- Hydepark: GIGANT 2013 - nieoficjalny konkurs na opowiadanie

Hydepark:

konkursy

GIGANT 2013 - nieoficjalny konkurs na opowiadanie

Witajcie, moi drodzy.

 

Przeprowadziłam wywiad środowiskowy, z którego wynika, że mogę zaproponować konkurs na opowiadanie, tak więc proponuję :)

 

Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale bardzo lubię olbrzymy. Te dobre w szczególności. I zawsze było mi ich mało w książkach i filmach. To jest właśnie powód, dla którego postanowiłam zaproponować ten konkurs.

 

A oto zasady:

 

1. Głównym bohaterem [lub jednym z głównych] ma być DOBRY OLBRZYM/OLBRZYMKA [nie mniej jak sześć metrów wzrostu i nie więcej jak dwanaście].

 

2. Olbrzym ma być człekokształtny [dwoje oczu, ludzki kolor skóry, po pięć palców na każdej z kończyn i takie tam].

 

3. Olbrzym ma być przedstawicielem rasy olbrzymów. Wszelkim zmieniającym wielkość czarodziejom, bóstwom, ofiarom wypadków z eliksirami, zaklęciami, promieniami lasera itd. – pięknie dziękujemy za współpracę.

 

 

 

Reszta zależy od Waszej wyobraźni. Może to być fantasy, SF – jak chcecie. Długość tekstu też należy do Waszej decyzji/natchnienia.

 

 

 

Do tytułu opowiadania dopisujcie: [GIGANT 2013].

 

Termin zgłaszania opowiadań do konkursu to 14. lutego 2013, do północy.

 

 

 

Będę jeszcze potrzebowała dwóch osób do jury. Zgłaszajcie się. Przyjmuję na zasadzie "kto pierwszy – ten lepszy" :) Najlepiej by było do jutra, żebym jeszcze zdążyła dopisać Was w tym poście :)

 

 

SKŁAD JURY:

 

1. Antona Ego

 

2. brajt

 

3. ?

 

4. ?

 

PS. No i co sądzicie? Może być taki konkurs? [Mam 24h na wykasowanie tego posta, jakby co ;) ]

 

PPS. Szanowny Dj'u Jajko, z tego co się zdążyłam zorientować, Ty władasz konkursami. Czy byłbyś taki miły i podpiął ten konkursik? :)

 

PPPS. Aha, prawie bym zapomniała. Członkowie jury nie mogą brać udziału w konkursie.

Komentarze

obserwuj

Ale seksistowski temat... :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ja też bardzo lubię olbrzymy i też zawsze było mi ich mało, więc chętnie się zgłoszę do jury. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dobra, brajt, witam na pokładzie :) I... czemu uważasz, że temat seksistowski?

Bo promuje autorów o olbrzymim hmm talencie.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Co znaczy "dobry"? Nie chodzi mi tutaj o dyskusję filozoficzną, po prostu uważam, że bycie dobrym to kwestia strony, a sam nie lubię czarno-białych postaci. Czyli, jak mniemam, szary (w kontekście moralnym) olbrzym nie ma w konkursie szans?

Zmieniłam. Kurczaki, naprawdę muszę popracować nad jasnością formułowania myśli. Zawsze zapomnę o jakimś drobnym szczególe :) Szybciej myślę, niż mówię czy piszę i czasem robię wnerwiające innych skoki inter- lub też intratematyczne ;)

Mi się zdaje, że chodzi o to, aby był bohaterem pozytywnym.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

"Dobry", czyli nie krwiożerczy potwór, nie pożeracz księżniczek, nie porywacz ludzi w celu uczynienia ich swoimi niewolnikami. Specjalnie ludzkiej patologii - typu nałogi - też nie chciałabym wprowadzać. Po prostu, zwyczajny [no, prawie ;) ] facet/babka, który/a jest w miarę w porządku. Nie chodzi mi tu o żadnych świętych :) I to się tyczy tylko i wyłącznie olbrzyma. Inni bohaterowie mogą być, jak sobie tylko ich wyobrazicie :)

Troszkę szkoda, że jest ograniczenie tylko do dobrych, przecież takich złych (albo szarych) olbrzymów/olbrzymek w roli głównych bohaterów jest jeszcze mniej. Taka moja luźna uwaga.

Brajt, idealne podsumowanie. :) W jednym, krótkim zdaniu.

Ech, jasność wyrażania myśli...

Kalep, właśnie ja mam odwrotne wrażenie. Wszędzie roi się od złych olbrzymów, a tych dobrych - jak na lekarstwo...

     Ale, oczywiście, ten dobry bohater może zarżnąć kilku zlych ludzików --- naturalnie w szczytnym celu --- a krew ofiar może mu wolno splywać po tych olbrzymich palcach? Albo jednym zaciśnięciem dłoni, broniąc slabszych lub oprymowanych wspólbohaterów, złamać komuś kark?

Złych ludzików? :] W obronie słabszych czy przyjaciół? Jasne :) To będzie nawet ciekawsze.

Szczerze mówiąc ja też wolę poczytać o tej porze roku o czymś przyjemnym. Złych bohaterów jest wystarczająco dużo na ulicach.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

    To dobrze. Dobry olbrzym zaszlachtowal kilkunastu złych ludzi,  albo przegryzł im gardła, oczywiście w iimię pięknej idei --- może być ciekawe...  Scena rozwalania czaszki jednym uderzeniem pięści, i mózg, rozbryzgujący się po ścianach pokoju,  może być jeszcze ciekawsza. 

Ojoj, Rogerze, powstrzymaj konie :) "Zaślachtowanie" złych ludzików w obronie słabszych - ok. Znęcanie się i okrucieństwo - nawet w tak szczytnym celu - odpada ;)

     To niedobrze. W walce często nie myśłi sie o tym, co się czyni. A ludzie dobrzy i dobre olbrzymy czasami też walczą, nieprawdaż? Ano, jeżeli tak, jeżeli jest cenzura postępków dobrego olbrzyma, jeżeli tylko dbamy o dobre samopoczucie czytelnika, i odrzucamy a priori realizm, cóż począc? Chyba dam sobie spokoj.

     Alr konkurs może być ciekawy.

O ile pamiętam, olbrzym ma być fantastyczny, nie realistyczny.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Rogerze, podam Ci przykład, o co mi chodziło we wcześniejszym komentarzu: książkowa I filmowa scena z "Władcy Pierścieni", gdy entowie zdobywali Isengard i walczyli z orkami. Jakby nie było, entowie swój wzrost mieli :) Taka walka olbrzyma ze złymi ludzikami jak najbardziej może być.
Poza tym, uważam, że można zachować realizm bez nadmiaru krwistych szczegółów :)

Jako, że wszędzie mnie pełno, to dodaję i tutaj post obserwacyjny.

     Byłby fantastyczny. Pamięć Karla Riese rodzi się wtedy, kiedy w karczmie żuje kawalątek chleba. Karl jest niezwykle wysoki, jest olbrzymem, choc początkowo nie zdaje sobie z tego sprawy. I jest  bardzo chudy. Towarzyszy mu pies, także wielki, właciwie olbrzym ---  i także bardzo chudy.  Karl ma w nędznej sakwie tylko jedną pajdkę chleba i jeden grosz. Ale - sięgając dłonią, wielką jak lopata, do torby napotyka kolejną pajdkę. Karl jest ubrany w nędzną sukmanę, a ocierając dłonią twarz odkrywa, ze oderwal jakieś tasiemki, może nici. Nie ma pancerza, nie ma broni. Nie wie, kim jest. Wie tylko, że jest głodny, tak jak jego pies i że chyba obudził się z bardzo długiego snu. Płaci za miskę strawy -- dla siebie i psa -- i znajduje w sakwie  kolejny grosz... Znowu tylko jeden. 

     Chyba dość fantastyczne, jak na początek.  

     I wie, że ma na imię Karl. .Ale, jeżeli jest cenzura poprawnościowa... Miło było.  

To ja od razu podpowiadam, że jeden z jurorów nie do końca przepada za narracją w czasie teraźniejszym. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Antona Ego, w fantastyce jest więcej złych olbrzymówa od dobrych, ale już w przypadku głównych bohaterów sytuacja jest odwrotna. Osobiście mam teraz problem z przypomnieniem sobie konkretnego tytułu książki z głównym bohaterem olbrzymich rozmiarów, który byłby zły. Takie moje spostrzeżenie, osobiście nie mam jakiś wielkich zastrzeżeń do wymogu charakterowego w tym konkursie. Twój konkurs, twoje reguły ;)

Fajny temat, ale czemu takie ograniczenie wzrostu?

Dla przykładu podam, że wzrost dorosłego olbrzyma w uniwersum Harry'ego Pottera to sześć do siedmiu i pół metra.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

brajt, jeśli podałeś przykład do mojej wypowiedzi, to chciałbym zauważyć, że chodziło mi o książkę. Swoją drogą, to ludzka kreatywność jest niezmierzona.

Wiem, że chodziło o książkę, ale nie mogłem się powtrzymać. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Jesteś w pełni usprawiedliwiony, obok takiej produkcji nie można przejść obojętnie ;)

"ludzki kolor skóry" -- rasizm! Dlaczego nie elfi na przykład :P Dobrze, że może być przynajmniej murzyński olbrzym. (Nie wiem, kto jest bardziej ludzki niż Murzyn. Rasa biała czy żółta to przecież mutanci). Szkoda, że takie restrykcje, bo miałbym pomysł -- choć jeszcze nie na opowiadanie, to już na postać: murzyński elfolbrzym berserker. Brano by go omyłkowo za gigantycznego mrocznego elfa, z czego rodziłyby się nieporozumienia. Elfolbrzym, mimo że dobry, wpadałby w szał (jak to berserker) i mordował bez litości. Byłoby dużo krwi i flaków, może nawet od czasu do czasu mózg czy inna śledziona. (RogerRedeye by przyklasnął). Podczas walki elfolbrzym mógłby stracić parę palców, przez co, niestety, stałby się podwójnie wykluczony z konkursu. Wskutek swoich nieopanowynych ataków bitewnego szału, mój bohater miałby wyrzuty sumienia. Przy okazji kochałby się w jakiejś kobiecie, niekoniecznie olbrzymce, a przez swoje mordercze skłonności czułby się jej niegodny. Może nawet myślałby o samobójstwie, trochę jak Werter. Nadawałoby to opowiadaniu dodatkowy wymiar filozoficzno-egzystencjalny.

 

Myślałem też o hobittolbrzymie. Hobbici są ostatnio modni: http://www.wykop.pl/ramka/1363543/polacy-jako-hobbici-europy/. Lecz hobbici są mali, a olbrzymy duże, więc ze skrzyżowania mógłby wyjść osobnik przypominający zwykłego człowieka z mocno owłosionymi stopami.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Pamiętajcie, że w całym tym konkursie chodzi przede wszystkim o sprawienie przyjemności damie. Jeśli dama lubi olbrzymy i ciągle jej ich brakuje, powinniśmy zrobić wszystko, aby sprostać jej wymaganiom.

Dlatego to nie powinien być elfolbrzym, troll, popromienny mutant czy zaklęta w olbrzyma żaba, ale dumny przedstawiciel rasy olbrzymów, według całkiem popularnego stereotypu jaki narzuciła Antona Ego.

Wasze pomysły są owszem fajne, ale mijają się z podstawowym celem tego konkursu.

 

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

W wielkim skrócie - na walentynki pokażcie Antonie Ego swojego olbrzyma!

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

brajt... I see what you did there ;)

Niezły inglisz.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

It sims dat tis kompetiszion, after ol, has onli tu dżadżes.

a do jurków każdy może się załapać? czy musi to być ktoś z loży/ktoś kompetentny/ktoś z piórkiem/olbrzym ;) ?

Dołączam się do pytania.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Każdy :) Trzeba się tylko zgłosić. Tak, jak napisałam "kto pierwszy - ten lepszy".

Brajt, Ty dżentelmenie... ;)

to ja się zgłaszam, skoro takie są kryteria :)

No dobra, ja się na to porwę :D

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

UWAGA, UWAGA!

Ogłaszam wszem i wobec, że udało się skompletować jury [w komentarzu, bo - niestety- już nie mogę wprowadzić zmian w poście]. W tym zacnym gronie znaleźli się:

 

Antona Ego - samozwańcza przewodnicząca, czyli ja ;)

brajt

fanta

StargateFan

 

Tym samym zamykam nabór do jury.  Jednocześnie gorąco zapraszam do wzięcia udziału w konkursie :)

dziękuję pięknie :)

Możecie mi powiedzieć, w jaki sposób będziemy się kontaktować i rozsądzać?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Pozwolę sobie [może ciut bezczelnie] zacytować kudłacza, gdy organizował konkurs ZEMSTA 2012:

"Każdy wymieniłby hierarchicznie trzy, jego zdaniem, najlepsze opowiadania, a przewodniczący (Ja :D) sformułowałby ogólną klasyfikację. W przypadku kilku opowiadań na jedno miejsce, jury naradzi się i wspólnymi siłami poukłada je od najlepszego."


Wydaje mi się to rozsądnym rozwiązaniem. Jednakowoż, gdyby któryś z zacnych członków zacnego jury miał inny pomysł, jestem otwarta na propozycje :)

Jacyś pierwsi, zdeklarowani uczestnicy?...

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

A nie da się tradycyjnie? Czyli spotykamy się, bawimy się do rana, odsypiamy, znowu się bawimy, a potem nadchodzi deadline i rzucamy kostką. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ja się piszę :) To u kogo?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Wiesz, brajt, myślę, że to całkiem zgrabna parafraza: "(...) jury naradzi się i wspólnymi siłami poukłada je od najlepszego."  ;)

Wkleiłbym fotkę tych butelek, które czekają u mnie na otwarcie, ale to by było przekupstwo. :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

brajt, może te butelki zostawmy jako nagrody :P, bo nie wiadomo, czy jakieś książki uda się wysępić :P

jeśli nikt nic nie napisze, wtedy się za nie zabierzemy :)

tak czy owak pomysł "tradycyjnych obrad" jest do zaakceptowania ;)

Co trzeba zrobić, żeby konkurs został podpięty?

Temat będzie podpięty w poniedziałek, jak dj wróci do pracy, nic się nie martw. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ok, dzięki :)

Ja się wstępnie deklaruję na uczestnika. Dawno nic tu nie wrzucałem, a mimo nadchodzącej sesji coś trzeba robić ;) Zobaczymy jak wyjdzie czasowo, ale myślę, że wrzucę ;) Jakiś limit znaków, albo ich ilość minimalna?

Nie ma żadnych limitów znaków :)

brawa dla pierwszego śmiałka! :)

Mam coś wykopanego z własnego archiwum, ale nikt jeszcze nic nie wrzucił, to i głupio tak być pierwszym (nie od dziś wiadomo, że ostatni będą pierwszymi...). :) Nagrodą niech będzie olbrzymia satysfakcja! :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

koik, wrzucaj! może to zmobilizuje niezmobilizowanych i ośmieli nieśmiałych. przy wyborze najlepszego opowiadania nie będziemy kierować się kryterium "kto ostatni ten lepszy" :)

No to siup... za parę edytorskich chwil będzie...

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Przeczytałam :) Pozwolisz, że na razie powstrzymam się od komentarzy [żeby było większe napięcie :P ]

Pozwolę :) Mozesz oczywiście napisać, że (póki co) prowadzę... :D

Dawajcie tych swoich gigantów! Opki przez wielkie: "O"! :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Wielkie Zero? No może niekoniecznie. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Przez 0 to niekoniecznie, ale dajmy się też zaskoczyć! :)

Antona, naniosłem (korzystając z ostatnich szans na edycję) parę poprawek, to przed zabieraniem się do sędziowania kuknij raz jeszcze na Finna. :)

A jeśli się nikt więcej nie zgłosi, to nie klikaj. :)

Oddziwniłem niektóre zdania... :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Nie martw się, i tak przeczytam wszystko jeszcze raz po upływie terminu :)

Sędziowanie to czerstwy kawałek chleba...

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Ekhm... Przepraszam, być może przynudzam, ale naprawdę byłabym wdzięczna za podpięcie :)

A po co?

berylu, brajt nas zapewniał, że podepniecie :D

Przepraszam, będzie podpięty we wtorek, bo jednej rzeczy nie przewidziałem. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Tzn tego, że sobie zapomnę mu o tym przypomnieć, choć to akurat było do przewidzenia. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ja chyba napiszę do dj, i może Ty też to zrób, będzie większy nacisk, żeby odpiął kilka zbędnych rzeczy... A tematy techniczne redakcyjne (piórka i takie tam) da się scalić w jeden. Przy czym poprzez "scalić" rozumiem zapisać je od nowa w jednym wątku.
Koniec spamu.

Tematy technicznie redakcyjne... zresztą masz link, więc pewnie widziałeś. ;) O tym że podpiętych tematów jest stanowczo za dużo djowi wspominałem, ale wspomnę jeszcze raz.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Link?
Cóż, chodzi mi o to, że tu i teraz to jest bardzo niefunkcjonalne. Wiszą dwa KB, pozdrowienia świąteczne i takie tam - i nikt się tym nie zajmuje.

Link na forum Loży, w zakładce Opowiadania dział ostatni.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

chyba podepnę

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dziękuję za podpięcie! :)

Będzie jakaś nagroda? (nie czytałem powyższych 77 komentarzy, więc nie wiem, czy kwestia została poruszona)

raczej tylko satysfakcja. chyba że uda mi się się w najbliższym czasie wejść w posiadanie nadmiaru gotówki. wtedy, jako juror-wolontariusz mogę kupić zwycięzcy książkę :D

Nagroda będzie dość nietypowa, za to dla wszystkich uczestników. Szczegóły wkrótce. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

oo, świetnie :)

Chyba pogadam z malakhem, może wygrzebie z 2 książki :) Ale zasugerowano mi ciekawe coś...

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Temat może i oryginalny, ale naiwny - istnienia olbrzyma nie dałoby się wyjaśnić,n ani uzasadnić w żaden sposób. Jako podobny do człowieka, byłby ssakiem, więc miałby np. kłopoty z przewodnictwem bodźców nerwowych. 

Słuszna uwaga. Szkoda, że Tolkien ani Van Hamme o tym nie wiedzieli. :(

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Twój argument niezwykle łatwo zbić: powiedz mi, do jakiej gromady należą słonie afrykańskie? Do ssaków. Jak są duże? Około 4 m wysokości i 7 m długości. Do jakiej gromady należą płetwale błękitne? Do ssaków. Jak są duże? Około 30 m długości ;)

To tak gwoli ścisłości, bo tak naprawdę dyskusja na ten temat nie ma sensu. Olbrzym to postać mityczna. Nie da się uzasadnić i wyjaśnić jego istnienia. Tak samo nie da się w żaden sposób wyjaśnić, ani uzasadnić istnienia ziejących ogniem smoków. To też są postacie mityczne. Jest cały tabun takich postaci. Nie trzeba naukowo wyjaśniać i uzasadniać ich istnienia, by o nich pisać. Tak więc "naiwny", to był Twój komentarz ;)

Oj, dałaś się podpuścić. W walce trolle vs olbrzymy 1:0. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ech! Straciłam czujność... To straszne, starzeję się...

Argument ze smoczym ogniem nienajlepszy, jest kilka naukowych teorii na ten mechanizm ;)

I parę nienaukowych też! ;)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Kalep, serio? Są naukowe teorie? A możesz mi tak w przybliżeniu opisać którąś lub chociaż podac źródło do tej wiedzy, bo mnie to zaintrygowało :)

Są, sam czytałem, choć nie pamiętam gdzie. Chyba w Fantastyce albo SFFiH.

No i tutaj oczywiście: http://www.fantastyka.pl/7,1624.html

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dobra, wycofuję argument ze smokiem.

Hm, hm, hm. Fascynujący artykuł. Człowiek uczy się całe życie. Dzięki :)

Jaki faaajnyyy! :D Trzymam Cię za słowo ;)

nietypowy konkurs, ale bardzo mi się podoba a czy przedstawiciele "olbrzymów" mogą mieć własby świat w którym jednak występuja wróżki (olbrzynie) itp? będą one zmieniały wielkość olbrzymów, ale tylko tymczasowo? czy takie opowiadanie jest już przekreślone?

W sumie... Byleby przez większość czasu olbrzym był jednak tym olbrzymem, a nie, np.: olbrzym marzy o tym, żeby być człowiekiem, wróżka spełnia życzenie i przez całe opowiadanie "olbrzym", de facto, nie jest olbrzymem.

Nieźle zakręcone :)

Antona Ego - jak my się będziemy kontaktować? Mailowo?

Strasznie wszystkich przepraszam za zamieszanie.

widomora98napisała/a:

"a czy przedstawiciele "olbrzymów" mogą mieć własby świat w którym jednak występuja wróżki (olbrzynie) itp? będą one zmieniały wielkość olbrzymów, ale tylko tymczasowo?"


Odpisałam trochę bez zastanowienia, ale przemyślałam sprawę i wycofuję się z pierwszej odpowiedzi, ponieważ trochę gryzie się ona z zasadą trzecią konkursu.

Olbrzym to olbrzym - żadne zmiany rozmiaru - tymczasowe lub nie, niestety, nie wchodzą w rachubę.

Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie.

fanta, jeszcze się zgadamy, co? Na wstępie, mailowo może być :)

Aaa, ok. Widzę Twój mail w profilu. Wyślę Ci swój :)

czyli musi byc olbrzym przez całą swoję przygodę bądź spokojne życie ;) ALE wontek wróżek i elfów może się pojawić byleby nie zajmował większości opowiadania?

Pozwolę sobie zacytować zasady:

1. Głównym bohaterem [lub jednym z głównych] ma być DOBRY OLBRZYM/OLBRZYMKA [nie mniej jak sześć metrów wzrostu i nie więcej jak dwanaście].

2. Olbrzym ma być człekokształtny [dwoje oczu, ludzki kolor skóry, po pięć palców na każdej z kończyn i takie tam].

3. Olbrzym ma być przedstawicielem rasy olbrzymów. Wszelkim zmieniającym wielkość czarodziejom, bóstwom, ofiarom wypadków z eliksirami, zaklęciami, promieniami lasera itd. - pięknie dziękujemy za współpracę.



Reszta zależy od Waszej wyobraźni.

:)

Wontek?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Wontek to jest taki mały won. W domyśle - won z wróżkami. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Wontek :) Ładne imię dla bohatera jakiegoś opka :)

@Antona Ego Zatem ja też przyślę Ci mój werdykt w terminie końcowym na mail'a :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ok :)

Coś mało tych konkursowych opowiadań! Jak na razie tylko dwa!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

To dobrze; będę w pierwszej trójce! ;)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Zawyzyłas poziom "laleczką" to teraz masz ;)

Nie przesadzaj Marcinie, chwytaj za pióro i walcz jak mężczyzna!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Bemik zaczekaj, zgubiłaś  rekawiczkę;)

Nie, nie, nie zgubiłam. Ja ją podniosłam i cisnęłam Tobie w twarz:) 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Dobrze Bemik.

Kodeks wiedźmiński zabrania mi podnosic miecz na kobiety, ale o piórze nic nie wspomina...

Podejmuję wyzwanie!

Czekam więc, Waść, jako i Antona czeka.  Ale miej baczenie, że termin wkrótce, więc nie mitręż czasu po próżnicy! Ha!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

A ja mam dopiero połowę opowiadania. :(

Chciałem odczekać, aż mi przejdzie po Grafomanii.

W dzień świętego Walentego( co to patronem jest epileptyków i wszelkiej maści w głowę stukniętych, a dziatwa za wielką wodą za patrona umizgów i amorów go obrała) okaże się Wacpani(nno) czym czas ów zmitrężył...ale pod uwagę biorac, iż wyzwanie z tak uroczych usteczek padło, wolałbym po stokroc by mnie do sufitu konopną liną podwieszono i żywym ogniem palono, niźli miałbym skrewic i terminów nie dotrzymac...

Waćpani, waćpani. A Waćpan złotousty jesteś, jeno wyobraźnię rozpalasz, bo widok ciała męskiego pod sufitem dyndającego i żywym ogniem palonego to kuszące widzenie. Zważ, Acan, że powabne usteczka ząbki ostre skrywać mogą, a te ukąsić mogą i krwie upuścić, jako wampir, czy wampirzyca jaka!

Dobra, zapultałam się trochę w tej staropolszyźnie.

Unfall - nie pękaj, też dasz radę. 

Nie możemy sprawić zawodu Antonie, wszak ona dama, a tej zwodu czynić nie wypada! 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

To ja chociaż, że całkiem nowa to coś dorzucę. Jeszcze tylko ze trzy razy przeczytam, coby błędy wyłapać i ewentualne zmiany wprowadzić :) W najgorszym razie zostanę z błotem zmieszana za nieumiejętność pisania i będę pracować nad warsztatem... (mistrzostwo pisania czarnych scenariuszy)

Dorzucaj śmiało. Bardzo lubię nowości. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Pozwolę sobie jeszcze na zadanie pytania.
Czy olbrzym (taki zwykły człekokształtny z rasy olbrzymów) może minimalnie się zmienić? Wiem, ze podobne pytanie już padło, ale z tego co zrozumiałam, to wywnioskowałam, że olbrzym nie może stać się na przykład człowiekiem, nawet na jakiś czas, a mi by chodziło o niewielką zmianę na zasadzie:
olbrzym żyje sobie w krainie wróżek, w których panuje specyficzna magia i sprawia ona, że każdy kto mieszka dłużej w wiosce w jakimś stopniu do wróżek się upodabnia (zdobywa jakąś tam umiejętnośc, którą wróżki mają)?

Odpowiem za siebie. Zmieniać możesz dowoli, ale jak choćby nabiorę podejrzeń, że tę zmianę stosujesz po to, aby oszukać zasady, to będzie źle. Bo chodzi o zadowolenie Antony, nie o udowodnienie, że się potrafi zrobić Olbrzyma, który wcale nie jest Olbrzymem. Ma być Olbrzymem sam z siebie i basta.

Kraina wróżek mi się podoba, bardzo lubię bajki.

 

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Mordujcie mnie i bijcie, jak będę zasady próbowała oszukać. Broń Boże przed taką profanacją (bo tego inaczej nazwać się nie da). Olbrzym to olbrzym i basta. Chociażby to, że nie potrafię sobie wyobrazić olbrzyma ze skrzydełkami wróżek nie pozwala mi czegoś takiego napisać :)

A wróżki owszem, będą, ale nie takie klasyczne na zasadzie "skrzydełka i różdżka to jest moja wróżka" tylko takie troszkę zmienione. Ale niech to póki co zostanie tajemnicą.

Mordowanie i bicie da się załatwić. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

No to mordowanie i bicie zostawmy na kiedy indziej, jak już złamię jakieś zasady konkursowe :)

Nadal są tylko 2 opki, nie mylę się?...

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Aha. Ale jeszcze kilka dni zostało. Marcin, żeby miał niedojeść i niedospać zdąży na czas. OBIECAŁ!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Ze względu na małą ilość zgłoszeń, chciałbym zrezygnować z członkostwa w jury i podnieść ilość konkursowych opek swoim skromnym wkładem. Bo na razie faktycznie więcej jurorów niż opowiadań. 

Antona, zgodzisz się?

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Zgodzę się, jeśli taka Twa wola. Zrobię nawet więcej: przesunę termin konkursu, bo też martwi mnie mała ilość chętnych.

UWAGA! UWAGA!

OGŁASZAM WSZEM I WOBEC, ŻE TERMIN KONKURSU ZOSTAŁ PRZESUNIĘTY DO 1. MARCA 2013.


Jeśli do tego czasu nie uzbiera się przyzwoita ilość opowiadań, konkurs zostanie odwołany, bo nie widzą sensu w przeciąganiu tego w nieskończoność.

Pozdrawiam

:)

Tzn wiesz, najwięcej opowiadań i tak pojawi się tuż przed końcem terminu. Jak przedłużysz termin, to ludzie po prostu odłożą pisanie na za dwa tygodnie. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Trochę szkoda tych, co napisali na konkurs, żeby rezygnować. Cóż za brak odpowiedzialności : )

Oj, przecież nikt z konkursu nie rezygnuje. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Bardzo dobry pomysł z tym przesunięciem terminu ;) Może uda mi się trochę dopracować jeszcze tekst.

O, to może ja też skorzystam z dłuższego terminu. Miałam już nic nie zmieniać, ale skoro jest jeszcze trochę czasu to poważnie się nad tym zastanowię :)

Ja się cieszę z przesunięcia, bo może coś na konkurs dzięki temu napiszę. Opowiadanka jeszcze się namnożą, może brajt nie będzie musiał odchodzić jury.

:-) A o gigancie mogę napisać pokonkursowo w razie pomysłu. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Gigant syty i owca cała. ;)

No to czekamy na kolejne teksty. Na razie rzeczywiście cienko z ilością :(

A przecież mają być nagrody! I to podobno dla wszystkich! (aż, kurde, żałuję, że jestem jurorem :P)

Mają być nagrody dla wszystkich?... To dlatego pieniądze z każdym dniem topnieją na moim koncie bankowym... Który to? Przyznać się! ;)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ale to taka niematerialna nagroda!

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

brajt, cicho, bo nie będą pisać ;) nagroda to nagroda, nieważnie - materialna czy nie :)

Dzięki!

Brawo, czekamy na kolejne teksty! :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Zabieram się za czytanie :)

Tak gwoli ścisłości: termin jest do 1 marca 2013 (czyli do jutra) do godziny 23:59:59?

Nie wiem, co miała na myśli Antona pisząc 1 marca, ale zaryzykuję odpowiedź, że TAK. Teksty nadal nie wypadają z portalu z powodu ich nadmiaru, zatem nie widzę powodu, by trzeba było koniecznie zamykać konkurs dzisiaj.

Antona, co Ty na to?

Żeby nie mącić już i nie kontemplować nad pierdołami, powiem w imieniu żyri, że tak --- 1 marca o 23:59:59 konkurs zostaje zamknięty.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Męska decyzja :)

Otóż to.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Przyklepane :)

W sumie brajt prosił o przesunięcie terminu konkursu Prokris, a zapomniał, że wasz konkurs zbiegł się terminami z Wojną Płci. Tak na marginesie : )

Chyba nie narzekacie, berylu, na liczbę tekstów na Wojnę Płci? ;)

Nie ; ) Ale na Giganta też mogło więcej tekstów wpłynąć i ogólnie kończenie dwóch konkursów w tym samym czasie to niezbyt dobry pomysł.

Dwa konkursy - tylko dla najtwardszych psychik i stalówek.

Dla autorów z jajami :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ja nie zdąże niestety do północy...Ale teks i tak wrzuce niebawem - ciągle czuję na twarzy uderzenie rękawica przez Bemik ;) 

Marcinie, no jak to - nie zdążysz? Zbierz się w sobie i ZDĄŻ :D

Wierzymy w Ciebie :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Zadanie jest karkołomne. Pies mi zjadł laptopa...nie mam połowy klawiszy :) operuję myszką - kopiując poszczególne literki i znaki interpunkcyjne. Jestem już w 1/3 tekstu.

Dobrze ze sie wisałaś - potrzebowałem "f"  ;)

To nie trzeba kopiować, tylko korzystać z klawiatury ekranowej :D

Ja już bym wolał kopiować... ;)

Melduję, iż pozwoliłem sobie powiększyć grono uczestników o swoją osobę.

Moje też już jest :)

Alleluja! A teraz do lektury... :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Marcinie, jest Ci wybaczone, rzeczywiscie kanał z tym komputerem.

Ale muszę przyznać, że Twoje tłumaczenie przypomina mi wypowiedzi pewnego mojego przyjaciela ;). Kochana dusza, ale straszna gapa. Gdy nie zjawiał się w umówionym czasie, zawsze potem mówił "przepraszam was, ale wiecie, pies zjadł mi telefon, więc nie mogłem zadzwonić, a potem jeszcze napadło mnie stado dzikich tramwajów...". Wśród moich znajomych mamy teraz takie powiedzenie, gdy ktoś zwyczajnie nawali i nie ma nic na swoje usprawiedliwienie: "wybacz, ale pies zjadł mi telefon" i tu następuje znaczące mrugnięcie :D

Wrzuć opowiadanie tak czy owak. Nie weźmiemy go pod uwagę, ale z pewnością będziemy się dobrze bawić przy czytaniu :)

Jeśli dobrze liczę, do konkursu zgłoszonych zostało pięć tekstów poniżej. Kogoś pominąłem? 

koik80 - "Kołyska" - http://www.fantastyka.pl/4,8656.html 

bemik - "Laleczka" - http://www.fantastyka.pl/4,8702.html

jeroh - "Magiczne Ogrody" - http://www.fantastyka.pl/4,9006.html 

Yoss - "Ganeśa Drag Racer" - http://www.fantastyka.pl/4,9029.html 

KaelGorann - "Jedenasta Praca Niedźwiedzia McKaya" - http://www.fantastyka.pl/4,9030.html  

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Właśnie :-)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Werdykt przesłany :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ja potrzebuję jeszcze chwili. Prześlę jutro lub pojutrze, najpóźniej.

No i wysłałam!

Ja jestem w trakcie, dobrze mi idzie. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Fanta - gdzie to opowiadanie? Bardzo chciałbym przeczytać, a nie mogę znaleźć :(

Swój werdykt wysłała, Marcinie. :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

heh :) zgubiło mnie moje fanto-uwielbienie do dobrze napisanych tekstów:) Jestem Fanty-fanem i w zaslepieniu nie ogarnałem kontekstu.

Biedny Marcin! Nie martw się, coś tam zaczęłam skrobać... ;) Chociaż pewnie trochę to jeszcze potrwa...

Stwierdzam, że dobrze mieć chociaż jednego fana (i to jakiego!). Gdy kiedyś, za jakieś sto lat, wydam książkę i nikt jej (rzecz jasna) nie kupi, wyślę Ci, Marcinie, wszystkie egzemplarze. Oczywiście z autografem, a nawet odciskiem stopy! ;)

:) Zabezpieczysz w ten sposób byt mojej rodziny - którą może za sto lat będe miał :) dziękuję :)

a apropos "giganta"- fajny cytat wczoraj wyczytałem (dotyczył złotego medalu Stocha i jego relacji z Małyszem) - "Dorastać w cieniu giganta i nie skarleć - wielka sztuka" ;)

Ha! Werdykt wysłany. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Marcinie, niezły cytat :)

Brajt, świetnie. Zatem lada chwila pojawią się wyniki!

Nie taka znowu lada ;) Wyniki będą jutro po godzinie 18. Wysłałam Wam, Jurorom, maila podsumowującego i byłabym wdzięczna za odpowiedź :) Stąd też to opóźnienie.

Antona, biorąc pod uwagę czas oczekiwania na wyniki... hm.. niektórych wcześniejszych konkursów ;) na fantastyce, ja powiedziałabym, że "jutro po 18tej", to jednak LADA CHWILA.

UWAGA, UWAGA!

Panie i Panowie, werble proszę. Nadszedł czas ogłoszenia wyników naszego gigantycznego konkursu :) Łatwo nie było. Żadne opowiadanie nie zdobyło miażdżącej przewagi w liczbie głosów (tj. trzech głosów :) ) W związku z powyższym, posłużyliśmy się starą dobrą punktacją zgodną z typami każdego z zacnych jurorów wedle następującej zasady:

Za pierwsze miejsce - 3 punkty.

Za drugie miejsce - 2 punkty.

Za trzecie miejsce - 1 punkt.

 

Dla porządku przedstawię typy poszczególnych jurorów:

 

StargateFan:
1. jeroh - "Magiczne Ogrody"
2. bemik - "Laleczka"
3. KaelGorann - "Jedenasta Praca Niedźwiedzia McKaya"

Fanta:
1. KaelGorann - "Jedenasta Praca Niedźwiedzia McKaya"
2. bemik - "Laleczka"
3. jeroh - "Magiczne Ogrody"

 

Brajt:
1. jeroh - "Magiczne Ogrody"
2. KaelGorann - "Jedenasta Praca Niedźwiedzia McKaya"

3. Aisi - "Guar i Mały Lud"

No i ja:
1. KaelGorann - "Jedenasta Praca Niedźwiedzia McKaya"
2. bemik - "Laleczka"
3. jeroh - "Magiczne Ogrody"

 

Oznacza to, ni mniej, ni więcej:


Pierwsze miejsce:

KaelGorann - "Jedenasta Praca Niedźwiedzia McKaya" - 9 punktów.


Drugie miejsce:
jeroh - "Magiczne Ogrody" - 8 punktów.

Trzecie miejsce:
bemik - "Laleczka" - 6 punktów.


GRATULUJĘ!


P.S. Uprzejmie uprasza się jurorów o krótkie skomentowanie zwycięskich opowiadań w tym wątku :)

Jauć. Przepraszam. Nie wiem, czemu mi zrobiło takie odstępy między poszczególnymi miejscami. Nie było to zamierzone.

Dobrzy by było co nieco napisać o opowiadaniach, prawda? :)

KaelGorann - "Jedenasta Praca Niedźwiedzia McKaya"

Czytając to opowiadanie, wpadłam w stan agonalny, a potem umarłam ze śmiechu. Lekkie, przyjemne, zabawne (mało powiedziane). Językowo - bardzo dobrze. Wymogi konkursu spełnione. Pierwsze miejsce - nic dodać, nic ująć.

jeroh - "Magiczne Ogrody"

Bardzo rozbudowana, barwna historia. Świat przedstawiony - miód, malina. I, według mnie, jest to zarówno największa zaleta, jak i wada tego opowiadania. Historia trochę zginęła w natłoku informacji opisujących uniwersum i zaistniało zjawisko zwane "przegadaniem". Za dużo tego wszystkiego, jak na jedno opowiadanie. Materiału starczyłoby na powieść. Niemniej, podobało mi się. Wymogi konkursu spełnione. Językowo - bardzo dobrze.

bemik - "Laleczka"

Krótkie, treściwe i na temat. Bawi, straszy, zmusza do refleksji. Bemik, jak widzę, nie wychodzisz z formy. Tak trzymać. (Cieszę się, że oszczędziłaś frędzelka.) Wymogi konkursu spełnione. Językowo - bardzo dobrze.

Wszystkim jeszcze raz serdecznie gratuluję i dziękuję, że postanowiliście zmarnować trochę czasu i wziąć udział w konkursie :)

A teraz zeżarło mi wszystkie odstępy... Brajcie, wzywam Cię i razem z Tobą nową stronę!

Bardzo dziękuję i oczywiście gratuluję Kaelgorannowi i Jerohowi

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Jestem mile zaskoczony ;) Gratuluję bemik i jerohowi.

Ja powiem tak. Najbardziej ze wszystkich urzekł mnie pomysł na olbrzyma zaprezentowany w opowiadaniu "Gaur i mały lud". Mamy naprawdę dobrego olbrzyma, oryginalną i przewrotną koncepcję, fajny, baśniowy klimat. Niestety zabrakło sprawności językowej, a tekst sam w sobie jest mocno chaotyczny, dlatego wyżej oceniłem dwa inne opowiadania.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

A ja powiem tak:

1. Jedenasta praca Niedźwiedzia McKaya - KaelGorann

Najlepszy tekst nadesłany na konkurs. Jest dobry pomysł,

są dobre olbrzymy, dobrze skonstruowana fabuła, sprawna narracja,

mnóstwo fragmentów świadczących o ogromnym poczuciu humoru Autora.

Poza tym - wszystko kończy się dobrze. Moim zdaniem KaelGorann świetnie

oddał klimat, o który chodziło inicjatorce konkursu.

2. Magiczne ogrody - jeroh

Trochę przekombinowane. Kwestie wypowiadane przez bohaterów wydają mi się nieco nudne. Autor wcisnął w nie zbyt wiele informacji o uniwersum; o czym jak widzę, wspomniała już Antona. Ale - cieszę się, że mogłam zapoznać się  ze wspaniałą analizy ludzkiej natury. Świetne uzasadnienie, dlaczego należy uważać nas za zwierzęta. Podpisuję się pod tym obiema rękami! Autor poruszył kwestie, które są według mnie warte uwagi. Dylemat - pozostać neutralnym czy pomagać, ulegać emocjom czy pozostać niewzruszonym, lecz przez to obojętnym. Brawa za porcję filozofii. Poza tym narracja całkiem sprawna i wciągająca.

3. Laleczka - bemik

Sprawnie napisane opowiadanko. Bez przegadania i zbędnych

opisów. Właściwie większość opowiadania to dialog matki i córeczki,

a nie miałam wrażenia, że czegoś brakuje. Pomysł też bardzo mi

siępodoba. Zabrakło mi tylko bardziej rozbudowanej fabuły.

Oczywiścienie chodzi o to, by każde dobre opowiadanie musiało być

długie, ale według mnie ten tekst jest nieco zbyt skromny, by przyznać

mu pierwsze miejsce w konkursie.

Mam poza tym takie zastrzeżenie - jedna z reguł konkursu mówiła,

że olbrzymy mają być dobre. Co prawda Bemikowe bohaterki fizycznie

nie wyrządzają nikomu krzywdy i sprawiają

wrażenie sympatycznych, ale faktem jest, że laleczka staje się ich

więźniem. Pachnie mi to zakamuflowanym, paskudnym okrucieństwem, bo

jest w tym "olbrzymim" dziecku coś psychopatycznego...

Poza tym podobało mi się jeszcze opowiadanie koika, któremu przyznałam w "swoim" typowaniu
czwarte miejsce.

jest to lekka i dowcipna historyjka. Dobrze oddany klimat irlandzko-szkockiej

legendy. Postacie budzą sympatię. Podoba mi się "domowy"

nastrój tej opowieści. Rezolutna żonka i uroczy mężuś - duże (nomen

omen) dziecko. Dobrze się czytało.

Moim zdaniem minusem tej opowiastki jest fakt, że nie została

wcałości wymyślona przez Autora, a jest tylko zgrabną kopią

czy raczej wersją oryginalnej legendy. Oczywiście nie ma w tym

niczłego, ale przez to nie mogę przyznać plusów za

pomysł.

 

Przepraszam za tak dziwaczny wygląd mojego komentarza, ale charakterystyki tekstów kopiowałam z maila do Antony... :/

Próbowałam coś z tym zrobić, wklejałam do worda itd., a i tak wyszło jak wyszło. Nie chciałam za długo czekać z przedstawieniem własnej opinii o tekstach.

Chcę też wszystkim uczestnikom bardzo podziękować za porcję doskonałej zabawy!

Pozdrawiam!

Dziękuję za gratulacje i sam gratuluję :-) Brawo, KaelGorann, niech żyje Bemik!

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Cóż, ja za to najbardziej skłaniam się ku Magicznym Ogrodom i uważam, że był to tekst najdoskonalszy warsztatowo, prócz tego historia była interesująca. jeroh przedstawił niezwykły, prawdziwie magiczny klimat, solidnie go opisał, a dialogi zawierały pewną mądrość i czar, bez których osobiście nie chcę widzieć literatury fantastycznej.

 

Co do Jedenastej Pracy Niedźwiedzia McKaya, uważam że początek sugerował nieprzeciętne poczucie humoru i swobodę autora, rozbudził moją ciekawość niezmiernie, ale czym dalej w las, tym wszystko było coraz bardziej rozwleczone i toporne, aż ostatecznie zaczęła bić od tekstu średniość, cień jakiegoś pośpiechu.

 

Laleczka bardzo mi się podobała, albowiem była zwięzła i rzeczowa, miałem wrażenie, że każdy akapit żyje swoim własnym życiem, co nadawało historii uroku i dynamiki. Ponadto warto zwrócić uwagę na poczucie humoru autorki: zamiar odcięcia "niewygodnego frędzelka" zatrwożyła mnie nie na żarty... ;)

 

GRATULUJĘ ZWYCIĘZCOM, a także innym uczestnikom za trud i włożoną pracę. Dziękuję także jurorom i cieszę się niezmiernie, że mogłęm brać udział w tym przedsięwzięciu.

 

Pozdrawiam!

...i polecam się na przyszłość :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Również gratuluję zwycięzcom :)

Odnośnie obiecanej, niematerialnej nagrody - trzeba się jeszcze trochę uzbroić w cierpliwość, ale będzie, dla całej szóstki. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Pff... najlepsze konkursu rozstrzyga się po roku!

Gratuluję : ) Mimo, że się jeszcze nie zapoznałem... ale nadrobię ; )

Gratuluję gigantycznym zwycięzcom! ;)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

tu jeszcze nic nie znalazłem na nagrody a trzeba

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Skoro na Wojnę Płci jest coś romantycznego, tutaj prosimy o jakieś opasłe tomisko. Może "Czterej pancerni"? Chyba z 900 stron mają... ;)

Katalog Panoramy Firm

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Ulissesa :D. I tak nie przeczytają, ale przyda się jako podkładka pod laptopa albo stolik nocny pod szklankę z herbatą.

Stara książka telefoniczna?

Może jakieś unijne rozporządzenie? :D

Ja mam na zbyciu kilka dyrektyw. Mogę wysłać. Mówię poważnie, tylko dajcie adres.

Tu jeszcze nie odpinam, bo wisi mi zdobycie nagród :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Nowa Fantastyka