- Hydepark: Przysłowiadania

Hydepark:

konkursy

Przysłowiadania

 

 

 

Lepiej późno niż wcale i nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... Zatem po długiej przerwie ogłaszam nowy konkursik.

 

Każdy z nas zna jakieś przysłowia. Niosą ze sobą mądrość poprzednich pokoleń, są uniwersalne i często nieco zabawne. Dlatego przyszło mi do głowy, żeby to wykorzystać.

Napiszcie opowiadanie inspirowane dowolnym przysłowiem. Możecie potraktować je dosłownie albo „na okrętkę”, na wesoło lub na poważnie, w konwencji science-fiction lub fantasy lub co tam jeszcze chcecie, z wyrazistym bohaterem lub... no mniej wyrazistym ;)

 

Oczywiście w opowiadaniu musi znaleźć się element fantastyczny, w przedmowie zaś proszę umieścić przysłowie, którym się inspirowaliście.

 

Niestety obecnie cierpię na chroniczny brak czasu, więc limit znaków pewnie da w kość, no ale trudno. Przyjmijcie, że jestem Waszym klientem, a przecież „Nasz klient, nasz per pan(i)” ;P

 

 

Limit znaków: maksymalnie 15 tysięcy, według licznika na stronie.

Termin: do 03.07.2017, do północy :)

Limit opowiadań zgłoszonych przez jednego Autora: maksymalnie 2 teksty

Jury: ja, joseheim, Cień Burzy, kozajunior i być może, mejbi bejbi BogusławEryk

Nagroda: uznanie, sława i chwała, a być może też jakaś nagroda książkowa, ale to jeszcze ustalę z jury ;)

Komentarze

obserwuj

Hmm, koncepcja fajna, tylko jedna rzecz mi się nie podoba: obowiązek umieszczenia przysłowia w przedmowie. Dużo ciekawiej byłoby, gdyby np. na końcu tekstu mogło się okazać jakie przysłowie wzięliśmy na warsztat, to by mogło być potencjalnie bardziej przewrotne.

I guess...

No nieźle.

Z jednej strony masz rację, ale z drugiej strony wydaje mi się, że możliwość interpretacji byłaby tak duża, że byłby problem z trafieniem w przysłowie. Myślałam o takiej wersji, którą proponujesz, ale doszłam do wniosku, że jednym z kryteriów pomocniczych dla jury może być sposób, w jaki dane przysłowie zostało przedstawione. Bo tak naprawdę ktoś mógłby napisać tekst, który da się luźno powiązać z wieloma powiedzeniami, a chodzi nam też o to jak trafnie Autorzy potrafią uchwycić sens wybranego przez siebie porzekadła.

 

EDIT: A wszyscy, którzy by woleli pozgadywać, zawsze mogą opuścić przedmowę i przejść prosto do opowiadania :)

EDIT 2: Teraz do mnie dotarł sens Twojej wypowiedzi. Wybacz, ostatnio padam na pysk ;) Anyway – zostańmy przy przedmowie, będzie nam (jurkom) potem łatwiej nieco szukać w razie czego.

Pomyślę. Może się skuszę. ;) Choć ostatnio na wszystko czasu brakuje.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Dawaj, dawaj, wierzę, że się uda :)

Zacna idea. Pewnie coś wyskrobię. :-)

Babska logika rządzi!

Super, bardzo się cieszę, bo to przyjemność czytać Twoje opowiadania :)

To masz okazję – dzisiaj jedno wstawiłam. A ja akurat mam w miarę pusty warsztat... :-)

Babska logika rządzi!

Czołem!

Takie pytanie techniczne, bo pierwszy raz piszę coś na konkurs – jest jakiś dolny limit znaków? To musi być opowiadanie, czy łapie się też szort (5-6tys znaków)?

Pozdrawiam smiley

Szorty też mogą być, za to drabelki raczej marne mają szanse na wygraną :)

Przede wszystkim liczy się jakość.

I to bardzo miłe, że bierzesz byka za rogi :) Powodzenia!

Mam nadzieje, ze Bogu dolaczy i Muszkieterowie Szefowej znowu beda w komplecie. A Wy, ekipa, starsc sie, starac sie, STARAC SIE, bo mowie od razu, ze jestem na NIE i latwo mnie przekonac nie bedzie.^^ Z Jose moze byc jeszcze gorzej. Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To chyba odpuszczę. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Nie odpuszczać, bo ja jestem na “TAK” :P

A ja tak neutralnie – mam pytanie: czy to muszą być przysłowia polskie (ileż treści w takim “woda nie wodka – mnogo nie wypijosz” ;-) ) i powszechnie znane?

Babska logika rządzi!

Cieniu, cóż za postawa – jeszcze nie ma tekstów, a już jesteś na nie :) Aż smutno by było Cię rozczarować... ;) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Myślałam raczej o polskich, nie muszą być najpopularniejsze, ale ustalę to jeszcze z pozostałymi i dam znać.

Niektóre łacińskie są bardzo fajne, a w sumie dość znane :)

 

edit: Choć to właściwie bardziej sentencje niż przysłowia.

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

No doooobra.

Temat nawet troszeczkę inspirujący, nie zaprzeczę :)

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Kusi, oj kusi. Zamiast pracować grzecznie do piętnastej, to znalazłam kilka inspirujących przysłów ;)

Ciekawe. Chyba coś napiszę :)

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Śpioszko, rada jest jedna, a prosta: nie rozczarowuj mnie.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czyli mam napisać słabo, żeby to NIE zostało nierozczarowane? ;) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Bardzo mnie cieszy, że temat Wam się spodobał i mamy już nawet jednego zadeklarowanego chętnego, debiutującego w roli uczestnika :)

 

I UWAGA, jako jury doszliśmy do wniosku, że od przybytku głowa nie boli, więc przysłowia mogą być też mniej znane i zagraniczne.

(choć mi osobiście bliższe są polskie, ale proszę się tym nie sugerować, bo nie mam przeważającego głosu, wybory będą demokratyczne :)). Informację o tym postaram się dodać w opisie konkursu.

 

Nad nagrodami też pracujemy, więc coś tam zwycięzcy skapnie :)

I UWAGA, jako jury doszliśmy do wniosku, że od przybytku głowa nie boli, więc przysłowia mogą być też mniej znane i zagraniczne.

To szkoda :(

No ja też (jako pojedynczy juror, a nie jako całość :P) jednak liczę, że takich tekstów nie będzie zbyt wiele. W końcu nasze polskie przysłowia są takie fajne. Cudze chwalicie, swego nie znacie, na przykład ;)

 

ALE to nie sprawia, że zagraniczne przysłowia będę traktować gorzej. Tyle ode mnie, o :)

Też wolałem tylko polskie ;P

 

Niemniej, szansa na poznęcanie się nad Cieniem tekstem autorstwa Counta szybko może się nie powtórzyć... Spróbuję coś wykoncypować ;D

 

EDIT: Możecie pomyśleć nad punktami karnymi – dobry sposób by utemperować krnąbrnych uczestników ;PP

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

I UWAGA, jako jury doszliśmy do wniosku, że od przybytku głowa nie boli, więc przysłowia mogą być też mniej znane i zagraniczne.

 

Mniej znane polskie są świetne. Przyznam, że myślałam nad zagranicznym z obszarów, które mnie interesują, ale polskie okazały się bezsprzecznymi zwycięzcami ;)

Pojawiło się już pierwsze opowiadanie konkursowe, super :)

 

Gdyby były wątpliwości: tytuł opowiadania nie musi być przysłowiem, które wykorzystaliście. 

Iluzjo – było nie wymiękać i nie zmieniać zasad :) No, ale teraz to po ptokach :P

Przecież nie zmieniłam :) 

Napiszcie opowiadanie inspirowane dowolnym przysłowiem.

Po prostu to dookreśliłam :) I na razie po komentarzach widać jednak sentyment do rodzimych porzekadeł, więc akurat ja się cieszę :) Też możesz napisać coś z polskim przysłowiem :)

Znakomity konkurs ;) Mam trochę wolnego czasu i pomysł... Może wpadnę.

Jesteś pisarzem? Mień się najlepszym. Ale nie jesteś nim, póki ja jestem w pobliżu. Masz wątpliwości? To włóż rękawice, sprawdź z czego jesteś ulepiony. Zacznij wymierzać ciosy za to w co wierzysz. Boksuj w klawiaturę, na litość boską!

Wpadaj, wpadaj, od przybytku głowa nie boli :)

Ło kur walizka. Już tyla tekstów? Fajno.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Taki mały offtop – jak myślicie, opłaca się wrzucać tak krótkie opowiadanie do bety, czy jednak po wrzuceniu do poczekalni liczyć na opinie czytelników i się do niech zastosować (lub nie)?

Ja tam zawsze uważam, że dobra beta nie jest zła. Autor jest z natury niejako “ślepy” na niektóre swoje błędy, więc zawsze warto poprosić kogoś, aby zerknął na tekst.

To czy opowiadanie było betowane czy nie, nie będzie miało wpływu na ocenę jury.

Czy limit znaków jest żelazny? A jeśli tak, to o ile rozszerza się w obecne upały? Pytam tak z ciekawości. *uśmiecha się niewinnie* 

Panta rhei (choć niekoniecznie z mainstreamem)

Myślę, że jury BYĆ MOŻE przymknie oko, jeśli limit będzie malutenienieczko przekroczony.

*uśmiecha się drapieżnie*

Ale jednak, żeby być fair w stosunku do uczestników, którzy już umieścili swoje opowiadania, to proponuję z całych sił się limitu trzymać. Jeśli masz wątpliwości, to jeszcze zdążysz wrzucić opowiadanie na betalistę, może ktoś zauważy gdzie można coś uciąć, gdzie skrócić, żeby tekst nie stracił na wartości.

Tak więc: limit jest jak poręcz w tramwaju – lepiej się trzymaj, bo jak się puścisz, to ie wiadomo co to będzie ;) (nie tak miała zabrzmieć końcówka... hmmm ;P)

Uprzejmie proszę o kropka do zaopiekowania się... 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Coś się Cień z kropkami ociąga. Czyżby się wypstrykał? ;-) A może jurki doszły do wniosku, że dziewczyny mają pierwszeństwo? Bo na razie tylko One komentują. ;-)

Babska logika rządzi!

Ja tam kropki kolekcjonuję i te, które już mam dopraszają się o nowe towarzystwo.  Dlatego się upominam... 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Proście, a będzie Wam dane!

A tak na serio, to podejrzewam, że Cień jest mocno zawalony robotą wszelaką, ale nie bójcie żaby – jak się dorwie do Waszych opowiadań, to kropka na kropce będzie! A potem epomentarze, czyli epopejowe, epokowe komentarze :)

Ja kropek nie oferuję, ale jak mój potomek śpi, to staram się nadrabiać ;)

 

Przypominam, że w poniedziałek o północy mija termin zgłaszania tekstów. Nie bądźcie jak Kopciuszek – nie czekajcie do ostatniej chwili :)

W poniedziałek? Psiakrew, wydawało mi się, że jeszcze ponad tydzień...

Babska logika rządzi!

No właśnie, gdzie ten drugi tekst, o którym wspominałaś?

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

W betach. :-)

Babska logika rządzi!

Znaczy się – wyleguje się i leniuchuje. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Wyliczyłem, że z samych piórek mam (miałem) prawie dwiesta kilo znaków do przysposobienia, więc, chciał nie chciał (chciał), na razie jadę z tym. Do tego desperacko próbuję przejść Call of Duty (multiplayer) i napisać jaką książkę. A że lato ciepłe, a w ogrodzie basen, to lekko nie ma. Ale będą Kropki. Dużo i ładne. Jak zwykle.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To ja Ci chętnie pomogę – Call jest zbędne w tym zestawieniu, a nasze szorty (no dobrze, moje opowiadanie) są świetne na przerywnik między piórkowymi kobyłkami. A jak chcesz, to z Pogodynką też mogę pogadać, żeby Cię ten basen w ogrodzie tak nie ciągnął :) 

Proszę bardzo, polecam się na przyszłość. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Jaj, dzieki. Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czyli jak Ci się pogoda skiepści, to wiadomo, komu zawdzięczasz zmianę. ;-)

Finklo, kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. Żeby nie było, że offtop uprawiam. ;-)

Babska logika rządzi!

Miecz obosieczny, bo jutro popołudniu wyjeżdżam na weekend w góry... Muszę ten jeden punkt przemyśleć jeszcze raz. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Iluzjo, dzięki za radę, skorzystałam :) Zobaczymy jakie będą efekty

Panta rhei (choć niekoniecznie z mainstreamem)

Optymistyczno-pozytywistycznie zakładam, że fascynująco satysfakcjonujące.

 

A Szefową, to ja mondrą mam bardzo, nie?^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, będziesz miał okazję się przekonać wkrótce :)

Fakt, łebska z niej osoba. Żeby wymyślić taki inspirujący konkurs! Winszować Szefowej.

Panta rhei (choć niekoniecznie z mainstreamem)

Oj, jak miło, ale naprawdę... :)

 

 

A opowiadanek przybywa, oj przybywa...

 

Niby od przybytku głowa nie boli, ale nieco drżę na myśl, że jeszcze dwa dni zostały ;)

Wróciłam, na sobotnie przedpołudnie załatwiłam ulewę w górach (przynajmniej “moich”). I co? I nic, kropka jak nie było, tak nie ma... Najpierw nie miałam kogo zabrać na wycieczkę, a teraz nie miał mnie kto powitać po powrocie... 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Może trzeba się udać po nauki do indiańskich szamanów? Trochę byś popląsała, to i pewnie deszcz by spadł tam, gdzie powinien ;)

A tak na serio – cierpliwości, obecność kropek jest gwarantowana. 

 

A wszystkim zainteresowanym przypominam, że swoje teksty można zgłaszać do jutra do północy.

Mam też dwie wiadomości, zacznę od złej, bo w filmach zawsze tak wybierają:

Ze względu na dużą ilość tekstów oraz pewne nieprzewidziane komplikacje, rozstrzygnięcie konkursu nastąpi prawdopodobnie w połowie lipca.

A teraz dobra – dla autorów trzech najlepszych opowiadań mamy nagrody książkowe :)

Spokojnie, ja się tylko droczę :)

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Przykro mi Iluzjo, nie dałem rady :(

Niestety, wszystkie dobre pomysły rozpuściły mi się jak kamfora. Próbowałem, próbowałem, ale trzeba mierzyć siły na zamiary.

Może następnym razem?

 

Pozdrawiam i życzę miłej pracy w jury! ;)

Jai guru de va!

Fun, wstawiłeś dwa teksty. To na wszelki wypadek? ;-)

Babska logika rządzi!

Z tego co patrzyłem po początkowych zdaniach to dwa różne teksty z tym samym tytułem :D

Rokitniku – wielka szkoda, ale rozumiem,czasem tak bywa. Funie-super,rzutem na taśmę,ale się udało :) Fajnie :)

Bo zdążyłem napisać dwa! 

 

Przy okazji mam pytanie – czy po północy można poprawiać jeszcze jakieś drobne rzeczy w stylu przecinki, literówki, szyk zdania, czy to nie wypada? 

Wydaje mi się,że nie bardzo wypada,bo jednak konkurs trwa do północy i takie było założenie od początku.Popraw ile dasz radę.

Dwa razy już przejrzałem, po prostu pytałem na przyszłość, jak się w komentarzach pojawią wytknięte błędy ;)

Już nic nie ruszam.

Gratuluję udanego konkursu Iluzjo :) Tak, mogę już tak powiedzieć, zostało mi co prawda jeszcze kilka opowiadań do przeczytania, ale przeczytałem też już kilka naprawdę zacnych. Jedenaście opowiadań w bibliotece, kilka kolejnych zaraz będzie, bardzo ładnie, bardzo ładnie :)

Bardzo dziękuję, niezmiernie się cieszę, że aż tylu użytkowników zgłosiło swoje opowiadania i to jeszcze opowiadania bardzo dobre (też jeszcze kilka przede mną, ale myślę, że nie odstają poziomem :)).

Mam nadzieję, ze kolejny konkurs będzie równie udany, chociaż na pewno po tym jury będzie musiało trochę odpocząć :D

Szkoda, że tu taka cisza. Nie brałem udziału w konkursie, to mogę sobie coś napisać, ba uważam nawet, że powinienem :) Namawiam też do tego innych, dodatkowe wypowiedzi tylko podsycą emocje konkursu :)

Ale do rzeczy, przeczytałem chyba wszystkie opowiadania, więc jakieś tam własne wnioski mogę wyciągnąć, a tak naprawdę mam jeden. “Wielkie nazwiska” nie wybiły się tym razem ponad innych, to moim takim skromnym zdaniem. Dlatego tym bardziej z niecierpliwością będę oczekiwał na wyniki konkursu :) Nie myślałem, że aż tak się wciągnę :) Aż mnie świerzbi, żeby napisać kilka swoich typów, ale nie znam jeszcze tutejszych konkursowych zwyczajów :)

W ogóle chętnie przeczytałbym też wasze spostrzeżenia.

 

Z tego co wiem, to ogłaszanie swoich typów w konkursie dla “niejurorów” przed zakończeniem konkursu nie jest zabronione. Chyba, że się mylę i ktoś mnie poprawi.

Też mi się wydaje, że nie ma zakazu, a fajnie by było poobserwować dyskusję uczestników. My jako jury już swój wątek mamy devil

No to ja obstawiam “Dwie głowy” Cobolda. :-)

Babska logika rządzi!

Proszę,  nie wszyscy naraz, nie nadążam czytać odpowiedzi :)

 

A tak na poważnie, to mi przypadło do gustu kilka. Przede wszystkim Natareli i Bemik, ale nie mogę nie wspomnieć o OneTwo i zrywoslawie.

Tak już poza konkursem jestem trochę rozczarowany słabym odzewem  dla Fiore. To nie jest opowiadanie na zwycięstwo, ale jest naprawdę dobre, brutalne i ociekające beznadziejnością.

No, mnie właśnie to się nie bardzo spodobało. Gdyby było łagodniejsze i “nadziejniejsze”… ;-)

Babska logika rządzi!

A widzisz Finklo, podchodzę do tego ciut inaczej. Mam swoje gusta, ale wołam brawo do każdego, kto mnie zaskoczy i wzruszy. Ktoś czytający moje komentarze mógłby powiedzieć, że nie mam własnego ja, własnego gustu, gdyż zachwycam się często zupełnie odmiennymi opowiadaniami. Biłem tutaj brawo dla romansów, baśni, twardego SF, komedii, absurdu czy też ponurego mroku, jak Fiore. Wszystkie jednak mają wspólne cechy: dojrzałość emocjonalną autora, przemyślany pomysł, opisany pomysł tak, że nie muszę się domyślać, co autor miał na myśli, akcję (!) i tajemniczy czynnik X, znany tylko mi :)

To wszystko ma dla mnie Gladiator 1.5 i wszystkie te, którymi zachwycałem się wcześniej.

Darcon, czuję się doceniona (a może nawet przeceniona) :) Myślę, że dużo było tekstów lekkich i rozrywkowych, dlatego docenione mogą zostać te nieco bardziej refleksyjne. Osobiście stawiam na Finklę (to drugie) i Reinee. Opowiadanie śniącej też całkiem ładnie się prezentuje. Zobaczymy, co jury powie na obie „Modlitwy Archimedesa”, bo to w sumie też ciekawe rzeczy są i różnią się od pozostałych – ale dla mnie osobiście nieco niejasne.

A co do Fiore – niechętnie, bo jako żywo nie znoszę wulgaryzmów, ale muszę przyznać, że u niego zbudowały niepowtarzalny klimat i nastrój. W sumie też nieco zaskoczył mnie niewielki odzew na jego opowiadanie.

Panta rhei (choć niekoniecznie z mainstreamem)

Wszystkich nie czytałem, ale moje typy to Cobold Bemik.

 

Natarelo, czy Ty jesteś kolejnym ninją, czytającym opowiadania i nie zostawiającym po sobie komentarza? ;) Nawet, jak się “Modlitwy” nie spodobały, to napisz proszę to pod tekstem, będzie mi miło, że w ogóle poświęciłaś chwilę czasu na przeczytanie. 

To samo się tyczy wszystkich opowiadań, niezależnie od autorstwa, konkursowych czy pozakonkursowych. Czytasz – zostaw po sobie ślad! 

Fun, zwykle mam tak, że zostawiam sobie dzień na napisanie komentarza, ale w przypadku „Modlitw”, proszę, daj mi jeszcze czas :) Mam takie poczucie, że jestem w stanie rozgryźć te opowiadania, tylko muszę je głębiej przeanalizować. Czy mi się uda, czy nie, jutro poznasz moje zdanie na ich temat.

Dobranoc!

Panta rhei (choć niekoniecznie z mainstreamem)

Zostało mi jeszcze sześć opowiadań do przeczytania, żeby mieć pełny ogląd na konkurs. Jeśli coś się się zmieni to dam znać. Jak na razie moje typy (pomijając skromnie moją twórczość) wyglądają następująco:

  1. Nadgodzina
  2. Zdjęcie rodzinne
  3. Z pamiętnika szeptuchy...

Jeszcze kilka(naście) dni i się przekonamy. Zależy jak jury definiują „połowę lipca” :)

Panta rhei (choć niekoniecznie z mainstreamem)

Jury pracuje pełną parą. Wyniki będą najszybciej jak się da, natomiast indywidualne komentarze pod opowiadaniami prawdopodobnie pojawią się nieco później, ale cóż – tak obrodziło, że nawet nie przypuszczałam :D

Ok – udało mi się doczytać wszystkie opowiadania. Po namyślę moje typy pozostają, jednak według mnie do trzeciego miejsca kwalifikują się na równo: “Z pamiętnika...”, “Co dwie głowy...,” i “O tym, dlaczego nie wierzymy...”

Co do wyników to liczyłem, że połowa lipca to dosłownie około 16 lipca, jednak jakoś widzą tylko trzy kropki pod opowiadaniami, więc będę bardziej szykował się na koniec lipca.

Połowa już na pewno nie siądzie, ale koniec to też – mam nadzieję – nie będzie.

 

 

Peace!

 

P.S.

Pare Kropek przechodzi właśnie szkolenie ninja, ostatni etap – niewidzialność. ;)

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Połowa lipca powoluśku przechodzi w dwie trzecie, a kropki chyba szczęśliwie ukończyły szkolenia, bo coś ich, kurczątko, nie widać. ;-/

Ale jurki obradują...

Babska logika rządzi!

Właśnie, dawać wyniki :)

Albo chociaż uwolnić kropki! ;-)

Babska logika rządzi!

Albo chociaż datę i godzinę ogłoszenia wyników :) Dodatkowo podsycić atmosferę, a co :)

Jako rzecze Monty Python: Nobody expects the Spanish Inquisition!

 

Ole!*

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

* (czyt: Peace! ;)

 

 

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jej! Są już wszystkie kropki – można oczekiwać wyników!

Uwaga, uwaga! Mam najnowsze wieści, jury zebrało się wczoraj na obrady w realu. Debata była gorąca i jury... Ostro dało w palnik! Bawili się na tyle dobrze, że skończyło się na dwóch radiowozach i straży pożarnej. Wszyscy aresztowani tymczasowo na trzy miesiące :O I tyle trzeba będzie czekać na wyniki. Chyba, że pozwolą pisać im zza kratek :)

Cóż, to wiele tłumaczy.

Nie no, przepraszam najmocniej, ja jestem Cień, specjalista od rozpraszania się, znikania i bycia niewidocznym, więc zwiałem i uciekłem. Tylko... jak jeżdżą autobusy z Hogsmeade do Wejherowa?

 

A tak serio, to wyniki będą. Z przyczyn niezależnych nie powiem Wam jednak kiedy.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Darconie – prawdziwy z Ciebie szpieg z Krainy Deszczowców ;) Ale muszę zdementować te plotki – radiowóz był jeden, a zamiast straży pożarnej karetka ;) Nie obyło się też bez biegania nago po ulicach, co przy mieszanym składzie jury wywoływało aplauz płci pięknej i tej mniej pięknej również :D

 

A tak na serio, to postęp prac wygląda następująco: 3 jurków już określiło swoje typy, czekamy jeszcze na ostatnią osobę, a potem odbędzie się błyskawiczne super tajne głosowanie. Od momentu kiedy ów/owa ostatnia osoba się zdecyduje, rozstrzygnięcie konkursu przewiduję w przeciągu jednego, góra dwóch dni.

 

Na razie jeszcze nie uruchomiłam swojego pejcza-poganiacza, bo osoba ma dobre i poważne powody ku temu, aby oceniać trochę wolniej, ale jak będzie tragicznie, to smagnę bacikiem aż pręga zostanie ;)

 

Już niedługo kochani, niedługo!

Jeszcze tydzień i zaczniemy Wam deptać po piętach!

 

Jury zaprzyjaźnionego konkursu.

Coboldzie – to brzmi prawie jak anonimowa pogróżka :D

 

Mam dobre wieści – ostatnia osóbka kończy czytać i wybierać w środę (hmmm... nie zapytałam czy chodzi o tę środę, ale zakładam, że tak), więc jak wszystko pójdzie gładko, to może w czwarteczek już będą wyniki :)

To ta osóbka to chyba jakiś partyzant, bo nie zostawia nawet kropki – ba! przecinka pod opowiadaniami.

HA! I nawet nie wiesz, kiedy jesteś czytany... Aż ciarki przechodzą na samą myśl, co :P?

Dokładnie :D

Uwaga, są “już” wyniki konkursu :)

angel

Khem, khem! W tym konkursie, co był jakiś miesiąc po Waszym, już mam komplet komentarzy jurorskich. ;-p

Babska logika rządzi!

Khe, khem! Nie znęcaj się już nad jurorami, lepiej przyjedź poniańczyć mojego szatana :D

No ale dobra, póki śpi, to nadrabiam. A Panów też pogonię, wyciągnę pejczyk i zamknę ich w sekretnym pokoju, żeby przemyśleli pewne sprawy...

Dwóch mężczyznów w jednym łóżku?

Albo przykutych do jednej ściany... ;)

Ostawcie Kozke w spokoju, toc pachole jeszcze nieledwie (pozniej mi, Stary, podziekujesz). A noz prokurator interweniowac raczy? Albo – co gorsza – rodzic wzburzony? Co do mnie natomiast, to perspektywa zamkniecia sam na sam z Szefowa i pejczykiem w malym pokoiku skutek przynosi doskonsle odwrotny do zamierzonego i zupelnie pozbawia mnie motywacjj do konczenia komentarzy. Szczegolnie, ze nie tylko mnie sie nalezy lanie.^^ Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

I jak to sprytnie wykosił młodszego konkurenta... ;-)

Babska logika rządzi!

Hahaha, no nie wiem nie wiem... Czy kózka nie odzywa się, bo nie ma nic do powiedzenia na ten temat, czy może raczej został... zakneblowany? angel

 

Cieniu – wiesz, jak Ty będziesz szefował w konkursie, to będziesz mógł mieć własny pokoik, ale ten jest mój i tylko mój! A teraz marsz do komentowania, albo nie będzie kary!

Cóż za straszna groźba ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To nie groźba, to przypomnienie :) Wiesz, że nadal aktualne ;)

Nie – jednak grozba. W dodatku skuteczna. Za to teraz z innej strony grozi mi ban na pisanie tych komentarzy.^^ No, ale w koncu sie doczekacie, spokojnie. O ile pamietam, to moj rekord wynosi jakis rok. Zaatakowalem kiedy nie tylko nikt juz sie nie spodziewal, ale wszyscy wrecz zapomnieli. A ja, byc moze wiecie, nie lubie byle jakich rekordow. Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Cieniu, jeśli chcesz czekać, aż JA zapomnę, że mi się komentarz należy... Po prostu nie masz szans z pamiętliwością kobiety. Lepiej dawaj komcie po dobroci. ;-)

Babska logika rządzi!

A jak nie?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

A jak nie, to napiszę, że nie bardzo Cię lubię. ;-)

Babska logika rządzi!

Podejrzewam, że to zawoalowana groźba śmierci Cieniu :)

A tak właściwie czemu nie piszecie komentarzy w jakimś pliku zaraz po przeczytaniu? 

funie – ja tak do tej pory robiłam. Tylko teraz nie mogę przetłumaczyć mojemu roczniakowi, że mamusia musi trochę poklepać w klawisze ;) Niestety wszystko muszę robić na raty. WSZYSTKO indecision

Jose pisała komcie w osobnym pliku i dodała szybciutko (szacun, najwyraźniej ma bardziej ugodowego dziecia :P), a Panowie – cóż, poganiam, poganiam.

O tyle się dziwię (niekoniecznie Tobie, Iluzjo), że napisanie opinii po kilku miesiącach od przeczytania jest bardziej czasochłonne, bo trzeba przejrzeć tekst ponownie i sobie wszystko odtworzyć (chyba że ma się: a) zajebistą pamięć; b) w poważaniu). A pomijając stratę cennego, jurorskiego czasu, wiąże się to też ze spadkiem potencjalnej jakości komentarza. Nie wiem, jak pozostali autorzy, ale ja wziąłem udział między innymi po to, by otrzymać opinie od osób, które nie czytają moich tekstów (chyba że nominacja je zmusi).

Tak, Iluzjo, jak śpi to jest bardzo ugodowy ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No cóż, funie, każdy (prawie) dysponuje czasem wedle uznania. Myślę, że Cień grubo przesadził z tym komentowaniem po roku (chce zostać smagnięty pejczykiem, łobuz jeden) i do takiej sytuacji nie dojdzie. Jednak niezależnie od tego czy jury będzie musiało przeczytać opowiadania jeszcze raz, czy pamięta teksty na tyle dobrze, żeby skomentować bez ponownej lektury, jestem przekonana, że żaden komentarz nie będzie na “odwal się”. Utrata jakości nie wchodzi w grę :)

jose – mojego ostatnio budzi właśnie stukanie w klawiaturę, także tempo pisania wynosi obecnie jeden klawisz na 5 sekund ;) Są jakieś “nieklikalne” klawiatury na rynku? Wiem, że są myszki, ale klawiatury?

No to masakra... A próbowałaś czymś zagłuszać klawiaturę? Szumem suszarki, muzyką?

Moja siostra kiedyś miała świra na punkcie czystości i uparła się przy gumowej klawiaturze, którą można czyścić. To chyba nie klikało... Ale strasznie źle się na tym pisało, bo trzeba było mocno naciskać.

Babska logika rządzi!

Iluzjo nie polecam wyciszenia w mieszkaniu, przyzwyczajaj młodego do dźwięków, rozmawiaj normalnie jak śpi, jedz, sprzątaj, pisz. Przyzwyczai się, a tobie będzie łatwiej.

A, tu wychodzi wyższość kamienicy nad blokami ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Popieram Darcona. U mnie zawsze grało radio umieszczone na półce nad łóżeczkiem syna. Od pierwszego dnia. Efekt – mogliśmy w tym samym pokoju oglądać telewizję, rozmawiać i śmiać się. 

Zacznij go przyzwyczajać w nocy, najlepiej szumiakami, wyciągiem w kuchni, suszarką itp. Potem przejdź do muzyki. Gwarantuję, że po kilku dniach klikanie w klawisze pozostanie niezauważone. 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

U nas też radio gra. Jak jest kompletna cisza, to nawet niegłośne dźwięki potrafią małego obudzić.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

U nas na ogół szumi suszarka, dom też funkcjonuje normalnie, ale teraz małemu idzie ząbek, więc jest bardziej szatański niż zwykle ;) Więc i klawisze mu przeszkadzają. No ale pewnie za tydzień – dwa będzie lepiej.

O ile nie zacznie się wyżynać kolejny :-(

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nowa Fantastyka