- Opowiadanie: Anonimowy bajkoholik - Błąd systemu

Błąd systemu

Oceny

Błąd systemu

 Szum pracujących na najwyższych obrotach wentylatorów przeszkadza w pospiesznym wyszukiwaniu informacji.

Lekarz rzuca mi pytające spojrzenie – czeka. Jeśli teraz nie wezmę się w garść, wszystko runie, a wieloletnia droga do celu okaże się niewarta funta kłaków. Diody, przyczepione do czaszki Dawcy DD13, migoczą rytmicznie, co świadczy o prawidłowym przepływie prądu w zatopionych pod skórą elektrodach.

– Tobori, ciąć, czy nie? – pyta chirurg. Widzę, jak nerwowo obraca skalpel w obleczonej zieloną rękawiczką dłoni. Jest zdenerwowany.

– Błąd systemu! – mówię. – Zadaj pytanie jeszcze raz… Błąd systemu. Zadaj pytanie…

Wyłączam wentylatory. Moją wizję stopniowo ogarnia ciemność, coś trzeszczy. Nie chcę widzieć kolejnego nieudanego przeszczepu Intelektu.

Koniec

Komentarze

"Widzę, jak nerwowo obraca skalpel w obleczonych zieloną rękawiczką dłoni." – literówka.

Nie wiem czy pojąłem o co się w drabblu rozchodzi, czy to SI nie chciała patrzeć więc się wyłączyła?

Nie wiem czy słusznie, ale obawiam się, że przeszczepy rzeczonego Intelektu chyba nigdy nie będą udane.

Hmmm. Trochę maławo danych.

Dr google się zawiesił, ot co. A podwykonawca, w postaci chirurga, jest w czarnej…

Ciekawy koncept, ale wykonanie, hmm, nie złe, ale jakoś tak mało soczyste.

 

Widzę, jak nerwowo obraca skalpel w obleczonej zieloną rękawiczką dłoni. Jest zdenerwowany.

To takie podwójne powtórzenie, mam wrażenie. Raz – słowo podobne, dwa – opisujesz to samo uczucie.

No, błąd systemu jak to błąd systemu. Szkoda, że nie wyrzucił “niebieskiego ekranu śmierci” ;) Trochę uśmiechnęło, ale jakoś mocno nie poruszył.

Zbyt mało danych do zrozumienia drabbla. Ale rozumiem, że to błąd systemu…:-)

Niestety nie rozumiem. Błąd systemu :)

Nowa Fantastyka