- Hydepark: SŁOWIANIE 2012 - Nieoficjalny konkurs na opowiadanie

Hydepark:

konkursy

SŁOWIANIE 2012 - Nieoficjalny konkurs na opowiadanie

Witam wszystkich,

 

po sukcesie konkursu ZEMSTA2012 szacowne jury w składzie (Beryl, ja) uradziło, co by zafundować sobie i Wam kolejną porcję dobrej zabawy.

 

Z przyjemnością ogłaszam zatem rozpoczęcie kolejnego konkursu "SŁOWIANIE2012".

 

Zasady konkursu:

 

Napiszcie opowiadanie osadzone w słowiańskim świecie. Niech pojawią się w nim mityczne bóstwa, latawice, leszy, borowy, diaboł (to tylko przykłady, żeby nie było!) korzystajcie bez umiaru z bogatej kultury, kto najlepiej odda ducha tych odległych czasów, ten zwycięży!

 

Forma literacka dowolna, warunkiem ocenienia tekstu jest umieszczenie go w dziale opowiadania, z dopiskiem w tytule SŁOWIANIE2012. Limit znaków nieograniczony.

 

Macie czas do 31grudnia. Wyniki ogłosimy już w nowym roku! :)

 

Powodzenia!

 

ps. Dj stara się o jakąś książkę na nagrodę, żeby nie było!

 

Dj się wystarał. Dla pięciu nagrodzonych (tak, więc musicie nagrodzić pięciu), będzie Bestiariusz Germański Artura Szrejtera.

 

Kilka słów o tejże:

"Bestiariusz germański. Potwory, olbrzymy i święte zwierzęta" to dopełnienie poprzedniej książki Artura Szrejtera, "Demonologii germańskiej". Obie prace tworzą jednolitą wizję świata ludowych wierzeń germańskich. Opowiadają, których mistycznych i baśniowych istot przodkowie Anglików, Niemców i Skandynawów bali się w sposób paniczny, a które uznawali za sprzymierzeńców.

 

Bestiariusz... koncentruje się na tych mniej przyjemnych stworach: wężach, smokach, olbrzymach, trollach, wilkołakach, krakenach, wrogich człowiekowi mieszkańcach gór, lasów i mórz.

 

Komentarze

obserwuj

Klap klap klap! :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Wspaniale! Idealnie trafiliście z tym konkursem w to, nad czym obecnie pracuję. Będę miał większa motywację! Pozdrawiam.

U mnie też trafiliście, ale powieści tu nie zamieszczę. :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Tylko błagam brajt - tym razem, jeśli Twoje słowiańskie postaci zechcą lecieć balonem, niech to będzie para mieszana;)

Wiesz, początkowo miałem to zrobić w ten sposób, że Ikar wystrychnął Dedala na dudka i gdy ten spał przed lotem, on odleciał z Ariadną, ale to by się nie zmieściło w drabblach.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Choć Lech, Czech i Rus... o trójkątach jeszcze nie pisałem. :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dobre! Opowiadanie jeszcze nie powstało - a już mnie setnie ubawiło :)

Lech, Czech i Rus? Mało słowiańszczyzny!

Spokojna głowa, mamy w Krakowie wystarczająco dużo słowiańskich inspiracji. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

:)

A dj jajko prosim o podpięcie.

Czuję się pominięty :(

Zapomniałaś o utrudnieniach typu wąsy, czy konwersy w kratkę :D Ale fajny konkurs. Myślę, że coś napisze.

Chciałeś coś napisać.

Utrudnienia imo nie są potrzebne ; )

No i zapewniam, że się popiesze. Jak nie długopisem, to może nawet fajnym opowiadaniem! A nóż widelec tym razem dam mu się ukisić w szufladzie.

Tak dla pewności, czy pojęcie "słowiański świat" determinuje już tło opowieści, czyli dawne i fikcyjne dzieje? Czy można jednak napisać, np. science fiction z południcą w roli głównej?

Czemu fikcyjne?

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

No wiesz, brajt, fantastyka.

Wyrażam sprzeciw i oburzenie wobec sugestii, że słowiańskie podania bazują na fikcji. Skoro jest Smocza Jama, to znaczy, że był smok.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

A skoro są krówki ciągutki to coś jest na rzeczy.

Cholera, rozgryźli mnie - mówi zaskoczony smok wpatrzony w ekran ;)

W internecie nikt nie wie, że jestś smokiem. NIKT :D

Kudłaczu damy Ci fory ;)

DJ'u wiedziałam, że mozna na Ciebie liczyć :D

Kuszące...

Mermaids take shelfies.

Ech, zdecydowanie kuszące... Tylko czy czasu starczy? Jedno opowiadanie mam skończone, jedną powieść prawie skończoną, ale oba do przeredagowania, no i multum pomysłów...

   Piwak, no i jeszcze konkurs "NF" na opowiadanie... A to już jest poważna sprawa.

Zapytam za Kalepem - czy "odległe czasy" są obowiązkowe, czy wystarczy inspiracja mitologia słowiańską?

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

*mitologią

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Niekoniecznie muszą być odległe ; )

Ale czy wydarzenia powiązane z mitologią słowiańską w naszym świecie oddadzą ducha tamtych czasów? ;)

Nie sądzę, żeby duch przez tych parę wieków wyzionął ducha. Jak ktoś ładnie poprosi, to i teraz się odda. Choć ja bym wolał jakąś duszkę.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Czyżby świat psychologii poznał nową dewiacje seksualną? ;)

Wiem, o gustach się nie dyskutuje ;) Swoją drogą, ciekawy pomysł na opowiadanie ;p

Zaczęłam cos tam skrobać, ale moja duszka Panie Brajt juz w pierwszym rozdzale wyzionęła ducha (:

Duszka wyzionęła ducha? Znaczy, urodziła?

Duszka w sensie kobitka. Wszak mówi sie moja duszko. Panu Brajtowi chyba o to chodziło (:

Mam kilka wątpliwości: czy konkurs dopuszcza tylko słowiańszczyznę sensu stricto i tylko w jakimś określonym przedziale czasowym, czy na przykład można pokusić się mieszankę słowiańsko-prusko-żmudzińską w czasach jagiellońskich z uwzględnieniem mitologii Słowian? 

Czy dopuszczone są wariacje w stylu wiedźmińskim? W końcu świat Wiedźmina również mocno do słowiańszczyzny nawiązuje...

Byłem skłonny odpowiedzieć "wszystko to powinno być zgodne z tematyką konkursu" zanim nie dotarłem do wzmianki o wiedźminie. Możesz napisać coś więcej?

Co prawda Wiedźmin nie nawiązuje do samej kosmogonii czy mitologii słowiańskej, ale pojawiają się w nim nawiązania do stworzeń ze słowiańskiego bestiariusza. Zaś niektóre opowiadania, jak na przykład "Kraniec świata", według mnie genialnie nawiązuje do romantycznego mitu Słowian (niezbyt zgodnego z prawdą, ale dobrze ugruntowanego w świadomości). Jest wieś, sielanka, są poetyckie krajobrazy i wedząca babka. Są też, choć ich nie ma, mamuny, dusiołki, wąpierze i inne takie. Jest i diaboł. I choć ani trochę to słowiańske, to jednak jakieś takie swojskie się wydaje. 

wiedząca babka*

Nie zgodzę się, że sielanka to klimaty (tylko) słowiańszczyzny ; )
Jeśli o mój pogląd na sprawę chodzi, to istoty z bestiariusza Słowian podpadają pod tematykę konkursu, nie wiem tylko jak bardzo będą, jeśli ich nie ma. Myślę, exturio, że wyjdzie w praniu. Jeśli ostatecznie uznamy z Prokris, że opowiadanie tylko muska o motyw Słowian, to najpewniej trudno mu będzie wygrać. Chodzi przecież o to, żeby oddawało ducha "tamtych czasów".

A erotyk o studentkach slawistyki?

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Chcesz u mnie zapunktować?

No właśnie chciałem też się dowiedzieć, które czasy są konkretnie "tamtymi". :)

Te, w których mitologia Słowian żyła : )

Zresztą, nie wiem czy nie pisałem o tym wyżej, ale przecież równie dobrze opowiadanie na ten konkurs może dziać się w naszych czasach.

Bo w końcu mitologia Słowian żyje cały czas ;)

A tłem musiałby być nasz świat, czy może być odpowiednio stylizowane fikcyjne uniwersum (coś jak u ASa), gdzie, np. nie ma takiego Peruna, ale za to jest jakiś Verycoolgodofthunder, a główny bohater, syn Headoffamily, pochodzi z Nestcity? Oczywiście bez dosłownie takich nazw...

To jest portal fantastyczny ; ) Czy coś jeszcze muszę dodawać?

Ekhem... tylko, że ja jestem jednak fanem polskich imion, czyli Bardzofajnybógpiorunów i Głowarodziny pochodząca z Gn... no, wiadomo.

Brajt, a o erotyk o studentkach chętnie przeczytam. Mówiłem poważnie. Napisz.

A napiszę. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Tylko pamiętaj o dodaniu odpowiedniego obrazka do tekstu. To zawsze ubarwia opowiadaną historię.

Załączę całą sesję. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

A ja mam 14 stronę i środka nie widać:D Powinnam jednak skończyć. Gorzej z "NF". Może jakieś starsze skrócę, poprawię, ale te 30 stron to zdecydowanie za mało...

W którym numerze NF ten konkurs był ogłoszony? Bo w ostatnim nic nie ma.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Szczerze mówiąc, nie wiem, żeby znaleźć "NF" trzeba by się nachodzić po całych Katowicach, ale powinien być w jubileuszowym. Roger wyżej o nim wspomina, ja znalazłam dokładniejsze info przez google.

O, dzięki, znalazłem. Gdyby jeszcze tylko był czas, żeby to napisać...

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Nie ma jeszcze opowiadań konkursowych, czy ja nie mogę znaleźć?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nie było jeszcze.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

No, no, no. Musze przyznać, że redakcja całkiem ładnie trafiła z konkursem. Dodatkowo okazuje się, że nie tylko ja czekałem na powyższą tematykę. 

Szczerze nie mogę się doczekać aż przeczytam wasze dzieła :D 

My nie z redakcji.
:)

I wygląda na to, że dj skombinuje kilka fajnych nagród :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dj jest nieoceniony w takich przypadkach ; )

...a ja mam przez Was dylemat - Słać na "Słowian" , czy na konkurs redakcyjny?

...ech. Napisze dwa:)

Ten portal mnie nakręca do pisania:)

Слава тобі мої брати і сестри!


Parafrazując

по Rodinal
для Сталина!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Głupi translator:

 

по Родинал

для Сталина!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Из дж. Яем , из дж. Яем
новый конкурс зацынаем !

Zaraz obaj dostaniecie bana.

Jaki konkurs redakcyjny? Zrobili nam słowiańską konkurencje?

Chyba chodzi o konkurs na 30-lecie.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Tak. Właśnie ten konkurs miałem na myśli.

Dziękuję za info.

tak, konkurs na 30lecie to zupełnie inna bajka - Słowianie to inicjatywa użytkowników

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Obiawił się mały prpoblem. Wpisując w wyszuliwarkę hasło Słowianie(spacja) 2012 pokazuje się tylko ogłoszenie konkursu i moje opowiadanie. Wpisane bez spacji daje wynik chyba 4 opowiadań. Czy nie można tego jakoś ujednolićić, żeby pokazywało się wszystko na raz, obojętnie czy jest spacja czy jej nie ma?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

wpisz słowianie :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Rzeczywiście wyskakują wtedy wszystkie opowiadania na konkurs, ale nie tylko one.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Skoro organizatorzy proszą o wpisywanie w tytule SŁOWIANIE2012 bez spacji, to czemu chcesz wyszukiwać ze spacją? Przecież to nawet nie jest wygodne, bo trzeba dodatkowy znak wpisać.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Już rozumiem. Wpisanie Słowianie2012 pokazuje wszystkie prace konkursowe. W świetle zasad Twój tekst nie jest pracą konkursową, więc wyszukiwanie go nie obejmuje. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ale macie problem :)

Miejmy nadzieję, że organizatorzy wykażą się iście słowiańską bystrością i odnajdą :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Iście słowiańska to jest jedynie rzewność

Najlepiej byłoby zamieścić linki do opowiadań tutaj.

Na koniec wrzucę. W podsumowaniu. Chociaż fajnie, jakby prace konkursowe wyróżniały się w dziale opowiadań. Wyświetlane w innym kolorze dla przykładu. Chyba muszę wybrać się z tym do Rogera:D

nie wybieraj się, roger nic nie zdziała :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Prace konkursowe Ci się nie wyróżniają? :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Nareszcie - już po wielu tygodniach starań mogę Wam pokazać, co laureaci dostaną od dja (okładeczka i opisik na górze).

 

Egezmplarzy - pięć

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

szkoda, że to nie bestiariusz słowiański, ale mitologicznie o kilka kroków ;)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

    Dj Jajko, a może rozstrzygniesz jeszcze WSZ 2012, stary konkurs MarcinaRoberta, sprowadzający się  wlaściwie tylko do drabelków? Oto link: ---> http://www.fantastyka.pl/10,8017.html

No, no, DJ'u spisałeś się na medal.

Nieźle : )
Tylko teraz aż 5 ludzi trzeba nagrodzić? No nie wiem, nie wiem... chyba jestem zbyt surowy na takie rozstrzygnięcia : )

Berylowi starczą te nagrody na obdzielenie pięciu konkursów :)

Jak na razie jest całe pięć opowiadań w konkursie.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Moje się nie liczy. Gwidon mi wywróżył, że nawet jakby było jedynym zgłoszonym, to nie wygra :( 

Dobra, niech będą 2 książki. 3 puszczę na alledrogo :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

A możemy z tym poczekać do końca konkursu? Zazwyczaj jest tak, że za pięć dwunasta pojawia się stado opowiadań. Jak nie wybierzemy pięciu, to damy Ci znać ;)

Ech, mam 36 stron i jeszcze dwie bitwy do opisania... Muszę się sprężyć;-) 

Mam też pytanie. Już mi mój czytacz zarzucił, że za dużo nazewnictwa słowiańskiego, demonów, bogów etc. - dla przeciętnego czytelnika będzie to niezrozumiałe. Staram się to wszystko tłumaczyć w tekście, ale przecież ma to być opowiadanie, a nie praca etnologiczno-religioznawcza... Tak myślę, czy tutaj nie dodać słowniczka - można by go otworzyć w osobnym okienku i nie trzeba by co chwilę jeździć po stronie góra-dół-góra-dół, co przy jego długości byłoby męczące.

 

Jeżeli tak sobie życzysz, to tak zrobisz. Chociaż ja nie przepadam za takimi słowniczkami, mówiąc szczerze. Niemniej, jeśli inaczej tekst będzie trudny do przebrnięcia (wada!) to nie ma wyjścia.

W końcu miał być słowiański świat... Ale wiem, że wada, spróbuję coś z tym zrobić.

Słowiański świat nie musi oznaczać przecież tego, że przez opowiadanie przechodzisz ze słownikiem... Takie coś zawsze będzie czytelnika drażniło.

...po za tym, odebrało by to Rogerowi chleb powszedni.

*odebrałoby, Marcinie.

Już chciałem przeprowadzić skomplikowaną analizę wyrażenia "odbierać chleb powszedni", w ramach żartu rzecz jasna, ale jednak mi się nie chce, niestety ; )

     Jeśliby Piwak używałaby w swoim opiwiadańiu tak znanych i powszechnie, a nawet ordynaryjnie znanych wyrazów, jak tulich, szłom, szczyt, sulica, pawęż  i wilkoczlek, z pewnością używanie slownika nie byloby potrzebne, albo też, mówiąc nieco inaczej, byłoby najzupełniej zbędne. Serce autorki niepotrzebnie przepelnia niewiara w zasób widomosci leksykalnych czytelników tego pięknego i stale rozwijającego się portalu.

W przypadku wilkoczleka (zapewne miało być "wilkoczłek") zaiste nie byłoby potrzebne, bo takiego słowa żadne znane mi słowniki nie notują.

     Bo to neologizm, ale o dość jasnym znaczeniu... Ciekawy jestem opiwiadania Piwak. Myślę, zę wygra.

Neologizm, aha.

Ja tam wolę Łakowilka. Łakowilk to taki wilkołak, który zamiast zabijać ludzi kradnie kosztowności. Jego stwórcą był profesor Nimnul, jeden z czarnych charakterów w "Brygadzie RR".

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Roger, to nie moja niewiara, tylko moich pierwszych czytelników. Dla mnie to wiedza naturalna, więc zawsze mnie dziwi, że inni nie mają pojęcia, o czym mówię;-)

Z wilkoczłekiem się nie spotkałam, widłołak to właściwe, słowiańskie określenie.

A słowa, których używam, to. otrok (dość często, więc chyba powinno być jasne), Kiki/kikimora/zmora (używane do jednej istoty obok siebie, więc chyba też powinno być jasne), domowik, Chorsa, swaćba (z opisem wesela), swak, surzy, snecha, opole, gramoła, wróżda, siem, nocnice, Bobok, rusałki, wilnica, białka, Weles, Borowit/Borewił, żyrzec, kącina. Póki co to wszystko, chyba nie jest najgorzej...

Ok, jeszcze dzisiaj muszę jeden pokój posprzątać. Mam nadzieję, że później będę miała siły pisać, bo od paru dni nie ruszyłam z Gnezdna;-)

 

 

 

     Bułka z masłem. Ciekawy jestem opisów tych dwóch bitew. To będzie pasjonujące, jak zaczną miotać sulicami... Dla krytyków. Powodzenia.

Sulica ma pochodzenie pruskie, w późniejszym średniowieczu była powszechniej używana, np. pod Grunwaldem, ponoć przez obie strony. W czasach i miejscu, które opisuję, raczej nie była znana, a przynajmniej nieużywana. Za to znajdą się topory, maczugi z nabijanymi krzemieniami, no i oczywiście metrowe miecze, z rzymska zwane spatha, łuki i włócznie.

No i Rogerz przekombinował, próbując się popisać.

Piwak, interesujesz się tematami słowiańszczyzny? Czy okresem plemiennym innych ludów, tudzież wczesnym średniowieczem nawet, w ogóle?

     Bo ja wiwm, czy przekombinoałem... Chodzilo o to, że sulica nie jest drzewcową bronią  miotaną. Taką bronią jest oszczep, już wtedy, w czasach praslowiańskich, powszechnie używany. Co do maczug --- wbijano krzemienie w rosnące młode drzewko i czekano, aż tkanka roślinna otorbi i zwiąże ostre i spiczaste kamienie. Ale to  szczegół bez znaczenia. Będzie ciekawy  i dobrze osadzony w realiach historycznych tekst, już widać.  

i czekano, aż tkanka roślinna otorbi i zwiąże ostre i spiczaste kamienie. Ale to  szczegół bez znaczenia.


Nie wiedziałem , o tym. Bardzo ciekawy proces. Dzięki Roger.

 Słowiańszczyzna najbardziej mnie interesuje, ale inne tematy ze wczesnego średniowiecza również. Dlatego bardzo ucieszyła mnie nagroda - mam tylko Demonologię tego autora. Trzeba tylko skończyć pisać i wygrać;-)

 

Roger, masz jak najbardziej rację. Nie doczytałam, skupiając się na tym, że nie te czasy i nie to miejsce na taką broń. Za to włócznie jak najbardziej służyły i do rzucania, i do walki wręcz. Co do oszczepu to broń prymitywna, używana już przez jaskiniowców. Jeśli za czasów Słowian jeszcze była w użyciu, to raczej nie przez wojowników. Chociaż chłopi i w późniejszych czasach, podczas buntów, chyba robili takie proste bronie, jak brakowało kos czy wideł;-) 

Fakt, z tymi maczugami to taka szkółka leśno-wojskowa musiała ciekawie wyglądać;-)

    Ho. ho... Oszczep jest bronią prymitywną? No... Gajusz Julisuz Cezar i Mariusz, twórca reformy kohortalnej byliby mocno zdziwieni. Czemu w takim razie aż do końca istnienia  legionów rzymskich dwa pierwsze szeregi manipułu /  kohorty uzbrajano w oszczepy, a dopiero trzeci  w długie włócznie? A legion zdecydowanie przewyższał szyk falangi i bez klopotów dałby sobie radę z konnym rycerstwem, nawet we wczesnym średniowieczu. Oszczep jest bronią bardzo efektywną i trzeba pamietać, że każdy wojownik dysponowal co najmniej kilkoma oszczepami. Ilość grotów oszczeoów, znajdowanych w wykopalakich archeologicznych wskazuje, że był powszechnie używany przez Słowian na naszych ziemiach.   

Rzymskie pilum to dosyć... hmm... zaawansowany rodzaj oszczepu.
Swoją drogą, z tego co wiem, to żołnierze rzymscy mieli po 2 oszczepy, oba inneg rodzaju (ciężki i lekki, albo jakoś tak, bo to się zmieniało na przestrzeni lat).

Oszczepy, jeśli mnie pamięć nie myli, zostały wyparte z uzbrojenia europejskich armii dopiero jakoś w XVI albo XVII wieku przez broń palną. I nawet wtedy zdarzały się wyjątki.

Dwie bitwy, ciekawe, już nie mogę się doczekać stycznia. Wcześniej nie czytam, bo może Trygław będzie łaskawy i pozwoli mi zdążyć z własnym tekstem.

2 strony prowokacji i jeszcze bez kłótni :) Jestem z Was dumny!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

     I jutro opowiadanie Piwak... Albo dzisiaj. Czarny, a raczej biały, koń konkursu. 

Iii mamy jedenaście tekstów. Nagrodzenie pięciu byłoby przesadą ;]

Roger, kalep - nazwa nazwą, ale to już nie miało nic wspólnego z oszczepem - czyli kijkiem zaostrzonym na końcu i przypalanym dla twardości. I pilum, i później używane piki, rohatyny etc. to już połączenie drzewca i żeleźca. No i do rzucania (poza etruskimi pilum) już się nie nadawały, raczej do samych pchnięć, więc różnica spora.

     Jako, że oszczep w żadnym opowiadaniu nie wystąpił, sprawa, zdaje się. zmarla śmiercią naturalną --- przynajmniej na razie. Dajmy czas Grand Jury na rozstrzygnięcie konkursu.

Jedenaście tekstów to całkiem dobry wynik. Nie czytałem jeszcze żadnego, specjalnie, żeby przerobić je w miarę możliwości jeden po drugim.

W sumie to dwanaście ;) spóźniłem się ze swoimi wypocinami pisanymi na ten konkurs. Wiem, nie zalicza się do prac konkursowych z powodu niedotrzymania terminu, ale może dzięki temu komentarzowi więcej Czytelników poświęci czas na przeczytanie "Łowcy". 

Pozdrawiam.

Klasycznie zapomniałem dodać linka... 

http://www.fantastyka.pl/4,8598.html

Uwaga, uwaga! <fanfary> 

Mam dla Was (uczestników konkursu) niewesołe wieści. Obecnie panujący nam miesiąc styczeń, wspierany jest przez wzniosłe wydarzenie, zwane sesją egzaminacyjną! Jupi juhu! W związku z czym, my jurorzy, biedni studenci, uczymy się pilnie, zgłębiając tajniki wiedzy. Musicie więc uzbroić się w cierpliwość, nie ponaglać, nie stresować, nie spamować, a grzecznie oczekiwać na wyniki. Doczekacie się ich w styczniu, rzecz jasna, acz zdecydowanie pod koniec miesiąca.

Ta dam!

Koniec komunikatu.

Ocho, jak wieść niesie, Beryl może zdradzić swoje faworyty dopiero na początku lutego. Będę Was więc wspierać duchowo w ostatnim tygodniu stycznia;)

Czekamy cierpliwie i życzymy pomyślnego zaliczenia sesji.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Komunikat ode mnie: znikam na kilka dni do miejsca, w którym nie ma internetu. Ale obiecuję, że zaraz jak wrócę, zajmę się werdyktem. Cierpliwości.
Wybaczcie : )

wybaczamy :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Od jutra biorę się za czytanie Waszych opowiadań! :) Zaspamuję skrzynkę Beryla i kto wie, może już w tym tygodniu ogłosimy werdykt ;) 

No i jak tam? Nagrody schną na półce :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Beryl zaginął :(

To planowe zniknięcie. 3-go lutego powiadomił o tym. Niedługo się chyba znajdzie.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Znalazłem się! Co prawda jestem jeszcze zarobiony, ale "w tym tygodniu", jak to napisała Prokris, i przyjmując, że ten tydzień trwa do niedzieli, możecie się spodziewać wyników ; )

czekamy :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

a gdyby tak ktoś kto organizuje konkurs od razu wymyślił, co by chciał dać na nagrodę? hmm

chciałbym taką a taką książkę z tąd a tąd

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Naprawdę jesteś w stanie załatwić dowolną książkę?

Ja z konkursem nie mam nic wspólnego, ale sugeruję np. Aleksander Tesic "Zakon Smoka", który był tu kiedyś polecany w jednym z wątków. Raz, że to słowiańska fantasy, dwa, że względnie nowa pozycja (wydana u nas w 2012), trzy, że wydana przez Prószyńskiego, więc zdobyć na nagrodę chyba łatwo.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Choć widzę, że nagrody już są, więc o co chodzi. ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

No to ja zawsze chętnie wybrałbym, co chcę uczynić nagrodą. Ale może lepiej: kto wygra konkurs, wymyśla co chce dostać, spośród, powiedzmy, 5... 10? zaproponowanych przez dj pozycji.

Trzeba to wypróbować w praktyce ;) Dlatego warto pomyśleć o nowym konkursie. Słowienie i Gigant przemijają, a nie każdy lubi się bawić w Grafomanię (w żadnym razie nie mówię tu o sobie :P).

Jest jeszcze konkurs damsko-męski. A na Giganta zgłoszeń niewiele, więc śmiało piszcie, czas do końca miesiąca! :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Jak mogłem zapomnieć? Ale dni lutego i tak są policzone, więc warto o czymś pomyśleć za wczasu ;)

Mi się marzy Konkurs Błyskawiczny...

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Właśnie, kudłaczu, jest jeszcze Wojna Płci : )
Zapraszam również.

O! I już mam pomysł na Wojnę, chyba będzie trochę seksistowsko, ale może mi się zmieni w trakcie :D

Wybaczcie spory poślizg, ale organizatorzy wreszcie zebrali się do ogłoszenia wyników : )

Chcielibyśmy wraz z Prokris podziękować wszystkim za udział. Mamy nadzieję, że nie poprzestaniecie pisać tekstów w duchu naszego rodzimego folkloru – trzeba pokazać fanom fantastyki, że to co „nasze” też jest ciekawe i rodzi potencjał na wiele oryginalnych pomysłów.

A teraz wróćmy do wyników.
Najpierw tradycyjne omówienie wszystkich zgłoszonych do konkursu tekstów, pod nim znajdziecie werdykt.

 

 

 

NAWIDZ

Prokris: Tu autor czerpał całymi garściami z kultury słowiańskiej, nie tylko korzystając z bestiariusza, ale i tworząc Słowian z krwi i kości, kreując ówczesny świat. I nawet księżulo się pojawił i odszedł w należyty sposób. Ciekawie poprowadzona intryga, zaskakujące zakończenie takie teksty czyta się z prawdziwą przyjemnością. 

Beryl: Tekst moim zdaniem zawierał kilka widocznych niedoróbek. Jednak, rzeczywiście, trzeba przyznać, że autor wymyślił dosyć ciekawą historię.

 

 

ZIEMIA, NA KTÓRĄ ZIARNO PADA

Prokris: bardzo słowiański tekst. Oddałeś ducha konkursu.

 

Beryl: Myślę, że siłą tekstu jest to, w jaki sposób spełnia wymagania dotyczące słowiańskiego klimatu. Chociaż z drugiej autor przesadził z kwiecistością opisów. Poza tym, jeśli umieścił akcję w czasach, o których mówił w komentarzach, to idzie się trochę zdziwić.

 

BAGNA

Prokris: Niby akcja rozgrywa się w naszym ówczesnym świecie, a jednak klimat sprawia, że można odlecieć i o tym zapomnieć. Bestiariusz bogato wykorzystany, ciekawa fabuła, dobre kreacje bohaterek.

Beryl: Przyznam otwarcie, że „poza konkursem” to jest moim zdaniem najciekawsze opowiadanie z całej jedenastki (przyznałem mu zresztą swój głos przy wyróżnieniach). Jeśli chodzi zaś o wymagania Słowian, tekst i tak stoi wysoko. Podobało mi się takie nawiązanie do folkloru naszych przodków, podobało mi się zakończenie.

 

 

MAGDA

Prokris: Opowiadanie z cyklu: Legendy żyją wśród nas. Duch "tamtych czasów" przeniesiony do współczesności. I bardzo fajnie. Tekst jest przewidywalny, szybko można domyśleć się o co chodzi, ale broni się tym, że bardzo dobrze się go czyta. Zwariowane bohaterki, plotkujące o wszystkim i niczym, sielska atmosfera, bardzo klimatycznie. Troszkę mi zazgrzytał motyw z pierwszymi ofiarami, bo za głupie docinki w sklepie nikt by chyba nikogo nie zabił. Ale niech będzie, taka fantazja autora. 

 

Beryl: Naprawdę lekki, przyjemny tekst. Niemniej, uznałem, że jednak ów słowiański duch jest tutaj za mało oddany. I nie chodzi o współczesne czasy, ale o to, że po prostu nie czułem klimatu słowiańszczyzny.

 

 

RUINY DOMU BOGÓW TYCH ZIEM

Prokris: Autor czerpał całymi garściami z dorobku pana Sapkowskiego, co widać gołym okiem. Cytaty z książki to już jawna przesada. Nie mogę przeboleć też określenia „niezła zabawa”. Przy mowie stylizowanej takie określenie wyjątkowo razi po oczach.

 

Beryl: Szczerze powiedziawszy trudno powiedzieć mi coś o walorach fabularnych, bo opowiadanie po prostu stoi na błędach.

 

PROLOG

Prokris: Zaczęło się obiecująco, ale całość ma kiepską linię obrony. Zalążek fabuły odjeżdża w deszczu na koniu i zostają bohaterowie, którzy fakt faktem, bardzo w temat konkursu trafiają, ale nic z ich dialogu nie wynika . Trochę o przeszłości, nieco o przyszłości, ale co dalej? Zbyt skąpo. W dodatku niechlujnie spisany ten tekst. Pomysł bardzo dobry, ale to tylko składnik opowiadania.

 

Beryl: Myślę, że sama nazwa tekstu może wytłumaczyć dlaczego nie uda mu się wygrać. Toć to urywek. Do tego na najlepiej napisany.

 

SZACHIŚCI

Prokris: Tekst zbyt subtelnie nawiązuje do tematu konkursu. Nie czuję ducha „tamtych czasów”, a bardzo mi na tym zależało.

 

Beryl: Ciekawa koncepcja, ale to za mało. Myślę, że może to rozwinięcia w jakiś ciekawy sposób na przyszłość.

 

KONSTANTYNIE, KONSTANTYNIE

Prokris: Bardzo, bardzo pomysłowy tekścik. Temat Słowian uchwycony w niezwykły sposób. Szkoda, że autorowi nie chciało się troszkę bardziej rozwinąć tekstu i zrobić z niego pełnokrwistego opowiadania, a jedynie stworzyć zarys świetnego pomysłu.

 

Beryl: Tutaj znowu mogę przyczepić się tego, że jest to raczej zarys, scenka. Jest to jeden z kilku tekstów, gdzie potencjał fabularny jest zbyt ściśnięty.

 

ZMORMIR, ZMORA

Prokris: Brawo za pomysł, niestety tekst sprawia wrażenie pisanego na szybko, co potwierdzałoby się w ilości błędów. Czasu na napisanie opowiadania było całkiem sporo, więc usprawiedliwienia na zatrważającą ilość potknięć językowych nie ma. Czytając miałam wrażenie, że autor bardzo spieszył się do finału, akcja szybko i wyraźnie zmierza do punktu kulminacyjnego, jakim jest śmierć bohatera. Bardzo niepotrzebnie.

 

Beryl: Historii jest po prostu za mało. Trudno ocenić pomysł. Miałbym też sporo zastrzeżeń co do języka, a to przecież krótki tekst.

 

NAD RZEKĄ

Prokris: Lekka, przewrotna historia z humorem i przymrużeniem oka. Trochę przeszkadzała mi stylizacja, bo przy takiej ilości dialogów zrobiła się męcząca. Historia dość naiwna, zachowanie bohaterów przywodzi na myśl postacie z bajki „Troskliwe misie”, wszyscy na siebie chuchają i dmuchają. Świat Słowian to nie cukierkowa kraina ;)

 

Beryl: Humorystycznie : ) Konsekwentna stylizacja dialogów to dobra rzecz, nawet dało radę się przyzwyczaić.

 

MYSZKA

Beryl: Podobało mi się, że autorka podeszła "naukowo" do tematu. Widać, że jest zorientowana w funkcjach, nazewnictwie, życiu jakie toczyło się w tamtych czasach. Chyba jest historyczką z wykształcenia. Niemniej, tekst przegadany i to bardzo. A szkoda.

 

 

Znacie już nasze opinie o wszystkich tekstach.
Po wcale nie krótkiej naradzie zdecydowaliśmy się z Prokris nagrodzić te trzy opowiadania:

 

Pierwsze miejsce:
Nawidz

Drugie miejsce:
Bagna

Trzecie miejsce:
Ziemia, na którą ziarno pada

 

Gratulujemy!

Zwycięzcy proszeni są o podanie swoich adresów dj jajko (djjajko@fantastyka.pl).

Gratulacje dla zwycięzców.

Brawa dly zwycięzców, brawa dla Beryla za ogłoszenie wyników!

dla* cholera!

Gratuluję zwycięzcom, tym bardziej, że w stu procentach zgadzam się z werdyktem!

I dzięuję za miłe słowa nt. mojego tekstu (z nimi też się zgadzam). Przy okazji powiem, że to moje pierwsze od początku do końca napisane opowiadanie, więc chyba nie jest najgorzej... "Troskliwe misie" mnie rozbawiły. Na swoją obronę powiem, że właśnie tak mialo być. Chciałam pokazać, że nasi pra(prapra...)dziadowie wcale nie różnili się tak bardzo od nas, że zwykłemu człowiekowi nie było łatwo wsadzić komuś nóż w oko. A powszechnie mamy takie wyobrażenie o dawnych czasach, że ciągle tam ktoś kogoś mordował ;).

No i wiedzialam, ze stylizacja dialogów może okazać się trochę męcząca, ale, niestety, samo tak wychodziło w trakcie pisania. Po prostu nie mogłam inaczej :D. Myśląc o moich poczciwych chłopach-misiach, miałam przed oczami moją babcię, pochodzącą ze wsi mazowieckiej i nawijającą taką gwarą, że czasem trudno było ją zrozumieć :)

Tak czy owak - dzięki! Pozdrawiam najserdeczniej!

Nie taki diabeł straszny, co Fanta? ;)  

Niech więc laureaci cni ślą do mnie maile z adresem do wysyłki nagrody, z maili zarejestrowanych przy rejestracji i dadzą linka do opka aby identyfikacja była jak najpełniejsza.

Ślepo gratuluję

dj

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Gratuluję!

 

Jak ktoś się tak mocno wzruszył wyróżnieniem, że zapomniał własnego adresu, to może podać mój. Niech stracę. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Diaboł, Prokris, diaboł ;)

Gratulacje dla zwycięzców i dzięki za miłe słowa o moim tekśćie.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Gratulacje dla słowiańskich zwycięzców, niech Perun będzie dla nich łaskawy!

O! Ale mi się miło dzień zaczął. Dziękuję serdecznie i gratuluję pozostałym zwycięzcom. 

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

No kto tam jeszcze nie przysłał adresu? Chętni są, jak nie poda...

:D

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Odpiąć temat! Niech spoczywa w spokoju.

Niech mi ostatnia gapa prześle adres

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Wielkie dzięki za wyróżnienie i gratulacje dla pozostałych zwycięzców.

Pozdrawiam

Nagrody powinny już dotrzeć :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dotarły:D

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Nowa Fantastyka