- Opowiadanie: Akanir89 - Śmiehtelnie poważny bój na drabbleostrza! Akanir89 vs. CountPrimagen!

Śmiehtelnie poważny bój na drabbleostrza! Akanir89 vs. CountPrimagen!

Witamy na arenie. 

Stresują mnie wystąpienia publiczne, więc może rozluźnię atmosferę żartem.

 

Przychodzi “pisarz” do wydawcy.

- Wyda pan moją książkę?

- Oczywiście! Nakład sto tysięcy, dycha dla pana od każdego sprzedanego egzemplarza, a co najlepsze, podstawimy dublera, żeby nie musiał się pan fatygować na spotkania autorskie.

- Żartuje pan!

- Pan pierwszy zaczął.

Tak.

Walczą: Akanir89 i CountPrimagen. 

Temat: skórzana sofa. 

Forma: drabble.

Głosujecie do: 22 czerwca, godz. 22.22.

Oceny

Śmiehtelnie poważny bój na drabbleostrza! Akanir89 vs. CountPrimagen!

Ubóstwo (CountPrimagen)

 

Nie oczekiwałem, że skromna gaża tapicera kiedykolwiek na to pozwoli, wreszcie jednak spocząłem na mej własnej, skórzanej sofie i przymknąłem oczy.

Mieszkanie wypełniała woń skwierczącego boczku – Kasia krzątała się po kuchni, jednocześnie uspakajając płaczącego Adasia.

– Może obiję jeszcze fotel? – pomyślałem leniwie, gładząc po szczecince małego Karolka. Druga ręka napotkała unoszący się w spokojnym oddechu brzuch Bartusia – mój kochany śpioszek. Paluszki Kornelki, jak zwykle zazdrosnej, drapały po łydce, a pierworodny Antoś zagulgotał niezrozumiale spod mojej głowy. Pati łkała donośnie z oparcia.

Chyba są głodne, pomyślałem z pewną dozą niepokoju. Chrzanić to, na fotel poszukam jakiejś tańszej w utrzymaniu, mniej ruchliwej skóry…

 

 

 

 

Bliżej (Akanir89)

 

Kupiłem ją po pogrzebie. Ostatnią rzecz, o którą się pokłóciliśmy.

Celebrowałem właśnie żałobę – wódka, papierosy i telenowela w niezrozumiałym języku – gdy Agata się przysiadła. Nie widziałem jej, ale to musiała być ona. Nikt inny nie siadał tak blisko mnie. Szczególnie, gdy śmierdziałem, milczałem i odstręczałem ponurością.

Zobaczyłem tylko wgniecenie na skórzanej sofie. Agata siedziała obok – niewidzialne spełnienie mojego niewypowiedzianego życzenia. Wyciągnąłem rękę, lecz napotkałem powietrze.

Wgniecenie zniknęło, wróciło po kilku sekundach i znowu zniknęło. I tak kilka razy. Zrozumiałem.

W Internecie znalazłem alfabet Morse’a. Po kilku próbach zdołałem odczytać wiadomość.

Usiądź koło mnie. Nie chcę tu dłużej na ciebie czekać.

Koniec

Komentarze

Kurcze, trudny wybór. Oba całkiem ciekawe i z nietuzinkowymi zwrotami :)

Mój wybór: Ubóstwo. Twist wydał mi się mocniejszy, ale też wydobył ze mnie “Wow”, gdy zrozumiałem koncepcję :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Mój głos na Bliżej, choć sądzę, że to nastrój chwili zadecydował, bo oba wyjątkowo dobre.

Oba mi się bardzo podobają :) I trochę trudno wybrać. Mmm… Głosuję na “Bliżej”.

O rany, ale tematyka i klimat. Wybór trudny, ale ostatecznie głos na Ubóstwo.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Głosuję na "Ubóstwo". Chyba przez ten mocniejszy akcent bardziej mi się podobało.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Obie sofy piękne i szalenie wygodne, gustownie wyeksponowane prezentują się świetnie.

Niezła i pomysłowa jest Agata, wabiąca na swój mebel, ale kiedy przeczytałam Ubóstwo, miałam wrażenie, jakbym dostała siekierą w łeb. Siekierą albo toporem… Toporem! Tak, coś takiego mógłby napisać sam Topor!

Oddaję głos na Ubóstwo. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wysokie loty, oba kawałki bardzo dobre. Oba zakończenia zaskakujące, Ubóstwo bardziej odpychające, obrzydliwe wręcz, czyli ma to, czego w literaturze nie lubię. Ale nie znaczy, że nie szanuję, mój głos na Ubóstwo, chociaż różnicą na trzy palce.

He, coś tak czułem, że autorzy pojdą w tym kierunku, wszak skórzana sofa jest meblem tyleż komfortowym, co złowrogim. Zupełnie jak mahoniowe biurko, albo szafa gdańska.

Niełatwo było wybrać, bo obaj autorzy pokazali klasę. Długo chciałem stawiać na "Ubóstwo", gdyż szalenie spodobał mi się ten bezpretensjonalny, absurdalny horror. I za krótki, acz niezwykle treściwy opis, hm, konstrukcji sofy.

Ostatecznie przeważył jednak nastrój "Bliżej". Oraz pośladkowy Morse ;-) Nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że "Bliżej" jest drabblem zdecydowanie lepszym, zapewne po prostu bardziej pasuje mi taki klimat i taki temat.

Dlatego – "Bliżej".

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Siedem światów z tymi portalowiczami! Ciągle się biją!

Na szczęście dzięki tym bójkom powstają tak świetne drabble. Poziom tak wysoki, że i bez podparcia na skórzanej sofie sięga lamperii!

Po długim namyśle i niespokojnym wierceniu się na ubitym meblu wybieram “Ubóstwo”. Jak pisała Reg, puenta tak ścina z nóg, że aż chciało by się usiąść. I o to chodzi! :)

 

Pozdrawiam szanownych Autorów!

Tak często używam tego zdania, że napiszę je z góry: "Staram się jak mogę!"

Ubóstwie za szybko mogłam się zorientować, o co chodzi, więc nie było zaskoczenia.

Głosuję na Bliżej – świetny pomysł z alfabetem Morse’a :)

Zdecydowanie “Ubóstwo”, i głos na ten stuwyrazowiec, chociaż tytuł do zmiany, bo za wiele mówi. Ale – bardzo dobrze napisana, skończona opowieść, z mocnym i jednak zaskakującym akcentem w finale. 

Pozdrówka.

Głosuję na Ubóstwo, choć połapałem się o co chodzi o wiele za wcześnie. :< Drugi drabble mnie kupił aż do ostatniego zdania. Wiadomość wypadła zbyt blado i rozwodniła tekst.

Natomiast wnoszę o wyróżnienie dla Akanira za wspaniałą przedmowę! :D

“Ubóstwo” – 8

“Bliżej” – 4

Kłaniamy się. 

 

PS. Są jakieś wyróżnienia za przedmowy? XD

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Powinny być, na razie ta akanirowa najlepsza! Oj niski poziom pozostałych pojedynków pod tym względem, oj niski… :P

 

Drabbleostrza się kruszą, mithrilowe kolczugi trzeszczą pod naporem uderzeń, a Akanir (z japońskiego: przypominający czerwień – guahaha, cóż za adekwatne miano dla człeka, którego zamierzam pociąć!), jak widzę, na przerwę się udał chyłkiem!

Skończyłeś podsumowanie, waść, to kontynuujemy!

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Pierwszy drabble obleśny, makabryczny i w połowie można się domyślić, o co chodzi. Drugi – podobała mi się pierwsza część i zdanie o odstręczaniu ponurością. Pośladkowy alfabet Morse’a już do mnie nie trafił ;)

Głos na Ubóstwo, dlatego że napisane w sposób, który pozwolił obleśność poczuć. Wymieszanie skwierczenia boczku z drapaniem, gładzeniem, łkaniem, gulgotaniem i płakaniem zaowocowało obleśnością wręcz namacalną XD

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Ubóstwo jak dla mnie zbyt drastyczne, dlatego mój głos na Bliżej. Ale przyznaję, że oba drabble bardzo dobre.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Wy­mie­sza­nie skwier­cze­nia bocz­ku z dra­pa­niem, gła­dze­niem, łka­niem, gul­go­ta­niem i pła­ka­niem za­owo­co­wa­ło ob­le­śno­ścią wręcz na­ma­cal­ną XD

Dogsdumpling, co w powyższej mieszance jest odrażającego, lubieżnego i rozpustnego?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Mam mały problem z tymi drabelkami.

 

Pierwszy jest trochę zbyt straszny i “fuj” jak dla mnie (wiem, że o to chodziło Autorowi, więc ogólnie dobra robota, tyle, że to nie moje gusta są:P), natomiast drugi fajnie się zapowiadał, ale potem było gorzej. Tyłkowy alfabet Morse’a? Kaman… No i o co tak naprawdę chodziło? Żeby bohater się zabił? Bo przecież siedział na sofie, więc czegóż jeszcze ta Agata chciała (odwieczne pytanie “Czego pragną kobiety?;P)? Mam wrażenie, że potencjał był, ale pomysł nie do końca został dobrze wykorzystany.

 

Ponieważ klimat “Ubóstwa” zbyt mroczny, oddaję swój głos na Bliżej”.

 

 

Widać, że podeszliście do sprawy poważnie i naprawdę daliście do pieca, Panowie. Wysoki poziom obu tekstów, każdy jest bardzo dobry w swojej konwencji. Po raz pierwszy mam tak duże wątpliwości co do autorstwa. Nie jestem w stanie ani obiektywnie, ani subiektywnie wybrać zwycięzcy. Jeden i drugi drabble w równym stopniu mi się podobały, a zatem u mnie remis i nie zmienię stanu rywalizacji.

“Ludzka stonoga” vs “Uwierz w ducha”? Ja to jednak staromodny jestem.

 

Zdecydowanie “Bliżej”. Odwrócenie perspektywy w ostatnim zdaniu niepokojące.

“Ubóstwo” – 9

“Bliżej” – 7

Żodyn – 1

 

Kłaniamy się i kontynuujemy bój. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Przepraszam, ale nie przyłączę się do zachwytów. To znaczy oba drabble są napisane porządnie, ale:

 

  1. Pierwszy jest głównie obrzydliwy, natomiast brak mu zaskakującej pointy.
  2. W przypadku drugiego zgadzam się z Iluzją, że coś tu trochę nie gra. Przecież on już siedzi, dobór słów wydaje mi się nieprawidłowy. Niemniej pomysł jest i generalnie…

Mój głos na “Bliżej”.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Reg, myślę, że to ten boczek skwierczy nad wyraz lubieżnie :P A lubieżność jest z natury rzeczy także rozpustna. A znowuż połączenie lubieżności i rozpusty z boczkiem jest zdecydowanie odrażające… A jeśli sobie jeszcze wyobrazić jak ten boczek tłuszczem ocieka :P Sodomia i Gomoria, no!

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Bardzo masz osobliwe skojarzenia związane z boczkiem. Skwierczącym. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Za ten boczek, za te dzieci, za to, że wszystko trochę za szybko wiadomo i za ogólną obrzydliwość nie mogę zagłosować na Ubóstwo:( Ale w sumie to całkiem dobry drabble, po prostu trochę zbyt w nie tę stronę, co lubię ;) 

 

W Bliżej ładne zdanka. I całkiem klimatycznie. I mniej odrażająco. I dlatego głosuję na Bliżej  :)

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci - J.Kaczmarski

No i proszę! Pierwszy dzień walki kończy się remisem!

Drogiej publiczności życzymy słodkich snów lub dalszych niezapomnianych wrażeń, albowiem nasz bój NADAL TRWA. Zakrwawione płaszcze zmienione, zaś oblane benzyną drabbleostrza płoną jaśniej niż gwiazdy, zagrzewając do walki. Wola zwycięstwa gorzeje w oczach, nienawiść wypełnia serca!

Czy któryś z nas zyska przewagę w blasku księżyca?

Przekonamy się już wkrótce!

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Hmmm. Mam problem, bo żaden mi się zbytnio nie spodobał.

“Ubóstwo” opiera się na koncepcie teoretycznie tak szokującym, że co drugi początkujący autor już go kiedyś wykorzystał (no, podobny, niekoniecznie dokładnie ten), więc całość staje się bardzo przewidywalna.

W “Bliżej” pomysł na komunikację bardzo ciekawy. Ale w treści komunikatu nie widzę za grosz sensu. Toż on siedział.

Ostatecznie głosuję na “Bliżej”, za pomysł.

Babska logika rządzi!

Kurka, toż przecież przekaz w Bliżej jest jasny – wcale nie chodzi o siedzenie na sofie… Ona gdzieś indziej na niego czeka. Więc nie – nie siedział już obok. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Zgadzam się ze Śniącą, żeście się czepiły tego siedzenia :D

Pomarudzę.

W pierwszym – ciekawa makabra, ale ja za tym nieszczególnie przepadam. A może jest rano, nie wypiłem jeszcze kawy… itp, itd.

W drugim – mam silne skojarzenie z “Interstalarem”, jeśli chodzi o motyw ducha “nadającego” grawitacyjnym Morse’m.

Ze względów estetycznych wybieram kanapę nr 2.

 

Sith Happens!

Bliżej.

 

Strasznie ponury ten pojedynek. Oba drabelki dobre.

Chyba najlepszy z dotychczasowych pojedynków. 

Tylko jak tu zagłosować?! To jak wybór między blackmetalowym utworem a rockową balladą. Lubię oba gatunki muzyczne, tak samo tutaj. Oba drabble w swoim rodzaju są bardzo dobre.

Ubóstwo – pobudzająca wyobraźnię makabra, wszystko dość “zmysłowo” opisane, przewrotna i mocna puenta na końcu. 

Bliżej – tu jest bardziej emocjonalnie, choć puenta słabsza. Ale dla mnie zrozumiała i fajnie korespondująca z tytułem. 

A skoro już przy tytule jesteśmy, to mam zagwozdkę. Nijak nie potrafię rozpoznać, kto co napisał. W obu drabblach widzę coś Hrabiowskiego, natomiast stylu (poczucia humoru?) Akanira jakby mniej. No i tytuły, krótkie i zwięzłe, a zatem nie pasujące do obu panów. 

W sumie to mogłem się podpisać pod komentarzem Bailouta i byłoby krócej… U mnie też remis

Cholera, ja się chyba wstrzymam. Nie wiem. Obydwa mi się podobają, obydwa dość mocne w treści, chociaż każdy inaczej. Finał “Bliżej” mi odpowiada, ale dopiero po drugim namyśle, gdy dotarło do mnie, o co naprawdę Agacie chodzi. Coś jak ostra papryczka, która pali dopiero po chwili.

A, dobra, co tam – głosuję na Bliżej.

Nie wiem, czy to dobrze świadczy o mnie, ale głosuję na “Bliżej”, bo… było bardziej zrozumiałe.

Precz z sygnaturkami.

Śniąca, jeśli nie chodzi o siedzenie, to dlaczego komunikat zaczyna się od “usiądź”? Powiedziałaby “chodź” i byłoby, IMO, jaśniej.

Babska logika rządzi!

Dobry pojedynek.

Nieczęsto czyta się takie teksty jak “Ubóstwo”, podobało mi się jak kolejne zdania opisu coraz bardziej naprowadzają na makabryczną pointę.

A ten kod Morse’a jakoś tak według mnie zepsuł nastrój “Bliżej”, chociaż treść wiadomości trochę naprawia ten efekt.

 

Swój głos oddaję na bizarrowo-groteskowe “Ubóstwo”. 

No nieźle.

Finklo, nie wiem, może dla zmyłki? To już by się musiał Autor tłumaczyć, albo medium by trzeba wezwać, by zapytało, co Agata miała na myśli ;) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Emocje jak na grzybach. 

 

“Ubóstwo” – 10

“Bliżej” – 14

Żodyn – 2

 

Ukłony i kontynuujemy. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Naprawdę, nie wiem. Obydwa teksty są świetne i w równym stopniu pasują do mojego gustu. Co tu wybrać – taki gore czy taki paranormal? Oddaję głoś na “Ubóstwo”.

Ja głosuję na “Ubóstwo”.

"Ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy" - "Dzikość serca"

Bliżej to taka troszku tania ckliwenka, Ubóstwo przynajmniej ma jakiś pazur, więc Ubóstwo.

Aby uka­rać mnie za moją po­gardę dla auto­rytetów, los spra­wił, że sam stałem się autorytetem. A. Einstein

Ja na “Ubóstwo” właśnie za to, że nie zrozumiałam za pierwszym razem i musiałam przeczytać po raz drugi. “Bliżej” też ciekawe, ale duch nawołujący do samobójstwa wydał mi się mniej ‘walący w łeb’. Gratuluję obu Autorom, bo drabelki dobre :)

W drugim drablu dziwaczna i niezupełnie jasna końcówka powoduje dysonans. W pierwszym autor kreśli obrazek konsekwentnie, aż wyraźne staje się, co chciał pokazać. Z motywem może i poszedł na łatwiznę, ale swój pomysł zrealizował porządnie. Dlatego głosuję na “Ubóstwo”.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Pierwsze mi się nie podobało. Napisane zupełnie tak sobie, a puenty – która, swoją drogą, nie wybrzmiała zbyt ładnie – domyśliłem się chyba wcześniej niż w połowie. No i jakoś tak nie urzekło.

 

Drugie z kolei przekombinowane trochę. Głównie chodzi o tego odtyłkowego Morse’a i to zdanie o kłótni, bo za wuja Jacka do niczego mi nie pasuje. No, ale poza tym, to miało jednak jakiś klimat i opowiadało znacznie ciekawszą historię. Dlatego mój głos leci na “Bliżej”.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Hehe, interesujący wynik :D

Dzięki za relację ze starcia i wyrokowanie o kolejnych ciosach!

To już czwarty dzień pojedynku – Akanir ma takie wory pod oczami, że do każdego z nich można by włożyć pół kilo ziemniaków, Count musiał sobie zaaplikować czopek z lodu na rozbudzenie.

Ale walczymy! Jeden o honor nowofantastycznych białogłów i satysfakcję, drugi o satysfakcję i skalp do kolekcji.

Aniołowie grają, a krew pryska na bruk!

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Mamy 22.22. 

 

“Ubóstwo” – 15

“Bliżej” – 15

Żodyn – 2

 

Wygrywa – Żodyn

Mamy remis. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

No proszę!

 

Ale teraz jeszcze kto jest autorem czego…

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Jak żodyn, skoro miał tylko dwa głosy? ;-)

Coś ostatnio walki strasznie wyrównane…

Panowie, po pół gratulacji.

Babska logika rządzi!

Zgadujcie.

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Zabawne, drugi pojedynek zremisowany ;) Gratulacje!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Uuu, a tak chciałem przetrzepać skórę Akanirowi ;(

No nic – oponent udowodnił, że godzien stawania ze mną w szranki, dzięki za pojedynek!

 

A może… jak spekulował Fun, obydwa drabble napisałem JA? Kto wie? :P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Akanirze, Ty się z czytelnikami nie drocz – odtajniaj drabble :)

Łeeee znowu remis. Ktoś komuś chyba zapłacił za głosy. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ubóstwo – Akanir, Bliżej – CountPrimagen. Tak sądzę…

No nieźle.

Też tak sądzę.

Babska logika rządzi!

Hm. Ja obstawiam odwrotnie, że “Ubóstwo” Counta, chociaż… ten skwierczący boczek to mógłby być i Akanir… ;p

Akurat autorstwo było dla mnie oczywiste od początku, wszelkie obrzydlistwa to u Akanira, tzn. Ubóstwo.

Kolejny zwycięski remis?!? Co na to statystyka ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

No no no! Kolejny remis! Co tu się porobiło… :)

Obstawiam tak:

Ubóstwo – Akanir

Bliżej – Hrabia

Już po pierwszej lekturze nie miałem żadnych wątpliwości co do autorstwa ;)

 

Oczywiście serdecznie gratuluję! Pokazaliście bardzo wysoki poziom rywalizacji, i do ostatnich chwil wynik nie był pewny. Wygrywacie obaj, albo żodyn. Jak kto lubi :)

Tak często używam tego zdania, że napiszę je z góry: "Staram się jak mogę!"

Niespodzianka. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Ha! Poznałam Counta :D

A może wkręcam…?

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Jeśli nie wkręcasz, toście nas zaskoczyli. :-)

Babska logika rządzi!

Cholera, zagłosowałam na zły tekst. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Mnie nie zaskoczyli :) Niemowlak z pociętą przez braciszka twarzą ze ‘Zbrukane…’ mocno mi pasował do “Ubóstwa”.

Nieźle. Gratuluję zawziętej walki.

Akanir, pisz autorów bo dostaniesz banana :)

Gratulacje :)

Ale ja tu węszę jakieś przekręty z tym autorstwem ;)

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci - J.Kaczmarski

Ubóstwo – “Hrabia”

Bliżej – “Przypominający-czerwień-rocznik-osiemdziesiąty-dziewiąty”

 

Tak było. Powaga.

Przeczytałem dwa teksty przeciwnika i spróbowałem się podszyć. Może on też tak zrobił. 

 

Dziękuję uprzejmie za pojedynek i wszystkie komentarze.

Niech za dobre słowa karma do was wróci. 

 

Korzystając z okazji, oznajmiam, iż myślę nad zakończeniem kariery literackiej i skupienia się na innych dziedzinach sztuki internetowej. 

Ale z myślenia jeszcze nic nikomu nie przyszło. XD

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Przeczytałem dwa teksty przeciwnika i spróbowałem się podszyć.

No to próba wyszła :)

 

A czy tak od razu trzeba kończyć? Można po prostu odpocząć (:

 

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci - J.Kaczmarski

To zrobiliście mega wkręt.

Odpocząć nie zaszkodzi.

Pozdrawiam. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Cóż… ja nie miałem tak ambitnych zamierzeń jak Akanir, ale nie ukrywam, że cechującą go nutkę surrealizmu miałem ochotę wpleść ;D

Widzę jednak, że moje kochane sojuszniczki prawie nieomylne – Mor, Naz, Reg, Śnio – :**

Dla Bemik i Anet pogróżka palcem i porozumiewawcze mrugnięcie ;)

A dla Bel uściski – szalenie mi miło, że pamiętasz Zbrukane!

 

Dzięki wielkie za czynne uczestnictwo w naszym skromnym (na skalę kosmiczną oczywiście) pojedynku. Wygrywa Żodyn, ale jestem przekonany, że będzie jeszcze okazja skopać parę tyłków ;D

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

E tam, to Twoja wina :P

Nowa Fantastyka
Patronujemy