- Opowiadanie: magar - Gdyby fantaści

Gdyby fantaści

Dopadła i mnie “ziemniaczana” wena :(

Wiersz jest na podstawie “Gdyby tygrysy jadły irysy” Wandy Chotomskiej i od razu budzi w głowie dzwonek alarmowy, bo przecież “irysy” to taka odmiana ziemniaka...

Dyżurni:

brak

Oceny

Gdyby fantaści

Gdyby fantaści jedli ziemniaki

To by na świecie nie było źle

I różnej maści

Różni fantaści 

Jedliby. Czemu nie?

 

Jakże pięknie by pisali

Ci fantaści wygłodniali!

Z kryminałem mogliby tak

pójść w konkury

Ziemniakami zaś w fabule

łatać dziury.

 

Stare mogliby ziemniaki

Pociąć w kostkę

Frytek zrobić pełen talerz

Na przekąskę

 

Mogliby też je pokroić

na plasterki

I podjadać przy pisaniu

z salaterki

 

Nikt w fantastów by nie wątpił

i ziemniaków by nie skąpił.

A z radości każdy wkoło aż by kwiczał -

gdyby taki fantasta jadał ziemniaki oraz pisał.

 

Tylko jest kwestia

że pisarz-bestia

Straszne zapędy zazwyczaj ma -

zapas ziemniaków

w paszczach fantastów

zniknąłby w ciągu dnia.

Koniec

Komentarze

Jest moc w ziemniaku!

Czy to jest sygnaturka?

Mam wrażenie, że to my jesteśmy w ziemniaka mocy. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Płonie ogień ziemniaczanej rewolucji!

I się rozprzestrzenia z zawrotną prędkością @_@

Co ja narobiłem… O.o

 

Mogliby też je pokroić

na plasterki

I podjadać przy pisaniu

z salaterki – czipsy? :)

 

Bardzo biała ta liryka miejscami. ;)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Domagam się oficjalnego zaimplementowania tagu “ZIEMNIAK”. Dziękuję za uwagę.

na emeryturze

Zdecydowanie coś jest w tej rewolucji.

I dołączam się do gary_joiner w związku z dodaniem #ziemniaka! ;)

Fajne! Ile w tym Twojej inwencji, a ile Wandy Chotomskiej?

Co do tagu – bez przesady. Jest tag “jedzenie” i on, IMO, wystarczy.

Babska logika rządzi!

Co do tagu – bez przesady. Jest tag “jedzenie” i on, IMO, wystarczy.

Tylko tym są dla Ciebie ziemniaki? Jedzeniem?

na emeryturze

No, głównie tak.

Ale bardziej chodzi o to, że nie widzę potrzeby wyróżniania tagiem chwilowej mody. Tym bardziej, że musiałby być to tag konkursowy, a to już bardzo dziwnie by wyglądało.

Babska logika rządzi!

Zgadzam się z garym!

Ziemniak nie jest li tylko jedzeniem…

I wcale nie musi być mody chwilowej symptomem. Być może jest to zalążek rewolucji!

Że sobie pozwolę sparafrazować słowa piosenki KSU:

 

Ziemniak! Ziemniak!

Idziemy ze śpiewem.

Ziemniak! Ziemniak!

A sztandar powiewa nam…

 

BTW jest w tym temacie coś niepokojącego. Od kilku dni nie jestem w stanie nic sensownego wymyślić, ciągle gdzieś mi się ten ziemniak pałęta. To chyba infekcja…

Czy to jest sygnaturka?

“Głównie” to nie znaczy, że wyłącznie. ;-)

Babska logika rządzi!

Psujesz mi odezwę rewolucyjną swoją … logiką ;)

Czy to jest sygnaturka?

Powinieneś mi dziękować. Pamiętasz, że rewolucje mają tendencje do pożerania własnych dzieci? ;-)

Babska logika rządzi!

Ale bardziej chodzi o to, że nie widzę potrzeby wyróżniania tagiem chwilowej mody.

Skoro mamy taga “australia”, którego nikt, nigdy nie użył to i możemy mieć taga “ziemniak”. Zupełnie nie rozumiem sprzeciwu: przecież po to właśnie mamy tagi, żeby treściwie opisywały rzeczy.

Tym bardziej, że musiałby być to tag konkursowy, a to już bardzo dziwnie by wyglądało.

Dlaczego konkursowy? Kolejny odcinek dramatu portalu Nowej Fantastyki bez Brajta?

na emeryturze

Rewolucja nie ma racji

Bez tagów kartoflizacji

Brajt powstawiał dużo tagów geograficznych. Zdaje się, że wszystkie kontynenty i większe państwa. Australia nadaje się i na jedno, i na drugie. Jeśli piszesz o upiorze w operze w Sydney, to nie opękasz tego “Wielką Brytanią” ani “morzem”.

“Ziemniak” IMO spokojnie mieści się w “jedzeniu”. Gdybyśmy chcieli kompletną listę potraw…

Tak, to kolejny odcinek.

Babska logika rządzi!

A ziemniak wykorzystywany jako źródło energii elektrycznej, vide “Długa Ziemia” powinien mieć tag “niekonwencjonalne źródła energii”? A taki wykorzystywany jako amunicja w dziale pneumatycznym to“pociski”?

Zresztą, w moim odczuciu tag “jedzenie” odnosi się do czynności, nie występowania w utworze pokarmów, bo gdyby faktycznie odnosił się do obecnosci produktów spożywczych, to można by go użyć w większości utworów, co z kolei uczyniłoby go zupełnie bezsensownym.

TAG DLA ZIEMNIAKA!

na emeryturze

W pierwszym wypadku – biotechnologia. W drugim – wojna. ;-)

Babska logika rządzi!

Względnie udana przeróbka wiersza Wandy Chotomskiej. Ma swój urok.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Nowa Fantastyka