- Hydepark: Antologia opowiadań "Czarna Kawka"

Hydepark:

konkursy

Antologia opowiadań "Czarna Kawka"

Panie i Panowie! Ludzie, elfowie, krasnoludy i inne rasy! ; )

 

Powstała idea. Nie jest to idea nowa, tylko jakoś brakowało dotąd energii i entuzjazmu, by ją zrealizować. Teraz jednak, na fali popularności „portalowych publikacji”, sądzimy, że i nasz pomysł powinien popłynąć. Najwyższy czas.

 

Otóż, każdy chce zostać opublikowany, prawda? Tyle że nie każdy spłodził już powieść, z którą można startować do wydawnictw. A z pojedynczym opowiadaniem nie ma lekko, bo gdzie uderzać, jak nie do papierowego NF albo e-zinu? A jak tam się nie uda, to co? Pozostaje płacz w kącie i szuflada.

 

Oto zatem nasza idea – chcemy zebrać teksty, które jeszcze nigdzie nie były publikowane, opowiadania nowe i świeże, zebrać je w antologię, i z tym zacząć atakować wydawnictwa. Ogólnopolskie, znane, „dorosłe” wydawnictwa. Nie interesuje nas self-publishing, tylko skok na głęboką wodę.

 

Czy zdajemy sobie sprawę, że to ma szanse powodzenia jak jeden do miliona? Owszem. Ale to przecież nie znaczy, że nie warto próbować! Jest wiele wydawnictw, mimo wszystko, które choć trochę parają się fantastyką, a jak nie spróbujemy, to się nie dowiemy. Jeśli będziemy dość dobrzy, to kto wie?

 

Oto zatem założenia: Opowiadania od 10.000 do 40.000 znaków, fantastyczne w dowolnie wybrany przez was sposób, połączone elementem wspólnym w postaci kawki. Symbolem wyjściowym był czarny ptak, ale uznaliśmy zgodnie, że kruk jest zanadto oklepany. Kawka musi się pojawić, musi mieć minimalny wpływ na działania bohaterów, ale nie musi to być wpływ decydujący. Nie wystarczy, by siedziała na gałęzi gdzieś w tle, ale nie musi mieć wielkiej roli. Ot, chodzi o to, by teksty, które każdy tworzy w swoim świecie, w różnych realiach, swoim stylem, łączył pewien element. Nienachalny, a zauważalny.

 

I jeszcze jedno – teksty powinny być lekkie, rozrywkowe. Żadnego smutania, śmiertelnych chorób czy pedofilii. Nie chodzi o poziom berylowego Zajączka czy grafomanii (; P), rzecz jasna, tylko to, by czytelnik dostał na tacy rozrywkę, która pozwoli mu oderwać się od rzeczywistości i nie będzie wymagała zaangażowania wszystkich szarych komórek.

 

Ot i tyle. Chcemy spróbować wziąć los we własne ręce, bo przecież nikt nie zrobi tego za nas ; ) Nie obiecujemy efektów i gór złota, bo najprawdopodobniej ich nie będzie. Ale może? Co szkodzi spróbować?

 

Na zgromadzenie tekstów dajemy sobie trzy miesiące. Termin zatem upływa we wtorek, 7 stycznia, o godzinie 23.59. Opowiadania prosimy przysyłać na adres mailowy czarna.kawka@poczta.pl.

Około 10-15 najlepszych tekstów (zależnie od ich długości i ogólnie poziomu) zostanie wytypowanych do zbiorku przez trzyosobowe jury – Regulatorów, Joseheim i Beryla.

Po wybraniu tekstów postaramy się przeprowadzić korektę na tyle, na ile jesteśmy w stanie we własnym zakresie – oczywiście tylko sugerując poprawki autorom, nie ingerując w teksty samodzielnie. I z gotowym produktem spróbujemy się przebić. Jak nie drzwiami, to oknem.

 

Potraktujcie to jako swego rodzaju konkurs nieoficjalny ; ) Może bez nagród, a może…

 

Pozdrawiam i zachęcam Was do udziału w projekcie!

Komentarze

obserwuj

Jak dla mnie 40tys to bardzo dobry limit. Dłuższe mogą być zbyt rozciągnięte. Krótsze mało rozbudowane. A takie są w sam raz.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Elanar nie narzeka, Elanar dostał dyspensę ; P   Jak ktoś przyśle 50 tys. znaków to się nie obrazimy. Ale dotarł do nas tekst na 70, a nawet na 150 tys., więc wszystko musi mieć granicę…   Jak na mój gust ok 40.000 znaków to dobry limit. Moje najlepsze opowiadania są w tej okolicy ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ciii, nie psuj mojej akcji dywersyjnej. ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Elanar, ja jednak zaryzykuję i rady będę pobierał u kogoś innego. Osobiście zawieram całą przemyślaną przez siebie istotę fabuły mniej więcej w 50k, wybacz, jeśli tak Cię to ubodło.   Będzie zatem 50 :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

150 tys.? A jest tam kawka, czy to jakaś luźno wysłana książka?

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

Na szczęście autorka się zmitygowała i podeslała jeszcze raz wybrany fragment tego tekstu, w którym zaiste występuje kawka ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

wybacz, jeśli tak Cię to ubodło.

Hm, mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że mój komentarz był wyłącznie żartem?

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

On ma drobne kłopoty z rozumieniem żartów ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Polać berylowi.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Zapamiętam na przyszłość. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ja po prostu nie umiem się śmiać z żartów ludzi, których nie znam :P Na przykład żarty beryla, mojego serdecznego przyjaciela i kompana od wspólnych wypadów do fraucymerów, rozumiem już całkowicie :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Przed moim następnym żartem zaproponuję Ci jakiś wypad na piwo, czy coś takiego. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Zapraszam :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Gram sobie w AC IV Black Flag i pływam kawką, w dodatku czarną na moje oko. Przypadek? 

Czy doszło?

Tajes! Wybacz, że nie dostałeś jak do tej pory potwierdzenia.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Dostał, dostał ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mam mały problem, a mianowicie nie wiem o kawce jednej rzeczy – cóż ona robi? Kracze, gdacze, a może "kawczy"?

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Skrzeczy :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Ja też w sumie mam z tym problem, nie wiem jak to nazwać. Nie nazwałabym skrzeczeniem tego, co słyszałam… Moja kawka jest w związku z tym elegancka i stateczna, i się nie odzywa ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A moja to przerażający stwór z najgłębszych otchłani piekieł i musi wydawać jakiś równie mroczny odgłos… skrzeczenie chyba będzie pasowało.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Elanar, niech wyje!

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

Niech tupie i rzęzi. Niech jednym machnięciem skrzydła, na pół przecina komara w locie. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Niech śpiewa tenorem!

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Z tym komarem, to muszę zapamiętać. ;D

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Elenarze, niech pamięć służy Ci długo i zdrowo! ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jak rozumiem beryl, joseheim i regulatorzy także napiszą swoje opowiadania? :D

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Regulatorzy pisać nie zwykła, ale ja i Beryl owszem ; ) Ja właściwie mam już napisane, ino w ręcznie, i brak mi energii do przełożenia tego na klawiaturę ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A ja szukam weny :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Czy mnie coś ominęło? Wszyscy o tym wiedzą, oprócz mnie?  Nick Beryla wyświetla się na zielono i stracił dopisek "loża" – azaliż należy czegoś gratulować? Berylu – POCHWAL SIĘ i oświeć mnie!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Ewoluowałem :P

Kliknij tu :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Moim skromnym zdaniem kawka świetnie się nadaje, te ptaki mają obłędne oczy. 10000 znaków, to jeszcze nie na moje siły ;-)

joseheim, to i tak nieźle: ja też mam napisane, ale tylko w głowie…

Pochwaliłem się na fanpage'u, to pochwalę się i tu:

Jeśli antologia zostanie wydana, to będzie miała patronat medialny Nowej Fantastyki :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Super! Gratulacje za zielony, Beryl, i za wasze zorganizowanie :) Ja też szukam weny, ale zdzira omija mnie szerokim łukiem. 

Widzieliśmy, polubiliśmy i się ucieszyliśmy. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Jeszcze nie wszyscy oddali się fejsbukowi:P Dzięki za tę informację, berylu:)

Dzięki i proszę ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

O matko, dopiero spisuję pomysł, ale chyba się wyrobię, oby. Pewnie już gdzieś było takie pytanie, więc przepraszam z góry. Wiem, że czarna kawka ma być ptakiem (potem sobie tam można kombinować, wiadomo), ale czy musi wyglądać identico jak na przykładowym zdjęciu powyżej, czy jednak można wprowadzić pewne modyfikacje wyglądowe?

No, musi być czarna. Jak jej dodasz np. trzecie oko, to ok. Ale jak chcesz ją zrobić albinosem – nie ok. Także drobiazgi są dopuszczalne, jednak tylko drobiazgi…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Rozumiem i dziękuję :) 

Nie, trzecie oko nie wchodzi w grę! Moja ma trzecie oko! :D

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Podobno Martin też pisze o kawce z trzecim okiem ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

OMG, no to jesteśmy ugotowani :P

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

To dodajcie czwarte oko, będzie oryginalnie :-)

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Może pójdzie na łatwiznę, wytnie rozdziały Brana, przerobi wronę na kawkę i wtedy będzie go można zdyskwalifikować :)

Nie, ja mam tak ułożone zdania i fabułę, że muszę mieć 3 oka :(

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Hmm… przykro mi, że przerwę debatę nad oczyma, ale mam takie pytanie  – ilu z was jeszcze tego nie zrobiło, ale wyśle do nas tekst?

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Ja wyślę swą kawkę jutro, no, najpóźniej pojutrze.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ja również planuję, ale raczej pod koniec terminu, bo jeszcze przede mną dużo pracy.

Ja jestem jeszcze za cienki, nic nie wysyłam

Ja wyślę – jestem w sumie przy końcówce.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ja sądzę, że coś wyślę. Tylko końcówka jeszcze wymaga dopracowania.

Babska logika rządzi!

Ja wyślę, na sam koniec terminu.

Ja bym bardzo chciał, i mam sporą część opka w głowie, i jest ono oczywiście genialne, ale niestety brakuje mi czasu, żeby przysiąść fałdów i porządnie rzecz napisać. Porządnie – to znaczy tak, by się totalnie nie zbłaźnić, jak mi się to kiedyś zdarzyło. Prawdopodobnie coś wyślę, ale też pod koniec terminu.

Ja jeszcze wyślę tekst, ale najpewniej dopiero w 2014 – mógł być szybciej, ale spojrzałem na to, co napisałem i zobaczyłem, że było okropne… Dlatego zaczynam od nowa, a koncepcję zmieniam na bardziej stabilną i sensowną. 

Trzymamy kciuki ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Możecie się pochwalić, ile spłynęło już opowiadań o wystarczającym poziomie?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Łączną liczbę opowiadań podamy 8 stycznia – ale co rozumiesz przez wystarczający poziom?

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Wszyscy Autorzy, którzy już przysłali opowiadania, są przekonani o ich wystarczającym poziomie. Przekonania Autorów i jurororki, mówię we własnym imieniu, nie zawsze są zbieżne. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wystarczający, żeby jury przyjęło oficjalnie do antologii.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

A to będziemy wiedzieli dopiero jak wszyscy troje przeczytamy wszystkie teksty. W końcu mamy demokrację. To, że tekst spodoba się któremuś z nas nie oznacza, że przejdzie przez głosowanie ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja nieśmiało zgłaszam, że mam tak samo jak tintin – pomysł w głowie, czasu na spisanie brak. Ostatnio niby jestem w domu i nic nie robię, ale to dlatego, że mam L4 z powodu zapalenia spojówek. A to wyklucza pisanie :( Taki chichot losu.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Krajemar, skoro masz pomysł, wykorzystaj dyktafon. Potem tylko przepiszesz.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nie umiem tak. Przepisywanie strasznie mnie nudzi. Ale z ciekawostek, ostatnio pod prysznicem nawiedzają mnie genialne pomysły. Postanowiłam więc, że będę się kąpać częściej :)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

To można się kąpać jeszcze częściej? ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobrze, że nie napadają Cię, gdy się brudzisz :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

I like to get dirty :)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Widzę, że to, co tu mamy, to już Nowa Erotyka…

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Czyżby Twój światły umysł brzydził się takimi trywialnymi sprawami, StargateFan? ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Już dawno przekroczyłem poziom ascendencji i cielesne sprawy są mi obce :P

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Jak mi przykro, Stargate… Ale w dzisiejszych czasach medycyna czyni cuda. To pewnie da się wyleczyć!

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

:D

Na kwartanę jest lewatywa, może tu też pomoże :P Ktoś chętny? Beryl?!

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Mówiąc szczerze, to chyba nie zrozumiałem, na co.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Topię się w staropolskim od tygodnia, żeby skończyć Kawkę (i w zasadzie już całość napisałem). A kwartana to febra, gorączka wracająca co cztery dni :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

I… co, chcesz, żebym Ci lewatywę zrobił? O.o

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Stargate zjedzony.

Mee!

Nie chcę przerywać Waszej intymnej rozmowy, ale możecie dać znać, czy moja kawka już doleciała. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Dziwnie tu jakoś.

Owszem, Elanarze. Oficjalnie odpowiedź dostaniesz jutro, bo ja zawsze odpisuję autorom dopiero od rana ,w pracy, po wydrukowaniu tekstu. Inaczej bym się pogubiła ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czemu, ocho? Na erotomanów nie zwracaj uwagi…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzięki, jose, poczułam się erotomanką :) A… w sumie…?

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

A ja mam pytanie – kogo czytamy na fejsie? Jakoś wydelegowaliście jedną osobę do tego zadania, czy też piszcze kto akurat ma coś do napisania?

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Na erotomanów nie zwracaj uwagi… łatwo Ci powiedzieć, joseheim. :)

Na FB głównie czytacie Beryla, rzadziej mnie, Regulatorki w ogóle ; )   A co, Ocho, robią Ci jakieś propozycje na boku? ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

:). To kolejny wątek, który dzisiaj, na wszelki wypadek, może lepiej opuszczę. :)

Dobra, jako że pokończyły mi się chwilowo inne projekty, zacząłem kawkę. Napisałem pierwszą scenę, kroiłem, co tylko się dało, a i tak mi zżarło 4,5 tysiąca znaków. No cóż, po to są limity, aby je łamać :)

Sami chcieliśmy mnie leczyć! A ja Wam udowodniłem, że leczenie niewskazane :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

To ja się dopiszę offtopowo, że pewnie wyślę na "kawkę" dwa teksty, przy czym jeden mam skończony, a drugi – nawet nie zaczęty :)

Powodzenia, Zygfrydzie i Kaiju, czekamy! ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mój tekst w połowie miesiąca powinien dolecieć; ktoś chętny na betę?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ja mogę przeczytać. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

A ile ma stron, Stargate?

Mee!

Ja również chętnie się zapoznam [z twórczością konkurencji ;)]

Stron?… to chyba niewiele Wam da :) 49k ze spacjami. Zastanawiam się, czy to w zasadzie dobry pomysł prosić konkurentów o betę… ;)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ja już swą kawkę wysłałem (jury może poświadczyć ;) ), więc możesz być spokojny, drugiej pisać nie zamierzam. Ale jak tam chcesz, jakby coś, to mojego maila masz w profilu. ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Brakuje mi weny :( Zaczynam się martwić :(

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Ja mam nieco :) Można pohandlować.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

To ja chętnie pohandluję… :)

Mee!

To ile chcecie za pół wiadra talentu?

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ba! Talent to ja mam, gorzej z weną i wolnym czasem :(

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Świnta idom ;)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

"To ile chcecie za pół wiadra talentu?" – zależy czyjego :)

Mee!

Hm, no jakiegoś porządnego Autora. Takiego przez wielkie ,,A". ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

A ja się chyba nie wyrobię ;( Zazdroszczę tym, co już napisali. Co tam wiadro z weną, oblejcie mnie czymś, co zakrzywi czasoprzestrzeń.

A jakbyśmy przedłużyli czas na oddawanie tekstów?

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Ciekawe, bo to może oznaczać, że mało tekstów przyszło, albo że nie ma z czego wybierać.

Jestem w tym momencie podobnie przenikliwy, co gwidon.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Co do ilości tekstów, to spokojnie możnaby było złożyć z nich ze dwie antologie i jeszcze by zostało. Co do jakości nie będę się wypowiadał, bo nie jestem na bieżąco : )

 

Rzecz polega tylko na tym, że co jakiś czas ktoś wykręca się brakiem czasu i takich osób jest już kilka – a nam nie zależy, żeby koniecznie trzymać się terminu 7 stycznia. Gdyby dodatkowe… powiedzmy, 3 tygodnie, dały nam z 10 tekstów, to jest to tego warte.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

A,to ok. Ja też myślę nad kolejnym tekstem, tym razem nie fantasy, bo chyba w NF za tym gatunkiem nie przepadają ( vide konkurs na 30lecie), ale te dodatkowe trzy tygodnie, to mało. Może przedłużyć o trzy miesiące?

Myślę, że to byłaby przesada. Jeśli ktoś już ma jakiś pomysł, zarys, ale teraz w święta brak mu czasu, powinien się wyrobić w styczniu. Nie ma co czekać nie wiadomo na co. Nie jesteśmy aż tak zdesperowani ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To decydujcie, bo jeśli przedłużacie, to trzeba się szybko brać za pisanie drugiego tekstu. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Na Odyna, przecież ja powinienem pisać inżynierkę, a nie bawić się kawkami…

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Nie marudź, tylko pisz ; P   Kawkę oczywiście.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja Ci dam inżynierkę! Do Kawki!

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Przeciągnięcie do 1 lutego miałoby ręce i nogi, ale potem? Zacząłby się z tego robić dziwny twór + znalezienie wydawcy + Jaś i Małgosia wiedzą, co jeszcze; w końcu wydamy ją w listopadzie 2015… Podpinam się pod joseheim: pomysł się ma, pomysł się spisuje, poprawia i posiada, i albo się udaje, albo nie. To chyba też nie chodzi o to, żeby przeznaczyć czas na płodzenie sześciu opowiadań o czarnych kawkach? ;)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Bezlitosne kawki z was. :(

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Nie myśleliśmy o terminie dalszym niż 1 lutego ;)

 

Elanar, nie marnuj czasu na komentarze, w tym czasie możesz pisać kawkę!

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Sześciu do 1 lutego nie dam rady. Trudno. Pokibicuję tym, co przejdą.

A dlaczego to, co napisałeś i już wysłałeś ma nie przejść? :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Do 1 lutego? raczej do 31.01.2014 r., 23.59.   Sześciu nie musisz, Gwidonie, już mamy Twoje dwa. Ale jak się wyrobisz z jeszcze jednym… ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Robicie tak, że jeden autor może posiadać trzy swoje opowiadania w jednym zbiorze? O.o

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Robimy tak, że autor może wysłać ile opowiadań tylko chce.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Tego się domyśliłem ;) Bo zaczął mi się taki wniosek dziwny wyłaniać, wolałem spytać.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Jeśli będą dobre i nam się spodobają, to czemu nie? ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dwa może tak, trzy to chyba przesada ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

A jakbyśmy przedłużyli czas na oddawanie tekstów? Do 1 lutego? raczej do 31.01.2014 r., 23.59.

Dzięki wielkie. Niech wam Bóg… itd.  Odwdzięczę się, jeśli tylko uda mi się dotrzeć do odpowiednich osób ;) 

Niech wam Bóg… itd. 

Oby nie w dzieciach :P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Oj, przyjdzie jose i zrobi tu porządek ;p 

No sex, no children. Antykoncepcja perfekcyjna.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

O.O

Zmieńmy temat.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

<niekontrolowany wybuch smiechu> <+10 dla jose do panowania nad światem> A beryl się musi napić chyba ;p 

Czy są jakieś propozycje dla trzeciej jurorki?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jak to szło? No sex = no children => no children = no school => no school = no problem. ;P   Tak, wiem, wiem, wracam do kawki…

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Dwa opowiadania tego samego autora w jednym zbiorze?… Oke(emfaza)eej. Było już coś takiego wcześniej, czy jesteście pionierami?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Stargate, ale że coś Ci się nie podoba? ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Zacząłem się zastanawiać (oczywiscie, pisząc kawkę jednocześnie) nad pytaniem Stargate'a i w zasadzie nie przypominam sobie zbiorowej antologii, gdzie któryś z autorów miałby kilka tekstów. Ale z drugiej strony nie widzę też żadnych ku temu przeszkód.   PS: Ha, ha! Mam już prawie 15tys znaków! ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ciężko rzec, czy to kwestia podobania – po prostu zdziwienia dla tejże abstrakcji :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

A tu się akurat zgadzam ze StargateFan. Jest mało miejsc w antologii, więc zebranie kilkunastu różnych autorów nie jest problemem. Jeśli zaś mówicie o tym, że będzie tych dwunastu różnych autorów, ale paru z nich będzie miało w antologii przykładowo po dwa opowiadania ((bo są dobre), to nawet pod kątem wydawniczym, a zwłaszcza składu nie wygląda to estetycznie. Po pierwsze zaburza się pewna harmonia, po drugie  antologia według mnie to próbka możliwości w formie jednego, najlepszego tekstu, a nie teatr jednego aktora. Średnio antologie mają po czterysta stron, więc jeśli na przykład zostałoby miejsce, to można zaprosić kolejnych autorów. Wydaje mi się, że jest to rozsądniejsze.    W antologii "Przedświt" portalu pisarskiego było szesnastu autorów. Błędem natomiast było poświęcenie aż stu pięćdziesięciu stron na mini powieść fantastyczną Sebastiana Uznańskiego. Znaczy błędem – jak się okazało, napisał najlepszy tekst i na pewno jego nazwisko przyciągnęło uwagę wielu. Chwyt reklamowy niezły. Zawsze dobrze mieć tzw. patrona, wtedy antologia zyskuje na wartości, ale nadal uważam, że te sto pięćdziesiąt stron można było spożytkować inaczej. Rozłożyć.    Nie krytykuję waszego projektu, dzielę się tylko doświadczeniami i spostrzeżeniami :)

A mnie tam się wydaje, że najważniejsze jest to, żeby te teksty były dobre. Lepiej dać chyba dwa dobre teksty jednego autora, niż wymienić któryś z nich gorszym opowiadaniem kogoś innego. Zwłaszcza w takim przypadku, kiedy jedynym kryterium przyjęcia przez wydawcę będzie jakość, a nie (jeszcze:)) nieznane nazwiska.

Nie powiedziałam nigdzie, że to nie jest najważniejsze. Oczywiście, że liczy się jakość, aczkolwiek liczę na to, że jednak spośród tylu nadesłanych prac, uda sie wyłuskać kilkanaście dobrych i różnych tekstów, bez potrzeby rozdzielania "procentowej promocji". :) 

No tak, tak oczywiście byłoby najlepiej. :)

Jako że rozstrzygnięcie ma byc w styczniu a dyskusja zeszła na jakieś idiotyzmy (to że gwidon wysłał dwa teksty nie oznacza, że którekolwiek się dostanie), na dodatek wydawcy na razie brak, a nie sądzę by jury wyłożyło kasę na selfpublishing, proponuję by wydać również tych autorów, którzy nic nie napisali, bo czasu mało, bo nie ma weny, bo uczą się pisać.

Tak jest. Wszyscy się poprawiają, doprowadzają do porządku, idiotyzmy wietrzeją z głowy, wracamy na jedynie słuszną, poważną, bezdygresyjną ścieżkę. Dyscyplina!

Jejku, człowiek szepnie, zupełnie hipotetycznie, że gdyby ktoś przesłał 2 rewelacyjne opowiadania, to czemu nie, można by pomyśleć – a tu już wąpliwości, zdziwienia, krytyka, porównywanie do włożenia do antologii minipowieści i nie wiedzieć co jeszcze : )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

To nie było porównanie, tylko przykład zmarnowanej przestrzeni ;p 

O, to do koika napisz, bo jego projekt "Transgeniczna mandarynka", to wypisz wymaluj to, co krytykujesz.

Wysłałam Wam smoka… tfu! kawkę! Chętnie wysłałabym drugą za jakiś czas, ale nie wiem, czy można?

And the world began when I was born/ And the world is mine to win.

Kawka plegocze, gdyby kto nie wiedział. Bo skrzeczy to sroka. Kuropatwa ciryka, kos gwiżdże, słowik kląska i tak dalej.

Można, Carewno ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Plegocze? No to już po ptakach…

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Będę pamiętać, że jeśli Wasze opowiadaniowe kawki skrzeczą, kraczą, piszczą i wydają odgłosy, które kazaliście im wydawać, to we wszystkich przypadkach winnam czytać –– plegocze, było słychać plegot, rozległo się plegotanie.  ;-D

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Plegocze – jakież to mało dźwięczne i wdzięczne słówko :D

Żadnego smutania, śmiertelnych chorób czy pedofilii.

Chlip, a już myślałem, że spróbuję, skoro termin przedłużony. A tu tak… (Chlip, Chlip).

Czyli termin przesunięty? W takim razie, chwała Panu czy jakimkolwiek bogom, których wyznają twórcy projektu (pozdrawiam wszystkich wyznanwców Yog-Sothotha!).

To ja też swoich sił spróbuję, wyślę shorta po Nowym Roku ;]

Niby tak, a nie, niby nie, a jednak.

Cieszymy się i czekamy, Dzazgo. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wyrobię się do połowy stycznia, a do końca to już na bank! Super.

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Koiku, cieszymy się, że Ty się cieszysz. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wymyśliłem! Zwierzęta przemówiły ludzkim głosem, a ja wymyśliłem nie-smutne opowiadanie^^ I to nawet o Kawce. Czarnej w dodatku.

Ja również dziękuję za przsunięcie terminu. Uf…

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

A ja prawie shorta skończyłem i w sumie nie wyszedł smętny, ale… Ale sam za bardzo nie wiem, o czym ta opowiastka jest ;p

Niby tak, a nie, niby nie, a jednak.

Dzazgo, przeczytamy i wytłumaczymy Ci o czym napisałeś. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Oooo, naprawdę będziecie tłumaczyć każdemu autorowi? :-)

Babska logika rządzi!

Nie, tylko tym, którzy będą mieć problemy ze zrozumieniem tego co napisali. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

A już się cieszyłem, że konkurencja nie zdą… khem, to znaczy, fajnie, że się wyrobicie. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Dzazgo, tylko pamiętaj, że ten szort powinien mieć powyżej 10.000 znaków…   Ja również cieszę się, że przesunięcie terminu ożywiło część z Was ; D

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

O 10 000 pamiętam. Ale zaczynam powątpiewać w sens tego, co nabazgrałem. Ot, świąteczna depresja ;p

Niby tak, a nie, niby nie, a jednak.

Nie daj się! ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzazgo, a ja napisałem opowiadanie, w którego sens wątpią wszyscy poza mną i to jest jeszcze wiekszy problem niż twój, więc możesz wyjść śmiało z depresji. A i tak swoje wysłalem.

Czy termin został przedłużony? Bo piszecie, jakby był, a oficjalnego ogłoszenia się nie doszukałem.

Ha, trzeba było facebooka założyć – tam było. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Mam facebooka, ale wchodzę na niego raz w miesiącu na dwie minuty ;) Zaraz poszukam.

Czyli jak ktoś nie ma fuj!zbuka to jest poza nawiasem… Ciekawe, czy kiedyś fuj!zbuk bedzie obowiazkowy jak dowód osobisty? Ha, w sumie pomysł na opowiadanie sf! (póki co sf)

Prawdę mówiąc jury nie lubi facebooka, ale wyszło na to, że jest to najdogodniejszy i najwygodniejszy środek komunikacji ;/

 

Tak, termin przedłużyliśmy do 31 stycznia do północy.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Wiekopomne dzieło wysłane ;p

Niby tak, a nie, niby nie, a jednak.

Już myślałem, że czas się skończył a tu prosze miłe zaskoczenie. Pani wena to bardzo kapryśna kochanka i na jakiś czas postanowiła mnie opuścić, jednak chyba znów powraca.

Pozostaje mieć nadzieję, że Twoja kapryśna kochanka, skoro zechciała wrócić, natchnie Cię wyłącznie najlepszymi  pomysłami. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ciekawe, gdzie była wcześniej? :-) Żeby czegoś – nomen omen – wenerycznego nie przytargała… ;-)

Niech co Krwawy Hegemon?!!

I się dziwić, że Wyspiański umarł na kiłę.

Wysłałem, ale nie dostarczono mi potwierdzenia…?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Stargate – jak tylko połączyłem się z Internetem, to zerknąłem na kawkową pocztę. Twój mail akurat zwrócił moją uwagę, ale nie zdążyłem jeszcze odpisać. Dostaliśmy ostatnio sporo opowiadań, ale wydaje mi się, że nie ma tam Twojego (acz jeszcze nie wiem tego na pewno). Możesz mi powiedzieć, kiedy wysyłałeś?

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

O! Zmiana terminu cieszy mnie ogromnie : D Może uda mi się w końcu nie wysyłać tekstu po 23 ostatniego dnia z sercem w gardle, czy w ogóle dojdzie w terminie.

Opowiadanie skończone, 40 650 znaków, teraz czas na końcowe poprawki, korekty, a potem glorię i chwałę ;D

I chałwę :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Czarna kawka, tfu, jasny gwincik – ubzdurałem sobie, że termin mija w marcu (…?). No to chyba już nie zdążę niczego spłodzić z ptactwem…w tle. :-/

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

TyraelX

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ja to w pracy odpalilem, StargetaFanie. I akurat to slowo Irlandczycy znaja :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Jakie macie wymagania co do formatu kawkowego pliku?

Babska logika rządzi!

Najlepiej rtf., ale nie wybrzydzamy – mogą być doc. docx. odt. Nie lubimy pdfów :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Dzięki. Poleciało.

Babska logika rządzi!

Uff, dobrze że wydłużyliście termin. Jak wszystko się ułoży, powinien skończyć tekst i też wyślę.

Cała przyjemność po naszej stronie, Finklo :)

 

Gwidonie, jesteś niebywale płodnym autorem! Chwali Ci się to.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Berylu, gwidon po prostu zwiększa swoje szanse. A poza tym jak juz zauważyła regulatorzy, polecimy cytatem:"piszcie, piszcie, bo gdy napiszecie, napisane będzie." Kawka odleci czy nie, teksty zostaną.

Tjaaak. A po ogłoszeniu wyników zlecą sie tu na stronę…

Babska logika rządzi!

Nie ma to jak wiara :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Limity znaków są sprawdzane co do przecinka, czy może być np. 9 lub 41tys.? Jest jakaś tolerancja? :D Tak pytam, bo mi wychodzi ciut za mało, a nie chcę lać wody na siłę, byle dobić do tych 10,000 ;) Z góry dzięks za odp.

Ciut możemy odpuścić. Ale ogólnie jesteśmy bardziej liberalni przy przymykaniu oka na limity przekraczające górną granicę niż na niedosięgające dolnej.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

No to jeszcze zmniejszę to ciut, żeby wyszło ciut-ciut ;) Czas jest, więc można kombinować na spokojnie

@koik80, wybacz :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Poszło

Ostatnio zostaliśmy zasypani ; ) Mimo że śniegu nie ma!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Można wiedzieć, ile tekstów już przyszło? Tak z ciekawości? :)

Mee!

Nie można! : )

Dowiecie się po terminie ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Łe tam…       ;)

Mee!

No i posłałem swoją kawkę:P Mam nadzieje, że dojdzie:D

O ile komentarz napisałeś w tej samej minucie, w której posłałeś – to doszło :) Dostaniesz też odpowiedź na maila, ale nie zaraz ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

No dobrze, wyjdę na głupca, ale lepiej pytać, niż błądzić, czyż nie? Toteż: jak powinien wyglądać temat maila z opowiadaniem? Tak, tak– inni wysyłający albo tego problemu nie mieli (winszuję) albo odpowiedź została już wczesniej udzielona, najpewniej gdzieś w tym temacie, ale za Chiny nie potrafię jej znaleźć :(

Nie mamy wymogów co do tematu :) Najlepiej będzie gdybyś wpisał tytuł opowiadania i nazwisko.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Doszła już? Doszła już? Doszła już? ;) … Doszła już? ;D

A ja chyba nie zdążę. Trudno, za późno się zajwiłem tutaj. Wrzucę najwyżej na portal, co mi tam, nie sam beryl będzie się nade mną pastwił! ;-D

Niech co Krwawy Hegemon?!!

stefa, na piwo nie doszedłeś, na kawkę nie zdążysz… Jakiś problemik? Takie przypadłości w XXI wieku się leczy ;)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Żeby to jeden, żeby to jeden…

Niech co Krwawy Hegemon?!!

Zatrakus, odpowiedź pójdzie mailem.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Jeszcze jedna kawka pofrunęła.

And the world began when I was born/ And the world is mine to win.

A moja kawka jednak nielot… Może następnym razem ;)

Jak to nielot? Co nielot? Nie ma "nielot"!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

to do którego w końcu te zgłoszenia? :D

Zapytam cichutko, chociaż temat był już do pewnego stopnia poruszany. Czy na kawkę nieco przyciężką, bo ważącą nieco ponad 47k oczka zostaną lekko przymrużone, czy powinnam ptaszydło napaść z nożyczkami i siedmiu tysięcy piórek pozbawić?

Ja też taką wysłałem i nikt nie przyjechał mnie zabić, więc pewnie da radę ;)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Jak ponożyczkujesz to się nie obrazimy ; P Ale jak przyślesz jak jest, też nie. a nie mamy czasu jeździć i zabijać wszystkich, którzy przekroczyli limit ; )   Zgłoszenia rowniutko do końca miesiąca, 31 stycznia do północy.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wciąż mam nadzieję, że dam rady. Natchnieniem jest ta piosenka mało znanej u nas grupy wąsaczy :)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Fajna ta piosenka! Przesłuchałem jeszcze kilka innych kawałków tego zespołu, ale tylko jeden miał potencjał.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Tak, ja lubię jeszcze tylko jeden.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Wlaśnie się biorę za poprawi do opka. Czas mi wyjątkowo nie sprzyjał w styczniu, ale może się uda :) 

no to po zawodach :)

Czemu Draconis? 

Ja pokładam nadzieję w swej pierwszej kawce, bo druga jednak nie zdąży dolecieć. :( Za to dziś oddałem w końcu inżynierkę. ;D

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Gratulacje :)

Almari, bo w dwa dni raczej nie napiszę dobrego opowiadania na min 10000 :)

Pamiętam, że jeden koleś od westernów pisał 100 tys. znaków dziennie + korekta, więc czemu nie Mi Draconis? :P

100 tyś. znaków dziennie + korekta + poziom Pilipiuka jak mniemam…

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Stephen King napisał kiedyś powieść w tydzień ("Uciekiniera"), więc i wy kawkę dacie radę.

To już wiem, dlaczego zacząłem od złej książki Kinga swego czasu :D

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Tydzień książkę na 330 stron?… Powiewa wysoką jakością :3

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Ale film z Arnoldem z niej zrobiono :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

StargateFan, "Uciekinier" według mnie był całkiem niezły. Czytałem gorsze książki Kingi. Zresztą ma przyzwoite oceny: 3,71/5 na goodreads      4,55/6 na biblionetce

"koleś od westernów" – chodziło mi o Jamesa Fenimore Coopera xD Autora m.in. 'Ostatniego Mohikanina', więc poziom też nienajgorszy… :P   Olśnienie przyszło podczas drzemki… Na okładce jednej z powieści Coopera jest info odnośnie jego "tytanicznej" pracy.

Wyręczę AdamaKB:   odnośnie do

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Odnośnie DO???

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

krajemar – całkiem fajna piosenka – moje klimaty ewidentnie. Ja też chciałem wysłać "kawkę", ale kiepsko z czasem u mnie ostatnio. Cóż, jeszcze jutro cały dzień jest.

odnośnie urzęd. w stosunku do kogoś, do czegoś; w sprawie kogoś, czegoś; w odniesieniu do kogoś, do czegoś   O. do kogoś, do czegoś (nie: kogoś, czegoś): Odnośnie do najmłodszego przestępcy, lepiej: w stosunku do najmłodszego przestępcy, sąd złagodził wymiar kary. Uwagi odnośnie do ostatniego punktu (nie: odnośnie ostatniego punktu) obrad, lepiej: co do ostatniego punktu obrad.

 

Jednak tak, Tyraelu.   A jeszcze lepiej unikać takich nacechowanych oficjalnością, "zurzędniczałych" słów i zwrotów…

Wspólona, TreefoZubrza sójka wybrała się w podróż za morze… Tfu! Kawka na maila ; )

Mój świat się zawalił… odnośnie do "odnośnie do".

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Czy szanowne jury poda jutro liczbę tekstów, które do nich napłynęły? Chociaż w przybliżeniu?

Poda ;)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Szukam tytułu. Nie widział ktoś coś gdzieś?

Wydaje mi się, że jak jechałem wczoraj tramwajem, to się mijaliśmy w drzwiach.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Farciarz.    To jak już pojeżdżę tramwajem po całej Nowej Hucie i dorwę skurczybyka, to nastąpi wiekopomna chwila: plik docx, ewentualnie odt (zależy, z którego kompa będzie :D), owy skurczybyk + nazwisko w tytule e-maila, zgadza się? 

nazwisko w tytule e-maila

Tak, poprosimy :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

A koleżanka nie wysyła do nas opowiadania? :P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Dobrze, to podam nick. 

Koleżanka ma na imię Ada. Pamiętam :)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Wszystko popsułaś :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

beryl – urwę ci szyjkę : )    krajemar – wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć : )

Poszło! Ale czy doszło? 

Doszło. Dzięki :D

Już Ty mi lepiej nic nie urywaj :)

 

Huhu, szaleństwo z tymi opowiadaniami dzisiaj.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Może podzielcie wszystko na kilka antologii? :P

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Jak się uda wydać tą, to pomyślimy o następnych ;P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Fajny pomysł z tymi nagrodami. Napiszcie o tym też tutaj, bo nie wszyscy maja fejsa.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Szanowna publiczności!

 

Postaraliśmy się i staramy się nadal, by zapewnić autorom najlepszych kawkowych opowiadań nagrody rzeczowe. Z naszych starań wynikło między innymi porozumienie z dj jajko, który zgodził się przeznaczyć dla wspomnianych 7 książek "Ziemiomorze" Ursuli K. Le Guin!

 

PS

Zaglądajcie na nasz fanpage – jest on dostępny również dla osób nieposiadających konta na fejsbuku :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Zostało jeszcze całe pół godziny, a ja już wysłałem swój tekst :D

Ja chciałam poczekać do 23.55 mniej więcej, ale nie ufam aż tak technice. 

Cóż, lista nowych opowiadań się cały czas powiększa… ; ) Ciekawi mnie, o której dojdzie ostatnie.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Prawie jak przy zapisach do promotorów, tylko bramki wcześniej otwarte :P

No, przez ostatnie 2 minuty przyleciały kolejne 2. Zaraz północ, ciekawe czy coś jeszcze dostaniemy :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Latajcie kaweczki ^^ 

Robaka mi zjadło…

To już jest koniec. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Lubię tę piosenkę ; ) Pasuje ;p

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Elanar – Przez ciebie nawiedziła mnie studiniówka : )

Tą piosenką zawsze z knajp wyganiają :( smutna to pieśń.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Elanar – Przez ciebie nawiedziła mnie studiniówka : ) Zazdroszczę, ja swoją pamiętam dość… niewyraźne. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Komunikat na wpół oficjalny – zważywszy na ilość kawek, które dołączyły do stada w ostatnim momencie, musimy spojrzeć rzeczywistości w oczy i rzec: przeczytanie wszystkiego i wytypowanie najlepszych zdaniem naszej trójki opowiadań zajmie nam więcej czasu, niż sądziliśmy. Myślę, że "kwiecień" jest w miarę realnym terminem (a zważywszy, że w jury zasiada Beryl… ; p).   Wszystkich, którym pisaliśmy, że "luty-marzec", przepraszamy.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A puścicie farbę, ile ptaszków do Was przyleciało?

Babska logika rządzi!

Przecież pisaliśmy, że tak, dajcie nam czas odebrać wszystkie i policzyć… ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Myślałam, że rozmaite foldery i skrzynki podają liczbę elementów w środku. Ale jeśli nie, to spokojnie, poczekamy. Tego, paluszków Wam wystarcza, czy trzeba się uciekać do rysowania kresek? ;-)

Babska logika rządzi!

Rysuje się kreseczki i stawia z nich płotki. Nie rybki. Parkaniki. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Może i podają, ale niektórzy przesyłali po 2 nawet 3 opowiadania za jednym mailem, inni przesyłali to samo opowiadanie w dwóch formatach, więc to nie takie proste. A nie chcemy podawać błędnych informacji.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Aaaa, o tym nie pomyślałam. Rysuje się płotki, a potem wyrzuca za nie pierwsze kawki, tak? (Ha, moja w styczniu poleciała!)

Babska logika rządzi!

Finklo, kawki to nie Kotki… ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

BERYLU ZBETUJ MNIE NA SZYBKO DO PONIEDZIAŁKU ZANIM USIĄDZIECIE DO TEGO NATŁOKU!!!!!!!!!!!!!!! :D

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

AAAAA, CAPS, MOJE OCZY, auu… ; )

 

Postaram się, tak jak obiecałem.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

*Buziaczek dla beryla*   :]

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Zdecydowanie będę omijał Poznań…

 

:P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Pewnie niewinny buziaczek. Poznański :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Wykonywany jak przez tamtejsze słowiki.

Sorry, taki mamy klimat.

O!

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

…a poznańskie koziołki trykną rogami w gratisie.

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Czas na oficjalne puszczenie farby! Podliczyliśmy teksty i odpowiedzieliśmy wszystkim, którzy nadesłali kawkowe opowiadanie ; ) W sumie otrzymaliśmy od Was 133 propozycji – to więcej, niż się spodziewaliśmy. Tylko wczoraj, ostatniego dnia, na skrzynkę nadleciało około pięćdziesięciu tekstów!   Bardzo dziękujemy wszystkim za udział i za napisanie opowiadania specjalnie dla nas ; ) Jak napisałam wyżej, ze względu na ostateczną liczbę tekstów, będziemy potrzebować sporo czasu na ich przeczytanie i wytypowanie najlepszych. Roboczym terminem jest kwiecień. O wszelkich postępach oraz tym podobnych będziemy informować zarówno tu, jak i na profilu FB.   Jeszcze raz dzięki za udział w projekcie ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ostro!

Sorry, taki mamy klimat.

133 teksty – zakładając, że gdzieś z dziesięć załapie się do kawkowej antologii, hm… Wychodzi na to, że moje szanse wynoszą jakieś 7,5%. Nieźle!

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Jest szansa na 10 dobrych tekstów.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Moje szanse kształtują się ni mniej, ni więcej na poziomie 100%… Kawka u mnie nawet nie zbudowała ptasiego gniazdka :(

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Możesz obwiniać tylko siebie.

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Do nikogo innego pretensji nie mam… No, może jedynie do panny Weny, która zupełnie mnie zignorowała w kwestii kawek. 

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

zakładając, że gdzieś z dziesięć załapie się do kawkowej antologii

Jeśli przeciętna kawka liczy, załóżmy, 30 tysięcy znaków ze spacjami, to żeby nazbierać książkową objętość, jury musiałoby zebrać dwadzieścia tekstów. Takie moje przemyślenie.

Cóż, będziemy się starali przepchnąć tyle opowiadań, ile uznamy za warte wydrukowania ; ) Czy ich będzie 15 czy 25, czas pokaże.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No i nie wysłałem. Kurczę, zacząłem, ładnie mi szło, ale zajrzałem do założeń konkursowych i odkryłem, że opko ma być lekkie, łatwe i przyjemne. No i kicha. Spróbuję je dokończyć i wrzucić na stronę. Uff, nie będę musiał męczyć się do dziesięciu tysięcy znaków:)))

A moje nie jest lekkie, łatwe i przyjemne, a i tak wysłałam. Za jakiś czas pewnie wrzucę je na portal, okraszając wymowynm podtytułem: "Jak nie należało pisać na "Czarną Kawkę" ;)

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Podejrzewam, że sporo odrzuconych kawek zagości na portalu. :P   Cóż, najważniejsze, żeby w ogóle udało się tę antologię wydać. Wtedy będzie szansa na kolejną edycję, a zatem na to, że" "może tym razem się uda". ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Niewątpliwie, jak wypchniemy kawkę, będziemy się starali zorganizować coś innego. Być może nawet urządzimy plebiscyt na najlepszy element wiążący opowiadania ; P

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Coś tu cicho ostatnio. Mam świetny tekst, czy nie za późno żeby go dosłać na do Kawki?

Pytasz poważnie? :)

Ale faktycznie coś mało tu spamu :) Odkąd termin nadsyłania prac się skończył, zabrakło nawet autorów upewniających się, czy gołąb niosący e-mail z ich opowiadaniem nie zasłabł w drodze do jurorów :>

Zabrakło, bo odpowiedź, czy dotarł, przychodzi na e-maila ;P

Gwidonie, niestety, ale termin to termin :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

:) ^^

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Berylu, w tej sytuacji będę musiał wysłać opek do NF, lub nawet wrzucić na portal, z dopiskiem, że nie dostał się do Czarnej Kawki, by uświadomić autorów, żeby porzucili wszelką nadzieję.

gwidon, ale napisz, że się spóźniłeś, a nie, że cię odrzucili. Odzruty na NF pojawią się dopiero w maju (2016) ;P

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

Jak idzie?

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Jak zwykle – mnie najgorzej.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Nagród co niemiara. Jak wam tam idzie, berylu zielony, i jose złota, i regulatorzy (ale tutaj nie mam koloru) :)?

Kawki przelatują nam przed oczami jak życie podczas upadku z wieżowca ; p   Z pewnością żadne z nas nie sądziło, że przeczytanie stukilkudziesięciu tekstów wymaga aż tyle wysiłku – zwłaszcza, że wiele z nich, niestety, raczej wymaga remontu niż czytania. Ale dobrych tekstów też trochę jest, więc końcowa dyskusja między nami z pewnością będzie zażarta ; )   Zainteresowanych zapewniam, że projekt w miejscu nie stoi, ale wybranie tekstów i ich soldne opracowanie wymaga czasu.  

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja nie popędzam, tylko pytam ;p A twoje porównania mnie rozwalają, jose, oczywiście pozytywnie ;p To dobrze strzelałam, jeśli chodzi o ilość tekstów. Byłabym blisko! Współczuję wam, ale już bliżej jak dalej, chyba xd 

[…]  żadne z nas nie sądziło, że przeczytanie stukilkudziesięciu tekstów wymaga aż tyle wysiłku – zwłaszcza, że wiele z nich, niestety, raczej wymaga remontu niż czytania.   ---> nikt z Was nie "urzędował" na portalu dłużej niż trzy dni?  :-)  Chociaż i po tylu dniach już można coś zauważyć…  :-)

Oj, Adamie, ale inaczej czyta się tekst o którym wiesz, że jak nie jesteś w stanie przeczytać, to to po prostu piszesz w komentarzu i masz z głowy, a inaczej kiedy poczucie przyzwoitości nakazuje Ci jednak przebrnąć przez to, co ktoś przysłał Ci na Twoją własną prośbę ; P Ale ciężko bywa, oj, ciężko… Przyznam, że w skrytości ducha miałam nadzieję, że na "konkursy" ludzie nadsyłają same przynajmniej średnie rzeczy ; p   (Nie piszę tego, by ktoś się poczuł urażony, rzecz jasna. Ale w sumie poziom można uznać za podobny do portalowego czyli: zdarzają się teksty mocno zaniżające średnią, a tych naprawdę bardzo, bardzo dobrych jest niewiele. Oczywiście tylko moim zdaniem, a kimże ja jestem – puchem marnym literackim zaledwie).

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wiem, puszku marny literacki – Quetzalcotlu Złocistopióry, ratuj, co ja napisałem! Joseheim, to drugie słowo w epitecie to jakiś zły duch dodał, pomiń je! – wiem i tak naprawdę to w duchu współczuję… Chociażby z racji samej ilości. Zgroza.

Ona mówi o mnie, chlip chlip :(

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Zły dzień wczoraj miałam, przepraszam, nie chlipać mi tu ; P   Powoli zbliżam się do końca czytania i coraz częściej natykam się na dobre teksty, hihi. Co ciekawe, raczej nie ma to żadnego związku z czasem nadeslania opowiadania (w sensie: im później, tym bardziej dopracowane), bo mam je uszeregowane w folderze według objętości plików i drukuję od najmniejszej wagi do największej ; )   Będzie z czego wybierać, oj, będzie! ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A ja się już zaczęłam zastanawiać, czy bierzecie pod uwagę rezygnację z projektu, jeśli nie znajdziecie dość opowiadań, które was zachwycą. No bo przede wszystkim to wy musicie wierzyć, że macie w rękach towar godny uwagi, inaczej nie przekonacie wydwnictw, prawda?   (Tak myślę, choć ludzie wciskający nam środki na odchudzanie w TV pewnie niekoniecznie wierzą w ich działanie. Z drugiej strony, może dlatego te reklamy są tak słabe ;P )   W każdym razie cieszę się, że jose się jednak coś podoba. Bo tylko w dziewczynach nadzieja. Beryl będzie na nie hahaha ;*

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Jak kiedyś przeczyta ;P

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

Przy okazji przyszło mi teraz do głowy pytanie (może gdzieś się już pojawiło, ale nie znalazłem): czy autorzy odrzuconych tekstów mogą liczyć na parę słów komentarza na temat swoich wypocin? Fajnie byłoby usłyszeć czego zabrakło opowiadaniu, co było nie tak, czy może "wszystko ok, ale inne lepiej wpasowały się w konkurs". Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że napisanie nawet krótkich opinii do ponad stu tekstów to katorga.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

I to jest dowód, że ludzie nie czytają regulaminów, itd. :P Tak, Elanarze, zobowiązaliśmy się do wyrażenia opinii o każdym przeczytanym tekście.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Teraz tego żałuję ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Właśnie widziałam na fejsbuku, że ogłaszacie wyniki już zaraz :) nie mogę się doczekać!

Pam... pod koniec kwietnia.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

krajemar, koniec kwietnia to przecież już zaraz ;)

W kategoriach beryla to nieomal prędkość światła ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A o czym pisaliście? Tak z ciekawości :)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

O kawce. A nawet o kawce i pisarzu. ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Psycho, weźmy to za dobry omen, bo czekanie na odpowiedzi wydawnictw może nam (wam?) się dłuuużyć i dłużyć.

 

Chciałam napisać, że o kawce... ;)

dobry, zły – czniał to :) Po prostu dobra okazja pożartować z terminowości zielonego ;) Nie, żebym sam był lepszy, o co to to nie... ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Chciałbym tylko zauważyć, żem już nie jest zielony :) Ale to tak na marginesie.

 

A co do meritum, to duuużooo czytania przede mną – jurorki już właściwie kończą :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

ciekawe ile opowiadań będzie "nie na temat" wg jurorów...

 

to dobrze, że chociaż jurorki kończą

Work smart, not hard

Nie, żebym sam był lepszy, o co to to nie... ;)

oczywiście ;)

 

Beryl, jest nawet lepiej – jesteś teraz zieloną redakcją! :D

 

Pisaliście o kawce? Wszyscy?

WTF? O_O

Jestem zaskoczona.

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Skąd takie zdziwienie, Krajemar? W końcu przyfrunęło całkiem sporo tekstów, aż taki dziw, że znalazło się sporo osób stąd, które napisały? :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

beryl, bejbe, przecież żarcę! Nie poznałeś? Serio?

 

Tłumaczenie: na moje pytanie, o czym pisaliście, odpowiedzi padły, że o kawce. Więc sarkastycznie stwierdziłam "o rly?" na konkurs o kawce pisali o kawce. To mi dali odpowiedzi.

Ale autorzy tacy już są – tajemniczy ;)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Ech, zgubiłem poprzedni wątek, to dlatego :P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Czas na upgrade wątkownicy. Pół litra przyzwoitego upgrade'u powinno dać radę ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Przy jakiejś okazji pewnie skorzystam z rady :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Trzeba będzie w końcu wyznaczyć nową datę tej okazji...

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Proponuję maj.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Zróbcie nam trochę ruchu na fanpejdżu, bo smutno i ponuro się tam zrobiło ;) Wiecie, jakieś lajki od znajomych czy coś byłyby najlepsze :P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Sorry, właśnie usunęłam konto. (Nie macie pojęcia, jak to popycha rozwój pisarski do przodu! ;))

And the world began when I was born/ And the world is mine to win.

No, to już wiem, gdzie te brakujące lajki :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Wjechaliście mi na ambicję z tymi opowiadaniami. Teraz mnie dowenowało. Siedzem i piszem :)

Jestem z siebie taki dumny, że udało mi się kogoś zapłodnić. Twórczo :) I to jednym wpisem!

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Jakbyś nie dodał tego: Twórczo :) I to jednym wpisem!, to bym cię zgłosiła do be cool and funny :D

Jose patrzy :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Beryl, teraz należy Ci się lajk ;)

I jak teraz przeżyć święta w spokoju, skoro wiadomo, że wyniki są już tak blisko? ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Termin ogłoszenia wyroku może zostać odroczony, skoro Autorzy nie są gotowi na jego przyjęcie. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Pam – dopiero teraz? ;)

 

Regulatorzy ma oczywiście pełną rację i całkowite moje poparcie (a raczej na odwrót)! Jeżeli autorzy nie są gotowi, to możemy przemyśleć odroczenie ogłoszenie wyników... o jakieś 2 miesiące :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Regulatorzy, to już by było znęcanie się nad Autorami. ;P

 

2 miesiące? Zgroza, zgroza!

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Przy odrobinie szczęścia wtedy bym zdążył ;p

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Elanarze, jestem pewna, że najbliższe, świąteczne dni, spędzisz bardzo przyjemnie. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Berylu, pamiętaj, że sen jest dla słabych!

 

Regulatorzy, z okazji świąt wykastrowałem kota (nie, nie osobiście), więc jest już całkiem zabawnie. ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ja też kastrowałam Koty (nie, nie osobiście) ale nie po to żeby było zabawnie, tylko żeby nie śmierdziało. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ojaja, przy Wielkiej Nocy  Elanar kotu ciąć kazał jaja :(

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Eeee... Na pisanki?

Babska logika rządzi!

Chciałem napisać "ale jaja", ale się zreflektowałem, bo przecież jaj już nie ma.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Ożesz ty... Wyższa forma pisanki... Tylko – kto ją pomaluje? :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nie, Finklo, pisanki przygotowaliśmy tradycyjnie z kurzych. ;)

 

Malowaliśmy je na jego oczach – przyznajcie, że to jest trochę zabawne.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Na mobbing jest paragraf! :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Zalewaliście Kotu oczy farbkami do jajek?!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Regulatorzy, malowali jajka. Inna sprawa, gdzie te jajka stały...

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Gorzej, umieściliśmy jaja (te kurze, zaznaczam) w miejscu oczek i wtedy pomalowaliśmy. Na koniec rozpaliliśmy ognisko w kuchni i odprawiliśmy Taniec Zajęczej Wojny.

 

To już chyba się nadaje do konkursu Fasolettiego...

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Oj, zabobony i ciemnogród... Dwudziesty pierwszy wiek mamy! Tańczy się dookoła mikrofalówki! ;-)

Babska logika rządzi!

Berylu, wiem, że malowali jajka! Ale Elanar napisał, że malowali je na oczach Kota. W tych okolicznościach oczka musiały ucierpieć!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

No dobra, beryl ma dość spamu w temacie kawkowym. Wiem, że z was jajcarze jak malowani, ale wystarczy :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Ale jaja z tymi kawkowymi terminami, że tak nawiążę... :):)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

O, świeci się coś w temacie kawkowym!

Hm... 15 postów o jajkach...

 

(wiem, liczebniki zapisujemy słownie)

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

 

Beryl – należał Ci się ten lajk już wcześniej, ale teraz to tak szczególnie ;) Z resztą, miał być ruch na fanpejdżu, a przynajmniej w temacie jest. I to bardzo na temat.

Nie chcę wywoływać fali zawałów, ale muszę przypomnieć berylowi, iż tak jakby kończy się kwiecień ;)

Czemu akurat mnie? :P

 

Kopia z www.facebook.com/projektczarnakawka:

 

Komunikat dotyczący wyników.

 

Każdy z jurorów przeczytał już wszystkie teksty i wybrał te, które jego zdaniem są najlepsze. Niestety, to jeszcze nie koniec naszej pracy. Musimy przedyskutować między sobą, które teksty ostatecznie zwyciężą. Jak do tej pory nie kontaktowaliśmy się w tej sprawie, żeby nie sugerować sobie nawzajem opowiadań – zatem żadne z nas nie wie, co wybrała pozostała dwójka.

 

Czas nie sprzyja tego typu dyskusjom, gdyż długi weekend tuż tuż. Dlatego z przykrością zawiadamiamy, że nie uda nam się dojść do rozstrzygnięcia jeszcze w tym miesiącu, za co przepraszamy. Wyniki powinny się za to pojawić kilka dni po 5 maja.

Sprawdzajcie po tej dacie swoje maile!

 

Dopiero po ogłoszeniu wyników systematycznie będą wysyłane nasze opinie o tekstach.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Wybacz berylu, nie mam facebooka :P

Poza tym, o ile mnie pamięć nie myli, właśnie ty deklarowałeś się jako najbardziej opóźniony w postępach juror ;P

Dobrze, że tylko w postępach ;P

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

No i co tam?

Jury obradziło się w weekend? Ktoś już coś dostał?

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Wyniki podobno pojawią się na facebooku – na razie jest cisza. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Przecież pisaliśmy, że weekend majowy dyskusjom nie sprzyja :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Zaiste, obrady miały być po weekendzie ; ) W weekend majowy i tuż po to my biegaliśmy po górkach i zameczkach, a nie obradowaliśmy. Dajcie ludziom żyć ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zameczek w Niedzicy? :)

Śledzisz nas? ;o

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Nie, byłam tam bardzo dawno temu i mi się przypomniało :D To udaną wycieczkę mieliście. Piękne widoki.

Niedzica to tylko jeden z dziesięciu zamków, jakie zobaczyliśmy podczas weekendu majowego i tuż po ; ) Wycieczka, a nawet dwie, naprawdę udane :) Ogólnie – polecam szlak Orlich Gniazd. Za to odradzam Morskie Oko w sezonie turystycznym, bo ludzi tam więcej niż na otwarciu biedronki w Łodzi.

No, ale może nie offtopujmy :P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Jutro wyniki.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Uwaga!

Nadszedł długo oczekiwany czas na ogłoszenie wyników!

 

Z przyjemnością informujemy, że lista zwycięskich opowiadań oraz ich autorów przedstawia się następująco:

 

 

0kaz – Gabriel Chorn

Białe cienie – Remigiusz Mróz

Błazenada – Michał Rybiński

Bohater przez wielkie B – Adam W. Szulc

Dwa dzbany wstydu, pięć wiader złota – Aleksandra Buczek-Stachowska

Farfadety i nibywróżka – Marek Zychla

Maddah – Kosma Woźniarski

Nie wszystko złoto... – Anna Szumacher

Okno z widokiem na las – Aleksander Daukszewicz

Ścieżka kariery – Dagmara Adwentowska

Ślepiec – Wiesław Gwiazdowski

W drodze – Marek Ścieszek

Wyobraź to sobie sobie – Marta Krajewska

Zabobon – Marcin Tomasiewicz

Zemsta Mówników – Piotr Jedliński

 

Serdecznie gratulujemy!

 

Do każdego z wybranych autorów został wysłany mail z niezbędnymi informacjami. Prosimy o odpowiedź.

 

Lista nagrodzonych upominkami od Nowej Fantastyki oraz Publio.pl zostanie przedstawiona jutro

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Gratulacje i życzę szybkiej publikacji. Zazdroszczę :)

Którzy to nasi? Kurdę! Wytłuśćcie ich, niechaj nam błyszczą! Gratulację :)

A niech się sami chwalą ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Paru poznaję, ale na pewno nie wszystkich... Gratulacje tak czy siak!

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

O rany, ale się cieszę:)

EDIT: No i gratuluję wszystkim:D

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Gratulacje dla najlepszych hodowców kawek! ;-)

Babska logika rządzi!

No dobrze, to kto z portalowiczów znalazł się na liście? : )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Ja kojarzę tylko Krajemartę, dlatego przyznawać się!  :(

No i gratulacje dla jury, które się namordowało z ptaszyskami. Bardzo dobra robota :)

 

Post pod postem, ale chciałam wyróżnić jakoś...

Kurde, ale się cieszę, że to wreszcie się stało :D

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Drodzy Autorzy, wszystkim serdecznie gratuluję!

Kawki to bardzo miłe ptaki. Bardzo się cieszę, że dzięki Wam, dane mi było zaprzyjaźnić się z tak wieloma. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Od kilku godzin łażę z wyszczerzonymi zębami, dostanę jakiegoś szczękościsku. ;)

 

Gratuluję pozostałym kawkowiczom. :)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ale Wam fajnie :) Gratulacje!

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

A i ja się do świata szczerze szczerzę :)

Gratulacje wszystkim! I podziękowania.

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Almari: Widziałem na liście koika właśnie, krajemartę, Ceterari, Elanar sam się przyznał (niedobrze, niedobrze, łatwo pękł, żaden z niego szpion... ;) ) – podobnie Alex. Zoja to chyba godło forumowej Zoji/Zoi/jaktosiękarwafakodmienia ? Co najmniej sześcioro, może siedmioro forumowiczów.

No i siebie – więc sobie pogratuluję również ;) Z tego oto miejsca, z mównicy, chciałem gorąco podziękować m. in. Markowi Staroście (nie wiem, czy tu bywa), Finkli i bemik za czas i pomoc oraz całej bandzie znajomych, którzy w krótkich, żołnierskich gestach kciuk unosili lub opuszczali!

 

Teraz... Teraz, berylu, dopiero teraz macie przesrane ;-)

 

P.S. AdamieKB, za przegląd niedawny – również dziękuję ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kurczę, rozpoznano mnie. Jestem taka łatwa. Ale tylko do rozpoznania ;p

Miły wieczór mi uczyniliście, Trójco Jurorska.

Sława zwycięzcom! Sława zwyciężonym!

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Brawo! Gratulacje! :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Widzę, że i Gwidon się załapał. Choć z trzech tekstów przeszedł tylko jeden. Wydaje się, że dwa pozostałe mogły być zbyt wizjonerskie.

Gratki dla wszystkich współ.

Jestem taka łatwa. Ale tylko do rozpoznania ;p

Po rozpoznaniu robisz się nieco trudniejsza? :-) :-) :-D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No przecież właśnie to napisałam :)

Szkoda, że nie wiadomo kto jest kto... Ale się dowiem. Buahahhaha!

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

“Zemsta Mówników” jest moja, a szczerze mówiąc sukcesu się nie spodziewałem ;p

Niby tak, a nie, niby nie, a jednak.

krajemarto – Ale tylko nieco? ;-)

Pozwól, czmychnę teraz gdzieś daleko...

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Przestrzeliłeś w szacowaniu, Psycho, bo jeden tekst przydzieliłeś dwóm potencjalnym forumowiczom ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Aaa, bo edytowaliście autorów ;)

 

Ale chyba nic nie przestrzeliłem, z Elanarem wychodzi siedmioro forumowiczów (Alex, koik, krajemarta, ceterari, gwidon, ja).

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A ja wiem o ośmiu ; P Ten, którego zgubiłeś, nawet sam się przyznał w tym wątku ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czemuż to mamy przesrane, drogi Psycho? ; )

 

Tak, doliczyliśmy się (a raczej Jose się doliczyła) ośmiu portalowych nazwisk. Jedna z autorek wysłała nam opowiadanie pod pseudonimem, dlatego pierwotnie w ogłoszeniu wyników nie było jej nazwiska, ale to się zmieniło ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Gratulacje i życzenia, żeby jak najszybciej znalazł się wydawca!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Gratulujemy wszystkim cieplutko, z Jury włącznie : D Teraz będziemy czatować, kibicując co dalej ; )

 

/Jaaf i Aeli

jose: ach, Dzazga... ;) No to – nie dostrzeliłem ;-)

beryl: Ano, bo teraz macie na karku poprowadzenie korekty i piętnastu autorów żądnych druku :-) :-)

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ośmiu ludków jest z portalu? Oż cholera, a ja tylko dwa nazwiska rozpoznałem (trzecie odgadłem, ale nie wiem czy trafnie).

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Ja się nie załapałem, ale póki nie dostanę maila zwrotnego z obiecanymi opiniami o tekście, to będę uparcie wierzył, że stało się tak gdyż cokolwiek przesadziłem z długością opowiadania i berylowi nawet nie chciało się go czytać.

 

Gratuluję zwycięzcom i niecierpliwie czekam na wydanie antologii. I to nie tylko dlatego, że chętnie się przekonam, z czym przegrałem.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

przesadziłem z długością opowiadania i berylowi nawet nie chciało się go czytać.

Aaaach, to ten! ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

^^

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jesteśmy świadkami wiekopomnego wydarzenia: Cień Burzy napisał komentarz składający się z 2 (słownie: dwóch) znaków. ;-)

Babska logika rządzi!

Lepiej trochę późno niż jeszcze później: ukłony dla triumfujących!

Lepiej w ogóle niż nigdy :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Jesteśmy świadkami wiekopomnego wydarzenia: Cień Burzy napisał komentarz składający się z 2 (słownie: dwóch) znaków. ;-)

 

Oj, bo edytuję... ;)

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Gratuluję wszystkim autorom! Tak miło, że kawki zdominowało szacowne grono forumowiczów ;) Czekam teraz na książkę i wieczorek autorski, bo chcę mieć co najmniej te osiem autografów.

Gratuluję wszystkim :)

Gdybym miała wąsy, to bym była dziadkiem, a tak jestem sygnaturką!

Z przyjemnością kupię wydaną książkę z opowiadaniami. Pozdrowienia.

Nie wiem, czy w tej wspomnianej powyżej ósemce zostałem ujęty. Bo jak nie, to piszę się na dziewiątego. Ten od “W drodze”, to ja.

 

Niniejszym kłaniam się organizatorom konkursu w Ich mateczniku. Współtwórcom również.

O ja, potem będzie, że symonia i nepotyzm ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja gratuluję teraz troszkę, a jak wydacie – będę gratulować na całego! :)

I na pewno kupię.

Ryszard, ocha... ktoś jeszcze chętny na pre-pre-order? ; ) Może jak uzbieramy listę chętnych do nabycia antologii, to wydawca spojrzy łaskawszym okiem :D

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Jest taki polski portal (eee... nie wiem, czy mogę nazwę podać?), gdzie ludzie zbierają darowizny na różne projekty. Między innymi jest tam kategoria książki/publikacje. Możecie się na tym zastanowić. :)

Sith Happens!

Ale wtedy to by był self-pub, a my startujemy do wydawnictw...

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

A no tak. :) Gupi ja. :P

Sith Happens!

Ja jestem jeszcze chętny na pre-pre-pre-order-order-order.

Niech co Krwawy Hegemon?!!

Moja rada: Zróbcie listę akredytacyjną. Jeżeli zbierzecie ok. 300 zamówień, to wydawca może zdecydować się na wydanie np. w tysiącu egzemplarzy. W innym przypadku wydawcy zlękną się ryzyka, bo muszą zainwestować w niepewny interes ok. 15 tys. zł. Pozdr.

Ryszard ma dobry pomysł.

Ale fajnie było posłuchać żywych głosów Beryla i Joseheim.  Jestem ciekawa, czy ten wywiad pomoże w wydaniu Kawki?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Cytat dnia w wykonaniu Jose: “zawsze chodzi o ptaka” :-D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Miejmy nadzieję! ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ale głosy mają rewelacyjnie radiowe!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Mają mają... I ceterari tyż ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Poszło kilka minut audycji o literaturze, a Psycho i tak tylko na ptaka zwrócił uwagę... : )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Bo Ryba już tak ma albo właśnie nie ma – przecież to ryba :-)

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

A co ma do tego Ceterari?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nic nie ma, od kiedy traktujecie to co mówi Psychoryba poważnie? ;)

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

A ja już podejrzewałam, że to Ty prowadziłaś wink wywiad 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Wszak ptak! I to czarny, figlarny ! I bardzo powazny ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Jakże dupa, że przegapiłem. Będzie ten wywyiad gdzieś w Internetach, berylu?

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Będzie :) Tylko nie wiemy dokładnie, kiedy. Ale niebawem :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Czekam zatem z niecierpliwością.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No dobrze, trafiło się nam i zostaliśmy zaproszeni do kolejnego radia – tym razem Radia Niepokalanów. Tak, tak, wiem jak to brzmi, ale to nie jest Radio Maryja :P

Tutaj można odsłuchać audycję:

https://www.facebook.com/video.php?v=400318473483100&permPage=1

Kawka się rozwija – najpierw radio, które można odebrać tylko na terenie województwa łódzkiego, teraz radio nadające na ziemi łódzkiej i Mazowszu. Teraz przydałoby się jakieś ogólnopolskie medium :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Fajnie, że udaje Wam się wkręcić do rozgłośni radiowych. Szkoda tylko, że nie jest to promocja już istniejącej książki.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Słuchało się bardzo przyjemnie. Trzymam kciuki za projekt :)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

:)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Naprawdę fajnie Wam wychodzi to całe celebrytowanie, brylowanie i, a niech tam, berylowanie na antenie. Teraz jeszcze nakręćcie jakieś filmik promocyjny na YT – coś jak na Grafomanię, tylko jeszcze fajniejszy, może wybrane fragmenty czytane przez jakichś znanych aktorów? Ponoć pełno tego w Krakowie, więc powinien się znaleźć jakiś z ciągotami charytatywnymi (a jeśli nie, to z całą pewnością nie brakuje takich z innymi ciągotami – flaszka na stół i łogień!). Jak zrobi karierę na YT – a jakąś zrobi na pewno, skoro macie już przyzwoite PR na fb, to i wydawcy łaskawiej na projekt spojrzą i ewentualna sprzedaż powinna podskoczyć.

Tak w ogóle, to są jakieś wieści z pola, choćby złe?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Co do wieści, to na razie kilka wydawnictw powiedziało “nie”, na odpowiedzi od pozostałych wciąż czekamy, dopominamy się. Pewnie lekko nie będzie, ale ja nadziei nie tracę :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Bardzo fajny wywiad. Życzę Wam powodzenia! :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Bardzo fajny wywiad

Jak usłyszę podobne rzeczy jeszcze parę razy, to aż chyba zacznę w nie wierzyć :P

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

A co tu nie wierzyć? Czy to źle jeśli nie ma wszechobecnej krytyki?

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

To oczywiście bardzo dobrze, cieszę się :) Po prostu mnie słuchanie samego siebie lekko irytuje, bo za często robię “yyy”, ale tak już mam, że szybko mówię ;) Na szczęście Jose ratuje sytuacje.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Zdaje się, że większość ludzi nie lubi słuchać samego siebie. Ja należę jednak do mniejszości i po prostu nienawidzę własnego głosu. Ty się tam nie masz czym specjalnie przejmować, a Jose to już w ogóle. Z takiego głosu mogła by żyć.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Bardzo fajny wywiad :)

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Dziękuję Ci serdecznie, Cieniu. Szkoda, że nikt nie chce mi płacić tylko za to, że mówię ; P Może powinnam zacząć nagrywać audiobooki? ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A jak Ci idzie ze śpiewaniem?

 

Bez złośliwości żadnej powiem, że niektóre szlagiery i love-songi bardzo by zyskały na takim brzmieniu.

Ze szczyptą złości dodam natomiast, że Beryla, to bym w chórku słyszał.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W chórku? Czemuż to? O.o

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Lepiej w chórkach nie ; p

 

Ze śpiewaniem nie idzie źle, natomiast wydaje mi się, że niekoniecznie jedno z drugim ma coś wspólnego. Przypuszczam, że jest kupa lektorów/aktorów głosowych/radiowców którzy świetnie brzmią, kiedy mówią, ale na śpiewaniu by nie zarobili, albo odwrotnie – to, że ktoś ma duże możliwości głosowe nie oznacza jeszcze, że fajnie brzmi, kiedy mówi ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Po pierwsze, sprostowanie:

Ze szczyptą złości złośliwości (i będę tę kosmiczną pomyłkę zwalał na godzinę, nawet jak dla mnie, bardzo późną. Niemniej, przepraszam, paskudnie to wyszło.) dodam natomiast, że Beryla, to bym w chórku słyszał.

Po drugie, wyjaśnienie.

Jak się już rzekło, podczas rozważania tej sugestii, trzeba wziąć poprawkę na wzmiankowaną moją złośliwość i dość mocno przymrużyć oko. Z drugiej jednak strony, moją subiektywną prawdą jest, że brzmisz, berylu, bardzo... łagodnie. Nie delikatnie, ale właśnie łagodnie. Ot, głos w sam raz, żeby wielbić Boga, chciałoby się rzec.

I nie ma w tej myśli jakichkolwiek wydźwięków negatywnych czy prześmiewczych, bynajmniej.

 

Joseheim, oczywiście możesz mieć, i zapewne masz, rację, ale to jeszcze nie znaczy, że tyczy to również Ciebie. Masz bardzo ciepły, zmysłowy głos. Zaryzykuję śmieszność i przyznam po cichu, że łapałem się nawet na tym, że słucham Ciebie, a nie tego co mówisz, i musiałem potem przewijać nagrania. Jeśli jeszcze do tego potrafisz śpiewać, to może faktycznie przemyśl rozwijanie swoich artystycznych zdolności również w tym kierunku.

 

Ogólnie rzecz ujmując, naprawdę przyjemnie się Was słucha. Ale następnym razem zaciągnijcie do studia też i Regulatorów.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie delikatnie, ale właśnie łagodnie. Ot, głos w sam raz, żeby wielbić Boga, chciałoby się rzec.

Może założę taki program telewizyjny, jak w Stanach, gdzie ja będę mówił o Bogu, a u dołu ekranu będzie się wyświetlał numer konta, żeby Boga finansowo wesprzeć? :)

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

<Rumieni się>

 

Nawet nie wiedziałam, że jestem tak wszechstronnie uzdolniona ; D Kiedyś będę jedną ręką podpisywać książki, a drugą płyty na spotkaniach autorskich ; PPP Cholera, trzeba by może rzeczywiście wrócić na te lekcje śpiewu... Aż szkoda, że “na żywo” mój głos jest zupełnie inny, hihi.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Kiedyś będę jedną ręką podpisywać książki, a drugą płyty na spotkaniach autorskich

I na dodatek cholera jedna oburęczna jest! ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Może założę taki program telewizyjny, jak w Stanach, gdzie ja będę mówił o Bogu, a u dołu ekranu będzie się wyświetlał numer konta, żeby Boga finansowo wesprzeć? :)

Dupa, Bracie. W Polsce ten rynek jest już zmonopolizowany. To już raczej wkręcaj się na agenta Jose, póki jeszcze możesz.

 

Peace!

 

P.S.

Kiedyś może wreszcie uda się z tym piwem w Krakau, to sobie zweryfikuję, czy w szkole mieli rację, ucząc, że: “inny nie znaczy gorszy”.

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, piwo Krakowskie zbliża się wielkimi krokami ; ))

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dupa, Bracie. W Polsce ten rynek jest już zmonopolizowany.

Ale nie, serio. Może i mam łagodny głos, nie wiem, ale nie przesadzajmy :P

 

To już raczej wkręcaj się na agenta Jose, póki jeszcze możesz

:o

 

to sobie zweryfikuję, czy w szkole mieli rację, ucząc, że: “inny nie znaczy gorszy”.

? :o

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Widzę, że macie sekciarskie zapędy. Nie mam nic przeciw :P

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Już kiedy byłem dzieckiem, marzyłem o własnej sekcie.

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Ale nie, serio. Może i mam łagodny głos, nie wiem, ale nie przesadzajmy :P

Jeśli chcesz robić w tym biznesie, to habit jak mundur. Ewentualnie sutanna. Na byle co ludzie się przecież nie nabiorą...

 

:o

Bo wiesz, Berylu, facet życia (chłopak/narzeczony/mąż) to jedno, a agent – co innego. Zwłaszcza jak już Jose będzie sławna. Jako jej facet, będziesz siedział w domu i w najlepszym wypadku gotował obiadki, jako jej agent, staniesz się jej cieniem, trzecią ręką i postacią absolutnie niezbędną. Teraz, kiedy Jose jest jedynie “obiecująca”, problemu nie ma, ale lada dzień nawinie się jakiś zawodowiec i – jeśli nie będziesz czujny – pośle Cię do kuchni.

 

? :o

Mówię o głosie Joseheim, spokojnie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Kiedy miałem siedem lat i poszedłem do podstawówki, to, po kilku miesiącach znoszenia różnorakich przymusów, na pytanie: “co chciałbyś w życiu robić?” odpowiedziałem rodzicom, że chciałbym być na emeryturze (babcia mieszkała z nami, miałem dobry przykład). Rodzice dumni nie byli, choć rżą z tego do tej pory, ale ja za to dumny jestem, że tak szybko dojrzałem i od wczesnej młodości wiedziałem, co w życiu dobre. ;) Jednak własna sekta, Berylu, też kusząca; szkoda tylko, że wymaga stałej uwagi i eliminowania uzurpatorów. :/

Sorry, taki mamy klimat.

Zwłaszcza, jeżeli w sekcie jest Jose – można spodziewać się wielu uzurpatorów... ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Mnie również zaskoczyło, gdy się pierwszy raz zobaczyliśmy na żywca, że z jose i beryla takie słodziaki hahaha!

Buziulki, całuski i tego... co tam jeszcze?

A – papaski! :D

 

Mam nadzieję, że do najbliższego piwa!

Profil autorski: https://www.facebook.com/krajemar

Oj Jose, Jose, ty tak nie obiecuj, bo będziesz się musiała wywiązać, jak już całe forum oczekuje, że będziesz zaraz tak sławna, że potrzebny ci będzie agent ;P

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

Beryl... Słodziakiem?

No, to zostałeś podsumowany. Całe lata budowania image psu pod ogon.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jednak własna sekta, Berylu, też kusząca; szkoda tylko, że wymaga stałej uwagi i eliminowania uzurpatorów. :/

I żeby nie było niedomówień – ja tak na poważnie z tą sektą :) No dobrze, może nie myślałem o sekcie, ale o religii – tak, chciałem mieć swój własny kościół, być jego autorytetem i zwierzchnikiem i pobierać od ludzi pieniążki ku chwale jakiejś wyższej mocy :)

 

Mnie również zaskoczyło, gdy się pierwszy raz zobaczyliśmy na żywca, że z jose i beryla takie słodziaki hahaha!

Że... że jak, przepraszam? :/

 

No, to zostałeś podsumowany. Całe lata budowania image psu pod ogon.

Taaa... :(

 

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

Hmm, a może to właśnie od agenta powinno się zaczynać karierę? W końcu dobra ściema to połowa sukcesu...

 

A Beryla lepiej nie wysyłajmy do kuchni ; )

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A Beryla lepiej nie wysyłajmy do kuchni ; )

Boisz się, że zupa będzie... zbyt słodka?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

@Cień Burzy: BUAHAHAHAHAHAHAHH!!! :D

Łap mnie na: https://www.facebook.com/LadyWrites/

No nie wiem, mnie żart jakoś nie rozśmieszył ; )

People say nothing is impossible, but I do nothing every day.

<głos z offu, kadrowanie od tyłu na sylwetkę mężczyzny na tle wejścia do kuchni>

Stłamszony przez szowinistyczny feminizm, bez szans na życiową karierę, samotny odszczepieniec w świecie pięknych, radiowych głosów, rządzonym przez zmysłowo wysławiające się damy...

 

<mężczyzna garbi się, chowając głowę w ramiona, zaciska pięści, cicha, niepokojąca muzyka>

Zawsze w cieniu, zawsze niewidoczny, zdany na kaprysy wszechwładnych diw, może jedynie pokornie znosić swój los...

 

<mężczyzna, z wahaniem, robi krok, muzyka narasta>

Od dawna nie widzi w tym nic śmiesznego. Ale dopiero dziś naprawdę się przebudził! Dziś jest dzień buntu!

 

<”matriksowy” najazd od tyłu ze zbliżeniem, kamera “zoomując” przechodzi dookoła głowy, nie pokazuje twarzy, skupia się na ustach, muzyka gwałtownie się urywa – usta poruszają się, w absolutnej ciszy rozlega się chrapliwy szept, szepcze-syczy przez zacisnięte zęby, intonacja wskazuje na groźbę>

 

– Dziś posłodzę ten pieprzony kapuśniaczek...

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Fishu!!! ;D

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

(autoreklama #on)

Wprawdzie sporo osób już zauważyło, ale uprzejmie donoszę, że moja kawka postanowiła zagnieździć się w dziale opowiadań (btw. nie odpowiadam za wyrządzone przez nią szkody). Jeżeli mielibyście ochotę się zapoznać, to zapraszam ->TUTAJ

(autoreklama #off)

 

Także ten... to tyle. Dziękuję za uwagę. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

To żeby Elanarowi nie było głupio, tak samemu stać na scenie:

 

Moja kawka – nieantologiczna – wisi tutaj już od dawna (chyba, że zdechła).

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nowa Fantastyka
Patronujemy