Hyde Park
|
Poprawność językowa komentarzy Dodał: joseheim 2012-02-04 19:07
Witam.
Nie chciałabym zostać uznana za - kolokwialnie mówiąc - upierdliwą, jednak odkąd zaczęłam udzielać się na tym portalu, zwróciła moją uwagę następująca rzecz: niedbałość niektórych użytkowników podczas wystawiania komentarzy.
Oczywiście nie dotyczy to wielu użytkowników, jednak zauważalnie wysokiego ich odsetka. A niewiele rzeczy irytuje mnie bardziej niż komentowanie i wytykanie błędów w opowiadaniach przez kogoś, kto sam nie potrafi napisać trzech zdań z zachowaniem właściwej interpunkcji i elementarnej estetyki.
Stąd moja prośba, skierowana do wszystkich, którzy zechcą przeczytać ten temat i którzy do tej pory nie zawsze przykładali wagę do tego, jak formułują komentarze: interpunkcja, wielkie litery na początku zdań, pisanie zaimków typu "Ci", "Tobie" wielką literą oraz tym podobne drobiazgi naprawdę nie bolą. A od kogo początkujący autorzy mają się uczyć, jeśli nie od Was? Nie dawajcie im, proszę, złego przykładu.
Pozdrawiam, joseheim.
Komentarze (58)
Szymon Teżewski 2012-02-04 19:32 A więc tak - ja się cieszę, że ktoś poświęca czas na napisanie mi komentarza. I jak wstukując go się pomyli, jakoś to przeboleję, o błędy przy szybkim pisaniu nie jest trudno. Nie wyobrażam sobie żeby wymagać w komentarzach pisania "Ty" wielką literą, etc. Dużo bardziej mnie razi jak ktoś robi błędy w opowiadaniu albo zakładaniu wątka tutaj.
Zresztą sama napisałaś "formuują" i "z wielkiej litery". Mnie to może i razi, ale sam przecież nie jestem bezbłędny i nie będę wystosowywał apelu... ;)
joseheim 2012-02-04 19:49 Niech to szlag, prawda to. Kajam się i natychmiast poprawiam wytknięte błędy. o.O
I zdaję sobie sprawę, że to, co napisałam, zakrawa na czepialstwo, jednak naprawdę jest kilka osób, których komentarze mnie osobiście irytują przez niedbalstwo właśnie. Od osób postronnych wiem, że również zwróciły na to uwagę. To nie żaden postulat, apel ani wezwanie do rewolucji, tylko ogólna obserwacja...
AdamKB 2012-02-04 19:56 Każdy kij ma dwa końce (a proca, jak ustalono w Kijowskim Instytucie Kijologii Praktycznej i Teoretycznej, nawet trzy). Komentarze, sposób ich pisania, wiele zdradzają. Gdy autor odpowiada tekstem "esemesowym", bez wielkich liter, do tego z błędami kłującymi w oczy, od razu wiadomo, z kim (nie)przyjemność*). Ale generalnie tolerancja wobec języka komentarzy może i powinna być nieco większa --- pisanie "od ręki", pospieszne, w oczywisty sposób różni się od pisania "na pokaz". Tyle że większa nie oznacza nieskończonej --- w końcu jest to portal literacki, a to powinno do czegoś zobowiązywać.
*) sam, wbrew zasadom, odpisałem bardzo młodemu człowiekowi, że w życiu nie zostanie pisarzem, bo za wiele musi się nauczyć, zbyt wielu nawyków pozbyć. I nie uczyniłem tego pierwszy. Wyprzedziła mnie Achika, a ja zdziwiłem się, że tak w sumie grzecznie napisała, dlaczego leń i tuman powinien porzucić marzenia.
TyraelX 2012-02-04 19:57 Cóż, ja mogę pochwalić się niekonsekwencją w pisaniu komentarzy. Zdarza mi się zaczynać zdanie mała literą, nie zawsze zwracam się do Autora wielką literą - ale jest to tylko i wyłącznie spowodowane lenistwem, a nie brakami z wykształceniu. Ale josenheim masz rację - komentarze też są pewną formą literacką, więc przyklaskuję Twojemu apelowi/ obserwacji i postaram się do jego/ jej założeń stosować :) pzdr
Fasoletti 2012-02-04 20:50 Edycja komentarzy się kłania. O ile coś, czego nie ma, może się kłaniać...
Świętomir 2012-02-04 21:11 Prawda to. Czy życzysz sobie, abym komentarze do ewentualnych Twoich tekstów, które zdarzy mi się w przyszłości przeczytać, tak jak opowiadania, odkładał na trzy tygodnie do szuflady i po tym czasie ponownie przeglądał przed wstawieniem? :p A tak poważniej, to masz trochę racji. Ale nie czepiałbym się zandato. Każdemu może się zdarzyć błąd (np. ktoś gdzieś ostatnio napisał "na bierząco"), a komentarza po wstawieniu nie można już poprawić. Trudno. Jeżeli ktoś zrobi orta, czy literówkę w komentarzu pod moim och-jakże-świętym tekstem, przeżyję to. Nawet jeśli napisze swój komentarz wyraźnie niechlujnie i z błędami, to jego uwagi będą dla mnie równie cenne, o ile tylko zrozumiem, o co mu chodzi. ;)
joseheim 2012-02-04 21:47 Nie, Świętomirze, wystarczą dwa tygodnie. ;P
Oczywiście, nie chodzi mi o generalnie poprawnie piszące osoby, którym zdarzy się literówka, bo akurat się spieszą, tylko raczej o tych, którzy zwyczajnie i notorycznie bywają niechlujni.
No i są dwa rodzaje komentarzy, w pewnym sensie. Jeden rodzaj to odczucia czytelnika dotyczące danego tekstu (podoba mi się bo..., nie podoba mi się bo..), a drugi rodzaj to wymienianie zauważonych błędów, wymuszonych metafor czy źle postawionych przecinków.
Zaś kiedy ktoś, kto wypisuje (niekoniecznie mnie, przecież, przy czyimkolwiek tekście), że autor użył dziwnej konstrukcji i zaniedbał spacje, sam w wystawianym przez siebie komentarzu sadzi podobne kwiatki... po prostu jest to nie na miejscu, wydaje mi się. Jak słusznie zauważył Adam, jest to portal literacki, więc i autorom, i komentatorom powinno zależeć na utrzymaniu poziomu. ; /
NightRage 2012-02-05 01:22 Niektorzy dbają o takie sprawy, inni nie. Ogólny "duch" strony sprawiać powinien, że chce sie napisać, poprawny, a zarazem piękny komentarz. I faktycznie głupio wygląda, gdy zarzucając piszącym błędy, sami popełnimy ich więcej :)
@Szymon: Szymon, Szymon, od "a więc" wypowiedzi sie nie zaczyna :P
Świętomir 2012-02-05 10:31 Nie, Świętomirze, wystarczą dwa tygodnie. ;P Mówisz - masz. ;P
beryl 2012-02-05 10:35 od "a więc" wypowiedzi sie nie zaczyna :P Gówno prawda NightRage, że się tak literacko wtrącę.
NightRage 2012-02-05 12:06 @beryl - szcegóły, szczegóły :) Fakt, można, jednak w szkole pani uczycielka po łapkach by za takie coś dawała.
rinos 2012-02-05 12:11 A więc, ja myślę, że szkolnictwo ma swoje wady.
beryl 2012-02-05 12:57 Tak. Nauczycieli :)
Dreammy 2012-02-05 13:07 Ech, te dialogi z podstawówki: Nauczycielka: Co autor chciał powiedzieć w wierszu bla bla bla... Ja: A więc... Nauczycielka: Nie zaczyna się zdania od "a więc"! Ja: A zatem... ;)
A na temat: zazwyczaj piszę komentarz pod wpływem emocji jakie wywołało opowiadanie, więc rzadko kiedy zwracam uwagę na jego poprawność stylistyczną. Zazwyczaj staram się jednak zachować pozory, wykształcenie zobowiązuje :P Zaś kiedy ktoś, kto wypisuje (niekoniecznie mnie, przecież, przy czyimkolwiek tekście), że autor użył dziwnej konstrukcji i zaniedbał spacje, sam w wystawianym przez siebie komentarzu sadzi podobne kwiatki... po prostu jest to nie na miejscu, wydaje mi się. No chyba że ma rację ;) Jeżeli ktoś zauważy, że zrobiłam błąd ortograficzny i wskaże mi go, a sam popełni błąd w swoim komentarzu, no to co? Mam nie poprawiać?
joseheim 2012-02-05 13:40 Ehh. Błędy, oczywiście, poprawiamy i uczymy się na nich (mam nadzieję).
Ale, jakby to... Wydaje mi się, że nieco łatwiej jest przyjąć krytykę od kogoś, kto podaje ją na talerzu ładnie przytrojoną, a nie w postaci nieapetycznej paćki. (To tak a propos naciąganych metafor ; P).
Nie tylko łatwiej przyjąć, ale i łatwiej ogólnie przyswoić, że rację ma ktoś, kto sam się ładnie wysławia. Wszyscy wolimy się uczyć od lepszych od siebie, prawda?
joseheim 2012-02-05 13:41 *przystrojoną, kurcze. X/
brajt 2012-02-05 23:03 Mi tam nie przeszkadza, jak ktos nazwie mnie chamem, bo napisałem "ciebie" z małej litery. Jak ktoś się o to oburza, znaczy, że jest na bakier ze skromnością.
Z drugiej strony lubię pisać "You" i odpowiadać na pytania, czemu to robię. ;) O taki nasz lokalny koloryt, który warto podkreślać, nawet jeśli nie jest to zgodne z regułami innych języków.
brajt 2012-02-05 23:07 To samo co do przyswajania - dla mnie nie ma znaczenia, czy ktoś odpowiada "no" zamiast "Zaiste, masz rację, mój drogi rozmówco", póki odpowiada szczerze.
Ajwenhoł 2012-02-06 16:52 @brajt No.
mamut01 2012-02-06 18:35 Cóż... jak dla mnie to lekka przesada. Oczywiście, wszyscy powinniśmy zachowywać jakiś poziom, ale pisząc głupi komentarz na forum, nie spradzam przecież każdej literki po kolei. To, że ktoś napisał "pkolei" a nie "po kolei" raz czy dwa nie ma tak wielkiego znaczenia- przede wszystkim w większości przypadków oznacza to, że po prostu błędu nie zauważył(uwaga- patrzymy się na ekran - nie na kartkę - ciężej dostrzec literówki). Przy pisaniu na klawiaturze trafia się naprawdę masa literówek, a czepianie się każdego małego- głupiutkiego błędu zakrawa na pokazówkę i popis.
Dajmy sobie spokój z robieniem z siebie "wielkich literatów" (chyba że ktoś jest takim w istocie :P) i bądźmy bardziej wyrozumiali. Wytykanie cudzych błędów nieczyni nikogo mądrzejszym, a łatwo może obrócić się przeciw "atakującemu".
Gdy piszę komentarz, nie mam ochoty tracić czasu przy obmyślaniu jego treści czy kilkukrotnym go sprawdzaniu, bo "a nuż wytką mi jakiś błąd i się ośmieszę". Wszystko ma swoje granice.
joseheim 2012-02-06 23:25 Tak, tak, jestem egoistyczna, zadufana w sobie i wszyscy powinni bić przede mną pokłony. (Wreszcie się wydało!)
Powtórzę raz jeszcze: nie chciałam zwracać się do tych, którzy generalnie piszą poprawnie, a nawet bardzo dobrze, bo <!!!oklaski!!!> naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, jak się pisze na klawiaturze, kiedy pisze się szybko, i mnie również literówki i będy nie są obce, tylko do tych, którzy ewidentnie leją sobie na zasady. Bo i tacy tu są. Ot tak, na wypadek, gdyby któremuś z nich w ogóle zechciało się do tego tematu zajrzeć.
Podsumowując: pozwoliłam sobie wyrazić opinię, że na portalu, który poświęcony jest pisaniu, pisanie jest, hm, ważne. Ale każdy ma przecież prawo do własnego zdania.
JeRzy 2012-02-07 11:33 A mnie ten wątek ucieszył. Bo nie lubię niechlujstwa w pisaniu i też drażni mnie lekceważenie dla języka, zwłaszcza jeśli okazują je ludzie z twórczymi aspiracjami. Owszem, mogą się zdarzyć literówki, czy drobne wpadki, a brak edycji postów nie pomaga. Natomiast nagminne olewanie ortografii, gramatyki, stylistyki i interpunkcji jest irytujące i dobrze, że nie tylko ja zwracam na to uwagę.
brajt 2012-02-07 17:48 A R w nicku to hołd dla poprawności językowej?
rinos 2012-02-07 17:50 touche!
AdamKB 2012-02-07 19:47 JeRzy napisał: Bo nie lubię niechlujstwa w pisaniu i też drażni mnie lekceważenie dla języka, zwłaszcza jeśli okazują je ludzie z twórczymi aspiracjami. A co z formą typograficzną? Bardzo przydałby się silny sojusznik w walce o zamianę imitacji na edytor...
Świętomir 2012-02-07 23:51 A co z formą typograficzną? Bardzo przydałby się silny sojusznik w walce o zamianę imitacji na edytor... Ja się chętnie z Tobą zsojuszuję. Tylko mi poiwiedz, z kim walczymy i jakimi środkami nacisku dysponujemy... Dla pewności z góry zaznaczę, że odpowiedź na drugie pytanie "żadnymi" nie wchodzi w rachubę. :p
Ajwenhoł 2012-02-08 08:46 @Świętomir Możesz ładnie poprosić i liczyć na swój urok osobisty.
JeRzy 2012-02-08 12:47 brajt - chodzi Ci o wielkie "R" w nicku "JeRzy"? Wzięło się ono z tego, że mam te same trzy ostatnie litery imienia i trzy pierwsze litery nazwiska (Jerzy Rzymowski). Dzięki temu z imienia zrobił mi się rozpoznawalny "trademark".
AdamKB 2012-02-08 16:21 @Świętomir Możesz ładnie poprosić i liczyć na swój urok osobisty. Możesz także skorzystać z dopuszczalnych w demokracji form protestu: popyskować, popikietować, popłakać w kąciku.
Fasoletti 2012-02-08 16:31 Ha! I teraz wiemy kim jesteś! ( Tak, jak byśmy nie wiedzieli) :P A zdradzisz tożsamość Jajka? :P
TyraelX 2012-02-09 19:01 "Możesz także skorzystać z dopuszczalnych w demokracji form protestu: popyskować, popikietować, popłakać w kąciku."
Na początku było Jajko, a Jajko było Fantastyczne, i Fantastyczne było Jajko. Ono było na początku Fantastyczne. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
Mamy też do dyspozycji środki przymusu bezpośredniego, tfu, środki "przymilstwa" bezpośredniego - j.w.
exturio 2012-02-11 13:44 Chciałbym dodać jeszcze kilka słów o komentarzach od siebie. Co prawda nie do końca w temacie, ale nie chcę zakładać kolejnego wątku o tematyce komentarzowej. Otóż cholera mnie bierze, kiedy widzę rozpisane na kilkanaście linijek komentarze, w których wytykane są literówki, czeskie błędy i podobne drobnostki. Nie wystarczy napisać: przejrzyj tekst pod kątem literówek? Rozumiem wytykanie autorowi czystych idiotyzmów, błędów merytorycznych, mieszania podmiotów, zdań tak źle poskładanych, że nawet po godzinnej medytacji nie można się domyślić o co chodzi, ale zlitujcie się, wypisanie każdej literówki w żaden sposób nie pomoże autorowi stać się lepszym pisarzem.
Świętomir 2012-02-11 14:02 Nie. Ale oszczędzi mu pracy nad przeszukiwaniem tego, aktualnie omawianego tekstu i poprawianiem go. Moim zdaniem to użyteczne. A gdy widzę taki komentarz pod nieswoim tekstem, po prostu go omijam i tyle. W czym problem?
mamut01 2012-02-11 14:05 Eeee tam - wg mnie to bardzo miłe, że ktoś zadał sobie trud i wypisał te błędy. Tak autor mógłby ich nie wyłapać. Natomiast irytujące - i z tym się zgodzę - jest przywiązywanie do owych literówek tak wielkiej wagi, jakby to one stanowiły o jakości tekstu, a nie treść czy styl.
exturio 2012-02-11 14:29 Problem w tym, Świętomirze, że to nie jest żaden feedback na temat rzeczywistej jakości opowiadania. Pomóc w eliminacji literówek może byle edytor tekstu. Fakt, że autor nie zadał sobie trudu, żeby dokładnie wszystko sprawdzić nie świadczy najlepiej i dlatego trzeba mu o tym powiedzieć, ale to powinno wystarczyć. Wyobraź sobie taką sytuację: zjawia się newbe. Pracował nad swoim tekstem kilka tygodni, dopracowywał fabułę, kreację postaci, studiował źródła (hehe, to trochę abstrakcyjny przykład, muszę przyznać). Wstawia tekst tutaj i jedyne co dostaje, to komentarze znęcające się nad literówkami. WTF? OK, może jego pomysł nie był najbardziej oryginalny, może wykonanie też pozostawiało wiele do życzenia, w końcu to nowicjusz. Ale trzeba mu o tym powiedzieć! Mam wrażenie, że ostatnio panuje tutaj trend nakazujacy najpierw wymuszać doskonalenie zapisu, a dopiero kiedy dostanie się (niemal) idelanie zapisane opowiadanie, komentować treść. Jasne, hupierbolizuję, ale tendencja jest -- jak dla mnie -- dość niepokojąca.
joseheim 2012-02-11 14:52 @exturio - edytor tekstu ni cholery nie pomaga, a sprawdzać własny tekst po względem drobnych błędów to mordęga. Kiedy autor wie, co miał na myśli, czasem odruchowo przeskakuje wzrokiem niektóre wyrazy czy zdania i zwyczajnie nie jest w stanie dostrzec, że gdzieś się, kolokwialnie mówiąc, walnął. Przynajmniej ja tak mam i podejrzewam, że przynajmniej część innych ludzi takoż. Dlatego błogosławię cierpliwych znajomych, którzy przeglądają moje teksty i je poprawiają również pod tym względem. Word zaś nie zauważy, kiedy napiszesz, że bohater "przylepił sobie plaser na nos", zamiast "plaster", bo oba te słowa są absolutnie poprawne i edytor nie podkreśli literówki.
Oczywiście, tego typu rzeczy nie stanowią o jakości tekstu. Ale na pewno nie zaszkodzi zadbać również o jego warstwę stylistyczną i językową. A prawdą pozostaje, że super oryginalny, ale kiepsko napisany tekst ma mniejszą szansę przebicia się niż opowiadanie może nieszczególnie genialne pod względem fabuły, ale napisane wartko, ciekawie i - uwaga - bez błędów, które mogą zrażać czytalników.
Przyjęłam jednak do wiadomości, skoro tak sobie życzysz, w Twoje teksty nie będę się nadmiernie wczytywać.
beryl 2012-02-11 14:53 IMO pomocne są oba typy komentarzy. Bo i ważne jesti wykonanie i pomysł. To dosyć logiczne, że poprawianie tego pierwszego zajmuje więcej "miejsca": bo i trzeba wytłuścić błąd i omówić, co właściwie jest źle. Chociaż rzeczywiście, jeżeli ktoś skupia się tylko na literówkach to jednak okazuje się być mało pomocny. Nie mniej, to jego sprawa :)
Mam wrażenie, że ostatnio panuje tutaj trend nakazujacy najpierw wymuszać doskonalenie zapisu, a dopiero kiedy dostanie się (niemal) idelanie zapisane opowiadanie, komentować treść. Jasne, hupierbolizuję, ale tendencja jest -- jak dla mnie -- dość niepokojąca. Ostatnio? :) Podobne zarzuty pojawiały się tutaj już ponad rok temu.
beryl 2012-02-11 14:54 edytor tekstu ni cholery nie pomaga, a sprawdzać własny tekst po względem drobnych błędów to mordęga. Jeżeli w wyniku postawienia literówki powstało nieistniejące słowo, to jak najbardziej pomaga.
joseheim 2012-02-11 14:56 @beryl - dlatego sięgnęłam po plaser, by zilustrować faktyczny problem. ; ) Każdy potrafi poprawić to, co mu się zaczerwieni, ale jest cala masa literówek, które się sprytnie kryją...
beryl 2012-02-11 15:01 Oczywiście, ale musiałem odnotować to, że jednak części z nich da się uniknąć, a niektórzy mimo wszystko nie potrafią zrobić sami nawet tego :P A metoda, by podrzucić tekst do przeczytania znajomym jest rewelacyjna i polecam ją również.
Świętomir 2012-02-11 15:02 Niestety, edytor tekstu pracuje mechanicznie. Poprawia może połowę literówek, a może i mniej. Bardzo często poprawny z jego pounktu widzenia wyraz jest błędny, bo źle odmieniony, albo dlatego, że istnieje podobny wyraz, który "nam się napisał" zamiast tego, co powinno być. Edytor tekstu nie wyłapie także błędów w zapisie nazw własnych i słów stworzonych przez autora na potrzeby tekstu. Przeciwnie, będzie je z uporem maniaka podkreślał. Nie wiem, jak innych, mnie to zwykle trochę irytuje. Ale to tak na marginesie.
Co do tendencji, o której piszesz, nie zauważyłem jej. Ja sam czasem produkuję całe litanie cytatów, które trzeba poprawić (choć fakt faktem, literówki zazwyczaj pomijam), ale oprócz nich na początku lub (rzadziej) na końcu komentarza umieszczam również uwagi ogólne dotyczące treści, jezyka i stylu. Zresztą błędy językowe najczęściej trzeba dokładnie wskazać, bo ich popełnieie ewidentnie nie jest literówką, tylko zwykłą nieznajomością języka. Jak autor ma je poprawić, gdy nie wie, o co chodzi? Wtedy dopiero musi mieć WTFa. ;)
Nowicjuszem, o jakim piszesz, nieskromnie powiem, sam byłem (i zapewne nadal jestem), kiedy tu trafiłem miesiąc temu. I dostałem zarówno wytknięcie pomyłek , jak i ogólne opinie o tekście. Niczego mi w nich nie brakowało (może poza - hehe - większą ilością czytelników). A dokładne wskazanie błędów - nie powiem - bardzo usprawniło wprowadzanie poprawek.
exturio 2012-02-11 15:09 Ekstrapolujecie mój postulat na wszystkie typy błędów stylistyczno-składniowych, a wyraźnie napisałem, że chodzi mi o literówki, czeskie błędy i podobne dziwolągi. Powtórzę -- nie mam nic przeciwko wytykaniu błędów jako takich, szczególnie jeśli są istotne. Wkurza mnie jedynie, że znaczna część komentujących skupia się tylko i wyłącznie na błędach, w dodatku najczęściej błahych i mało istotnych, całkowicie pomijając warstwę fabularno-merytoryczną tekstu (zakładając, że taka istnieje).
AdamKB 2012-02-11 15:16 Edytor tekstu nie wyłapie także błędów w zapisie nazw własnych i słów stworzonych przez autora na potrzeby tekstu. Przeciwnie, będzie je z uporem maniaka podkreślał. Słownik użytkownika. Niedogodność --- należy wprowadzić odmieniony przez wszystkie przypadki, żeby idiota Word nie czepiał się na przykład wołacza.
Świętomir 2012-02-11 15:33 Adamie, robię to. Ale z drugiej wprowadzać do słownika imię postaci, która występuje w jednym kilkustronicowym tekście i prawdopodobnie więcej się nie powtórzy? Dobrze że chociaż imiona niektórych słowiańskich bogów mój OO rozpoznaje... :p
AdamKB 2012-02-11 19:01 Jasne, w takim przypadku nie warto.
komandorjaspastuszek 2012-04-01 21:45 Ok, a ja mam pewne zobowiązania IRL i na czytanie opowiadań na NF mam czas głównie w środkach transportu. Dlatego czytam zwykle na Kundlu, na którym polskich liter nie uświadczycie, a nawet używanie innego znaku interpunkcyjnego niż kropka jest niełatwe. I co mi zrobicie? Poradzicie nie komentować w ogóle?
beryl 2012-04-02 01:03 Skażemy na piekło.
joseheim 2012-04-02 07:54 Skarzemy, Berylku. ; )
AdamKB 2012-04-02 12:16 :-) Było zamiast Kundla wziąć coś rasowego. :-)
joseheim 2012-04-02 13:42 Zaraz, moment, teraz się zaplątałam między karaniem i skazywaniem. ; / Zapomnijcie, że się odzywałam. O.o (Mój mały rozumek nie działa prawidłowo ani od rana, ani w pracy...)
beryl 2012-04-02 15:38 Adamie, kundelki są inteligentniejsze ;P
Joseheim... bez komentarza :)
joseheim 2012-04-02 19:25 No, wiem... Myślę, że muszę przestać wchodzić na portal przed południem, czyli zanim mój mózg zaskoczy. ; /
beryl 2012-04-02 21:10 Wcześniej też zaskakuje. Niekoniecznie mądością :)
joseheim 2012-04-02 21:13 (Zamyka się w sobie) ; P
beryl 2012-04-02 21:20 Otwórz się na mnie, nie bądź taka :P
joseheim 2012-04-02 21:24 Teraz to będziesz mnie musiał obłaskawić. ; P
joseheim 2012-04-02 21:54 ...to znak i przeznaczenie. Teraz już na pewno nie powiem Ci, jak, bo się komunikator wypopsuł. ; ]
beryl 2012-04-02 22:02 Jasne, jasne : )
|
|
|
05/2012
Wydanie Specjalne 01/2012 |
Czas Fantastyki 1/2012 |
|
|