- Hydepark: Daredevil - serial

Hydepark:

filmy i seriale

Daredevil - serial

Natknąłem się ostatnio na nowy serial ze stajni Marvela. Daredevil nigdy nie był moim ulubionym superbohaterem, ale w serialu o którym mowa mnie zachwycił. Bardzo mroczny, ciężki klimat już od pierwszego odcinka. Wciągająca, ciekawa fabuła i bohaterowie. Ktoś z was ogląda?

Komentarze

obserwuj

Daredevil, w Polsce, nigdy nie był zbyt popularny, zepchnięty na bok przez “głównonurtowych” superbohaterów pokroju Supermana, Batmana, Spidermana...

Serial (chyba) nie budzi, u nas, zainteresowania, więc i trudno o jakąś szerszą publikę...

 

Choć poczekaj, aż pojawi się Rex. Facet oglądał chyba wszystko... ;)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nie jest to typowa superprodukcja. Daredevil dostaje konkretny wpierdziel już w drugim odcinku. Bardziej postawiono na klimat i realizm. Dostępny jest w necie bo z tego co wiem żadna telewizja go nie transmituje. Zresztą to dość świeża produkcja.

Nie lubię Marvela :<

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

To nie jest sztampowy Marvel. Zostało mi trzy odcinki do końca pierwszej serii i na razie jestem bardzo zadowolony. A postać pana Fiska dojrzewa niczym wino. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Ja obejrzałem do tej pory pierwsze cztery.

Dj jest po odcinku nr 6 i z niecierpliwością czeka na czas przejazdu praca-dom, żeby obejrzeć nr 7 o tytule “Stick”. Ciekawi mnie bardzo, jak wprowadzą tą postać i zaczną wyjaśniać superduper wyszkolenie DD.

A sam serial – niezły, choć teraz wiedza o tym jak stworzyć dobry serial jest tak monstrualna, że nie da się wyprodukować knota.

Weź taką a taką muzykę, takie a takie zagrywki bohaterów (oraz takie a takie ich typy) dorzuć fabułę, która musi mieć to i to i sukces murowany. Badań, jak prowadzenie kamery, ziarnistość obrazu czy odpowiednia częstotliwość basów w podkładzie muzycznym wpływa na percepcję serialu jest pewnie pierdyliard (ha, niemal teoria spiskowa).

 

Zwróćcie uwagę – w gruncie rzeczy postacie są stereotypowe i komiksowe, zachowania i dialogi nieżyciowe i “takie, jakie powinny być, żeby uwiarygodnić tego złego, tego uberzłego i tego poczciwego glinę i tego sprzedajnego” a wszystko ogranicza się do coraz brutalniejszej młócki.

 

Tak, to dobry serial – bo taki miał być :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

No! Ja już po. Podobało się.

Odcinek ze Stickiem chyba najbardziej mi się podobał. Ostro namieszał na przyszłość. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Widziałem cały i powiem tak – niby spoko, ale czegoś mu brakowało. Mało marvelowski i bliżej tego, co DC próbuje robić w kinie. Mroczne, brutalne, bliższe rzeczywistości, mniej komiksowe.

Bolało czasami średnio nakręcane walki (zbyt często było widać, że ciosy nie dochodzą).

Serial mógł się skończyć świetnie, podkreślając jeszcze mroczność serii, ale skończył się sztampowo. Co było słabsze.

Solidnie wykonany, odcinający się od typowo marvelowskich i radosnych produkcji. Kolejny sezon pewnie zobaczę, bo jeszcze ma ode mnie kredyt zaufania, ale przydałoby się więcej odwagi u producentów, bo bez tego ugrzęźnie w kategorii seriali niezłych i solidnych.

//generic funny punchline

Dziś obejrzę, w czasie podróży do domku, ostatni odcinek (i w końcu zacznę w podróży czytać SF2015 a nie oglądać jakieś głupoty!).

 

Niezły serial, nie powiem, ale utwierdziłem się w przekonaniu, że jest to kalka ze skryptu “jak zrobić dobry serial”.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Hmm, zastanowię się z góry, jak się skończy ten odcinek: Będzie DD w nowym wdzianku na dachu, patrzący po swojemu na biedną Hell’s Kitchen, która jest właśnie demolowana przez Fiska.

Ciekawe ile zgadnę :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Serial w takim bądź razię obejrzę, bo licho się zrobiło w serialach, kończą mi się. DJu, wszyscy czekamy na apdejt w SF’15.

Z dobrych seriali, to The Shield polecam (nie ma z marvelem nic wspólnego, o inne Shield chodzi).

//generic funny punchline

O policjantach – widziałem pilota – wpadłem. Jak tylko będę miał więcej czasu, chętnie opędzluję całość. Zapowiada się dobre kino.

Do tej pory obejrzałem sześć odcinków, ale po szóstym jestem lekko zniesmaczony. Jak dla mnie ostatni odcinek był strasznie naiwny. Może to tylko jednorazowy spadek poziomu? 

Dobra, obejrzany, całego zakończenia nie przewidziałem (bo to, że był na dachu i patrzył na miasto było oczywiste).

 

Nie jestem na tak. Im dłużej tym bardziej jestem na nie tak.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Być jak John Berylkovitch*?

 

 

 

 

 

 

 

 

*”Jestem na nie” ;-) 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Też w końcu skończyłem. Muszę przyznać, że po zachwycie kilkoma początkowymi odcinkami, dalej podobało mi się coraz miej. Uważam jednak, że jak na serial o superbohaterze jest dobrze. A odnośnie zakończenia, spodziewałem się jakiegoś cliffhangera, a dostałem typowo hollywoodzki happy end. Plus Wilson Fisk i ściana co mi się spodobało :)

zajebisty serial !

Obejrzałam pierwszy odcinek i nie mogę się zmusić do obejrzenia następnego. Fakt, że ten serial jest “nie-komiksowy” tylko idzie w realizm jest tu jednak wadą. No bo ani bohater, ani miasto, ani czarne charaktery-superprzestępcy realistyczni ze swojej natury nie są i próba nakręcenia tego tak, jakby to był np. Homeland dla mnie wychodzi śmiesznie. Brakuje jakiegoś mrugnięcia okiem do widza. Że już nie wspomnę o rażąco momentami złym aktorstwie, brakach w reżyserii i scenariuszu. Osoba odpowiedzialna za scenę rozmowy przestępców na dachu/tarasie (nie pamiętam) powinna się jeszcze sporo douczyć. Ja miałam wrażenie, że oglądam szkolny teatrzyk, a nie profesjonalny serial.

The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely. All art is quite useless. (Oscar Wilde)

Nowa Fantastyka