- Hydepark: Sztuczna Inteligencja - zagłada czy nadzieja, pomysły

Hydepark:

inne

Sztuczna Inteligencja - zagłada czy nadzieja, pomysły

Wrócę do tematu, który był już poruszany ;)

 

Nie chodzi o wulkan pomysłów, nie chodzi o akceptację lub dezawuowanie. 

Chodzi o myśli, wiadomości i przemyślenia oraz DONIESIENIA, na temat, który był i będzie bardzo aktualny dla Fantastów.

Przynajmniej ich części, bez żadnej presji.

Myślę, że można się zgodzić, że to dość rzecz ciekawa.

Nie dajmy się zatem wyprzedzić rzeczywistości ;)

I jeśli ktoś trafi na JAKĄKOLWIEK nawet tylko trochę INTERESUJĄCĄ informację, to proszę zamieszczać  :)

 

 

 

 

Komentarze

obserwuj

Wciąż nie da się edytować Hydeparku, więc muszę to tu zrobić...

 

I jeśli ktoś trafi na JAKĄKOLWIEK nawet tylko trochę INTERSUJĄCĄ informację, to proszę zamieszczać  :)

Fajny temat, doktorze C., ale już kilka takich było zakładanych ;>

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

A co w tym złego, żeby rozruszać temat, który wciąż nie zaistniał?

Na pewno nie to, że to co starałaś się zrobić właśnie, świadczy o Tobie, nie o mnie ;D

 

Czyli o doktorze Who! ;)

Nie spodziewałem się ( i w żadnym wypadku nie planowałem), że po roku nieobecności, wciąż będę budził takie emocje :D.

Proponuję jednak wrócić do tematu, bo jest aktualny, jest interesujący, i, tak mi się wydaje, każda opinia będzie interesująca :)

 

Jestem twoją fanką, jak mogłoby być bez emocji ;D

 

Dobrze, nie offtopuję ci ;)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Dziękuję, Naz!

 

Bardzo mnie to cieszy :)

 

Który tekst, zdradź proszę, z tych wykasowanych z Portalu, najbardziej Ci się podobał?

No i sam offtopuje. Był taki tekst o mutancie. Alojzym? :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Nie śledzę tematu sztucznej inteligencji, ale lubię czytać o nowinkach technicznych. Na geekweek.pl pojawiają się takie newsy, więc może ktoś coś wyhaczy :)

Czaszka mówi: klak, klak, klak!

Serdeczne dzięki, Skull, Chołoto :)

Myślę, że zeby wątek był ciekawy, a nie tylko odsyłaczem, zamieszczajmy po jednym linku z komentarzem z uwagami autora. 

Dyskusja może być ciekawa :)

Ludzie nie mają szansy w ewolucyjnym starciu ze sztuczną inteligencją. Jest za dużo norm i standardów etycznych, które blokują rozwój ludzkiego gatunku. Teoria ewolucji przegra sromotnie z teorią gier. Transhumanizm jest ślepą drogą ucieczki do przodu. Sprzęgi analogowo-cyfrowe, czy transfery świadomości do systemów komputerowych są iluzją rozszerzonej rzeczywistości. Jedynym wyjściem z tragicznej pułapki ewolucyjnej jest zmiana świadomości jednostki, jako nośnika duchowych zmian w społeczeństwach konsumpcyjnych. Ale, wiąże się ze zmianą światopoglądową. Groźną i gwałtowną z powodu dynamiki występujących naprężeń w systemach władzy. Doskonałą ilustracją może być zapaść systemu finansowego, będącego głównym źródłem niewolnictwa na planecie przez generowanie wielopokoleniowego długu. Zależność jest prawidłowa, bo postęp technologiczny jest ściśle związany z liderami innowacyjności, a w szczególności z ponadnarodowymi strukturami, dokonującymi błyskawicznych transferów kapitału, daleko bardziej przekraczającego możliwości pojedynczych krajów, w których nie mają żadnego znaczenia dogmaty demokratyczne, będące jedynie opium dla mas. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Wciąż nie da się edytować Hydeparku, więc muszę to tu zrobić...

Możesz pisać do mnie w takich sprawach, co zresztą wiesz. I mógłbyś wreszcie odpowiednio oznaczać tematy – ten wątek nie ma przecież nic wspólnego z czasopismami :)

Słusznie, zmień na właściwy, jeśli możesz Berylu

Ta pani z tokfm żyje w urojonym świecie humanistów. Wszyscy się kochają, trzymając się za ręce i tańczą cumboa. 

Propagowany model koegzystencji maszyn i ludzi jest tak absurdalny, aż strach się bać ludzkiej głupoty i krótkowzroczności. Odciążenie ludzi w pracy, wzrost warunków życia jest równią pochyłą dla gatunku.  W latach 1968-1972 przeprowadzono prosty eksperyment społeczny: ośmiu myszom zapewniono doskonałe warunki życia – miały bezproblemowy dostęp do wszystkiego co było im potrzebne do życia. Liczebność populacji rosła, by po pewnym czasie zacząć maleć aż do całkowitego wymarcia. W międzyczasie gwałtownie wzrosła agresywność osobników. Eksperyment trwał cztery lata. Powtarzano go kilkukrotnie na myszach i szczurach, a wynik zawsze był ten sam:

Nieograniczony dostęp do pokarmu i brak zagrożeń spowodował wymarcie populacji.

Wniosek: jeśli maszyny nas nie wyeliminują w bardziej radykalny sposób, to sami się pozabijamy.

 

 

edit: człowiek może też funkcjonować bez mózgu URZĘDNIK 

 

 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Brzmi jak fake news :)

 

Nie wiem czy eksperyment na szkodnikach jest adekwatny do ludzi. Owszem, jestem w stanie uwierzyć, że dobrobyt prowadzi do poszukiwania wrażeń, a te z czasem mogą przybrać ekstremalne formy. Np. czy zastanawialiście się, co robią z wolnym czasem ludzie, którzy mogą kupić dosłownie wszystko? Ale jesteśmy inteligentniejsi od myszy, więc zakładam, że w newralgicznym momencie zadziała coś na kształt zaworu bezpieczeństwa.

Myślę, że sztuczna inteligencja nigdy nie będzie w pełni samodzielna, gdyż wtedy mogłaby się oprzeć kontroli, a zdaje mi się, że właśnie kontrola to rozrywka najbogatszych. A hasła w stylu, że sztuczna inteligencja może ułatwić nam życie, poprawić jego warunki itp., wkładam między bajki. Gdyby najpotężniejszym ludziom zależało na ogólnym dobrobycie i szczęśliwości, już dawno powynajdywaliby lekarstwa na wszelkie choroby, a wojny toczyłyby się już tylko na komputerach.

Słowem sztuczna inteligencja to tylko inny sposób na drenowanie naszych kieszeni.

Czaszka mówi: klak, klak, klak!

O proszę, akurat taki news znalazłem:

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/31754/to-niesamowite-ai-buduje-lepsza-ai-od-ludzi

 

Jestem może za głupi, żeby pojąć wszystkie aspekty, ale wydaje mi się to dziwne, żeby AI potrafiła zrobić lepsze AI. Jakby to przełożyć na ludzi, powinniśmy być wstanie stworzyć twór wspanialszy od Boga. Poza tym AI wciąż jest czymś stworzonym przez człowieka, który nie jest istotą idealną i wszechwiedzącą, więc z założenia powinna mieć wbudowane wady i ograniczenia.

Czaszka mówi: klak, klak, klak!

Ale jesteśmy inteligentniejsi od myszy, więc zakładam, że w newralgicznym momencie zadziała coś na kształt zaworu bezpieczeństwa.

Nie chcę siać defetyzmu, ale mam wrażenie, że moglibyśmy mieć problem już z dostrzeżeniem “newralgicznego momentu”.

@ Skull

“Myślę, że sztuczna inteligencja nigdy nie będzie w pełni samodzielna” lol. Myślenie nie jest mocną stroną ludzi leniwych i konsumujących medialną papkę, 

 

Już jest samodzielna. Internet rzeczy (IoT) jest siecią bez żadnej ludzkiej ingerencji. Przykładem najlepiej odwzorowującym Internet rzeczy jest sprawdzenie przez lodówkę jej zawartości, a następnie zamówienie brakujących artykułów w sklepie. Bez Twojego udziału. Innym ciekawym zastosowaniem ma być wprowadzenie systemu monitorującego ilość zużytych odpadów. Gospodarstwo domowe będzie ponosić koszty za faktyczną ilość wyrzuconych śmieci (pay-as-you-throw). IoT przyczyni się nie tylko do wprowadzenia ciekawych funkcji, które nie byłyby możliwe bez podłączenia do sieci i komunikacji pomiędzy maszynami.

To tylko wierzchołek góry lodowej. Wdrażane są idee smart cities, korzystających połączeń m2m (machine to machine) bez żadnej ingerencji człowieka. Wizja rozwoju M2M staje się nowym standardem wymiany informacji zarezerwowanym dla inteligentnych maszyn, urządzeń i obiektów połączonych ze sobą online. Przeważnie bez udziału ludzi za pośrednictwem już istniejącej przewodowej lub/i bezprzewodowej infrastruktury telekomunikacyjnej.  Nowe żarówki LED Philipsa i Samsunga są już inteligentne i korzystają  z bezprzewodowej komunikacji (Li-Fi).

Reasumując, dla przestrzeni publicznej nasuwają się proste rozwiązania dla nowego zastosowania sieci inteligentnych lamp ulicznych jak monitoring transportu publicznego, systemy biletowe i informacji dla pasażerów, zdalne zarządzanie ruchem czy też sygnalizacją świetlną i znakami drogowymi, kontrola miejsc i opłat parkingowych, miejski monitoring wideo, zarządzanie oświetleniem, wywozem śmieci, systemami informacji turystycznej, administracyjnej i kulturalnej. To się dzieje już dzisiaj. Orange jest liderem rozwiązań m2m na polskim rynku. 

 

Chcecie pisać fantastykę bez korzystania z wiedzy i osiągnięć współczesności? Litości...

 

 

@Anet 

tak własnie jest

 

 

edit:

jest jeszcze inna sieć komunikacji, dość popularna w energetyce, po zwykłym przewodzie zasilającym, np. wasz telewizor może przekazywać informacje kablem zasilającym : PLC

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Chyba inaczej rozumiemy samodzielność AI. Wszystko, co opisałeś, to stworzone przez ludzi sieci i tak zaprogramowane, żeby wykonywały szereg czynności. Robią to dokładniej, szybciej itp. ale tylko w ramach zaprogramowanych funkcji. A co w sytuacji zaistnienia niezaplanowanego przez człowieka zdarzenia? Jak zachowa się AI?

 

Czaszka mówi: klak, klak, klak!

Co do samodzielności AI.

 

Cóż, niezależnie jaką drogą, prędzej czy później tą samodzielność AI osiągnie. Myślę tu o zdolności podejmowania decyzji we wspomnianych tu sytuacjach niezaplanowanych.

Już teraz istnieją metody heurystyczne pozwalające na przystosowanie się AI do sytuacji, ktore nie zostały zaprogramowane. Weźmy chociaż prosty przykład robotów kroczących po nieznanym terenie, potrafiacych pokonywać przeszkody, z którymi się nie spotkały.

 

Prosty eksperyment myślowy, opisany przez Kurzweila, jednej dróg dojścia samodzielnej AI na podstawie cyfrowej kopii ludzkiego mózgu, pokazuje, że teoretycznie nie jest to nic niemożliwego, czy nawet trudnego.

Już teraz "skopiowano" sytem nerwowy prostych organizmów. Wraz z rozwojem systemów "skanowania" układów biologicznych, będą powstawać kopie coraz bardziej zaawansowanych układów neurologicznych.

Co więcej takie systemy cyfrowe będą działać szybciej, efektywniej bez ograniczeń biologicznych. Nieuchronne wydaje się zatem, ze dość szybko przekroczą barierę, która z powodów ewolucujnych jest dla nas nieprzekraczalna, przynajmniej w tak niezwykle krotkim czasie.

 

Pytanie raczej nie brzmi czy a kiedy to się stanie. Myślę ze szybciej niż nam.się zdaje :)

człowiek może też funkcjonować bez mózgu URZĘDNIK 

 

On ma mózg... tylko skompresowany. Przez lata zbierający się w czaszcze płyn mózgowo-rdzeniowy naciskał na istotę szarą, mózg musiał więc radzić sobie w nowych “ciasnych” warunkach. To potwierdza tylko i wyłącznie jego plastyczność (wobec zastałych warunków do życia), nic więcej.

 

Mózg nadal pozostaje królem przetwarzania równoległego – nasze produkty przysłowiowych pięt mu nie sięgają.

 

Internet rzeczy (IoT) jest siecią bez żadnej ludzkiej ingerencji

Nie. To sieć malutkich urządzeń pracujących na wąskim pasmie radiowym (za standardem NB-IoT) dzieląca się danymi (w tym i sygnalizacją – awarie/alarmy/wyjątki). Nie ma tu żadnej sztucznej inteligencji – są napisane przez programistów skrypty.

 

Piękny marketingowy bełkot, smaczne frazesy – nie podparte ani zawodowym doświadczeniem ani faktyczną wiedzą.

@stn

Niestety nie, tam zachodzą autonomiczne procesy bez naszego udziału. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Silnik młynka elektrycznego też jest więc inteligenty, bo przekładnia działa bez udziału ludzkiej ręki?

@stn

Nie doceniasz możliwości budowania samouczących się skryptów.

Czy też mam manipulować wypowiedzią, aby obniżyć twoja wiarygodność? :))

Sieci neuronowe nie wymagają programowania. Wystarczy je stworzyć, a one uczą się same. Rola programisty ogranicza się do zaprojektowania właściwej struktury, a następnie umiejętnego pokierowania procesem uczenia.

Co ciekawe, sieć neuronowa posiada cechy neuroplastyczności mózgu, tzn.: nawet w przypadku poważnego uszkodzenia działa nadal. Kolejną ważną zaletą sieci neuronowych jest zdolność uogólniania zdobytej wiedzy, czyli gdy sieć neuronowa nauczy się, powiedzmy, rozpoznawać kolory: czerwony i żółty, to rozpozna również inne, bez problemu. Wcześniejszy wykład pominął aspekt optymalizacji działań, dlatego teraz ożywimy informatyczne pojęcie: podejścia heurystycznego. Skuteczna metoda, dzięki której dane oprogramowanie potrafi znaleźć rozwiązanie przybliżone. Jednym z przykładów dotyczących optymalizacji wspomnianych działań są algorytmy genetyczne, oparte na mechanizmach doboru naturalnego.  Jak działają takie algorytmy ewolucyjne?

Zasady są banalnie proste, zamiast szukać rozwiązania na oślep (lub lepić z kawałków, jak w przypadku klasycznej metody obliczeniowej przez kolejne iteracje komputerowe), staramy się je "wyhodować". Różne rozwiązania konkurują ze sobą, krzyżują się, rozmnażają, naśladując przyrodę. Słusznie zakładamy, że skoro ewolucja naturalna jest tak skuteczna w konstruowaniu złożonych i optymalnych organizmów, to ewolucja symulowana przyniesie nam także dobre (zbliżone do optymalnych) rozwiązania problemu.

 

@Fantastyczny Pan Lis

To juz sie dzieje

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

(...) czy też mam manipulować wypowiedzią, aby obniżyć twoja wiarygodność? 

Próbuj. Nie manipuluję – odpowiedziałeś abstrakcją, z którą zgodzić się nie mogę.

 

(...) nawet w przypadku poważnego uszkodzenia działa nadal.

Zdefiniuj “działa” – to, że zwraca wynik, nie oznacza niczego. Patrz: false positives/negatives. Sieć NN oddaje przetworzone przez siebie dane, nie mówi nam to nic o jej inteligencji, informuje nas tylko jak dobrze nauczyła się wykonywać powierzone jej na początku zadanie.

Inaczej – NN wskazuje kota na obrazku, ale nadal nie wie co dany obrazek reprezentuje (poza zbiorem pikseli jej znajomym).

 

Nadal uważam, że sprawnie posługujesz się dostępnymi w Internecie hasłami, aleni cholery nie czuję w Tobie doświadczenia i wiedzy merytorycznej za Twoimi twierdzeniami stojącymi. Ot, sprawnyś internetowy serfer.

Skoro tak stawisz sprawę, nie będę z tobą polemizował. Dyskusja polega na wymianie poglądów z uzasadnieniem, na razie czytam tylko o tym kim jestem, albo nie jestem. 

 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Patrz: środkowy fragment mojej wypowiedzi.

sorki misiu, dla mnie rozmowa jest zakończona

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Opinie budowane na artykułach popularnonaukowych zawsze kończą się przy próbie ich weryfikacji. :)

O, widzę że wszystko po "staremu". :)

Panowie, przytaczacie ciekawe argumenty. Może udałoby się tak bez ad presonam, czy w liczbie mnogiej, czy pojedynczej. 

Przecież nie chodzi o rację tu raczej, bo nikt jej w 100% nigdy nie ma. :/

Ja generalnie wymiękam. Używacie takich słów, że pół dnia straciłbym na odnalezieniu definicji, a nie policzę, ile czasu zajęłoby mi zrozumienie tego (o ile).

Jestem prosty chłop i wychodzę z założenia, ze jeśli czegoś nie da się wytłumaczyć po chłopsku, to nie jest dobre (czyt. najlepsze z możliwych).

Czaszka mówi: klak, klak, klak!

Sluszne założenie,.Skull.

Też uważam, że czasami, jeśli ktoś używa takich a nie innych słów, to.nie.po to by przekonać lub wytłumaczyć. Patrz: Briim że przy okazji załatwię prywtę :)

Zaraz, że ad personam. Otóż poprosiłem o coś ciekawszego niż puste (ale słodko brzmiące) frazesy (pokerowe: “sprawdzam!”), to i w odpowiedzi focha otrzymałem.

 

Żeby nie być gołosłownym – jest mnóstwo materiałów, w tym i polskich uczonych, zajmujących się tematami zahaczającymi o pojęci sztucznej inteligencji:

https://www.uci.agh.edu.pl/uczelnia/tad/dorobek_naukowy.php?id=pubwww

http://www.is.umk.pl/~duch/ref/PL/Swiadomosc/01-neurofil/neurofilozofia.htm#prob oraz http://www.is.umk.pl/~duch/indexpl.html, jego materiały na temat kognitywistyki: http://www.is.umk.pl/~duch/Wyklady/Kog_plan.html

Wystarczy Wam na całą zimę (bez krzy ironii). ;)

 

Dzięki za pewnie  ciekawe linki.

Prośba nieśmiała była wcześniej,  by zamieszczać je raczej w pojedynkę niż w grupie, i najlepiej z komentarzem dotyczącym treści :)

Tak, to ciekawe. W jakims konkursie literackim tekst stworzony przez AI zajął wysokie miejsce. Wiele portali głównie w USA korzysta już z systemów produkujących proste newsy np. Sportowe, bo tak jest taniej pp prostu. Postaram się znaleźć link. 

 

Bardzo możliwe, że już niedługo teksty, scenariusze itd. stworzone przez AI będą po prostu ciekawsze, trafniej i mocniej wzbudzające emocje. Czy zatem tzw. przeciętny czytelnik oprze sie pokusie i wybierze tekst tylko dlatego, ze został stworzony przez czlowieka?

Zresztą chyba na początku będzie tak, że to ludzie będą firmowali tego typu tworczoscr nazwiskiem, dopóki nie wejdą obowiazkowe oznaczenia: "stworzone z pomocą AI" :)

Co w zasadzie ruszy tylko twórców i związane z nimi prawa autorskie. Dla zwykłego Kowalskiego to raczej bez znaczenia, kto napisał scenariusz. A przynajmniej dla mnie to nie ma znaczenia.

A co z książkami? Liczy się dobra literatura, więc jeśli AI potrafi taką stworzyć, to nie jest to coś złego. Zastanawiam się tylko, na ile AI będzie “tworzyć”, a na ile użyje tego co najlepsze już z istniejących dzieł. Bo w wiadomości zlinkowanej przez stn-a jest wzmianka o algorytmach i korzystaniu z zadanych przez użytkownika dzieł.

Jest jeszcze jedna kwestia – jeżeli takiej AI zadać WSZYSTKIE najlepsze utwory, jakie powstały, to czy stworzy coś na kształt kwintesencji, dajmy na to SF? Coś po czym już nikt nie napisze nic bardziej oryginalnego, czy po prostu lepszego? Książka, która w zasadzie zamyka literaturę...

Czaszka mówi: klak, klak, klak!

Nowa Fantastyka