- Opowiadanie: Unfall - Kropla

Kropla

Ostatnio było na wesoło, to teraz spróbuję wywołać dreszcze... wierszem.

Dyżurni:

brak

Oceny

Kropla

Powinieneś był wiedzieć, że nie należy dróg prostować,

a w ciemnym zaułku ktoś może się chować.

Wtem błysnęło ostrze…

i

kap

kap kap

wiesz dobrze

to krew

 

 

a

tak

to ktoś

twoje gardło

ciąć śmiał

 

 

i

myśl

ucieka już

łabędzi będzie

to śpiew

 

 

a

życia

scenariusz

kulką papieru 

się stał

 

 

ty

dłonią

chcesz swą

strumień krwi

zawrócić

 

 

w

gardło

wcisnąć go

tak byś nadal

żyć mógł

 

 

a

wiesz

przecież że

teraz musisz się

przewrócić

 

 

i

trup

na ulicy

zaraz będzie

stygł

 

 

Nim

ostatnia

kropla z ostrza

na zimny bruk opadnie,

ty leżysz w szkarłatnej brei, bez ducha, bezwładnie.

 

Koniec

Komentarze

O, i to jest ciekawa forma! 

Co prawda, miast dreszczyka, czuję rozbawienie… Ale czy to źle? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Bardzo źle. “Horror” to jedyne alibi dla opublikowania tekstu bez fantastyki. Jak się nikt nie przestraszy, to jeszcze będę musiał usunąć. Bój się! ;)

Dreszczy nie miałem, ale pomysł na formę fenomenalny! Może tylko trzeba było robić te kropelki większe, bo zacinałem się co słowo, czytając, co było trochę frustrujące. :p

Fajny ciurek. Chyba mogę tak nazwać wiersz pisany w formie kapiącej ciurkiem krwi? Nie jest straszny niestety i z horrorem niewiele ma wspólnego moim zdaniem. Ale ma fantastyczną formę Unfallu i to powinno wystarczyć ;)

Ciekawa zabawa.

Po przeczytaniu spalić monitor.

"horror" to jedyne alibi dla opublikowania tekstu bez fantastyki

No to powiedzmy, że napisałeś wierszowanego slashera. Coś jakby "Piątek trzynastego", w którym aktorzy mówią szekspirowszczyzną ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ciekawy wiersz obrazkowy. Podobało mi się.

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

MrBrightside – ​pewnie krople powinny być większe. Cóż, powiedzmy że wiersze zazwyczaj są trudniejsze w odbiorze ;)

mr.maras – ​no niestety, straszenie mi nie idzie. Teraz, po nadaniu formie nazwy “ciurek” to już tym bardziej ;)

thargone – o, widzisz – ​wierszowany slasher brzmi groźniej niż ciurek :)

dogsdumpling – ​fajnie, że się spodobał. Chętnie jeszcze zmieniłbym kolor czcionki, ale się nie da.

 

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Wierszowany slasher brzmi groźniej, niż ciurek 

Święta racja. 

"– Hej, a znacie ciurek Unfalla?" 

Brrr. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Brrr. 

​A jednak dreszcze się pojawiły ;)

:-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ciurek i tak brzmi z tym “r”​ bardziej horrorowato niż kapek, który także mi przyszedł do głowy. Ale może faktycznie pozostaniemy przy określeniu slasher. Przyjdą panie, zaczną komentować ciurka Unfalla i zrobi się dwuznaczna sytuacja.

Po przeczytaniu spalić monitor.

A teraz nie jest dwuznacznie, gdy o owym ciurku dyskutują sami panowie? ;D

Racja. Teraz wszelkie komentarze odnośnie kształtu, długości i formy mogą okazać się niejednoznaczne. Porozmawiajmy zatem o treści.

Po przeczytaniu spalić monitor.

O rany. Fajne!

A z tym ciurkiem to nawet straszne :P

Co prawda nie wiedziałem za bardzo w jakim tempie czytać, bo rytm tu chyba nie istnieje, ale przekaz w porządku, a efekt wizualny naprawdę wyjątkowy.

Dobra robota, Unfall.

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Forma o wiele lepsza niż treść, ale i tak czytało się przyjemnie. Ciekawy eksperyment.

Jak na tak mało oryginalny temat,  to forma jest bardzo ciekawa. Szczególnie w połączeniu z początkiem.

"Ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy" - "Dzikość serca"

Bardzo fajny pomysł na formę. Choć trochę późno się zorientowałem, że to nie mają być choineczki, tylko krople. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Jeśli można uznać, że przerost formy nad treścią jest czymś dobrym, to chyba tylko tutaj. ;) 

No, Unfallu, kształtny ten Twój ciurek :D

Brightside narzekał, że się zacinał przez krótkie słowa. Ja się nie zacinałam, ale to “wiesz dobrze / to krew” w pierwszej kropelce mi zabrzmiało jak rap i właściwie jechałam tym rapsowym rytmem już do końca. Ktoś chce może to nagrać i wrzucić? Bo chętnie bym posłuchała :p

Przesłanie na kolana nie rzuciło, ale szacun za formę.

Gdybyś dopisał jeszcze troszeczkę, to Twój ciurek awansuje na drab(elk)a. ;-)

Babska logika rządzi!

Mnie się podobało, dobre, jakaś odmiana w stosunku do codziennego portalowego wyrobnictwa ;) Muszę przyznać, że na swój sposób dowcipne to jest. Dowcipne również i w starszym sensie tego słowa, to znaczy – chytre, duża inwencja!

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Wystarczającym horrorem jest tag wiersz, bałem się kliknąć :-) A w środku znalazłem ciekawy ciurek slasher :) tzn. treść jest ok, ale forma super :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Ciekawa forma. :)

Nie wystraszyło, ale ogólnie się podoba. Ciekawe.

Bardzo mi się podoba, choć też nie zadrżałam ze strachu, natomiast graficzna forma kropel krwi, miód malina, zwłaszcza, że sama treść też ładnie brzmi. Podoba mi się szczególnie homofonia słów: “łabędzi będzie” → super. Nie wiem, czy przestrach, czy niepokój nie pryskają przy słowie “breja”. Wydaje mi się, że właśnie w tym momencie znikło całe napięcie, które wierszowi udało się zbudować. 

Bardzo ciekawe, Unfallu, bardzo ciekawe :)

 

Mnie również nie przestraszyło, ale forma jak najbardziej na plus.

Tylko że ja chyba jestem spaczona, bo miałam skojarzenie z bożonarodzeniową choinką, a nie z kroplami… Kropel nie widziałam, dopóki rosebelle w komentarzu wyżej ich nie wskazała :O

blush

Po pierwszych skojarzyło mi się z tym. Illusion – Nóż

Serio, gitarowy riff sam zaczął grać mi głowie. :D

 

Kompletnie nie znam się na wierszach, więc masz mojego ignoranckiego yes (klika).

Pozdro. :)

Sith Happens!

Czytałam kolejne krople zdjęta prawdziwą grozą, a i zadowoleniem zarazem – co za ciurek! ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Kropelki eleganckie, jak od sztancy. Kałuża na końcu też fajna, zwłaszcza z tym “bez ducha, bezwładnie”. Najsłabiej wypada ten nawis u góry – finezyjność rymu “prostować”/”chować” nie pozwala poważnie traktować deklaracji autora o chęci wywołania nastroju grozy ;)

Świetny pomysł z tymi kroplami :) i tym, że ostatnia się rozlała, zresztą zgodnie z treścią. Bardzo misię :)

Forma bardzo ciekawa, treść prosta, ale chyba tak miało być, toteż lektura należała do przyjemnych. Tylko do połowy tekstu nie potrafiłem złapać jednostajnego rytmu, ale to już moja wina :D

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Oj, ile mi komentarzy nakapało :)

Bardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że mój ciurek (nazwa się chyba już przyjęła i nic na to nie poradzę) wydał się atrakcyjny, przynajmniej co do formy. Czasem nawiedzi mnie jakiś dziwny pomysł i szkoda nie poeksperymentować, tym bardziej że to fajna zabawa. 

A to, że wszystko się już w listopadzie kojarzy z choinkami, to wina wszelkiej maści marketingowców, którzy już od teraz na świętach chcą zarobić. Właśnie popijam Colę z Mikołajem na butelce – ​paranoja.

Pozdrawiam serdecznie.

 

PS

Dzięki za bibliotekę (przegapiłem i nawet nie wiem komu), tym bardziej że wiersze raczej nieczęsto tam trafiają.

Najsłabiej wypada ten nawis u góry

A ten nawis nie jest nożem?

Babska logika rządzi!

Miał być nożem.

Niezła forma, muszę przyznać. Wiedziałem, że potrafisz coś napisać, oprócz grafomańskiego “blekotu”. Podoba mi się, zwłaszcza pojedyncza literka na początkach strof. I ta treść kap, kap, chlapnęła mi ładnie.

Bardzo interesująca kompozycja.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Fantastyczny pomysł na formę! Świetny literacki eksperyment i niesamowicie udany. Dreszczy nie było, ale za to uśmiech po zrozumieniu zamysłu jak najbardziej tak :D

Nowa Fantastyka