Informacje

30.08.17, g. 10:17

Nigdy nie poznamy niedokończonych powieści Pratchetta

Jak podał dziennik The Guardian, zgodnie z wolą Terry’ego Pratchetta twardy dysk jego komputera ze wszystkimi niedokończonymi utworami zniszczono... walcem parowym.

 

Autor Świata Dysku przed śmiercią życzył sobie, by jego niedokończone utwory nigdy nie ujrzały światła dziennego. Do końca życia walczył z chorobą Alzheimera, możliwe więc, że niechęć do publikacji ma też związek z obawą o jakość zaczętych książek.

 

Decyzję Pratchetta przekazał potomnym przyjaciel i współpracownik pisarza, Neil Gaiman. Jak powiedział prasie: whatever he was working on at the time of his death to be taken out along with his computers, to be put in the middle of a road and for a steamroller to steamroll over them all (Mniej więcej “Nad czymkolwiek pracowałby w momencie swojej śmierci, ma być to zabrane razem z jego komputerami i postawione na środku drogi, żeby walec parowy mógł to przewalcować”). 

 

Dzieła zniszczenia dokonano zabytkowym walcem parowym firmy John Fowler & Co, nazwanym Lordem Jericho, na drodze przy której odbywał się Wielki Targ Dorset Steam, niewiele przed otwarciem wystawy na temat życia i twórczości sir Terry’ego Pratchetta.

 

Zniszczenie dysków potwierdził na oficjalnym koncie Twitterowym pisarza jego przyjaciel i zarządca majątku, Rob Wilkins.

 

Komentarze

RIP

Czy można wierzyć w jakość w świecie zdominowanym przez ilość?

Nowa Fantastyka
Patronujemy