- Opowiadanie: Dinos - Wektor

Wektor

Dyżurni:

brak

Oceny

Wektor

Znajdź różnice.

 

Przeszłość i Przyszłość

Życie i Śmierć

 

Odpowiedź.

Zwrot.

Koniec

Komentarze

HAHAHA, rozbawiło mnie wejście tutaj. Wyborażam obie sytuację, w której z kamienną twarzą użytkownikj Piotr T. Wchodzi w opowiadanie, zastyga w bezruchu widząc trzy linijki, które czyta raz i drugi, a następnie bez wahania wystawia jedynkę. 

 

Pozdrawiam :P

dodam jezcze, że wszytko to robi z niezmiennie kamiennym wyrazem twarzy pozbawionym wszelkich emocjii :p 

Dinosie, co to jest?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wiersz. Minimum słów, maksimum treści.

Zmieniłem tytuł, może teraz łatwiej będzie zrozumieć wiersz.

Mamy Wektor, mamy Zwrot. Brak jedynie kierunku…

Ach, fizyka, matematyka… Rozumiem, że Twój wiersz ma koncept, którym jest moduł, tak?

Ja wiem, moje opowiadania są słabe, dlatego nie odważyłabym się krytykować opowiadań innych. No ale wiersze? To zupełnie inna bajka.

Ucieszyłam się widząc tutaj wiersz. Uwierz mi, że naprawdę się ucieszyłam! Jednak z przykrością stwierdzam, że do mnie nie przemówił. Autorze! Nie wiem, może jestem głupia i nie widzę sensu, ani głębi przekazu, dlatego – proszę – wytłumacz mi ‘co Autor miał na myśli’.

Bo jak dla mnie, równie dobrze można by wstawić to:

Znajdź Różnicę

Szczur i Kot

Mrówka i Słoń

Odpowiedź.

Rozmiar.

Idaho_Iowa: Twoja wizja pokrywa się z moją wizją

I guarantee that if I get out of this chair, you'll end up in one with wheels.

Nasunęło skojarzenia ze strzałką czasu.

Wektor zaczepiony w mojej świadomości. To brzmi dumnie.

Babska logika rządzi!

To jest tak minimalistyczne, że wszystko trzeba sobie samemu dopowiedzieć.

A potem sobie samemu wystawić komentarz :-)

Z niecierpliwością czekam teraz na twoje minimalistyczne opowiadanie, które będzie miało tylko tytuł.

Resztę sam sobie dopowiem :-)

Selassia: Typowa kobieta. To oczywiste, że w swoim minimalistycznym wierszyku nawiązujesz do pierwotnych instynktów natury człowieka, a w tym przypadku dokładniej do kobiety, gdzie uważasz – zreszta nie ty jedna – ze rozmiar ma znaczenie :P 

Myślałem, że to jest oczywiste. Kiedy cofasz się w czasie narasta porządek, przyszłość jest nieuporządkowana. Życie to wieczna walka o porządek, a śmierć powoduje rozkład ciała i tworzy chaos rozpadu materii na atomy. To jest właśnie kierunek.

 

Finklo gratuluję, byłaś najbliżej zrozumienia mojego wiersza.

Idaho_Iowa: No kurczę, masz mnie. A myślałam, że zawoalowany sposób przedstawienia konceptu dostatecznie dobrze ukryje moje intencje.

I guarantee that if I get out of this chair, you'll end up in one with wheels.

Selassia: Uznałem, że nie mogę samotnie dzierżyć tej wiedzy samotnie… Świat musiał poznać prawdę! :) 

Czyli entropia… To w niektórych kręgach nie jest niemal tożsame ze strzałką czasu? ;-)

Babska logika rządzi!

Idaho_Iowa: No tak, oliwa zawsze sprawiedliwa, etc., etc.

W takim razie, skoro jesteś taki dobry w odczytywaniu ukrytych znaczeń – mógłbyś mi przybliżyć o czym jest wiersz naszego drogiego Dinosa? Byłabym wdzięczna, bo sama sobie z tym nie radzę – ot, typowa ze mnie ciemna blondynka cheeky

I guarantee that if I get out of this chair, you'll end up in one with wheels.

Nie chcę robić offtopa, ale chyba powyżej kolega już wytłumaczył… Chociaż ja tego nie kupuje :P

Rzeczywiście, nie zauważyłam wytłumaczenia. Muszę przyznać, że nieco rozjaśniło przekaz ;]

I guarantee that if I get out of this chair, you'll end up in one with wheels.

Cześć.

Nie robię niepotrzebnego off-topu, więc komentarz o mnie ominę milczeniem.

Gdy wymyślę sygnaturkę, to się tu pojawi.

Jest Finklo. Im dłużej działa układ, tym bardziej wzrasta entropia, której nie można cofnąć.

W takim razie uważam, że zgadłam. ;-)

Babska logika rządzi!

Z życiem jest większy problem. Procesy, które w nas zachodzą to wieczne trwanie na krawędzi procesu nieodwracalnego. Kiedy umrzemy. entropia zniszczy nasze ciało, zgodnie z prawami termodynamiki i nic z nas nie zostanie. Nasza ciała stworzyły procesy zapobiegające wzrostowi entropii, co jest niemożliwe w naturze i zmusiły układy, z których zbudowane są nasze ciała, do porządkowania chaosu reakcji anabolicznych i katabolicznych w szlakach metabolicznych.

Oczywiście, że entropię można oszukać tylko lokalnie, czerpiąc energię z jakiegoś zewnętrznego źródła. My żerujemy na Słoneczku.

A czy entropia jest wielkością wektorową? Ja się nie znam, ale intuicja podpowiada mi, że nie.

Babska logika rządzi!

Nie znam się na wektorach, strzałkach i innych takich, więc udawania, że zamysł Autora pojąłem, nawet się nie podejmuję. Czucie i wiara, szkiełko i oko, te sprawy. Wierzę jednak bez zastrzeżeń, że jest w tym wierszu głębia, której mi po prostu nie dane jest poznać.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nowa Fantastyka