- Hydepark: Numer "NF" pt. FANTASTYKA.PL - eliminacje

Hydepark:

Numer "NF" pt. FANTASTYKA.PL - eliminacje

Moi Drodzy,

 

Ponieważ chcielibyśmy, wszyscy w redakcji "NF", żeby wybór autorów opowiadań (z autorami publicystyki jesteśmy już w kontakcie) do numeru FANTASTYKA.PL był maksymalnie sprawiedliwy – ogłaszam, co następuje:

 

Od dziś, to jest od 26.01.2011, do 15.04.2011 wszyscy autorzy mający w swoim profilu brązowe piórko (zdobyte do dziś) mogą brać udział w eliminacjach, czyli ubiegać się o to, by ich tekst znalazł się w numerze "NF" pt. FANTASTYKA.PL.

Warunkiem przystąpienia do eliminacji jest opublikowanie w terminie do 15.04.2011 do godz. 23.59.59 na stronie fantastyka.pl w dziale z opowiadaniami nowego, nie publikowanego opowiadania dowolnej wielkości z dopiskiem (ELIMINACJE 2011). Każdy autor biorący udział w eliminacjach może opublikować tylko jeden tekst biorący udział w eliminacjach.

Wszyscy proszeni są o komentowanie zamieszczonych utworów. Szczególnie mistrzowie Loży "NF", którzy następnie, w terminie od 16.04.2011 do 1.05.2011 przedłożą, na moją prośbę, swoje 10 (dziesięć) kandydatur do numeru. Użytkownicy fantastyka.pl mogą także głosować – w osobnym wątku, który radzę założyć, gdy zaczną pojawiać się teksty do eliminacji. Potem, jako się rzekło, mistrzowie Loży "NF" przedłożą swoją opnię, rzecz jasna, na podstawie tego, jak ludzie, czyli Wy, użytkownicy fantastyka.pl, ocenią teksty zamieszczone przez autorów w eliminacjach. Finalnie redakcja "NF", biorąc pod uwagę wszystkie Wasze opinie,podejmie decyzję, kogo zaprosić do numeru. Oczywiście jest wielka szansa, że każdego, kto przejdzie eliminacje. Taki jest plan.

Uwaga! Tekst do eliminacji nie jest tekstem, jaki autor opublikuje potem w"NF". Autorzy, którzy przejdą eliminacje proszeni będą o napisanie nowego opowiadania, specjalnie do "Nowej Fantastyki".

 

Mam nadzieję, że mimo wczesnej pory i silnego przeziębienia o niczym nie zapomniałem. Charyzmatyczny dj Jajko niech to ozdobi obrazkiem i -

 

do dzieła!

Komentarze

obserwuj

Hmm... Interesujące, interesujące...
Wyczuwam brak srebrnych piórek do maja, albo i dalej. Ale, skoro autorów ma być 10, to chyba wystarczająca rekompensata ;)
Przy okazji pytanko -- ludzi do publicystyki jest już tak dużo, że nie warto się zgłaszać? I w ogóle jaki będzie sposób wybierania tych publikujących?

powodzenia!

beryl, zawsze warto się zgłosić, jak się ma asa w rękawie, tj. doskonały tekst do publikacji. :)
Publicystów wybiera Jerzy Rzymowski i ja mu się mało wtrącam, więc do niego napisz z pytaniem o szczegóły dokonywania wyboru.

baazyl, zaraz net stracę, więc tak krótko: ten projekt nie jest konkurencją dla Twojego pomysłu antologii. Antologie są trwalsze niż gazety i dlatego Twój projekt jest ważny, wartościowy i - zupełnie inny niż to, co tutaj ogłosiłem. Autorzy z fantastyka.pl na pewno to rozumieją, więc nie rezygnuj z tego, co chciałeś zrobić. Tylko powoli, krok po kroku. :))
Serdeczności.

Super idea. Brązowopiórkowicze pióra w dłoń! To fantastyczne (dosłownie i w przenośni ;)) wyróżnienie!
Czekam z wypiekami na twarzy na ten numer :)

Kurcze, Jakubie szkoda, że wcześniej nie dałeś znać o tych eliminacjach, bo bym się z umieszczeniem "Boju Nieśmiertelnych" wstrzymał tydzień. Pewnie już nie da się go podpiąc? ;)

Pozdrawiam

Hm... Nie kwalifikuję się do eliminacji. Życie jednak jest brutalne.

Ciekaw jestem, co piórkowe community pokaże. :)

Hmmm, a co z brązowymi piórkami zdobytymi później? Nie, żebym w jakiś sposób się kwalifikował, ale jest tu paru twórców, których jeszcze nie zdążyliście uhonorować, takie mam wrażenie, a stanąć by mogli w szranki.

haczing

Sygnaturka chciałaby być obrazkiem, ale skoro nie może to będzie napisem

Eferelin, znając Ciebie, to i tak przywalisz czymś z górnej półki ;)

Kombinacje, machinacje... No spróbujemy, spróbujemy...

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

To fajnie, że w końcu ruszył ten projekt. Cieszę się, tylko dziwi mnie fakt, że mogą startować tylko ci którzy piórka już mają. A co zresztą, którzy powiedzmy dostaną piórka w okresie od stycznia do kwietnia? Dlatego zgadzam się z postem @a.k.j. Może chociaż podniesienie terminu do 15 kwietnia, byłoby również mile widzianie, ale oczywiście to tylko moja skromna sugestia.

"Wszyscy jesteśmy zwierzętami, które chcą przejść na drugą stronę ulicy, tylko coś, czego nie zauważyliśmy, rozjeżdża nas w połowie drogi." - Philip K. Dick

1. Rozumiem, że ci, którzy mają na swoim koncie srebrne piórko już się nie kwalifikują? :)
2. Pomijając powyższe, nie podoba mi się fakt, że po raz kolejny, żeby zaistnieć w numerze, trzeba wpierw spalić w necie jakiś dobry tekst. A więc najpierw napisać coś super hiper, żeby zdobyć sobie prawo do napisania czegoś jeszcze lepszego (przynajmniej teoretycznie lepszego) do numeru? Może inni autorzy sypią opowiadaniami z szybkością karabinu maszynowego, ale ja niestety nie. Jedno, góra dwa opowiadania w roku to max, żeby nie płodzić zwykłych bazgrołów. :)

...

Mnie to nie obejmuje, ale pozwolę sobie dać głos. Dokładnie --- powtórzyć za Zikiem. Jaka pewność, że trzeci tekst, specjalnie do NF, będzie lepszy od drugiego, eliminacyjnego?

Potem, jako się rzekło, mistrzowie Loży "NF" przedłożą swoją opnię, 

Zaraz, zaraz... Czyli loża nie może brać w tym "konkursie" udziału? 

Zico, ja tez opowiadaniami nie sypię (co widać), ale jak inaczej wyobrażasz sobie wybór autorów do numeru, jak nie poprzez pokazanie umiejętności na portalu? Wysłanie tekstu bezpośrednio do redakcji? To można robić cały czas, nikt tej możliwości nie zabrał. Ale ten numer to projekt pt. "Fantastyka.pl" i dlatego taka droga, a nie inna. Zresztą, Ty publikację masz już obiecaną (chociaż mozolnie to idzie, ale nie przejmuj się...).
Adamie, pewności oczywiście nie ma, ale rozważ to co napisał powyżej.

beryl, a nie myslisz, że autorzy już zaprezentowali swoje umiejętności na portalu?

Mogę Ci odpowiedzieć patrząc pod kątem własnych osiągnięć portalowych:
Nie.
Taki pomysł jak ten numer stwarza nowe okoliczności, które motywują. I przy takich okolicznościach, gdzie stawką jest publikacja, a nie książka - można dać większy popis.
To tylko mój punkt widzenia, nie jest powiedziane, że inni go powielają.

beryl, popraw mnie jeśli źle zrozumiałem to co napisałeś.
twoim zdaniem ktoś kto do tej pory pisał słabo, zdopingowany perspektywą publikacji popełni nagle dzielo swojego życia? i to dwukrotnie? raz na potrzeby eliminacji, drugi raz do numeru pisma? śmiem powątpiewać.

poza tym eliminacje dotyczą posiadaczy brązowych piórek. czyli autorów, których opowiadania zyskały już uznanie w oczach pozostałych użytkowników portalu, czlonków loży i redakcji. jeżeli więc piórka nie są przyznawane przypadkowo, to po co je weryfikować?

Bo piórko piórku nierówne :)

@beryl: Zico, ja tez opowiadaniami nie sypię (co widać), ale jak inaczej wyobrażasz sobie wybór autorów do numeru, jak nie poprzez pokazanie umiejętności na portalu?

Po prostu do takiego specjalnego numeru powinny wejść najlepsze teksty z tego portalu. W końcu po co je tutaj publikujemy? Chyba w nadziei, że kiedyś ukażą się drukiem, nieprawdaż? Często to najlepsze teksty jakie napisaliśmy. Ma to się stać dopiero, gdy będziemy starzy, sławni i bogaci, a wydawnictwa będą szykować nasze antologie i brać wszystko co kiedykolwiek napisaliśmy?

Ewentualnie wybrani autorzy dotychczas najlepszych tekstów powinni coś od razu napisać do numeru. Chodzi mi o to, żeby nie palić nowych (i być może świetnych) opowiadań tylko w celu eliminacji do następnego etapu.

Racja, Zico.

gdzie obrazek?
kaj ón jest?

Łolaboga, dobrze, że ja nie mam takich problemów ;).

Sygnaturka chciałaby być obrazkiem, ale skoro nie może to będzie napisem

Ewentualnie wybrani autorzy dotychczas najlepszych tekstów powinni coś od razu napisać do numeru. Chodzi mi o to, żeby nie palić nowych (i być może świetnych) opowiadań tylko w celu eliminacji do następnego etapu.

Też tak pomyślałam na początku, że może autorzy powinni te opowiadania przesłać od razu do redakcji, podobnie jak w konkursie na powieść. Bo przecież dobre opowiadanie na portalu niekoniecznie musi oznaczać, że autor napisze równie dobre do NF, jak zauważył Zico... Ale z drugiej strony a) nie można być autorem jednego tekstu, b) trzeba chociaż spróbować być coraz lepszym. A co tam!

Ewentualnie wybrani autorzy dotychczas najlepszych tekstów powinni coś od razu napisać do numeru. Chodzi mi o to, żeby nie palić nowych (i być może świetnych) opowiadań tylko w celu eliminacji do następnego etapu.
Nic dodać, nic ująć.

Zico, a jak wybierzesz, tych, którzy popełnili najlepsze opowiadania? Użytkowników z brązowym piórkiem kilkoro jest, myślę, że na tyle dużo, że raczej wszyscy by się do wydania nie zmieścili. A dlaczego nie od razu do redakcji? Bo chyba właśnie dlatego powstaje taki numer, żeby wybrać autorów trochę inaczej niż w sposób klasyczny. Żeby portalowicze ocenili, doradzili. Ja tak rozumiem ideę tych eliminacji.

twoim zdaniem ktoś kto do tej pory pisał słabo, zdopingowany perspektywą publikacji popełni nagle dzielo swojego życia? i to dwukrotnie? raz na potrzeby eliminacji, drugi raz do numeru pisma? śmiem powątpiewać.
Pod uwagę brani są tylko piórkowicze, a jak sam niżej przyznałeś, są to ludzie, których opowiadania już uzyskały uznanie. Więc mimo wszystko, należy przyjąć, że raczej nie było wśród tych tekstów opowiadań "słabych".
Poza tym, źle mnie zrozumiałeś. I znowu odpowiem Ci ze swojej perspektywy.
Wyróżnionego tutaj (w Dragonezie) swojego opowiadania nie uważam za szczyt moich możliwości twórczych. W wyniku wielu ograniczeń: limitu znaków, czasu (pisałem na ostatnią chwilę) mam wrażenie, że nieco zmarnowałem dobry pomysł.
 Dlatego takie eliminacje, przy perspektywie jaką jest publikacja, są dla mnie dobrą okazją, by napisać coś dopieszczonego. Bo gdyby mieliby wybierać do numeru po już opublikowanych opowiadaniach, to czuję, że bym się pożegnał z nagrodą.
Strasznie egocentryczne podejście, ale co poradzisz.

Zresztą, żeby było jasne: pomysł, by teksty wysłać od razu do redakcji nie jest moim zdaniem taki zły, ale jak wyjaśniłem, chyba o co innego chodziło redakcji.
Jakby nie było, raczej nie należy się spodziewiać zmiany reguł ;)

Wg. mnie ciekawa inicjatywa, dobrze, że ruszyła. Postaram się coś naskrobać, czasu sporo.

Apeluję do redakcji, by samodzielnie weryfikowała umieszczane utwory.

beryl, jakie tam egocentryczne. normalne podejście. kazdy Autor chce jak najlepiej dla siebie. i nic w tym złego. rozumiem Twoje racje.

Idealny moment na wprowadzenie jawności wystawianych ocen bez względu na komentarz. Innymi słowy, jeśli od powiedzmy 1 lutego br. wystawiam ocenę, ale bez opinii, pojawia się informacja, ze np. baazyl wystawił ocenę 6. Skończy się zaniżanie lub zawyżanie ocen.
Jednocześnie proponuję, by komentarze składały się z kilku elementów. Oceny za poziom techniczny (warsztat), oryginalność pomysłu, ogólne wrażenie. Czy kilka zdań dla autora jest warta mojego czasu? Owszem, ponieważ oceniam opki twórców, wybranych i nagrodzonych wcześniej przez redakcję oraz innych użytkowników.

baazyl...hmm pomysł dobry, ale narzucający czytelnikowi pewne ramy: "komentarze składały się z kilku elementów. Oceny za poziom techniczny (warsztat), oryginalność pomysłu, ogólne wrażenie. Czy kilka zdań dla autora jest warta mojego czasu? Owszem ..."' - nie jestem pewna czy wszyscy ochoczo przyklasną. Opieram swoją myśl na obserwacji tutejszej "zaciekłej w bojach" ludności, trzymającej kurczowo własnych literek ;)

Owszem, ale cztery litery mają jeden słaby punkt.

baazyl...literek w sensie "swojej twórczości" miałam na myśli, nie 4 literek ;):DD

@beryl: Zico, a jak wybierzesz, tych, którzy popełnili najlepsze opowiadania? Użytkowników z brązowym piórkiem kilkoro jest, myślę, że na tyle dużo, że raczej wszyscy by się do wydania nie zmieścili.

No cóż, to jest pewien problem, ale do rozwiązania. Można by, jak do tej pory, zaufać gustowi Loży i Redakcji i niech to oni wybiorą tych najlepszych, tym razem spośród brązowych. Można też zarządzić jakieś publiczne głosowanie na najlepszych autorów. De facto to jest przecież to samo co proponuje redakcja, tyle że brałoby się pod uwagę dotychczasowy dorobek, a nie teksty specjalnie napisane na eliminacje. Nie upieram się, że mam monopol na rację i być może faktycznie sposób Redakcji okaże się lepszy. Ale ja się boję, że autorzy w eliminacjach rzucą na szalę wszystko co mają najlepszego, żeby dostać się do numeru, a gdy się już tam dostaną może im po prostu zabraknąć pomysłów. :) Czas pokaże czy teksty z numeru będa lepsze od tych ze strony...

Postaram się coś zmajstrować, ale ostatnio cierpię na bardzo duży niedobór czasu, więc może być ciężko. Niemniej - spróbuję.

Bo chyba właśnie dlatego powstaje taki numer, żeby wybrać autorów trochę inaczej niż w sposób klasyczny. Żeby portalowicze ocenili, doradzili.

Wybacz, ale ani trochę nie rozumiem. Co niby portalowicze mają oceniać? Przecież w druku nie ukaże się ani jeden z ocenianych przez nich tekstów. Z mojej strony pełne poparcie dla Zico, nie ma sensu palić dobrych tekstów.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Srogo słusznie Zico prawi.

Mistrzowie Loży "NF" posiadający brązowe piórko w profilu mogą brać udział. Mogą, ponieważ także użytkownicy mogą głosować. A ostatecznie wybierzemy najlepszych autorów.

a.k.j., autorzy, którzy dostaną piórko później, będą się łapać na następny taki numer. Liczę, że takie numery staną się nową, świecką tradycją. :)

Zico, Twój tekst jest u Parowskiego i czeka na druk w "NF", więc nie rozumiem lamentu. Rozumiem, że czas Cię gniecie, ale wierz mi, wszystkich gniecie. Mnie też. Poza tym, co to znaczy "spalić tekst w necie". W XXI wieku, w wieku Internetu takie średniowieczne podejście?  Dajże pokój, chłopie! Cieszmy się, że jest miejsce, gdzie ZAWSZE można zaistnieć z dobrą prozą. To szansa, nie porażka. :)

baazyl, redakcja zweryfikuje utwory także. Ale użytkownicy muszą mieć prawo głosu i Loża "NF" też powinna czuć, że nie jest tutaj od pilnowania banerów. ;)

Pozdrawiam wszystkich. 

@Jakubie:
A ja ponawiam pytanie, czy mogę zgłosić tekst z dnia 17.01.2011 r. "Bój Nieśmiertelnych" do eliminacji?

Zico ma rację, że dobrych opowiadań nie produkuje się seryjnie, a mając wiedzę o planowanych eliminacjach wstrzymałbym się tydzień z umieszczeniem tego tekstu, bo z mojej niezbyt przepastnej szuflady akurat to opowiadanie bym zgłosił.
Przyznam, że wolałbym takie rozwiązanie (tj. dopuszczenie do eliminacji), niż ewentualne piąte brązowe piórko (wirtualny pióropusz i przybicie żółwika z Winnetou zbliża się wielkimi krokami).  ;)

Pozdrawiam.

Eferelin, jest sporo czasu, więc umówmy się, że jeśli naprawdę niczego przez te kilkadziesiąt dni nie napiszesz, to uwzględnię w eliminacjach "Bój Nieśmiertelnych". Liczę jednak, że zawalczysz. Ale furtka jest. Może tak być? :)

Jak najbardziej. Dziękuję ;)

Upomnę się jeszcze o kolorowy obrazek od charyzmatycznego dj Jajko.

Swoją drogą, bogowie, jaka to w pewnym sensie, presja jest/będzie :D

@Jakub: Zico, Twój tekst jest u Parowskiego i czeka na druk w "NF", więc nie rozumiem lamentu. Rozumiem, że czas Cię gniecie, ale wierz mi, wszystkich gniecie.

Ależ Jakubie, ja przecież zupełnie nie o tym. :) Sprawę mojego debiutu omówiliśmy już i nikogo w związku z tym nie poganiam. A jeżeli będę chciał omówić coś dodatkowo, to nie na antenie, że tak powiem. ;) Eliminacje do numeru specjalnego też nie dotyczą mnie osobiście, więc wypowiadam się tutaj wyłącznie jako zwykły obywatel zainteresowany otrzymaniem numeru z jak najlepszą treścią. Powiedziałem też, że nie roszczę sobie monopolu na rację i absolutnie nie oczekuję, że zaraz zaczniecie zmieniać zasady wyłaniania najlepszych tekstów do numeru. Możliwe, że sposób zaproponowany przez redakcję sprawdzi się znakomicie. Ja zasygnalizowałem tylko coś, co WEDŁUG MNIE może być pewnym problemem. Może ale nie musi. Mam nadzieję, że ta wypowiedź rozwiewa wszelkie nieporozumienia? :)

pozdrawiam
Zico

wypowiadam się tutaj wyłącznie jako zwykły obywatel zainteresowany otrzymaniem numeru z jak najlepszą treścią.
Bardzo interesujący jest ten wycinek z twojej wypowiedzi.
Redakcja, dzięki tej formie, daje Ci bowiem możliwość wpływu na decydowanie o tym, co ma się w tym numerze znaleźć.

Do Redaktora Naczelnego NF,

Pana Jakuba Winiarskiego.

Szanowny Panie,

Właśnie zapoznałem się z propozycją dotyczącą eliminacji do numeru NF pt. „FANTASTYKA.PL”. Mój przypadek wygląda tak: Otrzymałem BRĄZOWE PIÓRO, ale wyróżnione opowiadanie opublikowałem pod nickiem Boba. Potem moim udziałem był ciąg fantastycznych przygód z kontem, a finał tego taki, że teraz występuję na stronie jako Heinekotzl. Czy mogę zatem wziąć udział w eliminacjach? Z formalnego punktu widzenia, Heinekotzl nie otrzymał żadnego wyróżnienia. Proszę jakoś sklasyfikować mój niefart.

Z poważaniem,

Heinekotzl.

@beryl: Redakcja, dzięki tej formie, daje Ci bowiem możliwość wpływu na decydowanie o tym, co ma się w tym numerze znaleźć.

No nie do końca. Tak naprawdę to miałbym wpływ tylko na to jaki autor tam się znajdzie, a nie jaki tekst. Nikt mi nie zagwarantuje, że jego opowiadanie do numeru będzie przynajmniej tak samo dobre, jak to w eliminacjach. Obawiam się właśnie, że nie. Że najlepsze teksty brązowych autorów pójdą na stronę, żeby wygrać eliminacje, a potem to już będzie jak bóg da. :) Dlatego byłbym skłonny do rezygnacji z mojego wpływu na wybór, na korzyść Loży i Redakcji, w zamian za to, że otrzymam w numerze najlepsze teksty wybranych autorów. :) Ale od początku podkreślam, że to tylko moje zdanie i mogę się mylić.

Zico ;)
Wybór jest zawsze lepszy niż brak wyboru. Chociażby ten pierwszy miał być ograniczony. Moim zdaniem możliwość wpływu na to kto będzie publikował, to już coś. Musisz mieć nadzieję, że autor jest konsekwentny w swoim kunszcie :)

Tzn. że będzie on konsekwentny. Ten, który będzie twoim faworytem :)

@beryl: Wybór jest zawsze lepszy niż brak wyboru. Chociażby ten pierwszy miał być ograniczony.

Gdyby powyższe odnosiło się do polityki to podpisałbym się pod tym obiema rękami. Ale w temacie literatury nie jestem do końca przekonany. ;) No dobra, redakcja przyjęła akurat taką strategię i nie ma co spamować. Czekamy zatem na pierwsze teksty. :)

W mojej wsi wydarzył się cud. Idę do naszego jedynego kiosku i dla żartu pytam czy jest NF.
Była.

Heinekotzl, masz prawo wziąć udział w eliminacjach. Pamiętam, że z tym nickiem "Boba" coś było nie tak i rozumiem sytuację.
Pozdrawiam.

Do wszystkich, którzy lubią metaforę "palenia tekstów necie", powiem krótko: eliminacje nie są obowiązkowe, one są tylko dla tych, którzy chcą spróbować swoich sił w tej formule, która umożliwia dotarcie do "NF" (choć go nie gwarantuje, bo trzeba jeszcze wygrać). Zatem, nie chcecie brać udziału, uważacie, że pomysł durny - nie bierzcie, musu nie ma. Moim zdaniem ten numer i te eliminacje to szansa na wypromowanie siebie i swojej twórczości. Ale jak ktoś woli utyskiwać, jego sprawa. :)
Pozdrawiam

Z ciekawości... ile jest osób z brązem? Da się to jakoś oszacować? Obowiązuje zasada jeden człowiek, jeden tekst?

"Każdy autor biorący udział w eliminacjach może opublikować tylko jeden tekst biorący udział w eliminacjach."

Nie pozostaje nic innego, jak wziąć się do roboty :) Życzę powodzenia, kilku osobom szczególnie :)

Brązowopiórkowiczów jest 66, o ile nie rypłam się gdzieś przy wypisywaniu :D

Tak, pomyliłam się. 67, możliwe, że więcej ;)

67? Skąd taki wynik?

Hmm... sporo.

Jeszcze dwa piórka do okrągłej sześciesięciodziewiątki. Do roboty!

beryl, dziecko poklikało po wynikach konkursów i po comiesięcznych wyróżnieniach. I tyle wyszło :)
Mówię, mogłam się gdzieś pomylić, coś pominąć, ale jakiś obraz to daje ;)

A brałaś pod uwagę, że niektórzy dostawali po kilka piórek? Wiedziałem, że wyróżnionych jest dużo, ale taka liczba to aż mnie... rozśmieszyła :D Będzie jednak ciekawiej niż przypuszczałem. Do boju!

beryl, no proszę Cię...  :D
Tak, wzięłam pod uwagę. Wypisywałam na kartce nicki.

Hahaha!
Skoro tak to fantastycznie. Im nas więcej tym lepiej. Zwycięstwo będzie tym większe ;-)
Szkoda tylko, że jakoś pomysł się jeszcze nie objawił, ale jest czas...

No dokładnie. Nie dość, że czasu sporo to i bez limitu znaków. ;D

Nie dość, że czasu sporo to i bez limitu znaków. ;D

Nie licz, że puszczą więcej niż 40 tys. znaków jednego opowiadania. 

Jej raczej chodziło o eliminacje, nie o puszczanie.

Jej raczej chodziło o eliminacje, nie o puszczanie.

No, to teoretycznie bez limitu. Teoretycznie, bo jest limit znaków posta wynoszący 60 tys. zn. Dozwolone jest dodanie jednego opowiadania per user, więc dzielenie na części odpada... 

To się doda w komentarzu, jak Ty w tym o Trollach.

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Aż tylu brązowopiórkowiczów? O matko, będzie ciżka praca. Nie dość, że sama zdecydowałam się wziąć udział w eliminacjach i popróbować swoich sił, to jeszcze będe musiała oceniać innych. No, ale czasu jest sporo :) Jakoś damy radę :)

trocko 2011-01-28  22:34
baazyl: nie podrywaj agizgagi bo dostaniesz w ryj... (to oczywiście, żart. Taki trochę, nosorożcowy...)
Trocko, nie offtopuj. :)
Poderwać się nie zdołam...zbyt ociężała jestem, aby móc się odbić...

Hmmm. A gdzies pisałaś, żeś mała i niepozorna. Tak szybko podrosłaś?

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Hormony wzrostu potrafią się uaktywnić pod wpływem pozytywnych bodźców zewnętrznych natury psychicznej.

Fas, Adamie :DDDDD
A ja na to: kobieta zmienną jest! A co! ;) :D

a jest jakiś limit tekstów?

a jest jakiś limit tekstów?
1 ?

a, nie przeczytałam :P

no i teraz pozostaje dramatyczna decyzja: co skończyć :D

Ja w sumie, żeby zachęcić i podkręcić trochę atmosferę. Moje opowiadanie Wilk Fuks i Nalewajek ukazalo się w wydaniu specjlanym Fantastyki 1/2011, jego fragment zosta wcześniej wyrózniony na stronie. I choć wyróżnieie na www bylo fantatsyczne (heh), to móc zobaczyć swój tekst w druku, pokazać znajomym i rodzinie było megafantatstyczne. Ogramona satysfkakcja i radość, i duma, i podjarka, i motywacja do dalszej pracy, a do tego jaka frajda dla rodziny gdy może sie pochwalić. :) Dlatego zachęcam wszsystkich do zwiększonego wysiłku i walki z własnymi tekstami. Ja swój poprawiałem cztery razy zanim ukazał sie w druku i sam byłem w szoku, jak dobrze mu to zrobiło.Jak ktoś nie wierzy niech porówna tekst z wydania papierowego z tym tu na stronie.
Może nie jest genialny, ale rząd też nie jest (sam premier to przyznał), a jestem skromnie przekonany, że czyta się to lepiej niż Dziennik Ustaw :P. Dlatego zachęcam i życzę powodzenia wszystkim brązowym piórkom, żeby zmieniły kolor na złoty.

Czytałam "Wilka, Fuksa i Nalewajka" i podzielę się capslockową refleksją - Redakcjo, WIĘCEJ TAKICH OPOWIADAŃ!!!

k.stelmarczyk...widziałam...czytałam...jestem pod wrażeniem :)

Tak, Krzysztof StelmArczyk dał tekst wyborny. Ale też macie moŻliwość - porównując wersję z tej strony z wersją ostateczną - ocenić, jak wielka praca została włożona w obróbkę tego tekstu, w jego udoskonalenie. Zwłaszcza praca Krzysztofa, ale też redaktorów.
I zgadzam się: WIĘCEJ TAKICH TEKSTÓW! :) 

Hm, to skoro tak wszyscy sie wypowiadaja, to ja sie dołącze. A mnie się akurat tekst kolegi k.stelmarczyka w ogóle nie podobał i moim osobistym zdaniem z numeru razem z "Ich cyberbarokowy sen" był najsłabszy. Te dwa w sensie. Takie pomieszanie z poplątaniem. Bohaterowie jakoś do mnie nie przemówili, przez tę cała intrygę i zmianę imion wyszło takie pomieszanie z poplątaniem. Cały podział tekstu na króciutkie podrozdzialiki tez mnie drażnił cholernie. Przekombinowane jak dla mnie i nie moje klimaty.

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Jakubie, porównam. Dobry pomysł !

Fasoletti, a jak u Ciebie ze znajomością tekstów kol. Szekspira? Bez tego "Wilk, Fuks..." nie zadziała tak mocno. Jak się jednak "Wilka..." czyta, znając losy Hamleta, księcia Danii, to jest dopiero wykop. :)
Pozdrówka. 

Oj, mierniutko Jakubie, mierniutko. Nic obywatela Szekspira nie czytałem. Oglądałem tylko "Tron we krwii" Kurosawy. Więc to pewnie dlatego tekst wcale do mnie nie dotarł.

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Szekspir czy nie Szekspir... Miałem siedzieć cicho, bo nie ma potrzeby generowania negatywnych emocji, ale migająca gwiazdka i odkrywane za nią co i klik nowe posty jednak sprowokowały.
Moim zdaniem "Wilk, Fuks..." to najgorszy nagrodzony srebrem tekst (czy nagrodzone srebrem teksty, jak kto woli). Ba, było wiele, wiele lepszych "brązowych". Naprawdę wiele. Bardzo dużo. Olbrzymia ilość. Większość?
Gdyby nie zdanie Fasolettiego to był napisał, że to pewnie tylko moje odosobnione zdanie. Ale chyba nie.

;-)

Kolega Wiliam i znajomość jego dzieł to jedno, zbyt silne związanie tekstu ze źródłem inspiracji to drugie. Czy wszyscy czytelnicy fantastyki muszą najpierw czytać "Hamleta"?

Adamie, to coś Ty, dopiero się obudził? Nie wiesz, że zabieg nawiązywania (albo nawet związywania swojego tekstu merytorycznie) do klasycznych i/lub popularnych dzieł to obecnie podstawa w tworzeniu literatury? Jeżeli tekst nie jest przesycony co najmniej jednym "smaczkiem" dla czujnego mola książkowego na 10 tysięcy znaków, to marne są jego losy!
A przesycanie swych dzieł takimi odniesieniami to zabieg bardzo, bardzo popularny. Nie mówiąc już o setkach parodii. I parodiach parodii. Itp.

Taa, niektórym nawet to nieźle wychodzi. Takiego Joyce'a weźmy. Napisał Ulissesa, który ponoć jest wiernym odwzorowaniem homerowej Odysei, ale kto z ręką na sercu przyzna się, że przeczytał to dzieło?

Chociaż niedawno przeczytałem na stronce niejakiego Jakuba, prowadzącego kursy pisarskie, że jeśli potencjalny autor uważa się za drugą Woolfe, albo drugiego Joyce'a to trafił w złe miejsce ;)

Pozdro,
Snow

Sygnaturka chciałaby być obrazkiem, ale skoro nie może to będzie napisem

a tak w ogóle to tekstu nie czytałem, ale jeśli wydaje się być kiepski bez znajomości Hamleta, to znaczy, że jest po prostu kiepski. Sztuka napisać taki tekst, który jest wystarczająco dwuznaczny, że wyda się dobry nawet Fasolettiemu ;)

Sygnaturka chciałaby być obrazkiem, ale skoro nie może to będzie napisem

Taka moja refkeksja na dziś, od meritum osobna:
Czyżby Fasoletti nam wyrastał na kogoś pokroju Mortycjana, kiedy ten zrobił się mniej aktywny? Zaiste, natura nie znosi próźni ;))

Pozwolę sie wtrącić:
Bardzo lubię nawiązania do popkultury, literatury innych pisarzy itd, jednak nie jestem pewien, czy wymaganie od czytelnika pełnej znajomości dzieła, do którego się odnosimy, to dobry kierunek. Wolę, kiedy wszystko się klei i jest ciekawe bez tego, a odnajdywanie takich nawiązaniowych smaczków uznałbym raczej za dodatkową rozrywkę i bonus dla oczytanych, czy zaznajomionych z historią/legendami/ kulturą i czort jeden wie z czym jeszcze, czytelników.

A co do "Wilka, Fuksa..." - przeczytałem i to z przyjemnością. Dobre opowiadanie, ale mówię to z perspektywy czytelnika jako tako zaznajomionego z dziełami Szekspira.

Pozdrawiam 

Zaiste, natura nie znosi próźni ;))

No to zrobię się chwilowo aktywny, bo coś jednostronnie tutaj: 

 

Dobrze, że NF nie kupiłem i nie czytałem "Wilka, Fuksa i Nalewajka", bo Szekspirem to ja rzygam dalej niż widzę. Szekspir jest z tego najczęściej niezadowolony, bo się musi potem zbierać do kupy, którą ja z kolei... eee... No, wystarczy tej aktywności.

Czyżby Fasoletti nam wyrastał na kogoś pokroju Mortycjana, kiedy ten zrobił się mniej aktywny? Zaiste, natura nie znosi próźni ;))

Moje komentarze są naprawdę aż tak zmierzłe i tak trudno mi dogodzić? Toć ja Mortycjanowi do pięt nie dorastam... Ja tylko stwierdzam, że tekst mi sie po prostu nie podobał i dlaczego tak, a nie inaczej...

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Moje komentarze są naprawdę aż tak zmierzłe i tak trudno mi dogodzić? Toć ja Mortycjanowi do pięt nie dorastam... Ja tylko stwierdzam, że tekst mi sie po prostu nie podobał i dlaczego tak, a nie inaczej..
Ja tam nie wiem, bo ostatnio pod opowiadaniami mnie praktycznie nie ma, a kilka twoich postów, które akurat udało mi się zobaczyć rózne były od tych stworzonych przez Morty'ego.
Chodziło mi raczej o to, że ludzie zaczynają podobnie o tobie gadać jak kiedyś o tym zrzędzie.

Ciekawa dyskusja. :)

Ja tam od dawna zauważyłem podobieństwa w zachowaniu Mortiego i Fasolettiego ;) Myślałem, że tylko ja tak mam.
Chociaż, prawdę mówiąc... Berylu ostatnio także zrobiłeś się bardziej srogi. A przynajmniej w wypowiedziach, które dane było mi czytać ;p

A odnośnie tekstu, nie czytałem, bo nie mam jeszcze wydania specjalnego, ale chyba zakupię, żeby się przekonać, o czym mowa. Szekspira nigdy do końca nie lubiłem, ale poniekąd kojarzę jego twórczość...

We didn’t start the flame war

Peeps were hatin’ on it

‘fore I left my comment

Volthar, wręcz przeciwnie. Szczególnie, że mało opowiadań komentuję.

@Mortycjan, tak, interesujące.

Dyskusja rzeczywiście ciekawa, mimochodem wspomniałem co zauważyłem, a temat rośnie ;)

A eliminacje przed nami ;) Ja się, kurka, nawet za kosmikomikę nie wziąłem jeszcze, a tu zaraz coś do eliminacji trzeba klecić... Dobrze, że wena sypie mi ostatnio jak manna z nieba, szkoda, że lenistwo i brak czasu twierdzą inaczej.

Jakbyś miał wenę to raczej byś pisał. Skor jesteś leniwy, to nie masz weny. Masz co najwyżej pomysły ;)
Całe szczęście, że eliminacje trwają długo, bo sam nie mam pomysłu co na nie dać. Mhm...

To ja może wyjasnie, bo beryl chyba źle zinterpretował moje słowa. Nie chodziło mi o to, że Fas jest jakimś kryterium ostatecznym, odniosłem się do niego w tym konkretnym przykładzie, bo zostało mu zarzucone niezrozumienie tekstu z powodu braku znajmości twórczych odniesień autora tekstu.

Sygnaturka chciałaby być obrazkiem, ale skoro nie może to będzie napisem

Ja nie interpertowałem twoich słów, może to sobie wyjaśnijmy ;-) A jeśli chodzi o rozumienie, to dobrze je zrozumiałem.
Po prostu nie pierwszy raz widzę w stosunku do Fasolettiego podobną opinię, które to kiedyś były zarezerwowane dla Mortycjana (chodzi mi o wszystkie pokrewne do "mało co mu się podoba"). Szczególnie, że nawet w dwu opowiadaniach się Fas wzmianki doczekał :))
Trochę rozdmuchaliście moje spostrzeżenie, no... ;)

Lepiej wróćmy do tego Szekspira i nawiązań w literaturze, bo tamten temat był niezwykle ciekawy.

Lepiej wróćmy do tego Szekspira i nawiązań w literaturze, bo tamten temat był niezwykle ciekawy.

To ja może podam przykład, gdzie ten zabieg dla niewprawnego oka jest niedostrzegalny, ale mimo to tekst na niczym nie traci. Mam na myśli "smutek spełnionych miłości" Jacka Soboty z któregoś wydania specjalnegoz poprzedniego roku. Tekst ma spore fragmenty typowo filozoficzne, które przyznam szczerze nie do końca zrozumiałem. Pomyślałem sobie, że zaniose to komuś, kto się na filozofi wyznaje i spytam, czy to, co wymyślił sobie autor ma jakikolwiek sens. No i co się okazało? Że przedstawionej filozofii (autorstwa jednego z bohaterów opowiadania) nie wymyślił autor, a Plotyn, wspominana przy okazji postać Pseudo-Grobesa jest skopiowanym jota w jotę Pseudodionizym.

Ktoś kto się nie zna na słynnych filozofach, będzie żył w błogiej nieświadomości, oczarowany intelektem Soboty, z kolei ktoś kto zauważył, że jest to skopiowana cudza myśl, będzie się cieszył, że dostrzegł taki niuans.

Choć mnie zaczęło tutaj zastanawiać, czy nie jest to zabieg trochę nieuczciwy? Nie wiem jakie mądre słowa wcisnąć do ust bohatera, to pożyczę sobie je od kogoś mądrzejszego? Nie sądzę, żeby tak było, bo Pseudo-Grobes jest aż nazbyt sugestywny, jak już wiem, że kiedyś żył Pseudodionizy. Choć mimo wszystko pewien niesmak pozostaje, a sam autor trochę spadł w moich oczach.

Pozdrawiam,
Snow

Sygnaturka chciałaby być obrazkiem, ale skoro nie może to będzie napisem

Sobota chyba wykłada filozofię, więc Plotyna zna... Przyznam, że kiedyś zraziłem się do ASa, gdy spostrzegłem, że sporo rzeczy "ukradł" z mitów celtyckich w Wiedźminie albo jak użył wiele istniejących nazw miejscowości i imion bohaterów. Np. Angouleme, bohaterka i z tego co pamiętam, miejscowość we Francji. W sumie było tego sporo...
Ale teraz uważam, że coś takiego wcale nie oznacza małej kreatywności autora. W końcu sam Tolkien czerpał nazwy z choćby mitów czy języka staronordyckiego (jak imię Gandalf, czy Gloin)...

Jakbyś miał wenę to raczej byś pisał. Skor jesteś leniwy, to nie masz weny. Masz co najwyżej pomysły ;)

W moim przypadku, jak mam pomysł, to mam i wenę, bo zawsze od razu kreślę sobie w pamięci całą fabułę - piszę w głowie. Tylko potem to trudno jest przelać na papier, żeby było zgrabnie i żeby wyrazić każdą myśl.
Więc zapał twórczy jest. Chcieć i móc...

Jest jeszcze problem czasu: że jest pomysł, wena etc a tutaj zadania dla szefa/promotora/zadania domowe nie zaczekają....

Volthar, Kate...święte słowa...

Ciekawe, bo ja zawsze jak mam coś do roboty i jestem bardzo zajęty to mi najwięcej pomysłów na opowiadanie się rodzi, i chęci takie wielkie... No, ale są ważniesze sprawy. A jak mam wolne to jakoś po prostu mi się nie chce :P

Beryl chrobrze prawi. Jedno z moich brązowych piórek powstawało równocześnie z dużą prezentacją dla klienta ;)

Dlaczego tak mało tekstów do eliminacji ? Może pomysł, aby tylko wybrani mogli zgłaszać teksty do eliminacji zbytnio zawężył krąg poszukiwań? Więcej tu widzę dyskusji aniżeli dobrych tekstów! Do roboty, do cholery jasnej, bo czytać ni ma co...:)

Wiesz, że jeszcze jest mnóstwo czasu, a lepiej dopracować tekst niż wystawić bubla? Zwłaszcza jak ma się tylko jedną szansę?

A ograniczenie dla brązowopiórkowiczów jest bardzo dobre, to taka wstępna selekcja. Wreszczie się na coś te piórka przydadzą :P

rzekło piórko:)

Pytanie do redakcji:
Czy jest taka możliwość, żebym mógł zgłosić do eliminacji poprawiony (a poprzez poprawiony mam na myśli o wiele, wiele bogatszy, dłuższy i poprawniejszy językowo) tekst, jeżeli był to tekst konkursowy na Dragonezę? Limit znaków sprawił, że sporo rzeczy w tym opku zarzuciłem, a chciałem je i tak napisać wg oryginalnego pomysłu, więc czemu nie na eliminacje?

Odpowiedźcie nim nastanie weekend, bo będę musiał czekać aż do (co najmniej) poniedziałku ;-)

No to masz pecha, bo niejaki Jakub Winiarski, zwany również Tworzycielem Wstępniaków, Władcą Szpigli, Czarną Gwiazdą Polskiej Fantastyki Pseudoerotycznej i Emo Łysa Pała jest dziś na urlopie!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Argh! Urlopu się zachciało, a niech to :P
No dobra, i tak nie miałem zamiaru tego pisać teraz...

To ja się przyłączam do pytanie Beryla.
Przy czym przez "poprawianie" mam na myśli solidne rozbudowanie fabuły itp.

Seleno, więc mamy na myśli dokładnie to samo ;)

Dokładnie tak, Berylu:)

Możecie. Zmiany muszą być jednak nie mniejsze niż 30% w stosunku do wersji przed poprawkami. Pi razy oko, ale żeby było o te 30% inaczej niż w wersji pierwszej. :) 
Pozdrawiam. 

Ok, dzięki:)

Dzięki za odpowiedź ;) Mam tylko nadzieję, że nie będziemy z góry traktowani gorzej :)

A wiecie co jest okropne? Że jak człowiek zaczyna myśleć, że powinien napisać coś takiego mega super i się stresuje i wszystko wydaje mu się kiepskie :D Albo w ogóle nie idzie pisanie. Przesiew na zasadzie przetrwają najsilniejsi :D

Pisz jak zwykle, Rhei ;)

Nowa Fantastyka