- Hydepark: Apokalipsa 2014 - WYNIKI

Hydepark:

konkursy

Apokalipsa 2014 - WYNIKI

Kłaniam się.

Apokalipsa zakończona, co dalej? Nic? Ależ nie, trzeba nagrodzić wszystkich, godnie stawających w szranki konursowe.

 

Na początek słowo ogólne – gratuluję poziomu, był naprawdę bardzo, bardzo wysoki – fakt, że nie byliśmy w stanie wyrobić się w limicie trzech laureatów o czymś świadczy, również spójrzcie na punktację, jak się rozjeżdżaliśmy w ocenach, gustach i typach :)

 

A teraz oceny jurorów wraz z uzasadnieniem – jeśli nie ma to jest (mam nadzieję) w komentarzach w opowiadaniach:

 

Ceterari

 

Zwycięstwo fizyki– Waranzkomodom – 7

Woooow. Apokalipsa pełną gębą. Bardzo intrygujący pomysł, dobre językowo wykonanie. Czytałam z zapartym tchem. Chyba najbardziej oryginalny pomysł, zaskakujące zakończenie – mimo iż apokalipsa musiała się zdarzyć – a tworzenie muzyką jest takie tolkienowskie.

 

Nosiciele końca świata– vyzart – 5

Anioły ze statkiem bazą rządzą XD. Kosmici udający anioły i apokalipsa – ktoś trafił w moje gusta. A na dodatek oryginalne. Mordowanie krwią, a może i plasterkami cytryny i powzięcie zemsty na niedawnych oprawcach przemawia do mnie, poza tym nieźle napisane.

 

Jak giną światy– Cień Burzy – 3

Morzoziemie, hmmm. „Marzył o zimnym prysznicu i butelce jeszcze zimniejszego piwa, ale gdzie tam! Dopiero co minęło południe; do fajrantu zostało jeszcze kilka długich godzin.” – południe nigdy nie powstrzymywało przed zrobieniem sobie fajrantu z zimnym piwem ;P

Wykonanie w sumie takie sobie, ale za to fabuła jak najbardziej mi podeszła. I chyba trochę się jej obawiam, bo czuję, że gdybym zdążyła obejrzeć się za siebie o kilka sekund szybciej, stałaby tam cała zgraja zirytowanych jednostek…

 

Jeśli miałabym dać jeszcze jakieś czwarte miejsce, to prawdopodobnie byłby to:

Czas się skończył– SirBreckton – 3

Pomysł bardzo, natomiast były opowiadania napisane lepszym językiem i końcówki trochę brak.

 

 

joseheim

1. Jak giną światy, Cień Burzy – 7 pkt.

2. Jaka piękna (koto)strofa!, Zalth – 5 pkt.

3. Czarna, Meksico – 3 pkt.

 

 

zygfryd89

7 punktów – Tensza Koniec końców

bardzo klasyczna apokalipsa, ale takie bardzo mi się podobają, lepiej podejść do tematu klasycznie niż przekombinować z oryginalnością, wielki plus za skupienie się na bohaterach niż na samej zagładzie, napisane bardzo sprawnie, jest klimat, kilka świetnych fragmentów: (np. „A Miasto nazywa się Miasto, bo już i tak nie ma innych…”), ze wszystkich tekstów najbardziej przypadł mi do gustu

 

5 punktów – Waranzkomodom Zwycięstwo fizyki

pod względem warsztatowym ten tekst wywarł na mnie największe wrażenie, wizja apokalipsy oryginalna i dobrze zaprezentowana

 

3 punkty – Virginia Ostatni dzień przed końcem świata oraz Brajt Kiedy byłem mały

oba teksty wiele łączy, nie ma fantastyki (albo prawie nie ma), ale są olbrzymie emocje, a apokalipsa ma wymiar osobowy, smutne, dobrze napisane, głosuje na oba, bo nie umiałem wybrać lepszego

 

dj Jajko

Zezwolenie z WMiŚA – 7

Schylam głowę przed nieszablonowatością rozwiązania apokalipsy, krótką i doskonałą formą.

 

Czarna – 5

Mocne, jak czarna herbata.

 

Jak giną światy – 3

Świetny, nieszablonowy pomysł na apokalipsę, bardzo dobrze napisany.

 

Ostatni dzień przed końcem świata – 3

Bardzo, bardzo emocjonalne i przejmujące.

 

 

Czas na finalne podsumowanie:

Jak giną światy– Cień Burzy – 13

Zwycięstwo fizyki– Waranzkomodom – 12

Czarna, Meksico – 8 pkt.

Koniec końców – Tensza – 7

Zezwolenie z WMiŚA – 7

Ostatni dzień przed końcem świata – 6

Jaka piękna (koto)strofa!, Zalth – 5 pkt.

Nosiciele końca świata– vyzart – 5

Kiedy byłem mały – Brajt 3

Czas się skończył– SirBreckton – 3

 

Koniec! Gratuluję zwycięzcom, kajam się przed przegranymi bo w życiu nie musiałem wyeliminować tylu doskonałych tekstów.

Ślijcie adresy z maili zarejestrowanych na portalu, miłej lektury, dj idzie się pogrążyć w wyrzutach sumenia.

 

Do następnego!

Komentarze

obserwuj

Gratulacje dla zwycięzców!

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Gratulacje!

Ja również gratuluję wyróżnionym :)

Nooo... Gratulacje! Kurczę, nie zapunktowałem u nikogo. Eh, życie:)

*Klaszcze płetwami*

Fap fap!

 

Jeszcze nigdy tak niewielu nie skończyło tak wiele... ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Gratulacje :P

Wooooohoooo. Dziękuję, takie docenienie daje kopa!

Gratuluję wszystkim wyróżnionym!

Gratulacje dla trójki i dziesiątki! :-)

Babska logika rządzi!

Wygrał mój faworyt. :)

Gratulacje dla całej dziesiątki! (tak głupio sobie składać, ale co tam!)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Eeee... Ale że ja? Wygrałem?

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czuję się trochę jak pupilek pani przedszkolanki, za którym inne dzieci,  delikatnie mówiąc, nie przepadają. To fajne uczucie ;).  Gratulacje. 

Pan Wysokiego Domu

Gratulacje!

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Gratulacje :)

Wyślij tekst do Silmarisa! --> literatura[at]silmaris.pl

Hah, jakoś mnie DJ nie gonił o uzasadnienie, więc... zaiste pospieszę je dodać pod tekstami ; P

 

Gratuluję wszystkim, pogrubionym i niepogrubionym!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gratulacje!

Gratulejszyn! :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dobra, ochłonąłem już odrobinę, ale dalej nie wiem co powiedzieć. Jestem zdumiony, dziękuję, kłaniam się, gratuluję wszystkim pozostałym, uśmiecham się, idę uraczyć się sokiem z chmielu. Do kiełbaski.

 

P.S.

Gdzie zaginął duet Ryba-Ezehiel?

 

PEACE!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Gratki ;)

Tylko nie "Tęcza"!

Piwo postaw! ;-)

 

Krótka forma była wyżej punktowana – takie ryzyko ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

O! Dzięki za docenienie.

http://tatanafroncie.wordpress.com/

A pewnie, że postawię! Tylko doturlaj się do mnie na wioskę. I zabierz ze sobą wszystkich chętnych! A, i weźcie ze sobą piwo.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Gratuluję i ja : )

Gdzie to piwo?

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Gratuluję! :)

Widać, piwo budzi równie wiele emocji... (chciałoby się powiedzieć, jak zawsze :P )

Gratuluję tym, którzy wygrali, a także tym, którzy przegrali, a co tam :)

Ceterari, dzięki za docenienie :) Acz przyznać muszę, iż jesteś pierwszą kobietą narzekającą na mój język...

3...2...1... śliską prowokacją poczułą...

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Gratulacje :-)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

A tak przy okazji chciałem zapytać, czy drable nie są dodawane do biblioteki? 

;)

http://tatanafroncie.wordpress.com/

Nie są ; )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Gratulacje. Zgadzam się z djem, bardzo dobrych opowiadań było dużo więcej niż wyróżnień. Tym większe brawa dla zwycięzców.

Gratuluję wszystkim, naprawdę było szalenie trudno wybrać. Ja po pierwszym przesiewie miałam na pewno więcej niż 3 tytuły pogrubione, więc poziom zaskakująco wysoki nam się trafił.

 

PS. Udam tępą i żadnych podtekstów nie zauważę ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Gratulacje zwycięzcom, jak i wszystkim zakwalifikowanym do 10-tki!!!!!  :)

Taki sobie, kurde podpis

Gratulacje, gratulacje :D Zwycięzcy zasłużeni, a jakże. Chociaż, przyznam po cichu, że osobiście liczyłam na Tenszę ;)

Radość pisania. Możność utrwalania. Zemsta ręki śmiertelnej.

Scathach – czwarte miejsce najgorsze w olimpiadzie, ale ja się i tak cieszę. A tym bardziej, że ktoś liczył na mnie :) You made my day women :D

Tylko nie "Tęcza"!

Gratulacje! Piękne apokalipsy! ;)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

A tak przy okazji chciałem zapytać, czy drable nie są dodawane do biblioteki? 

A opowiadania, które wygrały jakiś konkurs? Bo jeśli tak, to miałbym jedno czy dwa.

 

Piwo jest, berylu (a właściwie, to trzy się ostały – dwa Żubry w Tatrach). Jeśli preferujesz na któreś, to stań na rynku w Żywcu, wyceluj prosto jakby kto w pysk strzelił na północ, odmierz mniej więcej trzydzieści dwa tysiące kroków, a potem pytaj o największego nieroba we wsi.

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Brawo, brawo <klap, klap, klap> ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

stań na rynku w Żywcu, wyceluj prosto jakby kto w pysk strzelił na północ, odmierz mniej więcej trzydzieści dwa tysiące kroków,

Cień, gdyby nie to “mniej więcej” to miała spytać czy liczyłeś ;)

No liczyłem właśnie. Wziąłem za miarę długość pojedynczego żołnierskiego kroku, a to “mniej więcej“ wzięło się stąd, że chwilami jest stromo i ciężko byłoby utrzymać marszowy odstęp, nawet berylowi.

Niemniej Żubry nadal nie odstrzelone a i Tatra stoi jak stała, więc... Wieki Marsz trwa. Kto pierwszy, ten napojony.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

A do Krakowa, to Ci nie po drodze? Żywiec niedaleko. Piwa możesz wziąć ze sobą ; )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

To do Krakowa nie masz chyba aż tak daleko. Widać, że Beryl zaprasza.  A skoro masz/miałeś urodziny (wszystkiego najlepszego) to urządzaj wielki wyścig ;) 

Może ja też sobie przeliczę tą moją odległość na południe Polski w krokach... hm.

No, wysyłka zlecona.

Wszystkim, którzy chytrze chcieli odebrać nagrody osobiście i odkryć moją tożsamość mówię pogardliwie:

 

hłe hłe hłe,

nic z tego,

hłe hłe!

 

A ponieważ najlepszym rymem do słowa “hłe” jest oczywiści e słowo “hłe” wyszło z tego małe arcydzieło poetyckie. Dziękuję, ależ proszę!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

“Złe” też się niezgorzej rymuje... ;-p

Babska logika rządzi!

Dzięki za życzenia, przydadzą się.

Do Krakowa mam jakieś dziewięćdziesiąt tysięcy kroków. “Mniej więcej” oczywiście. Tyle, że chyba wszystkie mety mam spalone, przynajmniej na ten weekend, a kiedy nie ma mety, to jaki sens startować?

 

Jajko złe?

Chyba nie.

Hłe hłe hłe!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dworzec jest otwarty całodobowo :D Nowiusieńki, świeżo oddany. A noce już ciepłe... ;)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Patrzcie, go, cwaniaka! Od serca zaoferuj takiemu piwo, to nie dość, że każe je sobie przywieźć, to jeszcze na końcu na dworzec pogoni... A najgorsze, że i tak mam ochotę jechać.

Prawnicy...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No, a na zakończenie każdy uczestnik konkursu, który otrzymał ode mnie piąteczkę, dostał też brązowe piórko, czym zasilił grono pierzastych :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

<szok>

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Aż boję się zaglądać do zasad przydzielania piórek, bo się okaże, że nabroiłem, ale trudno – biorę to na skorupkę.

 

/edit

No tak. Wturlałem się z butami w zasady przydzielania piórek przez Lożę – droga Lożo, potraktujcie to jako spontaniczny, jednorazowy wybryk dja, który po prostu nie mógł sobie poradzić z wyrzutami sumienia, że nie ma jak nagrodzić większej ilości tekstów. Dj – myśl na przyszłość a nie kieruj się wzruszeniem, bo po cholerę ustalasz zasady, które potem sam łamiesz?

Więc, przed Lożą kajam się turlając (albo turlam kajając) a Wy, konkursowicze – nie przyzwyczajać się!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Hiszpańska inkwizycja działa szybko, już mnie dopadła i pióra powyrywała. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Orientuj się, żeby ich później nie oddali metodą przyklejania do smoły...

Babska logika rządzi!

Przynajmniej będę się mocno trzymały. :)

 

edit: Zwracam honor Inkwizycji. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Nic nie ginie, dj przydzielił, dj nie da odebrać omyłkowo

Za to dj boryka teraz się z podwójnymi wyrzutami sumienia (nie, potrójnymi)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dj powinien jeszcze przenieść piórkowe teksty do biblioteki, bo wszystkie piórka mają tam trafiać, ale jak widać nie dzieje się to automatycznie.

Tu dj zagłosował zgodnie z zasadami :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Jak to miło piórko mieć,

I je wtykać tam gdzie chęć

Na dzień dobry teraz mogę

taką piosnkę śpiewać sobie

 

:)

Pan Wysokiego Domu

A ja nie będę owijał w bawełnę. To, że 12 opowiadań dostaje nagle piórka od jednej osoby, nie jest okej. Rozumiem, że wszyscy obdarowani się cieszą. Jestem też przekonany, że wśród nich znajdzie(znajdą?) się jakieś godne nagrody.  Ale obecne postępowanie to dewaluowanie wspomnianej. 

Moim zdaniem nastąpił poważny błąd, wynikający z nieprzemyślanego działania. Ciekawe tylko, czy ktoś się do tego przyzna. Osobiście czuję się oszukany.

Drogi prosiaczku,

 

Rozumiem twój gniew, a nawet podzielam większość argumentów, które przedstawiłeś.

Są rozsądne i twoje poczucie bycia oszukanym jest poniekąd uzasadnione.

Dziękuję ci, że uświadomiłeś mi i zapewne innym niespodziewanym zdobywcom piórka, że nagroda, nawet cenna, bez ciężkiej pracy niewiele jest warta...

W takiej sytuacji mnie jako laureatowi jajkowego piórka, którego nie jestem być może godzien, pozostaje zrobić tylko jedno....

… :P...

 

Pozdrawiam....

Peace!

 

 

Pan Wysokiego Domu

Czy ja wiem? Prosiaczek ma sporo racji z tą dewaluacją, ale za to bym nikogo nie winił. Dewaluacja to naturalny, a przede wszystkim, nieodwracalny proces. Trochę żal, ale po co płakać nad rozlanym mlekiem? Gorzej, że gwałtowna dawaluacja ma miejsce zwykle tuż przed upadkiem systemu. 

A może po prostu Apokalipsa okazała się najwdzięczniejszym dla fantastów tematem?

To bardzo prawdopodobne.

 

Nagrodzonym szczerze gratuluję :)

 

Radocha z piórka jest ogromna!

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Nie umniejszam Twojemu tekstowi. Żadnemu nie umniejszam. Nie gniewam się. Twój sarkazm jest, uważam, niepotrzebny.  

Peace nie peace, ja mówię, co mnie irytuje, i tyle. Mogę się założyć, że wiele osób myśli tak jak ja.

Nie, nie, prosiaczku. To nie tak. Naprawdę uważam, że masz sporo racji...

Po prostu niezdarnie to połączyłem z dobrym nastrojem.

Wybacz.

Pan Wysokiego Domu

Prosiaczku, a czytałeś te teksty? Masz jakieś porównanie z tym, co zwykle pojawia się na łamach forum NF? Nie urażając nikogo, apokaliptyczne teksty, przynajmniej te wyróżnione, wyróżniają się nie tylko w konkursie. Więc nie widzę to żadnej dewaluacji, tylko fakt, że ktoś uznał, że rzeczywiście są tego warte. Nie wchodząc w prace Loży, której może czasami nie chce się po prostu podawać nominacji ;P

I nie, nie dostałam piórka. Ale przeczytałam wszystkie ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Tak, czytałem, jeden nawet zamierzałem polecać :-)

Ale nie w tym sedno. Chodzi o to, że do tej pory Loża decydowała o wyróżnieniach. Uważam zresztą, że niektóre z moich tekstów, które nagrody finalnie nie dostały, lecz były nominowane, były dobre. I inni też tak myśleli. Ale Loża ich nie przepuściła – okej, po to została powołana, żeby przechodziły tylko te naj, naj. To taki swoisty bardzo dokładny przesiew. Ja też niektóre, które nie dostały nagrody, uważałem za warte. Ale nie miałem takich uprawnień...

Zgadzam się z Prosiaczkiem. Szczególnie co do dewaluacji piórka. Wolałbym wypracować je systematycznymi publikacjami, mając nadzieję, że poziom moich opowiadań powoli rośnie. Nie będę przy tym ukrywał, że cieszę się na swój sposób z tego wyróżnienia.

Druga strona medalu jest taka, że głos i gust literacki Dj-a wydaje mi się podbudowany pewnym autorytetem, płynącym z funkcji pełnionej na portalu. Inną sprawą jest zakres działań w ramach tej funkcji, która nie do końca jest dla mnie jasna (i pewnie z racji stanu powinna taką pozostać).

Podejrzewam, że dotychczasowi “piórkowicze” z pewnym dorobkiem mogli się poczuć niesprawiedliwie.

Ceterari, tak z czystej ciekawości pytam: skąd wiesz, że Loży „…czasami nie chce się po prostu podawać nominacji ;P”

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dewalucja wynika z rzucenia na rynek zbyt dużej ilości “środka płatniczego”. Po prostu. I właśnie się stała. Cieszę się z nagrodzonymi. Też się cieszyłem jak za tekst, który pisałem dwa miesiące dostałem piórko. O ile większa musi być radość, jak się piórko dostanie za 15 linijek :)

A może wtedy jest mniejsza?

hmm...

 

Absolutnie nie krytykuję tekstów. Ani Didźeja, ani jego decyzji. Zgadzam się po prostu z obserwacją Prosiaczka, z tą tylko różnicą, że nie czuję się oszukany. Oszukany to się poczułem jak 10 lat temu PO nie stworzyło koalicji z PiS :)

 

Przymknijmy oko na tę dewaluację w imię nikłej szkodliwości społecznej :)

 

A nóż ta “waluta” jakoś się podźwignie?

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Oby ;-)

Ups. Mam nieodparte wrażenie, że  zapowiada się większa draka. Zmiatam pod kołderkę z pioreczkiem,  by się połechtać, nim przyjdzie duży i mi wkurzy ;) 

Dobrej nocy. 

Pan Wysokiego Domu

Pan: ani draki, ani pretensji nikt tu nie ma :)

I nie poniewieraj tego piórka. To zaszczytna nagroda :)

 

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Może takiego połechtanego nikt nie będzie chciał mi zabrać?

A jak czytam Regulatorzy,  to mi ciarki po plecach chodzą. I literki się plątają. I miesłowy nie odmieniają. I .. I... 

Chyba bez psychologa nie da rady....  

 

Pan Wysokiego Domu

heh

Sprytny tok myślenia, ale chyba nie zabierają :)

Chociaż muszę zrobić eksperyment i wywalić 90 tys znaków ze swojego opowiadania. Korci mnie, żeby to zrobić z przyczyn zupełnie nie związanych z obecnym zjawiskiem.

 

A psycholog... oni tylko gadają – szkoda czasu :)

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

No co Ty, Panie, o tych ciarkach? Byłam przekonana, że mogę wywołać, co najwyżej, przyjemny dreszczyk emocji. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

No, jeśli do wzbudzania dreszczyków używasz piórek, to... Czapki z głów, taka umiejętność niebanalna jest ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Mówiłam o dreszczyku emocji, nie o dreszczach rozkoszy... ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

O ile większa musi być radość, jak się piórko dostanie za 15 linijek :)

Ja dostałem teraz za podobną ich ilość (dziękuję!), więc odpowiadam – piórko to dla mnie tylko piórko, znaczek przy nicku, który poza portalem nie ma większej wartości. Jedyne co się liczy to szansa na komentarz od redakcji. To właśnie szansa na zainteresowanie swoją twórczością kogoś z redakcji i otrzymania feedbacku jest tym, o co warto walczyć. 

Teraz jednak nie wiadomo czy te komentarze będą dla świeżo opierzonych – to już kwestia dogadania się między djem i mc. O swój komentarz się nie martwię, ale zawsze ogromnie ucieszy mnie każda szansa na zaistnienie dla każdego użytkownika tej strony.

Jeśli komentarzy niet (co bardzo prawdopodobne i w tej sytuacji nie ma co płakać), to sprawy nie ma, bo o co tu się obruszać – o znaczek przy nicku, który jest niczym więcej jak zabawą portalową, która owszem jest fajna, ale pozostaje zabawą? A jeśli tak, to moim zdaniem wszyscy się powinni cieszyć, bo to się często nie trafia. Ale jeśli będą takie głosy jak prosiaczka, to być może więcej nie będzie. Byłoby szkoda.

Też się cieszyłem jak za tekst, który pisałem dwa miesiące dostałem piórko. 

Jest też grono piórkowiczów, którzy dostali swoje wyróżnienia za pisane kiedyśtam szorty czy nawet drabble. W czasach gdy piórka były rozdawane w ilościach hurtowych, po kilkanaście sztuk miesięcznie. A potem nagle zasady się zmieniły, piórka zrobiły się elitarne, ale porządku ze starymi piórkami nikt nie zrobił. Siłą rzeczy teraz jeden użytkownik może mieć tych piórek nazbieranych fafnaście a drugi za podobne teksty nie będzie miał ani jednego. Nie wiem jak się cieszyli ci pierwsi, ale drudzy raczej wcale.

Prosiaczek ma sporo racji z tą dewaluacją

Wiesz rinosie, co mnie osobiście od dawna gryzie? Że próg do przyznania piórka jest aż tak wysoko. MC na wstępie podał pewien limit tekstów, które można w danym miesiącu spokojnie opiórkować i przy ilu lekturze krzywda mu się nie stanie. Jednak często ten limit nie jest wykorzystywany.

Jakie było założenie przy powstawaniu piórek? Że piórka mają być ewentualną przepustką do pisma. Teraz dodatkowo są nagradzane komentarzami od redakcji – świetna sprawa. I redakcja jak widać chętnie te teksty opiniuje. Tymczasem poprzez tak wysoko ustawiony próg dla piórkowania, ograniczana jest szansa aby możliwie wielu użytkowników otrzymywało komentarz i ewentualnie srebrne piórko, choć jest przyzwolenie z redakcji aby piórek było więcej niż te przykładowo w tym miesiącu przyznane dwa. 

Co by się stało jakby mc dostał jeden czy dwa teksty więcej do przeczytania w miesiącu, przykładowo tekst joseheim, który miał równą ilość głosów na tak co na nie? Kto by na tym ucierpiał? Nastąpiłaby jakaś dewaluacja? Czego? Piórek, autorytetu Loży? Może komentarze od mc stracą na znaczeniu, jeśli dostanie je osoba więcej miesięcznie? Może ludzie zaczęliby pisać przez to słabsze opowiadania?

 

Podsumowując – jeśli miałbym wybierać między szansą dla użytkowników na zaistnienie w NF, a bronieniem systemu przed “dewaluacją znaczenia piórek”, to wybieram szansę i zawsze mnie dodatkowe piórka dla użytkowników będą cieszyć. Ale to nie moje wybory.

 

Co mogę zrobić ja – zachęcić wszystkich (tak, wiem, sam tego nie robię, taki ze mnie łoś) aby regularnie głosować na najlepsze teksty w temacie beryla. Jak już tekst ma jedno zgłoszenie, przeczytajcie go, skomentujcie i poprzyjcie drugim głosem. Niech się tych głosów uzbiera sześć. Niech jak najwięcej autorów z portalu ma szansę się wypromować.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Bardzo mądre słowa, brajcie.

And one day, the dream shall lead the way

Dobrze, ze brajta nie zaprosili na imprezę... 

Przynajmniej mogl napisać coś mądrego ;) Dziś,  bez bólu głowy,  to on jest zwycięzcą. 

Co do dreszczyku emocji komentarzami Regulatorzy,  to rzeczywiście tak można by to nazwać. A utonięcie Tytanica –  konwersją na jednostkę  pływającą pionowo  ;) 

 

Pan Wysokiego Domu

Tak, dotarła do mnie już koncepcja dopuszczenia ‘świeżej krwi’. O tyle jest słuszna, że (bijąc się w pierś) ja dużo komentował i oceniał nigdy nie będę. (No dobra, jestem pasożytem.) Nie wrzucę też już nigdy opka, które wymagało więcej pracy niż trzy godziny :)

Nie chcę tym nikogo urazić, obrazić, sprowokować, zdenerwować. Nie obrażam się, nie czuję oszukany ani zawiedziony. Po prostu wyciągnąłem logiczne wnioski :)

I zrobiło mi się trochę wstyd, że tak przeżywałem ten znaczek graficzny i tę zabawę.

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Usunęłam swój komentarz, bo mleko się rozlało, nie przeczytałam wszystkich wyróżnionych piórkiem tekstów  – ale te, które przeczytałam w końcu były całkiem dobre, więc i tak nie ma większego sensu już teraz deliberować.

Ale rzeczywiście – fajnie by było, gdyby to była jednorazowa akcja. Mnie akurat podoba się fakt, że wyróżnienia dostają 1-3 teksty miesięcznie.

Heh, to może warto pójść dalej i dać piórka wszystkim, którzy zdecydowali się na umieszczenie tekstu na portalu? Na odwagę? Na zachętę? I po co w takim wypadku są tematy co miesiąc zakładane przez Beryla? Po co użytkownicy zgłaszają teksty do wyróżnienia, pisząc przy tym obowiązkowe komentarze uzasadniające nominację, dającą jedynie jedną trzecią głosu, kiedy jedna osoba, w przypływie dobrego humoru, może rozwalić system?

Nie zgadzam się z Tobą, Brajcie, do końca. To, czy próg piórek jest za wysoko czy nie, to sprawa oczywiście dyskusyjna. Chcąc zwiększyć ilość piórek wystarczy nominować dobre teksty, prawda. Natomiast jeśli jedna osoba robi to, co zrobił DJ, to, wybacz, mnie to zniechęca nawet do dawania nominacji, bo teraz stały się jeszcze mniej warte niż wcześniej. Powiedz mi, naprawdę sądzisz, że dzięki ostatnim działaniom DJa ktokolwiek dostanie szansę zaistnienia w NF? Bo, moim zdaniem, jedyne, co w kaprysu Jajka wyniknie, to zmniejszenie motywacji do nominowania, oraz zmniejszenie ilości porządnych, dopracowanych tekstów – wrzucanych na portal w ramach zabawy, ale i ramach sprawdzianu zarazem. Sprawdzianu w danym systemie, który wypracowali również portalowicze.

Dodam, nie mam na myśli siebie, zwłaszcza że i tak nic tu nie umieszczam od miesięcy. I nie, nie przejmuję się tym, że moje piórko mogło stracić na wartości. Irytuje mnie to, że wszyscy bawiliśmy się we wspólnej piaskownicy, znając reguły. I raptem pojawił się jeden starszak z okrzykiem: “To moje zabawki i ja tu rządzę. Raz, dwa, trzy, dziś wiaderko otrzymasz ty. Ble, ble, ble, bo tak mi się chce.”

Dodam też, że nie chciałbym otrzymać piórka taką drogą, zwłaszcza, że część wyróżnionych w ten dziwaczny sposób tekstów być może zostałaby i tak nominowana, a ich autorom towarzyszyłaby przy tym pełna satysfakcja z okazji przebrnięcia przez sito systemu. Teraz taką szansę stracili, bo uznanie za ich wysiłek zostało spłycone; jest po prostu efektem wybryku. Szkoda.

Sorry, taki mamy klimat.

Brajt dobrze gada, dać mu wódki. Czy tam cokolwiek innego, co mu smakuje.

Piórko fajnie dostać. Nawet takie zdewaluowane. I będę je szanował, bo ten szalony gest  DJ’a mnie ucieszył i zaskoczył.  Taki pozytywny akcent szarzyźnie codzienności. Nie sądzę, żeby te spontaniczne pióra spowodowały pauperyzację całego systemu. Jak to Jajek napisał, to jednorazowy wybryk i więcej wtrącał się nie będzie, a loża pracuje jak dawnej.

Czy chciałbym dostać komentarz redakcji? Oczywiście że tak, tylko na miłość boską, nie do tego opowiadania! Mam wiele innych, ciekawych, ale jeszcze niedopracowanych rzeczy w szufladzie, niż to pisane dla zabawy opko. I mam nadzieje, że któreś z nich przebije się przez  system w normalny sposób.

Osobiście wolałbym wypracować opierzenie w ustawowy sposób. Teraz, za każdym razem, kiedy wejdę na swój przybrany brązem profil, to będę pamiętał, że dostałem go pewnego rodzaju awansem. Ale to już materiał dla mojego sumienia. :)

 

EDIT: Sethrael też po częsci ma rację, jeśli np. chodzi o opowiadanie Psychoryby. Ale pokładam nadzieję, że system okaże się na tyle elastyczny, że swoje laury dostanie w inny sposób. 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Teraz walczcie o złote. Trzymam za wszystkich kciuki, a brązowe faktycznie trochę się zdewaluowało ;) Magnesik portalowy może mniej przyciągać, ale z drugiej strony jestem przekonany, że nagrodzeni zaserwują nam niejeden (i nie dwa) rozwiewające wszelkie wątpliwości teksty.

Gratuluję!

A DJ na przyszłość może wprowadzić jakiś nowy kolor piórka; jajeczny jakiś taki, przykładowo. :) I to byłby kolejny z magnesików. Tak sobie myślę...

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

A wy sobie tą Psychorybą gęby wycieracie, jakby to jakaś serwetka obiadowa była... ;-)

 

regulatorzy: emocje wszak do rozkoszy mogą prowadzić, a i rozkosz emocji rozkwitaniu sprzyja. Sądzę więc, że ten drobiażdżek nieistotny, fakty są takie, że w sprawę zamieszane są: piórko i drżenie ;-)

 

A odnośnie głównego wątku, powiem tak:

Rozumiem DJa, który chciał w jakiś sposób nagrodzić wszystkich tych, których nie nagrodził, a podobało mu się. Wybrał, być może dość nieszczęśliwie, upierzenie, ale faktycznie, Apokalipsa to wdzięczny temat dla fantastów i zaowocowała wieloma dobrymi tekstami. Konkurencja cięła się srogo, bez pardonu i o wygranej decydowały ułamki gustu ;-)

 

Na podsumowaniu pewnego konkursu pewien pan, znany ponoć, a będę parafrazował być może niedokładnie, więc nie będę nazwiska przytaczał by sobie i jemu wstydu nie robić, powiedział coś o tym, że wpłynęło bardzo dużo prac umieszczających akcję opowiadania w środowisku zagłady, po zagładzie lub zagładę taką zwiastującym. Być może to dla fantastyki naturalne, powiedział, bo przecież praktycznie od początku gatunku science fiction przede wszystkim ostrzegało, wskazywało te gorsze scenariusz, odsłaniając pod sztafażem wyobrażonych realiów tak naprawdę ciemne strony nas samych.

 

Przypomniało mi się i chciałem tę dygresję tutaj umieścić ;-)

 

Nie czuję się ani pokrzywdzony, ani zdewaluowany. Co więcej, nie wieszczyłbym końca wartości piórka. Racje ma brajt, że to tylko odznaka sprawności harcerskiej, jak cichy jak duch, kasztan drużyny albo kuchmistrz nad kuchmistrze. To co się liczy, to metoda przesiewowa, nierzadko ostra i doprawdy, bywa, że niezrozumiała (tu kłania się czasem – nie zawsze, tylko czasem – brak opublikowanych komentarzy od lożowników, którzy głosowali na “nie” – bo to jest naprawdę cenna informacja dla autora).

 

Rację też ma Sethrael, że jajkowe działanie rozpirzyło na chwilę system i odznaka harcerska przestała oznaczać to, co oznaczała w rozumieniu przesiewu przez Lożę. No halo, ale sami mówicie, że był czas, gdy piórka nie były przyznawane tak restrykcyjnie, więc już co najmniej jedna zmiana w przeszłości nastąpiła. I na pewno ileś ich zdarzy się jeszcze w przyszłości. Rozumiem pobudki w nim, w Żółtku, chociaż pewnie na jego miejscu załatwiłbym to inaczej, żeby nie powodować tumultu, zamieszania i góralskiej muzyki.

 

DJ Jajko – a może teksty, które obdarzyłeś w dobroci swego serca, po prostu nominujesz w wątku beryla? Poprę, jak cholera poprę z czystej radości czynienia dobra (plum!) każdy jeden z nich (co oznacza, że będzie f pis... rybokomentarzy ;-] Lepiej się trzymaj, berylu ;-) )  i sądzę, że znajdzie się i trzeci lub trzecia do tańca. Będą wówczas głosowane, mam nadzieję, że pojawią się pod nimi komentarze lożystów, a i większa będzie szansa, że w maju Loża wypełni limit oznaczony kiedyś przez _mc_, o którym wspomina brajt?

 

Takie rozwiązanie (już bez zabierania piórek – patrzcie ilu mamy teraz nowych Bibliotekarzy! O różnorodnym guście i smaku, nie mówiąc o przedziale wiekowym! Teraz dopiero będzie przekrój tekstów w książnicy ;-)  ) – byłoby chyba najlepsze. Ważna jest przecież debata pod tekstem i komentarze, nie sama odznaka, tak? Czy ja się mylę jednak?

 

Rinosie: nie czarnowidź. Ja tez się poczułem oszukany 10 lat temu, a jeszcze bardziej 13 lat temu, kiedy kuźwa współrodacy do władzy wybrali ludzi, którzy zamiast dokańczać rozpoczęty pakiet reform – na siłę go demontowali. A potem nikt z głową na karku już się za to nie chciał zabrać, Mazowiecki w międzyczasie niestety zmarł, a Balcerowicz, spełniając postulat również  ś.p. Andrzeja, z polityki odszedł – i zabrakło ludzi z jajami na stanowiskach. W efekcie, po tych trzynastu latach, kolejny raz na poważnie rozważam emigrację, bo szkoda mi życia na czekanie, aż się tutaj co nieco unormuje. I tak jest lepiej niż było, ale, do cholery... Tak, tu się czuje oszukany, bo to jest naprawdę ważne. No chyba, że piszesz z zamiarem pisania zawodowego (utrzymywania się z tego, nie dobrego hobby) – to wtedy rzeczywiście, rozumiem, portalowe pióro może mieć dla Ciebie wagę superciężką.

A jak chcesz, piórka się zrzeknę,jeśli tylko obiecasz mi opublikowanie czegokolwiek, nad czym spędziłeś więcej niż trzy godziny. Prosiaczku, ta propozycja dotyczy także ciebie. Więcej luzu w tym smutnym jak p...a mieście, że zacytuję pewien film ;-)

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dla mnie piórko to coś więcej niż nic nie znaczący znaczek. W końcu przez lata Loża wypracowała istnienie takiego a nie innego jego znaczenia w świadomości portalowiczów. Stała za tym praca. W związku z tym piórko to symbol, ale nie pusty. Za nim coś się kryje. Tak samo jak za nagrodą Zajdla. Wiadomo, nie ten kaliber, analogia, ale nie można powiedzieć, że to nic nie znaczy. A teraz nastąpiła dewaluacja.  Zgadzam się z rinosem i Sethraelem. Dodam tylko, że dla mnie była to pewna droga, która potencjalnie prowadziła do publikacji. Teraz, jeśli ten incydent stanie się powszechną praktyką – nie chciałbym tego, dlatego podniosłem alarm, żeby włodarze mieli świadomość, iż nie wszystkim się to podoba – doprowadzi się do zalewu “wyróżnionych” opowiadań, a wtedy redaktorzy NF nie będą mieli klarownej sytuacji. Nie wnikam w to, czy Loża powinna nagradzać miesięcznie więcej tekstów. Być może zdarzają się takie okresy, kiedy i z 10 opowiadań powinno wyróżnienie dostać. Być może. Ale jeśli tak, to decydować o tym powinna Loża, w obecnym bądź innym stanie. A nie jedna osoba, która nie pomyślała o konsekwencjach.

Piórko to nie waga superciężka. Zależy mi na publikacji. Jak zresztą wielu osobom. I to jest dla mnie wiele ważniejsze niż to, że mam fajne auto, a niedługo będę mógł kupić jeszcze lepsze. Bo pisanie  i czytanie to pasja. Tak jak dla mojej dziewczyny taniec.

Ja jednak dodam, że dla mnie piórko to też więcej niż znaczek. Zwłaszcza teraz, kiedy wyróżnianych jest tak mało tekstów miesięcznie. Mam wtedy wrażenie, że ono coś znaczy. Każda nominacja mnie cieszy, a na wyniki czekam niecierpliwie. Mam teraz dwa piórka, a kilka innych moich tekstów uważam za dobre. Najwyraźniej jednak nie na tyle dobre, aby zasługiwały na wyróżnienie, mimo, że włożyłam w nie sporo pracy i emocji. Piórka – moim zdaniem – powinny pozostać wyróżnieniem przyznawanym kolektywnie.

Mogę więc chyba powtórzyć mój komentarz, który wcześniej skasowałam – właściwie zupełnie zgadzam się z tym, co napisał Prosiaczek.

 

No dobrze, knurku, (bo Ochy mi tak zagajać nie wypada :-) ), postawmy rzecz krótko i po męsku. Ryba odda piórko, to prosiaczek napisze coś ciekawego na portal? Rinos, też obiecasz? ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sajko, ale to nie o to chodzi, żeby ktoś oddawał piórko, tylko żeby takie akcje nie miały więcej miejsca. Ta sytuacja nie jest w żaden sposób zawiniona przez opiórkowanych.

Sethrael napisał:

Dodam też, że nie chciałbym otrzymać piórka taką drogą, zwłaszcza, że część wyróżnionych w ten dziwaczny sposób tekstów być może zostałaby i tak nominowana, a ich autorom towarzyszyłaby przy tym pełna satysfakcja z okazji przebrnięcia przez sito systemu. Teraz taką szansę stracili, bo uznanie za ich wysiłek zostało spłycone; jest po prostu efektem wybryku. Szkoda.

I mogę się pod tym podpisać. Ty właśnie masz zdaje się sporą szansę na uzyskanie piórka normalną drogą.

 

Prosiaczek często pisze coś ciekawego na portal, piórek ma parę, nominacji miał jeszcze więcej. Rinos pisze rzadziej, ale też ciekawie. Więc się zapewne prędzej czy później doczekasz. :)

Głupia sprawa w ogóle, bo ja nie chcę sprawiać przykrości osobom, które teraz dostały to piórko. Bo też ta sytuacja to nie jest ich wina. Więc chyba już zamilknę.

Ano Ocho, masz rację. Sethrael ma rację. I, co lepsze, brajt też ma rację. A DJ zrobił coś innego – bo też miał rację.

Ale jaja ;-) To może jednak ponominujemy stosowne opowiadania i zobaczymy, czy doczłapią się do głosowania loży – żeby sprawdzić, czy gust DJ-a przypadkiem nie pokrywa się częściowo z gustem loży? :-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sajko, ale co to zmieni? Zresztą, nie za bardzo wydaje mi się, żeby tu o to chodziło. I nie, nie wydaje mi się, żeby DJ miał rację.

Oj, jeśli DJ w ten sposób walczył z wyrzutami sumienia, to się dopiero wrąbał...

Edit: A może warto wprowadzić jakiś znaczek dla wyjątkowych tekstów w konkursach? Powiedzmy żółty dla podiumistów i w jakimś mniej złotym kolorze dla wyróżnionych?

Babska logika rządzi!

Ocho, chodziło mi o to, że racja jest jak... No sama wiesz, jak co ;-)

Znaczek konkursowy – przyjemny pomysł, ale byt wyłącznie konkursowy. Może po prostu, “poniżej” piórka, wprowadzić znaczek “Polecamy!” – dla tekstów nieopiórkowanych, ale jednak polecanych? Chociaż z drugiej strony, taką rolę pełni Biblioteka. Ech. Dla jajka powinna być specjalna ikonka Jajka, która oznacza, że Jajko docenił – i po sprawie ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nie :) Psycho – tego tekstu jeszcze nie czytałem, ale czytałem inny Twój tekst i na tej podstawie wierzę, że to piórko Ci się należało.

 

Opowiem jednak anegdotkę:

Hipotetyczny portalowicz zniecierpliwiony długim cyklem wydawniczym wrzucił opko na NF. Dostało piórko. Chcąc być uczciwy poinformował wydawcę, że zrobił coś takiego i liczy się z tym, że tekst stracił “papierową publikowalność”. Okazało się, że nie stracił, ale...

Fragment rozmowy wyglądałby np. tak:

– … nie powinieneś wrzucać całości. Usuń część.

– Oczywiście, zaraz usuwam. Nie wiem tylko czy nie zabiorą mi nagrody...

– Nagrody?

– No tak (tu nastąpiły dane stat. ile osób w jury głosowało ‘na tak’)

– AAA, to nie! To zostaw!

 

A teraz, jak okaże się, że miesięcznie przyznawane jest około 10 piórek, to będzie to argument za usunięciem tekstu, czy jego zostawieniem? Co o tej ‘hipotetycznej’ sytuacji sądzisz?

 

I ja podchodzę do tego naprawdę na luzie :) Swoją satysfakcję już miałem czytając komentarze. A wszystko przemija. Normalka.

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Dodam też, że nie chciałbym otrzymać piórka taką drogą, zwłaszcza, że część wyróżnionych w ten dziwaczny sposób tekstów być może zostałaby i tak nominowana, a ich autorom towarzyszyłaby przy tym pełna satysfakcja z okazji przebrnięcia przez sito systemu. Teraz taką szansę stracili, bo uznanie za ich wysiłek zostało spłycone; jest po prostu efektem wybryku. Szkoda.

Zapytam tak z czystej ciekawości. Biorąc pod uwagę średnią ilość przyznawanych miesięcznie piórek (a przecież są jeszcze teksty spoza konkursu), średnią długość tekstów apokaliptycznych w porównaniu do średniej piórkowej, ilość piórek przyznawanych rocznie szortom (bardzo sporadycznie, przy czym nie dziwi mnie, że szorty przegrywają konkurencję z dłuższymi tekstami), a także w przypadku tego konkursu średnią zawartość fantastyki w tych tekstach (np mój) w porównaniu do średniej piórkowej, statystycznie rzecz biorąc poważną szansę na przebrnięcie przez sito ma ewentualnie Ezechiel i... który tekst byś wskazał do pary? Nie żeby mi się te opowiadania nie podobały – całkowicie pomijam tutaj wartość literacką tekstów. Niektóre są świetne, jak np. tekst Virginii. Chodzi o statystyczną szansę na zapiórkowanie.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Rinos, ale to Misia ci wydrukują czy nie, mimo portalowej premiery? ;-)

Dzięki za komplement ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

 

Jestem nowy, ale tak już działają portale internetowe, że mogę wyrazić swoją opinię,  w sposób równie dostrzegalny, co, bez przytyku, “stare” wygi. 

Muszę przyznać, że z dużym wdziękiem i naprawdę przekonująco Sethrael wczuł się w rolę osoby , której ni stąd ni zowąd wetknięto piórko w … profil. Nie dziwota – to, zdaje się, piórkowicz z prawdziwego zdarzenia. Jest tu i niepełna satysfakcja i utrata szansy, i wybryk.  Jak zwykle, rzeczywistość jest jednak bardziej przyziemna. Powiem, jak to jest naprawdę. 

Tak: :D

Aha, zapomniałbym dodać: otrzymana nagroda zmobilizuje mnie do dalszej systematycznej pracy dla dobra polskiej fantastyki, tak mi dopomóż Pirx.

Pan Wysokiego Domu

I super! Pan elegancko się do tematu ustosunkował! To podsumowanie idealnie zamyka dyskusję :)

Niech Pirx Was prowadzi!

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

No to, Panie, tylko Ci pogratulować. Fajnie masz.

Sajko, ale to nie o to chodzi, żeby ktoś oddawał piórko, tylko żeby takie akcje nie miały więcej miejsca.

Wybrałem cytat z Ochy, bo był najbliżej, ale padało też kilka innych opinii w ten sam deseń. Wszystko spoko, rozumiem ten punkt widzenia, nawet się z nim zgadzam, ale... Jaki sens ma wszczynać debatę w tej kwestii, skoro zaraz po przyznaniu piórek Dj sam stwierdził, cytuję:

 

droga Lożo, potraktujcie to jako spontaniczny, jednorazowy wybryk dja, który po prostu nie mógł sobie poradzić z wyrzutami sumienia, że nie ma jak nagrodzić większej ilości tekstów. Dj – myśl na przyszłość a nie kieruj się wzruszeniem, bo po cholerę ustalasz zasady, które potem sam łamiesz?

Więc, przed Lożą kajam się turlając (albo turlam kajając) a Wy, konkursowicze – nie przyzwyczajać się!

Tak więc jest to kruszenie kopii o już wygraną sprawę i – moim zdaniem – mija się z celem.

 

Co do samego “postępku” Dj’a, to mogę mówić tylko za siebie. A ja ogromnie się cieszę się ze swojego piórka. Z jednej strony zgoda, że trudno porównywać je z tymi, które zostały przyznane drogą standardowej weryfikacji, ale z drugiej strony fakt, że zostało mi przyznane w tak nietypowy sposób, czyni je jeszcze bardziej unikatowym. A to cieszy. Jestem jednak świadom w jakich warunkach, i na jakich zasadach je otrzymałem – a i wszyscy zainteresowani to wiedzą, jestem tego pewien – i nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby porównywać, a tym bardziej równać, to moje piórko z innymi.

Jeśli jakieś piórka są tutaj “gorszej próby” to tylko i wyłącznie te przyznane przez Dj’a (ale i tak swoje kocham). Ja o tym wiem i Wy o tym wiecie, a całą resztę to i tak nie obchodzi, więc komu tak naprawdę stała się krzywda?

Swoją drogą, zanim zaczęliście debatę o tym, ile teraz warte są piórka, może najpierw warto by w końcu dodać/przywrócić (albo przykleić w jakimś dobrze widocznym miejscu, jeśli już gdzieś taka się znajduje – ja nie znalazłem) oficjalną informację o tym, czym one w ogóle są, kto je przyznaje, jak, za co, co się wiąże ze zdobyciem któregoś, dlaczego warto się o nie starać? Wtedy wielu nowych użytkowników nie musiałoby się zastanawiać, albo domyślać się na podstawie poszlakowych wypowiedzi innych, o co toczy się cała ta wojenka (tu przynajmniej ktoś przeczyta ten postulat).

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cień Burzy dobrze prawi. Nam się wydaje, że wiemy o co chodzi z tymi piórkami,  ale raczej nie jest to info łatwe do namierzenia. Sam DJ nie wiedział jaki są zasady przyznawania piórek (ha ha ha – I killed myself – jak mawiał Alf)!

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Z zasadami jest tak, że kiedyś były jakoś szczegółowo opisane, a potem dj tworzył ogólny temat FAQ i spisał je tam w skrócie, ale (to moja teoria, nie musi być prawdziwa) przy okazji ze względu na dobór słów zmieniając je w dość przypadkowo-nieświadomy sposób.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ok, Cieniu, masz rację. Wydawało mi się, że w miarę dokładnie przeczytałam wątek, a jakoś mi umknęły słowa dj-a. Może dlatego, że mi nagle jakoś tak chwilowo moje własne piórka opadły. ;)

Cóż, ja tego nie prze­ga­pi­łem, więc je­stem świa­do­my, że żadne akcje nie cofną przy­zna­nia tych pió­rek. Chcia­łem je­dy­nie za­sy­gna­li­zo­wać, że to nie jest okej, i że takie coś nie po­win­no po­wtó­rzyć się w przy­szło­ści. Bo jak nikt by tego nie po­ru­szył, moż­li­we, że DJ uznał­by, że od czasu do czasu takie akcje będą postrzegane wręcz dobrze. Skoro nikt nie pod­no­si sprze­ci­wu.

PS Przy­naj­mniej zna­la­złem dziś 60 zł w win­dzie, jak wy­cho­dzi­łem do pracy :-)

Domyślam się, że jako prawy i uczciwy Prosiaczek, zabrałeś 6 zł znaleźnego, a 54 zł zostawiłeś... ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

W jakich nominałach?

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

A ja mam nadzieję, że prosiaczek nie okaże się świ... ętym, i kupi za to dwie 0,7 i zapitę, a potem usiądziemy wszyscy i wypijemy. Jak nie za piórka, to za zgodę. Jak nie za zgodę, to za Dj’a. Jak nie za Dj’a, to za zdrowie sponsora, kimkolwiek jest!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Rzeczywiście, Prawy i Uczciwy Prosiaczek tak by zrobił – wziął tylko sześć, zostawił pięćdziesiąt cztery.

A Prosiaczek Satanista? – wyjąłby jeszcze sześć złotych i sześćdziesiąt sześć groszy ze skarbonki w najbliższym kościele, co dałoby okrągłą sumkę... Hłe, hłe.

 

 

Pan Wysokiego Domu

Haha, no co wy, wzią­łem 6 pa­czek, w 20 zło­tów­kach, a potem od­pa­li­łem windę obok, mając na­dzie­ję, że tam też coś się trafi :-)

Do kościoła miałem za daleko ;-)

A, no i węsząc podstęp, wychodząc na parterze, wcisnąłem jeszcze guzik, żeby winda pojechała na samą górę ;-)

Z napadu na moherową babcię, też ostatecznie liczyłoby się...

Pan Wysokiego Domu

Gratulacje. :)

Z drugiej strony 60 złoty to niektórzy nie zarabiają przez cały dzień. Takie znaleziska dewaluują sens ich pracy. ;-)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Gdyby ktoś podrzucałby mi codziennie parę groszy, chętnie zgodziłbym się na dewaluację mojej pracy  :-)

Osobiście widzę to tak, że jej sens zdewaluować może tylko odebranie pensji.

W zasadzie wystarczy, że minie parę lat bez podwyżki i już praca ulega dewaluacji, która wynika z dewaluacji pieniądza. I wszystko fajnie, bo to jest dość powolny proces. Tutaj mieliśmy do czynienia z gwałtowną dewaluacją. Taką jak pod koniec PRL, gdy obecna złotówka nazywała się Tysiąc Złotych. Jedyną zaletą tamtego stanu było to, że każdy mógł zostać milionerem.

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Brajcie, odpowiadając na zadane gdzieś wyżej pytanie, sądzę, że największe szanse mają teksty: Rybosława, Twoj, Zygfryda89 oraz uthModara. Dlaczego? Otóż dlatego, że sam je zgłosiłem/współnominowałem/wyłowiłem. A inne teksty, te z Apokalipsy? Mnie akurat nie interesują, nie moja tematyka. Skoro jednak interesują innych, to... zgłaszajcie je, do jasnej cholery!

 

Drogi współportalowiczu o wdzięcznym nicku Pan, mylisz się. Naprawdę jest tak:

Sorry, taki mamy klimat.

Rinosie, zabawne i trafne porównanie :-)

W tym przypadku to jest raczej inflacja, nie dewaluacja...

 

A tak bardziej w temacie, przychylam się do zdania, że Loża jest zbyt surowa.  To jest miejsce dla ludzi, którzy się uczą. Kiedy ktoś się nauczy, to przestaje dodawać teksty tutaj i zaczyna wysyłać je do  różnych redakcji lub na konkursy. Sytuacja, w której Loża ocenia surowiej niż redakcja Esensji jest odrobinę absurdalna... 

Smutna kobieta z ogórkiem.

Virginio, czy Ty naprawdę uważasz, że oceniając opowiadania zamieszczone na stronie Nowej Fantastyki, Loża powinna kierować się zwyczajami innej redakcji, wspomnianej przez Ciebie Esensji???

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Loża może kierować się takimi zwyczajami, jakim chce. Nie mówię o zwyczajach, mówię o surowości oceny. 

Smutna kobieta z ogórkiem.

Porównując pracę Loży z pracą obcej redakcji, mówisz o sytuacji odrobinę absurdalnej. Dla mnie to, że w ogóle dokonujesz takiego porównania, jest mocno absurdalne.

 

EDIT

A wszelkie uwagi o pracy Loży prosimy kierować tu: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/56842446

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

A czy w esensji jest ktoś, kto zna się na sci-fi? Czy tylko fantasy?

Swoją drogą, zgadzam się z regulatorką. Poza tym tutaj dostaję od paru osób taki feedback, jakiego gdzie indziej raczej próżno szukać. 

Ja polecam moich znajomych. Po ich opiniach zaczynam wierzyć, że jestem nowym Tolkienem, tudzież innym Crichtonem ;p

And one day, the dream shall lead the way

A w czym jesteśmy gorsi od Esensji, bo chyba nie rozumiem? : )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Rex87, 

Podziękuj znajomym. To miło z ich strony,  że nie wmawiają ci np. że jesteś wiertarką udarową. Wtedy dopiero byłaby katastrofa. :p

 

Beryl, 

Gorsi jeseście w tym,  ze nie łechczecie autorskich ego. A one są takie milusie... ;) 

Chociaż zbyt dużo miziania powoduje,że niektorym robią się od tego przekrwione oczęta i nie dostrzegają własnego nabufonowania. ;) 

 

EDIT: 

Skoro juz o tym mowa,  i pewnie o tym juz byla mowa.  Można by rozważyć  przydzielanie zawsze trzech wyroznien piorkami. Wiem,  wiem miesiac miesiacowi nie rowny,  ale taki schemat bylby motywujacy nieco bardziej.  Taki wtręt tylko. Skoro już każdy się wymądrza,  nie mogłem sobie odmówić ;) 

Pan Wysokiego Domu

Loża przyznaje tyle wyróżnień, ile wyjdzie w głosowaniu wszystkich członków, po doliczeniu głosów użytkowników. Moim zdaniem mamy sprawiedliwy system i nie widzę potrzeby mieszania w nim tylko po to, żeby na siłę wyróżniać dodatkowe teksty.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Dlatego znając już z poprzednich dyskusji na ten sam temat opinię Loży, apeluję do was – głosujcie na swoje ulubione teksty w comiesięcznych tematach beryla! :-)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Wydawało mi się, że wszyscy głosowali na te teksty już wcześniej. Myliłem się? :P

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Ja tam z Esensją mam swoje doświadczenia i nie zawsze są milusi ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

berylu głosują, ale im więcej tym weselej. ;-)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Mimo wszystko dodawanie opowiadań tutaj jest zdecydowanie bardziej “milusie” niż próby wysyłania tekstów do różnych redakcji i na konkursy, bo dopiero wtedy następuje prawdziwe zderzenie umiejętności z rzeczywistością i wymaganiami rynku. A od Esensji można otrzymać bardzo konkretną krytykę tekstu. 

Smutna kobieta z ogórkiem.

Jeden raz wysłałem swój tekst do Esensji – żeby zobaczyć, jak to rzeczywiście działa. Potem ten tekst wylądował tutaj. Jestem o wiele bardziej zadowolony z opinii, które dostałem na portalu: było ich, co oczywiste, więcej, i nie uważam, żeby w jakikolwiek sposób odstawały od tego, co napisali mi w odpowiedzi w Esensji.

Inna sprawa, że trochę nie rozumiem Twojego rozumowania, Virginio – z jednej strony wydaje Ci się “absurdalne”, by Loża była ostrzejsza od redakcji Esensji, z drugiej strony uważasz, że tutaj jest bardziej milusio?

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Tu jest milusio w sensie, że (przynajmniej dla mnie) kilka krytycznych komentarzy na forum  łatwiej przełknąć niż brak sukcesu w konkursie/odrzucenie tekstu przez redakcję. Surowe oceny Loży to inna sprawa i tylko jeden z elementów tego forum. Do Biblioteki np. nie jest już tak trudno się dostać.

Berylu my już tę rozmowę toczyliśmy chyba rok temu... Z mojego punktu widzenia możliwość opublikowania tekstu w różnych miejscach, w których jest w miarę profesjonalna korekta, ilustracje i gdzie zagląda sporo ludzi jest zdecydowanie bardziej wartościowa niż otrzymanie kolejnego piórka tutaj. Opinia od mc fajna, ale gra jednak wydaje mi się trochę nie warta świeczki.

Nie zależy mi już aż tak bardzo na opiniach od czytelników, tzn. są wartościowe, ale dostanie jak największej ilości komentarzy nie jest moim priorytetem. 

Smutna kobieta z ogórkiem.

Toczyliśmy, ale we dwoje – zdecydowałaś się jednak zahaczyć o temat przy okazji tego wątku, więc go podchwyciłem :) Okej – Twoje zdanie, to Twoje zdanie, chciałem tylko wyjaśnić na czym polega ta rozbieżność pomiędzy byciem milusim, a byciem surowym “jednocześnie”. Dzięki za odpowiedź.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

O, jaka dyskusja mnie ominęła. Może już po, ale wtrące swoje trzy grosze, a co.

Zacznijmy od tego, co oznaczają piórka. Przytoczę z pamięci, więc może minę się z prawdą i w takim przypadku proszę mnie poprawiać.

– Złote piórko – otrzymuje ktoś, kogo tekst został opublikowany w NF – czyli jest to taka odznaka spełnienia, chyba przez wielu z nas pożądana, ale nie jako taka, tylko z uwagi na to, co się za nią kryje.

– Srebrne piórko – otrzymuje autor, który zwrócił na siebie uwagę redakcji i który ma możliwość zaprezentowania swojego kolejnego tekstu bezpośrednio redaktorowi NF – oczywiście każdy może słać teksty do redakcji, ale w tym przypadku jest nadzieja, że tekst nie utknie na jakiejś stercie opowiadań do przeczytania, a rzeczywiście zostanie przeczytany i (tak sobie to wyobrażam, a wyobraźnię mam bujną), jeśli nie opublikowany, to przynajmniej konkretnie zrecenzowany. Jest to zatem jakaś szansa, którą wielu z portalowiczów chciałoby móc wykorzystać i dlatego o te piórka staramy się walczyć, nie po to, aby nimi błyszczeć w towarzystwie.

– Brązowe piórko – Przyznawane za docenione teksty autorom, którzy rokują i których redakcja miała mieć na oku (chyba jakieś takie określenie przeczytałem w odpowiednim wątku na starej stronie) – no właśnie, z tym obserwowaniem to raczej fantastyka. Co więc daje to piórko? Tak naprawdę wszelkie korzyści, jakie ono daje uzyskuje się zanim zostanie przyznane – nominacje (komentarze użytkowników), uznanie loży (czasem też z komentarzami) i wreszcie komentarz MC. To cała jego wartość, a potem jest ono już tylko nagrodą pocieszenia, bo do srebrnego jednak zabrakło.

W sumie DJ Jajko wykorzystał piórka właśnie w takim charakterze – jako nagrody pocieszenia. Osobiście nie mam z tym problemu, choć może nad własnymi sporo się napracowałem, ale i uzyskałem te korzyści, które wymieniłem. 

Podsumowując ten przydługi wywód – Piórko się nie zdewaluowało, bo wartość ma to, co się za nim kryje, a nie ono samo. Nie oburzajmy się więc na to, że komuś brązowe piórko przyszło łatwiej, bo ono nie powinno być dla nikogo celem samym w sobie. Celem powinno być zdobycie srebrnego, a potem wykorzystanie szansy na złote. Brązowe jest tylko (i aż) sygnałem, że zmierzamy w dobrym kierunku.

 

Przy okazji – pomysł racjonalizatorski.

Loża rekomenduje teksty, które potem czyta MC (a przy okazji dostają brązowe piórka). W ostatnim wątku z nominacjami Beryl zaproponował równoległy plebiscyt na najlepsze opowiadanie miesiąca według portalowiczów, a przy okazji marudził, że mu takie plebiscyty słabo wychodzą pod względem frekwencji. A może zrobić tak, że ten jeden najlepszy w miesiącu, wybrany przez ogół tekst loża przesyłałaby razem ze swoimi rekomendacjami do MC (choćby i bez piórka). To tylko jeden tekst więcej, nie mówiąc o tym, że i tak mógłby często pokrywać się z wyborem loży. Przy okazji byłby to taki wentyl bezpieczeństwa, dzięki któremu użytkownicy nie mogliby zarzucić loży, że pojawił się jakiś wybitny tekst, a nasi lożownicy się na nim nie poznali, lub byli zbyt surowi. Mogłoby to też wpłynąć pozytywnie na frekwencję takiego plebiscytu. No i MC miałby jakieś drobne info, o czym my szarzy ludzie lubimy sobie poczytać.

Przepraszam za to, że znów się rozpisałem. 

Pewnie ten pomysł już padł ze sto razy, ale gdyby opowiadanie, które dostanie najwięcej głosów w danym miesiącu przechodziło profesjonalną obróbkę i było dodawane np. jako gratis do elektronicznego wydania – o to byłoby o co walczyć! Wzrost ilości dobrych tekstów na forum gwarantowany (chociaż i tak jest nieźle w tej chwili).  W takim przypadku surowe oceny Loży byłyby jak najbardziej uzasadnione.

Wiem, że taki tekst jest “spalony”, ale wydaje mi się, że większość osób, które tutaj zaglądają nie ma czasu na szuanie perełek, wygodniej przyjść na gotowe.

Tak to wygląda z miejsca, w którym stoję;)

 

Po ponad dwóch latach na tym forum nadal nie rozumiem idei srebrnych piórek. Tzn. nie rozumiem sensu walki o ich zdobycie. 

Mam dobry tekst – wysyłam do redakcji, czekam trzy miesiące. Brak odpowiedzi – dodaję na forum i dowiaduje się,  co było nie tak z tekstem (lub zanim dodam wysyłam do pięciu innych redakcji i na trzy konkursy). Ryzyko wrzucenia tekstu, który nadaje się do publikacji = zero.

 

Smutna kobieta z ogórkiem.

i było dodawane np. jako gratis do elektronicznego wydania

a ktoś to w ogóle czyta? ;-)

 

Też idei srebrnych piórek nie rozumiem i sugerowałem jej zmianę przy okazji zmiany redaktora prozy polskiej w NF oraz prac nad nową stroną, ale ostatecznie zostało jak było.

To znaczy rozumiem co cały ten system jak i cała strona daje redakcji – na pewno dostają mniej słabszych jakościowo tekstów, bo te lądują teraz na portalu. Ale to nie zmienia faktu, że srebrne piórka nie motywują.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ojjj brajcie,  oj brajcie, 

Bo za dużo powiesz. Juz i tak moj swiat wypadł mi z moich rąk. 

Portal powstał tylko po to by do redakcji,  nie przysylano tekstów!? 

Sprytne....Idę chlipać w poduszkę . 

 

Pan Wysokiego Domu

Oj, nie mówię, czemu powstał, tylko czym wg mnie skutkuje. Z całą pewnością część tekstów które i tak nie miałyby szansy na druk trafia teraz tutaj, zamiast na skrzynkę redakcyjną. Nie mówię, że to główny powód istnienia portalu. Raczej jedna z konsekwencji jego istnienia.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Brajcie, zabrałeś dzieciom lizaki, wsadziłeś Świętemu Mikołajowi piłę mechaniczną w dupę i rozdeptałeś czaszkę Wielkanocnego Zajączka.

 

I co teraz mają zrobić ci wszyscy młodsi debiutanci, jeszcze przez życie nie uodpornieni na powyższe okrutne czyny, których właśnie potężnie zdemotywowałeś do prób podejmowania wysiłku twórczego i dalszego cyzelowania własnych tworów? ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No cóż. W życiu nie chodzi o to, by złapać króliczka... ale tym, co koniecznie chcą złapać, pozostaje jeszcze efekt tunelowy, który dowodzi, że nawet niemożliwe czasem się zdarza.

Każdy ma swoje zdanie. Zamiast próżnie deliberować, w pewnych kwestiach uświadomiony, idę pracować nad kolejnym tekstem ;-)

Hmmm, przeczytałam wszystkie komentarze i naprawdę wahałam się, czy coś pisać, bo było momentami gorąco, a ja patyka w mrowisko z zasady nie wciskam, ale...

Z piórka się cieszę, mimo że średnio legalne. Postępku DJa komentować nie zamierzam, on się zadeklarował, że wybryk jednorazowy, a ja nie czuję żebym nawet chciała cokolwiek tu podważać.

Tylko zastanawiają mnie wasze odczucia, co do faktu, że obecnie takie osoby jak ja mogą dawać punkty do biblioteki. Na początku uznałam, że mi się nie należy, więc nie będę z tego przywileju korzystać, ale patrząc jak się ugodowo tu zrobiło, jakoś tak zaczęłam się wahać...

Baba za mnie, wiem :P Zdecydować się nie mogę.

Tylko nie "Tęcza"!

Oj, masz piórko to korzystaj. ;-) Z tym ograniczeniem do opiórkowanych chodzi głównie o to, że to najłatwiejszy sposób na wykluczenie z grona głosujących przypadkowych osób. Żaden autor się przecież nie obrazi, jak uznasz jego tekst za wart biblioteki.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dobra, przyznam się, że nie przeczytałem, a powinienem, bo jestem przyczyną całego zamieszania.

Więc przeczytam w wolnej chwili – obiecuję.

Moim zdaniem nastąpił poważny błąd, wynikający z nieprzemyślanego działania. Ciekawe tylko, czy ktoś się do tego przyzna.

Ależ dokładnie się do tego przyznałem, tu i ówdzie – nie nazwałbym tego poważnym błędem ani jakąś straszną dewaluacją piórek ale przyznaję, że zgrzeszyłem spontanicznością – choć nie spodziewałem się takiego rozwinięcia tematu.

 

Cóż pozostaje – przeczytać, jak obiecałem i zasugerować redakcji zerknięcie, bo w sumie to wkroczyłem częściowo taż w ich kompetencję (jak i Loży).

 

/edit

Aaa, piórkowiec ma prawo głosować do biblioteki? Cóż w takim razie grono bibliotekarzy odrobinkę się nam zwiększyło – parafrazując: wielkie piórko niesie ze sobą wielką odpowiedzialność!

 

Ale z góry zaznaczam – z decyzji nie zamierzam się wycofywać.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

z decyzji nie zamierzam się wycofywać

 

No mam nadzieję – to dopiero by się porobiły jaja! :)

No to skorzystam z tego zaszczytu i może kiedyś przyznam komuś jakiś punkcik...

Ale nie obiecuję. Planuję być surowa w ocenie :>

Tylko nie "Tęcza"!

No, przeczytane! Swoją drogą, z Loży tylko regulatorzy biorą udział w dyskusji :)

 

– Srebrne piórko – otrzymuje autor, który zwrócił na siebie uwagę redakcji i który ma możliwość zaprezentowania swojego kolejnego tekstu bezpośrednio redaktorowi NF

Patrząc na tą definicję to powinienem przyznać w ramach nagrody pocieszenia srebrne i zaprosić do przesłania na mój adres tekstów – wybrane przesłałbym do _mc_ z propozycją publikacji :)

 

Mam nadzieję, że z tego całego zamieszania wyjdzie coś pozytywnego...

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Hahahaha, to ja proszę srebrne. ;-)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Wspominając miło bulkający jesienią baniaczek, byłbym dobrej myśli co do efektów fermentu ;)

Pan Wysokiego Domu

Przykro mi, Panie, że jeno wspomnienia zostały. No, chyba że efekt fermentu dojrzewa, to, tak jak przed naszą stronką, jasna przyszłość przed Tobą. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Mam nadzieję, że z tego całego zamieszania wyjdzie coś pozytywnego...

Może na początek warto rzeczywiście zdefiniować precyzyjnie piórka – kto je otrzymuje, od kogo, za co, przy jakiej okazji i co się z tym wiąże.  Nowi członkowie naszej portalowej społeczności mogą się czuć w tym zakresie zdezorientowani i niedoinformowani, a i starzy bywalcy bardziej czują definicje piórek intuicyjnie. A jeśli przy okazji DJ ma ochotę pochylić się nad niektórymi portalowymi opowiadaniami i delikatnie pomóc zaistnieć ich autorom, to pozostaje jedynie przyklasnąć.

Ja nie biorę udziału w dyskusji, bo nie widzę powodu, by powtarzać to, co już zostało powiedziane... Zwaliłeś, DJ-u Przejajeczny, ale jedyne, co można zrobić, to pozamiatać pod dywan ; P

 

Co do piórek, ich wartości, znaczenia i ewentualnych zmian w tej kwestii – się jeszcze zobaczy. Może coś wymyślimy, może zostanie jak jest.

 

Ale srebrne też chętnie wezmę, jeśli rozdajesz ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zwaliłeś, DJ-u Przejajeczny, ale jedyne, co można zrobić, to pozamiatać pod dywan ; P

Nic się zamiatać nie będzie – najwyżej wyjdzie z tego coś dobrego.

Musi!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dzięki Dju Carski, komiksy przyszły i są naprawdę wyczesane.

Kombinuj, kombinuj ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

najwyżej wyjdzie z tego coś dobrego

Jajecznica? Nie! Na szczęście aż tak się Loża nie zdenerwowała.

Wybaczcie, ale głodnemu chleb na myśli, a dobra jajecznica nie jest zła. 

Z jednego jajka? Toż to nawet patelni nie ma po co wyjmować. ;-)

 

edit: Ale gdyby tak jajko ubić, byłby omlecik...

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Czyli – nie warto było smażyć, więc się upiekło :)

dj nie z tych, co pękają :)

Pan Wysokiego Domu

Zależy jak długo gotowany ;)

And one day, the dream shall lead the way

Melduję, że komiksy dotarły. A właściwie – KOMIKSY.

Cudeńko :)

Dziękuję ;)

 

Przy okazji widzę, że tu jakieś marudzenia. Marudy zapraszam do czytania opowiadań, ewentualnie pisania. :P

http://tatanafroncie.wordpress.com/

Zazdroszczę. :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Patrz, bydlaka, jeszcze w oczy kłuje KOMIKSAMI... Dawaj go, namierzaj, znajdziemy cfaniaka i zabierzemy sobie... ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Zazdrość jak najbardziej słuszna, bowiem komiksy cudne :)

Zapraszam do Sopotu :P

http://tatanafroncie.wordpress.com/

To ja się nawet nie przyznaję, że brakuje mi dostatecznie eleganckiej półki, by należycie wyeksponować moje KOMIKSY. Ale przynajmniej leżą w godnym towarzystwie, muskane okładką “Zakonnej”.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nowa Fantastyka