- Opowiadanie: Karol123 - Holmes na wakacjach

Holmes na wakacjach

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Biblioteka:

Użytkownicy, śniąca, RogerRedeye

Oceny

Holmes na wakacjach

Drogi Watsonie,

miałem wątpliwości, kiedy Ty, jako doktor i przyjaciel, nalegałeś, żebym wyjechał na długo odkładany urlop. Jakże się myliłem! Jest wspaniale!

Pamiętasz profesora Jamesa Moriarty? Nie żyje. Zabiłem go. Bawiłem się przy tym wyśmienicie!

Znalazłem wspaniałego garbarza. Właśnie szykuje mi pugilares ze skóry profesora Moriarty.

Zawiązałem też nowe znajomości. Poznałem przyjaciela. Trochę dziwny typ… ale lubię go. Lecter się nazywa. Mówi, że jest doktorem. Zapytał, czy może uciąć uszy profesorowi. Masz pojęcie, po co mu one? Wszak najlepsza skóra – według garbarza – znajduje się na brzuchu! Jednak nie będę wnikał… Mój zmysł dedukcji podpowiada mi, że ten Lecter to dobry człowiek.

Nie tęsknię, ponieważ tutaj bawię się o wiele lepiej niż z Tobą w Londynie.

 

 Sherlock Holmes

 

PS. Pani Hudson za dwa dni będzie miała zawał, więc przyszykuj swoją torbę.

 

Koniec

Komentarze

Hm, jakiś taki nieholmsowaty ten Holmes :)

Za to post scriptum bardzo udane. 

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

soku1403, ajj tam, trochę się chłopinie poszalało na wakacjach ;)

 

No tak, właściwie spędzone wakacje potrafią rozregulować najtęższy nawet umysł, a zręczną dedukcję zamienić na umiejętność wieszczenia. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Zabawne, podobało mi się :D

To musiały być naprawdę wyjątkowo ekscytujące wakacje dla Holmesa.

regulatorzy, z tym ekscentrykiem nigdy nic nie wiadomo :)

Nerissa, dzięki :)

Oj tak, ładnie tam zabawił ;)

Taaak, poszalał stary Sherlock. Ale dobrze, że znalazł nowych kumpli. Lecter, odróżnieniu od Watsona był cholernie inteligenty. :-)

Babska logika rządzi!

Bardzo fajny short :) Podoba mi sie :)

Uśmiałam się (wewnętrznie bo jest 7 rano i reszta domu śpi). Fajny szorcik z wykorzystaniem moich ulubionych postaci. Najs.

Fun przechwycił, ja przeczytałam.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

katia72, rosebelle, dzięki, miło to słyszeć :)

Jeśli już poszedłeś w tym kierunku, wolałbym ciut bardziej doprawione. Coś w stylu “Doktor Lecter serwował jajecznicę z móżdżkiem na śniadanie. Muszę ci powiedzieć, że to prawdziwy dżentelmen”. Ale ja maruda jestem i trochę głodny w tej chwili. Pozdrawiam.

Przeczytałam.

Czy Lecter to czasem nie anachronizm? Era wiktoriańska a wiek dwudziesty? ;) Zgadzam się też Darconem, że przydałoby się lekkie doprawienie tekstu o dodatkowe elementy charakterystyczne dla tej postaci.

Jednak suma summarum ciekawy pomysł, bezpośredni, bez podtekstów. Miła lektura.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nie mogłem się powstrzymać, żeby zapoznać te dwie postaci :)

Zaiste, jakiś nieholmesowaty ten Holmes. Czemu miałoby go nagle zacząć interesować wykonywanie przedmiotów z ludzkiej skóry, tak właściwie? ; /

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To od opium mu się tak porobiło ;)

O, nawet udało mi się znaleźć fotografię. Nieźle się tam panowie bawią ;)

 

 

 

Przeczytałem. Skomentuję po zakończeniu konkursu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Jestem fanem Holmesa. Jak pracowali na ciele Moriarty’ego jeśli ten spadł z urwiska, z tego co pamietam? Sherlock Holmes przyjaźniacy sie ze zbrodniarzem? Nie kupuję tego. On nawet na urlopach sprawy rozwiązywał, a tu strzelił taką gafę. Mimo iż podłączyłeś uwielbiane przez mnie postacie literackie, to nie trafiło do mnie. 

Pozdrawiam!

"Ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy" - "Dzikość serca"

Pietrek Lecter, nie brałem pod uwagę opowiadania, w którym Moriarty spadł z urwiska. Tutaj umarł inaczej :)

A reszty chyba nie muszę tłumaczyć. Trochę humoru i absurdu, żeby było ciekawiej.

Na początku piszesz:

miałem wątpliwości, kiedy ty, jako doktor i przyjaciel (…)

na końcu:

Nie tęsknię, ponieważ tutaj bawię się o wiele lepiej niż z Tobą w Londynie.

Myślę, że powinieneś być konsekwentny i w pierwszym zdaniu też rozpocząć "Ty" z dużej litery.

 

Mój zmysł dedukcji podpowiada mi, że ten Lecter to dobry człowiek.

– najlepsze zdanie :)

Post scriptum też udane.

 

Dzięki za opinię ;)

 

Jakoś niespecjalnie mi się spodobało (do Lectera świetnie, potem nie kupuje pomysłu), ale przyznam, że pees arcymistrzowski.

Taki Holmes to absurd pełną gębą. Co ciekawe, nawet do mnie przemówił (mimo mocnej alergii). Uśmiałam się.

Prawdziwa pocztówka z wakacji.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Jeśli chodzi o treść, to mocno pocztówkowa pocztówka. Zabrakło mi jednak powiewu świeżości przy zestawieniu Holmesa z Lecterem. Holmes holmesowaty jest tylko w PS, a reszta jego zachowania taka niepodobna. Chyba lepiej by wyszło, gdybyś dołożył coś odautorskiego, zamiast po prostu skonfrontować dwie znane postaci.

Na plus to, że część „akcji” odbywa się już po wysłaniu pocztówki – i nie chodzi tylko o zawał pani Hudson, ale o to, że czytelnik może się domyślać dalszego przebiegu wydarzeń na wyspie. 

Holmes na wakacjach gubi swoją zdolność dedukcji. Może ten Lecter jednak go oczarował. Technicznie tak sobie, mam wrażenie, że można było zrobić na czytelnikach większe wrażenie pisząc mniej ogólnie (np. zamiast bawiłem się wyśmienicie powiedzieć konkretnie, co tam się wydarzyło.), i nie powtarzając tych samych informacji (zawiązałem nowe znajomości – poznałem przyjaciela). Dziwi mnie, że Holmes nie rozumiejąc, po co Lecterowi uszy, nie dedukował i nie drążył tak długo, aż się czegoś nie dowiedział. Nie wiem, czy nasz detektyw odpuściłby takiej zagadce. Najbardziej z całości spodobał mi się PS :)

funthsystem, kam_mod, dzięki za opinię :)

Pomysł na kartkę mi się spodobał, ale rzeczywiście mało sherlockowe jak na holmesa. Mimo wszystko jestem ciekawa dalszej znajomości Sherlocka z Lecterem :D

PS faktycznie robi największe wrażenie i tylko ono zapadło mi w pamięć :)

Michał Pe, śniąca, wcześniej przegapiłem wasze komentarze, ale dzięki za opinię :)

cyklotrimetylenotrinitroamina, osobiście PS to też moja ulubiona część. Tak trochę nieskromnie… ale duma mnie rozpiera z tych paru słów ;D

Fajne :)

Anet, dziękuję :)

Oryginalny komentarz jurora:

 

Nie jestem wielkim fanem Holmesa, ale trochę mnie zdziwił jego sposób spędzania wakacji. Chyba dość niekanoniczny.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ciekawy melanż dawnego, dobrze znanego Holmesa ze współczesnością. Pomysł bardzo dobry, wykonanie takoż. Tak w ogóle, miniatura to konspekt szerszego opowiadania, które mogłoby być równie, jeżeli nie bardziej, ciekawe i mieć sporo interesujących, zabawnych, a pewnie i makabrycznych smaczków.

Dla mnie ta krótka opowieść to tekst biblioteczny.

Pozdrowka.

Dziękuję za komentarze, Nevaz i Roger. Nie spodziewałem się więcej odwiedzin pod tą pocztówką :)

Przypadki chodzą po ludziach… Lubię opowieści o Holmesie, chociaż są bardzo nierówne. Najlepszym opowiadaniem Doyle’a jest chyba “Znak czterech”. Tytuł mnie zainteresował, więc przeczytałem tekst. I już.

Pozdrówka.

Nowa Fantastyka
Patronujemy