- Hydepark: Mieć zaczarowany ołówek

Hydepark:

inne

Mieć zaczarowany ołówek

Całkiem możliwe, że temat podpatrzyłam z innego forum – ale myślę, że nikt się nie obrazi, gdy znajdzie się także tu.

 

Pamiętacie bajkę “Zaczarowany Ołówek”? Jeśli nie, pokrótce przypomnę: pewien chłopiec posiadł tytułowe drewienko z rysikiem. A potem się działo! Chłopiec rysował, co chciał, a następnie stawało się to realne. Stworzonych w ten sposób przedmiotów można było dotykać, używać nawet, wszystko działało pięknie.

 

Tak więc pytanie do Was: gdybyście mieli taki magiczny ołówek, co byście narysowali?

Komentarze

obserwuj

Znając mój wybitny talent plastyczny – lepiej nic ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ja tylko tak napomknę, że byłby to fantastyczny pomysł na konkurs. laugh

Ogół nie chce wiedzieć, że jest myślącą masą złożoną z bezmyślnych jednostek

Ceterari, to jest taki bardzo magiczny ołówek ;) Nawet talent plastyczny dostajesz w zestawie!

Kiwi – dobrze kombinujesz :D

Pisz tylko rtęcią, to gwarantuje płynność narracji.

Ja bym narysował pewnie to, co akurat byłoby mi potrzebne ; )

Ale co to by się działo, jakby każdy rysował sobie, co chciał :D

Na początek zadziałaby się, jak sądzę, inflacja. ;-)

Babska logika rządzi!

Przedwojenny Gdańsk ; )

I po co to było?

Ja bym sobie zaczarowanym ołówkiem narysowała niebieski koralik – wiecie, ten z “Karolci”, co spełnia życzenia. Miałabym wtedy ołówek i koralik, na wszelki wypadek ;-)

A potem przejęłabym władzę nad światem.

Nie wiem,. czy zaczarowany ołówek to potrafi, ale ja narysowałabym sobie zdrowie!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Narysowałabym szczęśliwe Koty. Bardzo dużo szczęśliwych Kotów. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Eee, do tego nie potzreba zaczarowanego ołówka. Ja mam dwa obrzydliwie szczęśliwe koty i takiegoż psa. Za to chętnie użyłabym takiego ołówka, żeby narysować sobie piłę elektryczną, która sama znajdowałaby ludzi, co źle traktują zwierzaki i sama z siebie ucinałaby im rączki przy samej d... ku przestrodze innych złych i bezmyślnych ludzi!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Skoro już o magicznym koraliku mowa, to może czarodziejską lampę? ;D Jakos tak bardziej do mnie przemawia niż koralik;P Ja to narysowałabym takim ołówkiem androida, który robił by za mnie to, czego ja nie mogę;D 

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

Dreammy, niszczysz system ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Oj, zdecydowanie koralik! I namalowałbym plastelinę, żeby ulepić Plastusia.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Można też wyczarować więcej zaczarowanych ołówków i obdarować nimi ludzi! Ale tylko tych dobrych, źli mogliby wykorzystać je w niecnych celach...

Mee!

A ja do ołówka poproszę gumkę, którą mogę wymazywać to i owo. Na przykład usuwać z dziewcząt zbędne warstwy ciuszków, żeby im nie było za gorąco.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Opowiadanie o znikopisie już było. :-)

Babska logika rządzi!

A nożyczki, którymi można przecinać więzy między ludźmi?

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Oj, brajcie, ładnie to tak wink?

Rozbieracz, rozcinacz i w dodatku anonimowy bajkoholik – ładna mieszanka!

 

Ja bym namalowała sobie (oprócz koralików, złotych rybek i takich tam) jakąś piękną wyspę.

Z dostępem do internetu i opcją “teleport now”.

Narysowałabym sobie zawsze posprzątane mieszkanie.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Aha, do tego pyszny obiadek, zakupki, pranie, prasowanie – ale do tego potrzebny lokaj Alfred, a nie zaczarowoany ołówek wink

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

“A nożyczki, którymi można przecinać więzy między ludźmi?” – fantastyczne...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Narysowałbym siebie – wiernego przyjaciela, zaradnego gospodarza, cierpliwego ojca, kochającego męża, fantastycznego kochanka... ale cóż – chyba trafiłem na koniec z gumą. ;-P

Niech co Krwawy Hegemon?!!

A niech się dzieje...

Narysowałbym Boga.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

@Zalth: genialne. Niezły mindfuck.

Niech co Krwawy Hegemon?!!

Zalth, mogłoby się wtedy okazać, że jest dwóch bogów. Byłoby ciekawie. :)

Pisz tylko rtęcią, to gwarantuje płynność narracji.

Po zastanowieniu stwierdzam, że nie wiem czy bym się odważył na takie dzieło. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Nowa Fantastyka