- Opowiadanie: Ginogi - Zobaczyłem szczęśliwych Polaków

Zobaczyłem szczęśliwych Polaków

Taka mi się rozwinęła w łepetynie “humoreska”, kiedy leżałem na kanapie i przełączałem wczoraj stacje telewizyjne... :)

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Oceny

Zobaczyłem szczęśliwych Polaków

Grudzień 2016. Niedziela.

 

Wresz-cie! Wresz-cie!! Wresz-cie!!! – wdzierające się do zaciemnionej sypialni okrzyki wyrwały mnie z głębokiego snu.

Nagle poczułem nieznośny łomot pod czaszką.

Kac, czy bezlitosne echo rytmicznych wrzasków?

Usiadłem na brzegu łóżka. Poczułem chłód. Owinąłem się kołdrą i wstałem. Podszedłem do okna i szczęka mi opadła… Zobaczyłem mnóstwo śniegu. Termometr za oknem wskazywał minus dwadzieścia trzy!

Śnieg? Czyżby zeszłoroczna Konferencja Klimatyczna w Paryżu tak szybko poskutkowała?

Troszkę się ucieszyłem, zwłaszcza w imieniu stęsknionych śniegu dzieciaków. Dobrze, że polska delegacja podpisała jednak tamto porozumienie na rzecz walki z globalnym ociepleniem.

Jak okiem sięgnąć, nieprzebrane tłumy! To oni…  z tej zimy się tak cieszą? Normalni?

Podkręciłem kaloryfer. Spojrzałem na zegarek.

9:00!

Włączyłem TV Trwam, jedyną nadającą w niedzielę polską stację.

Jakiś młody Generał ogłaszał właśnie zamach stanu i zapewniał, że internowano tylko jednego, jedynego Prezesa. Na dowód tego pokazano zawalony śniegiem Arłamów i krótki wywiad z Prezesem. Najwyraźniej szczęśliwy Prezes powtarzał w kółko: Wreszcie, wreszcie, wreszcie….

Zamurowało mnie! 

Jeszcze nigdy nie widziałem tak szczęśliwego i dumnego ze swojego cierpiętnictwa Polaka!

Włożyłem kufajkę i wyszedłem na Krakowskie Przedmieście. Tłum – z lewa i z prawa – nadal wiwatował i sprawiał wrażenie nie mniej szczęśliwego niż "dostojny gość" Arłamowa.

 

Po chwili zrozumiałem, że tym razem, młodemu Generałowi, udało się… zaspokoić marzenia wszystkich Polaków.

 

Koniec

Komentarze

Szczęśliwi Polacy to kwintesencja SF. :-)

Ja ostatnio z polityką na bakier – w opozycji jestem do wszystkich opcji politycznych.

Prezesa – rozumiem, kojarzę. Nawet tę dziwną, przedstawioną przez Ciebie, sytuację rozumiem, ale kimże jest Generał?

Niech mi ktoś wytłumaczycrying

 

F.S

Faktycznie, aby wszyscy byli szczęśliwi, to niezłe SF.

A humoreska? Jakoś nie poczułam się specjalnie ubawiona.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Wahałabym się nazwać ten tekst humoreską. Dla mnie to tylko scenka, raczej bardzo średnio zabawna. Ot, opisanie tego, co bohater zobaczył przez okno i w telewizji.

 

Wresz-cie! Wresz-cie!! Wresz-cie!!! – Zazwyczaj stawiamy jeden wykrzyknik. W uzasadnionych wypadkach trzy. Nigdy nie stawiamy dwóch wykrzykników.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Kompletnie bez sensu, ładu i składu. Tytułów z zasady nie kończymy kropką. Z zasady, bo zdarzają się wyjątki.

Pozdrówka.

Przeczytałam zwabiona tagami. Ze smutkiem stwierdzam, że króciak nie jest śmieszny, nie jest groteskowy a nawet i do absurdu mu nieco brakuje…

Hmm... Dlaczego?

Widzę, że to nie ten target :-)

Przepraszam za test…

i pozdrawiam wszystkich serdecznie.

 

@regulatorzy

Sugeruję ostrożniej posługiwać się słowem nigdy.

@RogerRedeye

Dziękuję za kropkę.

 

Nie wiem, dlaczego, jednak w dziale “Komentarze” tytuł tej miniatury nadal kończy się kropką.  Dziwne, bo w “Poczekalni” jest bez kropki.

Pozdrówka.

 

PS. Już wszystko w porządku.  Ciekawe, co to było. 

Mało to wszystko zrozumiałe. A jeszcze do tego średnio napisane. 

@tojestniewazne

@foloinstephanus

 

Pewien Anglik interesujący się malarstwem, a nie znający historii Polski, widząc leżącego na podłodze Rejtana w rozchełstanej koszuli, określił obraz Matejki “Rejtan” jako scenę obyczajową z końca XVIII w. Ot, zapijaczony awanturnik psuje zabawę na salonach i jest wyrzucany z towarzystwa… Dzisiaj podobne sceny zdarzają się na przykład na dyskotekach :-). 

Jako że wartość malarstwa Matejki głównie opiera się na warstwie ilustracyjnej, to nie można się dziwić owemu Anglikowi, znającemu za to doskonale malarswo WillianmaTurnera, prekursora impresjonizmu. W malarstwie Turnera, angielskiego artysty młodszego od Matejki o ponad 50 lat, praktycznie nie ma warstwy ilustracyjnej, dlatego zrozumienie jego obrazów, tudzież poziom wywoływanych przez nie emocji zależy wyłącznie od wrażliwości widza na warstwę abstrakcyjną dzieła budowaną kolorem, rytmem, kontrastem, walorem… 

Można się oburzać, ale wiedza czasami pomaga zrozumieć gorzej lub lepiej nie tylko malarstwo Matejki… :-)

To wiedza umożliwia odbiór, asocjacje, odczytanie wielowarstwowości i… już się nie będę więcej mądrzył :-)

A mi się podobało. Sens wyłapałem, mniejsza o detale tła. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Ależ ja posiadam tę wiedzę. Ale nie rozumiem wniosków, które wyciągasz albo raczej implikacji, które przeprowadzasz. Upraszczasz rzeczywistość. Ale moim zdaniem bym się nie przejmował, strasznie czepialski jestem.

Mam wrażenie iż wyszło, że jestem ignorantem. Otóż… w sumie sam nie wiem – sytuację polityczną przedstawioną przez Ciebie rozumiem – odnosi się ona do tego co dzieje się dzisiaj i jest raczej jakąś ponurą wizją przyszłości. 

Mimo wszystko Twój tekst przypomina mi raczej polityczną humoreskę Skamandra – wchodzącą w zbytnie szczegóły i niezrozumiałą poza dwudziestoleciem międzywojennym.

F.S

Mi się w tym wszystkim najbardziej podoba wizja padającego śniegu. Nie wiem czy się zgodzicie, ale jak patrzę na ten szary krajobraz za oknem to wyraźnie czegoś brakuje.

Mój świat się nie zmienił, ani klapki z oczu nie spadły (ani nawet z podłogi)… Niemniej… Całkiem zabawna historyjka-satyryjka. Podoba mi się, że nikogo nie obrażasz i zachowujesz kulturalny język. Jestem nawet skłonny zaakceptować rosnącą liczbę wykrzykników, obrazującą efekt śniegowej kuli ;).

Postać “młodego generała” odebrałem jako anonimowego statystę, postać Prezesa odebrałem jako nawiązanie do postaci pewnego dobrze znanego polityka.

 

Ed.: Jeszcze w odniesieniu do uwagi na temat twórczości Matejki i tegoż dzieła: myślę, że bez pewnej znajomości polskiej historii najnowszej, puenta tego tekstu zupełnie umyka : >.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Prezesa zrozumiałam, ale i tak mam wrażenie, że coś mi umyka, bo tekst nie rozbawił.

Co do Matejki, to “im więcej wiesz, tym więcej widzisz”, jak powiedział kiedyś pewien mądry człowiek do naszej grupy. Myślę, że to nie tylko sztuki dotyczy.

Babska logika rządzi!

@Nevaz

 Młody generał to postać tragiczna. Zrobił dobrze i jednocześnie zrobił źle… :-)

Zawszeć to jednak lepiej, niż podział królestwa, na przykład wzdłuż Wisły. Choć kto wie… może i takie cięcie byłoby zbawienne, podobnie jak w przypadku Czechosłowacji.

Bo regulowanie wzajemnych pretensji metodą Hutu i Tutsi odrzucamy chyba wszyscy?.

Dzięki za dostrzeżenie mojego wysiłku, by nikogo tekstem nie obrazić.

@ Finkla

Ten tekst nie ma ambicji być  tekstem rozbawiającym. Pomimo tagu “humor”….

A ja Prezesa nie zrozumiałem, nie rozumiem i chyba nie będę rozumiał… :-)

 

A ja Prezesa nie zrozumiałem, nie rozumiem i chyba nie będę rozumiał… :-)

Touche! :-)

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka