- Hydepark: Koegzystencja i Niesprawiedliwość

Hydepark:

konkursy

Koegzystencja i Niesprawiedliwość

WYNIKI

 

Mniej więcej w terminie (nie jak niektórzy...) ogłaszamy wyniki konkursu:

Na wstępie w celu informacyjnym podam, że każdy z członków żury miał do dyspozycji sześć głosów o wartości: 13, 8, 5, 3, 2 i 1 punktów. 

 

I MIEJSCE: Dwie głowy węża – Tensza – 39 punktów

Porywający klimat pustynnego imperium – kobieta-władczyni, wschodnie okrucieństwa, eunuszy gwardziści, cuda, intrygi dworu i emisariuszy, walka o tron – wszystko to w cieniu dwugłowego węża. Do tego świetne wykonanie, które pozwala czytelnikom poczuć atmosferę miejsca, jak i nastrój wydarzeń (ta autentyczność bijąca z opisu erotycznych scen...) Wszystko to sprawiło, że opowiadanie zajęło pierwsze miejsce. 

 

II MIEJSCE: Waga wiedzy – Finkla – 28 punktów 

Sarkastyczny moralitet, wyśmiewający brak umiejętności patrzenia, słuchania, otwartości na inność, a przede wszystkim – brak zdolności do przełamania własnego paradygmatu. Tekst w ciekawy sposób wykorzystuje zagadnienie koegzystencji do wypunktowania uniwersalnych przywar.

 

III MIEJSCE: Postęp – Jafieli – 27 punktów 

Sympatyczny bohater, zawieszony między światem magii i cyborgizacji, walczący zarówno o siebie, jak i dobro swojego przyjaciela, kupił serca żurorów. 

 

 

IV miejsce: Tehenku – gnoom – 14 punktów

Wyrazista koegzystencja, ciekawy pomysł na próbę jej zburzenia; historia jest wciągająca, ale narracja korzysta z nieco zbyt przerysowanych dekoracji.

 

V miejsce: Rok światła – Emelkali – 11 punktów

Tak w trzech słowach: dobry, rozrywkowy standardzik! Na ocenę zapewne jednak wpłynął pewien nadmiar patosu.

 

VI miejsce: Babel 2.0 – Lord Vedymin – 5 punktów

Niebanalny pomysł na koegzystencję między scentralizowanym sieciowym mikrospołeczeństwem a resztą społeczności; udany zapis wspomnień naukowca – niestety główny wątek nie jest już tak porywający. 

 

VII miejsce: Czas zmian – kw29 – 4 punkty

Sprawnie wymyślona opowieść z udanym twistem, pokazującym prawdziwego reżysera rzeczywistości. Szkoda, że ciekawa historia utonęła pod niezbyt dobrym wykonaniem

 

VIII miejsce: Lądowanie – ryszard; Przyszłość – tytoń; Babariba – pafka13

Dziękujemy za wzięcie udziału w konkursie!

 

 

Gratulujemy jeszcze raz zwycięzcom oraz wszystkim pozostałym autorom. 

 

 

 

 

 

CZYTELNICY!

 

Niniejszym ogłaszam plebiscyt na najlepsze zdaniem czytelników opowiadanie zgłoszone do Koegzystencji. Czytamy, komentujemy i zgłaszamy. Autorom z pewnością będzie milej na ich artystycznych duszach dzięki dodatkowym komentarzom i zgłoszeniom.

Czytelnikowi przysługuje jeden głos, który należy oddać w komentarzu pod tym wątkiem – mile widziany krótki komentarz. Nominacje zgłaszamy, w związku z planowanym ogłoszeniem wyników, do soboty 2 sierpnia. Myślę, że wyniki pojawią się w niedzielę wieczorem, więc jakby ktoś jeszcze z rana chciał się wypowiedzieć – to również droga wolna.

Autorzy również mogą wziąć udział – ale, co oczywiste, nie mogą zagłosować na własne opowiadanie ; )

Z Laurem nie wiąże się żadna dodatkowa gratyfikacja – to wyraz uznania ze strony portalowej społeczności.

 

 

------

Drag queen wygrał Eurowizję, jedni mówią: postęp tolerancji! Inni – zgnilizna. Życie od urodzenia, od poczęcia, od daty 15 urodzin. Eutanazja – tak albo i nie. Ci pożyczają na procent i cieszą się zyskiem, tamci mówią: grzech i kreowanie pieniądza.

Koncepcji tolerancji/akceptacji jest wiele, ale nie będziemy się nimi zajmować. Ludzie mają swoje państwa i mogą się polaryzować, a przez to czuć jakąś sprawiedliwość. A my zostawimy rzeczywistość i odpłyńmy ku fantazji.

Dany będzie taki świat, w którym istoty nie mogą się od siebie odseparować. Muszą – bezwzględnie z jakiegoś powodu – żyć razem. Jest zatem ustalona koegzystencja, siły każdej ze stron są równe i nic się nie zmieni. Jednocześnie nikt nie jest zbyt szczęśliwy.

 

 

 

Marsjańscy mieszkańcy Kassiopei uznają swoje inteligencje wirtualne za pełnoprawnych obywateli, z którymi można nawet zawierać małżeństwa, ziemscy – nie. Ziemski robot zabił marsjańskiego kassiopejanina.

Demon z Hadesu, który jest dyplomatą, zjada raz na jakiś czas dusze stamtąd sprowadzone. W pojęciu ziemskim osoby umarły i ich nie ma, no ale ludzie czasem widzą cienie swoich bliskich...

i tak dalej, i tak dalej.

 

 

 

Założenia konkursu:

 

1. Zderzenie dwóch ras, kultur, systemów społecznych

→ pokazane na przykładzie odmiennego lub zupełnie przeciwnego sposobu oceniania lub wartościowania wybranej przez autora kwestii (np. życie, magia, dziewictwo, prawa cywilne sztucznych inteligencji, porywanie bytów z innych wymiarów i wystawianie ich w cyrku i tak dalej...);

 

2. Zakorzenienie tych norm w danej kulturze

→ czytelnik musi czuć, że przedstawiciele kultury czy rasy rzeczywiście utożsamiają się z wyznawanym na daną sprawę punktem widzenia, wierzą, że jest słuszny i tak dalej;

 

3. Koegzystencja

→ wskazany (wystarczy, że gdzieś w tle) jest powód, dlaczego te kultury muszą trwać razem i – mimo różnic – względnie pokojowo koegzystują;

 

4. Status quo

→ To jest ważna rzecz co do bohatera i fabuły. Tarcia nie mogą doprowadzić do otwartego konfliktu lub oficjalnej wrogości. Białe rękawiczki mają pozostać czyste;

 

5. Dylemat

→ Bohater powinien być w jakiś sposób uwikłany w konkretną sytuację obrazującą ten konflikt;

 

6. Oczywiście fantasy, sf, horror

 

 

Ocena:

 

1. Postawa bohatera:

→ Wobec powyższych założeń bohater albo będzie dążył do rozwiązania problemu zgodnie ze swoją moralnością/poczuciem sprawiedliwości, może nawet chciał zmienić status quo (co, oczywiście nie może mu się udać), być może tego status quo będzie bronić (zapewne wbrew swoim przekonaniom, ale za to jakie to ciekawe) albo pozostanie neutralny (równe ciekawe, dlaczego nie chce się w to wikłać), a może jest po prostu pasożytem, który podsyca konflikt i na nim żeruje... Również do wyboru do koloru, byleby wyraźnie wskazać w tekście, dlaczego tak a nie inaczej lub dlaczego coś się zmieniło.

 

2. Spójna i przekonująca wizja poglądów objętych dylematem

Żebyśmy czuli, że postaci wierzą w słuszność albo potrzebę trzymania się swojego punktu widzenia.

 

3. Stylizacja

Owszem, rzecz może dziać się na generic zamku albo generic stacji kosmicznej czy innym neverlandzie, ale jakieś fajne zindywidualizowanie świata, może nawet oparcie dylematu o jakiś unikalny aspekt tego świata, zabawa rekwizytami, konwencją czy słownictwem również mają znaczenie

 

4. Techniczne aspekty wykonania

Przecinki, dialogi i takie tam.

 

 

Jury:

 

1. ocha

2. Virginia

3. Psychoryba

4. AdamKB

5. syf.

 

 

Nagrody:

 

uśmiech jury, może łaskawie DJ coś zorganizuje. Dju? ; )

 

Objętość:

 

20.000 – 80.000 znaków

 

Termin:

 

Z upływem 30 czerwca 2014 r.  Wydłużamy do 15 lipca 2014 r. 

 

Komentarze

obserwuj

Zajebiście :D Akurat zacząłem pracować nad mocno pojechanym socjologicznie projektem :D

Jesteś pisarzem? Mień się najlepszym. Ale nie jesteś nim, póki ja jestem w pobliżu. Masz wątpliwości? To włóż rękawice, sprawdź z czego jesteś ulepiony. Zacznij wymierzać ciosy za to w co wierzysz. Boksuj w klawiaturę, na litość boską!

Ponieważ temat bardzo mi się podoba, jest jakby stworzony dla mnie, no ale że w 30 tysiącach znaków się na pewno nie zmieszczę, a zresztą i tak nic bym nie napisała – to się skromnie zaproponuję do jury.

Hmm, to ja się jeszcze zastanowię nad podwyższeniem limitu znaków albo może w ogóle zniesieniem go. W zasadzie nie zakładam, by pojawiło się więcej jak 10 opowiadań, więc może rzeczywiście w ogóle nie jest potrzebny ten górny limit. Dolny, myślę, powinien zostać, żeby nie było fali szortów i drabli.

I po co to było?

Przypomniało mi się w tym temacie opowiadanie, tytułu nie pamiętam, o kulturze, w której kazirodztwo było na porządku dziennym. I jeszcze jedno – “Koncert muzyki Brahmsa”, jedno z moich ulubionych opowiadań.

Czy moja skromna kandydatura do jury ma szanse na pozytywne rozpatrzenie?

Smutna kobieta z ogórkiem.

I tak się proponuję, bo i tak nie napiszę. I proszę mnie wybrać. :)

EDIT: A PsychoFisha poproszę (jeśli będę w jury) o niepisanie powieści, bo pamiętam jeszcze jego tekst na Kończącą się opowieść. ;P

O, nawet dalej idziesz w propozycji limitu... Dolny do góry, górny też, albo i bez niego. {Osze dać szansę trzeba.}

Myślę, że przy takim temacie można się spodziewać naprawdę długich tekstów.

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

Wyszło mi, że jednak lepiej dać górny limit, żeby wytworzyć orientacyjne ramy średniej długości tekstu. Wychodzi jakieś 50.000 znaków, co chyba będzie zasadne.

 

Co do przyjęć do jury, zobaczymy, kto się zgłosi, jeszcze może zaprosimy kogoś z loży, a potem przedyskutujemy z Adamem.

I po co to było?

Adamie, ja i tak nie napiszę, nawet już obiecywać (sobie) nie będę, że napiszę. :) A mniej serio – wygrywam tylko takie konkursy w których nie ma nagród. Więc – albo przegram, albo to znowu będzie konkurs bez nagród. ;) Tak czy siak – niedobrze.

z 50 tys. już pewnie da się coś pokombinować.

Ocho, maksimum jest ustawione na 80.000 znaków, można wiele kombinować. Ja zaś, przyznam wprost, skoro temat jest trudny, wolałbym nie drenować puli doświadczonych autorów na rzecz jury. Ale oczywiście, jeżeli nie zechcesz pisać, to uszanujemy zgłoszenie do komisji ; )

I po co to było?

Łojezu, Ty to jak ogłosisz konkurs... Najpierw przeraził mnie wstęp, potem groza na dźwięk “tolerancji” jeszcze tylko wzrosła, a potem to nawet nie chciało mi się doczytać do końca wymagań, taki długi temat założyłeś... ; )

Jutro nadrobię.

; )

I po co to było?

Ja zaczęłam jak beryl, z przerażeniem w oczach, że będzie zalew tekstów o muszli kiełbasie, ale miło się rozczarowałam i doczytałam do końca jednak :P Konkurs trudny i wymagający, ale  takie są najlepsze. Gratki, syfie. Ja osobiście nie wystartuję, bo z czasem na przełomie maja/czerwca krucho, ale będę kibicować :)

 

zalew tekstów o muszli kiełbasie

 

Nie no, nie przesadzajmy. To tylko luźny punkt wyjścia do dalszych rozważań ; )

Czasu zaś jest dużo, ponad półtora miesiąca, może tydzień uda się wygospodarować na pisanie.

I po co to było?

Gdybyś zobaczył mój grafik, nie byłbyś taki pewny ;-) Ale może po 22:00, jak już można być  legalnie niegrzecznym... kto wie :)

Weź pod uwagę, że wyeliminujesz wielu potencjalnych chętnych do wzięcia udziału studentów. Czerwiec to nie jest dobry miesiąc na pisanie opowiadań. Ewentualnie wręcz przeciwnie... ;p

Potem będą wakacje, więc ci potencjalni chętni studenci pojadą chlać pod namioty i na pewno nie będą nic pisać. Przed sesją przynajmniej szukają wymówek, by się nie uczyć. A konkurs literacki jest bez wątpienia dobrą wymówką ; )

I po co to było?

Bardzo ciekawy temat, wymagający pomyślunku. I wymuszający pewną subtelność. Pięknie :-) Wierzę, że będzie co czytać i że wśród konkursowych opowiadań trafią się jakieś perełki. Ewentualnie piórka :-)

 A jak szczegółowo opracowaliście zestaw wymagań! Wydaje mi się jednak, że dyktowanie aż tylu warunków to przesada. Można by zrezygnować z punktów (2), (3) i (5). Widziałbym je jako porady, na co warto zwrócić uwagę, żeby opowiadanie było sensowne i ciekawe. Czyli może lepiej przepisać te punkty jako wskazówki po prostu. Bo jeśli ktoś potrafi uzyskać dobry efekt bez trzymania się tych dodatkowych wytycznych, czemu go ograniczać?

To tylko sugestia, nie chcę siać fermentu :-) Ale jak się patrzy na taką długą listę warunków... No, przestraszyć się można :P

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

A, rzeczywiście, 20-80 tys. No, to mogą powstać naprawdę ciekawe teksty.

Ciekawy konkurs. Zabieram się do roboty.

Sith Happens!

uuu, srogi konkurs. Dj postara się o nagrodę (ale tu trzeba mu przypomnieć mailowo, wiadomościowo, najlepiej z propozycją, co tą nagrodą może być...)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Prawdziwe wyzwanie. Lubię wyzwania.

A ja przeczytałem już połowę zasad, zapowiada się nieźle :)

Bardzo ciekawy konkurs. Gorąco polecam kandydaturę Ochy do jury z uwagi na jej doświadczenie i bezstronność. Deklaruję dorzucenie się do puli nagród. Pozdrawiam.

ryszardzie

dzięki za nagrodę. Zapraszam również do napisania opowiadania. Konkurencja zapewne będzie skromna, ale za to z najwyższej półki autorskiej.

 

ocho

jaka decyzja, wolisz pisać czy czytać? ; )

I po co to było?

EDIT: A PsychoFisha poproszę (jeśli będę w jury) o niepisanie powieści, bo pamiętam jeszcze jego tekst na Kończącą się opowieść. ;P

Do dziś się, miła Ocho, zastanawiam, czy siąść, poprawić/przeredagować i opublikować ponownie, czy zachować tylko sobie na pamiątkę w kategorii “tak tego nie rób” ;)

 

20-80k... Dobry limit. Bałdzo dobły. A resztę zasad doczytam czym prędzej. Jakoś w przyszłym tygodniu ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Czytać, nie marudzić. Duży limit znaków, dużo zasad ; )

I po co to było?

Czytać, czytać, Syf.ie. Jak mnie tam w ogóle kto zechce. :)

Przeczytałam zasady. I to za jednym zamachem! ;-)

Ciekawe wytyczne. Trzeba będzie przetrząsnąć kajecik z pomysłami...

Babska logika rządzi!

Zdecydowanie jeden z ciekawszych konkursów tutaj ;) Chętnie bym coś napisał, ale na razie nie czuję się na siłach, by konkurować z doświadczonymi portalowiczami. Tak więc pozostaje mi czytanie. Założenia tak trafiły w mój gust, że nie opuszczę żadnego tekstu przesłanego na konkurs. Autorom życzę powodzenia, bo tutaj może się zrodzić kilka naprawdę fajnych pomysłów ;)

A podniesienie limitu do 80k to oczywiście dobry pomysł :)

Pisz,pisz. Jury również będzie zacne, więc zawsze otrzymasz kilka tresciwych komentarzy do opowiadania; )

I po co to było?

Hmm... treściwe komentarze zacnego jury to niemała zachęta. Mam pewien dość interesujący (mam nadzieję) pomysł, jednak muszę jeszcze dokładnie rozważyć moje możliwości przelania go na papier (a raczej ekran). Popisać pewnie spróbuję, ale publikacji nie mogę obiecać ;)

Ty Perruxie, nie zachowuj się jak panna, co chciałaby, ale się boi, tylko kieca w górę, nogi szeroko i do dzieła! ;-)

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Psycho, nie wszyscy stukają w klawiaturę tym, czym Ty piszesz. ;-)

Babska logika rządzi!

Finklo, racja. Nie każdy ma płetwę, by nią w klawiaturę stukać ;)

A co do kiecy to (nie)stety nie posiadam... te całe gendery jeszcze w moją osobę nie wlazły :D

Zaraz mnie Beryl/ Syf./ AdamKB opitoli za offtop, ale zaryzykuję: widziałam kiedyś Szkotów w tradycyjnych ubrankach. Cholera, wyglądali bardzo męsko. Bez porównania bardziej niż amerykański turysta w bermudach w kwiatki...

Babska logika rządzi!

Finklo, czy wiesz co ci panowie noszą pod kieckami?

Smutna kobieta z ogórkiem.

Wiem. Jeden usiadł z koleżanką na huśtawce ogrodowej. Kolega pstryknął im fotkę i w powiększeniu było wyraźnie widać.

Babska logika rządzi!

Co mi przypomina pewną anegdotkę z miejsca, które już nie istnieje...

Kanciapa, szumnie nazywana garderobą, impreza jaka – nie pamiętam, siedzimy ja i Szkot (ilu znam o takich ksywach?) Szkot przebrany tradycyjnie, ja pytam naiwnie, czy rzeczywiście pod kiltami Szkoci bielizny żadnej nie noszą?

Sprawdź – słyszę.

Sprawdzam.

Ułamek sekundy przeciąga się leniwie w nieskończoność.

 

Potem opowiadając tę historię, na końcu robiłem pauzę i kończyłem słowami: Widziałem rzeczy straszne. Wielkie ale straszne...

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Czy tylko ja w tym towarzystwie nie mam ochoty zaglądać facetom w krocze? :P

Berylu, nie lubisz zaglądać pod spódniczki? Serio? ;-)

Babska logika rządzi!

Preferuję metodę empiryczną, Finklo :)

 

EDIT: Ale broń Boże w omawianych przypadkach :P

A ‘empirycznie’ to nie znaczy ‘za pośrednictwem zmysłów’? Ale OK, jeśli dobrze zrozumiałam, Ty nie zaglądasz, tylko od razu wkładasz facetom rękę. ;-)

Edit: Aha, edit był. No dobrze, czyli facetom nie. I tak lepiej na Ciebie uważać. ;-)

Babska logika rządzi!

Ta, edit pojawił się natychmiast, ale Ty najwidoczniej pisałaś ten krótki komentarz przez 8 minut. Ewentualnie zrobiłaś to specjalnie :)

Ewentualnie kliknęłam na tytuł z żółtą gwiazdką, a potem coś mnie od niego oderwało. Albo nie zauważyłam obecnego editu. Albo przez kilka minut sprawdzałam w słowniku, co znaczy to dziwne słowo na emp… Możliwości jest mnóstwo. ;-)

Babska logika rządzi!

emp? To przecież impuls elektromagnetyczny. Beryl zamiast zaglądać pod spódniczki, posyła tam małe elektromagnetyczne co nieco... To dopiero zboczenie ;)

 

Finklo... Dobrze, że Perrux nie znalazł tego wątku, w którym odkrywałyście z Alex czym piszę na klawiaturze ;) Swoją drogą, to dobra kanwa do konkursu – berylowaci, nie zaglądający w krocze i cała reszta, w krocza ochoczo zaglądająca, o ile jest po spódniczką... ;-) Wewnętrzny konflikt pojawia się, gdy berylowaty ubiera spódniczkę i ogarnia go nieprzemożna chęć sprawdzenia, co też tam ma...

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Potem nadciąga Jose, skazuje autora słów "ubierać spódniczkę” na trzy dni w dybach, akcja zaczyna nabierać rumieńców...

Babska logika rządzi!

Was gdzieś wpuścić! ;)

Berylowaty aż takiej sklerozy, żeby nie pamiętać, nie ma : ) A teraz rozejść się, albo pisać na temat konkursu, zanim cierpliwość mi się skończy.

Jury złożone. 

I po co to było?

Toż to było właśnie na temat, w tych komentarzach tworzy się, zarysowuje nieomalże idealnie spełniający warunki konflikt społeczny, mamy również pewne ustalone status-quo, które chwieje się w posadach jak menel pod osiedlowym – codziennie i niebezpiecznie, od wielu lat – ale nadal stoi. Mamy tez alergiczną reakcję berylowatego na choćby samą sugestię spódniczki, żachnięcie się... Konflikt jak malowany!

 

A ja się do żurów zgłaszam, syf.ie, tak jak sobie tam powymienialiśmy koperty z zawartością wcześniej – mimo, że temat okropnie mnie nęci, nie będę miał jak porządnego opka popełnić w tym terminie.

 

Ocho – no wiesz! Pisuar wiwr przecież jest jak należy, wszyscy mają umyte rączki i nie siorbią! Obrażam się śmiertelnie! ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nawet mam pomysł na tekst konkursowy, ale nie wiem, czy spełnia zasady, bo ich nie doczytałem... Ech... W czasie czytania tego wątku nadrobiłbym z jedno opowiadanie w dyżurze, ale co tam, jedziemy.

Może ja pomyślę...

Mee!

Myśl, myśl – zapraszamy!

I po co to było?

E, mój pomysł siadł. Z tak dokładnie sprecyzowanymi zasadami, to trzeba będzie się nieźle namęczyć, by na pewno wgryźć się w temat od dobrej strony. Dobrze, syfie, że z Ciebie prokurator będzie, a nie jakiś radca :P

Akurat w tym przypadku bardzo podoba mi się to, że wytyczne są tak zdecydowane. Samolubnie stwierdzam, że zmuszają one do prowadzenia tekstu w takim kierunku, jaki mi będzie zapewne odpowiadał. 

Dzięki za umieszczenie mnie w jury, niecierpliwie czekam na opowiadania. 

berylu

przed Tobą, zdaje się, sesja i pisanie magisterki, co oznacza, że czasu na przemyślenie i napisanie opowiadania powinieneś mieć pod dostatkiem ;)

 

ocho

Opowiadania zapewne zaczną się pojawiać gdzieś w połowie czerwca, więc potrzeba będzie całkiem sporo cierpliwości ; )

I po co to było?

No tak. Ale tam się gdzieś jakiś kolejny konkurs na drable szykuje, to też będę miała szansę od strony odpocząć i może jak wrócę to już coś będzie. ;)

Syfie, zobaczymy. Wziął mnie inny pomysł, warunków nie spełniający, więc na razie postaram się napisać ten, który już nawet zdążył jeszcze bardziej od tematu odbiec ;)

 

Ocho – nie lubisz drabelków? Nieładnie.

Pojedynczy drabel niech sobie będzie, ale ich powódź... Wystarczy mi powódź za oknem. :)

To ja pozwolę sobie poprosić o pomoc w rozwianiu moich wątpliwości dotyczących koegzystencji. Mamy istoty zamieszkujące dwa oddzielone od siebie obszary (dla przykładu, powiedzmy – miasta), które na co dzień nie mają wiele ze sobą do czynienia, jednak potrzebują siebie nawzajem, by w ogóle mogły istnieć, niezbędna też jest pewnego rodzaju współpraca. Rozumiem, że konkursowe założenie koegzystencji zostało spełnione, mimo że społeczności nie egzystują w tym samym miejscu, a ich kontakt jest ograniczony (co oczywiście nie wyklucza spełnienia innych podanych założeń)?

Byleby ta współpraca nie ograniczała się do kurtuazyjnej wymiany not dyplomatycznych raz do roku. Sens zabawy jest taki, żeby jedni z drugimi musieli w miarę regularnie konfrontować swoje poglądy i jednocześnie zachować jakiś poziom tolerancji/kultury/obłudy/hipokryzji, zależnie od uznania autora. 

na co dzień nie mają wiele ze sobą do czynienia

żeby się dało o nich powiedzieć, że współistnieją, na wyczucie ; )

I po co to było?

Dziękuję za szybką i satysfakcjonującą odpowiedź ;)

20.000 znaków... właśnie kończę, bo akurat miałem koncepcję idealną do konkursu gotową tak od miesiąca i wychodzi jakieś 10.000... do diaska, najwyżej wstawi się poza konkursem! 

Rozwiń lub dodaj wątki, Zatrakusie ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Spokojnie, macie kupę czasu na pisanie, betowanie i poprawianie

I po co to było?

Spróbuję psychofishu, może coś uda się wykombinować ;)

Myślałam, że wrzucę coś pozakonkursowego następnym razem. Ale kusi, kusi...

Tylko, że akurat piszę cu innego i chcę to skończyć nim zacznę cokolwiek następnego :( mam nadzieję, że zdążę.

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Trzymamy kciuki ; )

I po co to było?

Zatrakusie, jak Ci wychodzi 10 tys., skoro zasady mają chyba więcej? ;)

Czas mam, więc wstępnie informuję, że spróbuję coś naskrobać. Mam tylko pytanie, czy mogą występować dwaj główni bohaterowie z równoległymi osiami narracji?  

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

Tak, tylko od strony techniczno-kompozycyjnej postaraj się, by te wątki były w jakiś sposób związane albo potrzebne z punktu widzenia fabuły/przesłania i tak dalej  ; )

I po co to było?

Czy istnieje ograniczenie do jednego tekstu na autora?

Wybacz, że dopiero teraz odpisuję, ale w międzyczasie odbyłem podróż przez cały kraj z Gdańska aż do Krakowa. Przedyskutowaliśmy temat w jury i wyszło nam, że najrozsądniej byłoby, przy takim limicie znaków, skupić się na dopracowaniu jednego tekstu, scalić kilka pomysłów w jedno duże opowiadanie. Ostatecznie nie będziemy stawiać limitu opowiadań na autora, ale MOCNO rekomendujemy publikację jednego – ale za to długiego i porządnego – opowiadania ; )

I po co to było?

A jak z ilością autorów przypadających na jedno opowiadanie? (wybaczcie, skorciło mnie to pytanie po prostu ; ) )

 

Temat bardzo ciekawy, chociaż trudny i mocno poprowadzony za łapkę. Mnie korci bardzo, Jaaf trochę kręci nosem. Za to limit 80k bardzo ładnie patrzy i mruga do nas obojga.

 

Zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie, wstępnie – 50% Jafieli deklaruje chęć współpracy z konkursem.

 

/Aeli

 

Ilośc autorów na opowiadanie nieograniczona, o ile tylko wszyscy są wymienieni ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dzięki, Rybo, że napisałeś – zupełnie zapomniałem się w tej kwestii odezwać.

I po co to było?

Ja toże i aż mi głupio było... ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Oj, dziękuję ślicznie.

 

Obiecujemy się jakby coś grzecznie odliczyć ; )

 

/Aeli

Bardzo fajny temat. Założę się, że będą problemy ze zrozumieniem ;)

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Ja już się przyznaję. Nie rozumiem drugiego członu tytułu konkursu – w sensie: jaki ma bezpośredni związek z tematem... :-)

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

W świecie według ryby chodzi o konflikt.

Najczęściej bunt rodzi się z poczucia niesprawiedliwości – i ukierunkowuje się przeciw komuś lub czemuś namacalnemu.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

W świecie według emelkali chodzi o niesprawiedliwość losu, o przeznaczenie, którego, ku dobru ogółu i dla zachowania niezmienności, zmienić się nie da. Jak to zwykle z przeznaczeniem bywa. :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

O, to też dobre;-) Grunt to kreatywna interpretacja.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Tak zwany “zgniły kompromis” ; )

I po co to było?

W świecie wg brajta koegzystencja, która sprawdza się idealnie, bez zgrzytów i wątpliwości, to utopia. Ta wprawdzie jest podgatunkiem fantastyki, ale jej czasy już dawno minęły i mało komu chciałoby się to czytać. Dlatego cieszy mnie niesprawiedliwość w temacie.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Trafna uwaga, brajcie.

I po co to było?

Niech żyje Niesprawiedliwość! ;-)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Ok. Przeczytam temat konkursu dokładnie :D  Zrozumiem wtedy powyższą rozmowę.  Pomyślę o pisaniu. Termin: jeden miesiąc. Niezbyt długi. Temat tak złożony, że najpierw sobie go rozpiszę w eXcelu ;) Gdzieś po drodze się poddam, ale nie bez żalu, bo to najciekawszy temat dotąd – głownie przez swą złożoność.

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Miesiąc i jeden tydzień. Tydzień na planowanie, miesiąc na pisanie ; )

I po co to było?

Se na grafie, rozrysuj Rinosie. Wiesz, wierzchołki to zwroty akcji lub momenty popychające fabułę, krawędzie to wstawki narracyjne... ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Spoko luz, Rinosie, miesiąc to jeszcze sporo czasu.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Odpadłem, SzyDzia, odpadłem :-D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A ten plan rozbudowy autostrad to z czyjego programu wyborczego? I dlaczego nie ma na nim autostrady do Szczecina?

Szyszkowy, chyba właśnie zdradziłeś tajemnicę jak żyć. A już na pewno jak zostać poczytnym autorem ;)

Ojej – jeszcze dwa i pół tygodnia do końca konkursu. Piszemy, piszemy!

I po co to było?

No, Emelkali wystartowała. Gdzie są inne opowiadania? Czy to ma być konkurs, w którym mniej jest opowiadań niż członków (wybaczcie Panie, hi hi) jury niż tekstów? O tempora, o mores, o k... ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Niech żury nie bluźnią, tylko grzecznie czekają. Daliście złożony temat i zażyczyliście sobie długich tekstów, na co więc liczycie? I jeszcze takie pytanko: jak długo trzeba sprawdzać tekst, żeby nawet AdamowiKB nie było łatwo się do czegoś przyczepić? ;-)

Babska logika rządzi!

Oj, to obawiam się, że czasu do końca świata nie starczy, bo to spostrzegawczy wilk jest, ten Adam ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pisze się, pisze. Tylko nie wie, czy się wyrobi. :(

Sith Happens!

Ja już zaczynam mieć powoli pewność, że się nie wyrobię...

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Piszcie, najwyżej w żurowni zastanowimy się nad przedłużeniem konkursu o parę dni  ; )

I po co to było?

Byłoby świetnie, chyba, że osoby, które na pewno zdążą, mają coś przeciwko.

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

Byłoby to zdecydowanie bardzo miłe, światłe i w ogóle ze strony zasiadających w “Żurowni”(to miejsce czy organizacja?) ; )

 

/Aeli

Żurownia to... stan umysłu! ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

:-)  Psycho, uważaj na przecinki, jakby co.  :-)   Stan umysłu...  :-)

W cieniu, za twoimi plecami, zawsze coś się czai. Błyska kłem. Kap – ślina ściekająca z głodnych zdobyczy warg pada z głośnym dźwiękiem na bruk podmiotów. Chrupot gramatycznych kości, gdy przeciąga się przed polowaniem. Zawsze tam jest, w mroku interpunkcji, gotowy do rozpoczęcia łowów. Stąpa cicho pośród cieni starożytnych imiesłowów, uśmiecha się złowieszczo. A potem, nim ktokolwiek się spostrzeże, gdzieś na skraju postrzegania – nagły ruch! Zostaje tylko trop z kropel przecinkowej krwi, prowadzący do najbliższego ślepego zaułka semantyki... Czasem, między czasownikami, słychać jeszcze ciche mlaśnięcia i odgłosy darcia szponami mięsa...

Tak.

Adam nigdy nie przestaje czyhać.

 

;-)

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nie mam nic przeciw przedłużeniu terminu, tylko trzeba by zadecydować w miarę szybko. Jeśli zrobimy to na ostatnią chwilę, to rzeczywiście będzie trochę niesprawiedliwe w stosunku do tych, którzy się sprężali, żeby się wyrobić.

UWAGA: zmiana w regulaminie

Wydłużyliśmy termin przyjmowania opowiadań do 15 lipca 2014 r. 

I po co to było?

…co oznacza również, że już opublikowane opowiadania można mielić, kroić i poprawiać w tym terminie ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sugerujesz coś???

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

---> Psycho.  :-)  Jutro nie będę miał czasu, ale pojutrze idę do taaaką wieeelką lupę do czytania Twojego tekstu.  :-) 

Umiesz rozśmieszać. Albo ja jednak umiem śmiać się ze swojego odbicia w krzywym zwierciadle?

O f pytę jeża, jak wzięła do siebie... ;-) Nie, ale jeśli najdzie cię ochota np. wrzucić zakończenie, w którym jest jajeczko, to Żurownia formalnie i tak poczyta teksty 15 lipca i wzwyż ;-)

 

EDIT:

Adamie :-) No to jest nas dwóch rozbawionych, co mnie cieszy niepomiernie ;-)

A teksty zaraz chyba pochowam, bo przed lipcem nie zdążę zrobić zasieków, wykopać fos i zamówić wrzącej smoły na bramę :-D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kochany, jajeczka to nie w tym tekście.

Że tak powiem, nie kocham jajeczek tak bardzo jak Ty :P

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

O, jajeczko lewe i jajeczko prawe, a między nimi... Świetny temat na koegzystencję i niesprawiedliwość: Dlaczego jedno trochę niżej niż drugie? Dlaczego w lewej nogawce więcej miejsca? Dlaczego!?

 

;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A nie sądzę, by Syf. miał taką koegzystencję na myśli... No i gdzie byłby ten konflikt?? Dobra, proszę, nie kontynuuj, bo jeśli pomyślałeś o tym, o czym ja...

Straszny Świntuch z Ciebie :P

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Szef pracuje, a one się obijają...

 

Żury drogie, co Wy się przejmujecie zmianą terminu? Przy takiej  nazwie konkursu? Sprawiedliwie, czy nie, teksty czerwcowe będą koegzystować z lipcowymi. Białe rękawiczki, uprzejme uśmiechy, ależ proszę, pani przodem... ;-)

Babska logika rządzi!

Czytam i będę czytała teksty w miarę na bieżąco, żeby się na pewno wyrobić w rozsądnym terminie. Pod przeczytanym tekstem zaznaczę swoją obecność. W związku z tym mam do Autorów prośbę – gdybyście wprowadzali jakieś istotne zmiany po mojej wizycie – dajcie znać, tu albo pod tekstami. :)

OK :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Po rozstrzygnięciu konkursu, proszę o kontakt w celu wysłania nagród (trzy nagrody).

A dziękuję ryszardzie, to miły gest dla konkursowiczów :-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kto pisze, kto pisze, kto pisze??? :)

Ja piszę. I przy okazji wspomnę, że będę potrzebował beta-czytacza od około 5. lipca. Chyba, że ktoś miałby na tyle cierpliwości, aby zacząć betować tekst ukończony w jednej czwartej i tym samym dać mi dodatkowego kopa na motywację (na taką okoliczność dodaję go do betalisty). W każdym wypadku będę wdzięczny.

PS: SF :P

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

SF?

SF mi nie straszne, o! I tego będę się trzymać! :)

 

Piszcie, ludzie, piszcie!

My wymyślamy... I jak zaraz się nie zbiorę w sobie i nie kopnę nas w szacowne cztery litery, to może się na tym skończyć, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle ; )

 

Jutro będę zaganiała mojego drogiego małżonka do wymyślania imion... Trzymajcie kciuki : P

 

/Aeli

To ja Was wirtualnie kopię. :)

Do pisania, marsz!

---> Jafieli: A do czego Twój drogi małżonek zagoni Ciebie?  :-)  Może nie czekaj na nic, sama weź się za dobrą kolację, a On w tym czasie niech wymyśli imiona?  :-)

ocha: czujemy się motywacyjnie kopnięci ; D

 

AdamKB: Mam dziwne przeczucie, że on mnie potem zagoni do spisania scen... Pełna kooperacja ; P

Z kolacją pomysł nie jest zły, tylko o ile ja piszę wieczorami, to on o poranku... A na dobre śniadanie o 5 rano chyba się nie zdobędę. Mam gęsią skórkę na samą myśl ; )

 

 

 

/Aeli

 

Ja już mam 35k na planowane ~50k.

Blisko, blisko... coraz bliżej.

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

O, no to dobrze, coraz lepiej. :)

Boję się ciebie, Ocho ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

E, no po prostu chcę mieć z czego wybierać. :)

40k! 40k! 40k! 40k! 40k! 40k! 40k! 40k! 40k! 40k! 

(ostatnio przypadkiem  zawyżyłam, bo było 33k)

Umieram na mózg!

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

W końcu wyszło mi 60k. Ufff.... Umieram na mózg dwa razy.

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Może masz dwa mózgi, Tenszo ;) Pisz, pisz, tylko pamiętaj, że jeszcze tylko 20k masz do dyspozycji.

I jeśli masz zamiar wrzucać na betalistę, to pamiętaj, że czytanie też trochę zajmuje ;)

I pisanie komciów... I ewentualne poprawki...

Nie, nie 60k to już koniec. Myślałam, że się w 50k zmieszczę, ale dupcia. Dzisiaj wrzucę na betalistę ;) więc 2 tygodnie będą na poprawki.

A łeb mnie tak boli, że mi tam chyba faktycznie dwa obolałe mózgi się kołacza. Ha! Zabawne to o tyle, że tytuł opka brzmi  “Dwie głowy węża”. 

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Gratulacje ; )

I po co to było?

Jeszcze nie ma czego gratulować :P

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

O, świetnie! Kolejny tekst. Już się nie mogę doczekać. :)

No, ostatni tydzień został. Na razie sześć zgłoszeń. Kto się jeszcze czai? Jedno opowiadanie widać na betaliście. Kto się nie ujawnił?

Babska logika rządzi!

Pytanie może brzmieć również, kto jeszcze nie dopisał i teraz na wieść o ostatnim tygodniu dostaje kręciołka... ; P

 

/Aeli

 

A ja bym sobie, Jafieli, bardzo życzyła, żebyście dopisali. Bo po “Defensokracji...” jestem niezmiernie ciekawa. :)

Zostało 5k znaków, ostatnia scena i poprawki. A poza tym wieczór panieński i jutro – chrzest. Damy radę! XD Na szczęście wszystko w charakterze gości.

 

ocho: teraz to mam przerost tremy nad treścią ; P Bardzo nam miło i postaramy się sięgnąć nosami poprzeczki, chociaż w stosunku do Defensokracji, zmieniliśmy trochę konwencję. Ale poczułam się zdecydowanie zmotywowana ; )

 

… Czy naprawdę tylko my jesteśmy tak spóźnieni? Wszyscy inni się wyrobili?

 

/Aeli

:-)   Nie wiadomo, nikt się nie przyzna – nie przejmuj(cie) się.  :-)

Ja się nie wyrobiłem. Zostało mi jakieś 10-15k do napisania, a do tego cała reszta (czyli 60k) jeszcze niezbetowana. Życie. :)

Sith Happens!

Szkoda. Naprawdę. Ale tak bywa... Chyba że sprężysz się i zaryzykujesz bez korekty zewnętrznej.

Zobaczymy. Zamierzam nastukać dzisiaj ile się da, w sumie jeszcze dwa dni zostało. :)  Go, go, go!

Sith Happens!

Naprawdę już za późno na betę? *patrzy smutno*

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Nigdy nie jest za późno na betę! *unosi rękę*

No chyba, że jest za późno :P

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Czy my także będziemy mogli popatrzeć smutno? Dzisiaj, ale prawdopodobnie późno w nocy dopiero wrzucimy tekst. Nie wiem, czy to trochę nie za dużo prosić, czy ktoś mógłby rzucić na niego okiem jutro popołudniu, a wieczorem/w nocy wprowadziłabym poprawki – bo przecinki chyba szaleją? Możemy też wrzucić około 50k teraz (ale pewnie docelowo zostanie z 6 k do ścięcia), a resztę dodać po wstępnej własnej korekcie... Nadzieja, nadzieja? Znajdzie się ktoś chętny?

 

/Aeli i Jaaf

Moge jutro rano na to zerknąć, ale z przecinkami tez sie nie kocham zbyt mocno... to znaczy chyba własnie zbyt mocno się kocham, bo stawiam ich za duzo :P

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

My chyba rozmaicie, więc każde pomocne oko, lub parę oczu, nie ma przykazu patrzenia jednym, powitamy z ogromną radością i będziemy strasznie, straszliwie wdzięczni! ; D Zwłaszcza, że czytam ten tekst już prawie z pamięci i naprawdę nie wiem, co dziwnego tam mogłam przez niedopatrzenie usadzić @_@

 

/Aeli

No to w zasadzie została ostatnia doba.

Kto nie jeszcze nie skończył, ten musi się sprężyć. Kto jeszcze nie zaczął...  ; )

W każdym razie powodzenia na ostatniej prostej tym, którzy piszą.

I po co to było?

Sssskończyliśmy.... Zzzzzzzzzz....

 

Opowiadanie na betaliście.

 

Czy można mieć cichą nadzieję, że poślizg niecałych 5% przy limicie znaków będzie dopuszczalny? Czy napadać z nożyczkami? ; )

 

/ bardzo zaspani Aeli i Jaaf

5% chyba przezyjemy ; )

I po co to było?

:-) Pisz za siebie...  :-)  Tu pięć procent, tam trzy i pół, ówdzie siedem, i dodatkowe opowiadanie gotowe...   :-)

Przerośliśmy limit (lub limit nas) o dokładnie 1077 znaczków, za co bardzo ładnie proszę o wybaczenie, ale zabrakło mi sumienia, żeby ciąć.

Adamie – czy to, że wyżej wymieniona liczba nie stanowi nawet 3,5% całości trochę usprawiedliwia nas w Twoich oczach? Troszeczkę? Będziemy bardzo wdzięczni! : )

 

/Aeli i Jaaf

Przeżyjemy – najważniejsze, żeby było powyżej dolnego limitu ; )

I po co to było?

Jafieli, obstawiam, że Adam dodatkowy tysiąc znaków jakoś wytrzyma. Ale zapisywanie liczb cyframi... Z tym gorzej... ;-)

Adamie, przepraszam za tę szpileczkę. NMSP.

Babska logika rządzi!

Jest! Zdążyłem!

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

No! Bo już się bałam...

Babska logika rządzi!

A już ostrzyłam topór, żeby ściąć gnoomową głowę ;)

SF - 6 : 4 - fantasy

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

W temacie pojawiło się ogłoszenie co do plebiscytu na LAUR czytelników. Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału  ; )

I po co to było?

Lord Vedymin: Nikt nie podjął się tykania horroru

 

syf. – Idea bardzo sympatyczna, tylko brakuje mi informacji o ramach czasowych przedsięwzięcia ; ) Albo przyślepa jestem?

 

/Aeli

Racja – zapomniałem, dzięki   ;)

I po co to było?

---> Jafieli – śpijcie spokojnie, jakżebym mógł mieć prawdziwe pretensje, że trochę dłużej na grzbiecie Pegaza siedzieliście.

---> Finklo, nie strasz mną aż tak  :-)

Aż tak nie? No dobrze, spróbuję się powstrzymać. A do jakiego stopnia wolno? Bo nie chciałabym Ci podpaść (tak, sama się boję). ;-)

Babska logika rządzi!

:-)   Już Ty się boisz...  Do jakiego stopnia? Sam nie wiem, bo raz jestem źlejszy, raz dobrzejszy w spojrzeniach na świat, ludzi i ich pomyłki...   :-)

Przeczytałam wszystkie teksty konkursowe. Chyba pierwsza. Ale nie powiem, który najlepszy – zbyt dużo tych całkiem dobrych, a każdy inny.

Adamie – eee tam, Ty jesteś ciągle dobrzejszy. Tylko czasami dużo-dużo dobrzejszy, a czasami tylko dużo dobrzejszy. O! ;-)

Babska logika rządzi!

A tam, kadzicie. Wilk to jest, ten Adam, z oczami wielkimi, żeby mógł lepiej błędy widzieć, z uszami wielkimi, by niezręczności językowe lepiej słyszeć – i z kłami straszliwymi, aby mógł lepiej uwagami kąsać! I w dodatku łowczy, co to pułapki różnorakie zna... A to, że przy okazji sympatyczny z niego i stadny sierściuch, to już może pomińmy milczeniem, żeby straszliwego IMIDŻU nie psuć ;-)

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A w ogóle kiedy się można wyników spodziewać? O ile można :P

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Liczę, że wyrobimy się na 3 sierpnia.

I po co to było?

Lepiej żebyście się wyrobili, bo będę pospieszał!

O, Berylu, jakie kary przewidują rozmaite kodeksy za nierozstrzygnięcie konkursu w terminie?

Babska logika rządzi!

Ja nie będę wytykał palcem, kto jeszcze grafomanii nie przeczytał ; )

 

I po co to było?

Finklo, niejaki Kodeks Beryla dosyć pokrętnie i zawile, ale jednak, wspomina, że terminy to rzecz względna (acz paragraf 2 tego przepisu mówi, że paragraf pierwszy nie dotyczy osób innych niż beryl). :)

O opowieści w odcinkach wspomnę już tylko mimochodem. :)

 

EDIT: BARDZO postaram się zdążyć do trzeciego.

Zapewne zrobi się nam mała obsuwa z wynikami rzędu trzech dni.

I po co to było?

Karygodne.

Owszem. 

A zacząłeś już czytać grafomanię? Choć jeden tekścik w ciągu ostatniego tygodnia? ; )

I po co to było?

Zacząć, to zacząłem dawno :) Mam za sobą sporo tekstów.

No – to wiesz, mam propozycję:

kto pierwszy wyrobi się z ogłoszeniem wyników – Grafomania  czy też Koegzystencja ; )

I po co to było?

A jaka nagroda? : )

Satysfakcja żurorska.

I po co to było?

Nastąpiła zmiana w regulaminie naszego konkursu, związana z tym, że Adam niestety został porwany przez małe zielone ludziki, a następnie wywieziony w odległe rewiry galaktyczne, wobec czego nie będzie w stanie wypowiedzieć się co do konkursowych typów. 

Wobec powyższego Żury skurczy się do czterech osób – ale wyniki powinny być na czas ; )

I po co to było?

No właśnie, co z Adamem? Udało mu się zmylić zielone straże i przesłać Wam jakąkolwiek wiadomość?

 

Edit: A, udało. Zalogował się. :-)

Babska logika rządzi!

Tak, ale to była niestety ostatnia wiadomość. Właśnie wystartowali w kosmos, a tam nie ma internetów. 

I po co to było?

Czy pokazały się jakieś głosy użytkowników? Bo coś niedowidzę.

 

EDIT OD RZECZY: uwielbiam fabularne filmy o amerykańskich archeologach. Przychodzą i rozwalają wszystkie cuda świata w drobny mak za pomocą dynamitu.

Był mój jeden głosik, że przeczytałam wszystkie teksty konkursowe, ale nie potrafię wybrać tego naj.

A kiedy będziemy mogli przeczytać te obiecane, wypasione, jurorskie komentarze?

Babska logika rządzi!

Pewnie już wkrótce. Zdaje się już zdecydowana większość głosów poszła do szefa.

Ale nie pytam o wyniki, tylko o komentarze. Syf. Was zakneblował i nie pozwala odezwać się na temat przed oficjalnym rozstrzygnięciem?

Babska logika rządzi!

No, właściwie mniej więcej tak to wygląda. ;) Komentarze będą po wynikach.

no – wyniki już do mnie spłynęły, wieczorem zamieszczę rozstrzygnięcie

I po co to było?

na górze wątku są już wyniki

I po co to było?

Syf.ie, a skończysz kiedyś komentować teksty konkursowe?

Babska logika rządzi!

Ja wiem, Twój tekst został – ale zgubiłem do niego plik z notatkami ; ) Na pocieszenie powiem, że dałem Ci pierwszej miejsce. W weekend postaram się tę notatkę odtworzyć i dodać komentarz. 

I po co to było?

Khem, khem... Berylioza się szerzy? Który weekend miałeś na myśli? ;-)

Nie wykpisz się tą informacją. Tym bardziej jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Jeszcze Adamowi spróbuję wykręcić rękę...

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka