Nowa Fantastyka - Skąd się biorą artykuły?
18-20 maja odbędize się Brwikon 2012, pierwsza edycja konwentu fantastyki w Brwinowie, organizowana przez Stowarzyszenie Przyjaciół Zespołu Szkół nr 1 w Brwinowie.
więcej »
 premiera e-booka "Faraon wampirów" - Konrad T. Lewandowski podnosi rękę na klasyczne dzieło literatury polskiej. Pod patronatem "Nowej Fantastyki".
więcej »
Publicystyka
Skąd się biorą artykuły?
Dodał: JeRzy  2011-07-13  15:12

Pomyślałem, że dobrze będzie pozbierać w jednym miejscu informacje o publikowaniu artykułów w "Nowej Fantastyce". Skąd się biorą teksty, jak pisać, jakie są szanse druku, itd., itp. Poniżej podsumowanie często zadawanych pytań plus trochę własnych spostrzeżeń.

Skąd się biorą artykuły?

Na początku był tatuś-felieton i mamusia-notka... Oj, chyba nie tędy droga. Na łamy NF można trafić na różne sposoby:
  • Redakcja zamawia artykuł - to sytuacja najbardziej oczywista: potrzebuję konkretnego tekstu (najczęściej pod temat numeru albo inną okoliczność przyrody) i wiem, że dany autor może o tym ciekawie napisać, więc kontaktuję się z nim i dogadujemy sprawę - termin, objętość, wszelkie detale.
  • "Nocne Polaków rozmowy" - przy różnych okazjach, podczas korespondencji czy spotkań z autorami, wyłaniają się pomysły na ciekawe tematy, interesujące artykuły. Czasami autor rzuca propozycję, innym razem, znając zainteresowania autora, ja podrzucam temat, a przy innych okazjach robimy małą burzę mózgów. Umawiamy się mniej lub bardziej swobodnie, tekst powoli dojrzewa, aż w końcu trafia do mnie.
  • Autor przysyła artykuł do redakcji - tak po prostu: otwieram skrzynkę mailową i znajduję w niej artykuł. Autora znam albo nie, tekst ma ręce i nogi albo nie. Efekt też bywa różny: najbardziej kuriozalne przypadki lądują od razu w koszu, "zwyczajnie" słabym grzecznie odpisuję odmownie, ciekawsze wchodzą w etap "nocnych Polaków rozmów" ("pomysł ciekawy, ale wymaga poprawek...", "to się nie nada, ale masz fajny styl, więc gdybyś chciał napisać o czymś innym...", itp.). Najlepsze artykuły po prostu biorę do pisma. Tą drogą na łamy "Nowej Fantastyki" trafił m.in. Przemek Pieniążek.
  • Odkrywam autora w dziale "Publicystyka" na stronie fantastyka.pl i werbuję go do współpracy. Myślę, że Marek Grzywacz najlepiej Wam opisze, jak to wygląda w praktyce. ;)
Trzeba być cierpliwym!
Dział publicystyki nie jest z gumy. Mam do zapełnienia artykułami przeciętnie dziesięć stron na numer (bywa że mniej), co daje trzy, góra cztery artykuły (mniej kiedy pojawia się komiks, felietonów nie wliczam). Zazwyczaj mamy jakieś tematy numeru, pod które idą zamówienia. Czasami - a są to fajne czasy - tak się składa, że w moim katalogu zatytułowanym "Szuflada" zbierze się z różnych stron parę dobrych tekstów, w których da się wyróżnić wspólny motyw i zrobić na nich temat numeru (tak było z "filmową" NF 07/11).
Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że z powodu ograniczonej objętości, autorzy artykułów - nawet tych bardzo dobrych - muszą się uzbroić w tonę cierpliwości. Zanim tekst się ukaże, mogą minąć długie miesiące (mam przypadki, które czekają ponad rok; mam inne, kiedy jeden tekst danego autora czeka i czeka, a inne jego artykuły idą przodem). Nie zaszkodzi się czasami przypomnieć, upewnić, że mam coś na oku i w pamięci. Bywa tak - co jest smutne, ale też się zdarza i trzeba się liczyć z taką ewentualnością - że jakiś tekst, ze względu na boje z pilniejszymi tematami, przeterminuje się i wypadnie w ogóle. Nie ma w tym mojej złej woli.
Wiedzcie zatem, że od przysłania tekstu do ujrzenia go na łamach NF może minąć sporo czasu. Nawet jeśli jest ciekawy. Nawet jeśli obgadaliśmy go i wydawało się, że lada moment się pojawi. Różne rzeczy się zdarzają "między ustami a brzegiem pucharu", dlatego cierpliwość jest absolutnie konieczna.

Jak pisać?

Garść rad, jak powinniście przygotować artykuł do NF, żeby zwiększyć jego szansę na druk.
  • Objętość: optymalne wielkości tekstów to 9000 znaków, 13 000 znaków i 18 000 znaków (ze spacjami). Czyli, przekładając to na pismo: dwie, trzy lub cztery strony. Można odrobinę (ale bez przesady) przekroczyć te objętości, choćby po to, żebym w razie potrzeby miał z czego skracać.
  • Artykuł musi mieć tytuł (wydaje się to oczywiste, ale doświadczenie uczy, że nie jest) - dobrze, żeby ten tytuł był chwytliwy.
  • Na początku powinien pojawić się lead - krótkie, zachęcające wprowadzenie do treści (w piśmie pojawia się większą czcionką gdzieś w okolicach tytułu artykułu). Jeśli dobrze sformułujecie te parę linijek, może uda się Wam zachęcić do lektury nawet ludzi, których normalnie temat by nie zainteresował - dlatego warto się do tego przyłożyć.
  • W tekście muszą się znaleźć akapity i śródtytuły dzielące go na łatwiej przyswajalne porcje. Ramki też mile widziane. Niemile widziane są przypisy - po takowe sięgajcie tylko w ostateczności.
  • Artykuł powinien być ciekawie, atrakcyjnie napisany. O mądrych rzeczach nie trzeba pisać akademickim, drętwym językiem - warto uczyć bawiąc, itp.
  • Artykuł nie może być wcześniej nigdzie publikowany (włącznie z Internetem).

W razie potrzeby, możecie tutaj wpisywać inne pytania, jeśli się jakieś nasuną. Uprzedzając pierwsze: "Dlaczego dopiero teraz o tym piszesz?", odpowiadam słowami staruszki, która spóźniła się na pociąg: "Lepiej późno, niż wcale". ;)

Ilość ocen: 3  Średnia ocen: 5.7

Komentarze (8)

Ranferiel  2011-07-15  19:35
Brawo :D Bardzo potrzebny tekst i niezbity dowód na otwartość Redakcji :) Jeszcze coś podobnego na temat opowiadań poproszę ;)

Diriad  2011-07-17  10:43
Nieładnie byłoby kopiować tekst Ranferiel, ale całkowicie się zgadzam ;)

Snow  2011-07-18  20:55
a recenje? Jest jakaś szansa zostać recenzentem NF?

Ranferiel  2011-07-18  22:19
Snow, dobre pytanie. Jak się nad tym dłużej zastanowić, to z reckami nie da się tak, jak z publicystyką. Załóżmy, że zrecenzujesz nowego Pottera (to tylko przykład ;)), wyślesz reckę "oficjalnym kanałem". Po miesiąciu (nie mówiąc o sześciu!) leżakowania na skrzynce, tekst będzie już dawno nieaktualny (no chyba, że pójdzie do działu DVD ;)).

Droga Redakcjo - Snow jest świetnym recenzentem. Wystarczy zapoznać się z jego recenzjami odcinków Gry o Tron. Skutecznie zdeklasował Lorda Varysa, który przez jakiś czas rezydował w oficjalnej zakładce ;)

Jakub  2011-07-25  11:40
Witajcie,

 Jerzy jest na urlopie do następnego poniedziałku (1 sierpnia), ale potem juz jest i może do niego każdy napisać z pytaniem o recenzje itd. W obecnej chwili skład recenzentów jest w miarę stabilny, ale zawsze chętnie dokooptujemy kogoś o zręcznym piórze. :)

Pozdrawiam. 

dj Jajko  2011-07-25  15:50
Kumoterstwo i nepotyzm się szerzą!
Tak tak.

JeRzy  2011-07-31  20:21
Wróciłem z urlopu, więc odpowiadam. Zmiany w grupie recenzentów zachodzą dość płynnie i trzon składu właściwie od lat jest ten sam. Są to ludzie doskonale znający się na rzeczy i - co bardzo ważne - solidni, terminowi i dyspozycyjni. Ponadto uzupełniają się kompetencjami - kiedy dostajemy nowy tytuł do recenzji często na pierwszy rzut oka wiem, do kogo powinien on trafić, bo właśnie ta, a nie inna osoba najlepiej zna dany wycinek fantastycznego poletka. Jeśli w dziale recenzji pojawia się ktoś nowy, rzadko jest to osoba całkiem z zewnątrz - to kwestia zaufania, zarówno w kwestii kompetencji, jak i ogólnej rzetelności w pracy. Stwierdzenie, że jestem dumny z tej ekipy, nie będzie przesadzone - to ludzie godni zaufania patrząc zarówno od strony czytelników jak mojej.
Internet jest innym medium niż prasa - u mnie liczy się nie tylko sprawność pisania, ale też terminowość, umiejętność wyartykułowania myśli w ściśle określonej objętości tekstu, itp. Na co mi utalentowany autor, który weźmie z redakcji jedyny egzemplarz książki i zapomni przysłać recenzję przez kolejne dwa miesiące? Staramy się być na bieżąco z nowościami i często dostajemy książki od wydawnictw przedpremierowo - szkoda byłoby to zaprzepaścić przez czyjąś niesolidność.
Snow - czytałem Twoje recenzje na stronie. Potrafisz pisać, ale mam jedno istotne zastrzeżenie do Twojego stylu recenzowania. Jeśli chcesz je poznać, odezwij się do mnie mailem.

agazgaga  2011-08-31  09:22
O kurczę, fajna sprawa z tymi artykulami...hm, hm, hm
Dzięki

05/2012




Wydanie Specjalne
01/2012
Czas Fantastyki
1/2012