw ten żyrandol.

 Grę zepsuła mi budowa w Monocerosie. Potwór wyskoczył z bramki ułamek sekundy po jej odpaleniu, zupełnie jakby skurwiel przez cały czas na to czekał, jakby nienawiść i głód rosły w nim z każdą sekundą każdego stulecia, gdy pełzliśmy przez próżnię, by go uwolnić. Może właśnie w cos takiego zmieniła się ludzkość wiele milionów lat po starcie Eriophory.

Czyżby Peter Watts POKLATKOWA REWOLUCJA? 

Tak jest, Jogurcie! Twoja kolej :)

Moim skromnym zdaniem najlepsza książka Petera Wattsa.

“-No wiesz...Kradną dzieci w całym kraju. To piraci.

-Nie są piratami– poprawił go drugi Cygan– To kanibale. I stąd ich nazwa.

-Chodzi ci o to, że jedzą dzieci?

– Tego nikt nie wie. Zabierają je, a potem nikt już więcej nie spotyka tych dzieciaków.

– Wszyscy o tym słyszeliśmy-stwierdziła Lyra– My już od miesięcy bawiliśmy się w zieci i Grobalów...”

Philip Pullman, trylogia Mroczne Materie, Złoty Kompas.

Zgadza się dajesz.

Nieopodal siedział autentyczny pies, z krwi i kości; z tych, co to się ich już nie widuje. Istny kolekcjonerski okaz. Siedział przywiązany do słupka sygnalizatora ulicznego. Sygnalizator nakazywał: STAĆ. Pod sygnalizatorem kulił się robosmutas. Miał szopę dredów na głowie i trzymał wyświechtaną karteczkę z nabazgranym odręcznie napisem: “głodny i bezdomny. proszę o wsparcie”. Mandy minęła go drobnym, paralitycznym kroczkiem, głowa latała jej na wszystkie strony.”

Chyba zadałam trudną zagadkę. Więc jako podpowiedź dodam:

Mandy wyszła z całodobowej Wurtciarni, przyciskając kurczowo do piersi torbę z towarem.

No to jak “Wurtciarnia”, to może WURT Jeffa Noona. Strach pomyśleć jak mało mi zostało w głowie z tej książki.

Zgadza się. Twoja kolej :)

Moim zdaniem przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa. Ale tylko erotyczna”– z jakiego filmu to cytat?

 

Kiedy Harry poznał Sally.

Niestety nie. Cytat jest z polskiej komedii, która premierę swą miała w tym samym roku co KIEDY HARRY POZNAŁ SALLY.

Seksmisja?

Nie jest to także SEKSMISJA. Film, o który mi chodzi to druga część trylogii. Z tym, że trzecia część trylogii powstała w 2019 r.

Kogel-mogel?

A dokładniej GALIMATIAS, czyli KOGEL MOGEL II.

Dajesz.

“Anihilacja”(2018), reż. Alex Garland. 

Uwielbiam ten film. Nie jest dokładną ekranizacją trylogii VanderMeera, co jest na korzyść. Muszę jeszcze raz obejrzeć.

Tak! Też uwielbiam :)

Drabina Jakubowa.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nareszcie! Twoja kolej, Cieniu :)

Niech i tak będzie.

 

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Może MIŁOŚĆ, Śmierć i ROBOTY?

Zajebisty pomysł na zagadkę, że też na niego nie wpadłem...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czy konie mnie słyszą???

Ach, cholera...

Dobra, to jakiś bardziej reprezentatywny screen.

 

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To chyba grafiki promujące grę Dishonored. 2.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nie jestem na razie w stanie orzec czy to jakiś film, serial czy gra. Tym razem stawiam na grę. MORTAL KOMBAT. Wprawdzie nigdy nie grałem, ale tak sobie ją wyobrażam.

W takim razie, zainspirowany przez Cienia Burzy, kontynuuję temat gier:

https://www.gamereactor.pl/media/41/aimakesmorrowind_2694173b.png

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Wygląda dokładnie jak coś, czego zupełnie nie kojarzę.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Kto grał, ten nie będzie miał wątpliwości ;)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Kolejny obrazek. Jest to trzecia część popularnego cyklu, którego charakterystyczną cechą jest otwarty świat.

https://assets.nuuvem.com/image/upload/t_screenshot_full/v1/products/557dba7069702d0a9c4b2400/screenshots/fxm5uxtztiwgryfhjvj4.jpg

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

The Elder Scrolls

Podałaś nazwę serii, a nie konkretnej gry ;)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

The Elder Scrolls III: Morrowind Tak lepiej?

Tak jest – zadawaj :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Na pewno oglądaliście ten film. Drugi kadr.

Hmmm, czy to nie jest to drugie “Nine” z 2009 roku, które nie jest filmem o Guido Continim? :d

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

O, to ja oglądałam ten o Guido :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Minuskuło – tak! Jak ktoś nie oglądał, polecam.

Cet, it’s something :D Strasznie dziwne, że w tym samym roku wyszły dwa filmy o tym samym tytule. O, przepraszam. O tytułach: “Nine” i “9” ;)

 

Zagadka ode mnie:

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Czyżby “Parasite? :)

Tak, aryo, Twoja kolej ;)

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

No to lecimy :)

 

Najpierw myślałam, że to Vaiana, ale tamten miał inne oczy, więc może A monster calls?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Kurczę nie jestem pewien... Siedem minut po północy?

Edit. Okej, chyba obstawiłem to samo co, Ceterari, tylko z tłumaczonym tytułem... xD

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Damn..za łatwo :D Oczywiście 7 minut po północy:) Wrzucaj, Cet!

Akurat oglądałam z rok temu, zresztą bardzo fajny film. :-)

 

Cytat z książki

"Nocni Łowcy, W Czerni Wyglądacie Lepiej Niż Wdowy Naszych Wrogów od 1234".

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Okej, podpowiedź numer 1

 

– Po prostu jesteś wściekły, że Simon ma coś, czego ty nie masz.

– Ma wiele rzeczy, których ja nie mam – odparował Jace. – Na przykład krótkowzroczność, złą postawę i beznadziejny brak koordynacji ruchowej.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Cassandra Clare, Dary aniola?

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Tak, to dokładnie ten cykl. Oba tom 1. Dajesz!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Okej, to może coś prostego:

 

“– A więc, do roboty. Po pierwsze, potrzebny nam samochód. Poza tym kokaina. I magnetofon z dobrą muzyką, i jeszcze jakieś hawajskie koszule. 

Uznałem, że w takiej podróży najlepiej zrobić z siebie pajaca i pójść w kompletny odpał, z piskiem opon przelecieć przez pustynię i napisać artykuł.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

lęk i odraza w las vegas

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Tak jest.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Dobra, to znowu coś prostego...

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Spiderman: Far From Home.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Bardzo dobrze, twoja pałeczka (przejełyśmy stronę? ;P)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

To może powrócimy do literatury?

Nieee, bez sensu

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Jadymy. 

 

“ – Króliki mają trzy powieki i nie wymiotują – wtrącił niespodziewanie Whitby.

Kontroler, zaskoczony tym, że kierowca przemówił, przez chwilę doszukiwał się w jego słowach większego znaczenia, niż należało.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Na pewno to kiedyś czytałem, ale nie potrafię tego sobie umiejscowić. Proszę o dalsze podpowiedzi.

Fizyku, dopiero co były dwie książki?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zatem podpowiadajka:

 

“Granica sięgała jakichś stu dziesięciu kilometrów w głąb lądu, licząc od latarni morskiej, i mniej więcej sześćdziesięciu pięciu kilometrów na wschód i sześćdziesięciu pięciu kilometrów na zachód wzdłuż wybrzeża. Kończyła się tuż poniżej stratosfery, a pod ziemią – tuż nad astenosferą.

Mieściły się w niej drzwi albo przejście do Strefy X.

Możliwe, że te drzwi nie były dziełem tego, co stworzyło Strefę X.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Vandermeer, Anihilacja?

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Vandermeer, tom drugi, Ujarzmienie. Dajesz.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Czy konie mnie słyszą?

Ops, sorki. Za dużo naraz na głowie.

 

Wrzucam fragment kadru filmowego:

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

A se szczelę w Irlandczyka!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dju, aktor dobry, ale film nie :)

 

Druga część tego kadru:

 

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Joker.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Tak. To był kadr w całości:

 

 

Gravel, scena jest Twoja.

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Trzeba w końcu obejrzeć!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Lecim:

 

“– Gdzie jesteś?

Flay pojawił się natychmiast z ciemności jednego z kątów.

– Która godzina?

Flay wydobył ciężki zegarek. – Ósma, wasza wysokość.

Przez parę minut Lord Sepulchrave przechadzał się wzdłuż biblioteki z głową zwieszoną na piersi. Flay śledził go, póki pan nie zatrzymał się naprzeciw służącego.

– Życzę sobie, aby piastunka przyniosła mi mego syna. Oczekuję ich o dziewiątej. Przeprowadzisz ich przez las. Możesz odejść.”

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

“Tytus Groan” albo coś innego z trylogii Gormenghast. 

fun, zgadza się. Twoja kolej. 

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Seabert? Myślałem, że istniał jedynie w dziecięcych kreskówkach :P

Nie. Podpowiedź: ta seria komiksowa jest uznawana za jedną z najlepszych ostatnich 10 lat.

To może strona z głównymi bohaterami. 

Saga? [B.K.Vaughan (scen) i F.Staples(rys)] 

(^O^)

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Oczywiście :) 

Twoja kolej, Asylum. 

Kadr z filmu

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czy to ten najnowszy? Ona leci w kosmos i zostawia córeczkę?

Mhm:), tj. tak. Kafelki w łazience w Bajkonurze mnie rozłożyły na łopatki, a francuskie dzieciaki grają rewelacyjnie (to już drugi film, choć z inna dziewczynką), albo potrafią je poprowadzić, poza tym dobre dwie godziny spieraliśmy się o pewien myk w tym filmie.

To Proxima.

Dajesz, teraz TY  (^o^)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czy powie nam pan, jak on umarł?... Czy powie nam pan o innych światach wśród gwiazd... o innych ludziach, o innym życiu?

Kurcze. Czyżby MÓWCA UMARŁYCH Orsona S. Carda?

Nie.

A już miałem obawy, że znowu zbyt łatwy fragment wybrałem.

Patrz, a byłem prawie pewien, że to to.

Nikt nie kojarzy ostatniego zdania? Pierwszego nie zacytuję, bo to żaden fun. Poszukam czegoś mniej oczywistego, bo to przecież klasyka jest. Kanon nawet. W poniższym fragmencie jest już mocna podpowiedź.

“Statek lądował wśród wielkiego huku i ognia. Białe kłęby pary uniosły się z rykiem, kiedy stabilizatory statku zagłębiły się w wielkie jezioro wody i błota utworzone przez ogień z jego dysz. Głębiej pod bagnem była wieczna zmarzlina, twarda jak granit, na której statek stanął idealnie pionowo…”

Już myślałem, że to jest MATKA EDENU Chrisa Becktta, ale to chyba kanonem nie jest dlatego strzelam w WIOSNĘ HELIKONI Aldissa.

W “Wiośnie” lądowały statki kosmiczne? Kurczę, dawno czytałem i nie pamiętam. Ale nie to nie to.

Pewnie w  “lecie”, a nie w “wiosnie”. Mógłbym powiedzieć w jakiej sytuacji to robili, ale nie chciałbym spojlerować.

“Wiosna Helikonii” , rok wydania 1989, cena 5500 złotych, leży na biurku i czeka na czytanie. smiley

To może “LEWA RĘKA CIEMNOŚCI”Le Guin? Tam też z zewnątrz ktoś przylatywał i to chyba najbardziej znana obok WYDZIEDZICZONYCH książka z cyklu Ekumeny. Ale tak dawno to czytałem i tak mało z tego pamiętam, że to bardziej dla podtrzymania dyskusji.

Chyba odgadłeś Jogurcie:), zaraz pewnie Fizyk potwierdzi, bowiem i ja mam podejrzenia, że to Le Guin i “Lewa ręka ciemności”.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jak to mówią, “do trzech razy sztuka”, Zgadłeś Jogurcie. Twój ruch.

Z twarzy podobny zupełnie do nikogo

Na pewno stary film polski typu kultowy. Miś?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Miś na bank. Ja ci dam “typu kultowy”, zawsze i wszędzie Miś kultowy będzie! ;-D

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Haha ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zgadza się. Dajesz joseheim.

Krzesło, stół, lampa. W górze, na białym suficie, płaskorzeźba w kształcie wieńca – zagipsowana pustka, jak miejsce na twarzy, z którego usunięto oczy. Kiedyś musiał tu wisieć żyrandol. Usunęli wszystko, do czego można by przywiązać linę.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Byłam przekona, że natychmiast ktoś odgadnie...

 

– Nie na mężów musicie uważać – mówiła Ciotka Lidia – tylko na Żony. Zawsze starajcie się sobie wyobrazić, co taka Żona czuje. Oczywiście, one wam będą niechętne, to zupełnie naturalne. Postawcie się w ich położenie. 

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

pAMIĘTNIKI pODRĘCZNEJ.

 

eDIt:

Tfu, opowieść.

Mocna rzecz.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Opowieść, zgadza się.

 

E tam, Psycho. Ja tego zupełnie nie kupiłam, byłam rozczarowana.

 

No ale dajesz!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No co ty? Poważnie? Ja wiem, że to trąci szowinistycznym kobiecym świnizmem, tfu, myślą feministyczną o uciśnieniu niewinnych, ale chociaż ta pełzająca zmiana, obojętność gawiedzi – zupełnie nie ruszyło? Łatwość, z jaką wszyscy wskakują w swoje role w nowym porządku?

 

 – Powiedz mi, Tomaszu, wiem, że zadawano ci to pytanie milion razy, ale powiedz, naprawdę, jak to jest być...

– Synem Stephena Abbey? – Znów to odwieczne pytanie. Właśnie niedawno oświadczyłem matce, że nie nazywam się Tomasz Abbey; tylko Syn Stephena Abbey. Westchnąłem i zająłem się przepychaniem resztek sernika z jednego krańca talerza w drugi. – To trudno powiedzieć. Pamiętam, że był bardzo sympatyczny, bardzo czuły. Może po prostu bez przerwy chodził ubzdryngolony.

Jej oczy rozbłysły. Zdawało mi się wręcz, że słyszę, jak pracowicie tykają w jej głowie małe sprawne trybiki. A wiec On był alkoholikiem! 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

“Kraina chichów”.

No to, chi chi, dierżyj pału, chi chi ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Wielkie Żarcie :D

AAA – w kinie byłem.

 

Aragorn jako spasiony italianiec. Ale mi się chciało palić i pizzy na tym seansie.

 

Green Book.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pała wraca do Ciebie, PsychoFishu :) 

Prawda jest taka, że każdy duży zbiór nawet zwyczajnych książek deformuje przestrzeń, o czym łatwo się przekonać, odwiedzając jeden z tych naprawdę staroświeckich antykwariatów – jeden z tych, które wyglądają jak zaprojektowane przez M. Eschera, kiedy miał zły dzień, mają więcej schodów niż podestów i długie rzędy półek kończące się małymi drzwiczkami, z pewnością zbyt niskimi, aby przeszedł przez nie pełnowymiarowy człowiek. Tłumaczy to następujące równanie: wiedza = potęga = energia = materia = masa. Dobra księgarnia to po prostu elegancka czarna dziura umiejąca czytać.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pratchett, myślę, że cykl o Straży, ale nie wiem, która konkretnie książka :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

No ta pierwsza, najważniejsza ;-) A więc pałę mą w dłoń Twą!

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Terry Pratchett na bank. Tylko co...?

Blask Fantastyczny?

 

/Offtop mode on/

A co do “Opowieści”, Psycho, owszem, pewne wrażenie zrobiły na mnie zachowania bohaterów, ale ponieważ tak bardzo nie byłam w stanie kupić przedstawionej wizji świata, wydawała mi się tak nierealistyczna, absurdalna i przesadzona, że książka głównie mnie denerwowała. Drażniły mnie też sprzeczności logiczne (typu: zdrowe płody są tak ważne, bo skażenie środowiska, ale jednocześnie zabronimy stosowania USG i będziemy zmuszać zdrowe, płodne kobiety do rodzenia “niedzieci:, niech mają za karę, bo przecież wcale nie szkoda, żeby wykorzystywały swoje młode ciała na stracone ciąże; aha, i kąpmy je wszystkie tylko raz w tygodniu). A sami bohaterowie drewniani jak nogi od stołów. Wiem, tak miało być. Ale dla mnie ta książka była wielkim rozczarowaniem i skutecznie zniechęciła mnie do sięgnięcia po inne tytuły Atwood.

 

EDIT: Spóźniłam się, ale i tak nie trafiłam, jeśli to Straż ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A, w takim razie Straż! Straż! :D

 

To daję...

 

Sprzeczne wymagania. Starali się być na tyle genialni i wspaniali, aby wyróżniać się z grupy, ale wystarczająco przeciętni, by móc ze sobą współpracować. Byli wystarczająco dojrzali, żeby posiadać głęboką wiedze i doświadczenie, ale dostatecznie młodzi, by znieść fizyczne trudy czekającego ich zadania. Dość ambitni, by ze sobą konkurować, lecz na tyle spokojnego charakteru, by umieć współżyć z resztą grupy. I, rzecz jasna, na tyle szaleni, aby pragnąć na zawsze opuścić Ziemię, a jednocześnie na tyle opanowani i trzeźwo myślący, by zataić tkwiące u podstaw tego pragnienia oczywiste szaleństwo i w gruncie rzeczy bronić go jako całkowicie racjonalną motywację, wieczną i niezmierzoną pasję poznawczą człowieka i coś w tym rodzaju... Ponieważ to właśnie wydawało im się najbardziej preferowaną przez komisję motywacją, wszyscy naturalnie utrzymywali, że są najbardziej spragnionymi poznania uczonymi w historii ludzkości!

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Straż straż :-)

 

A ten, to Twoje – no nie wiem :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Podpowiedź: książka pięknie by się wkomponowała w mój konkurs. Tylko łazików brakuje, bo kiedy autor pisał tę książkę żadnego działającego na Marsie jeszcze nie było.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Bradbury Ray i stopnie Fahrenheita?

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pudło :)

Trzeba szukać czegoś mniej znanego.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Podpowiedź?

To pierwsza część trylogii.

 

I jeszcze kolejny cytat:

– Cały czas uświadamiam wam tylko – oznajmił Arkady, wpatrując się w nią z niedowierzaniem – że lecimy na Marsa na zawsze. Na dobre! Musimy tam zbudować nie tylko osiedla, w których będziemy mieszkać i wyprodukować sobie żywność, ale także stworzyć wodę, a nawet powietrze, którym będziemy oddychać, i wszystko to na planecie, gdzie nic z tego nie ma. Jesteśmy w stanie tego dokonać, ponieważ rozporządzamy techniką, dzięki której możemy manipulować materią aż do poziomu molekularnego.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

O ho, nie czytałem, ale po imieniu, podpowiedzi i temacie wyszukałem co to. Wygląda interesująco :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

I ja nie czytałam, ale po podpowiedzi wygooglałam. Ciekawe:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Niech ktoś w końcu zgadnie, bo chcę przeczytać, a jestem za leniwa na googlowanie :p

Zostaw ten żyrandol.

W tytułach wszystkich części są kolory :)

Dawać, nawet wyguglowane ;)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Czerwony MArs

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bingo :) Dajesz.

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Irka popięciokrotna... Cholera, muszę przestać pić.

 

Poprąciem tytuł utworu i kolor pewnej charakterystycznej części ubioru...

 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Po prąciem?

Zasięprzedsiępodsiębiernym.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pszsz to jest Firefly, taki serial drewniany? Ale co oni tam nosili za ciuchy, to nie pomnę.

Cholerna komórka, zawsze coś schrzanię :)

Już się redukuję :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Losiot, prawidłowo tytuł. A o odzienie – podpowiem, że chodzi o ciuch, który przywoływali fani serialu określając się w internetach, a który nosił kapitan w przeszłości swej militarnej...

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Świryb! Dobre to. Ja się trochę boję fanów Firefly, wiem że sporo ryzykuje pisząc, że to było drewniane... Ktoś mi musi pomoc zgadnąć. Wiem, że gość miał płaszczyk taki bordo? Chociaż jeśli to z wojska, to może onuce?

Płaszcz, płaszcz, ty heretyku ty, ty spaczeniu telewizyjny... You can't take the sky from me!

Kolor blisko, ale to nie to. No, dajesz... ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Przychodzą mi do głowy “Czerwone koszule”. A ten obrazek, to tak i pasuje i nie. Bo niby dlaczego taki?

Obrazek to "Serenity", statek bohaterów serialu "Firefly".

Element ubioru to płaszcz.

Losiot musi tylko kolor wskazać prawidłowo, bo jest drewniany zgadywacz ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sprawdziłem w mej przepastnej pamięci. Plaszczyk był brązowy. Koszule miał bordową. Czerwone koszule to u Scalziego :P

Naści pałę, drewniany Łosocie :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ale was pojadę. To będzie coś z klasyki SF, ale nigdy nie zgadniecie. (I dał cytat z własnego opowiadania).

Ja tylko , aby nie zawieść oczekiwań @Łosiotra. Serenity to dzielny transportowiec, a strzelali się jak na dzikim Zachodzie. Drobiazgami się nie przejmujmy:p

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Brown coats 4 life! ‘;-D

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dlaczego Łosiotra? Odmieniasz mi tu nicka, Asylum, jakbym był jakimś jesiotrem :))

Ja bym odmieniał:  Łosiota 

 

Zagadka:

Kuźwa, Rutger Hauer, ale to nie “Łowca”...

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dorshu, ciiiii, to podpucha.

I tak jesteś drewniany aż do korzenia ;-D

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A może to –  Split second (W mgnieniu oka) i detektyw Stone?

Najmilszy @Łosiot.. cie xd Dobrze, jeśli preferujesz to, Łosiota:D

Ryby są przyjazne. Niestety zdarzało mi się być zabójcą i świadkiem. Brrr.

Żarty, mus dodać, jakby co:p

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Tak, Asylum, super! Kurczę myślałem, że to będzie trudniejsze. 

Nie dla Asylum, ty niecny Łosiotrze! ;-) Asylum, dawaj zagadkę :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ło panie. To już ponad tydzień od jakiejś zagadki.

O, przepraszam, zginęła mi gwiazdka.

Już podaję, pewnie będzie łatwe:) 

 

Widział wszystko, co działo się we wnętrzu pana Kotta – tętniące glublanie. Tymczasem powłoka pana Kotta powiedziała 

– Uwielbiam Mozarta. Zaraz wam coś puszczę.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Daj jakąś podpowiedź...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Już jestem z podpowiedzią, musiałam sprawdzić inny polski przekład i pewnie dlatego się nie skojarzyło. Chodzi o słowo “glublanie”. W nowszym przekładzie Jabłońskiego jest lepsze “ścierwianie”. 

A teraz podprowadzenie: absolutna klasyka, stara ale jara i w dodatku na NFie “na czasie” w związku z jednym konkursem. Nie jest najbardziej znaną powieścią tej osoby, ale reprezentatywną :-)

Cytat:

Ścierwiało teraz. Jak okiem sięgnąć, wszędzie ścierwiało. Na końcu mostu pojawiła się grupka tych, którzy go nie lubili, trzymając lasso z zębów rekina. Był cesarzem. Ukoronowali go pętlą, a on usiłował im podziękować, ale zsunęli mu ją z głowy na szyję i zaczęli go dusić. Zacisnęli pętlę i rekinie zęby odcięły mu głowę. Znów siedział w ciemnej, wilgotnej piwnicy otoczony zgniłym próchnem, słuchając wszechobecnego plusk-pluskania wody. To był świat ścierwia, a on był niemy. Rekinie zęby odcięły mu głos.

– Jestem Manfred, powiedział.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ostatnia podpowiedź, zamieszczam długi cytat, aby pojawił się kontekst. Autor jest absolutną klasyką i popełnił wiele książek. Ta, cytowana,  nie jest najbardziej znaną, ale porusza wątki dla niego charakterystyczne.

Jeśli nie uda Wam się odgadnąć w niedzielę napiszę, skąd to było i wstawię coś nowego. Mam nadzieję jednak, że uda się rozszyfrować:)

– Obawiają się… cóż, nie chcą, żeby na skolonizowanych planetach istniało to, co nazywają „wybrakowaną populacją”. Pragną zachować czystość ludzkiej rasy. Może pan to pojąć? Ja tak, a jednak… Cóż, nie potrafię się z tym pogodzić. Zapewne z powodu mojego dziecka. Nie, po prostu nie mogę. Nie martwią się anomalnymi dziećmi w Domu, gdyż sami nie mają ambicji, które wiążą z nami. Musi pan zrozumieć ich idealizm i niepokój, który odczuwają w związku z nami… Pamięta pan, co czuł, nim przybył pan tu z rodziną? Tam, w Domu, uważają, iż anomalne dzieci na Marsie to oznaka, że jeden z większych ziemskich problemów został wyeksportowany w przyszłość, gdyż dla nich to my jesteśmy przyszłością, i…

– Jest pani pewna, że mogą to uchwalić? – przerwał jej Steiner.

– Uważam, że tak. – Spojrzała na niego, zadzierając podbródek; w jej inteligentnych oczach widniał spokój. – Musimy być bardzo czujni. Byłoby straszne, gdyby zamknęli Obóz BG i…

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

“anomalne dzieci na Marsie”– to może MARSJAŃSKI POŚLIZG W CZASIE Philipa K. Dicka?

Yupi:) Tak, masz rację!

Przekazuję pałeczkę w Twoje ręce:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Rozważamy czy po żołądkowej dalej pić żołądkową, czy może whisky, który to dylemat roztrząsamy regularnie. Zwykle dalej pijemy żołądkową, a potem napoczynamy whiskey. Nalewam więc żołądkowe i włączam bułgarski rap.

“Horyzont” Małeckiego :D 

Zgadza się. Dajesz.

1 stycznia

Jutro zacznę pisać dziennik. 

 

3 stycznia.

Przedwczoraj napisałem: jutro zacznę pisać dziennik. Przedwczoraj napisałem, że wczoraj zacznę pisać dziennik. Nie zacząłem, nie dotrzymałem. 

Podpowiedź: autor z pogranicza fantastyki i niefantastyki. Książka z zeszłego roku.

 

7 stycznia

Nie zabiorę dzieci do Prokocimia. Nie pokażę im okien mieszkania, bloku, ulicy, na której grałem w kolarzy. Nie będę szukał ścieżek i zatartych tropów. Prowadzić dzieci po własnych śladach, pokazywać wyblakłe widoki – można. Ale nie. 

Miałem dzieciństwo, każdy miał. Moje było dobre. Ale ilekroć myślę o Prokocimiu, nie czuję nic. Nie drżą struny nostalgii, nic nie drży. To było brzydkie miejsce i takie pozostanie. Mnie tam nie ma. Wspomnienia oderwały się od miejsca. Jestem gdzie indziej. 

Orbitowski?

Takie i ja mam skojarzenie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie, ale kolega tegoż. I tytuł proszę ;) 

To jak kolega, to może Żulczyk? Ale tytuł, to nie wiem. Tyle, że nie Zmorojewo.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To jak nie Żulczyk to Twardoch, albo Szostak. Jako, że Twardocha ostatnie książki czytałem to pewnie Wit Szostak, ale niestety jego ostatniej pozycji nie czytałem, ale jej tytuł to PODWOJENIE, albo coś podobnego.

Stawiałabym chyba na Szostaka?, ale nie czytałam, więc nie wiem:(

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jogurt pierwszy zgadł Szostaka i tytuł praaaaawie się zgadza, bo to “Poniewczasie”. Jogurcie, pałeczka wraca do Ciebie. 

Właśnie odkryłem, że książka ta znajduje się w moim księgozbiorze, tylko nie zdążyłem jej jeszcze przeczytać. Moja zagadka dotyczy filmu. “Kierunek, wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja,”

Ja wiem, ale nie powiem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Seksmisja? Niechcący coś zgłosiłam do moderacji, sorry...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zgadza się Ceterari. Twój ruch.

 

Ale albo zawrócicie, albo za jakieś dziesięć sekund odkryjecie, co sprawi większy ból: lejąca się wam na głowy płonąca oliwa czy tuzin bełtów z kuszy, które wbiją się w wasze piersi.

– Oliwa – powiedział Kest.

 

 

Pytanie o imię i nazwisko autora cyklu, z którego pochodzi cytat ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nie chce mi się przepisywać ;P

Podpowiedź i drugie z imion bohaterów.

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ej, wygląda na coś, co chciałbym przeczytać. laugh

@fizyk – ja się świetnie bawiłam i z utęsknieniem czekam na finałowy czwarty tom...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Strzelam, że to Wielkie Płaszcze de Castella, choć nie czytałam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Bardzo dobrze. Właśnie miałam wrzucać ostatnią podpowiedź, która brzmiała:

 

“Nazywam się Falcio val Mond i jestem jednym z ostatnich królewskich Wielkich Płaszczy. Jeśli dobrze się wsłuchasz, może zdołasz usłyszeć mój krzyk”.

 

Twoja paleczka

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Wybaczcie opóźnienie. Powinno być łatwe.

 

Wojna narobiła zamętu na świecie. Spłonął las na Przyjmach, kozacy zastrzelili syna Cherubinów, brakowało mężczyzn, nie było komu kosić pól, nie było co jeść.

Dziedzic Popielski z Jeszkotli zapakował dobytek na wozy i zniknął na kilka miesięcy. Potem wrócił. Kozacy splądrowali mu dom i piwnice. Wypili stuletnie wina. Stary Boski, który to widział, mówił, że jedno wino było tak stare, że krajali je bagnetem jak galaretę.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tokarczuk, Prawiek i inne czasy.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Tajes, dajesz!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Josy, czytałaś i jak? Ja tego nie zrobiłam, bo lękam się. 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ale że Prawiek? No mnie nic nie urwał. Takie 6/10. Dla mnie to kolejny przykład typowej, współczesnej książki, do której autor wsadził masę nieszczęść i udowadnia, że życie jest do bani (wojna jest brudna, na świecie są dewiacje i zboczeńcy, a nawet jak ludzie na początku się kochają, to potem i tak sobie spowszednieją i ich małżeństwa nie są udane). Takie rzeczy. Wszystkie głośne, nagradzane książki z ostatnich lat które czytałam zasadzają się na tym samym schemacie.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ok, dzięki!:) Tak, schematy się powielają i chyba muszą, pytanie, czy spisane tak, że opowiada “nas”, w jakimś stopniu. Mam, w ebooku, dalej się boję/lękam. Jak przeczytam, dam znać!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Czy konie mnie słyszą???

 

Kolej dla Gravel:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Kurde, sorry, jakoś zupełnie mi ten wątek umknął. Już nie wstrzymuję, leci zagadka:

 

Łowiectwo książek było jednak i pozostanie ryzykowanym sposobem zarabiania na chleb, ponieważ z pokolenia na pokolenia trzeba było zdobywać coraz to nowe obszary labiryntów, a im głębiej się schodziło, tym większe pojawiały się niebezpieczeństwa. Nieznane dotąd formy życia, olbrzymie insekty, wysysające krew latające stworzenia, lawowe robaki, gryzące chrząszcze i jadowite węże nie czyniły ich pracy łatwiejszą. Ale najbardziej niebezpiecznym zjawiskiem dla łowcy książek był nadal inny łowca.

 

 

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Mogę mylić część, ale wydaje mi się, że to “Miasto Śniących Książek”. :D

Zostaw ten żyrandol.

Dobrze, Verus. Jedziesz.

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Yey! :D Mam nadzieję, że nie będzie za trudno, bo książka chyba niestety nie cieszy się wybitną popularnością:

 

Choć myślę, że jest pan aroganckim, samolubnym sukinsynem, to jest pan też zimnym, kalkulującym sukinsynem. Typem faceta, który ma plany awaryjne planów awaryjnych. Nie uwierzę nawet na chwilę, że wszedłby pan w tak duże przedsięwzięcie bez planu B.

Zostaw ten żyrandol.

Nie wiem co, ale podoba mi się :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ja mam wrażenie, że kojarzę bardziej niż powinienem, ale boję się zgadywać. Kojarzy mi się z Pomnikiem Cesarzowej Ziemiańskiego, tam też był bardzo podobny dialog.

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

To nie to. :D Próbujcie dalej.

Mnie też się podobało i polecam :P

Zostaw ten żyrandol.

Niecharakterystyczny ten dialog. Wydaje mi się, że coś mi dzwoni, ale to wygląda na coś, co mogłam czytać w trzech różnych książkach ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobra, podpowiedź. Drugi cytat z tej samej książki:

 

Jestem tylko starym człowiekiem, który lubi opowiadać bajki. Nic nie poradzę, jeżeli jest pan na tyle szalony, żeby w nie wierzyć.

Zostaw ten żyrandol.

Zepsułam. :o Uznaję więc, iż trochę zbyt mało znana książka – to i tak były najbardziej charakterystyczne cytaty moim zdaniem.

Z tego też powodu zmienimy tekst. :D Tu cytat z innej książki, chyba popularniejszej, żeby ożywić zabawę. Całość jest prozą, mimo że cytat to wiersz.

I jak wówczas zmniejszyliśmy szanse wroga

W błazeńskiej bufonadzie człowieka i Boga?

Po prostu –

W domu, lekceważąc strach i

Tocząc grę przetworzoną w snach.

Zostaw ten żyrandol.

Nowa Fantastyka