- Hydepark: Pojedynki

Hydepark:

inne

Pojedynki

Temat pojedynki to miejsce, w którym znajdziecie dla siebie godnego przeciwnika.

Więcej info w pierwszym poście!

Komentarze

obserwuj

POJEDYNKI

 

Słowem wstępu

 

Ten temat to swoista Arena, czyli miejsce dla portalowiczów, gdzie umawiać się mogą na pojedynki literackie.

 

ZASADY Areny

 

Każdy może wyrazić chęci do zostania Awanturnikiem. Awanturnik to osoba która chce zostać wyzwana na pojedynek. Awanturnik nie powinien odmówić rzuconemu wobec niego wyzwaniu. Jeżeli rękawicy nie podejmie, hańbą się okryje.

Chcąc zostać nieustraszonym awanturnikiem Dodajcie post zawierający słowo Awanturnik. Np:

Do miasta przybywa, na zielonym rumaku Awanturnik Mytrix. Poszukuje godnego przeciwnika.

***

Każdy może zaproponować temat dla pojedynkujących się. Propozycje tematów dodajecie w postach oznaczając je słowem kluczem Temat (najlepiej pogrubionym) o tak:

Temat: Poszukiwania zaginionych pasków zebry.

***

Jeżeli chcecie wyzwać na pojedynek Awanturnika, dajcie mu znać słowem Wyzwanie lub jego synonimem. i słowem awanturnik, (nie zapomnijcie o nicku wyzwanego) Np:

Ja Użytkownik1 wyzywam awanturnika Mytrixa na pojedynek, na ubitej ziemi.

***

Jeżeli zaś, wyzwanie pragniecie rzucić komuś kto awanturnikiem nie jest, uczyńcie to w prywatnej wiadomości, na shoutbox, lub nawet w tym temacie, ale bez pogrubionych znaczników. Osoba taka rękawicy podnosić nie musi, hańbą się nie okryje.

 

ZASADY Pojedynku

 

Wyzwany i wyzywający wspólnie wybierają jeden z Tematów. Ustalają także broń, którą posługiwać się będą. Do wyboru mają każdą formę literacką do 5000 znaków, wg. licznika strony. Np:

– Drabble (100 słów) – Forma rekomendowana przez strażnika Texasu

– Szort – od 3k do 5k znaków (możecie ustalić inne limity)

– Wiersz – Forma zdecydowanie odradzana przez Lucky Luka

 

Czas na napisanie tekstu – ustalacie między sobą, dla drabble sugeruję 60 godzin.

Publikacja obu tekstów powinna nastąpić od razu po upłynięciu lub przed upłynięciem czasu na napisanie.

Sugeruje się aby teksty dodane zostały anonimowo, to znaczy tak aby nie było jasne kto, który napisał, acz możecie to ustalić między sobą.

Publikacja winna odbyć się w poczekalni naszego portalu, oba teksty dodane w jednej publikacji. Przykład:

POJEDYNEK NA DRABBLE FINKLA VS MYTRIX

Ustalacie osobę publikującą między sobą lub poproście osobę postronną.

 

O zwycięstwie rozstrzyga publiczność. Każdy może głosować podając w komentarzu wybrany tytuł, najlepiej z uzasadnieniem (acz nie jest to obowiązkowe). Ustalacie też czas głosowania. Ponownie dla drabble sugeruję 60 godzin.

 

Najważniejsze: Aby pojedynek był legalny, musicie w tym temacie zamieścić post, jawnie z tym wszystkim co ustaliliście. Musi zawierać:

 

Pseudonimy pojedynkujących się

Temat

Forma + limit znaków / słów

Czas na napisanie

Czas na rozstrzygnięcie o wyniku pojedynku przez głosowanie

 

***

 

Nagrody to oczywiście chwała dla zwycięzcy.

 

***

 

Jest to pierwsza wersja zasad. Za ewentualne usterki przepraszam, wszelakie sugestie chętnie przyjmę. Polecam się na przyszłość i pozdrawiam!

–  Bij zabij!

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

A jak to ma działać? Będzie można dowolnie wybranego Bywalca wezwać do pojedynku na dowolnie wybraną formę literacką i dowolną tematykę w dowolnym terminie? A czytelnicy wybiorą zwycięzcę w komentarzach?

Przykładowo:

Ja, szlachetnie urodzony Thargone, Lord tego i owego oraz pan na tamtym, wyzywam Ciebie, równie szlachetnie urodzonego Mytrixa, władcę tamtego i owamtego, do śmiertelnego starcia na udeptanej ziemi, za trzy dni o świcie, za broń odbierając tekst prozą, w limicie znaków pięciu tysięcy, o tematyce związanej z szeroko pojętym sławieniem wdzięków niewieścich, i tak dalej...

O coś takiego chodzi? To może być nawet ciekawe...

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Może być ciekawe. Ale: nie wydaje mi się słuszne, że jedna strona samodzielnie określa wszystkie warunki starcia. Ponadto, chyba większy odzew publiczności będzie przy drabelkach niż przy tysiącach znaków.

Babska logika rządzi!

Też jestem za tym by ograniczyć się do drabbli, bo jednak dwóch uczestników pojedynku to 2x znaków do przeczytania.

Ogólny wzór/propozycję zasad sklecę i dodam.

Wyzwania propunuję wysyłać w prywatnej wiadomości i tutaj się ogłaszać po zaakceptowaniu wyzwania przez obie strony. Proponuję także by awanturnicy chętni na podjęcie wyzwania również ogłaszali sie w tym temacie, by inni mogli je rzucić.

Oczywiście jeśli ktoś pragnie pojedynkować się np.na szorta na 3k znaków to mu wolno. Nie wiem tylko jak wtedy będzię z odzewem publiki :-)

Odpowiedni post w tym temacie będzie dowodem na przystąpienie do pojedynku na określonych zasadach. I w razie czego będzie się na co powołać.

Mniej więcej tak to widzę.

Dyskutujcie :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Słusznie, warunki (broń –  to jest – tematyka, termin i tak dalej) powinny być pewnie ustalane przez obu duelistów. Albo przez jakiegoś... Organizatora turnieju. Może same drabble to zbyt duże ograniczenie, ale jakiś rozsądny limit, to już bardziej. Pozostaje pytanie, czy pojedynki mają się odbywać na dziko, to znaczy – jak napisałem – mogę sobie stanąć na głównej ulicy i wyzwać kogo mi się żywnie podoba, czy też sprawa będzie miała jakąś zorganizowaną formę, jak choćby w "Szybcy i martwi".

 

Ale, nie ma co gdybać przedwcześnie. Niech Mytrix spokojnie dokończy temat.

 

EDIT: Oj, sorki, spóźniłem się ;-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

A ja uważam, że tekst do 5 tyś znaków mógłby spokojnie zaliczyć się do Waszych pojedynków.

 

A tak w ogóle, to przyszłam wstawić kropkę obserwatora. ;D

Uwaga!!!

Wstawiam:

 

.

 

O! Jak gładko poszło. ;P

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Będę obserwował, zobaczę, co z tego wyjdzie.

Pojedynki uważam za bardzo dobry pomysł. To może być bardzo emocjonujące. Zresztą po komentarzach pod obecnym pojedynkiem widać duże zainteresowanie.

Tak sobie myślę, że może byłoby ciekawie, gdyby forumowicze wybierali temat przewodni pojedynku. A chętni zgłaszaliby się do pasującego im tematu. Z jednym zastrzeżeniem – proponujący jakiś temat nie może być uczestnikiem pojedynku w proponowanym temacie.

 

Pozdrawiam

Też zauważę, że limit do 5 tys. znaków chyba nie byłby przesadą ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dodałem pierwszą wersję zasad pojedynkowania się.

 

Podzielcie się opiniami i stawajcie w szranki ze znajomymi!

 

– Bij zabij!

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Śledź obserwacyjny.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Ja się trochę obawiam, że nastąpi lekki chaos. Chodzi mi o to, że równocześnie będą się zgłaszać awanturnicy, równocześnie pojawiać tematy (wręcz podejrzewam, że te będą się sypać jak z rękawa, znając kreatywność użytkowników :P), a także wyzwania rzucane sobie nawzajem. Może to w jakiś sposób uporządkować/zorganizować? Na  przykład zrobić z tego jakieś tury?

Pomysł bardzo fajny i podoba mi się, że hej :)

Wiem, jak jest na Herbatce: zwycięzca poprzedniego konkursu wymyśla temat, teksty (drabble) są publikowane anonimowo (może wziąć udział ilu chce użytkowników), następuje głosowanie i tak w kółko. To bardzo dobrze funkcjonuje. 

Oznajmiam wszem i wobec, że pierwszy pojedynek został rozstrzygnięty. Ujmę to tak: ja zajęłam zaszczytne drugie miejsce, a Mytrix był przedostatni. ;-)

Mytriksie, gratuluję. :-)

Babska logika rządzi!

Brawo :)

Pojedynek zacny! Gratulacje dla zwycięzcy! :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Rewanż też można zorganizować, ale jak już sprawa trochę przycichnie :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

No nie wiem zupełnie jak to ma się do zasad Areny, ale po inauguracyjnym pojedynku “Pojedynku” okazało się, że ja i Bailout będziemy musieli sobie coś wyjaśnić ;)

Temat: Cmentarz.

Broń: Drabbel.

Czas i miejsce: 10.05.2017 r. tak gdzieś koło południa, Portal;)

 

Edit:

Poczekalnia, jakby kto nie umiał trafić...

Zapraszamy. Zabierzcie spluwy, albo przynajmniej popcorn. Co do czasu na głosowanie, damy jeszcze znać.

Ja wezmę znicze. ;-)

Babska logika rządzi!

 A ja prześcieradła z otworami na oczy ;)

No i super, ustalone, przyklepane. (Zasadami Areny sie nie przejmujcie za bardzo, to tylko propozycja, trzeba wypracować jakąś sprawną i działającą formułę.)

Ja zabiorę różaniec ;D

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Ja nervosol. Dwa tygodnie mi każe Czarny Tomasz czekać, mogę zejść przedtem na zawał z napięcia.

Czy przyda się wianuszek z nieśmiertelników?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nie wiem, a chroni magicznie przed ciosem szpadlem?

Czy aby na pewno karze, a nie każe? A może to taka kara ;D

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Na Wielkiego Cthulhu, taka wtopa, poprawiam bag.gif . Kara trochę też, pewnie chce mnie zmiękczyć, cwaniak.

Skoro już wszystko jasne, przez ten czas możesz wymyślić trzy drabble, a potem wybrać i wystawić najlepszy...

Babska logika rządzi!

Nie zrobiłbym tego mojemu pierworodnemu.

Dwie kwestie techniczne.

 

  1. Wydaje mi się, że ten temat jest jednym z takich, które powinny być podpięte.
  2. Pojawiła się koncepcja tzw. “truelów” i “quadruelów” (”trójedynków” i “kwadrogrzmotów”). Tak tu tylko zagajam, żeby sprawa nie została zapomniana. Szczegóły organizacyjne są do dogrania.

Jak będę miał czas to przeredaguję pierwszy post, bo zadady które powymyślałem i tak są niepraktyczne ;P

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Skoro zdmuchnięto kurz z wątku pojedynków – mytrixowe zasady są proste, chyba nie trzeba przy nich zbytnio grzebać. Pomysł na multynki też niezły, ale warto byłoby mieć jakieś ograniczenie co do liczby uczestników. Inaczej zrobi się z tego zwykła strzelanina, to jest, chciałem rzec, zwyczajny konkurs.

Co prawda, żaden chętny jeszcze się nie zgłosił. Zapewne dlatego, iż jak powszechnie wiadomo, na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy. Zatem chętnie zacznę pierwszy, zostając mytrixowym awanturnikiem i wezmę udział w pojedynku, choć oczywiście z personalnym wyzywaniem zaczekam, aż zbierze się jakaś grupka uczestników...

No dobra, ubierzmy to w jakąś odpowiedniejszą formę...

 

Krąży plotka, że do miasta przybywa Pedro Targonio Carranza. Mówią o nim "La Siesta", a to podobno dlatego, że zabijanie przychodzi mu łatwo, jak popołudniowa drzemka. To łotr spod ciemnej gwiazdy, awanturnik, złoczyńca, rabuś i gwałciciel na zlecenie. Ponoć niegdyś zgromadził słuszną fortunkę, kradnąc konie na Zachodzie, a potem, po przerobieniu seryjnej maści, sprzedając je na Wschodzie. Dlatego gardzi brzęczącymi dolarami, a pojedynkuje się jeno dla blasku chwały...

Niebezpieczny to typ. Oj, niebezpieczny.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

No dobra, trudno, będę się pojedynkować. Najlepiej na wiersze xD Tfu, na ciemne moce, jak przystało na Czarnoksiężnika z Angmaru, awanturnika uzależnionego od heroiny... Czy coś w ten deseń.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Znaczy, że jak? Thargone vs Naz? Aż popcorn przyniosę :D .

thargone to się już chyba bił z Blacktomem... 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

O, to z wielką chęcią! ;D A z wierszami to żartowałam... może być na cokolwiek (byleby nie na gołe klaty).

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Słusznie, gołe klaty odpadają, ze względu na niekompatybilność uzbrojenia ;-)

Ale każdy inny rodzaj broni, jak najbardziej! Może być drabble, szorcik, ba, nawet poezją powywijać mogę, choć bardziej z gracją szermierki cepem, niźli floretem.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Naz vs Thargone – będzie ciekawie ;-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Okej, z uwagi na możliwości przeciwnika, raczej unikałbym dłuższej formy. Wszak Naz potrafi machnąć znakomite opowiadanie na trzydzieści tysięcy znaków w jeden dzień. To tak, jakbym stanął z odprzodowo ładowaną strzelbą przed kimś uzbrojonym w karabin rotacyjny :-)

Drabble już był, więc proponuję dwustosłów. Double Drabble. I termin raczej krótki, wszak pojedynki najlepiej załatwiać na goąco, póki krew się burzy, a adrenalina wyostrza wzrok i przyspiesza palce!

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Zgoda, potrzebny nam jeszcze temat. I nie polewaj tak miodkiem, bo się poślizgnę :p (ha, to twoja strategia? Nakryłam cię!)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

He, he, a nuż przeciwnik się zdekoncentruje ;-)

 

Z tematem to jednak mam problem. Coś nośnego, ciekawego, w miarę precyzyjnego, by nie można było napisać ot tak, czegokolwiek...

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Bailoutowi i Blacktomowi wymyśliłam ja, pierwsza pojedynkowiczka. Może teraz kolej na nich?

Babska logika rządzi!

Był western.

Chciałbym dostać teraz northern, dziejący się na Dzikiej Północy, gdzie <tu wstaw odpowiednik kowboja> zmagają się z plemionami Eskimosów. 

A czemu nie.

Chyba, że ustalenie tematu zwalimy na organizatora.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ha! Wywołany do tablicy zabiorę głos ;)

Może, aby było atrakcyjniej, to ja i Bailout rzucimy po temacie, a Wy zgodnie wybierzecie jeden (zgodnie – nie przewiduje różnicy zdań ) do publicznego mordobicia?

No bo jeżeli będziecie się upierać przy innym rozwiązaniu, to zgodnie z tradycją zapoczątkowaną przez Finkle, ja coś zapodam ;p

Nie liczcie na łatwiznę...

 

Wasz cyrk, wasze małpy, ja wchodzę i piszę się na wasze zasady. Chcecie systemu poprzednicy → temat dla następnych, luz. Tylko Mytrix winien w takim wypadku zmienić treść zasad, żeby taki fun nie został na lodzie, produkując się z propozycją :P

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Poieram!

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nie chce mi się kombinować, bo raz, że Thargone ma takie wymagania (nośne, ciekawe, precyzyjne itd.), że spełnia je chyba tylko tyłek Jennifer Lopez, a dwa, że pomysł Funa jest bardzo fajny. W tej sytuacji popieram propozycję w klimatach northernu. A tak w zasadzie to róbta se co chceta, bo za chwilę się okaże, że jeszcze trzeba głosować nad metodą głosowania na pomysły. Niech się wreszcie rozpocznie to mordobicie, bo mi popcorn stygnie.

Bailout przemówił w stylu garego ;D Lubię to.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Popieram po raz kolejny. Choć nie jestem pewien, co do nośności tyłka Jennifer Lopez. Może słowo "wyporność" pasowałoby lepiej...

Dobra, dość tych grubych żartów. Northern jest cacy, jeśli wszystkim, a zwłaszcza przeciwnikowi, odpowiada. Pozostaje jeno termin. Z przyczyn o charakterze geograficznym, odpadają akcje w stylu "bladym świtem", "w samo południe", albo "gdy zmrok uśmierci ostatnie krople dnia..."

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ok... A już chciałem rzucić coś w stylu Prekognicji albo Kwarków ( nie mylić ze skwarkami)... ;)

Przeciwniczce. Nic nie wiem o północnych wojnach z Eskimosami xD Ale to bez znaczenia. Jest git. Termin dajcie mi odgórny, nie chcę ustalać.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Oczywiście, że przeciwniczce. Sorki, to z emocji :-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dooobra... najwyżej będę żałować. Albo nikt nie będzie chciał ze mną mieć nic do czynienia, to nie będę się musiała wysilać ; P

 

Barman rozkwasił nos awanturnika o kontuar.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jeśli nikt nie ma innej propozycji, to ja proponuję termin na piątek, godzina, powiedzmy, 22.00. Dzień na pomysł i dzień na wykonanie, to powinno wystarczyć dla dwustusłowca. A potem łykend na zbieranie głosów. Oczywiście, jeśli przeciwniczka zechce więcej czasu, to nie ma problemu, wiadomo – los rzuca kłody, a kazdy ma mnóstwo zobowiązań.

Publikacja – robimy według zasad Mytrixa, tak? Znaczy – jedno wysyła drugiemu tekst na priv, a drugie publikuje oba ba raz?

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Aha – witaj, Jose. Oby los zesłał Ci godnego przeciwnika!

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Wszystko brzmi dobrze :)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Może jeszcze dorzucicie wymóg, by w tekstach pojawiły się słowa “tyłek Jennifer Lopez”, coby była jakaś inwencja od Bailouta? :D 

No to pięknie!

Uczestnicy – Naz i Thargone

Forma – Double Drabble

Temat – Northern

Termin – Piątek, 26.05.2017 godzina 22.00

Termin Głosowania – Poniedziałek, 29.05.2917 godzina 22.00

 

Życzyłbym Ci powodzenia, Naz, ale jakoś tak nie wiem...

 

P.S.

Teraz najbardziej pasowałoby zdjęcie Sharon Stone i Gena Hackmana z plakatu do "Szybkich i Martwych". Ale nie wkleję, bo nie mam komputera :-(

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Powodzenia! A miałam się zgłosić. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

W czym problem? Joseheim czeka w gotowości :P

A czy ktoś zarysuje mi elementy właściwe dla oczekiwań tematycznych (northern)?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Zima, pizga, pingwiny, "The Thing" podpieprza Ci kanapki z plecaka, droga na Ostrołękę, więcej pingwinów, fińskie porno, piła mechaniczna nie chce odpalić, idziesz narąbać lodu na herbatę, usta zawinięte, nos zamarza, próbujesz oddychać uszami. (Wiem, że pingwiny nie gniazdują na północ od Ostrołęki, ale dajcież jakieś elementy fantastyki, na litość boską.)

Nie zauważyłam. Jose jeśli nadal masz ochotę, to wyzywam Cię. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

O! Będzie babska walka. Kisielek? ;-)

Babska logika rządzi!

Finklo, czy to była propozycja tematu pojedynku?

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Tak oficjalnie to nie – jeden temat już zaproponowałam, dajmy innym szansę. :-)

Babska logika rządzi!

Uff ; p

 

Morgiano, bardzo chętnie się z Tobą zmierzę ;) No, to kto rzuci temat?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Był dziki zachód, trupy, teraz zimne klimaty. To może coś podwodnego?

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Przepraszam, że marudzę, ale po zastanowieniu ja naprawdę nie wiem, o co chodzi, nie łapię ani nie znam klimatu, nie mam żadnego pomysłu, przykro mi :( Albo musicie mi pomóc, rzucić tytułami itp., albo zmienić temat.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Myślę, że Funowi chodziło przede wszystkim o geografię. To znaczy – ma być od koła podbiegunowego w górę. Padła nazwa Northern, więc fajnie byłoby zastosować jakąś westernową kliszę, ale chyba niekoniecznie. Ma być śnieżnie, mroźno i... Właściwe to tyle. Można zrobić z tego horror "Coś", można "Syberiadę", a można i Boże Narodzenie.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dobra, pomogło :P Dzięki, przeciwniku ;D

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Wszystko analogicznie do westernu. Zamiast Dzikiego Zachodu, Dzika Północ. Eksplorowana przez imigrantów, starcia z lokalnymi plemionami. Wszystko co z tego wynika. Nie rzucę żadnym tytułem, Naz, bo czegoś takiego prawdopodobnie nie ma. Rusz głową, wysil wyobraźnię. Zamiast tych przetaczających się chwastów niech będzie przebiegający niedźwiedź polarny. Kowboj wypasa krowy... a co można wypasać na Arktyce? To przykłady. Ogólnie chodzi o to, że Dzika Północ nie jest jeszcze “zdobyta”. Trzeba sobie wyobrazić, jak mogłoby wyglądać owe “zdobywanie”. Można dodać awanturniczą nutę z westernów, można pójść w nieco inną stronę. 

Sam nie wiem, jak to dokładnie ma wyglądać, ale o to chodzi, żeby się pojedynkować także na kreatywność, a nie tylko zdolności pisarskie. 

No ale rzucacie jakimś northern, to myślałam, że to ma ścisły klimat, jak western :P Ja muszę zawsze doskonale się przygotować tematycznie, nie mogę próbować wstrzelić się w coś, czego nie rozumiem, ponieważ to nieprofesjonalne. Kreatywność nie ma nic wspólnego z nierozumieniem tematu, błagam... 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Mnie pasuje może być i pod wodą. Niech ktoś wyznaczy ilość znaków, termin i działamy. :P

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

No i takie podejście to ja rozumiem. Bo dla Naz, to już się bałem, że będziemy musieli z Funem w jeden dzień napisać po kilka książek należących do przed chwilą wymyślonego gatunku, żeby mogła prawilnie uczynić risercz :D .

No bo jak fun sam nie wie, czego dokładnie chce (a to podobno cecha kobiet), to skąd ja mam wiedzieć?! :P

Napisałam już, gdybyście się martwili.

Termin dla pań poniedziałek, skoro do poniedziałku głosowanie na nasze?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Naz, ja też napisałem i niczego innego nie wymyślę. Jeśli chcesz, to możemy skrócić termin.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

To już ci na priv piszę, coby nie zaśmiecać.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Dawajta, nie ma to jak norweska masakra piłą mechaniczną przed zaśnięciem.

Czyli co... my z Morgianą czekamy, aż wasze się rozstrzygnie czy jak?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ustaliliśmy, że publikujemy jutro około południa, bo nie ma co czekać do wieczora, skoro teksty gotowe. Głosowanie ma się zakończyć w poniedziałek. Możecie zaczekać z publikacją waszego pojedynku do poniedziałku, żeby bardziej przejrzyście było, ale chyba nie ma musu.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ok, a co z tematem? Bo na razie nie ma co publikować, jak nie wiemy o czym pisać ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Był dziki zachód, trupy, teraz zimne klimaty. To może coś podwodnego?

Dogsdumpling proponowała. Może ktoś jeszcze dorzuci nieco konkretniejsze wymagania?

Z syrenką?

O matko, mamy pisać o syrenkach? ;D

 

No dobrze, Morgiano, drabble czy szort?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ok. Niech będzie. A co wolisz? :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

No co? Nikt nie mówił, że ma być łatwo :DDDD

Opublikowałam, jeśli powinnam coś dodać itp. to mówicie, bo wszystko na szybko robię, urwanie łba mam ;<

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

W przedmowie przydałaby się informacja do kiedy głosowanie.

Mam podać 22.00 czy 14.30 (godzina publikacji)?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Morgiano, niech będzie drabble, będzie trudniej!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

@Naz

A jak sobie jaśnie Królowa Śniegu życzy.

Uczestnicy: Joseheim i Morgiana

Forma: Drabble

Temat: Pod wodą i z syrenką

Termin: Może być środa? 30.05.2017 godzina 22

Termin Głosowania: Niedziela 4.06.2017 godzina 22.00

 

Pasuję Jose?

Sorry, ale nie miałam czasu wcześniej. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Jasne ; ) Super, że zrobiłaś podsumowanie!

 

No, to teraz do dzieła. Szkoda tylko, że na razie pomysłu brak...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mam to samo, ale może mnie oświeci.  ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

No dobra, przyszła kryska na matyska... 

Niniejszym ogłaszam, że zakładam swoje lateksowe wdzianko i staję w szranki.

 

Żądam satysfakcji! (dziwnie to brzmi, gdy jestem w lateksie, no ale trudno :P).

 

Zgłaszam się jako awanturniczka!

Już masz plusa za lateks :P . Spróbuj teraz nie wygrać.

A dziękuję dziękuję, chociaż przy takiej wilgotności nie jest to najwygodniejszy strój do zakładania ;) Będę się starać ze wszystkich sił :)

Poświęcenie dla dobra sztuki, to się nazywa postawa.

Życzę godnego przeciwnika.

A tak na marginesie, lateks to całkiem wdzięczny temat pojedynku ;-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Popieram! Zacny temat! ;D

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Fakt. Ja, pozostając w podobnych klimatach, pomyślałem o superbohater(k)ach :P

Hmm, miałam nadzieję, że zgłosi się jakiś mężny awanturnik (wymowne spojrzenie w stronę Hrabiego), ale skoro takowych brak, zgłaszam się JA! Iluzjo, przyjmuję wyzwanie.

 

Jak dla mnie mogą być superbohaterowie i lateks :) Co do formy jestem za drabblem.

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

To nie obijać się, tylko do roboty :D

 

Uff! Wreszcie :) Dziękuję, dogsdumpling, w końcu wyskoczę z lateksu (po walce oczywiście, nie przed

:P)

 

Wyrobisz się z pisaniem do niedzieli?

Proponuję tak:

 

Uczestnicy: Iluzja i dogsdumpling

Forma: Drabble

Temat: Superbohaterowie i lateks

Termin: Niedziela, 11.06.2017, g. 22:00

Termin Głosowania: Czwartek 15.06.2017 godzina 22.00

 

Ale jestem elastyczna jak Elastyna, więc jak coś nie pasi, to mogę się dostosować :)

 

P.S. Bailout – cudna grafika, cudna! Strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o temat.

Termin pasuje. Idę szukać lateksu w szafie :P

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Powodzenia! ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No i wychodzi, że najbardziej wojownicze na tym portalu są baby. ;-)

Babska logika rządzi!

Oj tam, oj tam... ;P

Ja myślę, że lateks mógł zadziałać onieśmielająco na męską część portalowiczów ;)

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Nie wiem jakimi ścieżkami Wasze umysły podążają, bo już Iluzja wcześniej wysuwała taką tezę. Powiem tylko tyle, że może ja się nie znam na facetach (w sumie mam prawo :P ), ale na mnie zadziałał wręcz odwrotnie. Tyle, że nie będę się co chwila pchał do nowego pojedynku. Wystarczająco tu zdolnych, gniewnych, więc niech się wykazują :).

Aluzja Iluzji jakoś mi umknęła :P Widocznie magiczna moc lateksu nie działa na zdolnych i gniewnych. Iluzja prawie się zaparzyła w swoim wdzianku ;-)

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Cytuję:

“Też przypominam, że stygnę, w dodatku żebyście wiedzieli jak się trzeba namęczyć, żeby zrobić siku! A mogłam sobie zainstalować mini-oczyszczalnię jak Iron Man... A tak na serio, to wiedziałam, że babka w lateksie wszystkich wystraszy, muahaha! Czy to się liczy jako wygrana przez walkowera?”

Skądżeś Bailocie taki zacny cytat wytrzasnął? Bo żem zlokalizować nie mogę.

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

W czeluściach pieczary Shoutboksem zwanej.

To nic dziwnego, że mi umknęło :P

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Uprzejmie donoszę, iż pojedynek właśnie się zaczął!

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Hmm, miałam nadzieję, że zgłosi się jakiś mężny awanturnik (wymowne spojrzenie w stronę Hrabiego), ale skoro takowych brak, zgłaszam się JA!

Nie zaglądałem tu, a widzę, że do Morgiany przyłączyła się dogsdumpling, no proszę...

 

Zastanawia mnie tylko jedno – skąd, jakby nie patrzeć naiwna, myśl, że zgłoszę się do pojedynku?

Przecież na pojedynki się WYZYWA!

 

A na portalu, z tego co widzę, same tchórze – nikt się dotychczas nie odważył, hłe hłe hłe. :D

 

Dobra, idę poznęcać się nad drabble’ami dziewczyn, a potem wyślę jakieś relikwie ;P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

*Szast-prast* jak możesz :P Wiem, że z nas obu ponętne dziewoje, ale ja to nie Morgiana, a Morgiana to nie ja ;)

 

No i na pojedynek można wyzwać, ale można też czekać na chętnego.

Mam nadzieję, że nasze drabble przypadną Ci do gustu :)

Count, 

można zostać wyzwanym, ale można też samemu wyzwać! Nie trzeba się od razu zgłaszać. I kto tu tchórzy? :P

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Cna dogsdumpling!

Dobre sobie... Insynuujesz, że mam przelewać mą błękitną jak nieboskłon krew z czyjąś... czerwoną?!

 

Najpierw proszę podać herb i siedzibę, być może wtedy znajdziemy pole do dyskusji... albo i czego innego ;)

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Ja nie insynuuję, mówię wprost, mości Hrabio! A fioletowy to całkiem ładny kolor jest...

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Słowa słowami, ale faktem pozostaje, że nadal nikt mnie nie wyzwał! Nic w tym zresztą dziwnego, skoro przed mym majestatem wszyscy myślą ino o tym, by skłonić usłużnie głowę... Sięgnięcie po broń? O nie! To zbyt wiele dla lękliwego ludu ;D

 

Ratunku! Proszę, pomóżcie! Mówię wprost, mości Hrabio! Nie znęcaj się nad moim drabblem!

Tak właśnie pisała dogsdumpling. Czy ktoś pomoże damie w opresji?! Znajdzie się śmiałek?!

Hłe, hłe, hłe, niemożliwe to, moja droga! ;D

 

 

Iluzjo – nie pomyliłem Was, po prostu nawiązywałem do pojedynku między Mor a Jose, gdzie pojawiły się takie właśnie nieśmiałe słowa ;D

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Bo ja wiem, czy nieśmiałe. Zanadto śmiałe, raczej ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Count,

???

 

Czyżbyś sugerował, że dama w lateksie potrzebuje ratunku?

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Na Srygława i Twaroga!

Bogi wszelakie na świadków bierę, iże jakom Mściwuj z Targoniowa, jeno wdzięki mej połowicy nadobnej milsze mi są, niźli prospectus skrócenia ostrego, hrabiowskiego języka, żelazem zimnym, acz na krew błekitną łasym!

Atoli jam na udeptanej ziemi juże stawał, zmilczę przeto i zdzierżę, inszym mocarzom ustępując.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Sama bym wyzwała tego awanturnika, ale dopiero co w jednym pojedynku brałam udział. Kurz po nim jeszcze nie osiadł... :P

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ja jeszcze się pojedynkować nie skończyłam, a też mam ochotę pozostać w lateksie i złoić Hrabiemu dupsko ;P

Dobra. Kto chce na solo? 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Na solo ze mną to Ty jesteś trochę za cienki w piórze, Akanirku, ale może jak znajdziesz sobie jakiegoś kolegę, to  we dwóch dacie radę? :D

Zresztą, napinka pod murami mego grodu niewiele da – wciąż próżno szukać nieulękłego, który zdecydowałby się mnie wyzwać :D

 

 

Thargone:

Waćpan to wpierw zimnym piwem i soczystym mięsiwem rany zalecz, bo nie lza tak wśród chamstwa  z członkami drżącemi paradować, a nadto na udeptaną ziemię występować.

 

Uch, a wśród niewiast tyle agresji...

złoić Hrabiemu dupsko ;P

...i taki nieparlamentarny język... Wstydziłabyś się, Iluzjo :(

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Wyzywam cię. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

No proszę, czyli jednak na portalu są jeszcze mężne dusze! ;D

Cóż mogę odpowiedzieć?

Przyjmuję.

 

Jaką broń preferujesz? Drabbleostrza, szorty z tłumikiem czy wierszobomby?

 

A temat, proponuję, by wybrał ktoś niezależny ;)

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

A od czego chcesz przegrać? XD

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Nie sądzicie, że fajnie byłoby dodać tag “Pojedynki” jak przy konkursie?

Zawsze można by otagować teksty biorące udział i jeśli ktoś by chciał zobaczyć, jak wyglądały wcześniejsze pojedynki, to istnieje możliwość powrotu do nich.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Sądzimy.

Akanirku – ja mógłbym położyć Cię choćby jednym zdaniem, dlatego, po dżentelmeńsku, zdecydowałem się ustąpić w wyborze... ;)

 

Myślę, że porażka od drabble byłaby dla Ciebie najbardziej hańbiąca. W końcu byłby to pierwszy, jaki  w życiu napiszę :P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

To niech będzie jedno zdanie. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Serio?

Jedno zdanie albo bywa przesadnie rozbudowane albo... nie robi wrażenia, ale skoro chcesz, to masz.

 

To jeszcze tematyka. Najlepiej, by zdecydował ktoś, kto jest na mnie cięty – wtedy Akanir będzie miał nieco większe szanse ;D

 

...choć i tak przegra :P

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Oo, jedno zdanie brzmi szalenie interesująco :) Ciekawe czy zaprezentujecie coś na miarę Hemingweyowskich dziecięcych butików na sprzedaż :)

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci - J.Kaczmarski

Wasza wola chłopaki, ale przemyślcie to jeszcze, bo obawiam się, że w jednym zdaniu nie rozwiniecie wystarczająco skrzydeł, a i oceny będą pewnie bardziej subiektywne. Nie wspominając o tym, że zdanie może liczyć słów zarówno kilka jak kilkadziesiąt i weź to człowieku porównaj. Jeśli już się na to zdecydujecie, to niech to może będą przynajmniej zdania o takiej samej ilości słów.

Morgiano – super pomysł :)

 

Panowie – zgadzam się z Bailoutem. Jedno zdanie może sprawi frajdę wymyślającym, ale my, publiczność, pragniemy nieco dłuższego pojedynku (no dobra, mówię w swoim imieniu, ja, Iluzja, chciałabym dłuższej formy niż jedno zdanie). Przemyślcie sprawę raz jeszcze, wiem, że honor, ambicja, itepe, itede, ale może jednak drabelek były lepszy? Zresztą jak tam sobie chcecie :)

 

Hrabio – wybacz mój nieparlamentarny język, ale ostatnio zrobiłam się jakaś agresywna. Miałam na myśli to, że, wciąż będąc odzianą w lateks, miałam ochotę wymierzyć parę klapsów w Twoje jaśniewielmożnohrabiowe, błękitnokrwiste pośladki. Ale to tylko po Twojej prowokacji, gdyby nie ona, to bym się wcale nie rwała do pojedynku. 

 

Na szczęście godny przeciwnik już się znalazł, więc kto inny kogo innego będzie klepał po czym innym :)

Jednozdaniowy drabble/dribble?

Temat – skórzana sofa.

 

Aha:

Waćpan to wpierw zimnym piwem i soczystym mięsiwem rany zalecz, bo nie lza tak wśród chamstwa z członkami drżącemi paradować, a nadto na udeptaną ziemię występować

Wielmożny, acz w zapalczywości swej miarę szlachetności przelewający, Hrabio!

Zapewniam waszmości, iż żaden członek mój – zajedno, parzysty lubo nieparzysty – drżeć we zwyczaju nie ma, niezależnie od cyrkumstancyj. Atoli prawyś – piwo i mięsiwo zawżdy dobrze robi na troski wszelakie 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Jednozdaniowy dribble brzmi nad wyraz interesująco :D

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

Podrzućcie mi odnośniki do dotychczasowych pojedynków.

Dobra robota! Dzięki.

Jednozdaniowy drabble/dribble?

Temat – skórzana sofa.

Jednozdaniowy dribble brzmi nad wyraz interesująco :D

 

Czyli co – jednozdaniowy dribble o skórzanej sofie?

Przyjmuję. A Ty, Akanirze?

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Co to jest dribble? 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Dribble to 50 słów, tak jak drabble to 100 słów ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To nie.

Albo jedno zdanie, albo dribble. Albo szort, jeśli publiczność żąda czegoś bardziej spektakularnego. 

Temat może być. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Propsy za zwięzłość i lakoniczność wypowiedzi, Akanir :D

Skórzana sofa? Od razu przypomniał mi się pewien mem:

 

 

A nie możecie tak tradycyjnie, w drabblu się zmierzyć? :)

Uuu, czyżby strach obleciał, Akanirze? :P

 

Ja już napisałem, ale możemy zmienić warunki...

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Count, weź nie przeginaj, bo wychodzisz na stękającego jednozdaniowego marudę. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Tak bajdełej, apropodefakto i wogle, to jak już jesteśmy przy modyfikacjach, mam pomysł na inny wariant pojedynków.

Mianowicie, obaj rywale/rywalki piszą jeden tekst, naprzemiennie po jednym lub kilka zdań. Zadaniem jest: a) napisanie jak najlepszego fragmentu, b) maksymalne utrudnienie konkurentowi kontynuacji. Dalej standardowo – głosowanie, kto lepiej wywiązał się z zadania.

Wypowiedzcie się, co o tym sądzicie :P.

Nie bardzo do mnie przemawia ta koncepcja. Uczy podkładania sobie nóg, a nie współpracy. Nikomu nie zależy na tekście interesującym dla czytelników. No i jak głosować – “najbardziej spodobał mi się szósty akapit, bo było w nim fajne słowo, a najlepsza świnia jest podłożona w trzecim akapicie od końca”?

Babska logika rządzi!

A obecny format uczy współpracy? Jak dla mnie, mój wariant może przede wszystkim nauczyć wyplątywania się z kłopotów, w które czasem sam autor potrafi się wpakować. Naprzemienne teksty byłyby wyraźnie oznaczone, kolorem czy kursywą, zresztą uczestnicy mogą mieć tymczasowe battle nicki. Głosujesz na całokształt danej osoby, nie widzę problemu, żeby jednego pochwalić za fajne zdanie, a drugiego za pułapkę, w dowolnych konfiguracjach. Jest to luźny pomysł, jeśli wszyscy stwierdzą, że jest “be”, idzie do kosza i nikt płakać nie będzie.

Ale to zakłada, że musiałabym się bardziej “wczytywać” w tekst, no i niewygodnie by się czytało, jak co drugie zdanie byłoby napisane inaczej. To mnie by się pewnie nie chciało :(

Bailout – to brzmi jak coś, co byłoby bardzo kiepskie do poczytania.

Jeśli znajdzie się dwójka, która zechce wykorzystać sposób zaproponowany przez Bailouta, nie widzę przeszkód. Jednakowoż ten pomysł wprowadzony na stałe, widzi mi się raczej niespecjalnie, albowiem, tak jak Finkla, przewiduję trudności w ocenie dzieła.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Marudę,  MORelowowłosa MORtadelo? ;(

 

Spokojnie, to tylko niewinna prowokacja :)

Jak warunki będę ustalone i zaaprobowane przez Akanira, to podziałamy!

 

Baliout – obecny format nie uczy współpracy, ale w końcu nie taka rola pojedynków. Twój pomysł chyba za bardzo angażuje uczestników – musieliby zgrać się i tworzyć jednocześnie, tak by tekst powstawał choć trochę płynnie... No i byłby słaby :/

Ale chętni mogą spróbować i zobaczyć, co z tego wyjdzie :)

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Okej, to zmieniam kategorię na “eksperyment do przetestowania w przyszłości” ;)

Bailout, dawaj z tym na betę, spróbować nie zaszkodzi :)

Ale, że jak, my oba?

Berylu, i co z tym tagiem? ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

A mnie ten pomysł Bailouta zainteresował. Co prawda jako uczestniczka jednej z edycji “opowieści w odcinkach” trudno mi nie przewidzieć rezultatu, zwłaszcza w przypadku, gdy uczestnicy podstawiają sobie nogi...

Ale w sumie – gdyby odbiorcy pozytywnie oceniali też fakt, że uczestnicy starają się nie popadać w dokuczliwy absurd, to może mogłoby wyjść coś nie do końca straszliwego. :)

Spoko, cykniemy z Funem mały sparing i sami ocenicie czy ma to ręce i macki. Wesoło będzie na pewno.

Wątpię, żeby dało się to komukolwiek pokazać :D 

No, ale załóż wątek na becie, zaproś mnie i przekonamy się, że to słaby pomysł. Trudno mi sobie wyobrazić, jak to w ogóle będzie wyglądać. 

Guten Tag, jak mawiają na zachodzie, czyli po naszemu – otagowane na eleganckości. Dobra robota!

To jak w końcu? Jedno zdanie z pięćdziesięciu słów? 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Coś czuję, że jeśli zdecydujecie się na jedno zdanie z pięćdziesięciu słów, to tylko wy będziecie się przy tym dobrze bawić... I wtedy Count zobaczy, jaki przyjemny jest pojedynek....

 

Dzięki, Berylu, czuję się usatysfakcjonowana. :P

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Zróbmy to podwójnie, na pełnej. Jedno zdanie do stu słów. I “szort” do 5k znaków. 

Wszyscy będą zadowoleni. 

I zapodajcie drugi temat. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

No dobrze, widzę, że panowie są niezdecydowani niczym kobieta w sklepie odzieżowym, a ja od bardzo dawna nic nie napisałem, to może będzie dobra okazja, by ten stan rzeczy zmienić. Jako awanturnik. Najlepiej taki drabblowy awanturnik.

To ciebie też wyzywam. 

Na dwa fronty, a co. XD

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Też mi przyszło do głowy, że wybierają się na to starcie jak sójka za morze :D. A może zróbcie pierwszy, historyczny trójedynek :P ?

Akanirze, z miłą chęcią, ale po tym, jak załatwicie sprawę z Countem :) Bo coś mi się wydaje, że zanim w ogóle dojdzie do waszego pojedynku, to kilka innych zdąży się już rozstrzygnąć! :D

Ale tu się zrobiło gorąco :)

Ja bym proponowała, żeby Akanir i Hrabia sobie strzelili po drabelku na temat skórzanej sofy (więcej satysfakcji dla czytelników niż z jednego zdania-tasiemca), a beryl, jeśli ma ochotę, to może się dołączyć lub czekać na kolejnego chętnego/chętną.

 

EDIT: beryl, stawiasz mi piwo, stop :P

Hm... A jaki temat szanowny kolega Beryl preferuje? Pytam niezobowiązująco ;)

 

Edit:

Bo te ostatnie lateksy i sofy skórzane... Może coś bardziej abstrakcyjnego ;)

Uczestnik pojedynku chyba nie może sam sobie tematu zaproponować ;)

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

O, jakież niespodziewane zainteresowanie naszym bojem w tym wątku!

Dobrze, może poczekamy jeszcze trochę, a stanie się legendarny niczym Duke Nukem Forever ;)

Tylko szkoda, że od tego czekania ochota mi minęła... Akanirze – napiszę na priv.

 

Beryl – spokojnie, każdy będzie miał okazję zginąć od mego śmiercionośnego drabbleostrza ;D

 

Morgianno – liczę, że akurat Ty nie będziesz miała dla  mnie litości <3

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

No proszę, a liczyłem na jakiś precedens... Boje się, że idąc logiką padających tematów, ludzie rzucą coś o otwieraczu do konserw, a mnie marzy się drabbel  o czymś, z jakąś ideą, przekazem... Może coś o ludzkiej naturze, żeby nie było tylko śmiesznie i dla żartów ;)

Sto słów ma sporo mocy  :)

 

Swoją drogą, siła słów to właśnie niezły pomysł na poważniejszy temat.

No. Słowa, które są w stanie zatrzymać świat w miejscu albo przywrócić człowieka z martwych – dosłownie i w przenośni... Temat daje możliwości.

Na horyzoncie pojawił się nowy Awanturnik. Rokitnik, gdyż takie nosił miano, powoli kroczył w dół łagodnego zbocza. Pot powolnymi strużkami spływał z jego czoła, a ręce trząsły się w rytm wybijany przez ostrogi.

Nie wiedział jeszcze, w co się pakuje... W saloonie dzień drogi wcześniej kupił rewolwer, choć za cholerę nie wiedział, jak go używać. Trzymał tylko nerwowo rękę na kolbie wiedząc, że nawet nie zdąży go w czas wyciągnąć.

Istniała jednak pewna szansa, że nowicjuszowi przypadkiem uda się trafić przeciwnika. Być może, zabłąkana kula dosięgnie wroga szybciej, niż sam padnie na rozgrzany piasek.

Nie był pewny niczego. Mierzył wzrokiem zakręt, za którym mógł spotkać swojego pierwszego rywala. I choć szanse miał marne, szedł dalej. Dla tego “może” gotów był ryzykować...

 

Tym niemożebnie przekombinowanym wstępem chciałbym ogłosić, że jestem gotowy na pojedynek. Będzie to mój pierwszy drabble, ale... Do odważnych świat należy! :)

 

Kogo spotkam za zakrętem?

Jai guru de va!

Spoko, tu dziewięćdziesiąt procent uczestników debiutuje w drabblingu. Tak na moje, przyczajone na wzgórzu traperskie oko, za zakrętem napatoczyłeś się na Beryla :D

Dzień dobry.

Witam...

 

Olaboga! Jak to się tego... gdzie cyngiel, gdzie spłonka, gdzie spust... Cholera! Chyba właśnie władowałem się z nożem na strzelaninę! :D

Jai guru de va!

Ekhem. Ale edytuj komentarze, zamiast dodawać jeden pod drugim! :)

No dobrze, to czekamy na temat.

A przepraszam, jakiś błąd mi się zrobił. Dublery już zniknęły? :)

Zatem czekamy...

Jai guru de va!

Temat zaproponowaliśmy z Blacktomem, ale jeśli wolicie jakiś bardziej wariacki – just say.

Temat świetny! Jeśli strzelec wyborowy Beryl się zgodzi, możemy zaczynać :)

Jai guru de va!

Ach, no rzeczywiście :) Dobra, czemu nie.

Chyba właśnie władowałem się z nożem na strzelaninę! :D

A nawet, rzekłbym, z pistoletem na wodę :)

Precz z sygnaturkami.

Przeciwnicy są jak rodzina – ich się nie wybiera :)

 

Proponuję (tradycyjnie...) drabble. 60 godzin to chyba czas optymalny. Zaokrąglimy do pełnej godziny i będzie... Deadline: sobota 6:00, jeśli mnie rachunki nie mylą. A w takim razie, termin głosowania ustawiamy na poniedziałek 18:00. Tylko kto to będzie publikował? Jakoś mi nieśpieszno...

Bij zabij! :)

Jai guru de va!

W piątek i w sobotę do wieczora najprawdopodobniej nie będzie mnie pod internetem, wolałbym więc czas do niedzieli do wieczora.

Dobra, mi pasuje. Tak sobie rzuciłem termin od chwili “zawarcia” pojedynku. Może być tak: od 12:00 w piątek do północy w niedzielę? Jeśli może, to wtedy głosowanie będzie trwało od 00:00 w poniedziałek (...) do 18:00 we wtorek.

 

A, no i jeśli byś mógł, to opublikuj później naszego starcie. Jak nie, to poproszę Funa albo Blacktoma.

Jai guru de va!

Rocky, jak chcesz coś dopisać, a Twój post jest ostatni, używaj opcji "edytuj". O tym właśnie wspominał wcześniej Twój przeciwnik. Swoją drogą, nieźle to brzmi – pojedynek Rocky vs Berry :D

Dla świętego spokoju tak też zrobię :)

I tak, brzmi to ciekawie :D

Jai guru de va!

Tak, właśnie o to mi chodziło. Dzięki, Bailout.

 

Rokitniku – opublikuję.

Dobra, to piszę posta, jak regulamin nakazuje:

 

Beryl versus Rokitnik

 

Temat: “Siła słów”

Forma: Drabble – 100 słów

Czas na napisanie: od 12:00 16.06.2017 do 23:59 18.06.2017

Czas na ocenianie: od 00:01 19.06.2017 do 18:00 21.06.2017

Publikuje: Beryl

Jai guru de va!

Walczymy.

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Siedział w kącie speluny, rzadko się odzywał. Nikt naprawdę nie wiedział, kiedy drzemie, a kiedy uważnie obserwuje bywalców. A obserwował zawsze, nawet kiedy drzemał. Co jakiś czas skinął głową na wyjątkowo nieurodziwą kelnerkę, a ta przynosiła mu zawsze ten sam trunek, zawsze na koszt firmy.

Brudną wodę.

W brudnej szklance.

Ostrze Niezrozumiałego Zakończenia łaknęło krwi. Awanturnik Skoneczny wypatrywał godnego przeciwnika, a delikatne mrowienie w środkowym palcu lewej stopy podpowiadało mu, że jego rywal objawi się już niebawem...

 

EDIT: BTW, może by tak ten wątek przypiąć? Żeby się w tej spelunie znaleźć musiałem [O ZGROZO] użyć wyszukiwarki...

No nieźle.

Ja już z pół wiorsty w górę tematu sugerowałem przypięcie...

Beryl stchórzył, więc możesz być ty. 

Dawaj na solo. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Ostrze Niezrozumiałego Zakończenie powiadasz... A jaki motyw przewodni tego pidżam party, co?

 

Edit:

No proszę. Tłocznawo tutaj...

Myślę, że tradycyjnie masz dobre pomysły i pidżama party jest dobrym motywem

Meh, chciałem, ale żem się spóźnił :/

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

No, Bailout. Nawet moja pokrzywiona wyobraźnia nie dałaby rady w tak dziwnym temacie... Powaga :) Że niby koszule nocne i gaciory w kratę? Nieee...

Nie wiem, ale poem tak – nie było takiej muzy, do której bym po pijaku nie zatańczył i nie ma takiego tematu, na który bym nie skrobnął.

A w temacie bijatyk, to jak dla mnie Akanir powinien ustąpić miejsca na ringu Dżusowi, ale se tam róbcie jak Marysia uważa.

Dżusowi

XD

Zawsze można pojedynkować się o pojedynek ;)

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Dodatkowo zgłaszam się jako szukający guza:

 

Przyszedł, wyszedł, wrócił z flaszką. 

Czeka. 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Nie widzę powodu, żeby przypinać ten temat.

Jest na tyle uczęszczany, że łatwo go odnaleźć po kliknięciu w Start → Komentarze ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czyli, że co? Trzech kontenstanów? Blacktom, Akanir i soku? Mam wybierać, czy mierzyć się z każdym z osobna? Czy może w ogóle na zasadach Free For All wrzucamy 4 drabble, które walczą każdy na każdego?

A może się podzielimy na dwie drużyny w takim razie i każda pisze po szorcie?

No nieźle.

Ja to myślałem o solówce – jeden na jednego za szkołą, jak za dobrych czasów w podstawówce ;)

Byle tylko temat ciekawy. Nie jestem tak elastyczny jak Bailout i pidżama party to nie mój klimat imprezowy nawet jak sobie wleję :)

 

Ale macie problema... Urządźcie turniej. Finaliści powalczą o pierwsze i drugie miejsce, reszta o trzecie i czwarte. Przy czym finał i walka o trzecie i czwarte byłaby na ten sam temat, ale inny niż poprzednie pojedynki (Czy to jest jasne? Już sam się zamotałem :D)

F.S

Kwadrodynek też miałby swój urok...

Babska logika rządzi!

Przepraszam, ale wg regulaminu są to wtedy kwadrogrzmoty.

Bijemy się czy nie? 

Wszyscy kiedyś spotkamy się pod jakimś memem.

Ja się mogę bić. Ogólnie to nawet jestem za takim wesołym kwadracikiem :)

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Czemu nie można powyżej 5000?

Bo przy dłuższych trudniej będzie znaleźć wielu sędziów.

Babska logika rządzi!

Odkurzam wątek i wyzywam Vemanitusa na pojedynek na drabble. Szczegóły później, oczywiście jeśli wyzwany wyzwanie przyjmie  :-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Oczywiście przyjmuję, proszę tylko dać mi trochę czasu na zorientowanie się, o co tutaj chodzi ;D

Mam nieodparte wrażenie, że w 2 dni po rejestracji tutaj stracę godność, no ale mówi się trudno ;)

Verman

Temat: Już kiedyś był konkurs z drablami medycznymi. Może teraz o lekarzach?

Babska logika rządzi!

Mam nieodparte wrażenie, że w 2 dni po rejestracji tutaj stracę godność... – I proszę nie zapominać o dziewictwie publikacyjnym. Cóż, zawsze jest jakiś pierwszy raz. :)

Nie będzie bolało źle, to tylko małe drabble. ;)

Sith Happens!

Powiem szczerze, że najpierw musiałem sprawdzić w ogóle co to są drabble :D

Zgadzam się, Zalth, stracić dziewictwo w 100 słów, brzmi jak marzenie :D

Przywilej wyboru broni oddaję thargone’owi, jako inicjatorowi tego pojedynku ;)

Verman

Ależ, godność można utracić tylko wyzwanie ignorując :-)

A zabawa jest prosta. Piszemy utwór zwany drabblem, który musi składać się ni mniej ni więcej a stu słów. Tematyka oraz termin publikacji zostają określone przez innych użytkowników, powiedzmy – sekundantów. Przed upływem terminu przesyłasz mi na priv (albo ja tobie, wszystko jedno) swój drabble i wtedy publikuję obydwa. Nie pdpisujemy się, żeby nie było wiadomo, kto jest autorem. A potem publiczność głosuje. Wygrany okrywa się wieczną chałwą, przegrany umiera w męczarniach. I w biedzie.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

A bieda dokuczy i rozumu nauczy, więc już się nie boję ;D

Sekundanci rozumiem zwerbują się sami? :)

Verman

Sekundanci, gdy się zwerbują, ustalą temat. Padła już propozycja – lekarze.

Co do terminu, myślę, że dwa dni wystarczą. Wyślij mi do czwartku, do północy swój tekst, a ja opublikuję obydwa.

Możemy poczekać jeszcze na inne propozycje tematu, jeśli się nie pojawią to zostajemy przy szoro pojętym temacie lekarzy.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ok, ugadane ;D

Verman

Lekarze brzmi O.K. i w temacie.

Sith Happens!

Lekarze brzmi bardzo OK. Ewentualnie lekarze-farmaceuci ; )

Ale nie komplikujmy. Niech będzie lekarze kropka. Lekarze. Taa... Lekarze. Ew. lekarz...

Dr Dowszystky może, w ramach radosnego wolontariatu, być sekundantem posiłkowym ; )

...always look on the bright side of life ; )

Okej, wszystko gotowe. Sorki, że tak długo, ale na komórce nie działa mi "kopiuj – wklej" i musiałem wklepywać paluchami...

Publikuję zatem.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Do karczmy wkroczył nowy awanturnik, a jego znak rozpoznawczy układał się w dwie liczby. Usiadł przy stoliku, budząc zainteresowanie bywalców fantastycznej karczmy. Nie miał zwyczaju używać zbyt wielu słów. Wolał je oszczędzać, więc tylko mierzył wzrokiem lokalnych patronów.

– Kto piszę dribbla?!

W lokalu padł strach. Jeszcze nikt nie pojedynkował się na pięćdziesiąt słów. Jak w tak krótkiej formie ułożyć wspaniałą historię? Dla gadatliwych pisarzy brzmiało to jak największe szaleństwo.

Niemniej jak głosiła nikomu nieznana przepowiednia: Ten, kto wygra pojedynek na dribble, ten zostanie tymczasowym lakońskim królem.

Stawką okazała się wieczna chwała, jednak tylko jeden śmiałek mógł być na tyle szybki, a zarazem odważny, by przyjąć tak niedorzeczne wyzwanie.

Tymczasowy lakoński król

Bailout, mający w drabblach nigdy nieprzerwany winning streak, w postaci jednej potyczki, ani myślał na razie pchać się w nową awanturę. Chętnie za to na mordobicie popatrzy. Zastanawiał się tylko: “Kto to, do cholery, jest Pisza i czy warto ją dribblać?”

Także P.P. Wermanowiczowi niezbyt uśmiechało się stawać w szranki z nowym przeciwnikiem, jego aktualny spór dopiero co rozgorzał. Chętnie zaś zasiadłby na widowni jako obserwator i skromnej osoby krytyk. Mruknął tylko do siebie pod nosem:

– Tym razem niech obejdzie się bez złamań i króliczych bobków. Wszak portal ma charakter intelektualny!

Verman

Finkla, ze swojego miejsca w kącie izby, obserwowała rozwój sytuacji. Miała na koncie już niejednego dribelka, czuła się na siłach nie tylko podnieść rękawicę, ale i wepchnąć ją awanturnikowi w gardło tak głęboko, że aż wyjdzie... Ale nie ekscytowała się zbytnio, wolała, żeby ktoś z młodszych sobie poszalał... Jednak zdawała sobie sprawę, że jeśli nie znajdzie się żaden śmiałek, ktoś będzie musiał bronić honoru bywalców speluny.

Na razie jednak postanowiła dać zapaleńcom czas na rozesłanie wici, pantofli i gołębi oraz przemyślenie sprawy.

Babska logika rządzi!

Awanturnik mierzył wzrokiem karczmę, która bała się odezwać na jego zgłoszenie. Wtedy dostrzegł ją, która prowokowała spojrzeniem. Nie mógł przepuścić tej okazji. Podszedł do niej i wyciągnął wyjątkowo krótkie ostrze.

– Wyzywam Finkla – W spelunie rozległa się wrzawa. Tłum chciał intelektualnej bitki i krwistych metafor.

Młodzian czuł ekscytacje, a zarazem niepokój. Wiedział, że nie mierzył się z byle kim. Droga do tytułu lakońskiego króla nie była łatwa.

– Jaki temat? – zapytał, nie tracąc pewności w głosie. Liczył na uczciwy pojedynek bez nieczystych zagrań. Chciał, aby publicznośc zadecydowała o formie pojedynku.

Tymczasowy lakoński król

Motorek

Sith Happens!

Hej! Miało być uczciwie! Motorek jest męski i w ogóle niefinklowy.

Babska logika rządzi!

Może różowy motorek? Będzie mniej męsko.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ożeż Ty! Nie cierpię różowego!!! Jest pedalski. Mniej męsko, ale jeszcze mniej finklowo.

Babska logika rządzi!

Kurczę, nie wiem jak ufinklowić różowy motorek... 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Och, Finkli zapewne spodoba się logiczny różowy motorek ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A może motorek wykonany z plastikowych części lalek Barbie? :P

No i z Kena. 

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Różowy motorowerek. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Tak, kuchnia, różowy motorek wykonany z plastikowych barbetek, przejeżdżający w samo południe przez westernowe miasteczko.

Zapodajcie, proszę, temat:

  1. neutralny (równie trudny/ ulubiony dla obu stron)
  2. nadający się do rozwinięcia, a nie wydumany gadżet, na który musielibyśmy bez sensu zmarnować połowę słów.

Babska logika rządzi!

Nie to, żeby się upierał przy tym haśle, ale od kiedy motorek to “wydumany gadżet”? Pojęcie jak każde inne.

Sith Happens!

1 września,

dla jednych pierwszy dzień szkoły, dla innych pierwszy dzień wojny.

Termin wrzutki – 1 września pomiędzy godziną piątą rano a dziewiątą, czyli początku wojny i roku szkolnego. Głosowanie do końca weekendu. Pozwoli to spokojnie zakończyć obecny pojedynek i cieszyć się glorią i chwałą zwycięscy przez kilka dni.

Przecież w pojedynkach był temat skórzanej sofy i dzieła w nim zawarte okazały się wyjątkowo dobre. Nie rozumiem, dlaczego motorek miałby być aż tak złym hasłem. Z pewnością napisanie sensownego dribbla na taki temat jest wyzwaniem, jednak nie jest czymś niemożliwym. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, prawda?

No ale jak kobieta się uprze ;)

 

Temat Darcona jest dla mnie OK. Z pewnością jest łatwiejszy i daje szersze pole do popisu. Prywatnie nie potrzebuje tyle czasu na sklecenie piećdziesięciu słów, jednak z publikacją zawsze można się wstrzymać.

Tymczasowy lakoński król

Sam motorek może jeszcze nie jest beznadziejnym hasłem, ale motory to coś, czego nie znam, o czym myślę z niechęcią. Już raz dałam się podpuścić (przy pierwszym pojedynku) na temat totalnie obcy mojej duszy (padło na western) i przerżnęłam, bo klimatu nie było. W ramach uczenia się na błędach tematom odpychającym mówię zdecydowane NIE.

Ale jaki temat zaproponował Darcon; 1 września, szkoła, wojna? Każdy z nich jest do zaakceptowania, tylko niech palcem pokaże.

Babska logika rządzi!

Z tego co rozumiem 1 września jest tematem sam w sobie. Więc to czy piszemy o początku drugiej wojny albo o początku roku szkolnego mieści się w przedstawionym zakresie.

Tymczasowy lakoński król

OK, 1 września.

Kiedy już emocje, pył i drzazgi z połamanej ławy opadły, Finkla spojrzała awanturnikowi prosto w oczy.

– U mnie czy u ciebie, przystojniaczku? – spytała gardłowo. – I schowaj tę wykałaczkę, bo jeszcze się podrapiesz.

Babska logika rządzi!

Finkla versus OneTwo

 

Temat: 1 września

Forma: Dribble – 50 słów

Czas na napisanie: do 23:59 31.08.2017

Czas na ocenianie: od 9:00 1.09.2017 do 23:59 3.09.2017

Publikuje: Finkla

Tymczasowy lakoński król

OK, mogę ja, ale w takim razie zapomnijcie o tej 5-9 rano. Może być niedługo po północy?

Babska logika rządzi!

Jeżeli jest taki problem to ja mogę opublikować tekst o podanej godzinie.

 

Finkla versus OneTwo

 

Temat: 1 września

Forma: Dribble – 50 słów

Czas na napisanie: do 23:59 31.08.2017

Czas na ocenianie: od 9:00 1.09.2017 do 23:59 3.09.2017

Publikuje: OneTwo

Tymczasowy lakoński król

No to możesz czynić honory. :-)

Babska logika rządzi!

Bardzo ładnie:) Tatuś będzie kibicował:)

Jeszcze pyły aktualnej wojny nie mają zamiaru opaść, a już kolejna jatka się szykuje. Trudne czasy nadeszły, acz ekscytujące.

Verman

Pojedynek P.P. Wermanowicz versus A.S. Thargonstein oficjalnie zakończony.

Jednopunktowym zwycięstwem tego pierwszego.

Zatem, nie pozostaje mi nic innego, niż:

 

Szanowny profesor P.P. Wermanowicz zwyciężył w uczciwej walce, stosując siłę słusznych argumentów, oraz  słuszny argument siły.

Oznajmiam przeto, co następuje:

Ja, doktor Alfons Szuwarez Thargonstein, jestem szuja, kanalia, hochsztapler, opój, gwałtownik oraz ogólnie łotr spod ciemnej gwiazdy, a moja praca naukowa nie jest warta funta kłaków. Zawiścią kierowany, niecnie nastawałem na dobre imię cenionego przez cały naukowy świat, profesora P.P. Wermanowicza, oraz jego znakomitej małżonki, szczególnie niegodziwie dybiąc na cnotę  cześć tejże.

Za co przed całą naukową społecznością, szczerze i serdecznie przepraszam.

Niniejszym, żegnam.

Idę rozkopać kilka grobów i zrobić sobie potwora. Nie ma nic lepszego na weltschmerz.

 

Z poważaniem

doktor Alfons Szuwarez Thargonstein

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ale szły łeb w łeb ;)

Gratulacje :)

Thargone, dramatyzujecie. :)

Sith Happens!

Nie mogąc zmrużyć oka przed ostatnie trzy dni, obserwowałem rozprawę jaka toczyła się nad głową moją i szanownego doktora A.S. Thargonsteina, zacnego człowieka i jeszcze zacniejszego rywala.

Mimo, iż wciąż uważam, że z szanownego jegomościa doktor jest żaden, zaimponował mi on jako człowiek honoru obyty z literaturą medyczną. Myślę, że w przyszłości moglibyśmy wymienić się kilkoma ciekawymi pozycjami.

Jednocześnie ubolewam nad losem swoim i swojej małżonki, która uznała, iż drabble mojego autorstwa są jakości miernej, by nie powiedzieć podłej, i związek nasz zdaje się usychać.

Pragnę także zauważyć niewielką różnicę w głosach, która zadecydowała o moim zwycięstwie. Ja demokratą nie jestem, ale zdaje się, że doktor Thargonstein już tak, sam więc padł ofiarą oddania władzy w ręce ludu. Ponawiam zatem moje zaproszenie do Petersburga, by dostrzec uroki kraju rządzonego mocną ręką cara – w ramach leczenia weltschmerzu.

 

Z podziękowaniami za wspaniały pojedynek i nawet wspanialsze emocje

profesor P.P. Wermanowicz

Verman

Podnoszę szpadel do góry (bo sztyletem tego nazwać nie można) i czekam na przeciwnika. Tak na dobry początek po urlopie. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Skoro Mytrix wywołał do tablicy, to czas odświeżyć ten wątek.

 

Mytriksie, drabble czy dribble?

 

I niech ktoś zaproponuje jakiś temat. Tylko miejcie litość, błagam!

 

EDIT: No i może ktoś zechce z Morgianą ten tego? ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Chyba nikt nie chce z Morgianą ten tego... ;<

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ja mogę :)

Byłabym zazdrosna, gdyby nie to, że sama poruszyłam ten temat ;D

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Patrzcie tylko na nią! :P

Mytrixa w obroty bierze i się o zdanie Beryla nie pyta... ;)

 

Także fajnie, że po ponad miesiącu znalazł się jakiś chętny. A my co piszemy drabble, czy coś innego? I oczywiście też potrzebujemy tematu.

 

 

A dla Was mam propozycje, może skusicie się na któryś z tematów “dzieciństwo”, “las” lub “lustro”? Oczywiście wybierzcie sobie jeden. Myślę, że dają dużą swobodę. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ooo o! W takim razie joseheim może drabble – dzieciństwo? (Akurat rozpoczynam przygodę z chustonoszeniem widząc jaką to sprawia żonie radochę)

Morgiano wybacz, że nie przyuważyłem, że oczekujesz na przeciwnika :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

To może Wy z Berylem dla odmiany o starości/ wieku dojrzałym/ dużym zużyciu procesorów pod wpływem czasu...? ;-)

Babska logika rządzi!

Ok, przyjmuję. Dajmy sobie czas na napisanie do końca weekendu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobry pomysł, Finklo :)

Popieram pomysł Finkli.

Jose, do końca weekendu jest super, opublikujemy w poniedziałek. :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Absolutnie nie popieram tematu Finkli (chociaż raz), co młodzi wiedzą o starości??? Bez sensu taki temat. Jeśli miałbym już pozostać w tym “universum” to zalecam, nie, wymagam! POCZĘCIE i to jest temat dla młodych, a jakie pole możliwości, czułości i kontrowersyjności...

Wybaczam Ci Finklo tą starość, bo pisałaś późnym wieczorem i byłaś zmęczona.

To na czym stanęło? :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Czekamy na odpowiedź Finkli.

Ależ co ja mam do gadania? Zaproponowałam temat starość (obejmujący również AI i inne takie, żeby nie odcinać Was od SF). Darcon rzucił innym tematem. Pojedynkowicze wybierają, co im bardziej leży.

Babska logika rządzi!

Berylu, wybór należy do Ciebie, ja się dostosuję.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Podejście Darcona niespecjalnie mnie przekonuje. Jakbyśmy mieli pisać tylko o tym, co sami przeżyliśmy, to literatura nie byłaby popularną rozrywką. Inna sprawa: jakby tematem było poczęcie, to pewnie nie oparłbym się pokusie napisania drabbla na poziomie tego tutaj. Poza tym podoba mi się dopasowanie tematów dwóch pojedynków.

Podsumowując: “starość” mi się podoba.

Nawet młodzi mogą wiele wiedzieć o starości :) Podobnie jak mężczyźni mogą stworzyć wiarygodna postać kobiecą i na odwrót...

Wiedzieć, a być wiarygodnym to dwie różne sprawy. Działajcie, działajcie, chętnie zobaczę co też wiecie o starości.

Czyżbyśmy byli świadkami starczego zrzędzenia? :)

Dobra niech będzie starość i może szort dla odmiany do 5 tys znaków? Na napisanie czas do 22.10? Rozruszamy trochę pióro Beryla. ;>

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

O, na szorta to się ewentualnie mogę zgodzić. Rozjechać taki tekst już można, przecie nie można napisać dłuższego komentarza, niż sam drabble, więc byłbym ograniczony.

Hahah, Draconie, przewidujesz użycie czołgu?

@Jose – mój drabble już na papierze :-)

@Finkla – możemy rewanż w przyszłym tygodniu zorganicować :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

mój drabble już na papierze :-)… Ale że ręcznie napisany? Może piórem feniksa jeszcze? surprise

Sith Happens!

Jezu, a ja jeszcze nawet pomysłu dobrego nie mam...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak Zalth, ręcznie najpierw nabazgrany i cały pokreślony, następnie przepisany na nową kartkę :D Poleży przeklikam go do roboczych i będę się głowił co jest nie tak!

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Dobra, jak skończycie bawić się z Jose, to możemy pyknąć rewanż. Ale na razie skoncentruj się na jednym froncie. ;-)

Babska logika rządzi!

Jestem Dżentelmenem, nie lecę na dwa fronty :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

A Beryl z Morgiem ile w końcu piszą?

Berylu, jak nie chcesz szorta, to się zlituje i może być drabble. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Nie! Muszę przyznać, że nieźle to sobie wymyśliłaś, ale przyjmę to wyzwanie :) Może pójdzie mi na zdrowie.

W takim razie szort do 5 tysięcy, czas do 22 października. Temat: starość.

Piszemy :)

Brawa za szorta dla tych państwa!

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Brawo! Już nie mogę się doczekać tekstów.

Z pośpiechu odwaliłam fuszerę. By formalnościom stało się zadość...

 

Pojedynek Joseheim vs Mytrix (alfabetycznie, żeby nie było)

Temat: dzieciństwo

Forma + limit znaków / słów: drabble

Czas na napisanie: 15 października 23:59

Czas na rozstrzygnięcie o wyniku pojedynku przez głosowanie: 18 października, godz 7:58

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jak Ci idzie, Berylu? :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Doskonale, już prawie mam pomysł :P

Czyli tak jak u mnie. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

No to idziemy łeb w łeb :)

Finklo, to jak tam będzie z tym rewanżem? Bo Jose rozjechała mój przekombinowany drabble czołgiem jasnego przekazu. :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

OK. Drabble, jak sądzę (zachowajmy co się da z pierwszego pojedynku). Tylko ktoś musi nam zapodać dobry temat.

Babska logika rządzi!

A jaki jest dobry?

 

Ja proponuję coś na czasie – jesień.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobry to taki, który byłby sprawiedliwy (jeśli jedna strona kończyła polibudę, a druga anglistykę, to Szekspir ani prąd elektryczny się nie nadają) i pozostawia odrobinę miejsca na własne pomysły.

Jesień może być.

Babska logika rządzi!

Nie skończyłem anglistyki, tylko pierwszy rok zaliczyłem :D może być jesień :-) Czy coś precyzyjniejszego?

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Nie! Poprzednio pisałam o pierwszym września i na razie mi wystarczy precyzjonizmów. ;-)

Babska logika rządzi!

Jesień na Marsie. To by było wyzwanie... 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

thargone...

Ok Finklo :-) tylko powiedz mi, jesień rozumiana jako pora roku? Nie np. jesień średniowiecza? ^^

A na napisanie ile, do piątku? (Chyba, że pokończymy wcześniej?)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

OK, może być do piątku. Nie mam nic przeciwko szeroko pojmowanej jesieni. I niech publiczność decyduje, czy wystarczająco na temat. :-)

Babska logika rządzi!

OK! W sumie to już napisałem jeden z dwóch pomysłów, napiszę drugi i będę się głowić, który lepszy :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Wydawało się, że był tu od zawsze. Z dala od okien i paleniska, w najmroczniejszym kącie karczmy jego czarny płaszcz zlewał się z tłem. Jedynie jasny kufel, regularnie wędrując pod kaptur, świadczył o tym, że to żywa istota, a nie złudzenie wywołane grą światła. Musiał być świadkiem wszelkich karczemnych burd i awantur, ale dotąd nie wychodził z cienia. Dotąd...

Wstał, a w gwarnym zwykle lokalu nagle zapanowała cisza. Gdy sięgał za połę płaszcza, niektórym wyobraźnia serwowała już obraz kosy, windując wnętrzności pod gardło. Jednak zamiast ostrza w ręku pojawiło się pióro.

– Czas się zabawić – rzekł, opuszczając kaptur.

W karczmie pod Nowym Fantastą pojawił się kolejny awanturnik, choć tak naprawdę był tam już od dawna.

Ocho! dawno nikt już nie przestrzega zasad z pierwszego posta (bynajmniej nie wszystkich). Fajnie Unfall, że się zjawiłeś, chętnych do bitki na pióra na pewno nie zabraknie!

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

<Ech, wreszcie trochę narracji :)>

 

Karczmarz Bailout widząc, że kroi się jakieś urozmaicenie nudnego wieczoru postanowił dodatkowo ożywić towarzystwo, wołając:

– Kolejka na koszt Ojca Predatora dla wszystkich!

Dawno piórem nie fechtowałem, więc pewnie będę łatwym przeciwnikiem ;)

Iluzja dopijała właśnie drinka, gdy znajomy nieznajomy zaczął wywijać piórem, rozochocony i najwyraźniej skory do bitki. Uśmiechnęła się pod nosem i już chciała się odezwać, ale postanowiła zaczekać, czy ktoś nie podejmie wyzwania. Zwłaszcza, że na stole pojawiła się darmowa kolejka od karczmarza Bailouta ;)

 

Jeśli nie pojawi się nikt odważny, to z chęcią się z Tobą zmierzę, Unfallu. 

Na razie więc nie jestem awanturniczką, ale hmm... pre-awanturniczką ;)

 

 

Iluzjo, jeśli tak się sprawy potoczą, że innych śmiałków zabraknie, będzie mi niezmiernie miło skrzyżować z Tobą pióra.

:) 

 

To zaczekajmy do wieczora. Dajmy szansę innym bywalcom karczmy Pod Nowym Fantastą (swoją drogą nazwa brzmi jak dobry tytuł na grafomanię :P).

Cisza. Nikt nie chce.

Ja jestem uwikłany w bój z Finklą a beryl z Morgianą :) Ale tak naprawdę wszyscy chcą zobaczyć Iluzję vs Unfall :-)

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Ja jestem uwikłany w bój z Finklą a beryl z Morgianą :) Ale tak naprawdę wszyscy chcą zobaczyć Iluzję vs Unfall :-)

yesyesyes

:>

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Coś w tym jest. To może być EPISCHER UNFALL DER ILLUSION :D

A będzie komu wymyślić temat? :)

A nie powinno być Halloween z urzędu :P ?

Z urzędu to przychodzą mandaty za złe parkowanie!

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

No właśnie mam trzy do zapłacenia, każdy po 15 Euro, za prędkość. Każdy z innego miasta. Żeby chociaż załączone zdjęcia były fajne, to bym zbierał jak pocztówki.

Z braku laku Halloween może być :D Chociaż temat niby wydaje się łatwy, to paradoksalnie wcale nie jest :P

Chyba że jeszcze ktoś coś podrzuci :P

 

Unfallu – ależ z Ciebie Struś Pędziwiatr... bip bip!

Nie taki pędziwiatr. Takie małe mandaty to są za przekroczenie o 7-8 km/h.

 

To jeszcze zostało uzgodnić formę i terminy.  

Hmm... Dribble to według mnie zbyt karkołomna sprawa. Wolałabym albo drabble, albo szorta tak do 4k znaków – wybór pozostawiam Tobie, bo to Ty rzuciłeś wyzwanie, a ja się go podejmuję :P. A termin? Weekend akurat mam dość zajęty, więc może do 31.10? Oczywiście jeśli napiszemy szybciej, to możemy umieścić szybciej.

 

Na głosowanie od momentu publikacji dałabym maksymalnie 3 dni, co Ty na to? 

To ja na to jak na lato i skoro mogę wybrać, to jestem za szortem.

No dobra, czyli mamy ustalone :)

 

Pojedynek Iluzja vs Unfall

Temat: Halloween

Forma + limit znaków / słów: szort do 4k znaków

Czas na napisanie: maksymalnie do 31.10.2017

Czas na rozstrzygnięcie o wyniku pojedynku przez głosowanie: trzy dni od momentu publikacji

 

devil

No to czekamy ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To ja już nawet pomysł mam, ale jutro i pojutrze jestem z szefem w delegacji, więc za pisanie będę się brał w niedzielę.

Wydłużyłabym termin głosowania do chociaż pięciu dni, Iluzjo...

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Woohooo, znowu szorty!

 

Ja tam najczęściej dostaję za parkowanie na zakazie po 15 euro :D

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

Może być pięciodniowe głosowanie, nie widzę problemu :) 

Rewanż: Finkla vs Mytrix

 

Temat: Jesień

 

Forma + limit znaków / słów: drabble 100 słów

 

Czas na napisanie: maksymalnie do 27.10.2017

 

Czas na rozstrzygnięcie o wyniku pojedynku przez głosowanie: 1.11.2017

* + Wiktor 1.07.2016 "A kiedy przyjdzie nam się spotkać to poznamy się po oczach."

No to zapraszamy publiczność do udziału. :-)

Babska logika rządzi!

Ja pierdziu. Jak się dziś rozpisałem, to teraz jeszcze muszę ciąć. :)

Nowa Fantastyka