- Opowiadanie: Perrux - Trójpojedynek - dogsdumpling vs Lord Vedymin vs Perrux

Trójpojedynek - dogsdumpling vs Lord Vedymin vs Perrux

Temat: Tekst złożony z 14 zdań, po jednym z każdego dotychczasowego pojedynku.

Termin głosowania: do 12.03.2018, godzina 22:00

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Oceny

Trójpojedynek - dogsdumpling vs Lord Vedymin vs Perrux

Ups

dogsdumpling

 

Tym razem wpadł w poważne tarapaty. Uśmiech, który pojawił się na twarzy Zębowej Wróżki, był najbardziej demonicznym uśmiechem, jaki kiedykolwiek widział świat. Wielkie nieba, wygląda, jakby samo piekło ją pochłonęło, a dnia następnego wypluło!

– Usiądź koło mnie. Nie chcę tu dłużej na ciebie czekać.

Cóż, westchnął w duchu. Niemcy uciekali w popłochu przed przeważającymi, bardziej zdeterminowanymi siłami wroga. Kolana zaskrzypiały, krzyż zapłonął z bólu.

– Pospiesz się!

Mury zamczyska drżały.

– Lateks, skóra i gipiura, sado-maso, dół i góra…– nuciła cichutko, aż serce rosło w piersi.

I tak co dzień coś innego. Nic nie miało ocaleć.

 

 

 

Kosmita też człowiek, napić się musi

Perrux

 

Kolejny atak nadciągał. Napięte do granic nerwy niemal dzwoniły. Chyba są głodne, pomyślałem z pewną dozą niepokoju.

– Dobrze, że wkrótce wylatujemy. Skąd wy je wszystkie wytrzasnęliście?!

– To fakty znane każdemu.

Konwersację przerwał potężny wstrząs. Te płomienie, iskry!

Tak rozpoczyna się inwazja obcych.

Miecio od razu wyszarpał mi reklamówkę z alkoholem. Poirytowany wrzaskami szef całego zamieszania ujął potężny artefakt, jedyny, który mógł przywrócić względny spokój.

Wypili podarunek.

Otaczały go przyjazne uśmiechy. Kolejne toasty potoczyły się po sali, a kielichy pełne złotych trunków odbijały się z impetem o siebie, aż płyn kapał na stoły, ubrania i podłogę.

 

 

 

Pan zapłakał

Lord Vedymin

 

Mury zamczyska drżały. Oświetlenie padało na piękną niewiastę. Napięte do granic nerwy niemal dzwoniły. Wyciągnąłem rękę, lecz napotkałem powietrze. Więcej światła. Rysy twarzy się wydłużyły, zmarszczki pojawiły się najpierw obejmując okolicę oczu, czoło i usta.

Jeszcze nie teraz.

***

Za drzwiami była ciemność. Bitym traktem samotnie szedł mężczyzna. Zawołałem go, choć nie miałem nadziei, że jego pomoc na coś się zda.

***

Pantofel zamiera na szarej płycie chodnika. To wszystko na nic.

Przecież oni sami chcieli. Nic nie miało ocaleć.

Koniec

Komentarze

Rozumiem, o co chodzi w tej zabawie, ale tak naprawdę wyszły trzy krótkie teksty o niczym. 

Ale podejrzewam, że dobrze się bawiliście ;)

Heh, wygląda na to, że czelendż był trudniejszy, niźli mi się wydawało. Bo istotnie, teksty wyszły… hmm, o niczym. Głosuję na Kosmita też człowiek bo tam przynajmniej wiem o co chodzi. I bliska jest mi moc potężnego artefaktu :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

No to ja głosuję na bramkę nr 2, czyli “Kosmita też człowiek, napić się musi”. Głównie za to, że zrozumiałam (taką mam nadzieję) historię, którą zamierzało opowiedzieć Autorro.

A wcale nie dlatego, że rozpoznałam dwa własne zdania. A trzecie coś znajomo brzmi, ale nie jestem pewna. BTW, widzę, że moje dzwoniące nerwy robią zawrotną karierę. :-)

Babska logika rządzi!

Oh, my…

Kosmita też człowiek, bo pozostałe średnio ogarniam. Za dużo treści do przekazania, przy tak ograniczonych środkach.

 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Ostatniego tekstu nie rozumie w ogóle. Kosmita też człowiek, napić się musi, nie jestem zwolennikiem picia, więc nie przekonał mnie to siebie. Wybieram mniejsze zło Ups i straszną Wróżkę Żębuszkę oraz codzienny koszmar.

Kosmita też człowiek, napić się musi

Zabawna humoreska i tekst jest najbardziej zrozumiały z zaprezentowanych czternastek. Mój głos na ten utwór.

 

Straszna Zębowa wróżka – pomysł fajny, nie jestem tylko pewien czy do końca rozumiem przekaz. Ja bym powiedział, że Wróżka dorwała/ma jakiegoś kochanka i codziennie serwuje mu jakieś erotyczne zabawy. Kochanek najwidoczniej nie jest zbytnio zadowolony.

 

W ostatnim, nie umiem znaleźć wspólnego mianownika wszystkich scen :( Podejrzewa, że to jakaś histroia z duchami ^^

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Pomysł na pojedynek niezły :) Wszystkie trzy teksty pozszywane jak potwór Frankensteina i ciężko mi było do końca zrozumieć treść, ale po zastanowieniu najbardziej przypadł mi do gustu utwór Ups. Także mój głos wędruje na niego :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

No to zaczynamy liczenie:

Kosmita też człowiek, napić się musi – 4

Ups – 2

Pan zapłakał – 0

 

Dzięki za głosy! Kosmita, mimo że nie do końca trzeźwy, zaliczył najlepszy start spośród zawodników. Czy dotrze do mety niezagrożony? A może złapie go zadyszka? Wszystko w Waszych rękach! ;D

 

Temat rzeczywiście wcale do prostych nie należał ;)

Finklo, powinnaś dostać nagrodę za najbardziej użyteczne zdanie ;P

 

PS. Jeśli chodzi o mój tekst (oczywiście teraz nie powiem, który z trójki) – po zakończeniu głosowania jako ciekawostkę mogę podać bibliografię, informując o pochodzeniu każdego ze zdań.

Głosują na Kosmitę.

Przemówił do mnie ten wypity podarunek. :)

Bibliografia mogłaby być ciekawa. :-)

Babska logika rządzi!

Za przedmówcami, trochę mgliste te szorciaki…

Głosuję na Kosmitę, z tych samych powodów, co inni. :)

 

Widzę, kilka zdań o większej popularności. ;)

Mury zamczyska drżały.

Napięte do granic nerwy niemal dzwoniły.

Ich autorzy będą połechtani. :)

 

O kurczę, oba moje. :-)

Babska logika rządzi!

Kosmita też człowiek… – za przytomne zachowanie Miecia i właściwe zagospodarowanie artefaktu przez szefa.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

A mnie się Kosmita najmniej podobał. Wykonanie w porządku, ale zabrakło mi jakiejś mocniejszej puenty.

 

Ups – zinterpretowałam tak jak Mytrix. Dla mnie fajny tekścik, zabawny (chociaż na swój sposób przerażający :D). I świetnie wyszedł pierwszy akapit.

 

Pan zapłakał – nie wiem, czy ten tekst ma jakąś oficjalną interpretację, zgodną z zamysłem autora, wygląda raczej, jakby to czytelnik mógł zdecydować, co sobie złoży z przedstawionych obrazów. Ale spodobało mi się – intrygujące i z fajnym, dosyć mrocznym klimacikiem.

 

Jestę hipsterę i głos leci na Pan zapłakał.

Nie podoba mi sie pomysł pojedynku, ale zagłosuję na Ups.

"Ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy" - "Dzikość serca"

Fajny pomysł, ale miał chyba małe szanse na powodzenie. Głosuję na Pan zapłakał. Nie wiem, czy autor coś miał na myśli, czy po prostu pozszywał ze sobą te zdania, ale całość prezentuje się całkiem ciekawie :)

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Dzięki za kolejne głosy :) Kolejne podsumowanie:

Kosmita też człowiek, napić się musi – 7

Ups – 3

Pan zapłakał – 2

 

Sytuacja nie zmieniła się bardzo, ale nic nie jest jeszcze pewne.

Jeszcze do zasłużonych zdań trzeba dodać "Nic nie miało ocaleć", bo kończy aż dwa teksty!

Trochę mnie nastraszyliście. Miałem wrażenie, że padłem ofiarą jakiegoś nowego i szczególnie agresywnego szczepu wirusa grypy i że gorączka, która już minęła, trwale uszkodziła jakieś obszary w moim mózgu. Bo żeby przeczytać trzy teksty trzech różnych autorów (którzy dodatkowo obcy mi nie są) i nie zrozumieć żadnego, nie wyłapać ani jednej puenty…

A potem zajrzałem do wątku konkursowego. :) 

Jak wydobrzeję do końca, to może będę w stanie wychwycić, o co chodzi w choć jednym tekście. Wtedy zagłosuję, a na razie życzę wszystkim zdrówka.

Teksty wywołują konfuzję (i strach!) wśród komentatorów, ale bój wciąż trwa :D

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

Rzeczywiście, dosyć niejasne szorciki. Dopiero po dwukrotnym przeczytaniu każdego zrozumiałem ten o kosmitach, także oddaję swój głos na Kosmita też człowiek, napić się musi.

Pan zapłakał!

 

Nie rozumiem popłochu, całkiem spora ilość obecnych – i przeszłych – tworów literackich jest bardziej zawiła i pozawiona sensu od tych trzech tekstów (patrzę na was, wiersze) ;d

Ja tam nie czuję się spłoszona, raczej rozczarowana.

Count głosuje na Dogsdumpling :>

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Count,

pojedynek jest oficjalnie anonimowy, więc muszę prosić Cię o tytuł, na który głosujesz (zobaczymy, czy rzeczywiście tekst mój :P).

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

Count, jeśli chcesz zagłosować na konkretną osobę, a nie tekst, wybrałeś złego autora. To ja tutaj liczę punkty :)

Przepraszam tych, którzy czują się zawiedzeni – potraktujcie pojedynek bardziej jako ciekawostkę niż starcie autorów, którzy starają się zaprezentować literackie umiejętności i twórczy kunszt ;) Ze swojej strony mogę tylko zapewnić, że starałem się zlepić coś sensownego z dostępnego materiału ;D

 

Aktualny stan:

Kosmita też człowiek, napić się musi – 8

Ups – 3

Pan zapłakał – 3

 

Głosowanie kończy się w poniedziałek o 22:00!

Ciekawa próba, chociaż mam chyba jak Anet, nie widzę zbyt wiele sensu w tych króciakach. Z tego względu nie jestem w stanie wybrać któregoś.

muszę prosić Cię o tytuł, na który głosujesz

Rozważę tę prośbę, jakem hrabia!

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Pojedynek zakończony! Dziękujemy głosującym za udział w zabawie :)

 

Wyniki wraz z autorami:

Perrux: Kosmita też człowiek, napić się musi – 8

dogsdumpling: Ups – 3

Lord Vedymin: Pan zapłakał – 3

 

A na deser, zgodnie z obietnicą, bibliografia mojego tekstu:

 

Kolejny atak nadciągał [thargone vs Vermanitus]. Napięte do granic nerwy niemal dzwoniły [Finkla vs Mytrix]. Chyba są głodne, pomyślałem z pewną dozą niepokoju [akanir vs CountPrimagen].

– Dobrze, że wkrótce wylatujemy [Bailout vs Blacktom]. Skąd wy je wszystkie wytrzasnęliście?! [Iluzja vs dogsdumpling]

– To fakty znane każdemu [Lord Vedymin vs thargone].

Konwersację przerwał potężny wstrząs [Finkla vs Mytrix rewanż]. Te płomienie, iskry! [beryl vs rokitnik]

Tak rozpoczyna się inwazja obcych [Joseheim vs Mytrix].

Miecio od razu wyszarpał mi reklamówkę z alkoholem [Unfall vs Iluzja]. Poirytowany wrzaskami szef całego zamieszania ujął potężny artefakt, jedyny, który mógł przywrócić względny spokój [Onetwo vs Finkla].

Wypili podarunek [thargone vs Naz].

Otaczały go przyjazne uśmiechy [Joseheim vs Morgiana]. Kolejne toasty potoczyły się po sali, a kielichy pełne złotych trunków odbijały się z impetem o siebie, aż płyn kapał na stoły, ubrania i podłogę [Morgiana vs beryl].

Gratki, Perruksie. :-) Dobrze wybrałeś swoje zdania.

Babska logika rządzi!

Dziękuję (także za zdania, bo wsparłem się dwoma Twoimi) ;)

 

Edit: Dla tych, którzy nie zrozumieli: tekst miał być prostą humoreską, pokazującą moc alkoholu w trudnych sytuacjach. Wiadomo, że procenty szkodzą i bywają przyczyną problemów (z czym oczywiście się zgadzam), ale czasami są też dobrą opcją, kiedy chcemy np. pogodzić się z sąsiadem, czy… odeprzeć inwazję obcych, zmieniając ją w imprezę ;D

Wiem, wiem – treść nie jest szczególnie głęboka, ale zasoby były ograniczone ;)

Ja Ci dam ograniczone zasoby! ;-)

Dobra, teraz czekamy na egzegezę pozostałych dwóch. :-)

Babska logika rządzi!

Gratulacje dla zwycięzcy! :D

Co do Ups, to Mytrix i Teyami dobrze zinterpretowali scenkę. Wróżka-zębuszka ma bardzo duże wymagania i lubi eksperymenty. Bohater nie wiedział, na co się pisze, wdając się w z nią w romans ;-)

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

A co mi tam, odpowiem na Twój żart dowodem! Ograniczone – jeśli policzy się wszystkie zdania, to… wyjdzie skończona liczba ;)

 

Oj, prawie bym zapomniał: dziękuję współzawodnikom za podjęcie wyzwania i wspólną zabawę!

Gratuluję zwycięzcy i zarazem autorowi najbardziej zrozumiałego tekstu.

Tym bardziej gratuluję, że nie było łatwo. Jak sam przekonałem się w trakcie pojedynku z Lordem Vedyminem, drakońskie warunki pojedynku mocno wpływają na jakość tekstu. 

Ha, na marginesie, zauważyłem, że całkiem sporo Thargona w tych pojedynkach. Chyba przyznam sobie odznakę weterana ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Gratulacje Perrux. Jak zobaczyłem ten tekst, byłem pod wrażeniem składności, biorąc pod uwagę warunki.

Jeśli chodzi o mój tekst, to chodziło w nim o próbę wybawienia ludzi z piekła.

Uuu, Lordzie, chyba przeceniłeś Czytelników. Ja tu w ogóle piekła nie widzę.

Babska logika rządzi!

Najlepszy tekst zwyciężył, ale reszcie gratuluję podjęcia wyzwania. Szkoda, że je przegapiłam. :(

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Nowa Fantastyka